Dodaj do ulubionych

Firma "kirby" czy ktos tam pracuje?

08.11.06, 11:22
dostałam propozycje pracy w tej firmie czy jest ktos kto moze odpowiedzieć mi
na kilka dręczących mnie pytań?
Chodzi o prace w dziale szkoleń we wrocławiu firma Artha inc
pilne
Obserwuj wątek
    • Gość: nieeeee Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.06, 11:29
      trzymaj sie z daleka od nich :)))
      albo pojdz na wstepne szkolenie i zobaczysz jak robia ludziom wode z mozgu.
      chodzi o wciskanie ludziom odkurzaczy po 10-12tys zlotych i obiecuja kosmiczne
      zarobki. w rzeczywistosci prawie nikt tego nie kupuje, rotacja ludzi jest
      olbrzymia i odchodza po paru tygodniach bez grosza zarobku, po odwaleniu za
      darmo czarnej roboty.
      natomiast dzial szkolen to nic innego niz przygotowywanie przedstawicieli do
      wciskania kitu. cala firma to amway bis.
      • Gość: marek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.06, 11:51
        Byłem kiedyś na wstępnej rozmowie. Spędzili tam chyba z 20 osób. Gościu
        rozwalił mine stwierdzeniem, że jak kogoś interesują zarobki w granicach 1.500
        PLN to może wyjść bo oni tu takich nie potrzebują. U nas zarabia się od 5 tys
        w górę. pośiedziąłem do przerwy, pośmiałem się i wyszedłem. POolecam pójście na
        rozmowę - świetna rozrywka.
        • skory1 Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 09.11.06, 09:30
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > Gościu rozwalił mine stwierdzeniem, że jak kogoś interesują zarobki w
          granicach 1.500 PLN to może wyjść bo oni tu takich nie potrzebują.

          I dobrze powiedział. Jak ktoś szuka szansy na 1500 zł miesięcznie, to znaczy,
          że nie ma za grosz ambicji i niech poluje na etat. Biznes MLM jest dla ludzi z
          ambicjami a nie ciapciaków. ;)))
      • skory1 Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 09.11.06, 09:28
        Gość portalu: nieeeee napisał(a):

        > cala firma to amway bis.

        W jakim sensie? AMWAY nie bazuje na chodzeniu po ludziach i wciskaniu im
        odkurzaczy po 12 tys. ;)
        • jureek Re: Cześć Skory :))) 10.11.06, 16:14
          Jak widać, nadal pracowicie monitorujesz forum i pojawiasz się natychmiast
          wszędzie tam, gdzie tylko ukaże się magiczne słowo AMWAY :)
          Tym razem wypadło na forum wrocławskie, no to witam na tym najlepszym z
          regionalnych forów na portalu gazety.
          Jura
      • Gość: figa "wciskanie" odkurzacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 14:08
        a mnie nikt tego odkurzacza nie wciskał ;) sama się na niego zdecydowałam i
        gdybym miała jeszcze raz zakupić "kerbisia" -jak na niego mówię- zrobiłabym to
        bez zastanowienia ! to bardzo dobry sprzęt, a u mnie jest 300 m kwadr.
        powierzchni do wysprzątania i powiem Wam coś, moja mama, emerytka też nabyła
        kirby, wersję podstawową, bo rozbudowaną mam ja :) Pozdrawiam wszystkich,
        malkontentów też !!
        • wielki_czarownik Kupiłaś to?? 11.11.06, 19:24
          Kirby to odkurzacz workowy - z suchym workiem. Dużą część tego co zbierze to wydmucha. Na dodatek filtry swoje kosztują.
          Zwykły Wodnik za 400 PLN daje porównywalną czystość co najlepsze suche odkurzacze. No i ta cena!
          Jeżeli już chciałaś kupić odkurzacz za kilka tysięcy to trzeba było capnąć coś z mokrym systemem filtracji. Jakiegoś Vorwerka lub Rainbow.
          • Gość: figa Re: Kupiłaś to?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 15:04
            Kupiłam. Używam kirby już prawie 6 lat. Odkurzam nie tylko podłogi w pokojach,
            ale także garaż, gdzie mam kafle i jak się nawiezie piachu (a się nawozi) to
            nie zamiatam go, żeby sobie powdychać kurz, tylko ściągam właśnie odkurzaczem
            kirby. Jestem z tego odkurzacza zadowolona i chciałabym, żeby na taką maszynę
            było stać każdego !! Co do odkurzaczy wodnych... pewnie też są dobre, ale ile
            jest zachodu z czyszczeniem urządzenia po użyciu, to ja dziękuję :). A filtry
            (worki)... no cóż nie są tanie, choć jak się przeliczy ilość odkurzań na jednym
            worku, to w sumie wychodzą grosze. Pozdrawiam !! :)
            • Gość: Mirek Re: Kupiłaś to?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.06, 23:24
              > worku, to w sumie wychodzą grosze. Pozdrawiam !! :)

              Zapraszam Państwa oraz innych posiadaczy sprzętu kirby do sklepu internetowego,
              gdzie akcesoria i worki można kupić w niższych cenach.
              www.ekirby.pl
              Pozdrawiam
        • kathia5 Re: "wciskanie" odkurzacza 21.11.06, 21:39
          za tak poważne pieniądze można kupic w profesjonalnej firmie która zaopatuje m
          inn firmy sprzątające, zaklady itp. naormalny, poważny odkurzacz który te
          wszystkie "bajery" ma w standardzie .
    • askakilera Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 08.11.06, 19:19
      dzieki wam za pomoc napewno nie pojade trzymam sie swojej świetnej pracy za
      marnego tysiaka ale jestem zadowolona z niej .Jeszcze raz bardzo bardzo wam
      dziękuję
      • Gość: Pietrek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.os1.kn.pl 08.11.06, 19:52
        Coz, nigdy nie pracowalem w tej firmie ani w zadnej podobnej. Ale smiac mi sie
        chce z zalosnych malych ludzi, ktorzy nie wierza w zarabianie pieniedzy na
        poziomie 5 - 10 tys za sprzedaz towarow. Pracowalem w firmie dystrybucyjnej,
        gdzie moi PH zarabiali 7-10 tys, jak na rozmowach kwalifikacyjnych mowilem o
        pieniadzach to ludzie nie wierzyli. Coz, i bardzo dobrze. Gdyby wszyscy byli
        tacy madrzy to kto by dla nas WIELKICH pracowal???? Pracujcie za 600-1000 zl
        miesiecznie. Tacy tez sa potrzebni. A, i jeszcze jedno. Nie pieprzcie glupot ze
        nikt nie kupuje odkurzaczy za 10 tys skoro ludzie wydaja np. 9999 za Cognac
        (zobaczcie w Piotrze i Pawle na Świeradowskiej).
        • skory1 Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 09.11.06, 09:33
          Gość portalu: Pietrek napisał(a):

          > Nie pieprzcie glupot ze nikt nie kupuje odkurzaczy za 10 tys skoro ludzie
          wydaja np. 9999 za Cognac (zobaczcie w Piotrze i Pawle na Świeradowskiej).

          Typowe dla takich jak oni podejście - "JA tego nie kupię, to znaczy że NIKT
          tego nie kupi". Pępki świata... ;))))
          • joszte Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 09.11.06, 12:55
            sciema, sciema i jeszcze raz sciema!! daj sobie spokoj, chyba ze lubisz zajecia
            polegajace na wciskaniu ludziom kitu i wpychaniu sie na sile do ich domow ze
            swoim super odkurzaczem!
            bylam na rozmowie kiedys, pozniej na spotkaniu- cala sala ludzi i 'wyklad'
            jednego planta z przyklejonym usmiechem. rzygac sie chce. wyszlam w przerwie,
            bylam na tyle mila, ze do niej doczekalam.
            naprawde szkoda czasu.
            • joszte Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 09.11.06, 12:56
              acha, juz zdecydowalas. i chwala.
              powodzonka!
            • skory1 Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 12.11.06, 16:45
              joszte napisała:

              > cala sala ludzi i 'wyklad' jednego palanta z przyklejonym usmiechem. rzygac
              sie chce.

              Obelgi to nie argumenty. ;)

              > wyszlam w przerwie, bylam na tyle mila, ze do niej doczekalam.

              Byłoby jeszcze milej, gdybyś zamiast obrzucać ludzi wyzwiskami przezentowała
              merytoryczne argumenty. ;)
    • Gość: marek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.06, 15:06
      No teraz to mnie niektóre wypowiedzi tu rozwaliły dokumentnie. Jak ktoś
      obiecujeosobie bez jakiegokolwiek wykształcenia zarobki na poziomie 6-10 tys.
      miesięcznie to znacz, że jest debilem i oszustem. Czemu tak często
      isęogłaszająi potrzebują nowych ludzi do pracy - czyżby rynek był tak wielki, a
      może grupa docelowa do której jest kierowana ta oferta jest tak wielka, ż
      etrzeba setak akwizytorów? Nie przeczę, ze są ludzie, firmy, które kupują ten
      sprzęt, ale na tym szkoleniu, rozmowie czy czymś tam na czym byłem gościu,
      który to prowadził stwierdził, że grupą docelową są emeryci i renciści (kupują
      bo są chorzy i musza mieć czysto w domu - a sytstem kredytowy jest tak świetny,
      że każdy emeryt to kupi).
      Najlepiej o tej firmie może świadczyć jak pani, która do mnie zadzwoniła
      poinformawała mnie o pierwszym spotkaniu. Brzmiało to tak: (spotkanie odbędzie
      się w miting rum namber sześć) - zapis fonetyczny
      • Gość: Pietrek Re:Joszte i Marek IP: *.os1.kn.pl 09.11.06, 18:28
        Joszte, mila bylas? NIE. Po prostu nie jestes asertywna. Boisz sie powiedziec
        ludziom wprost co ci sie podoba a co nie. Najlepiej byc madrala na forum,
        prawda? Ciezkie zycie przed Toba.
        Marek: bez wyksztalcenia zarobki pow 6 tys? TAK, to nie jest kwestia
        wyksztalcenia, czasami nawet przeszkadza, stawiasz sobie bariery, tego nauczyli
        cie na zajeciach. Nie myslec, tylko odtwarzac (przewaznie). Zarobki to kwestia
        umiejetnosci i predyspozycji. W handlu m.in. Co do spotkan. Zgodze sie ze
        prowadzacy nie zawsze a nawet przewaznie to nie koniecznie kompetentni ludzie,
        sam sie z takimi sytuacjami spotkalem. Tylko pamietaj, to Ty masz mozliwosc
        zarabiania, prowadzacy nie sa od zarabiania, oni daja mozliwosc. A poza tym,
        nie chce mi sie z wami gadac. Idziecien zyciem jak kon z klapkami na oczach.
        Dla mnie to dobrze, bo wy pracujecie dla mnie, a jak by wszyscy byli otwarci,
        pomysowi itd to pewnie nie mialby kto dla mnie pracowac. Pozdrawiam normalnych,
        otwartych, ktorzy wiedza co chca od zycia. A, i jeszcze jedno, slowa do
        zakladajacej ten watek: chcesz wiedziec jak zarobic pieniadze? Bedziesz pytala
        zebraka czy bogatego????? Sama sobie odpowiedz. Tutaj nie mam na mysli siebie
        jako zebraka czy bogatego, nie mam tez na mysli wypowiadajacych sie powyzej,
        Zastanow sie.
        • Gość: ola Re:Joszte i Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 20:06
          "Dla mnie to dobrze, bo wy pracujecie dla mnie, a jak by wszyscy byli otwarci,
          pomysowi itd to pewnie nie mialby kto dla mnie pracowac"

          To Ty Pietrek pieprzysz okrutnie.
          Jacy "wy" na Ciebie pracują?

        • Gość: nieporadny Re:a ty pietrek ile zarabiasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 22:43
          Pietrek, pochwal sie na jakim sam pracujesz stanowisku i ile miesiecznie
          zarabiasz. Ciesze sie, ze nie wszyscy sa tutaj z klapkami na oczach, lecz choc
          jeden bystry i przedsiebiorczy.
          Zakladam tez, ze nie masz zadnego wyksztalcenia, bo to "tylko moze
          przeszkadzac". Niestety cie pewnie w karierze zawodowej juz nie doscigne, bo
          mnie na uniwerek niepotrzebnie ponioslo. Sorry, bledy mlodosci.
          • Gość: Ida . ściema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:28
            • Gość: Ida Re: . ściema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:38
              Ja byłam na rozmowie w tej firmie
              Oczywiście tekst ogłoszenia w GW brzmiał mniej więcej tak :
              Firma z branży ochrony środowiska poszukuje i tu wymienione stanowiska było ich
              około 10
              Rozmowa z Panią o mocnym, zdecydowanym uściku dłoni i oczywiście pranie mózgu
              Ogólnie do wyboru miałam 2 stanowiska : sekretarka i pracownik działu obsługi
              klienta Ja zdecydowałam się na to I - taka wtedy była potrzeba w mym życiu, a
              Ona do mnie że widzi we mnie ogromny potencjał i ja to muszę wyjśc do ludzi
              :D HE HE
              Na 99% jestem pewna że innego stanowiska niż akwizytora zaproponować nie
              mogli
              Nie podjęłam tej pracy Ale rozgoryczenie moje było ogromne Gdybym wiedziała "że
              ta firma z branży ochrony środowiska" to chce abym sprzedawała odkurzacze to
              nawet bym nie jechała i nie narażała się na koszty podróży
              • Gość: Pietrek Re: Ola, nieporadny IP: *.os1.kn.pl 10.11.06, 17:23
                Proponuje poczytac moje wypowiedzi ze zrozumieniem czytanego tekstu. To po
                pierwsze (nieporadny i Ola). Po drugie, ja nie mam stanowiska. Jestem
                pracodawca, owszem, kiedys pracowalem i zarobilem na swoj biznes. A ci ktorzy
                sa urazeni moimi wypowiedziami: bardzo dobrze - wlasnie do Was pisze.
                • Gość: Ola ..żeby kogoś urazić??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 22:18
                  Gość portalu: Pietrek napisał(a):

                  > A ci ktorzy
                  > sa urazeni moimi wypowiedziami: bardzo dobrze - wlasnie do Was pisze.

                  dlaczego piszesz? zeby kogoś urazić? Masz jakieś kompleksy czy co? Jak jesteś
                  człowiek pokrzywdzony czy nieszczęśliwy, to bardzo mi przykro, ale nie marnuj
                  tu może czasu, tylko idź na kozetkę do psychologa i nich Ci wytłumaczy, ze nie
                  cały świat jest zły. Nie odgrywaj się na innych.
                  Mimo wszystko pozdrawiam!
                  • Gość: EXPO Re: A same odkurzacze, jakie są? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.06, 01:12
                    A same odkurzacze, jakie są? Czy ktoś już przetestował to "cudo"? Jakie macie
                    opinie o tych odkurzaczach?
                    • wielki_czarownik Odkurzacze 11.11.06, 19:26
                      Dobrze czyszczą, ale ta cena!! Lepiej kupić zwykłego Wodnika za cztery stówki. Czyści nie gorzej, powietrze bardzo dobrze filtruje (na mokro) i stosunek jakości do ceny przynajmniej 10 razy lepszy.
                      • ansb Re: Odkurzacze 15.11.06, 23:34
                        nieprawda co do wodnika - z wodnikiem jest zawsze problem - nie ciągnie, wode
                        trzeba wylać, zakurza sie,- typowy polski agd. I plastik kiepski ;(. A jak sie
                        ma psa to jest maskara ;) Nie znam odkurzacza ktory dobrze czyscilby dywan z
                        siersci. A kirby czysci idealnie! I kurz ktorego nie sposob wyczyscic bo zostal
                        wklepany butami tez kirby potrafi usunac. Mam kirby chyba 1,5 roku i dziala
                        swietnie i jestem zadowolony jak cholera! Wreszcie moge dywany blyskawicznie
                        wyczyscic z siersci a nie zbierac w koncu szczotka na kolanach albo gumka. jak
                        sobie to przypomne to budze sie z krzykiem w nocy :
                        Polecam kirby - kosztuje ale sa raty. ale warto. polecam z calego serca... I
                        obsluga tez ok.
                        • wielki_czarownik Re: Odkurzacze 21.11.06, 15:29
                          ansb napisał:

                          > nieprawda co do wodnika - z wodnikiem jest zawsze problem - nie ciągnie, wode
                          > trzeba wylać, zakurza sie,- typowy polski agd. I plastik kiepski ;(.

                          Mam nowego Wodnika i nic z tych przypadłości nie zauważyłem. Owszem wodę trzeba wylać, ale to żaden problem. O ile się raz na 3 miesiące wypłucze filtry pod bieżącą wodą to ciągnie bez najmniejszego problemu. Nic się też nie zakurza.

                          A jak sie
                          > ma psa to jest maskara ;) Nie znam odkurzacza ktory dobrze czyscilby dywan z
                          > siersci. A kirby czysci idealnie! I kurz ktorego nie sposob wyczyscic bo zostal
                          > wklepany butami tez kirby potrafi usunac. Mam kirby chyba 1,5 roku i dziala
                          > swietnie i jestem zadowolony jak cholera! Wreszcie moge dywany blyskawicznie
                          > wyczyscic z siersci a nie zbierac w koncu szczotka na kolanach albo gumka. jak
                          > sobie to przypomne to budze sie z krzykiem w nocy :

                          Kup dowolny odkurzacz z turboszczotką. Ten sam efekt.

                          > Polecam kirby - kosztuje ale sa raty. ale warto. polecam z calego serca... I
                          > obsluga tez ok.

                          Czy warto? Nadal polemizuję. Nie za te pieniądze. Gdyby Kirby kosztował tyle, ile rzeczywiście jest wart (ok 1000 PLN) to może. Ale wydawanie na niego większej sumy jest nonsensem, gdyż można kupić inny sprzęt - równie dobry, ale o wiele tańszy.
                        • Gość: kathia5 Re: Odkurzacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:53
                          jak potrzebujesz odkurzacza do zbierania 99,99% sieści i kurzu każdy
                          profesjonalny może byc rozbudowany o taki osprzęt , a koszt to około 1500,00 zł
                          z górką. Nie będę robić kryptoreklamy o jaki sprzęt chodzi.
                      • Gość: allegro Re: Odkurzacze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.06, 23:28
                        zawsze można popatrzeć na allegro, gdzie kirby można kupić już za 500 zł a G6,
                        który ja używam można znaleźć już od 800 zł.
                    • skory1 Re: A same odkurzacze, jakie są? 12.11.06, 16:53
                      Gość portalu: EXPO napisał(a):

                      > A same odkurzacze, jakie są? Czy ktoś już przetestował to "cudo"? Jakie macie
                      > opinie o tych odkurzaczach?

                      Jak widać po braku odpowiedzi, na tym wątku ludzie mówią o czymś, czego nawet
                      nie WYPRÓBOWALI. Typowe u Polaków struganie "łeksperta"... ;)))
                    • Gość: figa Re: A same odkurzacze, jakie są? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 17:23
                      Używam tego okurzacza od prawie 6 lat. W moim zestawie jest froterka, stopa do
                      podłóg twardych i trzepania dywanów ( standart ), szamponiera do prania
                      dywanów i tapicerki jak również masa przystawek do czyszczenia różnych
                      powierzchni (np. ściągania kurzu ze ścian, z zasłon, ssawki różnej wielkości,
                      szczotki, np. szczotka do wyczesania garderoby, szczelinówka, która może - przy
                      odwróconym biegu powietrza - napompować materac dmuchany, balony na kinderbal,
                      mam przyrząd do szlifowania powierzchni, który może służyć również do masażu i
                      wiele innych ). Powiem tyle: gdybym jeszcze raz stanęła przed wyborem
                      odkurzacza, nie zastanawiałabym się. To jest naprawdę porządna maszyna. Miałam
                      okazję sprzątać nią mieszkanie po remoncie u mojej mamy (nota bene też się
                      potem zdecydowała na kupno swojego kirby). Tam były tony kurzu, ba! pyłu
                      budowlanego. Dywan, choć zwinięty wydawał się być po remoncie już tylko na
                      śmietnik, ale spokojnie go wytrzepałam :). Ta maszyna ma bardzo silny ciąg,
                      więc trzeba uważać, żeby nie wciągnęła jakiegoś małego przedmiotu, np. klocka u
                      dziecka w pokoju, bo się tej zabawki już nie odzyska, bowiem cały kurz i brud
                      leci przez silnik do worka. Aha i jeszcze coś. Mieszkam w pobliżu lasu, kilka
                      razy zdarzyło się, że wleciał mi wieczorem szerszeń przez drzwi tarasowe,
                      zawsze ściągałam owady kirby'm. Pozdrawiam :)
                      • wielki_czarownik Ciekawe 14.11.06, 18:41
                        Mam to samo w odkurzaczu za niecałe 500 PLN. To znaczy bez urządzenia do masażu. W każdym razie można kupić wszystko to co ma Kirby ale 10 razy taniej :D
                        Ale jak ktoś się woli oszukiwać, że ma super-hiper maszynę wartą swej ceny to proszę bardzo.
                        PS - miałem kiedyś dość długi kontakt z Kirbym, Rainbowem, Vorwerkiem, Zepterem... Wszystko to pic na wodę. Cena obłędna a tak naprawdę to od zwykłego odkurzacza za 500-1000 PLN się w zasadzie nie różnią. A jeśli już to nie na tyle, by płacić za nie taką kasę.
                        • anu_anu Re: Ciekawe 14.11.06, 20:00
                          No jakby to ująć - nie znam odkurzacza kirby ale wiem, że tę samą funcjonalność
                          można zapłacić baaardzo różnie. I nie wiem tylko dlaczego przy samochodach
                          wszystkim sie to wydaje zrozumiałe - a przy odkurzaczach już nie. A jeżdżący
                          samochód można kupić za tysiąc PLN i za sto tysięcy też. Różnica - tak naprawdę
                          tkwi w szczegółach... I jedni płacą za te szczegóły - a inni nie. Nad czym tu
                          tyle dywagować??
                          • wielki_czarownik Nad tym 14.11.06, 20:03
                            Nad tym, że ja te wszystkie odkurzacze dobrze znam i powiem, że różnica techniczna pomiędzy nimi a zwykłą maszyną czyszczącą jest jak pomiędzy Oplem Astrą a Oplem Vectrą, ale różnica w cenie jest już jak pomiędzy Dacią Logan a Maybachem.
                            • anu_anu Re: Nad tym 14.11.06, 20:14
                              Ale komuś wystarcza ta różnica - aby zapłacić wyższą cenę.
                              Bo kupują odkurzacz - a płacą za swoje dobre samopoczucie.
                              Dla wielu ludzi nie ma żadnej różnicy (jak to mówisz technicznej) między Corsą
                              a Vectrą - i jedni jeżdżą Corsą a inni Vectrą - za dwukrotność ceny Corsy.
                              • wielki_czarownik Re: Nad tym 14.11.06, 20:26
                                anu_anu napisała:

                                > Bo kupują odkurzacz - a płacą za swoje dobre samopoczucie.

                                I o to chodzi.
                                • anu_anu Re: Nad tym 14.11.06, 21:15
                                  No i nad czym tu dyskutować?
                                  • wielki_czarownik Re: Nad tym 14.11.06, 21:57
                                    Ja nie tyle dyskutowałem, co stwierdziłem, iż z czysto racjonalnego punktu widzenia kupno odkurzacza za kilka(naście) tysięcy mija się z celem.
                                    • skory1 Re: Nad tym 15.11.06, 10:27
                                      Ludzie często szastają pieniędzmi, i to jest racja. Wystarczy tylko pooglądać
                                      sobie MTV wieczorkiem, by sie o tym przekonać. ;) Ale to są ICH pieniądze i ONI
                                      mają prawo zrobić z nimi co im się chce. Ktoś nie kupiłby odkurzacza Kirby za
                                      żadne skarby? Jego prawo. Ktoś go kupił? Też jego prawo. Zamiast siedzieć w
                                      cudzej kieszeni i przyglądać się cudzym wydatkom, może lepiej skupić się na
                                      własnych? :))) To bardziej produktywne zajęcie.
                                      • wielki_czarownik Pardon 15.11.06, 15:56
                                        Oczywiście, to ich kasa i jako liberał prędzej by mnie przekręciło niż bym miał ingerować w cudze wydatki. Jednakże jako człowiek wolny i znający się (przynajmniej w tym wypadku) na rzeczy mam prawo wyrazić swoją opinię na temat takiej a nie innej polityki zakupowej. Tylko opinię, ewentualnie sugestię, ale żadnej ingerencji.
                                        • Gość: figa Re: Pardon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 17:47
                                          Ja nie tyle dyskutowałem, co stwierdziłem, iż z czysto racjonalnego punktu
                                          widzenia kupno odkurzacza za kilka(naście) tysięcy mija
                                          się z celem.

                                          Z czyim celem, wielki_czarowniku ? Mój cel prawie 6 lat temu był jasny , nabyć
                                          nowy odkurzacz (bo stary za 500 zł przepracował już swoje i najzwyczajniej w
                                          świecie śmierdział podczas odkurzania). Być może nie mieli szczęścia
                                          dystrybutorzy innych firm, bo nie dotarli do mnie ze swoim artykułem, być może
                                          zdecydowałabym się wówczas na rainbowa czy jakiegoś innego zelmera .... Chcę
                                          podkreślić, że nie uważam produktów innych firm za gorsze, nie uważam też, że
                                          produkt kirby jest jakoś lepszy. Twierdzę jednak, że spełnia moje oczekiwania i
                                          w/g mnie wart jest swojej ceny. Pozdrawiam :)
                            • Gość: lorena Re: Nad tym IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.11.06, 21:40
                              to musze powiedziec,ze nie znasz kompletnie techniki KIRBY,bo ta maszyna ma
                              totalnie inna i niepowtarzalna konstrukcje i to czyni ja tak wyjatkowa,a
                              dlatego ma taka cene poniewaz nie ma tanszych,ani drozszych takich maszyn bo
                              ona jest jedyna,ktora ma taka konstrukce,wiec nie ma konkurencji.MOWIE TO BO
                              ZNAM JEJ TECHNOLOGIE BAAAARDZO DOBRZE:)
                              • Gość: kathia5 Re: Nad tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:01
                                nie opowiadaj bzdur , budowa techniczna i komponenty są normalne jak w
                                odkurzaczach domowych ,żadnych rewelacji , płaci się tylko za piramidę
                                finansową . O technicznej stronie tych "cudeńków" wiem bo zawodowo sie tym
                                zajmuję
                            • Gość: kathia5 Re: Nad tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:56
                              bez przesady z tą budowa techniczna taka jak w każdym , wiem bo na codzień
                              sprzedaję profesjonalny sprzęt i nie tylko odkurzacze .
                        • Gość: Zibi Re: Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.14, 10:10
                          Ja też mam to samo za cenę wody z mózgu. Najgorzej jak wypowiadają się, ci , którzy nie widzieli tego sprzętu i nie znają jego możliwości. Ja go nie mam ale widziałem jego podczas pracy. Według mnie najlepszy obecnie na rynku odkurzacz. Cena niestety .... cóż coś za coś. nie stać Ciebie, to odkurzasz tym za 500zł. ale nie wmawiaj , że jest taki sam.
                      • Gość: lorena Re: A same odkurzacze, jakie są? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.11.06, 21:33
                        cały kurz i brud
                        leci przez silnik do worka.
                        -maszyna ma oddzielony chermetycznie silnik od turbiny pochlaniajacej brud
                        dlatego nie ma zadnego kontaktu z silnikiem,dzieki czemu KIRBY jest tak
                        niezawodna i trwala:)szma mam ta cudowna maszyne(rewelacja!!!!) i pracuje w tej
                        firmie...Tu tylko przetrwaja najlepsi i najwytrwalsi(CIERPLIWOSC,TO DROGA DO
                        SUKCESU)
                        • Gość: kathia5 Re: A same odkurzacze, jakie są? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:04
                          śmiac mi sie chce ja to czytam , jeszcze nie słyszałam aby brud i
                          kurz "przelatywał" przez silnik jakigokolwiek odkurzacza ale może to mozliwe w
                          kirbi.
                          Troche wiedzy: przez silnik przelatywac może tylko powietrze , bo wszytko inne
                          zniszczyło by turbine ssącą ( silnik)
                    • kathia5 Re: A same odkurzacze, jakie są? 21.11.06, 21:49
                      ta firma to piramida finansowa , a sam produkt jest zwykły i nie powinien
                      kosztowac wiecej niż do 1000 zł ale to i tak kwota z górką za powiedzmy
                      rozbudowaną wersje.
                      Zachęcam do kontaktu z firmami które na codzień sprzedają profesjonalny
                      sprzęt , na przykład dla firm sprzatających . Firmy te potrzebuja sprzętu w
                      rozsądnej cenie i określonej jakości więc nic takiego im sie nie wciśnie.
                      Jesli ktoś potrzebuje odkurzacza zatrzymujacego 99,99% zanieczyszczeń to
                      takich profesjonalnych , jes masa na rynku , oczywiście za mniejsze pieniądze
                  • Gość: Pietrek Re: Ola IP: *.os1.kn.pl 11.11.06, 08:19
                    Przykro mi, ze brakuje Ci umiejetnosci czytania ze zrozumieniem tekstu, a Twoja
                    wypowiedz jest podobna do Andrzeja Leppera. Nie potrafisz sie odniesc do
                    calosci wypowiedzi tylko do jej najmniej waznego elementu, czym odsuwasz
                    dyskusje na boczny tor.
                    Tez Cie pozdrawiam
      • skory1 Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 12.11.06, 16:51
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > Jak ktoś obiecuje osobie bez jakiegokolwiek wykształcenia zarobki na poziomie
        6-10 tys. miesięcznie to znaczy, że jest debilem i oszustem.

        Obelgi to nie argumenty. Co masz na myśli pisząc - bez jakiegokolwiek
        wykształcenia? Każdy ma jakieś wykształcenie.

        > Najlepiej o tej firmie może świadczyć jak pani, która do mnie zadzwoniła
        poinformawała mnie o pierwszym spotkaniu. Brzmiało to tak: (spotkanie odbędzie
        się w miting rum namber sześć) - zapis fonetyczny.

        Fakt, to trochę śmieszne. Ja w swojej działalności - kiedy mogę - nie stosuję
        obcojęzycznego słownictwa. Takie pokazywanie na siłę, że biznes
        jest "amerykanski" (literówka celowa ;) ) trąci jakimś chorym snobizmem.
    • Gość: Jolanta Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.11.06, 06:58
      Radzę Ci dobrze, tzymaj się od nich z daleka. Niestety miałam do czynienia z tą
      firmą. Naciągają ludzi na odkurzacze za 10 tys zł (jeśli płacisz gotówką) które
      w Stanach są warte co najwyżej 2 tys w przeliczeniu na złotówki ! Mówią o tym
      że system ratalny jest korzystny, 415 zł miesięcznie przez 3 lata, w sumie
      wydajecie prawie 15 tys za odkurzacz który zgodzę się tylko co do jednego-
      dobrze odkurza (ale bez przesady-nie za takie pieniądze), co do prania dywanów
      to maszyny Kercher są znacznie lepsze. Policzcie jaki wysoki procent bierze
      sobie bank za to że wystawia w ciemno każdemu kredyt na Kirby. Spróbujcie nie
      zapłacić jakiejś raty- windykatorzy, straszenie egzekucją komorniczą ...
      Niestety wiem o dramacie ludzi którzy zakupili odkurzacz pod wpływem impulsu i
      nie mogą sobie tego darować. Ludzie ! Za te pieniądze można sobie kupić
      samochód, super wycieczkę itp a nie odkurzacz! Zaś praca tam = pranie mózgu jak
      w sekcie (wspólne śpiewanie, skandowanie, euforia że niby można zarobić takie
      pieniadze o których się nie śniło), nikt nie mówi, że żeby sprzedawać odkurzacz
      trzeba samemu go wpierw kupić, o tym dowiecie się dopiero w późniejszym czasie.
      W naszym biednym społeczeństwie bardzo ciężko jest komuś wcisnąć tak drogą
      zabawkę, no chyba że traficie na kogoś kto uwierzy że za niecałe 14 zł dziennie
      pozbędzie się wszystkich kłopotów z roztoczami, alergiami (pic na wodę), i
      odtąd sprzątanie będzie czystą przyjemnością ...Ale pamiętajcie że kac moralny
      po sprzedaniu takiego badziewia często niezamożnym ludziom pozostanie w was,
      chociaż szczerze wątpię czy ktoś jeszcze to kupi. Rozejrzyjcie się po
      ogłoszeniach - ludzie którzy zakupili to kiedyś, dzisiaj są gotowi odsprzedać
      ten odkurzacz za śmieszną w porównaniu do tego co wydali cenę około 1 - 2 tys.
      zł (znam taki przypadek) tylko po to żeby zapłacić zaległe raty bankowi ...
      smutne ...
      • Gość: Pietrek Re: Jolanta IP: *.os1.kn.pl 11.11.06, 08:27
        Jolanta, musze jeszcze raz napisac zeby bylo jasne. Nie znam tej firmy, nie
        znam ich produktow. Martwi mnie jednak kilka watkow Twojej wypowiedzi. Np:
        wciskanie. Firmy zajmuja sie sprzedaza, czyli zamienianiem towarow lub uslug na
        pieniadze za obopolna korzyscia. Czyli po prostu nalezy znalezc klientow ktorzy
        maja pieniadze i maja potrzeby posiadania odkurzacza za 10-15 tys zl. To
        wszystko. To jest na prawde proste. Sprzedaz jest prosta tylko ludzie ja
        komplikuja. Jezeli ktos podchodzi do tematu na zasadzie wciskania to na pewno
        nie sprzeda towaru (patrz definicja sprzedazy, nie bedzie obopolnych korzysci).
        Po drugie: systemy motywacyjne. Spiewanie itp. Dlaczego porownujesz to do
        sekty? Jest to jeden z wielu systemow motywowania, ladowania sie energia. Byc
        moze dla Ciebie niezrozumialy, a jak czlowiek czegos nie rozumie to sie tego
        boi. Co do samej Firmy. Chetnie poznam kogos kto tam pracuje i odnosi sukcesy.
        Pozdrawiam wszytkich tym razem. Nawet Ole itp.
        • jureek Re: Jolanta 11.11.06, 18:02
          Gość portalu: Pietrek napisał(a):

          > Jolanta, musze jeszcze raz napisac zeby bylo jasne. Nie znam tej firmy, nie
          > znam ich produktow. Martwi mnie jednak kilka watkow Twojej wypowiedzi. Np:
          > wciskanie. Firmy zajmuja sie sprzedaza, czyli zamienianiem towarow lub uslug
          na
          >
          > pieniadze za obopolna korzyscia. Czyli po prostu nalezy znalezc klientow
          ktorzy
          >
          > maja pieniadze i maja potrzeby posiadania odkurzacza za 10-15 tys zl. To
          > wszystko. To jest na prawde proste. Sprzedaz jest prosta tylko ludzie ja
          > komplikuja.

          Czyżbyś próbował wcisnąć czytelnikom Twojej wypowiedzi, że w ogóle nie ma w
          handlu czegoś takiego jak wciskanie? Piszesz, że nie znasz firmy, ale z drugiej
          strony zakładasz, że nie wciska ona klientom swoich odkurzaczy. Skąd to wiesz?
          Otóż mój drogi kolego, wcale nie jest tak różowo, jak to przedstawiasz. Bardzo
          często jest tak, że klientowi wciska się towar, którego on naprawdę wcale nie
          potrzebuje. Tak się składa, że pracuję w branży reklamowej i doskonale wiem,
          jak sztucznie kreuje się potrzeby. A więc wcale tak prosto być nie musi, żeby
          tylko znaleźć klienta mającego potrzebę posiadania odkurzacza za 10-15 tys. zł.
          Całkiem możliwe, że ludziom nie mającym takiej potrzeby wmawia się, że taką
          potrzebę maja. I to właśnie byłoby wciskanie.

          > Jezeli ktos podchodzi do tematu na zasadzie wciskania to na pewno
          > nie sprzeda towaru (patrz definicja sprzedazy, nie bedzie obopolnych
          > korzysci).

          Skąd masz taką definicję sprzedaży? To chyba czysta teoria. W rzeczywistości
          nie raz i dwa zdarza się, że z jakiejś transakcji sprzedaży tylko jedna strona
          odnosi korzyść.

          > Po drugie: systemy motywacyjne. Spiewanie itp. Dlaczego porownujesz to do
          > sekty?

          Skojarzenia jakie się nasuwają to indywidualna sprawa. Nie tylko Jolancie takie
          metody kojarzą się z sektą. Ja i wielu moich znajomych też mamy takie
          skojarzenia.
          Również pozdrawiam, a najbardziej Skorego1 :)
          Jura
          • Gość: Pietrek Re: Jolanta IP: *.os1.kn.pl 11.11.06, 19:04
            Jura. Coz, to jest Twoja nadinterpretacja. Ja podalem zalozenia, etyczne,
            moralne. W handlu jak i wszedzie sa ludzie uczciwi i nieuczciwi. Natomiast nie
            rozumiem, laczego z gory ktos zaklada że, ktos cos wciska? Poza tym jak mozna
            kogos lub Firme oceniac nie znajac jej? Piszesz, że pracujesz w branzy
            reklamowej. Skoro np. jeden lub kilku pracownikow, kierownikow, menadzerow
            Twojej firmy jest nieuczciwy to zakladasz, ze cala firma jest nieucziwa? A co
            do skojarzen, to nie sa skojarzenia, to jest uprzedzenie. Poza tym wszystkim,
            ja krytykuje: zbyt pochopne wysuwane wnioski (po pierwszym spotkaniu), brak
            wiary, brak kreatywnosci itp. Pozdrawiam
            • jureek Re: Jolanta 12.11.06, 12:34
              Gość portalu: Pietrek napisał(a):

              > Jura. Coz, to jest Twoja nadinterpretacja. Ja podalem zalozenia, etyczne,
              > moralne. W handlu jak i wszedzie sa ludzie uczciwi i nieuczciwi. Natomiast
              nie
              > rozumiem, laczego z gory ktos zaklada że, ktos cos wciska?

              Jeśli chodzi o zakładanie z góry, to właśnie Ty z góry zakładasz, że nie
              wciska, chociaż, jak twierdżisz, firmy nie znasz. Jolanta jednak trochę firmę
              poznała.

              > Poza tym jak mozna
              > kogos lub Firme oceniac nie znajac jej?

              j.w.

              > Piszesz, że pracujesz w branzy
              > reklamowej. Skoro np. jeden lub kilku pracownikow, kierownikow, menadzerow
              > Twojej firmy jest nieuczciwy to zakladasz, ze cala firma jest nieucziwa?

              Jeśli ktoś z firmy postępuje nieuczciwie i robi to w imieniu firmy, a firma się
              od tego nie dystansuje, to można spokojnie powiedzieć, że firma jest
              nieuczciwa. W przypadku tej firmy sprzedającej odkurzacze przykładem takiego
              nieuczciwego działania (nie na prywatny rachunek, lecz w imieniu firmy) było
              np. wprowadzanie w błąd poszukujących pracy, kiedy firma ogłaszała, że
              poszukuje pracowników na różne stanowiska, a tak naprawdę poszukiwała ludzi do
              sprzedaży.

              > A co
              > do skojarzen, to nie sa skojarzenia, to jest uprzedzenie.

              Za innych nie będę się wypowiadał, ale wiem, że u mnie nie jest to uprzedzenie.
              Pewnie znasz taką sieć handlową jak Wall Mart. Na pewno nie jestem wobec nich
              uprzedzony, bo czasami nawet robię u nich zakupy. Gdy jednak w radio
              usłyszałem, że ich pracownicy codziennie przed rozpoczęciem pracy wykrzykują
              chórem jakieś hasła, to też mi sie to z sektą skojarzyło. Ty uważasz, że to
              normalne, że to tylko taki system motywacyjny. Poganianie batem też można uznać
              za rodzaj motywowania pracowników, ale i tak nie przekonasz mnie, żebym uznał
              to za rzecz normalną.
              Niech Ci będzie, że nie jestem kreatywny, ale po prostu pewnych rzeczy nie
              uznaje za normalne.
              Pozdrawiam
              Jura
        • Gość: LORENA Re: Jolanta IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.11.06, 22:05
          bardzo madra wypowiedz(BRAWOOO!!!)Milo jest poczytac takie sensowne i
          inteligentne wypowiedzi.Zgadzam sie z toba w 100%,Ta praca jest dla
          ludzi,ktorzy sa nastawieni na osiaganie sukcesu.Jest latwa,ale trudno w nia
          uwierzyc,aszczegolnie ludziom ktorzy nie wierza w siebie i w mozliwosc
          zarabiania duuuzych pieniedzy.Praca wymaga poswiecenia i zdecydowania,ale
          wszystko i to w niedlugim czsie zwraca sie dziesieciokrotnie.(pracuje w tej
          firmie:) )
      • Gość: nieporadny Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.06, 12:03
        Oto jak wygladala "rekrutacja":

        - CV zlozone w sekretariacie, rozmowa "kwalifikacyjna" juz po 5 minutach
        czekania na korytarzu :)
        - wygadany siwy koles w garniturku od razu stwierdza, ze mam znakomite
        kwalifikacje :)
        - jedno jedyne pytanie z ich strony: czy chcialby pan zarabiac naprawde duze
        pieniadze? :)
        - i od razu sami sobie odpowiadaja: u nas jak ktos zarobi 5 tysiecy, to znaczy,
        ze bardzo slabo sobie radzi... i trzeba nad nim popracowac, by mial
        przynajmniej 12 tysiecy na reke!

        A potem juz zaproszenie na spotkanie informacyjne:

        Dowiedzialem sie m.in., ze odkurzacz za 12 tysiecy to zaden luksus, kazdego na
        to stac, tylko trzeba mu otworzyc najpierw oczy i pokazac, ze bez niego zyc sie
        nie da :)) Ze prowadzacy mial w ostatnim roku az 3 miesiace wakacji, i to w
        cieplych krajach, bo "jak sie tyle zarabia, to mozna sobie na to pozwolic"!

        Co najfajniejsze, w spotkaniu bralo udzial paru 18-19 letnich ambitnych gosci w
        garniturkach z teczuszkami, co jeszcze tradzik z twarzy im nie zniknal. Ich
        poziom intelektualny rowny zero, choc ambitnie odpowiadali na durnowate pytania
        prowadzacego niczym na szkolnej klasowce (liczyli na pochwale czy piatke w
        dzienniku?). Musieli sie dowartosciowac :))
        Nie sluchalem dalej tych bzdur. Wciskali kit, ze moge w pierwszym tygodniu
        zarobic juz kilka tysiecy zlotych siedzac i nic nie robiac. Wystarczy tylko
        towarzyszyc ich pracownikowi w czasie prezentacji odkurzacza, a kasa wpadnie
        sama.
        • Gość: anna Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.99-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.11.06, 13:32
          no i można tyle zarobic.W 1998 roku bedac wlasnie taka mlodą i ambitną i ze
          sladami tradziku na twarzy sprzedalam podczas wakacji 4 takie odkurzacze i
          zarobilam prawie 5tys zl.Co prawda jeden odkurzacz wcisnelam swoim wlasnym
          rodzicom ze co do dzis chca mnie powiesic..eheh ale to takze sie liczy.
          Do tej pracy trzeba miec tupet a wtedy mozna najwiecej sprzedac...pamietam
          chlopaka...mial na imie Grzesiek ktory sprzedawal po ok.15 odkurzaczy
          miesiecznie!!!!!.Ja na szczescie(albo i swoje nieszczescie) po tych wakacjach
          zaczelam klase maturalna i nauka rozwiala we mnie zapedy akwizytorskie....ale
          naprawde mozna bylo tam zarobic jesli sie tylko chcialo.
          • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 12.11.06, 13:34
            Gość portalu: anna napisał(a):

            >....ale
            > naprawde mozna bylo tam zarobic jesli sie tylko chcialo.

            ... i nie miało skrupułów.
            Jura
            • Gość: Pietrek Re: Jura IP: *.os1.kn.pl 12.11.06, 14:44
              Do poprzednich wypowiedzi. Roznica polega na tym ze ja jestem optymista i mam
              wiare w wiele rzeczy, a Ty oraz inni w tym nieporadny wrecz przeciwnie,
              przewaznie sceptyczni. Ja szukam pozytywow, dobrych stron i nie zakladam z gory
              ze cos jest zle, ze ktos wciska. Powiem tyle, przez to jestem szczesliwy
              • jureek Re: Jura 14.11.06, 14:44
                Między optymistyczną wiarą a naiwnością jest tylko cienka granica. Jeśli jednak
                firma już na wstępie mnie oszukuje umieszczając nieprawdziwe ogłoszenie o pracy
                tylko po to, żeby mnie zwabić, to wolę jednak nie być naiwnym.
                Jura
      • skory1 Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 12.11.06, 17:02
        Gość portalu: Jolanta napisał(a):

        > Naciągają ludzi na odkurzacze za 10 tys zł (jeśli płacisz gotówką) które
        > w Stanach są warte co najwyżej 2 tys w przeliczeniu na złotówki !

        Uhm, czyli przesyłane są one do Polski metodą teleportacji, więc koszty
        transportu są fikcją? ;))) No i oczywiście w wypadku teleportacji odpada cło
        graniczne? No i VAT? ;)))

        > w sumie wydajecie prawie 15 tys za odkurzacz który zgodzę się tylko co do
        jednego- dobrze odkurza

        > pamiętajcie że kac moralny po sprzedaniu takiego badziewia

        No to zaraz, te odkurzacze są dobre, czy jest to badziewie? Zdecyduj się. ;)

        > maszyny Kercher są znacznie lepsze.

        Skąd wiesz?

        > Spróbujcie nie zapłacić jakiejś raty- windykatorzy, straszenie egzekucją
        komorniczą ...

        Jak w każdym wypadku, gdy kupujesz coś na raty, o co ten krzyk??? Bo chodzi o
        TĄ firmę???

        > smutne ...

        Jeszcze jak... ;))))
    • Gość: marek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.06, 12:10
      Widzę, że ludzie z Kirby siedzą na forum i zgrabnie usiłują pokazać jak
      wspaniale tam się pracuje. Może mi więc odpowiecie na kilka pytań:
      - czemu taka rotacja w sąłdzie akwizytorów - czyżby ludzie zarabiajacy taka
      kase szybko się nia nudzili i odchodzili do miniej płatnych zajęć,
      - czemu firma uczciwie nie pisze w ogłoszeniu o jakie zajęcie chodzi,
      - czemu prowadzący chciał mi wmówić, że emeryci to grupa docelowa (jeżeli to
      faktycznie jest ichgrupa docelowa to chyba tylko dlatego, że firma wychodzi z
      zaąłożenia że emeryta łatwiej zrobić w konia, stary, głupi, niedowidzi, nie
      dosłyszy, podpisze co mu się da i już.
    • rw.wro Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 13.11.06, 14:53
      !!!daj se spokój!!!
      • Gość: asiablasia Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 13.11.06, 19:00
        Zgadzam sie w zupełności z Markiem. Pojawia sie wiele pytań "dlaczego". Tu
        chodzi o pewne zasady i coś co nazywam "komfortem pracy". Nikt nie twierdzi, ze
        zarobić nie można, bo pewnie można. Tyle, że potrzeba do tego odpowiedniego
        charakteru.Pracowałam dwa lata temu dokładnie przez tydzień w firmie. która
        sprzedawała usługi "tele2". Generalanie polegało to na tym, że jednak
        sie "wciskało" umowę bez względu na to czy klientowi sie to naprawde opłacało,
        czy nie. Nie powiem niektórzy zarabiali tam naprawde dobrze, tylko w
        jakiś "tajemniczy" sposób były to osoby, które nic nie tłumaczyły i podawały
        sie za pracownikow telekomunukacji. Do tej pory mam kaca moralnego, ze tam
        pracowałam. Poza tym te poranne spotkania i wykrzykiwanie jakiiegoś
        bezsensownego hasła (w tej chwili nie pamietam jakiego). Też mi się to
        kojarzyło z sektą. Makabra. Poza tym to jeżdzenie niemal całym województwie,
        deszcz, śnieg wilki jakieś ;-)) Dla mnie oprócz kasy ważny jest również prestiż
        wykonywanego zawodu. Myślę, ze w tej firmie jest podobnie. Tak się składa, ze
        mój mąż był tam ostatnio na rozmowie. Nie będę sie powtarzać, bo już pisaliście
        na ten temat. Generalnie mnie sie rzuciło w oczy, że niby szkolenia za granicą
        a o znajomość angielskiego nikt nie pytał. Poza tym wkurza mnie, że firma
        poszukuje niby do działu szkoleń a w rzeczywistości jest inaczej. I jak nie
        nazwać tego oszustwem. Oczywiście zgodze sie ze nikt nikogo nie zmusza do kupna
        tego odkurzacza tym niemniej jest wiele osób, na które działają pewne chwyty
        marketingowe i tych mi szkoda.
        • Gość: dred Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.06, 13:24
          i co cie to obchodzi ile ktoś zarabia. to jest normalne, że ludzie otwarci i z
          szerszym spojrzeniem, bez ograniczeń zarabiają po 50-80 tys. Jak ktoś nie chce
          pracowac w kirby to jego sprawa. Ja tam się właśnie zatrudniłem i mi
          powiedziano jasno jakie są zasady. Wyliczyłem sobie, że dziennie sprzedam 2-3
          odkurzacze (tak mało bo zamierzam pracować po kilka godzin dziennie, a nie
          zasówać przez 12 godzin). za każdy sprzedany dostanę 10 % czyli około 1.200
          PLN. Więc dziennie mam 3.600. Pomnożyc to razy 20 dni (bo tylko tyle zamierzam
          pracować) i wychodzi 72.000.

          A wy frajerzy możecie sobie siedzieć w swoich biurach i walić nadgodziny by
          pierwszego wpłyneły marne 3 tys.
          • Gość: anna Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.194-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.11.06, 13:37
            ;))))
            A ile podatku odprowadzasz z tych 72tys??
            Rozumiem ze dzis juz sprzedales juz z 3;))))
            Dzieki za ten post!!
            Poprawil mi humor..ahhaha


            • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 14.11.06, 14:41
              Gość portalu: anna napisał(a):

              > ;))))
              > A ile podatku odprowadzasz z tych 72tys??

              No coś Ty? Podatki to niech płacą frajerzy, co siedzą w biurach :)))

              > Rozumiem ze dzis juz sprzedales juz z 3;))))

              Widzisz, on po prostu jest optymistą i tak jak Pietrek jest z tym szczęśliwy :)

              > Dzieki za ten post!!
              > Poprawil mi humor..ahhaha

              Ja też nieźle się ubawiłem, chyba jednak facet nie pisał poważnie. Bardziej mi
              to na parodię wygląda
              Pozdrawiam
              Jura
              • Gość: Pietrek Re: AsiaBlasia i Dred IP: *.os1.kn.pl 14.11.06, 18:15
                AsiaBlasia: Twoje argumenty mnie przekonują, jestes swietna
                Dred: Chetnie bym Cie zatrudnił u siebie, lubie optymistow, ciesze sie ze ktos
                wierzy w siebie
                • Gość: fagasindo Re: AsiaBlasia i Dred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 05:28
                  a co takiego świetnego napisała, które argumenty cietak ścieły z nóg? że ma
                  setki pytań zamiast iść i robić to woli pieprzyć zę coś może być ni tak
                  • Gość: asiasblasia Re: AsiaBlasia i Dred IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 15.11.06, 22:30
                    Zaszczep sie na wściekliznę ;-))
                    Wybacz ale będę "robić" tam gdzie mi sie podoba, nie mam przekonania do takich
                    firm i wszystko w tym temacie. Poza tym : LUDZIE!!! DLaczego wyjeżdzacie do
                    Anglii, pracujecie w Kirby! Że też połowa moich znajomych na to nie wpadła :-)))
    • Gość: ankakosmos Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.06, 15:12
      Ja też tam idę na spotkanie. I wiecie co mi się wydaje, ze złe rzeczy o tej
      firmie piszą tu ci którzy tam pracują i nie chcą konkurencji wewnątrz firmy.
      Boją się że moga przyjść nowi, młodzi, energiczni ludzie ze świetnymi
      pomysłami, którzy ich najnormalniej w świecie wygryzą i odetną od doskonałych
      zarobków. Niestety takie są prawa rynku. Nie zrazicie mnie. Pójde na spotkanie
      i podejmę tam pracę.
      • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 15.11.06, 20:36
        Gość portalu: ankakosmos napisał(a):

        > Pójde na spotkanie
        > i podejmę tam pracę.

        Bez względu na to, co usłyszysz i zobaczysz na tym spotkaniu, podejmiesz tam pracę?
        Ciekawe.
        Jura
      • Gość: lorena Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 15.11.06, 22:29
        Pójde na spotkanie
        i podejmę tam pracę.

        I bardzo madrze postapisz:),a tam konkurencji nie ma ,nikt nikomu nie rzuca
        klod pod nogi,wiec nie musisz sie niczego obawiac:)Powiem jeszcze tylko,ze masz
        ogromne szanse na osiagniecie swojego celu i sukcesu,tylko caly czas badz
        nastawiona tak optymistycznie,nie poddawaj sie i wierz w siebie,a nawet nie
        zauwazysz jak wiele osiagniesz,ZYCZE CI POWODZENIA:))
    • Gość: gibonski Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.06, 15:00
      Pracowałem tam i było super. Co prawda nic nie zarobiłem, ale to mni enie
      obchodzi, było fajnie
      • Gość: Michał Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 19.11.06, 12:27
        Ja tam pracuję :-)

        Wygrałem dwa ipody, kolacje we wloskiej restauracji. Miesiecznie zarabiam
        2-3tysiace bo dopiero zacząłem.

        Jakoś nikt nie ma u nas wody z mózgu. Pracowac za MARNEGO TYSIAKA to jest woda z
        mózgu. Ktoś Ci płaci grosze a ty żyjesz za grosze. Ja chcę wydawać tyle ile
        chce, a nie tyle ile mi ktos da.

        Ludzie jak przychodzą do nas to poprostu w to nie wierzą, wolą mieć etat, zus i
        pracowac cąłe życie. Ja nie po to się urodziłem... Za 2 lata otwieram własne
        biuro i koniec pracy do końca życia...
        • Gość: dredisław Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 18:38
          Gdzie wygrałeś te ipody i kolacje?
          Nie rozumiem tego?
          • Gość: Michał Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 19.11.06, 22:22
            Pracując w tej firmie :) Zapraszam
    • Gość: Jola Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.06, 21:14
      Z firmą Kirby miałam do czynienia kilka lat temu. Koleżanka podała namiary na
      mnie jakiemuś domokrążcy z tej firmy. Podczas spotkania domokrążca pokazywał
      zalety odkurzacza. Najbardziej interesującą była funkcja wkładania foliowego
      worka pod kanapę, na której siedziałam i wyobraźcie sobie, że ów worek
      podłączony do odkurzacza podniósł mnie. Zapewne z tej funkcji najczęściej się
      korzysta ;-). Pan wyjaśnił mi, że odkurzacz ma moc silnika samolotu
      odrzutowego :D. Domokrążca, czy prezenter jakkolwiek ich nazwac, chyba od
      samego początku zorientował się, ze nie jestem zainteresowana kupnem cudownego
      odkurzacza ( z mocą silnika samolotu odrzutowego) , więc zaczął tak nachalnie
      namawiac, że stał się wręcz niegrzeczny. Po 4 godzinach namawiania pożegnał się
      słowami "żyjcie sobie państwo dalej w takim brudzie". Wyobraźcie sobie że żyję
      nadal i mam się dobrze, choc mój rychły koniec był przewidywany..
      Jednakze chciałam wypowiedziec się odnośnie firm typu kirby, herbalive, czy też
      innych firm, których towary są sprzedawane "bezpośrednio".
      Otóz mam sąsiadów, którzy są ( a raczej byli) dystrybutorami herbalife. Ludzie
      wykształceni( architekt i informatyk). Nie wiem, czy praca w swoim zawodzie tak
      ich zniechęciła, ale zrezygnowali z niej na rzecz herbalife mamieni
      niewiarygodnym zyskiem sprzedaży bezpośredniej tych cudownych produktów. Dwa
      lata temu dałam się skusic na zakup aloesu z herbalife. Myślę sobie, aloes nie
      zaszkodzi, a przynajmniej nie będę musiała chodzic do apteki po biostyminę.
      Niestety był to mój błąd. Za każdym razem, kiedy się spotykaliśmy dowiadywałam
      się o kolejnych superproduktach, które są mi niezbędne do życia. Póxniej niby
      przypadkiem pukali do drzwi z informacją, ze zostawili dla nas-jako wybranych
      kolejny superprodukt. Kiedyś przyjechała do m nie koleżanka z dzieckiem, które
      ma porażenie mózgowe :-(. Oczywiście przypadkiem przyszli sąsiedzi, którzy
      widząc to dziecko, zaczęli nam wmawiac, ze znają wiele przypadków WYLECZENIA
      porażenia mózgowego za pomocą HL. MOja koleżanka zapytała się tylko, dlaczego
      jeszcze firmy ubezpieczeniowe nie zainwestowały w herbalife. Ale po sąsiadach
      to spłynęło..
      Za każdym razem oprócz wciskania produktów dowiadywałam się jaki niesamowity
      biznes robią na dystrybucji tych produktów, jeszcze trochę, a wypracują sobie
      zdolnośc kredytową!!
      A ja byłam w głupiej sytuacji, gdyż sąsiadów miałam serdecznie dosyc, a nie
      byłam osobą na tyle asertywną, aby im wygarnąc, że nie jestem zainteresowana
      tymi produktami. POzostało mi tylko ukrywanie się przed nimi ( co za dziecinada-
      oczywiście z mojej strony). W końcu mój mąż zniesmaczony ich namolnością,
      powiedxział jak najdelikatniej potrafił, ze nie życzy sobie ich handlowych
      wizyt w naszym domu. Oczywiście obraza. Dowiedzieliśmy się, ze nie traktujemy
      ich pracy poważnie itp itd.. Oj, wiele by jeszcze pisac.
      Kilka tygodni temu sąsiadka przyszła, aby pożyczyc kasę, gdyż brakuje im na
      czynsz.. Później okazało się, ze mąz tej koleżanki jednak wrócił do swojego
      zawodu.. Potrzebowali az 2 lat, aby się przekonac jaki cudowny biznes robi się
      na sprzedaży bezpośredniej, jeśli oczywiście nie jest się na początku
      piramidy..
      Jestem bardzo ciekawa jakie te firmy stosują techniki, że wciągają w
      dystrybucję tyle osób, które są mamione niezwykłymi zarobkami, z czego
      oczywiście mają grosze. Pamiętam, ze jak spotykałam sąsiadów ( 2 lata temu)
      opoowiadali mi, że lekką ręką, wręcz nic nie robiąc zarabiali po 3.000 zł
      miesięcznie.. gdyby chcieli, to zarabialiby o wiele więcej.
      Cóż rezygnacja sąsiada wiele mówi
      Czytając niektóre posty odnosiłam wrażenie, że czytam jakże znajomy bełkot
      moich sąsiadów..
      Serdecznie pozdrawiam
    • Gość: marek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.06, 08:02
      Już Ci odpowiadam jak to funklcjonuje. Chodzi o zatrudnienie jak największej
      liczby akwizytorów, domokrążców, sprzedawców obnośnych czy młodych ambitnych
      przedsiebiorczych biznesmenów. Zatrudnienie kolejnego takiego człowieka nic nie
      kosztuje, bo i tak płącą im procent od sprzedanego towaru. Im mają ich więcej
      tym wzrasta procent przeczesanego rynku. Im mają ich więcej tym wzrasta ich
      szansa, że któryś z akwizytorów coś sprzeda. Czemu? Bo sprzedają swojej
      rodzinie, znajomym, czy tak jak w tym przypadku sąsiadom. Jak się skończy sieć
      znajomych, rodzina też się wypnie to taki biznamen pada i się wycofuje. Ale
      spoko na jego miejsce przychodzi kolejny ambitny, spragniony wielkiej kasy
      dorobkiewicz
    • Gość: skaloker Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.06, 14:03
      gó.. wiecie o tej firmie
      • Gość: Anka Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.06, 17:14
        O, kolejny, agresywny, nawiedzony akwizytor.
    • Gość: robercik Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.06, 13:39
      Czemu uważacie, że jest niemożliwe zarabiać 10 tys. tygodniowo sprzedając
      odkurzacze? Chętnie tam podejmę pracę i chciałbym znać wasza opinię skąd ta
      wasza niewiara w własne umiejętności?
      • Gość: ADAM_K Robercik ale przecież ty już tam pracujesz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:56
        J.W.
        • Gość: robercik Re: Robercik ale przecież ty już tam pracujesz .. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.06, 12:30
          Ja tam wcale nie pracuję
          • Gość: malmoe Re: Robercik ale przecież ty już tam pracujesz .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 05:28
            Nie tłumacz sie stary. Nawet jeśli pracujesz to tylko twoja sprawa.
      • Gość: Michał Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 28.11.06, 09:01
        Zapraszam :) Jesli chcesz podjac prace,odpisz na tego posta to się skontaktujemy
    • Gość: tomek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.06, 15:58
      O co chodzi z ta firmą? Skąd tyle wpisów. Czy to jakaś reklama?
    • rw.wro Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 24.11.06, 00:25
      można jątam dopisać:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=52766745
    • Gość: robercik Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.06, 07:39
      A niby dlaczego należy ją tam wpisać? Czy ta firma kogoś oszukała?
    • Gość: OlkaSlonce Odkurzacze IP: *.aster.pl 25.11.06, 11:56
      ok, ale czy ludzie którzy je mają są zadowoleni? Czy wart jest 8400? - wersja
      podstawowa?pozdrawiam i z gory dzięki za szybką odpowiedź
      • Gość: jk Re: Odkurzacze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.06, 12:28
        ja mam wersje podstawowa, maszyna niesamowita, rezulataty widoczne juz po 1 odkurzaniu, moc ssaca ogromna.
        minusy
        cena odkurzacza i worków, hałas.

        ps nie jestem akwizytorem
        • Gość: WOŚP Re: Odkurzacze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 18:41
          aukcje.wosp.org.pl/search.php?string=kirby&country=1
          Tu można kupić worki, a pieniądze w całości zostaną wpłacone na konto WOŚP
      • wielki_czarownik Nie jest. 25.11.06, 13:34
        Uwierz człowiekowi, który miał kilkumiesięczny kontakt i z Kirbym i z Rainbowem i z masą innych, kosmicznych odkurzaczy. Jak chcesz koniecznie wydać ponad 8000 na odkurzacz to kup sobie Rainbowa. A jeżeli jesteś normalnym człowiekiem, to kup sobie jakiś wodny model z możliwością prania dywanów i zapłacisz za to około 1000 złociszy, a będziesz równie zadowolona co z Rainbowa, Kirbyego czy Vorwerka.
      • Gość: Odłam Re: Odkurzacz tylko cichy IP: 79.162.107.* 27.11.13, 17:41
        Moim zdaniem najlepsze odkurzacze to tylko te ciche reszta to chińskie badziewie, warto zerknać na Rowente Silence
        rtvagd.wp.pl/kat,1032145,title,Najcichsze-na-rynku-odkurzacze-Rowenta-Silence-Force,wid,16207883,wiadomosc.html
    • Gość: faliks Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 05:26
      bez przesady. jednak odkurzacz kirby to klasa sama . to mercedes wśród
      odkurzaczy
      • Gość: Sid Bauman Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 28.11.06, 09:12
        Kirby to biznes prosty, ale nie łatwy.

        Cała masa malkontentow. Nie pracowali w Kirby i marudzą. Polska...

        To możliwe zarabiać tyle, to mozliwe aby stać się dystrybutorem Kirby, to
        moźliwe ze można miec cudowne zycie bo widze tych ludzi na codzien! Jakoś nie
        marudzą, jak wy!
        • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 28.11.06, 09:57
          Skoro tak świetnie wam się wiedzie, to dlaczego nie stać was na normalną płatną
          reklamę, tylko jak dziady wykorzystujecie do tego forum dyskusyjne?
          Jura

          I zdecyduj się gościu, czy sid bauman jesteś, czy może michał.
    • Gość: andrzej Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.06, 13:56
      Nie mam nic wspólnego z firmą KIRBY.
      Uważam jednak, że nie mają racji Ci co ją krytykują nic o niej nie wiedząc.
      Myślę, że najpier trzeba coś poznać aby móc się wypowiadać.
      Jeśli ktoś więc nie kupił odkurzacza to po co gada.
      • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 28.11.06, 16:26
        Aha, to trzeba kupić odkurzacz, żeby mieć prawo się wypowiedzieć? A jak kogoś
        firma oszukała ogłaszając, że potrzebuje kogoś na stanowisko sekretarki, a tak
        naprawdę szukali tylko i wyłącznie akwizytorów, to już nie może ten oszukany
        firmy skrytykować?
        Jura
    • Gość: maksymilian Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.06, 09:53
      A kto kogo oszukał. Ogłoszenie było że potrzeba ludzi na kilka różnych
      stanowsk. Potem zatrudniono pewne osoby na konkretne stanowiska i juz zostały
      tylko inne do zaoferowania. Jesli osobie która chciała być zatrudniona w
      sekretariacie zaproponowano prace w innym charakterze to tylko dlatego aby jej
      w prost nie powiedzieć, że do sekretariatu to ona nie ma kompetencji. Mysle że
      firma postąpiła uczciwie proponując jej inne stanowiska a nie mówiąc dziękujemy
      jesteś do niczego.
      • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 29.11.06, 12:23
        Jeśli stanowisko jest obsadzone, to kończy się nabór na to stanowisko, a nie
        zaprasza się nadal ludzi na rozmowy. Taki sposób werbowania akwizytorów (bo o
        nich naprawdę chodzi) to grubymi nićmi szyta podpucha na naiwnych.
        Jura

        P.S. Ile jeszcze masz imion w zapasie?
        • Gość: hubert Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 05:24
          czy wy nie potraficie logicznie myśleć. Jest nabór na powiedzmy sekretarke.
          Zgłasza soie 20 dziewczyn. Pierwsza z nich ma takie kompetencje, że już
          wiadomo, że to ona zostanie zatrudniona. Czy pozostałe 19 lepiej oszukiwać i
          przesłuchiwać na stanowisko sekretarki tylko po to aby potem jej powiedzieć że
          sie nie nadaje, czy lepiej jej wprost powiedzieć jakie są wolne inne stanowiska
          pracy.
          • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 30.11.06, 07:49
            Drogi Hubercie, Maksymilianie, Michale czy ile tam jeszcze masz imion.
            Obawiam się, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, ale może spróbuj
            jeszcze raz przeczytać ten post:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=51761328&a=51927174
            Co do Twojej argumentacji, to wygląda to mniej więcej w ten sposób, jakby jakiś
            supermarket w swojej ulotce reklamowej pisał, że ma w ofercie telewizory
            kolorowe po 100 zł, ale tak naprawdę, to ten telewizor był jeden (albo wcale), a
            klientom, którzy zachęceni zjawili się w sklepie proponowano telewizory
            czarno-białe po 1000 zł.
            Jura

            P.S. Nie stać Was na wykupienie normalnej reklamy? Musicie te swoje odkurzacze
            reklamować za darmochę, spamując na forum?
            • Gość: Michał Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 30.11.06, 09:46
              Czy wiesz jaka jest najskuteczniejsza forma reklamy? Nie telewizja, nie radio,
              tylko REKLAMA Z UST DO UST. Kirby to produkt nie marketowy, dla tych ktorzy
              cenia sobie jakosć i niezawodność. Jest tak dobry ze firma nie boi sie iść z
              produktem do klienta i pokazać jak działa.
              A zwykły odkurzacz możesz sprawdzic? Zwykły odkurzacz ma super reklame, kolorowe
              pudełko a potem sie okazuje że jest nic nie wart i nie mozna go zwrócić.

              Ja nikomu nie każe pracować w Kirby:-) Możecie sobie robić na etatach za 1000zł.
              Ja stawiam na siebie, ryzykuję ale zarabiam wiecęj.
          • Gość: Czytający dodatek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 18:56
            > czy wy nie potraficie logicznie myśleć. Jest nabór na powiedzmy sekretarke.
            > Zgłasza soie 20 dziewczyn. Pierwsza z nich ma takie kompetencje, że już
            > wiadomo, że to ona zostanie zatrudniona.

            Śmiać mi się chce jak to czytam ;-)

            Otóż firma, która od lat jest dystybutorem, ogłasza się co tydzień w
            dodatku "Praca" Gazety Wyborczej. Zawsze jest podane, że poszukiwanych jest 15
            do 19 osób na różne stanowiska.

            Poza tym jest to, a przynajmniej był to ZPChr. Więc wyskakiwanie z tekstem, że
            już pierwsza osoba zostanie zatrudniona wskazuje na to, że nie ważne jest że
            osoby niepełnosprawne szukają pracy, nie ważne jest kto jeszcze przyjdzie. Na
            stanowiska biurowe osoby i tak są przyjmowane według kluczy, a ogłoszenia są
            drukowane tylko i wyłącznie do poszukiwania sprzedawców.

            > Czy pozostałe 19 lepiej oszukiwać i
            > przesłuchiwać na stanowisko sekretarki tylko po to aby potem jej powiedzieć że
            > sie nie nadaje, czy lepiej jej wprost powiedzieć jakie są wolne inne
            > stanowiska pracy.

            TAK, lepiej, gdyż one chcą być sekretarkami, a nie nosić 20 kg od drzwi do
            drzwi (jeśli będą van sellerkami).
        • Gość: dannte Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.06, 10:52
          o już nikt z kirby nie odpisuje?! Czyżby osoba odpowiedzialna za "reklamę na
          forum" juz się dorobiła fortuny i poleciała na Bahama
      • Gość: Alan Heron Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 30.11.06, 09:39
        Firma jest bardz uczciwa. W Polsce jest 13 lat i wypromowala wielu milionerow i
        promuje dalej. To prosty biznes!
      • Gość: ladydestrukcja apropos p. maksymilianie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.06, 15:27
        hej... własnie zostałam zaproszona na rozmowę... trwała ona 3 min max i nawet
        dana osoba nie miała czasu przeczytac mojego CV. W czwartek ma byc spotkanie
        tez zastanawiam sie czy pojsc czy nie....
        wydaje mi się ze firma jednak ma obowiązek rekrutowac na ogłoszone stanowiska a
        nie zamieniać je na inne bez zgody osoby rekrutowanej bo jest to po prostu
        marnowanie czyjegos czasu! Nie chodzi o to by powiedziecz ze jestes do niczego
        ale o profesionalną szczerość- jezeli ktos bez kwalifikacji zgłasza sie na
        rozmowę to chyba jest swiadom ze jest duze prawdopodobienstwo ze nic z tego nie
        będzie. Jezeli karmi sie taka osobę jakimis bajkami i nie skonkretyzuje się czy
        ta osoba spełnia wymagania danego stanowiska wiedząc z gory ze jest ono
        nieaktualne to moim zdaniem mozna czuc się oszukanym. Jeżeli ktos szuka pracy w
        Human Resources to po co mu praca w charakterze akwizytora czy tez jak kto woli
        autoryzowanego przedstawiciela?! nie marnujmy swojego cennego czasu...
      • mirmurek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 20.12.06, 18:26
        Bzdura, bzdura i jeszcze raz idź do lekarza ;-)
    • ryko Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 30.11.06, 10:35
      askakilera napisała:

      > dostałam propozycje pracy w tej firmie czy jest ktos kto moze odpowiedzieć mi
      > na kilka dręczących mnie pytań?

      Po pierwsze apropo samego odkurzacza - jest to produkt dosyć snobistyczny,
      dobrej jakości, ale z 5x za drogi... są inne konkurencyjne produkty z filtrem
      HEPA (workiem elektrostatycznym) i turboszczotką - niektóre również snobistyczne
      z najwyższej półki jak np. Miele, a przy tym dużo cichsze (dla mnie to
      największa wada Kirby)!!!
      Odkurzacze z workiem zdecydowanie wygrywają z wodnymi pod względem łatwości
      obsługi i wygody (wyobraź sobie, że aby cokolwiek odkurzyć to dodatkowo musisz
      wyczyścić odkurzacz, zalać go wodą, a potem opróżnić - w zasadzie sprowadza się
      to do kupienia drugiego małego odkurzacza do sprzątania na co dzień).

      A praca akwizytora jest ciężka i dosyć niewdzięczna (część klientów znielubi Cię
      za wciśniecie im tego towaru) - trzeba nie mieć skrupułów i to lubić, wtedy
      faktycznie możesz zarobić krocie.

      W podejściu firmy Kirby najbardziej NIEUCZCIWE jest to, że szuka NIBY to
      pracowników (akwizytorów), ale naprawdę to oni są podstawowymi klientami
      (frajerami) bo aby zacząć pracę to najpierw musisz kupić własny odkurzacz za 10+
      tys. PLN jako sprzęt demonstracyjny... Nie daj się nabrać !!!
      • Gość: Michał Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.e-wro.net.pl 07.12.06, 21:59
        Hm... jakoś nie musiałem kupować Kirby. Przyjemnie sie pracuje i nikomu nic nie
        wciskam. Sami kupują. Produkt jest genialny. Wystarczy go pokazać.

        Kirby to killer każdego odkurzacza. Nie ma konkurencji.
        • jureek Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 08.12.06, 07:59
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Hm... jakoś nie musiałem kupować Kirby. Przyjemnie sie pracuje i nikomu nic nie
          > wciskam. Sami kupują. Produkt jest genialny. Wystarczy go pokazać.

          To jaki odkurzacz pokazujesz? Dostałeś od firmy odkurzacz do pokazywania?
          Jura
    • Gość: waldemar Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.06, 13:43
      Jeżeli ktoś tam nie pracował to nie powinien się wypowiadać na tenat tej firmy
      i tego produktu. Proponuję najpierw kupić a dopiero potem komentować.

    • Gość: funky kowal Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 06:00
      moze takiej firmy nie ma?
      • joszte Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 08.12.06, 09:10
        pranie mozgu. sciema. wielka amerykanska korporacja obiecujaca gruszki an
        wierzbie. bylam na spotkaniu, nawet na dwoch. mcdonaldowy usmiech prowadzacego
        i jego glupawe dowcipy, z ktorych smial sie jako jednyny na calej sali-
        niedobrze sie robi.
        jestem grzeczna, wiec poczekalam do przerwy zeby wyjsc i juz nie ogladac tego
        przedstawienia.
        z drugiej strony- kolezanka opowiadala mi o wizycie sprzedawcy w jej domu. nie
        docierala do niego zadna forma odmowy dopoki nie zaprezentowal wszystkich
        mozliwosci odkurzacza, co trwalo absurdalnie dlugo jak na kulturalna wizyte,
        kika godzin.
        jesli ktos nie ma wyjscia i lubi wykonywac zajecie polegajace na prezentacjach
        tego typu, to czemu nie?
        moje doczucie natomiast to niesmak, poczucie straty czasu.
        jekby sie ogladalo telezakupy mniej wiecej.
        pozdrawiam.
        • joszte Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 08.12.06, 09:18
          ps. jasne, zostalam zaproszona na rozmowe odn. stanowiska administracyjnego:
          'co prawda takich wakatow juz nie mamy wolnych, ale mamy za to inne..' oraz '
          no, z pani wyksztalceniem i predyspozycjami mozemy pani zaproponowac cos
          ambitniejszego, sciezka kariery', a dalej ..'jest oczywiste, ze zeby dobrze
          wykonywac zadania kierownicze trzeba poznac prace na stanowisku od
          tzw. 'podstaw' '..oczywiscie jako akwizytor (tak sie niegdy tego nie nazywa!).
          zenada, naprawde.
          • joszte Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? 08.12.06, 09:26
            o rany, wlasnie zajrzalam na wczesniejsze wypowiedzi
            i okazalo sie, ze nie dosc, ze 'nie jestem asertywna', to jeszcze w dodatku
            mam skleroze, bo juz powyzsze raz napisalam.
            no nic. swiadczy to tylko o tym jak gleboko zapadlo mi w to pamieci, a bylo to
            ponad rok temu i byla to jedna z kilkudziesieciu chyba moich rozmow
            kwalifikacyjnych.
            ku przestrodze.


            • Gość: ola Zawracanie d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 21:54
              Tak się złożyło, że w ostatnim czasie jakaś plaga z tymi odkurzaczami. Dziś
              kolejny raz ktoś zapytał czy pozwolę zrobić u siebie prezentację. Dwie znajome
              z osiedla straciły mnóstwo czasu i oczysiście żadnej pracy nie dostały.
              Oszustwo i bezczelne marnowanie cudzego czasu.
              Pietrek, ja lubię ludzi bez kompleksów, twardo stojących na tym świecie.. ale
              Tobie się najwyraźniej wydaje, że świat się wokół Ciebie kręci. A to
              nieprawda ;-)
              jestes małym pyłkiem. No ale jak Cię to dowartościowuje, gdy powtarzasz że na
              Ciebie to ci głupi i mali pracują, to mów sobie tak dalej
              Ale to żenujące :-(

              Pa!
              • Gość: ladydestrukcja Re: Zawracanie d... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.06, 15:30
                hej... własnie zostałam zaproszona na rozmowę... trwała ona 3 min max i nawet
                dana osoba nie miała czasu przeczytac mojego CV. W czwartek ma byc spotkanie
                tez zastanawiam sie czy pojsc czy nie....
                wydaje mi się ze firma jednak ma obowiązek rekrutowac na ogłoszone stanowiska a
                nie zamieniać je na inne bez zgody osoby rekrutowanej bo jest to po prostu
                marnowanie czyjegos czasu! Nie chodzi o to by powiedziecz ze jestes do niczego
                ale o profesionalną szczerość- jezeli ktos bez kwalifikacji zgłasza sie na
                rozmowę to chyba jest swiadom ze jest duze prawdopodobienstwo ze nic z tego nie
                będzie. Jezeli karmi sie taka osobę jakimis bajkami i nie skonkretyzuje się czy
                ta osoba spełnia wymagania danego stanowiska wiedząc z gory ze jest ono
                nieaktualne to moim zdaniem mozna czuc się oszukanym. Jeżeli ktos szuka pracy w
                Human Resources to po co mu praca w charakterze akwizytora czy tez jak kto woli
                autoryzowanego przedstawiciela?! nie marnujmy swojego cennego czasu...

                • Gość: były pracownik Re: szukają jeleni !!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 19:29
                  Szukają jeleni zatrudnią cię jak kupisz ustrojstwo za 10 - 14 tyś , jak nnie
                  masz kasy raty . Pranie czachy i takie tam pierdoły . Kowalczyk ( omijać
                  wykręca ludzi bierze na siebie sprzedaż i cię zbywa ).

                  ******************* JAK KTOŚ LUBI NOBIJAĆ OBCYM KASĘ TO OK *******************

                  MAM TO USTROJSTWO OD 6 LAT I MOJA PANI OMIJA GO WIELKIM ŁUKIEM

                  ****************ZARABIAJĄ TYLKO SZEFOWIE *******************

                  RESZTA TO PAROBKI Z MENTLIKIEM W GŁOWIE
                  • Gość: wieluniu Re: szukają jeleni !!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.07, 13:24
                    Jak nie umiesz sprzedawać to twoja wina. Uważam, ze można tam zarobic
                    kilkanaście tysiecy tygodniowo. Jak tylko zdam maturę to idę tam pracować.
    • Gość: Miras Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.14, 18:57
      Mojego w ogóle nie słyszą, chyba, że za wcześnie wrócę do domu ;)
    • Gość: pracownik Re: Firma "kirby" czy ktos tam pracuje? IP: *.play-internet.pl 31.07.14, 22:40
      Ja pracuję.
      Mój tel. : 684816825
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka