Dodaj do ulubionych

Wspomina Jan Jeż

14.12.06, 00:42
Oprócz UAZa również Nysę też przewrócono kołami do góry na tym moście i
podpalono. Wtedy do Wrocławia, dla pomocy oddelegowano jeden, czy dwa plutony
z Jednostki WOP w Lubaniu (Chyba Łużycka Brygada) Przyjechali Nyskami.
Żołnierze ci nigdy nie byli szkoleni do działań w takich sytuacjach i mieli
tylko wielkie przerażone kwadratowe oczy.
Wiem to bo załogę tej Nysy wywiozłem w trakcie tych zajść z mostu. Było
bardzo gorąco.
To jednak już prawie 25 lat i szczegóły się zacierają.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jędrek Byłem na moście i walczyłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 09:42
      Byłem na moście i walczyłem udało nam się jeszcze podpalić samochód z armatką
      wodną. Został zablokowany ławką. Oj działo się tam wiele. Wróciłem na Biskupin
      ostatnim autobusem. Jak wracałem ZOMO rozkładało już kolczatkę koło ZOO.
      Zatrzymywano wszystkie pojazdy i sprawdzano, jakie masz ręce. Jak miałeś brudne
      to pozamiatane. I nie martw się koleś nie jestem bezrobotnym skończyłem szkołę i
      wybudowałem dom. Mi udało się w życiu.
      • Gość: Kazik Re: Byłem na moście i walczyłem IP: *.dialog.net.pl 15.12.06, 00:14
        Jędrek a pamiętasz ten mały pancerny pojazd który podjeżdzał od placu Grunwaldz.
        Trochę się palił, ale jechał. Nawet wypchnięty na jezdnię barakowóz nie
        zatrzymał go. To chyba wtedy ten kiosk przy wjezdzie na ul. Pollaka został
        przestawiony.
        Goraco tam było
    • Gość: Jędrek Utrafiony ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 09:48
      Mam nadzieję, że ten ZOMO-wiec, co dostał kamieniem rzuconym przeżył. Jechał on
      Starem obok kierowcy i strzelał przez otwarte okno gazem łzawiącym. Wtedy byłem
      dumny, że ustrzeliłem palanta, lecz po latach zastanawiałem się czy czasem go
      nie zabiłem.
      • Gość: Andrzej Wrocław Re: Utrafiony ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 11:49
        31 sierpnia 1982. Ostre starcia z zomo w wielu miejscach naszego miasta. Jestem
        na moście Grunwaldzkim i gaz łzawiący spowodował że zacząłem sie dusić i pluć
        krwią. Wycofałem się na most Pokoju. Powoli łapię oddech i nagle przedemną 6
        zomowców i mnie zgarniają. W tym momencie przechodzi obok chłopiec ok 10 letni
        i krzyczy na zomowców "gestapo, gastapo". Wściekłość ich nie ma granic.
        Puszczają mnie i z zaciętością gonią tego malca. Mały biegnie ile sił w
        nogach. Nagle jeden z prześladowców ściąga z głowy hełm i ...niestety celnym
        rzutem powala chłopca. Dobiegaja do dziecka ale w tym momencie ja i
        kilkadziesiąt osób które się zbiegły w tym miejscu dopadamy tych zomowców i
        odbijamy małego bohatera. zomowcy spieprzają bo tłum potężnieje i słychać
        okrzyki wzywające do linczu. Chlopiec szczęsliwy i cały wraca do domu.Ja
        jeszcze kilka dni dochodzę do zdrowia po potęznej dawce gazów łzawiących. Może
        to nawet były jakieś gazy bojowe bo wcześniej na nie aż tak dramatycznie mój
        organizm nie reagował.
        To tylko mały epizod z wydarzeń tego i innych dni walki z komuną i wroną.
        Dzisiaj słyszę że Jaruzelski jest za stary aby go karać w jakikolwiek sposów -
        słowa Calińskiego. minister Sikorski jest przeciwny degradacji Jaruzelskiego.
        Zapomnieli ile jego zbrodnicze decyzje pozbawiły ludzi zycia, szans na lepsze
        jutro, ile osób wyemigrowało z kraju. A teraz minn z moich podatków ma ten
        zdrajca Narodu otrzymywać generalską emeryturę??? . Odebrać mu wszystkie honory
        i przywileje . Rozliczyć go do końca za zdradę i upokorzenie Narodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka