Gość: karol
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
30.01.07, 17:47
Jestem teraz na etapie kupna samochodu, jeżdżę po salonach i o zgrozo jest w
niektórych lodowato!!! Salony z samochodami za ponad 100 tys sknerują na
ogrzewaniu. Siedzę ze sprzedacą, ja w płaszczu, bo przecież za zimno żeby się
rozebrać, a on w garniturze, bo pewnie musi. Po 10 minutach ja już nie
wytrzymuję, zimno mi, ogrzewam sobie ręce kawą, patrze na niego,a on też
zmarzniety. Skomentowałem to, on mi mówi, że to dzisiaj tak wyjątkowo. Ciekaw
byłem, czy kłamie, bo nie chce przedstawiać firmy w złym świetle, czy też
mówi prawdę. Po tygodniu pojechałem z żoną do tego salonu, pokazać jej
samochód. Znów to samo, lodówa!!! Ludzie, oni zarabiają na nas klientach, a
nic w zamian oprócz talonu do baru na kawę. Czy mam im dawać zarabiać? Za co?
Za to, że zmarzłem? W życiu! Na szczęście ta marka ma drugi salon we
Wrocławiu, gdzie pojechałem i... nie zmarzłem.
Właściciele, dbajcie o klientów.