pszczolowski Re: BEZSENNOSC XXXVII - Pamietam ... 19.04.03, 16:44 "Obrachunek z Bogiem" Może to był sen - (chociaż nie) A może zamroczył mnie trunek Siedzieliśmy razem Bóg i ja I robiliśmy rachunek... Bóg był starszym panem O spojrzeniu pełnym łaski Miał siwą długą brodę I chodził bez opaski... Kenkarty wprawdzie nie miał Bo przybył prosto z raju Lecz miał obywatelstwo Podobno... - Urugwaju Wyjąłem dużą księgę A Pan Bóg Watermana Otwarłem konto - wiara I rzekłem... proszę pana Mam lat trzydzieści dwa Lat sytych albo biedy Dotychczas Panie Boże Otwarty miałem kredyt Mówiono: módl się Ja się modliłem Mówiono: pość - - pościłem... Przez ciężkie postu dni Bez kropli wody w ustach Dla wielkiej chwały Twej i urojonych ustaw W męczocych smugach świec W tumulcie izb bóźniczych Modliłem się byś mógł uczynki moje zliczyć Uówiono mi "nie kradnij" nie kradłem Mówiono: nie jedz świniny... (lubię) - nie jadłem Mówiono: Bóg tak chce... Mówiono: Boża Droga Mówiono: nie cudzołóż... Wstrzymałem się... dla Boga Mówiono nie zabijaj! nie zabijałem Nie miej Boga nademną - nie miałem... Są różne miłe święta Są różne trudne święta Po dziesięć razy na rok Kazano mi pamiętać Kazano siedzieć w kuczce Pić gorzkie jadać macę... Pokuty różne czynić i zaniedbywać pracę Rzemieniem ściskałem ręce Ksiągi zżerałem nocą i umartwiałem ciało Przepraszam, pytam - po co? Mówiłem: Bóg pomoże Mówiłem: Bóg ocali Wierzyłem: Pan Bóg ze mną Mówiłem: i tak dalej... Spójrz no, popatrz w księgę Rzecz jasna, oczywista Patrz! karta Twoich zasług w stosunku do mnie - czysta... Biją mnie w twarz - Nie uciekam Jak zwierz tropiony z nory w norę Czekam... a Ty nic... Głodno mi chłodno i tęskno Droga wciąż dziksza, daleka Pusto - wokoło, martwo Nie płaczę... - czekam... Na wiatr więc wyrzucone Błagania posty lament i sto tysięcy modlitw i pół miliona "Amen"... Co Ty mi dajesz dziś Za wszystkie me uczynki Ten blok... Tę blaszkę... plac - Te bony - czy Treblinki? Czy jeszcze czekasz bym Pojutrze jak testament Pod pruski idąc gaz Powiedział jeszcze "Amen"? No mów cos, proszę mów - Rachunek wyjm z ukrycia Otwarte ksiegi - patrz! - Wspólniku mego życia... Ten miły starszy pan, z którym przy stole piłem Ołówek wziął do ręki i rzekł... i tu się przebudziłem Czy to był zwykły sen? - Czy też mnie zmorzył trunek? - Lecz do dziś nie wiem jak sie skończył obrachunek Władysław Szlengel(Getto Warszawskie, 1943) " Co czytalem umarlym" Wiersze lipiec - wrzesień 1942 "Wiersze te, napisane między jednym A drugim Wstrząsem, w dniach konania Największej w Europie Gminy Zydowskiej Między końcem lipca a wrześniem 1942, Poświęcam ludziom, o których mogłem się Oprzeć w godzinach zawiei i kompletnego chaosu. Tym nielicznym, którzy umieli w wirze zdarzeń, W tańcu przypadku śmierci i protekcyjek Pamiętać, że nie tylko rodzina... nie tylko Koligacje... Nie tylko pieniądze... Ale należy ratować tych nielicznych ostatnich Mohikanów, których całym kapitałem i jedyną Bronią jest słowo. Do tych, do których dotarło moje... ... Wołanie w nocy... " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.tvk-gaj.pl 19.04.03, 19:32 Małgorzata Hillar Wspomnienie twych rąk Kiedy wspomnę pieszczotę twych rąk nie jestem już dziewczyną która spokojnie czesze włosy ustawia gliniane garnki na sosnowej półce Bezradna czuję jak płomienie twoich palców zapalają szyję ramiona Staję tak czasem w środku dnia na białej ulicy i zakrywam ręka usta Nie mogę przecież krzyczeć Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_j_o Re: BEZSENNOSC XXXVII 19.04.03, 23:22 fajnie wrócic do domu :))) Pozdrawiam bezsennych. ... pytają mnie ludzie skąd tyle radości i dlaczego w tłumie smutku ja ciągle się śmieję co mam im powiedzieć... że sama nie wiem że życie mnie bawi że trzymam je w dłoniach że ukradłam szczęście i wciąż mam nadzieję... /aga/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 20.04.03, 10:09 'What a b what a b what a beauty' - Kurt Schwitters What a b what a b what a beauty What a b what a b what a a What a beauty beauty be What a beauty beauty be What a beauty beauty beauty be be be What a be what a b what a beauty What a b what a b what a a What a be be be be be What a be be be be be What a be be be be be be be a beauty be be be What a beauty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.tvk-gaj.pl 20.04.03, 11:44 Jeżeli opieramy się się swoim namiętnościom, nie świadczy to o naszej sile ale o ich słabości. La Rochefoucould Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 20.04.03, 12:54 "Świat: wersje" - Ewa Sonnenberg Kolejarz z piątego piętra powiedział, że świat jest piękny Poeta z parteru, że świat to opowieść psychopaty Listonosz z siódmego pietra, że świat jest smutny Rzeźnik z drugiego piętra, że świat jest zarżniętą i nie zarżniętą kupą mięcha Intelektualista mawiał, że świat jest tylko na niby a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hyhy Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.local.pl / 192.168.1.* 20.04.03, 16:22 swiat to my, hyhy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 20.04.03, 16:34 powiedziałbym raczej: świat to my i oni, uhm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.tvk-gaj.pl 20.04.03, 20:30 Gość portalu: uhm napisał(a): > powiedziałbym raczej: świat to my i oni, > uhm A kim są "oni"? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolowski Re: BEZSENNOSC XXXVII 20.04.03, 22:10 Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj, w dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza, dzieci na Wielkanoc wstają bardzo rano i pytają: - Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą? (...) Ty także byłeś mały. To historia dawna, powiadasz. Ja rozumiem ? dzisiaj nosisz krawat, parasol i notesik, ale gdyś jest wśród dzieci, czy nie jesteś znów dzieckiem, powiedz, czy nieprawda? Widzisz, ten świat jest wciąż niedoskonały: jednym ciągle zbyt groźny, innym wciąż zbyt mały - ale wiedz: ciemne drogi, troski, trudy i trwogi - że dzieci, zawsze dzieci w nim opromieniały. (...) Konstanty Ildefons Gałczynski, 1939 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 21.04.03, 10:03 Gość portalu: bea napisał(a): > A kim są "oni"? Us and Them And after all we're only ordinary men Me, and you God only knows it's not what we would choose to do (...) [pf] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.tvk-gaj.pl 21.04.03, 16:37 You and I just have a dream To find our love a place, where we can hide away You and I were just made To love each other now, forever and a day Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII - dadacede IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 20.04.03, 23:46 www.bohemiabooks.com.au/anti/surrealism/surrealpage9.html goršco polecam odczytanie sobie na głos: 'Sie puppt mit Puppen' - Kurt Schwitters Die Puppen puppen mit kleinen Puppen, Die kleinen Puppen puppen mit winzigen Puppen, Die winzigen Puppen puppen mit Püppchen, Die Püppchen puppen mit kleinen Püppchen, Die kleinen Püppchen puppen mit winzigen Püppchen, Die winzigen Püppchen puppen, Keiner puppt mit ihr. Ah, Du meine Puppe, Meine süße Puppe; Mir ist alles schnuppe, Wenn ich meine Schnauze Auf die Deine - bauze. Püppchen Schnüppchen Puppe Schnuppe Schnuppe bauze. Die bäuzchen, Püppchen, Puppenfraun Sie machen nur noch schnauze bauze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: BEZSENNOSC XXXVII - dadacede IP: 62.233.178.* 21.04.03, 19:27 ...najwyższa świadomość to świadomość siebie... [hegel] Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_j_o Re: BEZSENNOSC XXXVII - dadacede 22.04.03, 01:49 Tak po prostu... odkrywać świat na nowo szaleństwem malować usta oddychać chwilą tonąć w niej chcę... życie ubierać w szept westchnieniem czesać włosy serce dzielić na noc i dzień chcę... w ramionach kołysać niebo czyimiś myślami poznawać świat odkrywać raj uwiecznić w nim sen chcę... przyjaznią malować świt rozpływać się w promieniach spojrzenia w dotyku tonąć drżeniem opaść na dno ... uwielbiam to... /aga/ Odpowiedz Link Zgłoś
marsha Re: BEZSENNOSC XXXVII - dadacede 22.04.03, 08:33 ...ludzie dbają stokroć więcej o zdobycie bogactwa niż o kultywowanie ducha,choć przecież z cała pewnością to,czym się jest,ma znacznie większy wpływ na nasze szczęście niż to,co się posiada... [schopenhauer] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.crowley.pl 22.04.03, 10:29 >>poddaj się prawu,które sam ustanowiłeś<< /Pittakos z Mityleny/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruce Schopenhauer, Hegel, ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 15:58 Immanuel Kant was a real pissant Who was very rarely stable. Heidegger, Heidegger was a boozy beggar Who could think you under the table. David Hume could out-consume Schopenhauer and Hegel, And Wittgenstein was a beery swine Who was just as schloshed as Schlegel. There's nothing Nietzche couldn't teach ya 'Bout the raising of the wrist. Socrates, himself, was permanently pissed. John Stuart Mill, of his own free will, On half a pint of shandy was particularly ill. Plato, they say, could stick it away-- Half a crate of whiskey every day. Aristotle, Aristotle was a bugger for the bottle. Hobbes was fond of his dram, And René Descartes was a drunken fart. 'I drink, therefore I am.' Yes, Socrates, himself, is particularly missed, A lovely little thinker, But a bugger when he's pissed. --- www.mwscomp.com/sounds/mp3/philsong.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karramba Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.crowley.pl 23.04.03, 11:10 zorzę widzi tylko ten,kto oglądał również mrok Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_j_o Re: BEZSENNOSC XXXVII 23.04.03, 00:16 ... tak niewiele... byli kochankowie będą przyjaciele tylko to pozostanie i jeszcze mnóstwo nagrań które zawsze już będą miały jedno imię "wspomnienie..." /aga/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tik tak tik tak ti Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.local.pl / 192.168.1.* 23.04.03, 05:36 tik tak tik tak tik tak SubconsciousStrangeSensationUnconsciousrelaxationWhatapleasantnightmareAndIcan't waittogetthereagainEverytimeIclosemyeyesThere'sanothervividsurpriseAnotherwholel ife'swaitingChaptersunfinished,fading(..........) "Open your eyes, Nicholas" "AAAH!" tik tak tik tak tik tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.04.03, 09:29 Ewa Sonnenberg >>Beautiful life czyli jeden dzień z życia poetki<< 6:00-7:00 - jestem okrutna 7:00-8:00 - jestem królewsko słodka (jak jazda na rollerach ) 8:00-9:00 - jestem wykwintnie gorzka 9:00-10:00 - jestem łagodna (jak kick-boxing) 10:00-10:30 - jestem ohydna 10:30-11:00 - choruję na grypę lub coś gorszego 11:00-12:00 - uśmiecham się 12:00-13:00 - dostaję bzika i mdłości 13:00-14:00 - chodzę do dentysty - romantyka lub psychiatry - ekscentryka 14:00-14:20 - zakładam czapkę niewidkę lub siedmiomilowe szpilki 14:20-15:00 - w dni parzyste mam poczucie humoru, w dni nieparzyste depresję 15:00-15:15 - jeżdżę płonącym tramwajem z red bullem w kieszeni 15:15-15:16 - jestem zakochana, a jeśli nie, to obgryzam paznokcie 15:16-15:30 - spaceruję po moście Smoków i mam wszystko gdzieś 15:30-16:00 - nie ma mnie / przepraszam za usterki 16:00-16:02 - jestem geniuszem i pracuję w wesołym miasteczku 16:02-16:10 - strzelam w dziesiątkę 16:10-16:20 - gram na cztery ręce z Mozartem 16:20-16:30 - tańczę twista z Bill Gates'em 16:30- 17:00 - przebywam na terenie Ogrodu Botanicznego i wykradam liść laurowy z oranżerii, w sezonie wiosenno - letnim wyrywam kwiaty z klombów lub podtruwam rybki w stawie 17:00-17:15 - zapraszam madame Anoreksję i madame Fobię na cienką herbatkę i partyjkę brydża 17:15 - 17:30 - jestem królową 17:30-18:00 - wypuszczam sto tysięcy tygrysów z ZOO 18:00-19:00 - pękam ze śmiechu 19:00-20:00 - łaskoczę swojego per pana Pecha i dostaję w prezencie "happy end" 20:00-20:10 - kicham z wszechświatem na fraki i filozofię 20:10-20:20 - wydaję pięć kolejnych bestsellerów 20:20-20:30 - krytycy kapitulują i rezygnują z 5 tysięcy rewolwerów 20:30-20:40 - kokietuję listonoszy 20:40-20:45 - podrywam ministrantów 20:45-20:55 - uprowadzam taksówkarzy 20:55-21:00 - bałamucę kelnerów 21:00-21:05 - jem śniadanie, obiad i kolację 21:05-21:10 - odbieram telefony i miewam sny 21:10-21: 15 - gram w szachy z wieżą Eiffla 21:15 -21:20 - pije wódkę z cesarzem Chin 21:20-21:30 - piszę nieprzyzwoite graffiti w miejscach publicznych 21:30 -22:00- samoumartwiam się i biczuję 22:00-22:01 - uprawiam seks 22:01-22:10 - pieprze pieprzoną rzeczywistość 22:10 - 23:00 - pływam w akwarium i rozmawiam ze słonecznikiem 23:00-23:30 - myję zęby sobie i wszystkim klaunom w fontannie na środku miasta 23:30-23:45 - przypudrowuję nos tradycji 23:45 -24:00 - przycieram nosa awangardzie 24:00-6:00 - mam natchnienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blueVALENTINE Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.crowley.pl 23.04.03, 10:59 >>świat jest rzecza kruchą,nie jest więc dobrze na niego liczyć<< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serphentine Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.crowley.pl 23.04.03, 11:00 >>fascynacje to chwile zapomnienia,które podarowała nam natura<< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.tvk-gaj.pl 23.04.03, 14:36 Moje nowe motto: "Niczym się nie przejmuj. W ogóle niczym nie warto się przejmować." /M. Hłasko/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.local.pl / 192.168.1.* 23.04.03, 15:44 HAKUNA MATATA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uhm Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.04.03, 20:58 żegnajcie, drodzy bezsenni - zapragnęłem zaznac ascezy i postanowiłem zrezygnować z czegoś, co bardzo lubie - wypadło na forum bezsennosc. Pa Pa Pa Pa Who loves the sun Pa Pa Pa Pa Not everyone Pa Pa Pa Pa (velvet underground) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m* Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: 62.233.251.* 23.04.03, 21:15 > żegnajcie, drodzy bezsenni - zapragnęłem zaznac ascezy i postanowiłem > zrezygnować z czegoś, co bardzo lubie - wypadło na forum bezsennosc. że co? ... to żart tylko,prawda? m* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyta Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: 62.233.251.* 23.04.03, 21:17 ...nie desperuj,jeśli się okaże,że Królik wie,co to jest A ... /Kłapouchy/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serphentine Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.crowley.pl 24.04.03, 08:42 >>Prawo powinno być święte dla ludu. Nieposłuszeństwo prawu rodzi grzech<< Hegel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 17 listopad 1879 Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.local.pl / 192.168.1.* 24.04.03, 16:15 Rozłączenie Ujrzał ją znowu po latach Z krzyżykiem w ręce... Jak spała cicho na kwiatach Po życia skończonej męce. Ujrzał - gdy każde swe słowo, Każde spojrzenie łaskawsze Uniosła w ciemność grobową Na zawsze. Jak obcy przyszedł tu do niej W dzikiej rozpaczy, Wiedząc, że główki nie skłoni, Nie wstanie i nie przebaczy; Więc boleść piersi mu targa, I stoi blady jak chusta, I straszna tłoczy się skarga Przez jego usta. I mówi: "Już leżysz w trumnie, Nic cię nie wzruszy - Nie spojrzysz litośnie ku mnie, Nie zdejmiesz ciężaru z duszy. Nikt losów moich nie zmieni I klątwy nikt nie odwoła, Nie sięgnie w morze płomieni Ręka anioła. Nie dojdzie do twego ucha Moje wołanie - Przestrzeń przegradza nas głucha, Wieczyste ciężkie rozstanie. Na zawsze pomiędzy nami Ciemna się przepaść rozwarła... Mnie czoło występek plami, A tyś umarła! Dla innych nadzieją błyska Grobowca łono, Bo wiedzą, że duch odzyska Miłość na ziemi straconą; Dla innych rozstania chwile Szybko uniesie czas rączy, I znów kochanków w mogile Wieczność połączy. Lecz mnie zgon również jak życie Od ciebie dzieli - Obcą mi będziesz w błękicie, Jak tu na zmarłych pościeli. Przedział otworzy daleki Ta śmierć, co innych przybliża... Bo nas rozdziela na wieki Znak krzyża!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 17 XI 1978 Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.local.pl / 192.168.1.* 24.04.03, 16:23 (...)Te różne drogi poznania i rozumienia świata nas otaczającego kształtują odpowiedni typ umysłowości i wytwarzają pewien "mechanizm" myślenia. Dziś w nauczaniu i kształceniu przedmioty matematyczna-przyrodnicze zajmują coraz więcej miejsca i przeważają już ilością godzin nad przedmiotami humanistycznymi. Jeśli uwzględni się przy tym nimb, jakim otacza się technikę i nauki przyrodnicze, zrozumiałym będzie, że typ umysłowości przyrodniczej staje się coraz bardziej powszechnym. W świetle tego faktu myślenie według schematu Arystotelesa staje się niepopularne i niezrozumiałe. Myślenie przyrodnicze daje nam szerokie poznanie świata materialnego, przenika już takie nauki jak socjologia i psychologia, ale nie potrafi dać odpowiedzi na pytanie o sens życia, cierpienia, ładu moralnego. Co więcej, nawet w ramach samych nauk przyrodniczych napotyka coraz wyraźniej na pewne osobliwości, jak początek świata [2], początek życia [3], wolność człowieka, których nie potrafi zrozumieć i wyjaśnić nie z braku wiadomości, ale z powodu ich zaskakujących ukierunkowań. Człowiek myślący i chcący zrozumieć siebie i otaczający go świat staje zakłopotany. Tę lukę w rozumowym poznaniu rzeczywistości w sposób naturalny wypełnia wiara oparta na Bożym objawieniu. Pragnęłoby się jednak widzieć filozofię, która potrafiłaby te problemy wpleść we współczesny typ myślenia, tak jak uczynił to św. Tomasz z Akwinu względem filozofii Arystotelesa. Kraków, 17 XI 1978 Leszek Balczewski SJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichosza Re: BEZSENNOSC XXXVII IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.04.03, 22:46 Quien me va a entregar sus emociones? quien me va a pedir que nunca le abandone? quien me tapara esta noche si hace frio? quien me va a curar el corazon partido? quien llenara de primavera si este enero? y bajara la luna para que jugemos? dime si tu te vas mi carino mio quien me va a curar el corazon partido...? (Alejandro Sanz) Odpowiedz Link Zgłoś