Dodaj do ulubionych

Zarządcy nie chcą pobierać opłat za wodę od wsp...

19.10.06, 21:07
Oto efekt monopolu. Całkowite nieliczenie się z klientem. W końcu on i tak MUSI kupić wodę od MPWiK.
Obserwuj wątek
    • kazimierzp Jest to wynik radosnej twórczości parlamentu! 19.10.06, 22:37
      Sejm wprowadził takie zapisy prawa (sejm poprzedniej kadencji!!!) które umozliwiły taką dyktaturę firm wodociągowych! Nic się nie stanie jeżeli niepłacacym będzie się odcinac wodę, przy prądzie nikomu ręka nie drży. Dlaczego członkowie wspólnot mają obowiązek płacenia za innych współwłaścicieli! Oni sobie tych współwłaścicieli nie wybierali!
      Jeżeli ktos chce aby płacono za tych co nie chcą to niech płaci! ale może z budżetu sejmu, państwa.
      Zasadą powinno być, że jeżeli ktoś komu coś chce pomóc to na własny koszt, a nie innej osoby, czy podmiotu gospodarczego. Nasi wybrańcy mają dziwną łatwość rozdawnictwa pieniędzy, cudzych pieniędzy. Może zapłacą za takie legislacyjne bzdury z własnych diet, zarobków. Wtedy wyrażą rzeczywistą troskę o tych "biednych", a może wtedy zmądrzeją!?!?!
    • Gość: dro Re: Zarządcy nie chcą pobierać opłat za wodę od w IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.06, 07:57
      e tam musi ... rzecznik mpwik zaraz ci powie ze nie ma obowiazku i mozesz
      kupowac ... wode w butelkach ;-)))

      a tak mi cos dzis wesolo ;-)
      • Gość: człowiek pracy Tego nie, tamtego nie - bla bla bla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 08:45
        Ja też chcę płacić sam za swoją wodę, a nie kredytować cwaniaczków z mojej
        wspólnoty, którzy nie płacą. Znowu odpowiedzialność zbiorowa, bo nie mogą
        odciąć w mieszkaniu wody - to niech podają dłużników do KRD lub do sądu, albo
        do straży miejskiej albo na policję...
        • Gość: Fix Solidarne państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 08:53
          To jest chyba tzw. SOLDARNE PAŃSTWO propagowane przez braci mniejszych ???
          • Gość: ale ale Re: Solidarne państwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.06, 15:56
            pieprze..ie o kaczynskich jest raczej bez sensu, bo z tego co wiem to ustawa jest tak stara, ze kaczki nie maczały w niej palców. A jeżeli masz problem to napisz do posłów z UW, SLD, którzy od upadku komuny byli w sejmie w roznych partiach i mieli możliwosc zmiany ustawy. kaczory sa u władzy od 1 roku i oczekuje sie od nich zniszczenia całej pozostałości po komunie, zrzuca sie na nich wszystkie bolączki całe zło w Polsce przez nich. A MOZE BY TAK ZACZAC ZMIENIAC POLSKE OD SIEBIE. Zrób cos w tym kierunku by pomysł ustawy zmieniajacj to prawo trafił do sejmu, napisz do parlamentarzysty na którego głosowałeś że wartałoby zmienic ta ustawe i wtedy rozlicz go i jego partyjnych kolegów. Kazdy umie pieprz.c ale robic nie ma komu.
            pis
            • Gość: sprawiedliwy Re: Solidarne państwo IP: *.wroclaw.mm.pl 20.10.06, 23:33
              Gość portalu: ale ale napisał(a):

              > A jeżeli masz problem to nap
              > isz do posłów z UW, SLD, którzy od upadku komuny byli w sejmie w roznych
              partia
              > ch i mieli możliwosc zmiany ustawy. kaczory sa u władzy od 1 roku i oczekuje
              si
              > e od nich zniszczenia całej pozostałości po komunie, zrzuca sie na nich
              wszystk
              > ie bolączki całe zło w Polsce przez nich.

              Cóż za wybiórcza pamięć! albo może kłopoty z zapamiętywaniem?
              Otóż, "kaczki", jak byłeś/aś uprzejmy/a nazwać miłościwie (acz mam nadzieję że
              już niedługo) panującego nam premiera i prezydenta, zajmowały stanowiska
              ministerialne (albo równorzędne - np. prezes NIK) w KAŻDYM rządzie, gdy nie
              rządziła SLD, a Tusk, Rokita i inni z PO, niestety, nie (to znaczy nie w każdym
              bo przyznaję że raz po raz zajmowali stanowiska rządowe). A przypominam że jak
              rządziło SLD to nigdy nie współrządziła UD, KLD, UW czy PO.
              Więc jeśli można mieć pretensje do kogokolwiek o spieprzenie naszego kochanego
              państwa to raczej do "kaczek", jak byłeś/aś uprzejmy/a nazwać miłościwie (acz
              mam nadzieję że już niedługo) panującego nam premiera i prezydenta, a nie do PO.
    • Gość: Kajtek Zarządcy nie chcą pobierać opłat za wodę od wsp.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:06
      Wszystko to prawda ale moim zdaniem główna przyczyna leży po stronie ustawy o
      własności lokali, która stworzyła wspólnoty mieszkaniowe. Taką wspolnotę, a
      wlaściwie współwlaścicieli posiadających udziały, zarząd wspólnoty i zarządcę
      obowiązują raz przepisy ustawy o własności, drugi raz kodeksu cywilnego i
      postepowania cywilnego. Nie ma prostej drogi by zarząd, zarządca miał ułatwioną
      drogę do windykacji zaleglości, najpierw uchwała, później sąd cywilny. W sądzie
      wiele spraw padnie z powodów formalnych bez rozstrzygnięcia merytorycznego. Na
      dodatek wiele zaleglosci powstaje gdyż gmina nie przekazuje pieniędzy za
      najemców komunalnych. A wszyscy winą obarczają wspolnotę bądż zarząd. MPWiK też
      idzie na łatwiznę, bo ma lobby w sejmie.
      • Gość: Koks Nadinterpretacja prawa przez monopolistę (MPWiK) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:00
        Istota problemu sprowadza się do stwierdzenia, czy MPWiK we Wrocławiu zgodnie z
        prawem określa wymagania techniczne, które należy spełnić aby przejść na
        indywidualne rozliczanie zużycia wody?
        Chodzi o praktycznie niemożliwy do spełnienia wymóg wyprowadzenia zaworów
        odcinających dopływ wody poza lokal mieszkalny (zapis w nawiasie tłustym
        drukiem)

        Naszym zdaniem mamy w tym przypadku z oczywistą nieuprawnioną interpretacją
        rozszerzającą przepisów ustawowych przez monopolistę.
        W art. 6 ust. 6 stawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o zmianie ustawy o zbiorowym
        zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych
        ustaw określono warunek zawarcia indywidualnej umowy następująco: „…jest
        możliwy odczyt wskazań wodomierzy w terminie uzgodnionym… z właścicielem lub
        zarządcą”

        Na stronie internetowej MPWiK we Wrocławiu www.mpwik.wroc.pl/print.php?
        pid=252 tak określono te wymagania:
        „Rozliczanie wspólnot mieszkaniowych za pośrednictwem zarządców ma miejsce w
        całej Polsce, a także w innych europejskich miastach, takich jak Berlin czy
        Sztokholm. Nie jest więc wyrazem złej woli MPWiK, czy wynikiem nie radzenia
        sobie z indywidualnym opomiarowaniem. Co więcej, MPWiK umożliwia podpisywanie
        umów indywidualnych mieszkańcom budynków wielolokalowych. Jest to możliwe po
        spełnieniu warunków określonych szczegółowo w znowelizowanej ustawie o
        zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków (DZ. U. Nr 85,
        poz. 729 z 16 maja 2005 r.), która weszła w życie 17 sierpnia 2005 r. Warunki
        są precyzyjnie określone w Art. 6, ust. 6.
        Warunki, które należy spełnić, by indywidualnie rozliczać się z MPWiK mogą być
        kłopotliwe i to one najczęściej stanowią barierę w efektywnym uzyskiwaniu
        porozumienia z zarządcami, jednak są konieczne. Tylko dostosowanie instalacji
        wewnętrznej w sposób określony w ustawie przez wspólnotę lub zarządcę umożliwia
        odcięcie wody w jednym lokalu tak, by pozostałe jej nie traciły.
        Gdyby MPWiK podpisało umowy indywidualne, ale nie miało możliwości odcięcia
        wody dłużnikom w poszczególnych lokalach (czyli nie było zaworów odcinających
        na zewnątrz lokali, bo do lokalu dłużnik pracownika może nie wpuścić),
        windykowanie byłoby nieskuteczne a za niezapłacone należności, w szerszej
        perspektywie, obciążeni zostaliby klienci uczciwie płacący za wodę”.
        • Gość: Zex Pretensje kierujmy do radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:19
          Opracowanie i uchwalenie regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków
          na obszarze Wrocławia należy do kompetencji Rady Miejskiej Wrocławia

          Ustawa przewiduje w art. 6 ust. 7, iż przedsiębiorstwo wodociągowo-
          kanalizacyjne może wyrazić zgodę na zawarcie umowy z osobą korzystającą z
          lokalu, w budynkach, o których mowa w ust. 5 (a więc w budynkach
          wielolokalowych), w przypadku, gdy nie są spełnione warunki, o których mowa w
          ust. 6 (zmiana Ustawy dokonana ustawą z dnia 22 kwietnia 2005 r. o zmianie
          ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz
          niektórych innych ustaw - Dz.U. z 2005 r. Nr 85, poz. 729).

          Konkludując, przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne ma obowiązek
          indywidualnego zawarcia umowy na dostarczanie wody lub odprowadzanie ścieków
          jedynie w wypadku spełnienia przez odbiorcę wody wymogów z art. 6 ust. 6
          powołanej wyżej ustawy.

          Uchwała Rady Miejskiej z 12 stycznia 2006 r. została dwukrotnie przez Radę
          zmieniona. W związku z tymi zmianami uchwała nie posiada jeszcze tekstu
          jednolitego. 22 lipca 2006 r. weszła w życie Uchwała nr LI/3140/06 z dnia 18
          maja 2006 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XLVI/3014/06 Rady Miejskiej Wrocławia
          z dnia 12 stycznia 2006 roku w sprawie regulaminu dostarczania wody i
          odprowadzania ścieków na obszarze Wrocławia.

          Nie powinniśmy się dziwić, że MPWiK korzysta z bałaganu legislacyjnego na
          szczeblu Gminy Miejskiej Wrocław i nie zawiera umów indywidualnych z odbiorcami
          wody w budynkach wielolokalowych.

          Jeszcze w tym roku mamy możliwość "podziękować" radnym za ten bałagan i wybrać
          do Rady Miejskiej Wrocławia ludzi, którzy chcą i potrafią wymusić na MPWiK
          realizację obowiązku indywidualnego zawarcia umowy na dostarczanie wody lub
          odprowadzanie ścieków w wypadku spełnienia przez odbiorcę wody wymogów z art. 6
          ust. 6 powołanej wyżej ustawy
          • Gość: Zeto Do wiadomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:31
            ZARZĄDZENIE NR 8355/06
            PREZYDENTA WROCŁAWIA
            z dnia 3 sierpnia 2006 r.


            w sprawie nagrody rocznej Prezesa Zarządu Miejskiego
            Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Spółka z ograniczoną
            odpowiedzialnością


            Na podstawie art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 3 marca 2000 roku o
            wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz.U.
            Nr 26, poz. 306, ze zmianami) oraz § 6 ust. 1 i 2 zarządzenia
            nr 8175/06 Prezydenta Wrocławia z dnia 26 czerwca 2006 r. w sprawie
            szczegółowych zasad i trybu przyznawania nagrody rocznej Prezesom
            Zarządów jednoosobowych spółek prawa handlowego Miasta Wrocław,
            zarządza się, co następuje:

            § 1

            W związku z wnioskiem Rady Nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa
            Wodociągów i Kanalizacji Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością o
            przyznanie nagrody rocznej, złożonym w dniu 23 czerwca 2006 r. w
            Biurze Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miejskiego Wrocławia,
            przyznaje się Panu Markowi Trawińskiemu, Prezesowi Zarządu
            Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Spółka z
            ograniczoną odpowiedzialnością, nagrodę roczną za rok 2005 w
            wysokości 53.300,00 zł (słownie: pięćdziesiąt trzy tysiące trzysta
            złotych).

            § 2

            Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podpisania.


            P R E Z Y D E N T
            WROCŁAWIA
            Rafał Dutkiewicz

            • Gość: zalamany fajnie sie dutkiewicz bawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:42
              za nasze sianko
        • daniel_michalak Re: Nadinterpretacja prawa przez monopolistę (MPW 20.10.06, 11:31
          Właśnie tak, powołują się na ustawę formułując swoje bzdurne wymagania, gdy w
          ustawie jest napisane zupełnie coś innego.
        • Gość: sprawiedliwy Re: Nadinterpretacja prawa przez monopolistę (MPW IP: *.wroclaw.mm.pl 20.10.06, 23:46
          Uważam osobiście że stanowisko WPWiK w sprawie wymagań technicznych to jakieś
          kompletne banialukli, a mianowicie:
          1. Woda to nie prąd, gdzie można zabrać kable i w ten sposób uniemożliwić
          korzystanie z przyłacza, więc
          2. Nie ma znaczenia czy zawór jest na zewnątrz czy wewnątrz lokalu, bo przecież
          gdziekolwiek by on nie był to zawsze nieuczciwy użytkownik może sobie go
          odkręcić (a jak ktoś nie płaci za rachunki to ma generalnie w d... jakieś
          kłódki czy plomby).
          3. w stosunku do pkt 2. z pkt widzenia prawnego jest nawet lepiej jeśli zawór
          jest wewnątrz lokalu, bo jak jest na zewnątrz to naprawdę trudno jest komuś
          udowodnić że to on ten kurek odkręcił (np. po zerwaniu plomby czy innych
          zabezpieczeń ze WSZYSKICH zaworów w klatce schodowej) a jak jest w lokalu to
          raczej żaden sędzia nie uwierzy że przyszły krasnoludkiw nocy i komuś plombę w
          mieszkaniu zerwały.

          Twierdzę wobec tego że MPWiK strasznie ...leje wodę :) w sprawie warunków
          technicznych przyłączy indywidualnych i sprawa nadaje się do UOKiK bo jest to
          działanie ewidentnie monopilstyczne co jest w Polsce ZAKAZANE przez prawo!
      • Gość: bobo Re: Zarządcy nie chcą pobierać opłat za wodę od w IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.06, 12:52
        ale Ty sprawiedliwy to pitulisz. Poczytaj co inni na FORUM piszą .Oni/nie
        wszyscy/ znają sie na tym nie tak jak Ty..
    • Gość: Waldek Zarządcy nie chcą pobierać opłat za wodę od wsp.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:27
      W tych wodociągach to nie ma kto już pracować.Tych którzy coś umieli pan
      trawiński zwolnił i zatrudnił swoich znajomków którzy na niczym się nie znają i
      nic im się nie chce robić.Tam jaby wysłał prawdziwą kontrolę to afera z Renatą
      Berger to pikuś.
    • Gość: Ala Zarządcy nie chcą pobierać opłat za wodę od wsp.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:36
      W MPWik pozostali już prawie sami durnie.Nawet nie umieją postępować przy
      wydawaniu technicznych warunków uzgodnień dla przyłaczy.
    • daniel_michalak Liczniki na korytarzu to bzdura 20.10.06, 11:29
      MPWiK wymyśliło sobie samo ten wymóg powołując się na ustawę, a w ustawie nie ma
      o tym ani słowa. Ustawa nakłada obowiązek udostępnienia liczniak do odczytu, a
      nie umieszczenia go na klarce schodowej. W znakomitej większości kamienic
      liczniki energii i gazu są w mieszkaniach i zarówno gazownia, jak i energetyka
      dają sobie radę, tylko nieszczęśliwe wodociągi nie mogą sobie poradzić. A może
      tak zacząć podawać ich do sądu za odmowę podpisania indywidualnej umowy?
      • wrockowski Re: Liczniki na korytarzu to bzdura 20.10.06, 13:23
        daniel_michalak napisał:

        > MPWiK wymyśliło sobie samo ten wymóg powołując się na ustawę, a w ustawie nie
        > ma
        > o tym ani słowa. Ustawa nakłada obowiązek udostępnienia liczniak do odczytu, a
        > nie umieszczenia go na klarce schodowej.

        OBawiam się, ze dziennikarz cos nachrzanił. Interesowalem sie tym tematem -
        przeczytalem nie raz ustawe, byłem w MPWiK. Wodomierz może być nadal w
        mieszkaniu (inna kwestia, czy ktoś, kto nie płaci, wpuści odczytujących, by
        spisali stan licznika).
        Najważniejsza jest kwestia odcięcia wody dłużnikowi - w ustawie jest napisane,
        że można podpisać umowę indywidualną m.in. jesli "został uzgodniony z
        właścicielem lub zarządcą sposób przerwania dostarczania wody do lokalu bez
        zakłócania dostaw wody do pozostałych lokali; w szczególności przez możliwość
        przerwania dostarczania wody do lokalu rozumie się założenie plomb na
        zamkniętych zaworach odcinających dostarczanie wody do lokalu".
        W praktyce oznacza to konieczność zamontowania zaworów odcinajacych doplyw do
        mieszkania poza mieszkaniem (zawór w mieszkaniu nie miałby wiekszego sensu,
        chyba że ktoś naiwnie wierzyłby w to, ze taki dluznik spokojnie sobie mieszka z
        zaplombowanym zakręconym zaworem i grzecznie biega po wodę do punktu
        zastępczego, o którym też mówi ustawa). A to wiąże się z przeróbkami istalacji
        w budynku, która nie należy MPWiK. Przeróbkami oczywiście na koszt wspólnoty...
        • Gość: Zdziwiony Złodziej, czy nie złodziej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:30
          W tym dziwnym kraju niestety tak będzie, jeżeli będą podwójne standardy
          postępowania wobec osób dopuszczających się zwykłej kradzieży i pasożytnictwa.
          Kiedyś jakaś babcia w supermarkecie ukradła batonika, to szybko zasiadła na
          ławie oskarżonych w sądzie.
          Natomiast lokator, który zużywa dostarczoną mu wodę i nie płaci za nią
          pozostaje pod szczególną ochroną. Czy to nie jest kradzież? To mniej więcej
          tak, jak gdyby klient w sklepie zapakował towar do koszyka i wyszedł bez
          zapłacenia.
          Do tego dochodzi jeszcze pasożytnictwo, gdyż za takiego lokatora (złodzieja)
          płacą pozostali mieszkańcy budynku. Częściowo sami dajemy przyzwolenie
          złodziejom i pasożytom.
          Mówienie o trudnej sytuacji materialnej niektórych lokatorów należy odłożyć
          między bajki. Ci ubodzy najczęściej są solidnymi w opłacaniu za mieszkanie i
          media. To najczęściej cwaniaczki wykorzystują okazję i nie płacą za zużytą wodę.
          Pasożytują na pozostałych.
          Pomijam oczywiście tzw. lumpenproletariat, który stanowi znikomy procent
          lokatorów.
          Dla faktycznie ubogich są dostępne dodatki mieszkaniowe, ale po nie trzeba się
          pofatygować do MOPSu.
        • Gość: sprawiedliwy Re: Liczniki na korytarzu to bzdura IP: *.wroclaw.mm.pl 20.10.06, 23:58
          wrockowski napisał:

          > W praktyce oznacza to konieczność zamontowania zaworów odcinajacych doplyw do
          > mieszkania poza mieszkaniem (zawór w mieszkaniu nie miałby wiekszego sensu,
          > chyba że ktoś naiwnie wierzyłby w to, ze taki dluznik spokojnie sobie mieszka
          > z
          >
          > zaplombowanym zakręconym zaworem i grzecznie biega po wodę do punktu
          > zastępczego, o którym też mówi ustawa).

          W tym rozumowaniu są dwa zasadnicze i fundamentalne błędy
          1. Plomby są nie po to żeby złodziej nie mógł zaworów otworzyć, tylko po to
          żeby stwierdzić ich (ewentualne) bezprawne otwarcie.
          2. W związku ztym LEPIEJ jest (co już napisałem wyżej) żeby one były WEWNĄTRZ
          lokalu a nie na zewnątrz. Ponieważ jeśli są wewnątrz to prawdopodbieństwo tego
          że sędzia w sądzie uwierzy że to nie złodziej je otworzył jest MINIMALNE, jeśli
          natomiast złodziej (np. w nocy) zerwie plomby ze WSZYSTKICH zaworów na klatce
          schodowej i przy "okazji" otworzy swój to naprawdę trudno będzie mu cokolwiek
          udowodnić


          • wrockowski Re: Liczniki na korytarzu to bzdura 21.10.06, 10:30
            Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

            > W tym rozumowaniu są dwa zasadnicze i fundamentalne błędy
            > 1. Plomby są nie po to żeby złodziej nie mógł zaworów otworzyć, tylko po to
            > żeby stwierdzić ich (ewentualne) bezprawne otwarcie.
            Nie wiem, gdzie w moim poście wyczytałeś cokolwiek o złodziejach. Tak się
            składa, że ustawa wskazuje plombom jednak inną funkcje: "w szczególności przez
            możliwość przerwania dostarczania wody do lokalu
            rozumie się założenie plomb na zamkniętych zaworach odcinających dostarczanie
            wody do lokalu".

            > 2. W związku ztym LEPIEJ jest (co już napisałem wyżej) żeby one były WEWNĄTRZ
            > lokalu a nie na zewnątrz. Ponieważ jeśli są wewnątrz to prawdopodbieństwo
            tego
            > że sędzia w sądzie uwierzy że to nie złodziej je otworzył jest MINIMALNE,
            jeśli
            >
            > natomiast złodziej (np. w nocy) zerwie plomby ze WSZYSTKICH zaworów na klatce
            > schodowej i przy "okazji" otworzy swój to naprawdę trudno będzie mu cokolwiek
            > udowodnić
            A jak sobie wyobrażasz sprawdzanie czy plomby nadal są na tym zamontowanym
            wewnątrz zaworze? Rozumiem, że proponujesz regularne wizyty pracownikow
            wodociagow w takim mieszkaniu? Oczywiscie kazdy dluznik z takim zaplombowanym
            (lub juz nie) zaworem z przyjemnoscia bedzie ich np. co tydzien wpuszczal i
            zapraszal na kawe (z wody pobranej oczywiscie poza mieszkaniem).
            A jak nie, to oczywiscie policja z radością wydeleguje mały lotny pluton, ktory
            bedzie jeździł po miescie i wyważał pracownikom MPWiK drzwi do mieszkan
            opornych dłuzników (oczywiście po uchwaleniu przepisu, który na to pozwala),
            którzy nie chca pokazac, czy jeszcze nie zerwali plomby.

            Reasumując: jak wyobrażasz sobie skuteczną kontrolę plomb na zaworach, które
            znadują się wewnątrz mieszkań?
            • Gość: sprawiedliwy Re: Liczniki na korytarzu to bzdura IP: *.wroclaw.mm.pl 21.10.06, 12:43
              wrockowski napisał:

              > Nie wiem, gdzie w moim poście wyczytałeś cokolwiek o złodziejach. Tak się
              > składa, że ustawa wskazuje plombom jednak inną funkcje: "w szczególności
              przez
              > możliwość przerwania dostarczania wody do lokalu
              > rozumie się założenie plomb na zamkniętych zaworach odcinających dostarczanie
              > wody do lokalu".

              Napisałeś "dłużnik", a w moim pojmowaniu świata, jak ktoś NADAL pobiera towar
              mimo że wie że za niego nie zapłaci (a przecież temu mają zapobiegać zamkniete
              zawory) to jest już ZŁODZIEJEM a nie tylko dłużnikiem. Wybacz jeśli różnimy się
              w definicjach. A więc jak ktoś ze względów losowych nie może zapłacić za towar
              który zużytkował, ale przestał go pobierac to wg. mnie jest dłużnikiem, a jak
              ktoś jest dłużnikiem i nadal ten towar pobiera to jest ZŁODZIEJEM.


              > A jak sobie wyobrażasz sprawdzanie czy plomby nadal są na tym zamontowanym
              > wewnątrz zaworze? Rozumiem, że proponujesz regularne wizyty pracownikow
              > wodociagow w takim mieszkaniu? Oczywiscie kazdy dluznik z takim zaplombowanym
              > (lub juz nie) zaworem z przyjemnoscia bedzie ich np. co tydzien wpuszczal i
              > zapraszal na kawe (z wody pobranej oczywiscie poza mieszkaniem).
              > A jak nie, to oczywiscie policja z radością wydeleguje mały lotny pluton,
              ktory
              >
              > bedzie jeździł po miescie i wyważał pracownikom MPWiK drzwi do mieszkan
              > opornych dłuzników (oczywiście po uchwaleniu przepisu, który na to pozwala),
              > którzy nie chca pokazac, czy jeszcze nie zerwali plomby.
              >
              > Reasumując: jak wyobrażasz sobie skuteczną kontrolę plomb na zaworach, które
              > znadują się wewnątrz mieszkań?

              Zawory na zewnątrz lokalu mają te samą wadę prawną: klatka schodowa to teren
              prywatny i jeśli policja nie ma nakazu to też nie może tam wejść. Tym bardziej
              dotyczy to inspektora MPWiK. Z tego powodu uważam że zawór w lokalu ma mniej
              wad niż na zewnątrz (co wykazałem poprzednio). Ale rozumując twoim tokiem,
              dochodzimy do absurdalnego (moim zdaniem) wymagania by liczniki i zawory
              INDYWIDUALNE były POZA BUDYNKIEM. Ale nie mieszkamy w strefie podzwrotnikowej i
              CZASAMI jest u nas MRÓZ, więc to rozwiązanie odpada.

              Jedynym rozwiązaniem jest zmiana prawa tak by w przypadku braku dostępu do
              liczników mediów na zewnąrz (lokalu, czy budynku) właściciel mieszkania miał
              obowiązek wpuścić inspektora dostawcy mediów do lokalu w celu kotroli stanu
              urzadzeń przesyłowych pod karą grzywny.
              • wrockowski Re: Liczniki na korytarzu to bzdura 21.10.06, 14:57
                Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

                > Napisałeś "dłużnik", a w moim pojmowaniu świata, jak ktoś NADAL pobiera
                towar
                > mimo że wie że za niego nie zapłaci (a przecież temu mają zapobiegać
                zamkniete
                > zawory) to jest już ZŁODZIEJEM a nie tylko dłużnikiem.
                A... Jeśli tak, to przychylam się - nie zrozumiałem, co miales na myśli.

                > Zawory na zewnątrz lokalu mają te samą wadę prawną: klatka schodowa to teren
                > prywatny i jeśli policja nie ma nakazu to też nie może tam wejść. Tym
                bardziej
                > dotyczy to inspektora MPWiK.
                I tu wracamy do ustawy i jednego z warunkow: "został uzgodniony z właścicielem
                lub zarządcą sposób przerwania dostarczania
                wody do lokalu bez zakłócania dostaw wody do pozostałych lokali" - kwestia
                dogadania się z zarządcą. Bez nakazu sądowego do mieszkania nie wejdziesz, na
                klatke(przy pomocy zarządcy lub uczynnego sąsiada) - i owszem.

                > Ale rozumując twoim tokiem,
                > dochodzimy do absurdalnego (moim zdaniem) wymagania by liczniki i zawory
                > INDYWIDUALNE były POZA BUDYNKIEM.
                Nikt nigdzie nie wymaga, by liczniki były poza budynkiem. W budynku zawsze jest
                wodomierz główny i nawet jeśli ktoś nie wpuszcza nikogo, by mógł odczytac
                wskazanie wodomierza, to zawsze mozna to wyliczyc wlasnie dzieki wodomierzowi
                glownemu.

                > Jedynym rozwiązaniem jest zmiana prawa tak by w przypadku braku dostępu do
                > liczników mediów na zewnąrz (lokalu, czy budynku) właściciel mieszkania miał
                > obowiązek wpuścić inspektora dostawcy mediów do lokalu w celu kotroli stanu
                > urzadzeń przesyłowych pod karą grzywny.
                Calkowicie popieram! Niestety, bez perspektywy odpowiednich sankcji wiele
                ustalen i regulacji pozostaje martwych.
            • Gość: sprawiedliwy cd .. IP: *.wroclaw.mm.pl 21.10.06, 13:01
              > A jak sobie wyobrażasz sprawdzanie czy plomby nadal są na tym zamontowanym
              > wewnątrz zaworze? Rozumiem, że proponujesz regularne wizyty pracownikow
              > wodociagow w takim mieszkaniu? Oczywiscie kazdy dluznik z takim zaplombowanym
              > (lub juz nie) zaworem z przyjemnoscia bedzie ich np. co tydzien wpuszczal i
              > zapraszal na kawe (z wody pobranej oczywiscie poza mieszkaniem).
              > A jak nie, to oczywiscie policja z radością wydeleguje mały lotny pluton,
              ktory
              >
              > bedzie jeździł po miescie i wyważał pracownikom MPWiK drzwi do mieszkan
              > opornych dłuzników (oczywiście po uchwaleniu przepisu, który na to pozwala),
              > którzy nie chca pokazac, czy jeszcze nie zerwali plomby.
              >
              > Reasumując: jak wyobrażasz sobie skuteczną kontrolę plomb na zaworach, które
              > znadują się wewnątrz mieszkań?

              A jak sobie wyobrażasz kontrole liczników na zewnątrz lokali?
              Efekt bedzie ten sam, tyle ze jak ktoś zerwie plombe na korytarzu to trudno
              będzie cokolwiek komukolwiek udowodnić ,a jak zerwie plombę wewnątrz to wiadomo
              kto to zrobił. Za kradzież prądu idzie się do więzienia, za kradzież wody też.
              Więc wsadzasz złodzieji do pierdla, dzieciaki do domu dziecka, lokal jest pusty
              = efekt osiągnięty. A jak masz licznik na zewnątrz to sprawa się ciągnie
              latami, w dzień inspektor plomby zakłada, a w nocy KTOŚ je zrywa. Ciekawe kto?
              • wrockowski Re: cd .. 21.10.06, 15:02
                Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

                > A jak sobie wyobrażasz kontrole liczników na zewnątrz lokali?
                > Efekt bedzie ten sam, tyle ze jak ktoś zerwie plombe na korytarzu to trudno
                > będzie cokolwiek komukolwiek udowodnić ,a jak zerwie plombę wewnątrz to
                wiadomo
                >
                > kto to zrobił.

                Ok, ale wciaz problemem jest dostep do lokalu, a dokladniej brak sankcji za
                niewpuszczenie odczytywacza itp., ale o tym już obaj pisalismy i jest chyba
                pelna zgoda. Bez tych przepisow zaden zarzadca nie zgodzi sie umowy
                indywidualne, bo to wlasnie z uzgdonieniu z zarzadca ma funkcjonować system
                odcinania wody.
                • Gość: sprawiedliwy Re: cd .. IP: *.wroclaw.mm.pl 21.10.06, 17:47
                  wrockowski napisał:

                  > Ok, ale wciaz problemem jest dostep do lokalu, a dokladniej brak sankcji za
                  > niewpuszczenie odczytywacza itp., ale o tym już obaj pisalismy i jest chyba
                  > pelna zgoda. Bez tych przepisow zaden zarzadca nie zgodzi sie umowy
                  > indywidualne, bo to wlasnie z uzgdonieniu z zarzadca ma funkcjonować system
                  > odcinania wody.

                  No tak :)
                  • Gość: kika Re: cd .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 08:20
                    Może wreszczie obudzi się Gmina i wźmie za ten problem.
                    Przecież te molohy nie wpędziły WM w długi za jednego czy dwóchdłużników.
                    Olbrzymie długi świadczą , ze do MPWiK nie wpływały również wpłaty uczciwe
                    płacących właścicieli.
                    Kto wreszczie sprawdzi co się ztymi wpłatami działo.
                    Jeśli Gmina powołała te spólki, tom niech się teraz wykaże i sprawdzi.
                    I druga sprawa.
                    Z tego co wiem, mają oni w umowach rozliczanie mediów ( wody) oraz windykacja
                    należności.
                    Dlaczego Gmina tego nie egzekwuje od tych molohów.
                    przecież w przypadku nie wykonywania należycie czynności wynikających z umowy,
                    można ją rozwiązać - jak z ADMINISTRATOREM !!!
                    A molohy w ten sposób walczą o dodatkowe pieniądze za rozliczanie, mimo że mają
                    to w umowach.
                    Trzecia sprawa.
                    Jeśli molohy nie spsały umowy z MPWiK na dostawę wody, to dlaczego MPWiK nie
                    skrzysta z możliwości wynikających z ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu .... i
                    grzywny do 5.000 zł.
                    Chyba im nie zależy na załatwieniu sprawy bo i tak w cenie wody jest ich
                    nieudolność.
                    A najbardziej w tym wszystkim winna jest BEZCZYNNA Gmina !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka