Dodaj do ulubionych

Knajpa Martyny Jakubowicz

IP: 62.8.156.* 18.04.01, 11:55
Slyszalem, ze gdzies we Wroclawiu Martyna Jakubowicz prowadzi swoja knajpe. Czy moglby ktos
podac dokladniejsze namiary?
Jurek
Obserwuj wątek
    • Gość: paw Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.17.52.* 18.04.01, 12:41
      Jedyna knajpe Martyny jaka znam to Gumowa Roza dawny 'marszand' na ulicy Sw.
      Wita (boczna Wita Stwosza). Swietna atmosfera, mila obsluga a przede wszystkim
      dobra muzyka (przy odrobinie szczescia mozna trafic na wystep Martyny!).
      • Gość: drom Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.01, 13:34
        trzeba miec troche wiecej szczescia niz "troche". Nic
        to jednak bo koncerty innych kapel sie zdarzaja a sama
        atmosfera lokalu wystarczy zeby tam zawitac (szefowa
        bywa tam po cywilnemu) :-)
        • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 15:54
          I jak to dobrze miec takie forum :)
          Zadaje sie pytanie, nie mija godzina i juz jest odpowiedz.
          W takim razie zapraszam com-postownikow oraz com-postownice (redaktorki oczywiscie tez, ale
          one juz chyba mieszcza sie w kategorii "com-postownice) w sobote na 17 do Gumowej Rozy.
          Tylko jak my sie tam rozpoznamy?
          Jurek
          • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 18.04.01, 16:46
            Super!
            Trzeba to roztrabic zeby do wszystkich dotarlo i hajda na piwko! Moze zamowimy
            tez szefowa? :)

            Normalnie do rozpoznania sie wystarczy miec gazete w reku, ale jak kazdy
            przyniesie piatkowe wydanie Wyborczej to moze sie zrobic maly galimatias :)
          • Gość: Rob-35 Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.vogel.pl 18.04.01, 17:24
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Tylko jak my sie tam rozpoznamy?

            Czyli mały happening -> jak rozpoznać Wirtualnych Wrocławian?

            Wędzonkę oczywiście rozpoznamy po tym, że ma gdzieś...
            Pałac Kultury :-)))


            • Gość: redaktor Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroc.gazeta.pl 18.04.01, 17:51
              Chcecie sie spotykac bez nas - redaktorek? Juz nie chcecie z nami wypic tego
              piwa? Zdrajcy!
              Redaktorki, sztuk dwie
              • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 18:46
                Drogie redaktorki,
                przeczytajcie jeszcze raz uwaznie moj list z godz. 15:54. Zapraszam w nim do Gumowej Rozy
                WSZYSTKIE com-postownice i WSZYSTKICH com-postownikow, a zeby nie bylo juz zadnych
                watpliwosci, to redaktorki wymieniam jeszcze dodatkowo. A sprobujcie nie przyjsc, wtedy zalatwimy
                tak, ze umyslny z redakcji Was z domu wyciagnie ;)
                Jurek
              • Gość: Rob-35 Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.vogel.pl 18.04.01, 18:49
                A kto tego piwa nawarzył?
                Czyżbyście się nie czuły zaproszone?
                • Gość: sasha Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.kask.net.pl 18.04.01, 19:42
                  może jakiś znak rozpoznawczy ustalimy?
                  ( w sobotę może byc tam tłoczno i nikt się nie odnajdzie...)
                  • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 19:57
                    Znakiem rozpoznawczym ma byc Gazeta pod pacha. Radze zakupic juz w piatek albo i czwartek bo w
                    sobote moze zabraknac ;)
                    Jurek
                    • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 20:03
                      Ale po co mamy się spotkać?
                      • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 20:06
                        Gość portalu: samek napisał(a):

                        > Ale po co mamy się spotkać?

                        Ech, ta dzisiejsza mlodziez. Nic bezinteresownie. Wszystko musi miec jakis cel i sens. Ja przyjde sie
                        spotkac po nic, ot dla samego spotkania. Rozumiesz?
                        Jurek
                        • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 20:11
                          Tak po nic Jurek to troche bez sensu,ale twoje pokolenie tak ma,co?
                          • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 20:17
                            Gość portalu: samek napisał(a):

                            > Tak po nic Jurek to troche bez sensu,ale twoje pokolenie tak ma,co?

                            Nie bede sie wypowiadal za cale pokolenie, ale zgadzam sie, ze ja tak mam. Wiele rzeczy robilem, gdzie
                            nie bylo na pierwszy rzut oka widac sensu, a co ciekawe pozniej mozna bylo ten sens zobaczyc.
                            Jurek
                            • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 20:24
                              Jurek,zaczynać cokolwiek należy z wizją końca,z tym że nie napewno.
                              • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 20:31
                                Gość portalu: samek napisał(a):

                                > Jurek,zaczynać cokolwiek należy z wizją końca,z tym że nie napewno.

                                Wiem, wiem - tak prawia te nowoczesne szkoly psychologiczne, te wszystkie szkoly
                                skutecznego dzialania, asertywnosci itp.
                                A ja bardzo czesto improwizuje bez wizji i tez dobrze na tym wychodze (w pracy rowniez).
                                Czytales "Cala jaskrawosc"?
                                Jurek
                                • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 20:42
                                  Proponuje mistrzowska ksiazke ,przy ktorej wszystkie inne tracaja
                                  banalem,Jurku:"7 zasad skutecznego dzialania" Stevena Coveya.Jest tam i o
                                  improwizacji,nawet o fantazji,co to ma nie miec granic. Ale najwiecej o
                                  celowosci i skutecznym postepowaniu.
                                  • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 20:52
                                    Gość portalu: samek napisał(a):

                                    > Proponuje mistrzowska ksiazke ,przy ktorej wszystkie inne tracaja
                                    > banalem,Jurku:"7 zasad skutecznego dzialania" Stevena Coveya.Jest tam i o
                                    > improwizacji,nawet o fantazji,co to ma nie miec granic. Ale najwiecej o
                                    > celowosci i skutecznym postepowaniu.

                                    Autor jest Amerykaninem? Zgadlem?
                                    Jurek
                              • Gość: Rob-35 Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.vogel.pl 18.04.01, 20:40
                                Gość portalu: samek napisał(a):

                                > Jurek,zaczynać cokolwiek należy z wizją końca,z tym że nie napewno.

                                Samek, spotykać czasem się warto z wizją, a jeszcze lepiej z kilkoma wizjami.

                                • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 20:46
                                  Rob, gdybym mial pewnosc, ze spotkam tam jakas wizje to juz bym tam byl...
                                  • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 20:51
                                    Gość portalu: samek napisał(a):

                                    > Rob, gdybym mial pewnosc, ze spotkam tam jakas wizje to juz bym tam byl...

                                    Przed chwila pisales, ze trzeba miec wizje, ale ni na pewno, a teraz chcialbys miec pewnosc?
                                    Jurek
                                    • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 20:55
                                      Jurek, autor jest narodowosci mieszanej, ale nie podejrzewam Cie o jakies
                                      uprzedzenia w tej materii. A jak z autorem Twojej lekturki?
                                      • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 21:01
                                        Gość portalu: samek napisał(a):

                                        > Jurek, autor jest narodowosci mieszanej, ale nie podejrzewam Cie o jakies
                                        > uprzedzenia w tej materii. A jak z autorem Twojej lekturki?

                                        Nie mam uprzedzen do narodowosci jako takich, przyznam jednak, ze mam uprzedzenia do
                                        amerykanskich psychologow. Co nie znaczy, ze nie sprobuje przeczytac.
                                        "Cala jaskrawosc" napisal Edward Stachura. To jest powiesc, a nie ksiazka fachowa. No wlasnie, jak
                                        nowoczesna psychologia zapatruje sie na czytanie powiesci. Bez sensu? Strata czasu? Po co czytac?
                                        Jurek
                                        • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 21:12
                                          Moja literatura widzi czytanie zacnych powiesci oczami belfra: czytac, probowac
                                          analizowac, miec wlasne zdanie. Czy czujesz sie zachecony do przeczytania
                                          wspomnianej ksiazki?
                                          • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 21:51
                                            Gość portalu: samek napisał(a):

                                            > Moja literatura widzi czytanie zacnych powiesci oczami belfra: czytac, probowac
                                            >
                                            > analizowac, miec wlasne zdanie.

                                            Czytanie i analizowanie prozy Stachury to zabojstwo dla tej prozy. Sa rzeczy, gdzie po prostu lepiej dac sie
                                            poniesc potokowi slow. Nie analiza, tylko podziw dla piekna, po prostu.

                                            > Czy czujesz sie zachecony do przeczytania
                                            > wspomnianej ksiazki?

                                            Szczerze mowiac, nie bardzo.
                                            Pozdrawiam
                                            Jurek
                                            • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 21:57
                                              A wiec kiepski ze mnie agitator.
                                              Nie analizowac, dac sie poniesc? To takie staromodne...
                                • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 18.04.01, 20:47
                                  Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                                  > Gość portalu: samek napisał(a):
                                  >
                                  > > Jurek,zaczynać cokolwiek należy z wizją końca,z tym że nie napewno.
                                  >
                                  > Samek, spotykać czasem się warto z wizją, a jeszcze lepiej z kilkoma wizjami.

                                  Ale z wizja plus to ja spotykac sie nie chce :)
                                  Jurek

                      • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 18.04.01, 21:55
                        Gość portalu: samek napisał(a):

                        > Ale po co mamy się spotkać?

                        Samek, poznasz redaktorki i zaraz Ci przejdzie depresja,
                        zobaczysz
                        • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 21:59
                          Wedzonka, ja je znam...
                          • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 18.04.01, 22:13
                            Gość portalu: samek napisał(a):

                            > Wedzonka, ja je znam...

                            Ojej! Az tak z nimi zle?
                          • Gość: Redaktor Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroc.gazeta.pl 19.04.01, 10:32
                            Oj, Samku, Samku, a gdzies ty nas poznal...Nawet w redakcji ludzie nie wiedza,
                            kto wystepuje na forum jako redaktorka pierwsza i druga. Tylko Jureek
                            dowiedzial sie, kim jestesmy. Jesli o Ciebie chodzi...Cóz, zacytujemy
                            Psalmiste: Oculus habent et non videbunt.
                            Redaktorki - sztuk dwie
            • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 18.04.01, 22:12
              Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

              > Gość portalu: Jureek napisał(a):
              >
              > > Tylko jak my sie tam rozpoznamy?
              >
              > Czyli mały happening -> jak rozpoznać Wirtualnych Wrocławian?
              >
              > Wędzonkę oczywiście rozpoznamy po tym, że ma gdzieś...
              > Pałac Kultury :-)))
              >
              >

              Rob-35, z calym szacunkiem, przyjemnosc ogladania mojego Palacu Kultury w naturze
              zostawiam tylko dla wybranych :))

              • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.01, 22:16
                Wedzonka, wszystko to rzecz gustu, nie odbiore Ci przyjemnosci poznawania.
                • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 18.04.01, 23:51
                  Gość portalu: samek napisał(a):

                  > Wedzonka, wszystko to rzecz gustu, nie odbiore Ci przyjemnosci poznawania.


                  Uwaga wszyscy wahajacy sie jeszcze com-postowcy!
                  Ta sprawa zaczyna mnie intrygowac. Pozbierajmy kilka faktow do kupy.

                  1. Jureek juz zna redaktorki i nie wyglada na rozczarowanego, wrecz przeciwnie,
                  chetnie zrobi kilkaset kilometrow zeby znowu je zobaczyc.
                  2. Samek tez je zna, ale nie w smak mu imprezy, wyglada wrecz na faceta w
                  depresji, uderza w filozofie i szuka sensu.
                  3. Rob-35 robi wrazenie neutralne z przewaga nastawienia przychylnego, czyli
                  prezentuje nieskazone podejscie normalnego faceta do potencjalnej hulanki.


                  Zakladam ze Rob-35 redaktorek nie zna, w przeciwienstwie do pozostalych dwoch
                  com-postowcow, co wystarczajaco tlumaczy jego marynarski spokoj zabarwiony
                  mgielka ciekawosci.
                  Skad jednak ta roznica u Jurka i Samka?
                  Widze trzy mozliwosci:

                  a) Jureek i Samek moga miec rozne gusta co do imprez, ale w tym wypadku bylyby
                  to naprawde skrajne postawy - malo prawdopodobne
                  b) Jesli redaktorki to kaszaloty to rozumialbym Samka, ale z kolei gestu Jurka
                  nie tlumaczylaby nawet najwieksza towarzyska oglada redaktorek
                  c) Zostaje trzecia mozliwosc - redaktorki to ***SUPER LASKI***: Samkowi nie
                  poszlo i czuje sie zlamany, a Jureek zarobil punkty winkiem wiec cieszy sie
                  wzgledami bialoglow.


                  Chyba juz nikogo nie trzeba przekonywac ze byc na tej imprezie to MUS!!!
                  Warto chocby zobaczyc co to za ziolka te redaktorki! :))

                  Pozdrawiam!!!
                  • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 19.04.01, 08:16
                    Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                    [...]
                    > c) Zostaje trzecia mozliwosc - redaktorki to ***SUPER LASKI***: Samkowi nie
                    > poszlo i czuje sie zlamany, a Jureek zarobil punkty winkiem wiec cieszy sie
                    > wzgledami bialoglow.

                    Ojej, a Ty znowu z tym winkiem. Ja tam mysle, ze samo moje pojawienie sie w redakcji (wyobrazasz
                    sobie haslo na portierni: "Ja chcialbym do redaktorek z forum, nie wiem jak sie nazywaja, ale chce do
                    TYCH redaktorek") nawet bez winka tez daloby punkty.
                    A ze ***SUPER LASKI*** to fakt.

                    > Chyba juz nikogo nie trzeba przekonywac ze byc na tej imprezie to MUS!!!
                    > Warto chocby zobaczyc co to za ziolka te redaktorki! :))

                    A wiesz, ze redaktorki podczas rozmowy nie raz wspominaly, ze ciekawe sa, co to za ziolko ten (lub ta?)
                    wedzonka?
                    Jurek
                    • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 19.04.01, 18:11
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      > Ojej, a Ty znowu z tym winkiem. Ja tam mysle, ze samo moje pojawienie sie w red
                      > akcji (wyobrazasz
                      > sobie haslo na portierni: "Ja chcialbym do redaktorek z forum, nie wiem jak sie
                      > nazywaja, ale chce do
                      > TYCH redaktorek") nawet bez winka tez daloby punkty.
                      > A ze ***SUPER LASKI*** to fakt.
                      >

                      Masz racje Jureek! Musze sie pokajac i oddac Ci sprawiedliwosc, nie mam
                      watpliwosci ze w Twoim przypadku i bez winka bylyby punkty!
                      W koncu "nie szata zdobi szympansa, lecz szympans szate", jak mawial Tytus. :)


                      > A wiesz, ze redaktorki podczas rozmowy nie raz wspominaly, ze ciekawe sa, co to
                      > za ziolko ten (lub ta?)
                      > wedzonka?
                      > Jurek

                      Ech, ta rzeczywistosc wirtualna. Siedzisz sobie spokojnie w fotelu grzebiac
                      olowkiem w uchu, a tu nagle dowiadujesz sie ze dwie ***SUPER LASKI*** sie o
                      Ciebie wypytuja! Po prostu sen na jawie! :)
                  • Gość: Rob-35 Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.vogel.pl 19.04.01, 15:48
                    Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                    > Zakladam ze Rob-35 redaktorek nie zna, /.../

                    Niczego nie można być pewnym ;-)~ w takim miłym miasteczku
                    jak Wrocław, gdzie raptem parę gazet wychodzi i dwa portale
                    na krzyż :-)

                    > Chyba juz nikogo nie trzeba przekonywac ze byc na tej imprezie
                    > to MUS!!!

                    MUS słodowo-chmielowy :-) ze szczyptą dekonspiry

                    > Warto chocby zobaczyc co to za ziolka te redaktorki! :))

                    Zapewne z tajnej hodowli multimedialnej...
            • Gość: efka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 217.30.133.* 19.04.01, 21:49
              Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

              > Gość portalu: Jureek napisał(a):
              >
              > > Tylko jak my sie tam rozpoznamy?
              >
              > Czyli mały happening -> jak rozpoznać Wirtualnych Wrocławian?

              Przecież kod nasuwa się sam - lokal gumowa róża, to i w łapce sztuczna róża w
              kolorze blue (od bluesa)...Tylko nie zaplączcie się w manowcach odwiecznego "i
              chciałabym i boję się". Pytanie jest proste: Czy jest impreza czy nie, a
              Redaktorki to też ludzie, więc w czym problem?
              >
              > Wędzonkę oczywiście rozpoznamy po tym, że ma gdzieś...
              > Pałac Kultury :-)))
              >
              >

      • Gość: MKK Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 22:27
        Nie znam się na pojemności obecnych knajp. Niech ktoś napisze ile kufli z
        przyczepionymi łapami (i resztą ) może zmieścić się u Martyny? Ja , jako pani w
        podeszłym wieku (;-)) - nie zamierzam siedzieć na jakimś krawężniku czy
        betonie. A moknięcie w deszczu już przerabiałam. I czy jest wentylacja? Choć
        nawet jeśli jej nie ma, może być zabawniej.Sęk-ju.
        • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 19.04.01, 18:17
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Nie znam się na pojemności obecnych knajp. Niech ktoś napisze ile kufli z
          > przyczepionymi łapami (i resztą ) może zmieścić się u Martyny? Ja , jako pani w
          >
          > podeszłym wieku (;-)) - nie zamierzam siedzieć na jakimś krawężniku czy
          > betonie. A moknięcie w deszczu już przerabiałam. I czy jest wentylacja? Choć
          > nawet jeśli jej nie ma, może być zabawniej.Sęk-ju.

          MKK, nie wykrecaj sie!
          Gdyby ktos zaslabl z braku wentylacji to zawsze mozna zrobic sztuczne
          oddychanie :)
          • Gość: MKK Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 08:12
            Wcale się nie wykręcam. Zamierzałam co prawda sprawdzić, co się dzieje na
            łowisku, muszę przewinąć wędki,nakarmić robaki (I TU UWAGA WĘDKARZE I EKOLODZY:
            STAN ŚRODOWISKA ULEGŁ POPRAWIE -NA WYSOKOŚCI WEJŚCIA DO UNIWERKU PRZY WYBRZEŻU
            CURIE ZNALEZIONO 1 DŻDŻOWNICĘ, KTÓRĄ STARANNIE ZABEZPIECZONO).

            Reasumując: SOBOTA 21.04.01 - godzina 17.00 - Gumowa Róża - Gazeta pod pachą.

            PS.Czuję, że Gazeta powinna zwiększyć jutrzejszy nakład.
            • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 20.04.01, 08:49
              Gość portalu: MKK napisał(a):

              [...]
              > PS.Czuję, że Gazeta powinna zwiększyć jutrzejszy nakład.

              Na wszelki wypadek kupilem juz dzisiaj Gazete (3 DM - cholera).
              Przy okazji dla efki, ktora ma watpliwosci, czy bedzie impreza, lista tych, ktorzy zapowiedzieli przybycie:
              inez
              MKK
              wedzonka
              Rob-35
              ja
              Pominalem kogos?

              Redaktorki jeszcze sie jasno nie wypowiedzialy. Moze ktos miejscowy odwiedzilby je w redakcji i
              przycisnal (nie mylic z ucisnal - to dla redaktorki drugiej) troszeczke? Redakcje latwo znalezc, miesci sie
              na placu Solnym tuz obok (uwaga - bedzie kryptoreklama) rewelacyjnego baru kanapkowego.
              Chetnie sam bym, odwiedzil redakcje, ale moj autobus do Polski odjezdza dopiero za kilka godzin, wiec
              pewnie nie zdaze.
              Jurek
              • Gość: Piotr Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 20.04.01, 10:39
                I ja się postaram być. Obiecuję na 95%, w razie gdyby
                z jakiegoś powodu nie udało mi się jutro wyjechać do
                Wrocławia na czas. W każdym razie jeszcze dziś kupię
                bilet.

                Ja również proszę redaktorki o jasne zadeklarowanie
                się! :-)
              • Gość: hrabia Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 10:42
                Coś Jureek za dużo rozpisuje się o redaktorkach. Może
                on z redakcji na delegacji w Wiesbaden? Jeśli tak, to
                poproszę redaktorki o delegowanie do Sydney. Jeszcze
                tam nie byłem.
                • Gość: Piotr Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 20.04.01, 11:03
                  Hrabio, ale wydeleguj się jutro do nas na 17:00!
              • Gość: Piotr Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 20.04.01, 11:18
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Gość portalu: MKK napisał(a):
                >
                > [...]
                > > PS.Czuję, że Gazeta powinna zwiększyć jutrzejszy nakład.
                >
                > Na wszelki wypadek kupilem juz dzisiaj Gazete (3 DM - cholera).
                > Przy okazji dla efki, ktora ma watpliwosci, czy bedzie impreza, lista tych, kto
                > rzy zapowiedzieli przybycie:
                > inez
                > MKK
                > wedzonka
                > Rob-35
                > ja
                > Pominalem kogos?
                >
                > Redaktorki jeszcze sie jasno nie wypowiedzialy. Moze ktos miejscowy odwiedzilby
                > je w redakcji i
                > przycisnal (nie mylic z ucisnal - to dla redaktorki drugiej) troszeczke? Redakc
                > je latwo znalezc, miesci sie
                > na placu Solnym tuz obok (uwaga - bedzie kryptoreklama) rewelacyjnego baru kana
                > pkowego.
                > Chetnie sam bym, odwiedzil redakcje, ale moj autobus do Polski odjezdza dopiero
                > za kilka godzin, wiec
                > pewnie nie zdaze.
                > Jurek

                Bardzo brakuje mi na tej liście Stoppera! Coś ostatnio się nie odzywa, pewnie
                nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności ma urlop i nie czyta forum.
                • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 20.04.01, 11:47
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  [...]
                  > Bardzo brakuje mi na tej liście Stoppera! Coś ostatnio się nie odzywa, pewnie
                  > nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności ma urlop i nie czyta forum.

                  Szkoda by bylo. Moze ktos ma jakis kontakt ze Stopperem?
                  Fajnie, ze sie odezwales. Nie musze Cie juz dodatkowo zawiadamiac, a przy mojej awersji do pisania...
                  Jurek
                  • Gość: hrabia Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 12:41
                    Pewnie Stopperowi zabrali komputer w Inst. Chemii.
                    Jureek Tyś jeszcze nie w drodze do Heimat'u ?
                    • Gość: Jureek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 62.8.156.* 20.04.01, 15:24
                      Gość portalu: hrabia napisał(a):

                      > Pewnie Stopperowi zabrali komputer w Inst. Chemii.
                      > Jureek Tyś jeszcze nie w drodze do Heimat'u ?
                      >

                      Wlasnie wychodze z pracy (oj, ciezka praca na tej "delegacji" - moze sie jeszcze rozmyslisz, zanim o
                      Sydney poprosisz). Za godzine odjezdza moj autobus. Do zobaczenia w Gumowej Rozy.
                      Jurek

                      P.S. Do Piotra. Wezme pod uwage Twoja propozycje z watku "rowerowego", ale juz nie dzisiaj. Pa.
                      • Gość: samek Re: Knajpa ma IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.01, 18:18
                        • Gość: samek Re: Knajpa Marny Ja Klubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.01, 18:33
                          Czuję,że Wam ta impreza się nie uda. Jak będzie drętwo (a będzie) zapraszam do
                          siebie.
                          Domowe pielesze,vege,piwo.
                          • Gość: MKK Re: Knajpa Marny Ja Klubowicz IP: 213.76.92.* 20.04.01, 18:43
                            A komputer masz?
                            • Gość: samek Re: Knajpa Marny Ja Klubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.04.01, 18:48
                              TA JE !
                              • Gość: just Re: Knajpa Marny Ja Klubowicz IP: *.fysa.ucl.ac.be 20.04.01, 19:05
                                Bardzo, bardzo was prosze.
                                Fakt ja sie nie odzywam, ale czytam wiernie. Do
                                gumowej rozy mam za daleko, zeby przybyc, ale prosze
                                napiszcie potem jak bylo!
              • Gość: efka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 217.30.154.* 21.04.01, 00:49
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Gość portalu: MKK napisał(a):
                >
                > [...]
                > > PS.Czuję, że Gazeta powinna zwiększyć jutrzejszy nakład.
                >
                > Na wszelki wypadek kupilem juz dzisiaj Gazete (3 DM - cholera).
                > Przy okazji dla efki, ktora ma watpliwosci, czy bedzie impreza, lista tych, kto
                > rzy zapowiedzieli przybycie:
                > inez
                > MKK
                > wedzonka
                > Rob-35
                > ja
                > Pominalem kogos?
                >
                > Redaktorki jeszcze sie jasno nie wypowiedzialy. Moze ktos miejscowy odwiedzilby
                > je w redakcji i
                > przycisnal (nie mylic z ucisnal - to dla redaktorki drugiej) troszeczke? Redakc
                > je latwo znalezc, miesci sie
                > na placu Solnym tuz obok (uwaga - bedzie kryptoreklama) rewelacyjnego baru kana
                > pkowego.
                > Chetnie sam bym, odwiedzil redakcje, ale moj autobus do Polski odjezdza dopiero
                > za kilka godzin, wiec
                > pewnie nie zdaze.
                > Jurek

                już nie mam wątpliwości - 17, gumowa róża/gazeta.
    • Gość: MKK Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.01, 22:30
      Nie możemy robić antyreklamy knajpie ... bo przyjęła nas pod swoje skrzydła 1/2
      godziny przed czasem. Może to już Jurku takie czasy, że młodzież "zaczyna
      życie" o 20.00. To dobrze, że się cieszą, śmieją, hałasują. Ale ona jest jakaś
      inna... Za moich czasów starsi narzekali, że nie ustępujemy im miejsca w
      tramwaju lub nie mówimy im "dzień dobry". Inne to czasy.
      • Gość: marsha Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.kask.net.pl 21.04.01, 22:41
        Gość portalu: MKK napisał(a):

        > Nie możemy robić antyreklamy knajpie ... bo przyjęła nas pod swoje skrzydła 1/2
        >
        > godziny przed czasem. Może to już Jurku takie czasy, że młodzież "zaczyna
        > życie" o 20.00. To dobrze, że się cieszą, śmieją, hałasują. Ale ona jest jakaś
        > inna... Za moich czasów starsi narzekali, że nie ustępujemy im miejsca w
        > tramwaju lub nie mówimy im "dzień dobry". Inne to czasy.

        A NA CO TERAZ NARZEKAJĄ STARSI?...

      • Gość: samek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.04.01, 00:09
        Co tam się działo po moim wyjściu?
        • Gość: MKK mam wrażenie, że wędzonka to twór wirtualny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 15:35
          Co się dalej działo? Prowadziliśmy dalej dysputy, wymienialiśmy swoje
          spostrzeżenia. Wędzonka nie przyszedł.A może był inkoguto? Choć muszę przyznać,
          że czułam inny zapach- spalenizny. Może to była marycha?
          Po Twoim wyjściu nikt nie zdemolował knajpy, nie zaczął się bić. Wszystko było
          OK. Pojawiło się sporo hałaśliwej młodzieży, o zgrozo dziewczyny w chórze pisku
          grały pierwsze skrzypce.
          Dla mnie najważniejsze jest to, że możemy mieć inne zdania, inny wiek ... to
          nieistotne. Ale to, co nas na pewno wiąże, to chęć podyskutowania. Cytując
          Fats'a Wallera : " każdy z nas jest inny tak, i dobrze..."
          • Gość: sam&inez Re: mam wrażenie, że wędzonka to twór wirtualny IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.04.01, 16:42
            Nas najbardziej cieszy, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy chca sie spotkac i pogadac.
            Pewnie wiecej nas mimo wszystko laczy niz dzieli i zapewne to dopiero paczatek
            naszej znajomosci. Calkiem mozliwe, ze wedzonka to twor zbiorowy, ale tym
            bardziej powinien sie stawic. Nic bowiem bardziej nie zacheca do kolejnej
            wymiany mysli jak spojrzenie sobie na zywo w oczy!
            Pozdrawiamy wszystkich kompostownikow z Wroclawia.
      • Gość: ryjek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 192.168.251.* 22.04.01, 19:03
        kurczę, napiszcie jak było:
        1. ile sztuk kompostowników
        2. ile redaktorek
        3. jak się zidenytfikowali
        4. dlaczego wędzonka to twór zbiorowy
        5. coście pili
        6. i o czym gadali
        7. i skąd było wiadomo, że to wy a nie ktoś inny?
        • Gość: Piotr Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 23.04.01, 10:01
          Gość portalu: ryjek napisał(a):

          > kurczę, napiszcie jak było:
          > 1. ile sztuk kompostowników
          > 2. ile redaktorek
          > 3. jak się zidenytfikowali
          > 4. dlaczego wędzonka to twór zbiorowy
          > 5. coście pili
          > 6. i o czym gadali
          > 7. i skąd było wiadomo, że to wy a nie ktoś inny?

          Z internetem już tak jest że nigdy nic do końca nie wiadomo, nawet kto jest kim,
          czego dowodem wątpliwości Wędzonkowe. Kto był jest już jak widzę jasno opisane
          na "Żałuj Wędzonko", a Wędzonka może żałować, bo bez żadnych wątpliwości mogę
          zapewnić że chciałby poznać MKK ! ;-)
          Cała impreza zresztą była niezwykła, bo oprócz np. piwka popijaliśmy... markowy
          Whiskas (!). :)
          • Gość: hrabia Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 23.04.01, 10:07
            Egoiści ! Przestańcie się chwalić, co kto pił. Jeśli był czarny Jasiu Walker,
            to żałuję. Jeśli inne,to nie żałuję.
            Tak Bogiem, a Prawdą, za dużo o przyjemnościach, za mało o ustaleniach.
          • Gość: wędzonka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: 156.24.231.* 23.04.01, 21:36
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Gość portalu: ryjek napisał(a):
            >
            > > kurczę, napiszcie jak było:
            > > 1. ile sztuk kompostowników
            > > 2. ile redaktorek
            > > 3. jak się zidenytfikowali
            > > 4. dlaczego wędzonka to twór zbiorowy
            > > 5. coście pili
            > > 6. i o czym gadali
            > > 7. i skąd było wiadomo, że to wy a nie ktoś inny?
            >
            > Z internetem już tak jest że nigdy nic do końca nie wiadomo, nawet kto jest kim
            > ,
            > czego dowodem wątpliwości Wędzonkowe. Kto był jest już jak widzę jasno opisane
            > na "Żałuj Wędzonko", a Wędzonka może żałować, bo bez żadnych wątpliwości mogę
            > zapewnić że chciałby poznać MKK ! ;-)
            > Cała impreza zresztą była niezwykła, bo oprócz np. piwka popijaliśmy... markowy
            >
            > Whiskas (!). :)


            Ludzie, nie macie odrobiny milosierdzia? Czego oczy nie widza (chocby czytaja :)
            tego duszy nie zal, a Wy do prawdy nie macie nad bliznim litosci! :)
            • Gość: efka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.01, 22:31
              Gość portalu: wędzonka napisał(a):

              > Gość portalu: Piotr napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ryjek napisał(a):
              > >
              > > > kurczę, napiszcie jak było:
              > > > 1. ile sztuk kompostowników
              > > > 2. ile redaktorek
              > > > 3. jak się zidenytfikowali
              > > > 4. dlaczego wędzonka to twór zbiorowy
              > > > 5. coście pili
              > > > 6. i o czym gadali
              > > > 7. i skąd było wiadomo, że to wy a nie ktoś inny?
              > >
              > > Z internetem już tak jest że nigdy nic do końca nie wiadomo, nawet kto jes
              > t kim
              > > ,
              > > czego dowodem wątpliwości Wędzonkowe. Kto był jest już jak widzę jasno opi
              > sane
              > > na "Żałuj Wędzonko", a Wędzonka może żałować, bo bez żadnych wątpliwości m
              > ogę
              > > zapewnić że chciałby poznać MKK ! ;-)
              > > Cała impreza zresztą była niezwykła, bo oprócz np. piwka popijaliśmy... ma
              > rkowy
              > >
              > > Whiskas (!). :)
              >
              >
              > Ludzie, nie macie odrobiny milosierdzia? Czego oczy nie widza (chocby czytaja :
              > )
              > tego duszy nie zal, a Wy do prawdy nie macie nad bliznim litosci! :)

              Nic a nic - a Whiskas to "Ambrozja Prezydencka o smaku zdecydowanym i jasnych
              przesłankach medialnych. Mocno uderza po kieszeni. Stosować w sytuacjach
              promocyjnych. Wystawiać na widok publiczny. Mocny sygnał w stronę społeczeństwa" -
              koniec cytatu z etykiety...
              • Gość: MKK Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.01, 22:39
                Na mojej etykiecie napisane jest to samo ... a głowę bym dała, że piłyśmy coś
                innego.
                Żarty na bok. Jestem zachwycona, że mogłam Cię poznać.
                • Gość: efka Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.01, 00:06
                  Gość portalu: MKK napisał(a):

                  > Na mojej etykiecie napisane jest to samo ... a głowę bym dała, że piłyśmy coś
                  > innego.
                  > Żarty na bok. Jestem zachwycona, że mogłam Cię poznać.

                  Voila! I to jest właśnie jasna przesłanka medialna w sytuacji promocyjnej...
                  Chyba spłonęłłam rumieńcem jak dzięcielina...
    • Gość: stopper Kurcze! Cos mi przepadlo! IP: *.chem.uni.wroc.pl 23.04.01, 12:07
      Akurat przez 2 tygodnie bylem w rozjazdach to tu, to
      tam, w tym czasie ominela mnie imprezka!
      Nic to.
      Moze jeszcze sie cos nadarzy.
      Tymczasem pozostaje zatem anonimowy (choc nie dla
      wszystkich...)

      STOPPER
      • Gość: Rob-35 Re: Kurcze! Cos mi przepadlo! IP: *.vogel.pl 23.04.01, 12:36
        Nie przejmuj się, jest w mieście tyle knajp
        a na forum tyle tematów, że pewnie jeszcze
        nie raz będzie okazja się spotkać i pogadać...

        Ktoś tam (hrabia?) pytał o "ustalenia" :-)))
        Spokojnie kochani... pomaleńku, nie popędzajmy
        niczego, niech się rozwija w sposób naturalny...
        ...czyli po wrocławsku.

        Tymczasem proponuję następne spotkanie w miejscu,
        w którym łatwiej będzie pogadać... miejmy też
        nadzieję, że pogoda bardziej dopisze... i nie
        odstraszy kolejnych forumowiczów...

        paru się odklei od monitora
        i spojrzy na miasto
        oczami wyobraźni
        tego brakowało tutaj
        przez ostatnie 10 lat
        wyobraźni
        to miasto jest tak piękne
        bo drzemie w nim potencjał
        ...większy niż
        w przemeblowanych gabinetach
        podczepionych platformach
        gotowych receptach
        na przetrwanie
        przez dekadę
        to miasto żyje poza czasem
        poza banalną polityką
        tutaj ludzie jeszcze
        nie umarli
        z nudów
        jeszcze nie

        Do zobaczenia następnym razem
      • Gość: hrabia Re: Kurcze! Cos mi przepadlo! IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 23.04.01, 12:47
        Gość portalu: stopper napisał(a):

        > Akurat przez 2 tygodnie bylem w rozjazdach to tu, to
        > tam, w tym czasie ominela mnie imprezka!
        > Nic to.
        > Moze jeszcze sie cos nadarzy.
        > Tymczasem pozostaje zatem anonimowy (choc nie dla
        > wszystkich...)
        Chyba Cię rozgryzę. Kiedyś zdawałem chemię kwantową u prof. Bonieckiej.
        >
        > STOPPER

        • Gość: Bobslej Re: Kurcze! Cos mi przepadlo! IP: 216.104.228.* 23.04.01, 15:34
          A wedzonka zamilkl!!! Czyzby byl wirtualny? Moze nie istnieje? A moze nigdy nie
          istnial?
        • Gość: stopper Re: Kurcze! Cos mi przepadlo! IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.04.01, 10:06
          Gość portalu: hrabia napisał(a):

          > Gość portalu: stopper napisał(a):
          >
          > > Akurat przez 2 tygodnie bylem w rozjazdach to tu, to
          > > tam, w tym czasie ominela mnie imprezka!
          > > Nic to.
          > > Moze jeszcze sie cos nadarzy.
          > > Tymczasem pozostaje zatem anonimowy (choc nie dla
          > > wszystkich...)
          > Chyba Cię rozgryzę. Kiedyś zdawałem chemię kwantową u prof. Bonieckiej.
          > >
          > > STOPPER
          >

          A ja u Natkanca...
          (Ty tez chemik, Hrabia? Prosze, prosze...)
          • Gość: hrabia Re: Kurcze! Cos mi przepadlo! IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 08:21
            Gość portalu: stopper napisał(a):

            > Gość portalu: hrabia napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: stopper napisał(a):
            > >
            > > > Akurat przez 2 tygodnie bylem w rozjazdach to tu, to
            > > > tam, w tym czasie ominela mnie imprezka!
            > > > Nic to.
            > > > Moze jeszcze sie cos nadarzy.
            > > > Tymczasem pozostaje zatem anonimowy (choc nie dla
            > > > wszystkich...)
            > > Chyba Cię rozgryzę. Kiedyś zdawałem chemię kwantową u prof. Bonieckiej.
            > > >
            > > > STOPPER
            > >
            >
            > A ja u Natkanca...
            > (Ty tez chemik, Hrabia? Prosze, prosze...)

            Blisko, blisko - fizyka. Wojsko było razem z chemikami i matematykami u Byka.
    • Gość: wędzonka No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 156.24.231.* 23.04.01, 21:26
      Hejze hulaki! To wspaniale ze impreza com-postownikow wypadla pomyslnie!!!
      Wprawdzie zauwazylem ze dosc szybko mnie pochowaliscie i to na bardzo wymyslne
      sposoby, ale widmo wedzonki wciaz krazy po Wroclawiu! :))
      Niestety troche "nabroilem" wiec obecnie odwalam pokute.

      Pozdrawiam do lepszych czasow!
      • Gość: redaktor Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: *.gazeta.pl 24.04.01, 12:45
        To ja, ten redaktor, co go nie ma.
        Zal moj przeogromny, zem nie mogl byc na spotkaniu w
        Gumowej Rozy. Czytam dzis (wtorek) relacje w
        internetowej Wyborczej (www.wyborcza.pl/wroclaw) i lzy
        na oczy mi sie cisna.
        Ale moze to nie ostatnie takie spotkanie?
        • Gość: wędzonka Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 156.24.231.* 24.04.01, 13:11
          Gość portalu: redaktor napisał(a):

          > To ja, ten redaktor, co go nie ma.
          > Zal moj przeogromny, zem nie mogl byc na spotkaniu w
          > Gumowej Rozy. Czytam dzis (wtorek) relacje w
          > internetowej Wyborczej (www.wyborcza.pl/wroclaw) i lzy
          > na oczy mi sie cisna.
          > Ale moze to nie ostatnie takie spotkanie?


          Ale to jednak byl "ten pierwszy raz", i on przejdzie do historii! :))
          • Gość: Jureek Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 62.8.156.* 24.04.01, 13:19
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > Ale to jednak byl "ten pierwszy raz", i on przejdzie do historii! :))

            Drogi Wielki Nieobecny,
            zjaw sie po prostu na nastepnym spotkaniu i olej to, czy bedzie ono historyczne, czy nie.
            Czy wiesz, jak ja wyszedlem? Namawiam redaktorki do przyjscia z Wedzonka jako przyneta, a tu Wedzonki niet.
            Miejsce na kanapie puste, ladne (chociaz glosne) dziewczyny pytaja sie, czy mozna tam usiasc, a ja nie wiem co
            odpowiedziec, bo a nuz Wedzonka jeszcze sie zjawi.

            Jurek
            • Gość: MKK Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 13:35
              Teraz podmucham w żagle wędzonki ...

              Jeśli wędzonka zaszczyci nas następnym razem swoją obecnością, to ja mogę
              powiedzieć, że dla mnie bedzie to spotkanie historyczne.
              • Gość: Jureek Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 62.8.156.* 24.04.01, 14:11
                MKK, to bylo genialne.
                Jurek (podziwu pelen)
                • Gość: MKK Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 15:56
                  Może i genialne, choć spod mojej klawiatury lepsze wychodziło...

                  A teraz powiem prawdę bardziej prawdziwą od tej poprzedniej: TO PIERWSZE NASZE
                  SPOTKANIE BYŁO NAPRAWDĘ BARDZO HISTORYCZNE. Dużo sobie nie dopowiedzieliśmy,
                  dużo nie wiemy.
                  Wędzonka ... nie martw się ... drugie spotkanie będzie też historyczne.
                  • Gość: Jureek Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 62.8.156.* 24.04.01, 17:41
                    Gość portalu: MKK napisał(a):

                    > Może i genialne, choć spod mojej klawiatury lepsze wychodziło...
                    >
                    > A teraz powiem prawdę bardziej prawdziwą od tej poprzedniej: TO PIERWSZE NASZE
                    > SPOTKANIE BYŁO NAPRAWDĘ BARDZO HISTORYCZNE. Dużo sobie nie dopowiedzieliśmy,
                    > dużo nie wiemy.

                    A wiesz, ze tez odczuwam pewien niedosyt (Ciebie tez chcialem o cos spytac, a nie zdazylem) Nastepne
                    spotkania sa po prostu konieczne.

                    > Wędzonka ... nie martw się ... drugie spotkanie będzie też historyczne.

                    Bedzie.
                    Jurek
                  • Gość: wędzonka Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 156.24.231.* 24.04.01, 18:32
                    Gość portalu: MKK napisał(a):

                    > Może i genialne, choć spod mojej klawiatury lepsze wychodziło...
                    >
                    > A teraz powiem prawdę bardziej prawdziwą od tej poprzedniej: TO PIERWSZE NASZE
                    > SPOTKANIE BYŁO NAPRAWDĘ BARDZO HISTORYCZNE. Dużo sobie nie dopowiedzieliśmy,
                    > dużo nie wiemy.
                    > Wędzonka ... nie martw się ... drugie spotkanie będzie też historyczne.


                    I jak tu sie nie martwic MKK! Moje spotkania z historia zawsze sie konczyly dwoja
                    w dzienniczku... :)
                    Ale w pelni zgadzam sie z wszystkimi ze nastepne imprezy sa konieczne! Byl dobry
                    poczatek to trzeba kuc zelazo poki gorace!

                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • Gość: MKK Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 22:31
                      Dobra - wydusiłeś to ze mnie: i u mnie nie było
                      najlepiej z ocenami z historii. Dużo lepiej było z
                      matematyką. A dziś miałam kłopoty (?) z prostym
                      zadaniem arytmetycznym z poziomu IIkl. gimnazjum.

                      Jeśli liczba ma postać abcd, to różnica abcd i dcba
                      dzieli się przez 9. Rzecz jasna litery oznaczają cyfry.
                      Trzeba to udowodnić - i ja to nie chwaląc się
                      uczyniłam!

                      A z tej lekcji historii, za nieobecność, masz znów
                      dwóję.

                      PS. Okazuje się, wędzonka jest ważniejszy od
                      niejednego posła. Bowiem, jak taki poseł nie
                      przybędzie na obrady, to nikt tego nie zauważy. Jak
                      wędzonka nie stawił się na spotkanie, to Gazeta o tym
                      dobitnie poinformowała!
        • Gość: Piotr Re: No nie ma to jak wsrod swoich ! :)) IP: 156.24.231.* 24.04.01, 14:39
          Gość portalu: redaktor napisał(a):

          > To ja, ten redaktor, co go nie ma.
          > Zal moj przeogromny, zem nie mogl byc na spotkaniu w
          > Gumowej Rozy. Czytam dzis (wtorek) relacje w
          > internetowej Wyborczej (www.wyborcza.pl/wroclaw) i lzy
          > na oczy mi sie cisna.
          > Ale moze to nie ostatnie takie spotkanie?

          No ja myślę że nie ostatnie. Nie zdążyłem jeszcze dobrze wypytać Jurka i Rob-35 o
          Pomarańczową Alternatywę. Liczę że nadrobimy te zaległości. :-)
          Może się przy okazji coś nowego urodzi, kto wie...
    • osiek Re: Knajpa Martyny Jakubowicz 24.04.01, 15:04
      me czyta sobie to dopiero we wtorek i zly jest ze go ominelo takie spotkanie...
      moze kiedys indziej...
      • Gość: meg Re: Knajpa Martyny Jakubowicz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 23:28
        i ten historyczny wątek też miałby zniknąć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka