Dodaj do ulubionych

Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia!

29.11.06, 13:32
"Wstyd wracać po roku zaledwie z kilkoma tysiącami w kieszeni" - znamienne
Obserwuj wątek
    • Gość: nasi Re: Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! IP: *.akron.net.pl 30.11.06, 12:38
      Akcja nieprzemyślana, wyglądająca z opisu w artykule na amatorską hucpę. Swoją
      drogą wypowiedzi emigrantów dają wiele do myślenia. Te średniaki nie wrócą bo
      nie dorobią się na tyle by móc sobie tutaj ułożyć życie, a skolei tam będą
      zawsze wyrobnikami w dość luksusowym otoczeniu.
    • Gość: ... Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.11.06, 13:30
      Jasne jasne

      jesli ktos ma odrobine oleju w glowie to odlozy troche kasy i zrobi tu studia,
      ktore sa przpustka do pracy na calym swiecie. marudzenie na ceny fajek i piwa
      to bzdura.

      zarabiajac 8-10f. na godzine, za piwo placimy 2-3 funty.
      fajki kupuje sie u polakow za 2 f za paczke.
      ceny ciuchow sa nizsze, jakosc lepsza.
      mozliwosci znalezienia pracy-na poczatek-zwyklej, w knajpie, by odlozyc
      pieniadze na jakis kurs, podszkolenie jezyka, pozniej studia-nie ma problemu.
      oferta kulturalna bez porownania
    • Gość: nato ale bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 13:37
      i to wszystko za nasze siano, ten caly pic
    • Gość: saba "ziomku" ? Co to za język? Obraźliwe wręcz słowo IP: 195.205.245.* 30.11.06, 13:40
      • Gość: | Re: "ziomku" ? Co to za język? Obraźliwe wręcz sł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:21
        doksztalc sie:
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=ziomek
        ziomek
        1. «człowiek pochodzący z tego samego kraju, z tej samej okolicy,
        miejscowości»
        2. «członek ziomkostwa»
        • ziomkowski
        • Gość: w Re: "ziomku" ? Co to za język? Obraźliwe wręcz sł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:30
          mnie też razi słowo "ziomek". Kojarzy mi się z patologią. Zwykle słyszę to
          słowo w konfiguracji "ziomek (względnie "ziomal") poratuj na wino".
    • Gość: yacco klimat IP: *.crowley.pl 30.11.06, 13:45
      jaki znowu nadreński klimat nad Odrą??
    • Gość: wrocławiak Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! IP: *.e-wro.net.pl 30.11.06, 14:34
      >skończyłem filozofię?
      > Tutaj nieźle zarabiam, żyję w prawdziwym świecie. Niczego mi nie brakuje.

      a co taki filozof robi w londynie?
      zmywa gary czy podciera tyłki weteranom z wojny o seszele?

      powiedzmy szczerze:
      wrocław niech nie zaprasza humanistów,
      nieudolnych tu nie potrzeba
      • Gość: wrocek Re: Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 14:41
        humanisci na madagaskar
        • ludendorf Re: Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! 01.12.06, 02:56
          to by było nie humanitarne. Wszyscy są potrzebni
        • ludendorf Re: Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! 01.12.06, 02:58
          Nie wiedziałem że wszyscy humaniści to nieudacznicy?
          • sztuk6mistrz Re: Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! 02.12.06, 10:28
            Nie wszyscy, tylko niektórzy, ale co ma to do emigracji zmywakowej?
            • Gość: ole ole mit zmywaka IP: *.server.ntli.net 02.12.06, 16:39
              jesli ktos chce to niech wierz w ten mit zmywaka, opowiesci o brzydkich
              Angielkach itp...
              to bzdury.
              Kazdy moze znalezc prace z ktorej sie utrzyma, a jesli podszkoli sie z ang,
              jaeli ma studia z Polski, przetlumaczy dyplom, nawet filozofii, zrobi jakies
              kursy, zaliczy brakujace przedmioty, dostanie po 2 latach prace w zawodzie.
              moja kolezanka po 1,5 roku pracy w knajpie, tlumaczeniu papierow z Polski,
              szkoleniu jezyka, 1,5 roku ciezkiej pracy dostala prace w zawodzie.
              jakim?
              GEOLOGA
              24tys funtow rocznie na reke.
              wiec dalej opowiadajcie bajki o zmywaku
              na zmywaku nie jest wstydem zaczac,
              nie jest tez wstydem tam pracowac, jesli nie ma sie wiekszych ambicji

              wstydem jest skonczyc studia w Polsce i zarabiac 1,5tys zl, przy angielskich
              cenach, jakie sa w Polsce. wstydem jest mieszkanie w wieku 28 lat z rodzicami,
              pisanie bzdur na forach i zachwycamniem sie jednoczesnie tym jak to Wroclaw sie
              pieknie rozwija

              • Gość: oleg Re: mit zmywaka IP: 159.134.184.* 02.12.06, 17:28
                no kurna wlasnie!
              • Gość: corgan Re: mit zmywaka IP: *.chello.pl 02.12.06, 18:07
                > wstydem jest skonczyc studia w Polsce i zarabiac 1,5tys zl,

                Rozumiem, że jak się wzbogacisz i może zechcesz załozysz firmę we Wrocławiu to
                będziesz płacił ludziom w PL aneigielskie pensje, a nie polskie? Bo to przecież
                wstyd zarabiać 1,5tys w PL, prawda?

                > przy angielskich cenach

                Ale jakich konkretnie cenach? czemu wszyscy moi znajomi przyjeżdżający do
                Polski na święta albo w odwiedziny do rodziców przy okazji wpadają do lekarza
                albo stomatologa? Skoro usługi medyczne kosztują tyle samo w PL co w UK to
                czemu nie dają zarobić dentystom w UK? zaraz zaraz.. czyżby jednak te ceny nie
                były takie same...? dziwne... Rozumiem że taki drobiazg jak mieszkanie też mam
                pominąć? Bo mieszkania za 40tys. funtów się w UK nie kupi prawda?

                hehe 2 razy miałem okazję rozmawiać w sprawie pracy z Polakami z UK i ilekroć
                była rozmowa o pensji padała odpowiedź o tym że "to jest Polska więc oferuję
                polską pensję, jakbym chciał oferować angielską to zatrudnił bym kogoś na
                miejscu, a oni nie mogą zarabiać mniej, bo mają wysokie koszty życia". No to w
                koncu jak to jest z tymi wysokimi kosztami życia? są takie same czy nie bardzo?
                hehe

                Ponieważ już sie dowartościowałeś i powiedziałeś jakimi do durnymi frajerami są
                ludzie którzy w PL zostali to idź na piwo albo na herbatkę. Koniecznie
                angielską >:)
                • tomek854 Re: mit zmywaka 02.12.06, 20:28
                  > Polski na święta albo w odwiedziny do rodziców przy okazji wpadają do lekarza
                  > albo stomatologa? Skoro usługi medyczne kosztują tyle samo w PL co w UK to
                  > czemu nie dają zarobić dentystom w UK?

                  Proporcjonalnie kosztuja tyle samo. Ale skoro mozesz miec je 10 razy taniej
                  (proporcjonalnie) jezeli bedziesz zarabiac w UK a wydawac w PL to po co
                  przeplacac? :-)

                  > pominąć? Bo mieszkania za 40tys. funtów się w UK nie kupi prawda?

                  Za 40 tys. pewnie nie. Ale juz za 140 tysiecy - bez problemu - i to dwupokojowe
                  (salon + sypialnia) w ladnej dzielnicy w Glasgow.

                  Kawalerka moich przyjaciol - 6 metrow na 4 metry - jest teraz warta 140 000
                  zlotych.

                  A porownaj sobie to z zarobkami.
              • Gość: klops Re: mit zmywaka IP: *.lanet.net.pl 02.12.06, 18:10
                A jaki procent ludzi w Anglii posiada własne mieszkanie ? 20 % ?
                To przestań bredzic o rozwijaniu sie Londynu (chyba w strone slumsów z Polski i
                Indii). Anlicy szukający możliwości zarobku przyjeżdżają do Polski, swój kraj
                uważając za mało przyszłosciowy. Tylko tacy jak Ty, uważaja że Wrocławiu jest
                syf, drepcząc w gównach Londynu lub Manchasteru.
                • Gość: hej-ho Re: mit zmywaka IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.12.06, 20:26
                  Pozwole sobie sie wtracic

                  kolega przedstawiajacy sie jako "klops" raczyl zapytac o kilka spraw i wyrazic
                  opinie na kilka innych.

                  ceny mieszkan-procentowo drenuja tu kieszen tak jak w Polsce.
                  dentysta jest drogi- dlatego latamy do #Polski i tam leczymy sie u dentysty,
                  tyle ze razem z biletem w dwie strony wydajemy na leczenie znacznie mniejszy
                  procent swojej wyplaty niz ludzie pracujacy w Polsce.

                  takich rzeczy jak ubrania sa nizsze, jakosc lepsza.
                  benzyna kosztuje tyle samo.
                  telefony prawie tyle samo, w abonamencie, lub biarac abonament w jakimsO2,
                  wychodzi taniej niz w Polsce.
                  Zarabiajac na poczatek ten tysiac GBP, ma sie zycie na podobnym poziomie jak
                  przy zarobkach 1500zl we Wroclawiu,
                  Ale roznica jest taka ze biorac nawet te symboliczne 120GBP, jedzie sie 2 razy
                  do roku na super wakacje
                  ;-)


                  Faktycznie, masowa migracja ludzi z Anglii do Polski nasila sie z kazda chwila.
                  ;-)
                  Brawo, panie Klops.
                  Londyn absolutnie ale to absolutnie nie ma przyszlosci
                  ;-)
                  majac w Polsce 5 tys. dochodu na mlode malzenstwo z dzieckiem, splacajac
                  mieszkanie, zyje sie na poziomie"akurat" bez zadnych kokosow-a te zarobki to we
                  Wroclawiu niezbyt czesta sprawa.
                  Powiem szczerze, ze bardzo nie chcialo mi sie emigrowac z Polski, a zwlaszcza z
                  Wroclawia, gdzie sie urodzilem, mieszkalem i studiowalem i pewnie ciagle
                  sercem jestem tam.
                  Ale
                  Tak jak ktos tu napisal, bedac upartym i dazac do celu, mozna o roku-dwoch
                  zarabiac lepiej i smiac sie z podobnych wypocin wyborczej, dalej teskniac za
                  Wroclawiem, ale to inna historia.
                  Moj kolega , zarabiajacy we Wroclawiu 4 tys. zl tez sie zastanawia nad wyjazdem
                  i to nie jest kwestia pieniedzy.
                  to jest kwestia
                  -mentalnosci w Polsce(nie ma co sie oszukiwac, rowniez we Wroclawiu)
                  -psich kup
                  -lapowkarstwa
                  -powszechnej amatorszczyzny
                  -kumoterstwa
                  mentalnosci, ktora mozna opisac jako parafialno-zasciankowa


                  -agresji- bijacej z twarzy ludzi na ulicach, i z postow takich ludzi jak
                  Klops, z miejsca rzucajacych sie na kazdego kto ma odmienne zdanie. Ostatnia
                  strofa Twojego postu, klops- mowi sama za siebie
                  • tomek854 A ja jeszcze dodam od siebie: 02.12.06, 20:35
                    Ostatnio zarzucaja mi, ze skoro zamiast pracowac w ambitnej pracy nauczyciela
                    jezdze ciezarowka i wykonuje robote ktora "kazdy glupek by mogl" nie rozwijam
                    sie.

                    Pomijajac fakt, ze skoro kazdy glupek umie jezdzic ciezarowka, to dlaczego
                    niektorzy maja problemy nawet z parkowaniem osobowki, a takze polecajac
                    niedawny reportaz w przekroju o tym,jak wyglada praca mlodej polonistki w
                    polskiej szkole dodam cos takiego:

                    Jestem tu blisko pol roku. Pracuje 4-5, sporadycznie 6 razy w tygodniu.
                    Wynajmuje pokoj w super wyposazonym mieszkaniu w dobrej dzielnicy. Wracam z
                    pracy o roznych godzinach, to fakt, ale od tego momentu w ogole mnie ona nie
                    obchodzi. Czytam ksiazki - zarowno polskie, jak i angielskie, bo moj jezyk
                    poprawil sie na tyle, ze bezproblemowo jestem w stanie czytac beletrystyke w
                    obcym jezyku. Zwiedzam okolice, spotykam sie z przyjaciolmi (nawet z
                    przyjaciolmi w PL widze sie czesciej niz niektotzy z nich miedzy soba - bo oni
                    nigdy nie maja czasu), odwiedzam muzea, mysle o zaczeciu jakichs studiow...

                    Dla porownania: moi przyjaciele zostali w PL i sa nauczycielami. Nawet lektorzy
                    w szkolach jezykowych, ktorzy zarabiaja o wiele lepiej, zasuwaja od rana do
                    wieczora - jak nie robota papierkowa, to sprawdzanie klasowek, przygotowywanie
                    sie do zajec, czy dodatkowe lekcje polskiego.

                    Jak to jest, ze dziewczyna spedzajaca na pracy i przyleglosciach (dojazdy,
                    przejazdy, ksera, sprawdzanie klasowek, telefony itp) 12 godzin dziennie, jesli
                    nie wiecej wciaz jest na styk jezeli chodzi o finanse i od 4 miesiecy nie
                    znalazla czasu, zeby przeczytac chocby jedna ksiazke?

                    I kto tu sie nie rozwija?
                    • tomek854 Re: A ja jeszcze dodam od siebie: 02.12.06, 20:36
                      jakiego polskiego - dodatkowe korepetycje mi chodzilo z obcego jezyka :-)
                      • Gość: hej-ho Re: A ja jeszcze dodam od siebie: IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.12.06, 21:10
                        Masz racje Tomku
                        Wwszytsko zalezy od czlowieka, po prostu jest w anglii wiecej mozliwosci do
                        osiagniecia czegos w zyciu, dla ludzi, ktorzy chca sie rozwinac.
                        Jesli ktos w Polsce nie mial ambicji to i nie ma jej na emigracji.
                        to prawda ze bedac czesto w Polsce spotykam sie ze znajomymi czesciej niz oni
                        ze soba-brak czasu
                        I wiesz co jeszcze, jakies takie poczucie ze wszystko zalezy od ciebie, ze
                        bedziesz mial tyle ile na ile zapracujesz.

                        pozdrawiam
    • Gość: westbrompton Re: Wrocloves you - wracaj, ziomku, do Wrocławia! IP: *.proxy.aol.com 03.12.06, 16:55
      Boże, jak wiele mają do powiedzenia ci ,którzy nie byli w Londynie.Powiem
      tak ,nigdy nie wróce.Wczoraj wieczorem byłem w Globe Theatre,a pozniej
      odwiedzałem knajpe za knajpą na Chalk Farm,mam karnet na ukochaną Chelsea i
      kazdego dnia odkrywam tutaj coś nowego.Gdy sie jest ciekawym zycia i swiata
      Londyn to wspaniałe miejsce.Oczywiscie jest wielu takich,ktorzy cały dzien
      pracują a potem pija w domu wodke od hindusa i reszta ich niewiele
      obchodzi.Jeszcze jedną rzecz uświadomiłem sobie tutaj,ze przeciez mnie
      spokojnie stać na super wakacje.W lipcu jezdziłem po Norwegii.A na Sylwestra
      lece do RPA(bilet niecała tygodniowa pensja) razem z poznaną tu(za to tez
      kocham Londyn} burską dziewczyną.Aha ,na początku nie pracowałem na
      zmywaku:),zamiatałem liscie:)Ale zeby nie móc rozwijać sie tutaj,nie awansowac
      to naprawde trzeba być odpornym na wiedze i mieć dwie lewe ręce.O Wrocławiu
      pamiętam,nie wyrzekne sie korzeni ,ale nie wroce.Na tablicy ogłoszen w mojej
      firmie(avis)wisi kartka z wrocławskim rynkiem.Pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka