Dodaj do ulubionych

Ta bańka musi pęknąć

    • Gość: zenek Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.nat.student.pw.edu.pl 08.01.07, 19:02
      Załosne..
      Normalny obywatel chce aby ceny szly w gore, a nie w dol, chyba że ma w tym
      jakiś interes. Jeśli kupił Pan x mieszkań i teraz chce sprzedać, to proszę dać
      sobie spokój z pseudo teoriami na forum.
      • Gość: W Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.daminet.pl 08.01.07, 19:03
        Ja jestem normalnym obywatelem i chciałbym by ceny poszły na dół, bo nie stać
        mnie na mieszkanie.
      • junk92508 Normalny obywatel powinien chciec tanich mieszkan. 09.01.07, 11:57

        Tak samo jak chce tanich innych rzeczy.

        Dla kraju/gospodarki tez lepsze sa tanie mieszkanie - ludziom latwiej ruszyc,
        latwiej zalozyc rodzine, mniejsze sa ich wymagania placowe.

        wysokie ceny nieruchomosci w stosunku do pensji to fatalna sprawa -
        masa ludzi pracuje na dewleoperow i banki i spekulantow.
    • Gość: zyczliwy Ta bańka musi pęknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:05
      bzdura do kwadratu , ceny nie spadna ! - mieszkan na 100 % a dzialek na 1000 %
      pewnosci
    • Gość: meg Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.netcontrol.pl 08.01.07, 19:07
      Mam nadzieje ze ten facet ma racje bo z pensji mlodego lek bez plecow czeka
      mnie tylko most :D
    • Gość: sss Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:08

      eugeniuszz napisał:
      > Polski
      > rynek nieruchomości ma się tak do amerykańskiego, jak Manhattan do pl.
      > Grunwaldzkiego. Gdyby szanowny Specjalista miał pojęcie o rynkach
      > europejskich (np. hiszpańskim, na którym ceny rosną nieprzerwanie od
      > kilkunastu lat) to może nieco by spuścił z tonu

      A jak ma się polski rynek do rynku hiszpańskiego? Na to pytanie mogliby
      odpowiedzieć angielscy czy niemieccy emeryci. Jeśli zdecydują, że wolą spędzić
      stare lata w Warszawie czy Krakowie zamiat na Costa del Sol, to będzie można
      porównywać polski rynek nieruchomości do hiszpańskiego. Na razie jednak do
      porównań z Warszawą najlepiej nadaje się Berlin.
    • Gość: john Ceny pojda do gory i to duzo-haha IP: *.siemenscom.com 08.01.07, 19:08
      oczywiscie ze ceny jeszcze pojda do gory, Polska nadal jest tania i jest bardzo
      atrakcyjna. Rozwija sie przemysl, nowe inwestycje, wzrost zarobkow.
      Spokojnie mozna oczekiwac minimum 20% rocznie wzrostu cen przez jeszcze kilka
      lat. W Hiszpanii wzrost trwal kilkanascie lat, u nas bedzie tak samo. Sam
      policz 20% rocznie przez powiedzmy 10 lat to wzrost mniej wiecej 6 razy.
      Oceniam ze 2015 cena metra kw to minimum 30-40 tysiecy (niemozliwe - popatrz na
      Londyn).
      Buhaha a jak nie kupiles tos los i mieszkasz w kartonie,
      • Gość: sss Re: Ceny pojda do gory i to duzo-haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:23
        Gość portalu: john napisał(a):

        > oczywiscie ze ceny jeszcze pojda do gory, Polska nadal jest tania i jest bardzo
        > atrakcyjna. Rozwija sie przemysl, nowe inwestycje, wzrost zarobkow.

        Taaak. Bardzo atrakcyjna. Tylko czekać, aż zaleje nas fala irlandzkich
        informatyków, szwedzkich lekarzy i niemieckich robotników budowlanych zwabionych
        wyższymi płacami realnymi, większą kulturą w miejscu pracy i bajecznymi widokami
        z okien. Nie mówiąc o emerytach, którzy tylko marzą, aby spędzić tu stare lata.
        • Gość: yeellow Re: Ceny pojda do gory i to duzo-haha IP: *.187-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.01.07, 19:26
          moze john wroci na stare lata (bo IP ma jakby niepolskie). Mam nadzieje, ze
          kupil juz sobie zapobiegliwie kilka mieszan w wielkiej plycie ;-).

          Polska z reguly jest najatrakcyjniejsza, gdy sie z niej wyjedzie ;-). Wiem cos
          o tym...
        • Gość: john Re: Ceny pojda do gory i to duzo-haha IP: *.siemenscom.com 08.01.07, 19:34
          stary powod zawsze sie znajdzie, jesli chodzi o ozalew lekarzy itp to moze nie
          szwedzkich czy irlandzkich ale wystarczy popatrzyc na wschod, Polska przez lata
          jezdzila na saksy, moze czas zeby do Polski zaczeli przyjezdzac inni, zeby
          zarobic, poza tym pamietaj zlota zasade "wiecej ziemi nie stworza"

          wazne ze wzrosnie, kup teraz najlepiej kilka dla rodziny (przyszlych dzieci)
          bo raczej nie bedzie ich stac za lat pare na kupno za 1-2 miliona,
          • Gość: mx5 Re: Ceny pojda do gory i to duzo-haha IP: *.chello.pl 08.01.07, 20:09
            Rotfl mój panie. Nie zapowiada sie na to zeby ze wschodu do nas przyjeżdzali,
            proponuję wrócic do kraju na rok lub dwa sobie uswiadomić czemu.
            milego dnia
          • Gość: neo Re: Ceny pojda do gory i to duzo-haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:49
            Lekarze z Ukrainy są u nas chętnie zatrudniani, ponieważ można im płacić jeszcze
            mniej niż lekarzom z Polski. Raczej nie będą więc zainteresowani mieszkaniami po
            10 czy nawet 5 tysięcy za metr.
      • marcin060482 Re: Ceny pojda do gory i to duzo-haha 17.03.07, 16:44
        w hiszpanii cieciu boom trwal bo przyjezdzali tam emeryci z UK i niemiec.
        Londyn to inna bajka-bogate miasto w bgatym kraju z masa imigrantow
    • Gość: arkadius_k Ta bańka musi pęknąć IP: *.chello.pl 08.01.07, 19:26
      cena mieszkań osiągneła poziom absurdalny, niby kredyty są tańsze i możemy brać
      kredyt na 50lat, nie ma co dać się zwariować przecież mieszkań nie ubyło, a nas
      nie przybyło, więc to co widzimy to tylko spekulacja za parę lat ludzie obudzą
      się z wielkimi długami w swych ciasnych mieszkankach
      • Gość: xx slusznie IP: *.chello.pl 08.01.07, 20:06
        mądry glos, choć tak w gruncie żeczy to nas nawet ubyło :)
      • ezavv Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 10:49
        Zgadzam się z opinią - absurd, goni absurd. Szczególnym jest pensum minimum i
        zanikający chory system fiskalny, w którym za tę pensję nie sposób utrzymać
        siebie, rodziny, a o zakupie (odłożeniu) na mieszkanie, nie wspomnę.
        Chory to kraj (...).
        Dajemy się rolować na każdym kroku.
    • grasshopper Ta bańka musi pęknąć 08.01.07, 19:46
      To niezdrowa sytuacja ... potrzeba kilku lat na uspokojenie - tylko kto może
      tyle czekać ?
    • Gość: kredytowiec Ta bańka musi pęknąć IP: *.chello.pl 08.01.07, 19:49
      Do pęknięcia musi być jakiś impuls, a potem to już zachowanie stadne. Takim
      impulsem może być pogorszenie się sytuacji na rynku pracy. Wtedy banki będą
      przejmowały i licytowały mieszkania, które zostały wzięte na 30-letnie kredyty
      na 80-100% wartości (chodzi o tych, którzy utracą zdolność kredytową).

      • znajomy_jennifer_lopez Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 00:58
        Gość portalu: kredytowiec napisał(a):

        Wtedy banki będą
        > przejmowały i licytowały mieszkania, które zostały wzięte na 30-letnie kredyty
        > na 80-100% wartości (chodzi o tych, którzy utracą zdolność kredytową).

        100% wartosci? Czyli coś 30-40% tego ile kosztują teraz (poza b.dobrymi lokalizacjami - tam może pójdą za 70& tego co dzis)
    • Gość: Niki Ta bańka musi pęknąć IP: 217.97.200.* 08.01.07, 19:58
      No plecie człowiek od rzeczy.
      Mieszkam w mieście oddalonym od warszawy o 50 km.
      Ceny na mieszkania wybudowane po 1990r z dobrą lokalizacja wzrosły w ub roku o
      50%.Dlaczego?.Z braku dobrych mieszkań. Moje miasto tak jak wiele innych nie ma
      planów przestrzennego zagospodarowania. Nie ma działek w obrębie miasta. Są
      działki ale w okolicznych wsiach tj w promieniu 10 km od granic miasta ale tam
      nie ma prawie żadnej infrastruktóry. To co to za alternatywa dla mieszkania w
      centum. Nic nie powstrzyma wzrostu cen . Zaklinannie również.
      • Gość: zenek Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 00:15
        sam pleciesz od rzeczy. W Polsce zawsze brakowało mieszkań i zawsze byla slaba
        infra, o braku planow nie wspomne, a ty powtarzasz banaly po pismakach. Powiem
        wiecej - zapewne budowalo sie mniej o te kilkanascie tysiecy mieszkan i nie
        bylo takiej emigracji zarobkowej.

        Przyczyny wzrostow sa wylacznie popytowe. Niskie stopy i rozdawnictwo kredytow
        przez banki wygenerowaly olbrzymi popyt do ktorego dalaczyli sie spekulanci na
        glownych rynkach jak w-wa i wrocek. Ale to sie konczy bo % idzie w gore na pln
        i w strefie eur, to obniży popyt.
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 01:01
        Gość portalu: Niki napisał(a):

        > No plecie człowiek od rzeczy.
        > Mieszkam w mieście oddalonym od warszawy o 50 km.
        > Ceny na mieszkania wybudowane po 1990r z dobrą lokalizacja wzrosły w ub roku o
        > 50%.Dlaczego?.Z braku dobrych mieszkań. Moje miasto tak jak wiele innych nie ma
        >
        > planów przestrzennego zagospodarowania. Nie ma działek w obrębie miasta. Są
        > działki ale w okolicznych wsiach tj w promieniu 10 km od granic miasta ale tam
        > nie ma prawie żadnej infrastruktóry. To co to za alternatywa dla mieszkania w
        > centum. Nic nie powstrzyma wzrostu cen . Zaklinannie również.

        Na coś musisz sie zdecydować:
        a) albo że Polska się będzie rozwijała - więc i infrastruktura będzie bez porównania lepsza (czyt MNÓSTWO terenów gdzie mozna mieszkać)
        b) albo że Polska sie rozwijać nie będzie - ciekawe tylko kto będzie wtedy te mieszkania kupował. Imigranci czy ci co będą zarabiać nadal po 500euro/od łba/na miesiąc
    • Gość: anka Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.chello.pl 08.01.07, 20:02
      W Szwecji kiedyś pękła bańka na rynku nieruchomości.Wiem to od znajomej, która
      była zmuszona zmienić dom w Sztokholmie na domek na wsi 400 km od stolicy. Dziś
      mimo głodu mieszkań w stolicy Szwecji i ponownego wzrostu cen, dzienniki
      ostrzegają przed ponownym krachem. Jest tam często umieszczana analiza jak
      każdy wzrost oprocentowania odbija się na porfelu biorącego kredyt. To często
      studzi ludzi i powoduje ponowne przemyślenie decyzji. To tam zobaczyłam jak
      czuły na wahania stóp procentowych jest rynek nieruchomości i to w kraju gdzie
      obywatel czuje sie znacznie bezpieczniej niż w Polsce.
      Kupowanie mieszkań jest tam dużo bezpieczniesze niż u nas. Oferty z rynku
      wtórnego są gromadzone przez agentów nieruchomości na jednej stronie
      internetowej, gdzie jest adres nieruchomości, koszty kredytu i koszty
      utrzymania mieszkania a przede wszystkim domu. No i duża ilość zdjęć.
      Agent załatwia właściwie wszystko, łącznie z kredytem. Trudniej w takiej
      sytuacji o oszustwa. Agent musi znać nieruchomość, którą sprzedaje.
      Po spytaniu pośrednika w Polsce, który nigdy nie widzial oferowaj
      nieruchomości, a nawet nie wiedział czy oferta jest aktualna czemu nie stworzą
      wspólnej bazy danych, ten tylko się roześmiał i uznał to za dziwactwo.

    • Gość: Gosc we Wro Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.eranet.pl 08.01.07, 20:18
      Forum Wroclaw...

      Ja wlasnie podjalem decyzje o wyprowadzeniu sie z tego pieknego miasta.
      Wracam do Warszawy. Spedzilem tu kilka miesiecy i sytuacja na rynku
      mieszkaniowym jest jednym z glownych motywow powrotu do stolicy.

      Tutaj musze zaplacic niebotyczne kwoty za nieruchomosci przy nizszych szansach
      zyciowych i gorszej infrastrukturze - sorry, ale to nadal jest prawda - w
      Warszawie latwiej o prace i to o prace lepiej platna.
      W Warszawie mam mieszkanie (z kredytem), za ktore zaplacilem mniej niz 4000PLN
      za metr, kupowane jako nowe, wybudowane w 2003 roku, w dobrej lokalizacji -
      Ursynow, blisko metra.
      Mnie najnormalniej w swiecie nie stac na zycie we Wroclawiu, zycie mnie
      zweryfikowalo i wracam.

      Powodzenia wszystkim borykajacym sie z problemem kupna mieszkania w stolicy
      Dolengo Slaska zycze. Ja nie zdecydowalem sie na to ryzyko i kolejny kredyt,
      chociaz moglbym go splacac - mam zdolnosc kredytowa. Ale trzeba zachowac zdrowy
      rozsadek, nie wydam wiecej kasy za mieszkanie niz zaplacilem w Warszawie. Wole
      mieszkac dalej na Ursynowie i odkladac kase na dzialke pod miastem. Moze za
      kilka lat zainwestuje w dom, a moze zostawie ja potomnym ;)
    • Gość: M28 Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.centrum.punkt.pl 08.01.07, 20:46
      Wydaje mi się, że nastąpi niedługo poważna korekta cen mieszkań w związku z podwyżką stóp procentowych w niedalekiej przyszłości, ludzie nie zdają soebie sprawy jak nawet niewielka podwyżka stóp ma wpływ na wartość kredytu zaciąganego na 30 lat, co prawda ceny nie spadną tak drastycznie jak sie przewiduje, ale myślę, ze nastąpi ich unoromowanie i urealnienie, tzn odpowiednią warość bedzie miało mieszkanie nowe w dobrej lokalizacji i odpowiednią 30letnie mieszkanie na 10 piętrze obok windy w wielkiej płycie.
      • Gość: zenek Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 00:09
        dobrze mówisz:

        Przy kredycie w PLN 5.5 % na 30 lat i 500 kpln
        kaitalu, które sa potrzebne any zakupic i wykonczyc 2 pokojowe mieszkanie w
        dobrym miejscu w W-wie splata wynosi 1 022 000 pln a wiec w odsetkach oddajem
        drugie tyle. I to jest prawdziwy koszt nabycia. Przy okresie splaty 50 lat
        koszt podnosi sie do 1.5 mln pln. Przy wzroście % o 1 punkt procentowy spłata
        na 30 letnim kredycie podnosi się o 11 % tj 120 000.
    • Gość: optymista Ta bańka musi pęknąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 20:53
      Najważniejsze jest, aby chętni na zakup mieszkania nie dali się uwieść chwilową
      korektą i poczekali, aż mechanizmy rynkowe same urealnią w sposób istotny ceny
      mieszkań. Faktem jest iż biznesmeni ze Szwecji nie będą mieszkać w blokach z
      wielkiej płyty, chyba że nastanie taka moda i stanie się
      ogólnounijnym "trendy" ;-) . Brak chętnych do płacenia tak drakońskich cen może
      spowodować, iż mieszkanka z czasów serialu Alternatywy 4, staną się jedynie
      walutą barterową w rozliczeniach pomiędzy funduszami inwestycyjnymi i bankami ;-
      ))) he, he, he... ;-)))) .

      • znajomy_jennifer_lopez Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 01:07
        Gość portalu: optymista napisał(a):

        > Najważniejsze jest, aby chętni na zakup mieszkania nie dali się uwieść chwilową
        > > korektą

        Chwilową korektą? Gdy będzie sie z każdym rokiem poprawiała infrastruktura, coraz więcej będzie miejsc "rozsądnych" do mieszkania a ludzi (popyt) będzie ubywało?
        Albo gdy - co gorsza - tej infrastruktury nie będzie szybko przybywalo, kraj nie będzie sie rozwijał i kto żyw będzie uciekał z Polski?
        • sebastian64 Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 11:10
          "Gdy będzie sie z każdym rokiem poprawiała infrastruktura, cor
          az więcej będzie miejsc "rozsądnych" do mieszkania a ludzi (popyt) będzie ubywało?"

          Ziemi nie przybędzie niezależnie od stanu infrastruktury i dobra lokalizacja
          zawsze będzie w cenie a miastach pustych, rozległych terenów (nadających się na
          zbudowanie osiedla mającego conajmniej 1000 mieszkań) wcale nie jest tak dużo.
          Bedziesz oczywiscie mógł kupić domek 40 kilometrów od miasta i dojechać
          autostradą do pracy w miescie (tak jak pracuja w Stanach) a potem przebijać się
          "trafficem" 1,5 godziny do centrum (pomimo wspanialej w porównaniu z Polską
          infrastruktury)
    • Gość: Michał jak by sobie ten specjalista od wróżenia z fusów IP: *.aster.pl 08.01.07, 21:02
      przeanalizował prognozowany wzrost zarobków w Polsce i jego wpływ na
      zwiększenie zdolnosci kredytowej to by zrozumiał, że ceny mieszkań nie spadną
      aż do czasu gdy w Polsce nie wystąpi kryzys gospodarczy, czyli za lat kilka-
      kilkanaście. Poza tym jakoś zapomniał, o tym, że pensje budowlańców wzrosły w
      2006 o kilkadziesiąt procent, a i tak zostało ich w kraju niewielu.
    • Gość: Gosc Rynek najmu? W Polsce? IP: *.33.203.62.cust.bluewin.ch 08.01.07, 21:55
      Rynek najmu "z prawdziwego zdarzenia" (jak w Niemczech czy innych krajach nie
      powstanie dopoki lokatorzy nie zaczna szanowac mieszkan. Rodzina ma dom
      mieszkalny gdzie wynajmuje mieszkania: lokatorzy nie placa w terminie, niszcza
      mieszkania, klatke schodowa,sprzet kuchenny - z takimi zwyczajami rynek najmu
      nigdy nie powstanie gdyz wlasciciele mieszkan nie sa mazochistami.
      • Gość: Luc Re: Rynek najmu? W Polsce? IP: 195.20.110.* 09.01.07, 09:29
        Rynek najmu nie powstanie w Polsce dopóki, dopóty ustawa o ochronie lokatorów
        nie wyląduje tam gdzie jej miejsce...czyli w koszu.
    • Gość: krzychpl Inwestuj długoterminowo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.07, 22:17
      Za 4-6 lat w Polsce będzie rządzić Euro, zarobki będą w Euro i ceny też będą w
      Euro... czas zacząć myśleć w tych kategoriach. Złotówka to fikcja podtrzymywana
      na siłę przez Warszawę. I to jest ta jedyna fikcyjna "bańka" która w tym kraju
      prędzej czy później pęknie.
      Policzcie w Euro ile płacicie za mieszkanie lub dom i popatrzcie ile taka
      nieruchomość przeciętnie kosztuje w UE, wyciągnijcie sobie jakąś średnią... Jak
      mieszkanie, czy dom kosztuje tyle co samochód za 30-40 tyś Eyuro, to jest to na
      pewno tanio i robicie dobry interes, jak płacicie za to więcej niż przeciętna w
      UE to raczej nie liczcie, że na tym zarobicie. Może nie stracicie, a przy okazji
      zawsze jest gdzie mieszkać i nie trzeba płacić połowy zarobków za wynajem.
      Ceny mogą skakać, tylko trzeba pamiętać, że inwestycja w nieruchomości jest
      długoterminowa. Dzisiaj tanieją, jutro idą w górę itd. Oczywiście można na
      nieruchomościach "spekulować", jak zresztą na wszystkim...
      A co do ewentualnej korekty i przetasowań cen... Zgadzam się, że dobra
      lokalizacja zawsze się obroni, chyba że ktoś da się naciągnąć i przepłaci, ale
      to już jego wolna wola.
      W dłuższym okresie czasu, po wprowadzeniu Euro i rozkręceniu rynku budowlanego,
      powinny "stanieć" mieszkania o złej lokalizacji i niskim standardzie,
      przysłowiowe kawalerki z wielkiej płyty na obrzeżach dużych miast.
      Wracając do początku komentarza, trzeba liczyć w Euro. Za kilka lat 1 Euro
      bedzie miało wartość obecnego 1 PLN, tzn: zarabiasz 1500 PLN, to zarobisz 1500
      Euro, płacisz za mieszkanie 150.000 PLN to zapłacisz za nie 150.000 Euro,
      płacisz za wynajem 500 PLN, to zapłacisz 500 Euro. To tak w dużym uproszczeniu
      żeby łatwiej dotarło...


      Interesuje mnie współpraca z firmą inwestującą na rynku nieruchomości.
      Doświadczenie 9 lat w nieruchomościach, niemiecki, angielski i rosyjski
      komunikatywne. @: vc2@o2.pl


      • Gość: q Re: Inwestuj długoterminowo... IP: *.chello.pl 08.01.07, 23:24
        bzdury do 2
      • Gość: 12345 niezły stuff palisz... IP: *.chello.pl 08.01.07, 23:55
        ..
      • znajomy_jennifer_lopez Czyżbym za mało wierzył w moherowego tygrysa? 09.01.07, 01:42
        Gość portalu: krzychpl napisał(a):


        > zawsze jest gdzie mieszkać i nie trzeba płacić połowy zarobków za wynajem.

        Ani wywalać na spłatę kredytu

        > Ceny mogą skakać, tylko trzeba pamiętać, że inwestycja w nieruchomości jest
        > długoterminowa. Dzisiaj tanieją, jutro idą w górę itd.

        Myślisz że - w perspektywie kilku lat - ceny mieszkań w PL mogą wynosić 2-3-4 tys euro za metr? Bo ja raczej sądzę ze będzie to 500-1000 euro, może ciut ponad.

        Oczywiście można na > nieruchomościach "spekulować", jak zresztą na wszystkim...

        Jak sie ma "wolną" kasę albo wie co robi, niestety za spekulację zabrały sie "matki karmiące, kobiety z dzieckiem na ręku itp" omamione wizją zarobku roztaczaną przez pana z Open Finance.

        > A co do ewentualnej korekty i przetasowań cen... Zgadzam się, że dobra
        > lokalizacja zawsze się obroni, chyba że ktoś da się naciągnąć i przepłaci, ale
        > to już jego wolna wola.

        IMHO ceny w PL są przeszacowane NIEMAL wszędzie. No może poza lokalizacjami w rodzaju "okna z widokiem na Sukiennice" bo ilość takiego "dobra" jest skończona, innych, zwłaszcza tych z dobrą infrastrukturą (lokalizacją) przybędzie wraz z rozwojem tejże infrastruktury.

        > W dłuższym okresie czasu, po wprowadzeniu Euro i rozkręceniu rynku budowlanego,
        > powinny "stanieć" mieszkania o złej lokalizacji i niskim standardzie,
        > przysłowiowe kawalerki z wielkiej płyty na obrzeżach dużych miast.

        Na razie kawalerka we Wrocku (nowa ale na obrzeżach miasta -31m) kosztuje prawie.... 70 tys euro (260tys zł - TO NIE JEST ŻART)

        > Wracając do początku komentarza, trzeba liczyć w Euro. Za kilka lat 1 Euro
        > bedzie miało wartość obecnego 1 PLN,

        WOW!!!
        Za kilka lat? Czyli mniej niż 10? To złoty musiałby drożeć o 15% średniorocznie!
        Czyli za rok euro po 3,3zł a za dwa po 2,85. Dalibóg, ale jak nie zobacze nie uwierzę. Nie sądze by złoty sie umacniał więcej niż 3-5% może 7% rocznie - tak jak teraz

        tzn: zarabiasz 1500 PLN, to zarobisz 1500
        > Euro, płacisz za mieszkanie 150.000 PLN to zapłacisz za nie 150.000 Euro,
        > płacisz za wynajem 500 PLN, to zapłacisz 500 Euro.

        Na razie za wynajem mieszkania (np 2pok) płaci sie chyba gdzieś koło 1500PLN.
        • sebastian64 bzdura 09.01.07, 11:02
          "Myślisz że - w perspektywie kilku lat - ceny mieszkań w PL mogą wynosić 2-3-4
          tys euro za metr? Bo ja raczej sądzę ze będzie to 500-1000 euro, może ciut ponad."

          Pobożne zyczenie ściętej głowy można powiedzieć. Ceny nieruchomości mogą
          rzeczywiście się zatrzymac i ewentualnie trochę skorygowane w dół (trochę czyli
          ok 10%, może 20% w najgorszych lokalizacjach) ale fantastyką można nazwać
          teorie, że mieszkania, ktore teraz kosztują 250 tysięcy mogą kosztować za kilka
          lat 120 tysięcy

          Jak sobie to wyobrażacie, że płace będą rosły (bo rosną pomimo tego co nam lpr i
          samoobrona pisze o nędzy Polaków) i za lat 7-8 statystyczny Kowalski będzie
          zarabiał nie 1500 netto a 2500 netto a mieszkania będą po 100 tysięcy ? Marzenia
          ściętej głowy mości panowie
          • Gość: samjestesbzdura Re: bzdura IP: *.aster.pl 09.01.07, 15:38
            Typowy medrzec ludowy doksztalcony w Open Finance. Ludzie, czytac sie Was nie
            da, w kolko tylko jedna mantra "wzrosnie, wzrosnie, nie moze spasc". A to Ci
            pokazali, pacanie, w Open Finance:
            www.housepricecrash.co.uk/
            grzecznie sie pytam?
            • sebastian64 mało masz do powiedzenia 09.01.07, 16:47
              1.Ani ze mnie mędrzec ludowy ani nie jestem kształcowny w Open Finance

              2.Pacanem możesz nazywac swojego ojca będzie bardziej pasowało.

              3.Przykłady z innych krajów to sobie możesz Pan wsadzić gdzieś, na
              przedmieściach Moskwy metr w blokowisku dochodzi do 4000 $. To co w Polsce też
              tyle będzie kosztować? Wróżenie z fusów innymi słowy

              4.To czy wzrośnie czy nie to mnie ani ziębi ani grzeje bo mieszkanie mam fajne
              od ponad dwóch lat i nowego nie szukam.

              5.Po prostu bawią mnie w swojej naiwności ci, ktorzy sądzą, że za klika lat
              przyjdzie mega krach i metr mieszkania w mieście kosztować będzie po 2000 zł a
              zarabiać będą 4000
              • Gość: Gosc frajer porównuje Warszawę i Wrocek do Moskwy IP: *.65.rev.vline.pl 17.03.07, 15:34
                !
    • zostatniejchwili Uwaga!!!! Gorączka na rynku namiotów! 08.01.07, 22:42
      Jak podaje "Fakt", w związku z sytuacją na rynku trwa gorączka na rynku
      namiotów. Namioty już dawno zniknęły ze sklepów i marketów. Do producentów
      ustawiają się kolejki społeczne. Ceny szaleją - za trójkę bez tropiku w
      mazowieckiem płaci się już od 3500 za metr, plus dodatkowo za śledzie po 1000 za
      jednego. Za luksusowy namiot typu iglo trzeba dać ponad 5500. Chętnych jednak
      nie brakuje. Robert, marketingowiec w dużej warszawskiej firmie - "Kupiłem w
      45-letnim kredycie niewielką czwórkę z dwoma sypialniami, z tropikiem i
      przedsionkiem, rozbiliśmy się na Kabatach ale tu jest drogo za pole - od 500 za
      tydzień. No i twardo. Ale wolę tak niż na dziko i dojeżdżać spod Grójca..."
      Minister d/s turystyki budowlanej, prof. Ch. Dąb - "Robimy co możemy ale brakuje
      wszystkiego - pól, śledzi, naciągów i tkanin impregnowanyh..." Więcej w "Fakcie"
    • kedzier44 Re: Ta bańka musi pęknąć 08.01.07, 23:33
      Jak mozna pisac takie brednie?
      Szczegolnie o amerykanskim rynku nieruchomosci.Mieszkam w Stanach 10 lat i
      jeszcze nie zauwazylem, zeby ceny ,jak to okreslil pismak ,lecialy na leb na
      szyje ,moze troche sie zatrzymaly ,ale napewno nie spadaja.Dla przykaldu kolega
      ktory kupil dom 5lat temu na Bensohurst (Brooklyn ) kupil dom za 230tys $ w tej
      chwili nie chce sprzedac za 550tys, dalej Greenpoit tez Brooklyn dom kupiony
      3,5 roku temu za 480tys dzis jest wart 850/900tysiecy i jakos nie widac
      taniej...To samo z mieszkaniami kiedy przyjechalem moglem kupic pokoj z kuchnia
      (one Bed room) za jakies 120tys na Queensie ,dzisaij za ten sam metraz musze
      zaplacic 250/300tysiecy wiec pytam ,gdzie ten spadek???
    • Gość: P. Zastanawiają mnie ludzie którzy kupują na kredyt IP: *.lodz.msk.pl 08.01.07, 23:38
      mieszkania w budowanych za komuny wielkopłytowych blokach. Przez całe życie
      zarzynają się kredytem a jak już spłacą to ich bloki będa nadawały się już tylko
      do rozbiórki. To już lepiej chyba wynajmować
    • Gość: nooooooooooooooooo eugeniuszz - nie pierdziel! Kilkanaście lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 23:39
      Kilkanaście lat to może idzie do góry, ale wiele z tych lat to symboliczny
      wzrost ponad infalacje!

      Gdyby w Hiszpani ceny mieszkań szły przez 15-20 lat o 80% rocznie to polucz
      sobie, ile razy droższe by były po tych 15-20 latach !!!!

      Dla uproszczenia podaję:

      1990 - 100
      1991 - 180
      1992 - 324
      1993 - 583
      1994 - 1049
      1995 - 1889

      2000 - 35 683

      idt!!!


      NIe pierdziel głupot, bo jestes kolejnym pacanem widocznie, który napędza
      spirale !!!!


      Inflacja poszła o 1-2% rocznie.
      Ceny materiałów budowalnych z 1-5%
      Ceny płac w budownictwie z 5-10%

      Ilość mieszkańców Polski maleje od kilku lat, mieszkań mimo wszystko przybywa,
      a mieszkania poszły o 200-300 % w 3 lata!

      NIE MA DO TEGO UZASADNIENIA!!!


      Ceny ida w innych krajach do góry, bo jest inflacja, rosna płace, ale sa to
      sprawy procentowe!
      A nie rzędu 200-300 % ot tak sobie, nagle!

      • Gość: mx5 mądry komentarz :) IP: *.chello.pl 09.01.07, 00:20
        jw.
      • Gość: eco Re: eugeniuszz - nie pierdziel! Kilkanaście la IP: 62.181.169.* 09.01.07, 09:50
        w Polsce jest tani pieniądz dla banków, bo deficyt rośnie i dotacje z EU. w
        cenie mieszkań jest ukryta "inflacja" z tego powodu. to i tak lepsze niż
        dewaluacja jak na Węgrzech.
    • Gość: Budda Ta bańka musi pęknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 00:03
      Dawno takich bredni nie czytałem. "wysokim cenom winne są media, deweloperzy i
      banki". a co z żydami, pedałami, masonami i cyklistami?, hę. W polsce wg.
      ostrożnych szacunków potrzeba natychmiast 1.500.000 mieszkań, ale jak
      budwoniczowie IV RP zbudują obiecane 3.000.000 mieszkań, to uwierzę, że bańka
      cenowa pęknie, a do tego czasu ceny będą się wyrównywać do średnich
      europejskich, czyli będzie jeszcze długo drożej. A informacja, że banki
      udzielają mniej kredytów jest kłamstwem, banki mają takie żniwa hipoteczne, jak
      nigdy dotąd w tej części europy. Przeciwnie do tego gościa który się wypowiada
      w GW, zalecam rosądny pośpiech, bo tanio już było.
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 01:56
        Gość portalu: Budda napisał(a):

        > Dawno takich bredni nie czytałem. "wysokim cenom winne są media, deweloperzy i
        > banki". a co z żydami, pedałami, masonami i cyklistami?, hę.

        Media robią sieczkę z mózgu, że zdrożeją, samospełniająca sie przepowiednia
        Tyle ze odkąd cena 1m2 przekroczyła 1-1,5k euro/m2 (mówimy o biednym kraju postkomunistycznym gdzie średnia pensja (średnia! - nie pomylić z "najniższa"-200euro) to jakieś 700euro

        W polsce wg. > ostrożnych szacunków potrzeba natychmiast 1.500.000 mieszkań,

        i 5 mln Ferrari
        1,5mln mieszkań? czyli jakies 3-5mln ludzi? Mieszkają w kartonach? - skoro tych mieszkań, jak piszesz - "brakuje" fizycznie (a nie "mają innego niż mieszkający tam własciciela").

        Przeciwnie do tego gościa który się wypowiada
        > w GW, zalecam rosądny pośpiech, bo tanio już było.

        Twoje prawo. BTW: fajne sformuławanie "rozsądny pośpiech" ;-))
    • Gość: zenek Ta bańka musi pęknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 00:05
      ci co kupili bronia opinii ze ceny beda rosly, ale to gadanie nie ma znaczenia
      rynek musi wrocic do rownowagi w dluzszym okresie. Swiatowy boom na
      nieruchomosciach sie konczy, zaczelo sie w usa pojdzie do europy, a wszystko
      przez rosnace %.

      Cenami sie nie ma co podniecac. Przy kredycie w PLN 5.5 % na 30 lat i 500 kpln
      kaitalu, które sa potrzebne any zakupic i wykonczyc 2 pokojowe mieszkanie w
      dobrym miejscu w W-wie splata wynosi 1 022 000 pln a wiec w odsetkach oddajem
      drugie tyle. I to jest prawdziwy koszt nabycia. Przy okresie splaty 50 lat
      koszt podnosi sie do 1.5 mln pln. Przy wzroście % o 1 punkt procentowy spłata
      na 30 letnim kredycie podnosi się o 11 % tj 120 000.

      Tak wlasnie rosnace % zabijaja zdolnosc, co potwierdzaja obiegowe opinie że
      coraz wicej ludzi nie dostaje kredytu.
      • mniklas5 Re: ile za mieszkanie 09.01.07, 00:24
        jezeli ktos da mi przyblizona wartosc, mieszkanie 5cio pokojowe , 120 mkw ( dwa
        balkony)w Gorzowie Wlkp, tak tak tam skad Kazio M, na trzecim pietrze w
        centrum, poniemiecki budynek okolo 100 lat stary, ladna klatka schodowa ale
        zaniedbana, mieszkanie do remontu drewniane podlogi , okna do wymiany
        instalacja elekr do wymiany i dwie lazienki i kuchnia do remontu, ile moze byc
        warte? w Gorzowie bezrobocie okolo 20% ale 150 km do Berlina.
        • Gość: graf Re: ile za mieszkanie IP: *.chello.pl 09.01.07, 00:44
          Bardzo ładne mieszkanie - nie warto sprzedawać - za pieniądze które dostaniesz
          nic lepszego nie kupisz - no chyba że przenosisz sie do innego miasta, ale wtedy
          sprzedasz 120m a kupisz 40.
          A domy budowane po wojnie wciąż nie mogą się równać nawet ze średnią niemiecką
          kamienicą.
        • znajomy_jennifer_lopez Re: ile za mieszkanie 09.01.07, 02:03
          mniklas5 napisał:

          > jezeli ktos da mi przyblizona wartosc, mieszkanie 5cio pokojowe , 120 mkw ( dwa
          >
          > balkony)w Gorzowie Wlkp, tak tak tam skad Kazio M, na trzecim pietrze w
          > centrum, poniemiecki budynek okolo 100 lat stary, ladna klatka schodowa ale
          > zaniedbana, mieszkanie do remontu drewniane podlogi , okna do wymiany
          > instalacja elekr do wymiany i dwie lazienki i kuchnia do remontu, ile moze byc
          > warte? w Gorzowie bezrobocie okolo 20% ale 150 km do Berlina.

          Wg mnie realnie nie warte więcej niż 500-700 euro za metr.
          Nie wiem jaka dzielnica, jak ścisłe centrum to może 500-700, jak rubieże albo z żulami to 300-400 euro (mieszkanie do remontu). Skąd wycena? Słabe lokalizacje ale w SAMYM Berlinie - jeśli rozpatrujesz bliskość Berlina - są poniżej 900 euro/m2. Dobre lokalizacje ok 1500-2000 euro/m2.
          p.s.Co z tego że 150km od Berlina? Będziesz dojezdzał do pracy?
      • Gość: Obserwator Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.ny325.east.verizon.net 09.01.07, 00:47
        ................
        > Cenami sie nie ma co podniecac. Przy kredycie w PLN 5.5 % na 30 lat i 500
        kpln
        > kaitalu, które sa potrzebne any zakupic i wykonczyc 2 pokojowe mieszkanie w
        ...........................
        ======================================================================
        Ta zwyzka cen to chyba spowodowalo wybudowanie przez PiS 7mln mieszkan. Jak wam
        wpysiach wyborcy PiSu zwlaszcza te bidoki co czekaly az im PiSowcy dadza tanie
        mieszkanie. Ciekawym ile naiwnych nabrali PiSowcy.
        A teraz do na powaznie : Nieruchomosci rosna na calym swiecie. Jak mnie kiedys
        uczyl slawny ekonomista zeby nie rozbisurmanic spoleczenstwo to sredni dom
        kupuje sie na calym swiecie za 200 do 400 srednich pensji. Czy sie zrazac ,
        otoz nie. W sukurs przychdzi nam zawsze inflacja. Moi rodzice kupili pierwszy
        dom (3-rodzinny)w New York 34 lata temu w kredycie na 35lat. Wtedy tygodniowka
        srednia wynosila ~$60. Do dzisiaj placimy rate $72 co na dzisiejsze warunki to
        smieszna wartosc .Dzisiaj srednia tygodniowka w NY jest okolo $600 i ten sam
        dom utrzymywany w dobrej kondycji ma dzisiaj wartosc na rynku 10cio krotnie
        wieksza niz w casie zakupu. Nie mowiac o zyskach z wynajecia 2-pozostalych
        mieszkan. Wiec namawiam nawet biednych szukajcie najlepszych dlugoterminowych
        kredytow i kupujcie swoje wymarzone -M lub dom. Wszyscy politycy zapewniaja o
        bardzo niskiej inflacji ale ich slowa to tyle warte co Joli_z_dywit.
        • Gość: zbig ceny nie spadną!!! IP: *.chello.pl 09.01.07, 01:00
          z prostego powodu - jeśli wiem że dzisial moje mieszkanie jest warte powiedzmy
          500 tys. to za miesiąc czy dwa na pewno już nie będę chciał go sprzedać za
          mniej - raczej będę czekał aż ceny znowu nie wzrosną...

          jak większość osób zacznie tak czekać (a ci którzy nie będa musieli natychmiast
          sprzedać poczekają) to podaż będzie tak mała, że ceny znowu błyskawicznie
          poszybują...
          • znajomy_jennifer_lopez Re: ceny nie spadną!!! 09.01.07, 02:11
            Gość portalu: zbig napisał(a):

            > z prostego powodu - jeśli wiem że dzisial moje mieszkanie jest warte powiedzmy
            > 500 tys. to za miesiąc czy dwa na pewno już nie będę chciał go sprzedać za
            > mniej - raczej będę czekał aż ceny znowu nie wzrosną...
            >
            > jak większość osób zacznie tak czekać (a ci którzy nie będa musieli natychmiast
            >
            > sprzedać poczekają) to podaż będzie tak mała, że ceny znowu błyskawicznie
            > poszybują...

            Dokładnie, dlatego piszę - dopóki to szaleństwo sie nie skończy ceny moga rosnąc - przy BRAKU podaży może to być 100 a równie dobrze 1000% (bo nie ma sprzedających - coś jak niekończąca sie licytacja - licytujących wciąż tyle samo, nic nie zatrzymuje tej licytacji (na razie) - co gorsza, wielu licytuje nie swoimi pieniędzmi (na stronach z ofertami często od razu jest wbudowany kalkulator kred. - "cena od 1388zl" (jakby do spłaty było te 1388zł a nie 500 000 zł)
            W średniej jednak perspektywie, nie mówiąc o długiej ceny polecą ostro w dół.
            Raz że mieszkań - mimo wszystko - przybywa, dwa że ludzi - ubywa.
          • Gość: griszka Re: ceny nie spadną!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.07, 10:44
            Jeśli to jedyne mieszkanie, to nie sprzedasz, żeby mieć gdzie mieszkać.
            Jeśli kupiłeś w celach spekulacyjnych, to sprzedasz szybciej niż kupiłeś. ZAWSZE
            strach przed stratą jest większy niż chęć zarobku. I tym większy im mniej Cię
            stać na stratę.
            Mechanizm paniki wyprzedażowej jest podobny jak zakupowej, jednak silnieszy, bo
            dla wielu, szczególnie zadłużonych uderza w fundamenty bytu.
            Kwestia, jaka atmosfera będzie towarzyszyć spadkom - jeśli będziesz wierzyć, że
            w końcu w realnej perspektywie wzrosną to owszem poczekasz - jeśli możesz.
            Bańki, boomy, paniki itp. nieracjonalne zachowania napędzają najsłabsi
            uczestnicy rynku - Ci którzy boją się skutków aktualnego trendu. To oni kupują
            drogo i w pośpiechu, jeśli wierzą, że niedługo będzie drożej i już poza ich
            zasięgiem. To oni sprzedają szybko i w pośpiechu, jeśli ceny zaczynają lecieć w
            dół. Pytanie do której kategorii należysz.
            Polska to kraj słabych uczestników rynku, łatwo podatnych na manipulację. Stąd
            silniejsze niż w dojrzalszych gospodarkach wahania - w każdą stronę.
            Dotyczy to również np. większości deweloperów, którzy w porównaniu z zachodnimi
            gigantami są słabi i mają słabe zaplecze ekonomiczne.
        • Gość: janet Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.07, 09:45
          Zgadzam się! Ta bańka musi pęknąć! Przecież to jest chore! Tyle kasy za kilka
          m2.Mam 2-pokojowe mieszkanie w bloku z lat 50-tych.Wyremontowane,
          60m2.Chciałabym kupić coś większego, bo mamy 1,5 roczne dziecko i chcemy mieć
          drugie.A nie chce się gnieździć w 2 pokojach. Są fajne szeregówki w Siechnicy
          pod Wrocławiem za 450 tys., musiałabym sprzedać swoje mieszkanie i jeszcze
          wziąść kredyt ok.200 tys.ale się mocno nad tym zastanawiam! doradzcie coś!
          zastanawiam się, czy jeszcze zaczekać troche, może ceny jakoś się unormują albo
          chociaż troche spadną.
          • znajomy_jennifer_lopez Re: Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 16:05
            Gość portalu: janet napisał(a):

            > Zgadzam się! Ta bańka musi pęknąć! Przecież to jest chore! Tyle kasy za kilka
            > m2.Mam 2-pokojowe mieszkanie w bloku z lat 50-tych.Wyremontowane,
            > 60m2.Chciałabym kupić coś większego, bo mamy 1,5 roczne dziecko i chcemy mieć
            > drugie.A nie chce się gnieździć w 2 pokojach. Są fajne szeregówki w Siechnicy
            > pod Wrocławiem za 450 tys., musiałabym sprzedać swoje mieszkanie i jeszcze
            > wziąść kredyt ok.200 tys.ale się mocno nad tym zastanawiam! doradzcie coś!
            > zastanawiam się, czy jeszcze zaczekać troche, może ceny jakoś się unormują albo
            > chociaż troche spadną.

            1. Sprzedać to co masz - tyle że, oczywiście, najlepiej na najwyższej górze tego szaleństwa: czy to będzie dziś czy za rok, dwa, cieżko powiedzieć, ale jak to stary blok (lata 50te) to nie czekałbym długo. Ceny - wg mnie - już niewiele wzrosną z prostego powodu - są astronomiczne, spowodowane wyłącznie brakiem podaży.
            2. Kupić działkę - 500-1000m2, być może lepiej nawet teraz, na kredyt, wydasz na to 100-150 tys zł. Zbudowac dom (da sie bez problemu w jeden sezon - od kwietnia do września) sprzedać klitkę frajerom, spłacic za to 1-roczny kredyt i cieszyć się domem. Koszt budowy domu to 150-250 tys zł (polecam www.muratordom.pl/index.htm są tam projekty razem z orientacyjnym kosztem budowy), razem wychodzi 250-400 tys zł. Najważniejsze w takim przypadku to - ZNALEŹĆ ODPOWIEDNIĄ, DOBRĄ EKIPĘ - najlepiej popytać znajomych itp.
            3. Jak masz mieszkanie 60m to sprzedasz je za tyle że dom wybudujesz za kwotę pozyskaną z mieszkania - są na razie desperaci którzy zapłacą Ci 1,5-2k euro/m2 czyli 90-120 tys euro czyli 340-460 tys zł - za tyle to masz już piękny dom wg samodzielnie wybranego projektu.
          • Gość: pl Re: Ta bańka musi pęknąć IP: *.crowley.pl 01.02.07, 15:33
            Oj ludzie ludzie! To nie ceny sa wysokie, tylko my biedni jak te myszy! Ceny
            nie spadna drastycznie, oby chociarz nasze zarobki szly w gore, bo jak nie to
            biada nam...
    • rychonyc2 Rynek Amerykanski? Nie miejcie zludzen!!! 09.01.07, 04:40
      Wcale tak nie jest ze banka w Ameryce pekla! Faktem jest ze zmniejszyla sie
      podaz bo podniesli oprocentowania. Nie myslcie jednak ze developerzy lub na
      rynku wtornym na gwalt zaczeto obnizac ceny!!! Nie, nie....chociaz bardzo na to
      liczylem. Developerzy zamiast ceny obnizac-mieszkania zaczeli wynajmowac i
      czekaja na lepsze czasy. Niech ich cholera! W NY ceny nadal sa kosmiczne.
      Przecietny zarobek Smitha to 40 tys rocznie a za mieszkanie trzeba dac 600 tys
      USD. Czyli podobna sytuacja jak w Polsce. 3000 miesiecznie a za mieszkanko w
      Warszawce trzeba dac 500 tys. Nie ludzcie sie, nikt juz raz wybitych do gory
      cen obnizac nie bedzie. Pozdr.
    • Gość: 1a2a3a Re: Z pijanego gangu : IP: 217.97.247.* 09.01.07, 06:12
      To jest tylko czubek góry lodowej tego, co robi policja i co się dzieje w
      sądach. Nikt im nie dorówna w matactwach. Do tego jeszcze dobrze zarabiają i
      świetnie się bawią.
    • adamdark01 Ta bańka musi pęknąć 09.01.07, 07:36
      W reżymie stalinowskim czekało się na mieszkanie dziesiątki lat,jeżeli nie
      miałeś znajomości,lub,nie wiedziałeś drogi,lub nie miałeś pieniędzy na łapuwę,
      teraz nie dostajesz mieszkania,teraz kupujesz,to jest twoje,ale ile ono tobie
      kosztuje? czy cena jest realna? czy suma którą wziąłeś w banku jest warta
      tego mieszkania? ile,po latach płacenia,powiedzmy 22 lata,wypłaciłeś,?
      jak to wiedzieć ? Jest trochę zajęcia,ale dojdziesz do wszystkiego,
      czy to może pomóc? po części tak.
      1 sprawdź w hurtowniach towarów budowlanych ceny wszystkich towarów potrzebnych
      do budowania domu 2 piętra na obszarze 80 mtr.
      2 nie zapomnij żadnego szczegółu.
      3 sprawdź ceny pracy budowy, opracowanie planu,inżynieryjne prace,architekt,
      pozwolenie na budowę, cena ziemi,dodaj 20% +-
      4 dodaj do całej sumy 100% dochodu,
      5 z całej sumy zdejm 50 % podatków.
      6 możesz dom ocenić i sprzedać, zarobek netto jest na dzień dzisiejszy 50%
      na czysto.
      ale jeżeli ty kupujesz,to bierzesz w banku kredyt,jak masz dobrą i stałą
      pracę,to bierzesz,całą sumę,oblicz miesięczną płacę pożyczki na 22 lata,
      a zobaczysz,że bank wziął u ciebie 150 % , czyli na każde 100 tys.zł.
      zwróciłeś 150 tys.
      mieszkanie kupione ma kosztować+ suma kupionego towaru na budowę domu,
      obojętnie jakiej wielkości,+ wydanie płacy za pracę,+dochód netto,podzielone
      na ilość metrów kw. całego domu brutto.
      uczciwy budowlany może konkurować na rynku,ale jego zagryzą.
      powodzenia

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka