Gość: www.nop.org.pl
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
28.03.03, 22:34
10 MITÓW UNII EUROPEJSKIEJ
1. Wejście do Unii Europejskiej zmniejszy bezrobocie, bo ludzie będą mogli
pracować za granicą, a w Polsce nastąpi rozkwit drobnych przedsiębiorstw.
a) W efekcie ponad 10-letniego dostosowywania krajowych przepisów do wymogów
Brukseli bezrobocie w Polsce przekracza 4 mln osób, a coroczna strata w
gospodarce wynosi 20 mld zł.
b) Bezrobocie w UE już w roku 1990 wynosiło 8%, w 1992 - 9%, w 1994 - 11 % i
z roku na rok narasta. Brakuje pracy dla rodzimych mieszkańców, trudno więc
przypuszczać, by znalazła się ona dla nas. Proces globalizacji ekonomii
spowodował powszechną recesję - w jej efekcie, tylko w najbardziej
rozwiniętych gospodarczo Niemczech, w roku 2003 przewiduje się 4,5 mln
bezrobotnych.
c) UE żąda od Polski zmniejszenia zatrudnienia w rolnictwie z 27% do 5%, co
ma nastąpić poprzez likwidację małych i średnich gospodarstw. Oznacza to
kolejne 7 milionów Polaków bez zatrudnienia.
d) UE obiecuje w pierwszym roku ,,członkostwa" dopłaty do rolnictwa w
wysokości 50% tego, co otrzymują unijni rolnicy. Jednak 20% tej sumy mamy
pokryć sami. W następnych latach procent dopłat będzie się zwiększał, ale
tylko o wpłaty z budżetu Polski. Ponadto, wraz ze zmniejszaniem się ilości
gospodarstw i ziemi rolnej (żądanie UE), będzie się też zmniejszała realna
kwota dopłat.
e) Ustawa o giełdach, rynkach hurtowych i domach składowych ułatwi likwidację
jarmarków, targowisk, bazarów i giełd owocowo-warzywnych - tradycyjnych
punktów obrotu produktami rolno-spożywczymi.
f) Małe przedsiębiorstwa w Unii (do 9 osób) tworzą więcej miejsc pracy niż
duże. Brak uczciwych zasad konkurencji ze strony wielkich form powoduje, że
35-40% małych ulega likwidacji w ciągu 3 lat, a 60% w ciągu 8-10 lat. W
takiej sytuacji rozwój sektora małych i średnich przedsiębiorstw firm
po "wejściu" do UE jest mało prawdopodobny.
g) Raport firmy doradczej Ernst& Young z dn. 25.05.2002. dotyczący skutków
rozszerzenia UE przewiduje wzrost bezrobocia, problemy w rolnictwie,
przemyśle, małych zakładach. "Restrukturyzacja" przemysłu stalowego,
węglowego i kolei oraz "liberalizacja" w sektorze energetycznym spowoduje
masowe zwolnienia.
2. Unia Europejska będzie nam dawać więcej, niż my będziemy wpłacać do
unijnej kasy.
"Polska po wstąpieniu do Unii Europejskiej będzie faktycznie więcej wpłacać
do unijnego budżetu, niż z niego pobierać" - wypowiedź Johna O'Rourke-a z dn.
14.05.2002 (odpowiada w Komisji Europejskiej za fundusze państw
kandydujących).
Wiara w to, że Unia Europejska jest instytucją charytatywną, zakrawa na
naiwność. Składka, jaką mamy uiszczać została określona na poziomie
równowartości 1,27% PKB. Zatem wynosiłaby dzisiaj 9,17 mld zł (ponad 2 mld
euro). Zakładając, że w 2004 PKB wzrośnie o kilka procent, to zwiększy się
ona do 10 mld zł, czyli 2,5 mld euro rocznie. A co w zamian? Na szczycie w
Kopenhadze w grudniu 2002 obiecano Polsce dopłatę do budżetu 2004/2006 w
wysokości 1 mld euro (ok. 4 mld zł), dopłatę 108 mln euro (ok. 430 mln zł) na
zabezpieczenie nowych granic wschodnich Unii Europejskiej oraz wspomniane
wyżej dopłaty rolnicze. Powyższe kwoty zostały "odliczone" z funduszy
przeznaczonych na współfinansowanie ewentualnych inwestycji w Polsce, przy
czym dostęp do owych pieniędzy jest obwarowany specjalnymi warunkami, których
wypełnienie będzie ciężkie do spełnienia. W sumie, całość "dopłat" będzie
znacznie niższa, niż polska składka dla UE. Nie można też zapominać, że
kapitał zagraniczny w Polsce (80% to kapitał z UE), kontrolujący ok. połowy
dochodu narodowego, jest w stanie wyprowadzić z kraju ok. 16 mld zł rocznie
(4 mld euro) - i kwota ta będzie rosła, wraz z ewentualnym wzrostem
gospodarczym. Dochody z opłat celnych spadną o 75%, a znaczna część sektorów
gospodarki zostaje zlikwidowana bądź poważnie ograniczona na rzecz
analogicznych firm z Unii Europejskiej (np. rybołówstwo).
3. Polska w Unii Europejskiej będzie suwerenna.
Konstytucja RP stanowi w art. 90 ust. 2: "Umowa międzynarodowa ratyfikowana
za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli
ustawy tej nie da się pogodzić z umową". Innymi słowy: decyzje państwa
polskiego stają się podrzędne w stosunku do decyzji Unii Europejskiej. W
ramach UE w dyskusji o naszych sprawach będziemy dysponować tylko jednym z
wielu głosów, i nie będzie to głos decydujący. Będziemy więc mieli dokładnie
taką samą suwerenność, jaką miały republiki w Związku Sowieckim.
4. Po wejściu do Unii Europejskiej zmniejszy się przestępczość.
Po zniesieniu granic nie będziemy w stanie nawet w niewielkim stopniu
kontrolować przepływu grup przestępczych. Nie można zapominać, że zniesienie
kary śmierci i złagodzenie kodeksu karnego zostało na Polsce wymuszone
właśnie przez Unię Europejską. Panująca tam prawna akceptacja dla dewiacji
powoduje nie tylko wzrost problemu zboczeń, ale i demoralizację społeczną,
która jest znaczącym powodem rozrostu przestępczości.
5. W Unii Europejskiej nie będzie wojen.
Na pewno nie będzie wojen pomiędzy państwami UE, ponieważ praktycznie nie
będą one istniały. Jednak przymuszanie ludzi różnych kultur do życia w jednej
wspólnocie wywołać musi konflikty narodowościowe, etniczne czy rasowe.
Ponadto Unia Europejska nie jest instytucją pokojową: brała czynny udział w
ludobójczej napaści na Jugosławię i Afganistan, a dziś szykuje się do
nielegalnej z punktu widzenia prawa międzynarodowego napaści na Irak.
6. Unia Europejska opiera się na wolności i tolerancji.
Wolność a la Unia Europejska, to wolność tylko dla zboczeńców (np.
homoseksualistów, mogących adoptować dzieci) i osób akceptujących zasady UE.
W przygotowywanym przez Komisję Europejską zapisie prawnym, patriotyzm
(nazywany szowinizmem i ksenofobią) oraz tradycyjny katolicyzm (czyli
fundamentalizm - uznanie, że tylko katolicyzm jest prawdziwą religią)
otrzymać mają status przestępstwa kryminalnego. W Unii Europejskiej nie ma
wolności dla normalności.
7. Jeśli nie Unia Europejska, to Białoruś.
Albo Norwegia lub Szwajcaria, które odrzuciły wszelkie pomysły na
przyłączenie się do Unii Europejskiej. Państwa te, dzięki temu, że pozostały
poza UE, uniknęły narastającego bezrobocia oraz wysysania pieniędzy przez
unijną biurokrację. Norwegia wykazuje kilku procentowy wzrost gospodarczy
rocznie i "importuje" robotników z braku własnych. W referendum unijnym
blisko 80% Szwajcarów powiedziało Unii Europejskiej "nie", wybierając
politykę dobrobytu i niezależności.
8. Euro ułatwi nam życie.
Kurs złotego do euro grozi wystąpieniem w Polsce "szoku asymilacyjnego". W
państwach Unii Europejskiej przyjęcie euro spowodowało znaczny wzrost cen,
przy zamrożeniu poziomu płac.
9. Pozostanie poza Unią Europejska, to izolacja.
To właśnie "wejście" do Unii Europejskiej oznacza izolowanie Polski od państw
szczęśliwie pozostających poza UE. W naszym polskim interesie leży
utrzymywanie partnerskich stosunków ze wszystkimi potencjalnymi partnerami, a
nie zamykanie się w eurokołchozie. Nasz deficyt w wymianie handlowej z Unią
Europejską wynosi ponad 63 mld euro w ciągu ostatnich 10 lat i wciąż rośnie.
Tak zwana wspólna polityka gospodarcza Unii zamyka nam drogę do samodzielnej,
korzystnej współpracy ekonomicznej z Rosją, krajami arabskimi czy Dalekim
Wschodem.
10. Unia Europejska to szansa dla Polski.
Tak, szansa - ale jedynie na szybką śmierć naszego państwa i biedę naszego
narodu. Ci, którzy realnie korzystają ze związków z Unią Europejską, to
niektóre środowiska polityczno-biurokratyczne, które w zamian
za "wprowadzenie" Polski do UE otrzymać mają wysoko płatne stanowiska w
eurobiurokratycznych strukturach.
Podsumowując: Polska poniosła ogromne straty finansowe, społeczne i
polityczne w trakcie tzw. "okresu przygotowawczego". Koszty "przystąpienia"
Polski do Unii Euro