Dodaj do ulubionych

Samotność maratończyka/furia kierowcy...

27.04.03, 11:37
Rok temu też wałkowaliśmy ten temat na forum, ale tym razem to przegięcie.

Bo tylko osoba pozbawiona wyobraźni może równocześnie zamknąć dla samochodów
ulice Olszewskiego, Dembowskiego i Mickiewicza - tym samym zmuszając
kierowców z Wielkiej Wyspy do jeżdżenia przez Kowale.

I g... mnie interesuje to, że gazety drukowały trasę maratonu od kilku dni.
Nie mam obowiązku czytania gazet...

Mój dzisiejszy rekord - półtorej godziny z Sępolna do Rynku.

Uprzedzając - MUSIAŁEM jechać samochodem, bo miałem coś dużego do
przewiezienia.

acho wk...ny jak bąk
Obserwuj wątek
    • Gość: bonk Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 27.04.03, 11:42
      >
      > acho wk...ny jak bąk


      znam to uczucie :-))))
      bonk
    • Gość: hyhy Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.local.pl / 192.168.1.* 27.04.03, 12:06
      oj, acho.... spokojnie, to tylko dzis

      za to ja, dzieki objazdowi, mam bezposrednie polaczenie z Rynkiem
      szkoda, ze tylko dzis, gdy sie tam nie wybieram...

    • wielki_czarownik A nie można było zrobić tak...? 27.04.03, 12:12
      Po jakiego czorta blokować całe miasto, bo grupa "sportowców" musi się
      przebiec? Nie prościej było np. zamknąć ulicę Legnicką od bunkra do Placu
      Pierwszego Maja? Tam by sobie w kółko pobiegali, ludziom by to nie szkodziło,
      bo mogliby jechać np. ulicą Zachodnią i wszyscy byliby szczęśliwi. Ale nie!
      Przecież sportowcy muszą mieć "urozmaicenie". A że wrocławskich kierowców (i
      nie tylko) których jest o wiele więcej niż biegaczy szlag trafia to już nikogo
      nie obchodzi! Bo co z tego, że ktoś potrzebuje gdzieś pilnie dojechać? Ważne
      żeby sobie pobiegać w środku miasta.
      • Gość: bonk wielki czarowniku IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 27.04.03, 14:40
        masz dobry pomysł albowiem w historii wrocławia właśnie ta trasa były urzadzane
        biegi w średnioiweczu z nagrodami.można by zahowac tę tradycją łacząc z dniem
        dzisiejszym wrocławia bez paraliżowania połowy miasta

        pozdrawiam
      • k_a_j_o Re: A nie można było zrobić tak...? 27.04.03, 22:51
        wielki_czarownik napisał:

        > Po jakiego czorta blokować całe miasto, bo grupa "sportowców" musi się
        > przebiec? Nie prościej było np. zamknąć ulicę Legnicką od bunkra do Placu
        > Pierwszego Maja? Tam by sobie w kółko pobiegali, ludziom by to nie szkodziło,
        > bo mogliby jechać np. ulicą Zachodnią i wszyscy byliby szczęśliwi. Ale nie!
        > Przecież sportowcy muszą mieć "urozmaicenie". A że wrocławskich kierowców (i
        > nie tylko) których jest o wiele więcej niż biegaczy szlag trafia to już
        nikogo
        > nie obchodzi! Bo co z tego, że ktoś potrzebuje gdzieś pilnie dojechać? Ważne
        > żeby sobie pobiegać w środku miasta.

        Może nich każdy biega u siebie na stadionie i tylko niech wyślą czasy do
        organizatora.
    • Gość: Kołodko Zachowujesz się jak ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 12:26
      działkowiec
      • Gość: kool Re: Zachowujesz się jak ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 12:30
        acho ciesz się że nie mieszkasz w warszawie gdzie co rusz odbywają się
        różne demonstracje , musiałbyś to coś dużego nieść na plecach , a nabytą
        furię wyładuj na czymś innym
      • acho Re: Zachowujesz się jak ... 27.04.03, 12:34
        Efektowne, ale chybione.
        Działkowcy protestują przeciwko budowie obwodnicy, bo zwietrzyli w tym świetny
        interes. Dokładnie tak jak różnego rodzaju fundacje "ekologiczne" zakładane po
        to, by dogadać się z inwestorami.

        Nie mam nic przeciwko biegaczom - sam się "usportawiam" :-) - ale nic nie
        zmieni mojego zdania na temat inteligencji projektanta trasy tegorocznego
        maratonu.

        a.
    • k_a_j_o Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 27.04.03, 13:21
      Ja sie ciesze, ze jest maraton we wrocławiu i mimo utrudnień w ruchy (sam
      ciągle jeżdżę) nie widze jakiegoś ogromnego problemu. Raz w roku moge
      oddać "swój" asfalt biegaczom i ciesze się że biegają tu u nas w naszym
      mieście. Również nie podoba mi si pomysła organizacji biegu gdzieś na uboczu. W
      końcu więcej przyjazdnych biega niż Wrocławian i warto im cos zaoferować, aby
      przyjechali do nas a nie np. do W-wy czy innego miasta. Psioczenie na biegaczy
      to juz czysty egoizm, tym bardziej, że pozostałą część roku to my w samochodach
      jesteśmy ich utrapieniem. Podziwiam ich i chciałbym aby miło wspominali start
      we Wrocławiu, a ja tą jedną niedzielę jakoś wytrzymam.
      • _cinek_ Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 28.04.03, 15:59
        k_a_j_o napisał:

        > Ja sie ciesze, ze jest maraton we wrocławiu i mimo utrudnień w ruchy (sam
        > ciągle jeżdżę) nie widze jakiegoś ogromnego problemu. Raz w roku moge
        > oddać "swój" asfalt biegaczom i ciesze się że biegają tu u nas w naszym
        > mieście. Również nie podoba mi si pomysła organizacji biegu gdzieś na uboczu.
        W
        >
        > końcu więcej przyjazdnych biega niż Wrocławian i warto im cos zaoferować, aby
        > przyjechali do nas a nie np. do W-wy czy innego miasta. Psioczenie na
        biegaczy
        > to juz czysty egoizm, tym bardziej, że pozostałą część roku to my w
        samochodach
        >
        > jesteśmy ich utrapieniem. Podziwiam ich i chciałbym aby miło wspominali start
        > we Wrocławiu, a ja tą jedną niedzielę jakoś wytrzymam.

        Popieram!!! Często też sie mówi że u nas się nic nie organizuje. A jak coś
        jest to wszyscy kwiczą. Powiniśmy sie cieszyć że cos sie u nas dzieje i Wrocław
        jest barwnym miastem a nie jakimś tam bez rzadnej inicjatywy.
      • Gość: arek Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.opol.gazeta.pl 28.04.03, 16:10
        k_a_j_o napisał:

        > Ja sie ciesze, ze jest maraton we wrocławiu i mimo utrudnień w ruchy (sam
        > ciągle jeżdżę) nie widze jakiegoś ogromnego problemu. Raz w roku moge
        > oddać "swój" asfalt biegaczom i ciesze się że biegają tu u nas w naszym
        > mieście. Również nie podoba mi si pomysła organizacji biegu gdzieś na uboczu.
        W
        >
        > końcu więcej przyjazdnych biega niż Wrocławian i warto im cos zaoferować, aby
        > przyjechali do nas a nie np. do W-wy czy innego miasta. Psioczenie na
        biegaczy
        > to juz czysty egoizm, tym bardziej, że pozostałą część roku to my w
        samochodach
        >
        > jesteśmy ich utrapieniem. Podziwiam ich i chciałbym aby miło wspominali start
        > we Wrocławiu, a ja tą jedną niedzielę jakoś wytrzymam.
        Nie jestem z Wrocławia, więc maraton mi nie przeszkadza. Pamiętajcie: takie
        imprezy sprawiają, że o waszym mieście jest głośno.
    • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 14:05
      acho napisał:

      > Rok temu też wałkowaliśmy ten temat na forum, ale tym razem to przegięcie.
      >
      > Bo tylko osoba pozbawiona wyobraźni może równocześnie zamknąć dla samochodów
      > ulice Olszewskiego, Dembowskiego i Mickiewicza - tym samym zmuszając
      > kierowców z Wielkiej Wyspy do jeżdżenia przez Kowale.
      >
      > I g... mnie interesuje to, że gazety drukowały trasę maratonu od kilku dni.
      > Nie mam obowiązku czytania gazet...
      >
      > Mój dzisiejszy rekord - półtorej godziny z Sępolna do Rynku.
      >
      > Uprzedzając - MUSIAŁEM jechać samochodem, bo miałem coś dużego do
      > przewiezienia.
      >
      > acho wk...ny jak bąk


      Po kim jak po kim ale po Tobie spodziewałem się jakiejś mądrzejszej i bardziej
      przemyślanej wypowiedzi.Zachowujesz sie jak dziecko,które właśnie się
      dowiedziało,że nie wszystkie zabawki i piasek w piaskownicy są jego bo inne
      dzieci tez chca się bawić choć raz w roku.
      Maraton jest raz w roku, jeszcze do tego w niedziele kiedy ruch jest niewielki
      a tu Panowie kierowcy-codzienna zmora Wrocławia i Wrocławian(zastawione
      przejazdy, rozjeżdzone trawniki...) grymaszą.Ciekawe kiedy dotrze do was,że
      miasto jest dla ludzi a nie dla samochodów?
      pozdrawiam
      • acho Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 27.04.03, 14:26
        Witaj Rafisku.
        Ja natomiast z niecierpliwością czekałem, kiedy wystąpisz w obronie Urzędu
        Miejskiego.
        Bardzo dobrze przemyślałem to co napisałem zanim to napisałem. Problem w tym,
        że mnie zupełnie nie zrozumiałeś. Ja mówię "maraton TAK, idiotycznie wytyczona
        trasa NIE".
        Może powiem to jeszcze raz napisać - RÓWNOCZEŚNIE zamknięto trzy najważniejsze
        ulice dojazdowe z Biskupina i Sępolna (Olszewskiego, Dembowskiego i
        Mickiewicza). Spróbuj obronić ten pomysł. Czekam.

        a.
        • alojzyszmurek Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 27.04.03, 14:48
          Swiete slowa. Zastanawiam sie (bo nie znam sie na sporcie i na maratonach), czy
          ten maraton jest jakis wazny, cos daje miastu? Co Wroclaw ma z tego, ze jest
          zakorkowany w niedziele? Bo jesli tylko tlum zapalencow sie przebiegnie to po
          co korkowac cale centrum?
          Uwazam, ze maratonczycy powinni biegaz walami nad bajkal - nikomu nie bedzie to
          przeszkadzac!! Albo wokol Biskupina, bo tam maly ruch albo wokol Lesnicy. A tak
          spedzilem w aucie godzine zeby skrecic z trasy wz na ofiar oswiecimskich. A
          tylko chcialem kupic kwiatki zonie na Solnym...
          Cholera.
          • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 14:59
            alojzyszmurek napisał:

            > Swiete slowa. Zastanawiam sie (bo nie znam sie na sporcie i na maratonach),
            czy
            >
            > ten maraton jest jakis wazny, cos daje miastu? Co Wroclaw ma z tego, ze jest
            > zakorkowany w niedziele? Bo jesli tylko tlum zapalencow sie przebiegnie to
            po
            > co korkowac cale centrum?

            Dlaczego maratom ma biegać na zadupiach? Tylko po to żebyś kupił kwiaty na
            Solnym? :)
            • alojzyszmurek Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 27.04.03, 17:07
              Rafis Balwanku. W ogole nie zrozumiales o co mi chodzi!! Pal licho moje kwiatki
              na Solnym. Jadac ze Zmigrodzkiej (Polanka)na Skarbka (Oporow) wladowalem sie w
              ogromny korek. Jestem w stanie stac w nim jesli trzeba. Ale chcialbym wiedziec
              po co Wroclaw organizuje maraton. Czy miasto ma z tego jakies konkretne
              korzysci - pieniadze, prestiz, miedzynarodowa slawe itp. Jesli sa takie to jako
              mieszkaniec moge zgodzic sie na czasowe utrudnienia, a jesli Wroclaw nie ma nic
              z maratonu to niech sobie biegaja po takich peryferiach jak Zalesie czy
              Biskupin i Sepolno!!
              • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 23:29
                alojzyszmurek napisał:

                > Rafis Balwanku. W ogole nie zrozumiales o co mi chodzi!! Pal licho moje
                kwiatki
                >
                > na Solnym. Jadac ze Zmigrodzkiej (Polanka)na Skarbka (Oporow) wladowalem sie
                w
                > ogromny korek. Jestem w stanie stac w nim jesli trzeba. Ale chcialbym
                wiedziec
                > po co Wroclaw organizuje maraton. Czy miasto ma z tego jakies konkretne
                > korzysci - pieniadze, prestiz, miedzynarodowa slawe itp. Jesli sa takie to
                jako
                >
                > mieszkaniec moge zgodzic sie na czasowe utrudnienia, a jesli Wroclaw nie ma
                nic
                >
                > z maratonu to niech sobie biegaja po takich peryferiach jak Zalesie czy
                > Biskupin i Sepolno!!

                alojzku bałwanku,Wrocław ma większe korzyści z maratonu niż z Twojej jazdy
                samochodem więc o co chodzi? :)
                Przeszedłbys się z żoną na spacer w Niedziele a nie zasmradzał miasto.
                • alojzyszmurek Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 28.04.03, 10:30
                  A ja cie Rafis nie lubie. Piszesz tak jakbys byl urzedasem z Urzedu Miejskiego.
                  moze pobiegniesz w maratonie?? Od razu lepiej sie poczujesz!
                  • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 15:52
                    alojzyszmurek napisał:

                    > A ja cie Rafis nie lubie. Piszesz tak jakbys byl urzedasem z Urzedu
                    Miejskiego.
                    >
                    > moze pobiegniesz w maratonie?? Od razu lepiej sie poczujesz!


                    Jaka szkoda,że mnie nie lubisz heh
                    Pisze tak jak widze a że w Polsce każdy mysli tylko o sobie to już inna
                    sprawa.Wszyscy sa za ale tylko do momentu kiedy muszą z czegos zrezygnować bio
                    wtedy to juz przeciw.
                    Chyba nie powiesz mi,że polscy kierowcy to dzentelmeni? buhahaha
                    Nie trzeba jezdzić,wystarczy sie przejśc po mieście żeby zobaczyc to co
                    wyprawiają.
                    Zaliczam kierowców do tej samej grupy co działkowcy i posiadacze piesków,które
                    paskudza wszedzie.
                    Więc zamiast wozic tyłki sami sie przebiegnijcie,zapewniam że ja biegam i
                    czuje sie dobrze ale u was widac nadmiar metali cięzkich i tlenków.
                    • Gość: yog Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 16:15
                      Mam wrażenie, że lubisz być w centrum uwagi, dlatego wygłaszasz kontrowersyjne
                      opinie i pławisz się w swojej pseudo elokwencji. Zauważ że więszkość ludzi na
                      tym forum uważa, że sama idea maratonu jest OK, tylko organizacja jest
                      kiepska. A ty jeździsz sobie po kierowcach, działkowcach itp. nie przyjmując
                      do wiadomości, że aby organizowac imprezy masowe trzeba trochę więcej
                      wyobraźni, niż tylko wytyczeniem przez urzędnika na mapie Wrocławia trasy. Czy
                      na prawdę uważasz że w swoich opiniach jesteś nieomylny, a wszyscy inni to
                      durnie i chamy vide kierowcy. Masz jakieś kompleksy ???
                      • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 16:38
                        Gość portalu: yog napisał(a):

                        > Mam wrażenie, że lubisz być w centrum uwagi, dlatego wygłaszasz
                        kontrowersyjne
                        > opinie i pławisz się w swojej pseudo elokwencji. Zauważ że więszkość ludzi
                        na
                        > tym forum uważa, że sama idea maratonu jest OK, tylko organizacja jest
                        > kiepska. A ty jeździsz sobie po kierowcach, działkowcach itp. nie przyjmując
                        > do wiadomości, że aby organizowac imprezy masowe trzeba trochę więcej
                        > wyobraźni, niż tylko wytyczeniem przez urzędnika na mapie Wrocławia trasy.
                        Czy
                        > na prawdę uważasz że w swoich opiniach jesteś nieomylny, a wszyscy inni to
                        > durnie i chamy vide kierowcy. Masz jakieś kompleksy ???


                        To,że chamy to chyab widac po odpowiedziach!!!
                        Wszyscy sa za maratonem tylko wtedy gdy ich nie dotyczy-NIMB
          • Gość: Wiedźma Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 14:04
            alojzyszmurek napisał:

            > > Uwazam, ze maratonczycy powinni biegaz walami nad bajkal - nikomu nie
            bedzie to...
            >
            za bienącymi musi jechać pomoc medyczna, wałem mało możliwe, jest za wąski i
            mogłaby przeszkadzać biegającym
        • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 15:01
          acho napisał:

          > Witaj Rafisku.
          > Ja natomiast z niecierpliwością czekałem, kiedy wystąpisz w obronie Urzędu
          > Miejskiego.
          > Bardzo dobrze przemyślałem to co napisałem zanim to napisałem. Problem w
          tym,
          > że mnie zupełnie nie zrozumiałeś. Ja mówię "maraton TAK, idiotycznie
          wytyczona
          > trasa NIE".
          > Może powiem to jeszcze raz napisać - RÓWNOCZEŚNIE zamknięto trzy
          najważniejsze
          > ulice dojazdowe z Biskupina i Sępolna (Olszewskiego, Dembowskiego i
          > Mickiewicza). Spróbuj obronić ten pomysł. Czekam.
          >
          > a.

          Może jest to plan przyzwyczajania Biskupina do totalnego zakorkowania w wyniku
          braku nowych tras blokowanych przez mieszkanców?
          • acho I to by było na tyle 27.04.03, 15:05
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Może jest to plan przyzwyczajania Biskupina do totalnego zakorkowania w
            wyniku
            > braku nowych tras blokowanych przez mieszkanców?

            Widzisz - na moją konkretną prośbę odpowiadasz (śmiesznym i prawdziwym
            poniekąd) żartem.
            Bo inaczej musiałbyś przyznać, że ktoś dał ciała z przygotowaniem trasy.

            Kto?

            a.
            • Gość: Rafis Re: I to by było na tyle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 23:32
              acho napisał:

              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
              >
              > > Może jest to plan przyzwyczajania Biskupina do totalnego zakorkowania w
              > wyniku
              > > braku nowych tras blokowanych przez mieszkanców?
              >
              > Widzisz - na moją konkretną prośbę odpowiadasz (śmiesznym i prawdziwym
              > poniekąd) żartem.
              > Bo inaczej musiałbyś przyznać, że ktoś dał ciała z przygotowaniem trasy.
              >
              > Kto?
              >
              > a.


              O trasie nie wiem nic bo tamte rejony mnie nie obchodzą.Mieszkańcy Biskupina
              juz dawno zdecydowali,że chcą żyć na wsi bez jakiegokolwiek ruchu więc
              przyzwyczajaj się.W mojej cześci miasta było spokojnie,pełen komfort.
              • Gość: Janusz Re: I to by było na tyle IP: 62.233.250.* 28.04.03, 11:32
                Gość portalu: Rafis napisał(a):


                > O trasie nie wiem nic bo tamte rejony mnie nie obchodzą.

                I tym zdaniem uswiadomiles mi, ze jestes typowym trollem...
    • Gość: Andrzej Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 27.04.03, 15:29
      Właśnie wróciłem z centrum(musiałem odwieżć córkę na dworzec PKS)i przyznam
      się, że takiego horroru jeszcze nie przeżyłem!!!Kto jest organizatorem tej
      chorej imprezy?!Całe miasto zakorkowane, bo jakiś idiota wymyślił sobie,że
      przez centrum(prawie wszystkie ulice)pobiegnie trasa maratonu!!! 600 tyś.
      miasto sparaliżowane bo paru kolesi chce sobie pobiegać!!!Nie w parku ,nie na
      obrzeżach, nie na Partynicach, tylko właśnie w centrum!!!Zebyście słyszeli te
      wiąchy kierowców, pod adresem debilnych organizatorów! Dwie godz. w korku i ani
      do przodu, ani do tyłu.Mnóstwo kierowców było z poza Wrocławia, których akurat
      g.... obchodzą jakieś chore pomysły organizatorów od siedmiu boleści!Chcieli po
      prostu przejechać i tyle.Oczywiście to nasze pisanie na forum niczego nie
      zmieni, bo za jakiś czas kolejny debil chcąc się wykazać zorganizuje wyścigi w
      workach (na rowerach, wózkach, na bele czym) właśnie w centrum!I nie ważne,że
      jest to bez sensu, że dezorganizuje to życie całego miasta.Ważne ,ze się o tym
      pisze, że się o tym mówi i że się ma poczucie odwalenia kawałka nikomu
      niepotrzebnej roboty. A więc debile do dzieła!!!
      • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 23:38
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Właśnie wróciłem z centrum(musiałem odwieżć córkę na dworzec PKS)i przyznam
        > się, że takiego horroru jeszcze nie przeżyłem!!!Kto jest organizatorem tej
        > chorej imprezy?!Całe miasto zakorkowane, bo jakiś idiota wymyślił sobie,że
        > przez centrum(prawie wszystkie ulice)pobiegnie trasa maratonu!!! 600 tyś.
        > miasto sparaliżowane bo paru kolesi chce sobie pobiegać!!!Nie w parku ,nie
        na
        > obrzeżach, nie na Partynicach, tylko właśnie w centrum!!!Zebyście słyszeli
        te
        > wiąchy kierowców, pod adresem debilnych organizatorów! Dwie godz. w korku i
        ani
        >
        > do przodu, ani do tyłu.Mnóstwo kierowców było z poza Wrocławia, których
        akurat
        > g.... obchodzą jakieś chore pomysły organizatorów od siedmiu boleści!Chcieli
        po
        >
        > prostu przejechać i tyle.Oczywiście to nasze pisanie na forum niczego nie
        > zmieni, bo za jakiś czas kolejny debil chcąc się wykazać zorganizuje wyścigi
        w
        > workach (na rowerach, wózkach, na bele czym) właśnie w centrum!I nie
        ważne,że
        > jest to bez sensu, że dezorganizuje to życie całego miasta.Ważne ,ze się o
        tym
        > pisze, że się o tym mówi i że się ma poczucie odwalenia kawałka nikomu
        > niepotrzebnej roboty. A więc debile do dzieła!!!

        Ojoj tylko się za bardzo geniuszu nie unoś bo odlecisz.Widze,że ciężko
        niektórym zrozumieć to że miasto nie jest dla samochodów i nie wiem skąd
        przekonanie,że miasto było sparaliżowane? Ja widziałem ludzi spędzających miło
        czas z rodziną.Że kilku kierowców musiało poczekać kilka minut to chyba nie
        tragedia.
        • Gość: Marcin Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: 62.233.250.* 28.04.03, 09:48
          Tkwilem w korku 1 godzine 20 minut !!! (normalnie przejechalbym przez 10 min)
          To jest dla ciebie pare minut???
          A jechalem z zona z bolacym zebem do kliniki..
          Pomysl zanim cos napiszesz.
          • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 15:55
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > Tkwilem w korku 1 godzine 20 minut !!! (normalnie przejechalbym przez 10 min)
            > To jest dla ciebie pare minut???
            > A jechalem z zona z bolacym zebem do kliniki..
            > Pomysl zanim cos napiszesz.


            Nie szybciej byłoby tramwajem?
            • Gość: Marcin Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: 62.233.250.* 29.04.03, 09:19
              Gość portalu: Rafis napisał(a):
              >
              > Nie szybciej byłoby tramwajem?

              Oczywiscie, jak bedziesz mial kiedys porozcinane pol ryja, opuchlizne na pol
              twarzy, goraczke, jak bedziesz mogl jesc tylko przez rurke to rozumiem tez
              bedziesz zasuwal z usmiechem na tramwaj. A moze nawet wskoczysz na rower i
              pomachasz biegaczom?
              Puknij sie czulko palancie!
    • Gość: antyrafis kretyni bez serca IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 15:41
      życze kazdemu rafisowi i innym zeby im sie przytrafilo to co mi.
      moj ojciec ktory mieszka w srodzie slaskiej mial dzisiaj rano zawal serca. mama zadzwonila do nas o godzinie 9. od razu wsiedlismy z mezem w samochod i pojechalismy z ulicy mielczarskiego (na biskupinie) do szpitala. na placu 1-go maja bylismy po 94 minutach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      dlatego panie rafisie niech ci sie zdarzy to samo debilu
      1
      • Gość: Rafis Re: kretyni bez serca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 23:34
        Gość portalu: antyrafis napisał(a):

        > życze kazdemu rafisowi i innym zeby im sie przytrafilo to co mi.
        > moj ojciec ktory mieszka w srodzie slaskiej mial dzisiaj rano zawal serca.
        mama
        > zadzwonila do nas o godzinie 9. od razu wsiedlismy z mezem w samochod i
        pojech
        > alismy z ulicy mielczarskiego (na biskupinie) do szpitala. na placu 1-go
        maja b
        > ylismy po 94 minutach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > dlatego panie rafisie niech ci sie zdarzy to samo debilu
        > 1


        Chyba nie zakumałem żartu.
        • Gość: Jureek Re: kretyni bez serca IP: 212.185.202.* 28.04.03, 11:04
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > Gość portalu: antyrafis napisał(a):
          >
          > > życze kazdemu rafisowi i innym zeby im sie przytrafilo to co mi.
          > > moj ojciec ktory mieszka w srodzie slaskiej mial dzisiaj rano zawal serca.
          >
          > mama
          > > zadzwonila do nas o godzinie 9. od razu wsiedlismy z mezem w samochod i
          > pojech
          > > alismy z ulicy mielczarskiego (na biskupinie) do szpitala. na placu 1-go
          > maja b
          > > ylismy po 94 minutach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > > dlatego panie rafisie niech ci sie zdarzy to samo debilu
          > > 1
          >
          >
          > Chyba nie zakumałem żartu.

          Jeżeli opisaną sytuację uważasz za żart, to faktycznie jesteś wyjątkowo niekumaty.
          Jurek

          P.S. A może by tak najpierw skończyć obwodnicę rozładowującą ruch w centrum, a dopiero później urządzać maratony?
        • Gość: Marcin Re: kretyni bez serca IP: 62.233.250.* 28.04.03, 11:21
          Gość portalu: Rafis napisał(a):
          >
          > Chyba nie zakumałem żartu.

          Najwyrazniej "kumanie" wyjatkowo ciezko ci przychodzi.
    • Gość: yog trasa maratonu to przerost ambicji organizatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.03, 17:03
      Kiedy dziś przez 45 minut stałem na skrzyżowaniu ślężnej i Wiśniowej i
      patrzyłem na biegnacych to pomyslałem, że im jest zupełnie obojetne czy biegną
      przez centrum wrocławia, czy przez opłotki. Że niby w trakcie biegu patrza i
      myslą "jaki piekny ten Wrocław, może otworzę tu zkakład pracy i stworzę nowe
      miejsca pracy?". Albo jakiś zagraniczny inwestor oglądając relacje z maratonu
      wrocławskiego na CNN pomysli "jakie piękne to miasto, muszę zainwestować tu
      milion dolarów". A może raczej w wiadomościach telewizji regionalnej pojawi
      się uśmiechnieta twarz działacza, który opowie jak to maraton z roku na rok się
      rozrast i jak fajnie że władze Wrocławia robią wszytsko o co je poprosimy.
      Mówimy : " trasa przez centrum i na kilka godzin blokujemy cały Wrocław" i mamy.


    • Gość: Siostra Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 17:28
      A mi sie maratonczyk kojarzy z jednym!!! z piciem piwa za jednym duszkiem tak
      na to mowimy!
      Sorry ale nie czytalam co tam bylo wczesniej napisane bo juz musze wychodzic!
      To byla tylko taka mala dygresja odnosnie tematy i maratonczyka! hiehie
      Pozdr!
    • Gość: longdistancerunner Do wszystkich egoistycznych becwalow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 19:27
      Maraton to prestiz dla miasta, teoretycznie nastepuje
      spirala: im wieksze nagrody, tym lepsi zawodnicy,
      sponsorzy, tym wazniejsze wydarzenie sportowe, tym wiecej
      telewizji, tym glosniej o miescie, itd.

      Poprzegladajcie sobie listy (dluugie)
      www.marathonguide.com/races/races.cfm
      www.marathonguide.com/races/races.cfm?place=Intl
      w ilu miastach odbywaja sie maratony, i w jakich, m. in.
      w prawie wszystkich stolicach.

      Wroclaw to na razie pipidowa, ale dobrze, ze buduje sie
      taka tradycje, a maraton bedzie rozwijal sie razem z miastem.

      A na koniec: sprobojcie kiedys wyjsc na trase i
      pokibicowac zawodnikom, pomoc rozdajac kubki z woda lub
      namoczone gabki. Wbrew pozorom to dobra zabawa.
      • Gość: Yani Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 20:10
        Wiele imprez ulicznych organizowanych jest w wielu miastach, ale nikt nie
        paralizuje tym zycia mieszkancom. Coroczny maraton w Miami (w odp. na zalaczone
        przez Ciebie linki) biegnie bocznymi ulicami. Nawet wyscigi Formuly 1, po
        ulicach centrum Miami nie jest uciazliwy dla kierowcow(dziesiatki objazdow),
        lub napowietrzna kolej, ktora dowiezie pieszych przez zatloczone i wylaczone z
        ruchu ulice, chodniki. Kazdego tygodnia jest jakas uliczna impreza, parada,
        etc. Tylko wzorowa organizacja zapewnia pozytywny rozglos oraz udzial
        renomowanych sponsorow.

        www.marathonguide.com/races/racedetails.cfm?MIDD=1850040201
        Miami Tropical Marathon - Race Details

        P.S.
        Przeczytaj recenzje.

        Pozdr.
        • Gość: longdistancerunner Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 20:26
          ale ja nie mowilem o organizacji, tylko o sensie
          organizowania maratonu w miescie
          • Gość: Yani Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 20:51
            Gość portalu: longdistancerunner napisał(a):

            > ale ja nie mowilem o organizacji, tylko o sensie
            > organizowania maratonu w miescie

            W tym jest wlasnie problem, jaki ma sens organizowanie ulicznej imprezy, ktora
            paralizuje zycie mieszkancow w prawie calym miescie; Krzyki, Biskupin, Stare
            Miasto itd. Czy nie jest egoizmem zadowolic kilkuset biegaczy kosztem
            kilkudziesieciu tysiecy mieszkancow.
            Pozdr.
          • wielki_czarownik Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow 27.04.03, 21:01
            My też mówimy, że maraton ma sens. Już napisałem jak go można puścić - zamknąć
            Legnicką od 1 maja do bunkra i niech tam biegają (jeśli już muszą w centrum). A
            jak nie to np. na Osobowicach albo innych peryferiach.
      • 2w Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow 27.04.03, 21:15
        Gość portalu: longdistancerunner napisał(a):

        > A na koniec: sprobojcie kiedys wyjsc na trase i
        > pokibicowac zawodnikom,

        A na początek: wytłumacz rodzinie, która akurat dzisiaj
        postanowiła cię odwiedzić, dlaczego musiała 2 godziny
        błądzić po całym Wrocławiu... Zero oznakowania, zero
        informacji: co, gdzie, którędy... Piękna wizytówka miasta :(

        Wrocław ze swoją nowoczesną infrastrukturą drogową, całą
        masą alternatywnych możliwości dojazdu z jednego punktu
        miasta do drugiego jest wręcz stworzony do odbywania się
        w nim tego rodzaju imprez. O stronie organizacyjnej
        całego przedsięwzięcia - przynajmniej jeśli chodzi o
        oznakowanie nie wspomnę. Żenada w pełnym tego słowa
        znaczeniu.
        • k_a_j_o Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow 27.04.03, 22:47
          Ja jestem za maratonem i za tym, aby przebiegał w centrum. Jakbym słuchał tych
          wszystkich miłosników 4 kółek, to pewnie przeklinałbym WOŚP (bo wtedy gdzieś
          sie dostać jeszcze trudniej), zresztą jakby w naszym mieście nic sie nie działi
          ile łatwiej by nam sie żyło. Najlepiej wszystkie imprezy róbmy gdzieś na jakimś
          poligonie. Jak tak czytam tą dyskusję to stwierdzam, że jesteśmy tylko
          egoistami, tak bardzo przyzwyczajeni do "swoich praw"., że drobne ograniczenie
          naszej wolności (tu mozliwość pojechania tam gdzie nam sie podoba) odbieramy
          jako zamach na siebie i przejaw kretynizmu u tych którzy do tego doprowadzili.
          Dla mnie znacznie większym utrapieniem komunikacyjnym jest np. święto zmarłych.
          Moze wszystkich zwolenników pustych i przejezdnych ulic poprosze o wsparcie
          idei "najbliższy cmentaz 100 km od centrum wrocka" (mi to pasuje), patrzę jak
          ci malkontenci, jak inni egoiści bo nie mam tu we wrocławiu akurat pochowanych
          bliskich. Czy dlatego, że raz w roku sie męczę bo nie moge sie dostać "moim
          ukochanym autkiem" na grabiszynek mam sie domagać likwidacji cmentarza? ...
          • Gość: Rafis kierowcy-święte krowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 23:46
            No prosze jak to sie rozbestwiło.Wszędzie tylko jezdziliby swoimi kochanymi
            autkami,nie ważne czy to po papierosy do sklepu 200m dalej czy po kwiaty na
            plac Solny.Nie to jest jednak najgorsze.Oni uważają,że są pępkiem świata i
            każdy musi im ustąpić.
            Panowie i Panie w miastach uzywamy komunikacji zbiorowej.Skoro podajecie tu
            przykłady ze swiata to może zastosujcię się tez do tego zwyczaju,który staje
            się koniecznością lub na odwrót.
            NA ROWER
            NA SPACER
            NA PIECHOTE
            :)
            pozdrawiam
            • Gość: wrocławianin Re: kierowcy-święte krowy IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 28.04.03, 00:17
              No proszę jak się to Rafisko rozbestwiło. A to o teatrze coś napisze, a to słów
              kilka o szaletach miejskich, a to o maratonie coś skrobnie i otym co kto
              powinien robic, czym jeżdzić, albo jak chodzić...No takie ci uczone panisko,że
              nic tylko posłem zostać i uczyć ten przypadkowy Naród.Nie pozdrawiam, bo na
              samą myśl o takich oszołomach mam odruch wymiotny.
              • Gość: Rafis kierowca-cham IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 00:22
                Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

                > No proszę jak się to Rafisko rozbestwiło. A to o teatrze coś napisze, a to
                słów
                >
                > kilka o szaletach miejskich, a to o maratonie coś skrobnie i otym co kto
                > powinien robic, czym jeżdzić, albo jak chodzić...No takie ci uczone
                panisko,że
                > nic tylko posłem zostać i uczyć ten przypadkowy Naród.Nie pozdrawiam, bo na
                > samą myśl o takich oszołomach mam odruch wymiotny.


                Dobra tylko się nie podniecaj nowym neonem dzieciaku!!!
                Potwierdzasz tylko obraz polskiego kierowcy jako chama i prostaka :)
                Obyście dalej gnili w korkach.Może to was czegoś nauczy.Niestety kultury nie.
                • Gość: wrocławianin Re: kierowca-cham IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 28.04.03, 00:40
                  No i wyszło Rafio z worka...Teraz to Rafio będzie uczyć wszystkich kultury.A
                  już szczególnie kierowców, no bo każdy kierowca to cham i prostak, a jedynie
                  Rafio kochane jest szlachetne ,kulturalne i prostolinijne. A jak już sobie
                  Rafio wreszcie kupi brykę, to dopiero pokaże na co go stać!!! Wiesz co dupku?
                  Nudzisz mnie.Idę spać, a ty dalej wylewaj tę swoją żółć na każdy możliwy
                  temat.Proponuję ci jeszcze strony o dzierganiu serwetek na Kaszubach, bo tam
                  cię jeszcze nie było.
                  • Gość: Rafis Re: kierowca-cham IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 06:58
                    Gość portalu: wrocławianin napisał(a):


                    > temat.Proponuję ci jeszcze strony o dzierganiu serwetek na Kaszubach, bo tam
                    > cię jeszcze nie było.


                    byłem :) więc zajmij sie nowymi neonami zamiast sprawa działkowców w
                    samochodach.
                • Gość: Albert Re: kierowca-cham IP: 62.233.250.* 28.04.03, 11:36
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):


                  > Dobra tylko się nie podniecaj nowym neonem dzieciaku!!!
                  > Potwierdzasz tylko obraz polskiego kierowcy jako chama i prostaka :)

                  Zapomniales baranie, ze zyjesz w XXI wieku i czasem jestes zmuszony by szybko
                  sie dostac z jednego miejsca na drugie. Pomysl o tym, a nie zachowuj sie jak
                  kompletny dyletant, ignorant i egoista.

                  > Obyście dalej gnili w korkach.Może to was czegoś nauczy.Niestety kultury nie.

                  Moze nigdy nie jechales autobusem mieskim, pociagiem, PKSem, taksowka. Wszystko
                  przed toba. Jak sie kiedys spoznisz i za to oberwiesz. Jesli zachorujesz i
                  utkniesz w korku to moze zrozumiesz.
            • fakirek Re: kierowcy-święte krowy 28.04.03, 09:07
              popieram przedmówców ktorzy trafnie zauważają, że miasto NIE JEST DLA
              SAMOCHODÓW, - ale dla ludzi
              Jeden dzień w roku dla biegaczy to chyba nie jest przesada. Pomyślmy sobie jak
              by było miło gdyby np w centrum miasta zrobić prawdziwy dzień bez samochodu.
              Zaznaczam że nie jestem wrogiem motoryzacji, sam z samochodu korzystam, ale
              można zachować umiar (pykładowe kwiatki na solnym - spacer z żoną chyba byłby
              lepszy).
              Poza tym w dużej części miasta ruch był tak organizowany, że KM prawie w
              korkach nie stała.
              Tak więc panowie kierowcy - raz w roku można wskoczyc na rowerek, autonogi czy
              w tramwaj
              Fakir
          • Gość: wrocławianin Re: Do wszystkich egoistycznych becwalow IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 27.04.03, 23:58
            Wiesz co kajo... Wyjdż ty lepiej z tego internetu i idż odrób lekcje, bo jutro
            znów dostaniesz lufę z j.polskiego.Po błędach i po stylu podejrzewam,że jesteś
            uczniem niższej klasy szkoły podstawowej, albo taki mniej więcej poziom
            prezentujesz.
            • Gość: JADEM No i ...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 01:22
              Witam wszystkich!

              No i jak to jest z naszą tolerancją? Mamy niestety w d... (upss) to że RAZ DO
              ROKU jest taka impreza we Wrocławiu tak samo jak mamy w .... inne sprawy kiedy
              nam są nie na rękę. Nieładnie.

              Tak na marginesie to rzeczywiście trasę można było lepiej zaplanować (sam
              biegam - z autopsji więc wiem) puszczając ruch nawet przez centrum ale z
              alternatywnymi objazdami (wiele biegów w Polsce i za granicą puszczanych jest
              na jednej nitce drogi takiej jak na Powstańców a po przeciwnej ruch w dwóch
              kierunkach - hmm tylko u nas od razu znajda sie maniacy szybkosci ktorzy beda
              wyprzedzac "na wcisk" :( )

              Praca policjantów - od lat to samo - nieudolna - widzialem dzis jak zastanawial
              sie na srodku skrzyzowania kogo najpierw puscic i zrobil niezle zamieszanie )

              A mieszkancy Wielkiej Wyspy może w końcu zmienia rade osiedla i odblokuja
              mozliwosc budowy mostu i obwodnicy - wtedy nie beda mieli takich klopotow z
              wydostaniem sie z niej.

              Poza tym jak patrze na wypowiedzi na forum to niestety widze tylko
              zasciankowosc i chamstwo.

              Żegnam wszystkich

              bez pozdrowien

              EOT
              • Gość: kamil maraton IP: *.um.wroc.pl 28.04.03, 10:38
                Wrocław przemierzam rowerkiem, więc korki mi niestraszne, choć wczoraj jechalem
                i samochodem (o 9 i o 17) i wtedy można bylo przejechać. I nawet zastanawiałem
                się nad argumentami kierowców, ale jak zobaczyłem w tv jak seicento jedzie
                chodnikiem ze 30 km/h , to stwierdziłem dość. Tyłków się ruszyć nie chce. Po
                piwo do sklepu za rogiem autem. A moze tak byśmy pobiegali mili, co? Dotlenili
                się. Niektórym dobrze by to zrobiło, oj dobrze.
                A Maraton to dla miasta prestiż. Takie rzeczy jak on czy ubieganie się o Expo,
                czy nowa piosenka L.Janerki tworzą klimat Miasta. A to przekłada się na
                konkretne inwestycje. I dla prace dla Wrocławian.
                To chyba warte zrezygnowania z samochodu przez jeden dzień w roku.
    • Gość: Koko Szanel' Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 12:19
      ja rozumiem ze maraton to ma byc fajna impreza - tylko takie jedno pytanie:
      po jaką cholerę i co to za przyjemnośc biegac po rozgrzanym asfalcie? zamiast
      puscić trasę przez obrzeża miast i parki to przez środek. i biegajacym byłoby
      przyjemniej i miasto nie byłoby zablokowane.
    • docg Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... 28.04.03, 13:24
      acho napisał:

      > Rok temu też wałkowaliśmy ten temat na forum,(...)
      -------> no właśnie, i reakcja była taka, że teraz już zamknęli prawie całe
      miasto, a nie tylko moje Krzyki. W tym roku akurat nie musiałem używać
      samochodu w tą niedzielę, tylko jeździłem rowerem. Ale zwolennikom maratonu i
      wszystkim, którzy mówią, że to tylko raz w roku, że prestiż itd przypominam, że
      w mieście żyje ponad pół miliona ludzi, którzy chcą normalnie funkcjonować i
      g... ich obchodzi jakiś tam maraton. Do normalnego funkcjonowania zaliczam też
      możliwość dojazdu karetki pogotowia czy policji. Przyłączam się do głosów
      sugerujących zmianę trasy maratonu na mniej paraliżującą miasto.
      pozdrawiam
      • Gość: Rafis Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 15:59
        docg napisał:

        > acho napisał:
        >
        > > Rok temu też wałkowaliśmy ten temat na forum,(...)
        > -------> no właśnie, i reakcja była taka, że teraz już zamknęli prawie całe
        > miasto, a nie tylko moje Krzyki. W tym roku akurat nie musiałem używać
        > samochodu w tą niedzielę, tylko jeździłem rowerem. Ale zwolennikom maratonu
        i
        > wszystkim, którzy mówią, że to tylko raz w roku, że prestiż itd przypominam,
        że
        >
        > w mieście żyje ponad pół miliona ludzi, którzy chcą normalnie funkcjonować i
        > g... ich obchodzi jakiś tam maraton. Do normalnego funkcjonowania zaliczam
        też
        > możliwość dojazdu karetki pogotowia czy policji. Przyłączam się do głosów
        > sugerujących zmianę trasy maratonu na mniej paraliżującą miasto.
        > pozdrawiam


        Ja z kolei przypominam Ci,że te pół miliona jest za maratonem.Bo w niedziele
        idzie się na spacer lub rower a nie jezdzi(wyłaczając szczególne przypadki)
        więc dlaczego te osoby mają byc zdenerwowane.Czyżby kolejny kierowca,który
        uważa sie za pępek świata?
        • Gość: Marcin Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: 62.233.250.* 29.04.03, 09:33
          Gość portalu: Rafis napisał(a):


          > Ja z kolei przypominam Ci,że te pół miliona jest za maratonem.

          Mow za siebie, ok?

          > Bo w niedziele
          > idzie się na spacer lub rower a nie jezdzi(wyłaczając szczególne przypadki)

          Wybacz, ale nikt nie bedzie mi mowil co mam robic w niedziele, a szczegolnie
          taki polglowek jak ty.
    • Gość: pępek_świata Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: 80.68.224.* 28.04.03, 14:21
      hello
      ha ha ha smiać mi się chce
      ten po kwiaty
      ten chory
      ten pojeździc w niedziele
      no to pogadajcie z tymi wszystkimi co blokują inwestycje drogowe w mieście
      działkowcami mieszkańcami biskupina sempolna maślic etc.
      a co karetki w dni pracujące nad korkami latają?
      a do rynku to w 5 minut przelatujesz motolotnią?
      teraz to wielkie hallo bo jak to .....
      a tak to !!!!
      każdy widzi kiedy to jego dotyczy a jak nie to ma to gdzie ????
      odpowiedż znacie
      jak to mówia każdy kij ma dwa końce i teraz ten drugi koniec jak widać kogomuś
      oddał
      • Gość: janek Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: 62.233.250.* 29.04.03, 09:27
        Gość portalu: pępek_świata napisał(a):

        > hello
        > ha ha ha smiać mi się chce
        > ten po kwiaty
        > ten chory
        > ten pojeździc w niedziele

        Punkt widzenia ograniczony miejscem siedzenia. Rozumiem, ze ty w niedziele z
        barlogu nie wychodzisz. Tylko uwazaj, bo kiedys karetka moze w taka wlasnie
        niedziele nie dojechac wlasnie do ciebie.

        > no to pogadajcie z tymi wszystkimi co blokują inwestycje drogowe w mieście

        Wlasnie gadamy o debilach blokujacych miasto, bo chca sobie pobiegac po
        wszystkich ulicach i zamanifestowac, jacy to oni wazni, ze zakorkowali Wroclaw.

        > działkowcami mieszkańcami biskupina sempolna maślic etc.
        > a co karetki w dni pracujące nad korkami latają?
        > a do rynku to w 5 minut przelatujesz motolotnią?

        W zaden dzien pracujacy, nawet w godzinach szczytu takiej katastrofy
        komunikacyjnej nie widzialem.

    • Gość: STAW SKOKOWY LUDZIE, MIEJCIE DLA MNIE LITOŚĆ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 15:02
      Parki, wały... litości!
      I tak w Rynku trzeba biegać po bruku, wystarczy mi!
    • Gość: Wiedźma Re: Samotność maratończyka/furia kierowcy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 15:11
      Mnie to bardzo zdenerwowało. Od paru dni (a właściwie tygodnia) nie oglądałam
      telewizji, nie słuchałamm radia itd., bo mam sesję na uczelni. Siedziałam w
      książkach. Jadę w niedzielę na egzamin, a tu... i wszystko wiadomo :) Nie każdy
      słucha radia itp. i nikt nie pomyślał, żeby gdzieś przy trasach powiesić
      informacje o planowanej trasie, objazdach itd.
      Przez Kochanowskiego nie dało rady przejechać (egz. był na 10, ja wyszłam ok.
      9), trochę postałam (postaliśmy, bo wiózł mnie chłopak) (z 10-15 min. - tak mi
      się wydaje) w tym cudownym korku, nerwy mnie wzięły i skręciliśmy w lewo (od
      strony Psiego Pola), a tam to samo, wszystko zagrodzone, policja nie puszcza,
      choć były luki między uczestnikami maratonu. No to zawracamy, kombinujemy,
      jedziemy jak do porodu :)jakiś mały fiat przed nami jedzie w kierunku wału przy
      Odrze, wał zagradzają słupki, patrzymy, a tem przeciska się między drzewami, no
      to my za nim, jest 9.45. Dojeżdżamy do ronda przy stadionie, tam to samo, a
      chyba jeszcze gorzej. Więc jedziemy do I lepszego skrzyżowania przy Śniadeckich
      i znów... :\ Wyszłam i gadam z policjantem, on jest bezradny, radzi mi tylko
      czekać, odradza Kowale. Podjeżdżamy do następnego skrzyżowania, nic nowego,
      jeszcze jakiś paskudny policjant, patrzy na mnie jak na nienormalną, A JA MAM
      EGZAMIN!!!! Stoimy... nagle puścił. Weszłam do sali równo z egzaminatorem (on
      też chwile spóźniony), z nerwów wszystko pogmatwałam, chwilę przed końcem
      oddałam pracę, wyszłam a tu olśnienie: to było tak, a to tak... I nie wiem co
      będzie, bo wydaje mi się, że poszło koszmarnie, a umiałam :(

      To nie powinno się powtórzyć.
      Wiem, że miejskie maratony są bardziej spektakularne, ale żeby taką imprezę
      zorganizować, trzeba to zrobić dobrze, żeby nie było żądnych niegociągnięć, jak
      w przypadku wczorajszego maratonu. I nie jest to wina policji (choć może w
      pewnej części też), a organizatora (ten paskudny młody policjant poinformował
      mnie po moim zapytaniu, że organizatorem jest SOLIDARNOŚĆ, muszę to sprawdzić,
      bo nadrabiam teraz moje wiadomości z miasta, kraju i ze świata :) )
      Dziś patrzę na to wszystko z przymrużeniem oka, choć wczoraj dostawałam skrętu
      kiszek, miałam b. ważny egzamin, a zależało mi, aby zdać go w I terminie, co z
      tego będzie, nie wiem...

      Pozdrawiam wszystkich i życzę na codzień szybkich i bezproblemowych przejazdów
      przez miasto :)
      (o ile to możliwe)

      PS Nie jestem przeciwko takim imprezom, tylko ludzie, zorganizujcie to
      porządnie!!!

      Wiedźma


    • Gość: Etos "S" Re: Komuchy wszystko spieprzą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 15:45
      A jak pięknie ten maraton wyglądał gdy był organizowany przez
      NSZZ "Solidarność". Setki tysięcy widzów na trasie, wzniosła atmosfera, mnóstwo
      sponsorów. Teraz jest to żenujące widowisko. No ale tak jest jak ktoś lewy za
      organizację się zabiera.
      • Gość: marat niby impreza - "maraton" IP: 212.160.134.* 28.04.03, 16:25
        Jasne, ze to pomylka i to WIELKAAAAAAA. Miasto nie jest dla samochodu, ale
        ulice sa dla samochodow. To kierowcy placa podatki "drogowe" i za miejsca
        parkingowe. To sa miejsca publiczne! Nie wiem jaka radoche maja biegajacy po
        miescie miedzy murami? Toz to paranoja! Maraton miasta moga organizowac, takie
        co maja inna organizacje ulic niz ta nasza w gwiazde! Zablokowane ulice wzdluz
        i w poprzek i cale miasto martwe. Naprawde tyle zlego w stosunku do biegaczy,
        co organizatorzy tej "imprezy" trudno byloby wykreowac w inny sposob niz
        prowadzic trase w srodku miasta. To od lat jest SKANDAL !!!!!!!!
        Poza tym tzw. ochrona przywieziona z Lubina, nie znajaca miasta i nie
        potrafiaca podac zadnej sensownej trasy objazdu... NA SZAFOT ORGANIZATOROM
        TEGO IDIOTYZMU WE WROCLAWIU !!!!!!!
    • Gość: Jurek Organizacja maratonu :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 17:36
      Czesc!

      Od kilku lat - maraton organizuje ta sama ekipa - MOSIR Poludnie plus UMiasta.
      Niestety nie ucza sie na woich bledach - vide jeszcze wieksza blokada miasta.
      Ugrupowanie polityczne (korzenie jeszcze w "S") nie ma tu nic do rzeczy. Po
      prostu nie dociera do organizatorow (odpowiedzialnych za trase a nie
      wszystkich - to jest przeciez roznica!!!!) ze mieszkancy Wroclawia sa
      tolerancjni tylko w swoich deklaracjach (popatrzcie na hamowanie procesow
      inwestycjnych w calym miescie, grupy dyskusyjne - osobki szydzace z innych
      osiedli etc.).
      Za co im placa w tym UM jezeli nikt nie spojrzal na mape i nie zastanowil sie
      nad realnymi mozliwosciami przejechania przez miasto. Przeciez wylaczenie
      jednej tylko osi np. Wyścigowa - Ślężna - Dominikański - Rynek plus
      wprowadzenie biegu na Armii Krajowej do Wieży ciśnień na Wiśniowej i Borowskiej
      plus jakieś uliczki osiedlowe na Krzykach daloby możliwość spokojnego
      objechania maratonu ! z każdej strony ! to daje jakies 15 - 17 km (jak sie
      postarac to i 21 wyjdzie na polmaraton)
      I wtedy Ci którzy nie chca czekac na przebiegniecie maratonczykow moga sobie
      kombinowac z objazdami Hubska- Buforowa- Partynice - Powstancow - Pilsudskiego -
      WZ - Mieszczańska - Dubois - Bema - Sienkiewicza - Grunwald - Plac społeczny -
      Kościuszki - Hubska . Przy tym jak sie uprzec to jeszcze WZ można sobie
      przejechać pod spodem przez Dominikański i wcale do rynku nie trzeba sie pchac.

      Ale to im placa za myslenie
      Pozdrawliaju

      • Gość: prawnik Ja nie rozumiem: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 23:43
        Przeciez kodeks drogowy zabrania poruszania sie pieszo srodkiem jezdni,
        tamujac ruch. Poza tym obowiazuje zasada pierwszenstwa z prawej strony,
        sygnalizatory (swiatla zielone/zolte/czerwone) i znaki poziome/pionowe. Jesli
        chca biegac, to niech biegaja PO CHODNIKACH. Niech poczekaja przed przejsciem
        dla pieszych. O co tu chodzi? To ANARCHIA! Chodniki i przejscia dla pieszych -
        dla pieszych, jezdnie dla samochodow i rowerów!
      • Gość: marat Re: Organizacja maratonu :( IP: 212.160.134.* 29.04.03, 09:38
        Wiesz, Jurek, nie wiem, gdzie mieszkasz, ale pisząć "jakieś uliczki na
        Krzykach" krzywdzisz mieszkancow tej dzielnicy. Tak sie sklada, ze kazda trasa
        tego hm.. idiotyzmu zamyka dokladnie z obu stron moja ulice. A mieszkam na
        Krzykach, jak sie domyslasz.. I jak sie stamtad wydostac? Tylko wycieraczki i
        gaz. Swoja droga nie wiem, po co mi Zeco na skrzyzowaniu. Jakie moga miec
        uprawnienia? Przeciez nie takie jak Policja!!!! A informowac nie potrafia, bo
        sa z Lubina na przyklad.
    • k_a_j_o Re: przepraszam za błędy :) 29.04.03, 00:10
      Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

      > Wiesz co kajo... Wyjdż ty lepiej z tego internetu i idż odrób lekcje, bo
      jutro
      > znów dostaniesz lufę z j.polskiego.Po błędach i po stylu podejrzewam,że
      jesteś
      > uczniem niższej klasy szkoły podstawowej, albo taki mniej więcej poziom
      > prezentujesz.

      W samo sedno. 3 klasa szkoły podstawowej i taki poziom prezentuje. Poza tym
      jestem dumny z własnego wykształcenia - to ciężka praca chodzić do podstawówy.
      Szkoda, że nie potrafisz dyskutować o treści, a koncentrujesz sie na formie.
      Widocznie to charakteryzuje niektórych świetnie wykształconych. pozdrawiam i
      obiecuje dalej sie kształcić, może kiedyś Ci dorównam (choć pewnie nie osiągnę
      takiego poziomu elokwencji - ale miło mieć jakiś wzorzec)
      :) pozdrawiam gorąco
      kajo
      • Gość: marat Re: IP: 212.160.134.* 29.04.03, 15:13
        Moze by tak w przyszlym roku zrobic jakas zintegrowana akcje przeciw? Lepper
        wzorem! Za blokady na drogach i przejściach dla pieszych nie karają!
        Kochani do boju! Wymyślmy coś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka