anka369 18.04.07, 14:41 NIŻ DEMOGRAFICZNY!!!!!! Ten sam argument Wydział Edukacji podawał gdy likwidował przedszkola 3 lata temu. A w tego rocznym naborze zabrakło miejsc dla 800 maluchów (na 3500 chętnych tj ok 22%)!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 18.04.07, 16:15 Do tej pory byłam spokojna, ale teraz same przeklęństwa cisną mi się na usta! Ona nas ma zamiar wykończyć! Skąd ta kobieta wzięła dane o niżu demograficznym. Ona każdy spadek w populacji traktuje jako niż demograficzny, a to przecież tylko wahnięcia są. Wzięła dane z trzech lat gdzie rzeczywiście jest lekki spadek i wywnioskowała niż demograficzny, a przecież w ostatnich dwóch latach gwałtownie rośnie liczba urodziń. Przecież zamknięcie i potem ponowne otwarcie szkoły kosztuje więcej niż wykorzystanie jej w niepełnym obsadzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo odpowiedź: cena gruntu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 08:43 teren jest przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową, piekarnia jest likwidowana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo co dalej - tam nie ma planu miejscowego! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 09:34 dla tego obszaru nie ma planu miejscowego, a wiem, że inwestor przymierza się do wykupienia i likwidacji Mamuta, i budowy osiedla mieszkaniowego. Brak planu oznacza, że mieszkańcy okolic mają jeszcze głos, gdy będzie uchwalany plan miejscowy lub warunki zabudowy pod przyszłego inwestora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 18.04.07, 16:21 Co???Kurde!!Nie będe specjalnie chodzić na Górnickiego do tej szkoły!!! Dziecko W.S (lew) Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Rodzice walczą o SP nr 60 18.04.07, 18:03 anka369 napisała: > NIŻ DEMOGRAFICZNY!!!!!! > > Ten sam argument Wydział Edukacji podawał gdy likwidował przedszkola 3 lata tem > u. A w tego > rocznym naborze zabrakło miejsc dla 800 maluchów (na 3500 chętnych tj ok 22%)! > !!!! A za cztery lata pani Jaroń będzie wielce zdziwiona, skąd się tyle dzieci wzięło. Pewnie nawet do głowy jej nie przyjdzie, że te same dzieci, które w tym roku idą do przedszkoli, za 4 lata będą potrzebowały miejsc w szkołach. Nie wspominając już o tym, że zabrakło 800 miejsc, ale przecież są rodzice, którzy nie decydują się na posłanie dziecka do przedszkola w ogóle i wysyłają dopiero do zerówki, więc de facto tych dzieci jest jeszcze więcej. Ale co tam, zlikwidujmy, potem dzieci się upchnie na dwie zmiany, tak jak teraz upycha się w przedszkolach, w których nie ma innego miejsca na umieszczenie dodatkowej grupy, jak sala gimnastyczno - rekreacyjna. No ale po co dzieciom gimnastyka :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 18.04.07, 18:03 Kolejna błędna i absurdalna decyzja zarządu miasta i Rafała Dutkiewicza. Jeśli jest za mało pieniędzy, to lepiej zapomnieć o ślizgawkach na rynku i zagranicznej reklamie miasta, a skoncentrować się na szkołach. To jest podstawowa infrastruktura miejska, która odróżnia Wrocław od miast trzeciego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkanka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:51 Naszych możnowładców , a zawłaszcza tych Najbardziej Ważnych uznać należy za sprawnych inaczej , przy czym tych naprawdę Sprawnych Inaczej nie miałam zamiaru urazić. Skąd oni sie biorą?! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Rodzice walczą o SP nr 60 18.04.07, 20:56 360 uczniów? To faktycznie wieeeeeeeeeeelka szkoła. Generalnie powinni dobudować kilka skrzydeł by je pomieścić. A co do 800 maluchów, to chyba te maluchy są z całego Wrocławia a nie z Ołbina tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.core.lanet.net.pl 20.04.07, 19:46 Oczywiście wszyscy wiemy, że najbezpieczniejsze i najlepiej zdające egzamin są molochy, prawda?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obesrwator zdarzeń Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 16:41 "ZAGODA"!!!!.Molochy są najbezpieczniejsze dla dzieci z klas pierwszych:):):).One muszą poznać wszystkie ciekawe zakamarki tego molocha i nie trafić do swojej klasy a to może być trudne.Ileż po dordze może być ciekawych zadrzeń, np.potrąceń,poszturchnięć. I jak w takim molochu dziecko ma się czuć bezpiecznie. Nikt nie jest w stanie zapewnić w takiej szkole bezpieczeństwa, nawet najbardziej przemyślany system dyżurów nauczycieli. Kto przy zdrowych zmysłam będzie optował za budową TAKIEJ SZKOŁY! Tylko naski kochani urzędnicy miejscy, którzy nie znają rzeczywistości szkolnej i nie mają pojęcia o psychiceka dziecka w wieku wczesnoszkolnym. Ciekawa jestem czy ktokolowiek z radnych miasta będzie przyprowadzał dziecko do takiej szkoły! Oni wybiorą prywatne mniej liczne, ale ich na to stać!!!!!!! Nas zwykłych ludzi niestety NIE!!!! I taka jest różnica! Stawiajmy MOLOCHY, a co tam!!! Niech społeczeństwo "kisi się we własnych kręgach". W grupie przecież będzie raźniej - o ZGOROZO! Mam nadzieje, że Pan Przewodniczący Komisij Edukacji w Radzie Miasta weźmie na siebie odpowiedzialność za to co będzie sie działo w tej WIELKIEJ Szkole i w razie potrzeby SAM zasili szeregi dbających o bezpieczeństwo nauczycieli. Ciekawe kto w razie wpadków lub aktów przemocy będzie winny? Dyrektor szkoły i grono pedagogiczne! A POWINNI RADNI MIASTA!!!!!!!!!!!!! Z poważaniem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocek przedszkola to początek góry lodowej IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 17:00 W szkołach klasy są przeludnione, w przedszkolach nie ma miejsc dla dzieci, ktoś zapomniał przewidzieć SKUTKI swoich decyzji! Ludzie dokąd zmierza TO miasto? Tylko na prezentacjach jest tak wspaniałe! A okazuje sie, ze ma DUŻO problemów wewnątrz! Szkoły,przedszkola do likwidacji bo przecież trzeba ZORGANIZOWAĆ EURO, za zaoszczędzone pieniądze!!!!!!!!!!! Jak chińczycy będą nam budować infrasturkturę to może trochę zaoszczędzimy i znów się coś "wskrzesi" np.technika, które już raz zlikwidowano. Pani Jaroń lubi podejmować decyzje, których skutków nie przewiduje! Szkoda , że niedługo zamiast polskiego miasta będziemy mieli chiński kombinat budowlany!!!!! Powodzenia. Zaczynam się uczyć chińskiego, Pani Jaroń też polecam, bo przecież z chińskimi dziećmi też trzeba się porozumiewać!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 18.04.07, 21:27 Niż demograficzny jest faktem i żadne zaklęcia nie pomogą. Łatwo obliczyć ile dzieci we Wrocku pójdzie za rok, dwa, trzy do pierwszej klasy. To już nie prognozy, tylko opieranie się na wskaźnikach urodzeń. Współczuję rodzicom, którzy przyzwyczaili się do tej szkoły, ale trzeba na to spojrzeć z szerszej perspektywy. Część szkół podstawowych, a potem gimnazjalnych musi być zlikwidowana. A to jest w interesie wszystkich Wrocławian, płacących podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wro.vectranet.pl 18.04.07, 23:48 Witam! Niż demograficzny jest takim samym "faktem" jak to że węże nie chodzą po schodach... Proszę o zajrzenie do rocznika statystycznego miasta Wrocławia za 2006 rok (dostępny na stronie GUS Wrocław) na stronie 124 mamy dane o urodzeniach za lata 2000(4567 urodzeń), 2004 (4722 urodzeń) i 2005 (4979 urodzeń) Jeżeli rekrutacja do przedszkoli obejmuje w granicach 75-77% populacji to niestety tych miejsc w samych przedszkolach powinno być na przyszły rok 3800. Zakładam tu zarówno odpływ części mieszkańców jak i napływ np kobiet rodzących z innych gmin niż Wrocław. To samo tyczy się szkół. Ale przecież łatwiej powiedzieć że coś jest faktem niż sprawdzić czy rzeczywiście ma się rację. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 07:20 Dziekuję za radę, wszedłem na stronę GUS Wroclaw. Nie byłęm w stanie wejść na stronę 124 (nawigacja na stronie nie jest łatwa), ale coś jednak znalazłem. http: //www.stat.gov.pl/urzedy/wroc/english/publikacje/rocznik_stolicy_woj/04m00_01a.htm I co przeczytałem? Dynamika urodzeń: 1995: -2,0% 2000: - 2,6% 2001: - 2,4% 2002: - 2,1% Jeśli to nie jest niż demograficzny (i to poważny!!) to to są Wałęsowskie plusy ujemne. Pozdrawiam węże (nie) chodzące po schodach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 19.04.07, 07:43 @jirzi, trzeba troche logicznego rozumowania zeby odroznic "dynamike wzrostu" od "wzrostu" dam ci prosty (mam nadzieje ze dla cieie zrozumiały) przykład: w klasie jest 10 dzieci, w nastepnym roku dochodzi do niej 5 dzieciaków - przyrost mamy wiec 50% w kolejnym roku dochodzi dodatkowo 6 osob - tym razem przyrost wynosi 40% dynamika wzrostu oczywiscie spadła ( z 50% do 40%) ale liczba nowych osób w stosunku do roku poprzedniego wzrosła o 20% - i o tym sie mówi mając na mysli "wzrost"!!! a przy okazji: raz ze obecnie przedszkoli jest za mało po poprzednim pomysle zwiazanym z zekomym nizem demograficznym, a dwa to obecny boom gospodarczy i napływ ludzi do nowobudowanych mieszkań (i to nawet w naszej okolicy) o Euro 2012 tylko wspomne wiec mam prosbe - niech urzednicy przestaną wreszcie pier...lic o tym "poteznym nizu demograficznym" tylko wezmą sie normalnie do roboty i uporządkują nasze miasto ale nie tylko w Runku, co i troszeczke dalej - roboty do 2012 jest ogrom, a ludzi do niej trzeba bedzie szukac napewno poza Wrocławiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Idź jirzi oddaj kasę miastu za "nauczanie" IP: *.wro.vectranet.pl 19.04.07, 14:10 Przeczytałem i zdrętwiałem. Jeżeli jesteś urzędnikiem Miasta jak p. Jaroń i tak interpretujesz dane liczbowe to za kilka lat okaże się że tak interpretowana np zmiany dynamika długości dróg we Wrocławiu spowoduje krach bo zabraknie nam (kolejne przyrosty będą dla Ciebie oznaczały spadki). Jedynym wytłumaczeniem dla p. Jaroń i reszty jest rok 2002 kiedy nastąpiło wahnięcie. Ale by mówić o "trendzie" o niżu to zbyt mało. Ja chciałbym zobaczyć natomiast dokumentacje przygotowywaną przez wydział edukacji dla rady miasta dotyczącą właście prognoz demograficznych. Bo jak wynika z wypowiedzi p.Jaroń urząd wnikliwie analizował te kwestie w latach ubiegłych. Jeżeli taka interpretacja jak w przypadku jirziego miała miejsce do powinien ktoś z hukiem polecieć. J. Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Idź jirzi oddaj kasę miastu za "nauczanie" 19.04.07, 14:42 Nie jestem urzędnikiem miejskim. Oprócz tego, potrafię czytać. Nie wiem skąd wziąłeś dane, które cytujesz. Ja podałem link. W tym samym miejscu możesz przeczytać, co następuje: Liczba urodzeń żywych noworodków na 1000 mieszkańców: Rok 1995 7,8 Rok 2000 7,3 Rok 2001 7,3 Rok 2002 6,8 Rok 2003 7,2 Przy czym ogólna liczba ludności w poszczególnych latach kształtowała sie następująco (w tys.): 642, 640,6 640,8 639,2 637,5 Oznacza to, że latach 1995 - 2002 mamy do czynienia z konsekwentnie malejącą liczbą urodzeń we Wrocławiu (oczywiście przy założeniu, że lata 1996-1999 nie były wyjątkowe), a w roku 2003 następuje lekki wzrost (ale tylko w porównaniu z rokiem 2002). Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 14:51 Gość portalu: rodzic napisał(a): > @jirzi, trzeba troche logicznego rozumowania zeby odroznic "dynamike wzrostu" o > d "wzrostu" > dam ci prosty (mam nadzieje ze dla cieie zrozumiały) przykład: > w klasie jest 10 dzieci, w nastepnym roku dochodzi do niej 5 dzieciaków - przyr > ost mamy wiec 50% > w kolejnym roku dochodzi dodatkowo 6 osob - tym razem przyrost wynosi 40% > > dynamika wzrostu oczywiscie spadła ( z 50% do 40%) ale liczba nowych osób w sto > sunku do roku poprzedniego wzrosła o 20% - i o tym sie mówi mając na mysli "wzr > ost"!!! Dziękuję za interesujący wykład. Problem w tym, że ja odróżniam dynamikę wzrostu od wzrostu. Problem w tym, że mamy do czynienia ze spadkiem dynamiki urodzeń (oprócz drgnięcia w roku 2003, ale i tak nie osiągnęliśmy poziomu roku 2001), a nie ze zmniejszeniem dynamiki wzrostu urodzeń. W roku 1995 urodziło się 7,8 żywych noworodków na 1000 mieszkańców, w roku 2000 7,3 w roku 2001: 7,3 w roku 2002: 6,8, a w roku 2003 7,2. Liczba ludności Wrocławia od roku 1995 spada (za wyjątkiem roku 2000, gdy nastąpił minimalny wzrost o 200 osób). > a przy okazji: > raz ze obecnie przedszkoli jest za mało po poprzednim pomysle zwiazanym z zekom > ym nizem demograficznym, a dwa to obecny boom gospodarczy i napływ ludzi do now Nie wypowiadałem się o przedszkolach. Mam wrażenie, że Urząd Miasta popełnił błąd w szacowaniu zapotrzebowania na miejsca w przedszkolach. > obudowanych mieszkań (i to nawet w naszej okolicy) > o Euro 2012 tylko wspomne Nie widzę związku między Euro a budową mieszkań na Ołbinie. > > wiec mam prosbe - niech urzednicy przestaną wreszcie pier...lic o tym "poteznym > nizu demograficznym" tylko wezmą sie normalnie do roboty i uporządkują nasze m > iasto ale nie tylko w Runku, co i troszeczke dalej - roboty do 2012 jest ogrom, > a ludzi do niej trzeba bedzie szukac napewno poza Wrocławiem > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 21.04.07, 23:53 Związek z Eurp2012 się własnie pojawił, wcześniej nie był taki wyraźny ale był. Otóż wartość gruntu jest około 20 mln zł i miał być sprzedany - chociaż wydział edukacji zarzeka się że budynek i teren ma byc przekazany na inny cel oświatowy - jednemu z deweloperów wzamian za sponsorowanie innych rzeczy. A jaki to cel oswiatowy ma być lepszy od tego co jest. Ale jeśli chodzi o pieniądze i to duże to powstaje pytanie czy ktoś tu nie lobbuje - żeby nie powiedzieć bierze w łapę - aby komuś nie sprzedać czegoś po znajomości. Przecież nie takie przekręty się słyszy w telewizji. A władza powinna być czysta i bezstronna. Wracając do likwidacji SP 60 przez p. Jaroń to na spotkaniu z radą rodziców i rodzicami uczniów podaje że jest niż demograficzny i jest za dużo szkół, a potem w wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej zaraz po głosowaniu przez Radę Miasta o likwidacji podaje że likwidujemy szkołę która jest najmniej dofinasowana. Albo to albo to a nie co wywiad jest inny powód, a powód jest jeden WARTOŚĆ GRUNTU 20 MLN ZŁ. Szanowni Forumowicze, dlaczego owija się w bawełnę prawdziwe powody decyzji podejmowanych przez urzędników? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 19.04.07, 09:43 Przedmówcy, mam nadzieję, wystarczająco jasno wyłożyli Ci, że żadnego niżu nie ma. Jest to pomysł-wytrych zarządu miasta, dla którego zarządzanie przedszkolami i szkołami jest problemem. Nie dość, że trzeba na to wykładać pieniądze, to jeszcze zarządzać trzeba rzetelnie, a to zabiera czas. Nikt nie lubi tracić czasu. Nikt nie lubi pracować po godzinach. Niemal nikt nie lubi przyjmować na siebie odpowiedzialność, jeśli można ją zrzucić (no, znam takich, którzy jednak trochę lubią brać na barki ciężary). Decyzja o likwidacji przedszkoli i szkół jest katastrofalna w skutkach. Niszczy bowiem infrastrukturę miejską. Infrastrukturę znacznie łatwiej zniszczyć niż odbudować. Zamiast pytać, czy zarząd ma rację likwidując przedszkola i szkola, należy zapytać, czy te przedszkola uruchomi znowu, jeśli rzeklomy niż demograficzny się skończy. Odpowiedź jest oczywiście negatywna. Kto jest odpowiedzialny za te katastrofalne decyzje? Dla mnie odpowiedź jest oczywista - Rafał Dutkiewicz, zarząd miasta oraz Rada Miejska, czyli lokalni politycy PO i PiS. Decyzje te wpisują się również w inne decyzje, które świadczą, że władze miejskie ignorują znaczenie infrastruktury miejskiej. Wrocław jest na przykład miastem, w którym jest jedna z najdroższych w Polsce komunikacja miejska, a jednocześnie jest to jedno z niewielu dużych miast, w których właściwie nie odnawia się taboru i nie rozwija linii. Ostatnie zakupy tramwajów to chyba pierwsze zakupy taboru od czasów komuny. Linie tramwajowe zaczęła likwidować jeszcze komuna. Obecny zarząd kontynuuje tę politykę. Pieniędzy nie brakuje tylko na jedno: na wielkie, kosztowne, medialne fety, na których brylują lokalni politycy PO i PiS z Rafałem Dutkiewiczem na czele. Ponieważ Polacy są mało wymagający (co widać po jakości proszków do prania: po Visir należy pójść na Dworzec Świebodzki, bo polska odmiana Visira jest znacznie gorsza od oryginału), więc chętnie kupują takie show. Dlatego właśnie Dutkiewicz i Ska mają zadziwiająco dobre wyniki wyborcze, biorąc pod uwagę ich urągający racjonalności sposób zarządzania miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 14:55 Wyłożyli jasno, tyle że bzdurnie. Niż oczywiście jest, o czym mówią liczby podane na stronie www GUSu. Nie będę tu ich przytaczał ponownie. Jeśli masz ochotę - zobacz, co odpowiedziałem przedmówcom, na których się powołujesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kermit Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wro.vectranet.pl 19.04.07, 19:00 www.stat.gov.pl/cps/rde/xchg/wroc/hs.xsl/67_748_PLK_HTML.htm Mylicie dwa pojęcia - ujemny przyrost naturalny (który może być jak w przypadku Wrocławia nawet przy wzrastającej liczbie urodzeń) i dynamika lub wzrost (pojęcia zbieżne ale nie tożsame) urodzeń. Hasło "mamy niż demograficzny" niekoniecznie musi oznaczać że mamy spadek liczby urodzeń w porównaniu do lat poprzednich - vide cytowane dane. jirzi niestety broni swego stanowiska na zasadzie "ale taka sytuacja nazywana jest niżem" nie patrząc przy tym na sedno problemu - tzn na wzrost liczby potencjalnych odbiorców usług przedszkolno-szkolnych. Typowe dla osób które nie chcą przyznać że dane liczbowe poddane obróbce statystycznej mogą świetnie "zaciemniać" obraz i wprowadzać laików w błąd. Swoim studentom często powtarzam że nie interesuje mnie wskaźnik tylko jego właściwa interpretacja - to jest znajomość tego co wpływa na jego wielkość i jaki jest kierunek oddziaływania poszczególnych składowych na ten wskaźnik. Kermit Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 21:45 Gość portalu: Kermit napisał(a): > www.stat.gov.pl/cps/rde/xchg/wroc/hs.xsl/67_748_PLK_HTML.htm > Mylicie dwa pojęcia - ujemny przyrost naturalny (który może być jak w przypadku > Wrocławia nawet przy wzrastającej liczbie urodzeń) i dynamika lub wzrost > (pojęcia zbieżne ale nie tożsame) urodzeń. > Hasło "mamy niż demograficzny" niekoniecznie musi oznaczać że mamy spadek liczb > y > urodzeń w porównaniu do lat poprzednich - vide cytowane dane. > jirzi niestety broni swego stanowiska na zasadzie "ale taka sytuacja nazywana > jest niżem" nie patrząc przy tym na sedno problemu - tzn na wzrost liczby > potencjalnych odbiorców usług przedszkolno-szkolnych. > Typowe dla osób które nie chcą przyznać że dane liczbowe poddane obróbce > statystycznej mogą świetnie "zaciemniać" obraz i wprowadzać laików w błąd. > Swoim studentom często powtarzam że nie interesuje mnie wskaźnik tylko jego > właściwa interpretacja - to jest znajomość tego co wpływa na jego wielkość i > jaki jest kierunek oddziaływania poszczególnych składowych na ten wskaźnik. > Kermit Można oczywiście dokonywać różnych interpretacji danych liczbowych. W sytuacji jednak gdy dziś rodzi sie w Polsce (a także we Wrocławiu) prawie dwa razy mniej dzieci niż w latach 80. (Rok 1980 ok. 702 tys. w Polsce, rok 2005: 361 tys.) mówienie, że interesuje Cię "nie wskaźnik, tylko właściwa jego interpretacja" brzmi -najdelikatniej rzecz biorąc- demagogicznie. No więc czekam na interpreatację... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kermit Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wro.vectranet.pl 19.04.07, 22:44 Oj człowieku proste - pojęcie niżu demograficznego nie powinno być tu stosowane bowiem dotyczy ono ...zmniejszenia się współczynnika urodzeń,w czasie gdy wspołczynnik zgonów pozostaje na takim samym poziomie(a więc nie ma to tutaj zastosowania bo po co mieszać w liczbę miejsc w szkołach ludzi którzy umierają). Dodatkowo sam współczynnik urodzeń (urodzenia żywe/liczba ludności) w przypadku kalkulowania liczby szkół i przedszkoli (a raczej miejsc w nich) także analogicznie nie znajduje zastosowania. Najwłaściwszą zatem miarą zapotrzebowania są dane ilościowe liczby urodzeń żywych we Wrocławiu w kolejnych latach. Jeżeli ktoś przynosząc mi projekt zaliczeniowy wykorzystywałby BŁĘDNIE dobrane z istniejących mierników (statystycznych) i na ich podstawie wnioskował o podjęciu określonego działania otrzymałby "dwóję" z marszu. Niestety co raz częściej widać jest brak zrozumienia podstawowych pojęć które powinny być znane na poziomie przyzwoitego liceum o studiach nie mówiąc. Natomiast tłumaczenie że przecież w całej Polsce następuje spadek liczby ludności czy też że we Wrocławiu było urodzeń w latach 80-tych więcej niż teraz jest właśnie demagogią - ale też zbliża Cię do prawdy biorąc pod uwagę - jak sam wreszcie podałeś urodzenia w latach 1999-2006 można stwierdzić że mamy do czynienia ze wzrostem liczby dzieci które będą w przyszłości musiały skorzystać z przedszkoli czy szkół. Jednocześnie - jeżeli ten proces trwa od 1999 roku (utrzymanie stabilnego poziomu plus w ostatnich latach liczby wzrost urodzeń) to nie widać powodów dla kolejnych likwidacji szkół czy przedszkoli. Kremit Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 07:24 No i to jest właśnie demagogia. Zobacz, co piszesz: jeżeli ten proces trwa od 1999 roku (utrzymanie stabilnego > poziomu plus w ostatnich latach liczby wzrost urodzeń) to nie widać powodów dla > kolejnych likwidacji szkół czy przedszkoli. Jeśli w latach 1999- 2002 mieliśmy do czynienia ze spadkiem to nazywasz to utrzymaniem stabilnego poziomu, jeśli w ostatnich latach nastąpił niewielki wzrost (i tak nie osiągamy jeszcze poziomu roku 1995) to jest wzrost. Zdecyduj się, albo mamy spadek i wzrost, albo stabilną sytuację. Dla mnie jest to stabilnie niski poziom urodzeń. A wskaźniki niżu demograficznego (przy wydłużeniu się średniej długości życia!) mówią po prostu o tym, że daleko nam do reprodukcji prostej. Są więc wskaźnikami niskiej liczby urodzeń. (To jest właśnie interpretacja wskaźnika, a nie suchy wskaźnik, czyli to, czego uczysz studentów). Zapytaj rodziców w tej szkole dlaczego są zadowoleni. Dlatego m.in., że klasy, w których uczą się ich dzieci są bardzo mało liczne. To oczywiście świetnie z perspektywy dydaktyki, ale to niestety sporo kosztuje nas - podatników. A te klasy są po prostu znacznie mniej liczne niż były (także w tej samej szkole!) w latach 80. czy 90., gdy niżu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 20.04.07, 09:33 Niestety, mam trochę mało czasu na forumowe dyskusje. Mam nadzieję, że tym razem czujesz się przekonany do tego, że błędnie zastosowałeś wskaźniki statystyczne. Jedynym wiarygodnym wskaźnikiem jest bezwzględna liczba dzieci w danym roczniku urodzonych we Wrocławiu. To te dzieci będą uczyły się we wrocławskich szkołach, a wcześniej będą uczęszczały do wrocławskich przedszkoli. Liczba mieszkańców miasta może sobie spadać z różnych powodów (np. z tego, że część osób wyprowadza się pod Wrocław), nie uwzględnia również pewnie ze 100 tysięcy osób (a może i więcej), które mieszkają we Wrocławiu tymczasowo lub bez meldunku. Z głoszonymi przez Ciebie obecnie tezami o tym, że należy dołożyć wysiłków, by utrzymać dużą liczbę dzieci w klasach, również wydaje mi się całkowicie niesłuszny. Podobno bogacimy się jako społeczeństwo. Z tego bogactwa powinien wypływać również wzrost standardu infrastruktury społecznej, a nie jej utrzymywanie czy spadek. Jeśli miasto zarabia więcej niż 10 lat temu, to więcej powinno łożyć się na rozwój infrastruktury, nie zaś przeznaczać dodatkowe pieniądze na imprezy na Rynku i inne społecznie mało użyteczne przedsięwzięcia. Teza, że skoro chwilowo zmniejszyła się liczba dzieci (co jest wątpliwe), należy wykorzystać, by odebrać pieniądze oświacie, jest bzdurna i świadczy o niezrozumieniu wyzwań społeczeństwa XXI-wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo masz rację! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 09:40 moja obawa: przez jednomyślne poparcie dla ludzi Dutkiewicza w Radzie Miejskiej wdepnęliśmy w brak opozycji, która otrzeźwi "jednomyślne" głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 11:58 Całkowita zgoda co do tego, że podstawowym wskaźnikiem powinna być liczba dzieci urodzonych w danym roku (idealnie jeśli nawet nie we Wrocławiu, a w okolicy Szkoły, o której mówimy). I właśnie w ostatnich latach rodzi się we Wrocławiu (danych o Ołbinie rzecz jasna nie mam, ale nic nie wskazuje na to, by był wyjątkowy) prawie dwa razy mniej dzieci niż w latach 80. i ok 25-30% mniej niż w latach 90, kiedy wskaźniki urodzeń wyraźnie spadły (!) A ile szkół podstawowych w mieście zlikwidowano? Feta w Rynku, o której piszesz kosztowała wielokrotnie mniej niż roczne utrzymanie jednej klasy w szkole. Miastu potrzebne są zarówno szkoły (w rozsądnej liczbie), jak i fety (w rozsądnym stężeniu). Nie twierdzę, że należy dołożyć wysiłków by klasy były przepełnione, ale nie powinno być tak, że akurat w jednej ze szkół liczba uczniów w klasach ma być wyraźnie niższa, niż w innych szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 12:15 Jirzi, błagam, nie idź w zaparte! Przyznajemy Ci rację, że jest teraz NIŻ, czyli mamy najmniejszy wskaźnik urodzeń, ale ten NIŻ właśnie nam się kończy i teraz z roku na rok będzie się rodzić coraz więcej dzieci. Zobacz na piramidę wieku www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_podst_inf_rozwoj_demograficzny_2006.pdf A co za tym idzie co roku będziemy potrzebować coraz więcej miejsc w szkołach. Bo to co Ci kermit próbował wytłumaczyć to to, że nie liczy się bezwzględna wartość ale tendencja. A tendencja jest już wzrostowa i taka będzie przez przynajmniej 10 lat. Baza szkolan już teraz jest niewystarczająca! Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 14:13 Ależ ja się zgadzam, że tendencja jest wzrostowa, tyle że jest to wzrost z bardzo, bardzo niskiego poziomu. I zadaje proste pytanie, na które proszę mi odpowiedzieć: dlaczego w warunkach, gdy 15 lat temu rodziło się prawie 3 razy więcej dzieci niż teraz, a nie zlikwidowano we Wrocławiu szkół podstawowych za kilka lat, jak wszyscy sugerujecie, trzeba będzie uruchamiać nowe szkoły, a już teraz baza szkół jest niewystarczająca. To absurd. Za dziesięć lat przy jeszcze większej dynamice wzrostowej niż obecnie może dojdziemy do połowy (!) liczby urodzeń sprzed lat piętnastu. A wtedy szkół wystarczało! Baza szkół może być niewystarczająca na nowo budowanych osiedlach, bo zmieniają się miejsca, gdzie Wrocławianie mieszkają. Ale jeśli tak (w to akurat wierzę), to tym bardziej nie ma sensu utrzymywać tak dużej liczby szkół na Ołbinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.07, 14:46 No właśnie, ja mieszkam na Wałbrzyskiej na Klecinie, gdzie jest tylko jedna szkoła podstawowa, a wprowadziło się tu parę tysięcy ludzi. I druga szkoła będzie potrzebna, a nie sądzę, by na Ołbinie ta 60-ka była naprawdę potrzebna. Jirzi ma rację, że jeśli 15 lat temu było dzieci prawie 3 razy więcej niż teraz, a szkół nie brakowało, to znaczy, że część z nich powinno się zamknąć. Współczuję studentom Kermita. O tendencjach wzrostowych i spadkowych należy mówić nie wybierając dogodne ze swego punktu widzenia lata do analizy, ale ich szeroki zakres. Jirzi słusznie wspomina o reprodukcji prostej. (Właściwie powinno się stosować nawet wskaźnik 2,1 dziecka na dwójkę dorosłych). Do tego wskaźnika we Wrocławiu szybko nie dojdziemy, nie mówiąc już o stanie -jak zauważa właśnie Jirzi- sprzed lat kilkunastu. Fakt, że Jaroń powinna likwidować szkoły podstawowe już kilka lat temu, ale jeśli tego nie zrobiła, powinna likwidować je teraz, a nauczycieli zatrudniać w nowych szkołach, budowanych tam, gdzie Wrocław sie buduje - np. na Ołtaszynie, na Klecinie, na Maślicach. Zauważcie, że nowe domy i mieszkania zasiedlają zwykle ludzie młodzi i w średnim wieku - tacy, którzy mają dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Jeśli więc mówimy o tej niewielkiej dynamice wzrostu urodzeń we Wrocławiu i wierzymy w utrzymanie się tego trendu, to rzecz dotyczy nie "całego obszaru miasta po równo", ale głównie nowo budowanych osiedli (gdzie szkół zwykle nie ma). Jeśli wzrost jest niewielki, a zgodzimy się z tym, że osiągany jest tam, gdzie są nowe osiedla, to w innych rejonach (np. na Ołbinie) tego wzrostu nie ma i nie będzie. (Najprawdopodobniej jest tam spadek). Decyzja o likwidacji szkoły 60 jest więc ze wszech miar słuszna! Ta dyskusja na forum jest ciekawa i ma swoją interesującą dynamikę (ukłony dla Jirzego, który wprowadził do niej dużo rozsądku). Na pewno w Radzie Miasta potrzebna jest refleksja nad oświatą, ale z drugiej strony postawa "nie likwidujcie tej szkoły, bo moje dziecko tu chodzi" jest nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 15:13 To nie wiara tylko fakt, że będzie coraz więcej dzieci obecnie, zobaczcie sobie piramidę życia (link w któryms z moich maili), a tam zauważycie, że właśnie zaczynamy wychodzić z niżu, a to znaczy tyle, że co roku będzie się rodziło więcej dzieci. Nie sądzę, żebyśmy osiągnęli stan z lat 80, ale na pewno obecna liczba miejsc w szkołach nie będzie adekwatna za kilka lat. Rzeczywiście, Anka, zwróciłaś uwagę na istotny punkt, że niektóre szkoły powinno się zamykać, a gdzie indziej otwierać. Ale czy to jest realizowane przez Miasto? Czy ktoś słyszał o nowej szkole przez ostanie lata? Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 15:36 > Ta dyskusja na forum jest ciekawa i ma swoją interesującą dynamikę (ukłony dla > Jirzego, który wprowadził do niej dużo rozsądku). Na pewno w Radzie Miasta > potrzebna jest refleksja nad oświatą, ale z drugiej strony postawa "nie > likwidujcie tej szkoły, bo moje dziecko tu chodzi" jest nie do przyjęcia. Moje dziecko nie chodzi do tej szkoły, ale dopiero będzie szło do przedszkola, a właściwie nie będzie, bo do żadnego nie udało mi się go zapisać, do prywatnego również. Cały czas UM tłumaczył swoje decyzję tym, że mamy niż demograficzny i nie potrzebujemy tych przedszkoli. Efektem tych działań jest totalny, katastrofalny niedobór miejsc w tych placówkach. Bo niż jest w odwrocie! Jeżeli tym samym Wydział Edukacji kieruje się przy zamykaniu szkół podstawowych to będziemy mieć za 3 lata powtórkę z rozrywki, ale tym razem dotyczącą szkół. I tego się boję i tego chciałabym uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 20.04.07, 20:12 Szanowna Ratel, rodzice walczą o szkoę nie tylko dla swoich dzieci, ale mają na względzie dzieci z całego osiedla i nietylko, gdyż szkoła położona jest w Sródmieściu, jadąc do pracy rodzice zabieraja dzieci do szkoły, również z przedmiesci Wrocka. Szkoła ma ok 1,5 ha terenu(DUŻA przestrzeń),więc miejsca jest dość dla każdego dziecka, w momencie zamknięcia szkoły dzieci dopycha się do pobliskich szkół, które, mają tej przestrzeni trzykrotnie mniej. Nawet dorosły, gdy ograniczy się mu przestrzeń czuje dyskomfort, najczęściej reagując delikatnie mówiąc nerwowością, złością, u dzieci agresja przybiera na sile, dziecko reaguje bez hamulca. Jeśli chodzi o nauczycieli, cóż, znajdą sobie pracę, zresztą obiecała im to p.Lilla, niemniej serce boli na myśl, że osiedle Ołbin pozbawia się terenu rekreacyjno - sportowego, zabrano im już boiska przy ul. Namysłowskiej - przeznaczono je na targowisko. Boję się, że p.Janicki nie zdąży wybudować szkoły nr84 na czas. Najpierw powinno się ZAPLANOWAĆ - ROZPOCZĄĆ BUDOWĘ a dopiero potem likwidować szkołę, ZAPLECZE MUSI BYĆ , mamy przykład z PRZEDSZKOLAMI pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 21:59 kletka, Twój list jest do mnie skierowany? To chyba nie do mnie, ale do Anki, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 20.04.07, 22:29 przepraszam Ratel, zasugerowałam się kontynuowaniem przez Ciebie wątku Anki, dotyczacym lokalizacji szkół, opinie są mocno rozstrzelane poprzez czas ich wysłania, jednak najbardziej istotne jest to, by władze nie podejmowały decyzji zza biurka, bez DOGŁĘBNEJ ana;lizy sytuacj, załuję że nie zaczęliśmy tej "walki", bo myślę, że jest to, w pewnym sensie walka - na lutowej sesji głosowanoa przecież za likwidacja kolejnych przedszkoli, to, co teraz dzieje się w przedszkolech, za chwilę będzie w szkołach, a rodzice obecnych przedszkolaków będą po raz drugi przechodzić przez to całe zamieszanie, przepraszam, jeśli Cię uraziłam, wiem,że stoisz po stronie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 22:49 nie uraziłaś mnie, kletka, tylko trochę przez chwilę zwątpiłam, że może moje wywody mogłybyć zrozumiane na opak. Dzisiaj mężowi powiedziałam, że w złym momencie zdecydowaliśmy się na dziecko, bo akurat mały jest pierwszym rocznikiem wyraźnego wzrostu i wiem, że jeżeli teraz nie zacznę walki o szkoły podstawowe to będę przechodzić to co w tym roku z przedszkolami, a potem z gimnazjum i liceum. Bo w urzędach tak się przyzwyczaili do niżu, że nie pomyśleli o tym, że on się może kiedyś skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 20.04.07, 22:54 zawsze jest właściwa pora!, to jest dla nas sprawdzian, czas skończyć z obojętnością i zauważyć obok siebie drugiego człowieka i Jego problemy, zostawiliśmy rodziców przedszkolaków samym sobie, ale chyba musimy zacząć dbać o swoje interesy, w końcu miast to my - jak powiedział Dutkiewicz, to dzięki mieszkańcom otrzymał Fenomena, nos do góry będzie dobrze, ale musimy trzymać się razem :D Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 22:59 Dzięki za te słowa, kletka. No to jesteśmy dwie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 20.04.07, 23:08 jest nas więcej,damy radę, pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 21:56 Nie mieszkasz na Ołbinie i twoje dziecko nie chodzi do tej szkoły. Pewnie w ogóle nie masz dzieci i pojęcia o szkole. NIe przeciwstawiamy się reorganizacji sieci na dwóch osiedlach, bo są razem brane przez urzędników po uwagę (Ołbin i Nadodrze), jeśli faktycznie jest taka konieczność z powodu niewykorzystanych miejsc dydaktycznych. Protestujemy, bo wybór placówki do likwidacji jest chybiony. Pod przykrywką niżu demograficznego i stanu technicznego, o który przecież powinien dbać urząd - sprzedaje się grunt - 1,5 ha przy zlikwidowanym i sprzedanym mamucie. Wyczyszczono już parkingi za mamutem wypowiadając im umowy. Na Bema rośnie galeria. Teren szkoły to jedyny niezabudowany w tej chwili kawałek osiedla - nie tylko miejsce nauki, ale wypoczynku dzieci i mieszkańców. NIe korzysta z niego tylko 400 uczniów, ale całe osiedle. Właśnie w taki teren powinno się inwestować - miejsce jest rozwojowe, jest dużo pomysłów rodziców przy współpracy z radą osiedla Ołbin jak można go rozbudować. Nie siedzimy na laurach, a w klasach jest średnio po 28 osób. Sami malujemy sale i wykonujemy drobne remonty. Zapraszam na Ołbin - pozostają szkoły z terenem 4 tys. m2, w które upycha się dzieci, a oddaje developerom miejsce, które świetnie można rozwijać. To prawda, że trzeba budować nowe szkoły w miejscach, gdzie w szybkim tempie rozwija się budownictwo i reorganizować sieci w śródmieściu, ale trzeba to robić z głową. Po ew. zlikwidowaniu 60 inne szkoły będą pracowac nie tylko na 2 ale chyba już na 3 zmiany. Już polikwidowano technika, a teraz ponoć zmieniła się koniunktura i od nowa się je otwiera. Powidzmy wprost była to błędna decyzja urzędników, nie wyszli dalej niż poza czubek własnego nosa. Wyborażasz sobie, że twoje dziecko uczy się w molochu na ponad 700 uczniów - w podstawówce?????, idąc do szkoły mija 6 ruchliwych skrzyżowań m.in. Sienkiewicza/Wyszyńskiego??????, chodzi do szkoły w I klasie na 16 i kolęduje po szkole nie mając swoej klasy????? DOSYĆ REORGANIZACJI PRZEZ LIKWIDACJE!!!!!! Jesienią wywożono dzieci z zpaleniem płuc do Trzebnicy, bo zreorganizowano tj. zlikwidowano połowę oddziałów pediatycznych, teraz przyszła kolej na przedszkola i szkoły. Polityka urzędniów zmierza donikąd. Może czas szukać szkoły w Anglii - tam polskie dzieci mają nawet tłumacza dopóki nie zaczną się porozumiewać p0 angielsku. U nas mogą uczyć się na 3 zmiany, w piwnicach przerobionych na klasy, na boiskach, gdzie nie można biegać bo ciasno, a urzednicy typu pani Jaroń dostają premię za udaną likwidację. Też pracujesz w urzędzie??? Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 20:18 Dzieki wielkie za poparcie nas w tej dyskusji! Kolejny poważny głos, wnoszący wiele pozytywnej wibracji!!! Dzieki raz jeszcze pozdrawiam, Wrobel118 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. ` IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 09:44 Nie widzę nic specjalnie rozsądnego w decyzjach zarządu miasta, który dąży do pogorszenia obecnej bazy oświatowej. Wytłumacz mi, proszę, jak komuś bardzo, bardzo niemądremu, wspólnie z jirzim, dlaczego uważacie, że należy pogorszyć stan bazy oświatowej we Wrocławiu i dlaczego jest to tak bardzo rozsądne. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 13:15 a o ołbinie czytalaś? sa 4 szkoly i w każedej z nich są klasy 30 osobowe. Ale masz rację, likwidujmy kolejną szkolę, a napewno liczba uczniów w klasie się zmniejszy. Kto cię uczuł matmy? Byłaś choc raz w okolicach tego siedla? Widziałaś układ ulic? Znasz przekrojówkę społeczną mieszkańców? Jeśli nie, to porostu nie m=krytykuj i nie poieraj czegoś, o czym nie masz pojęcia. A tak się składa że ja tą szkołe skończyłem, i tylko dzięki niej dostałem się do ogólniaka (IX LO Wrocław), a wiec nie byle, co. Bo gimnazjum nic pozytywnego do mijego życia nie wniosło. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 13:18 poza tym jak ktoś buduje dom, to stać go na prywatną szkole. Na ołtaszynie maslicach i klecinie. mieszkałem kiedyś w okolicach kleciny i ołatszyna, mniej więcej po środku, często tamtędy przejeżdzam. Widzę jakie osiedla się tam buduje. łatwo mówić o czymś co cię emocjonalnie nie dotyczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.07, 09:01 Owszem stać mnie na prywatną szkołę, ale takiej w okolicy nie ma. Mam dziecko, które za rok pójdzie do szkoły. Tak więc, to akurat mnie "emocjonalnie dotyczy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 22.04.07, 00:39 Szanowna pani Anka, nie wiem czy wie pani że ołbin ma na swoim osiedlu ponad 40 tyś mieszkańców którzy są tu zameldowani, fakt szkoły powinno się budować tam gdzie jest dużo ludzi, ale zamiast budować to może wprowadzimy barokowozy szkolne które będą jeździły za młodymi ludzmi, bo tam będą uczęśzczać ich dzieci - to może taki mały żart. Ale władze miasta w lipcu 2006 uchwliły program 2020plus dla Wrocławia i tam w dziale edukacja wyraźnie napisali że moło liczne klasy szkół są czynnikiem podnoszącym bezpieczeństwo, poziom nauczania w szkołach. Że mały przyrost naturalny ludności może tylko w tym pomóc. Drugą sprawą jest fakt krętactwa urzędników wtym pani Jaroń dotyczącym powodów likwidacji SP60. Można też na to popatrzeć z innej strony, młodzi ludzie nie widząc możliwości dobrego kształcenia swoich dzici i poziomów zaroków w tym kraju wyjeżdżają za granicę aby dać swoim dzieciom lepszy start w europejskim społeczeństwie, poprzez lepsze zarobki aby było ich stac na lepszy system kształcenia. Myślę żeby zatrzymać ludzi tu we wrocławiu to trzeba im stworzyć odpowiednie warunki bytowe i dobrą bazę oświatową dla ich dzieci, bo to procentuje w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.07, 09:04 Nie jest rzeczą kluczową ile osób jest zameldowanych na Ołbinie, ale to ile jest tam dzieci w wieku przed-szkolnym (czyli nie tylko przedszkolnym, ale np. noworodków). Dowcip z barakowozami wydaje mi się kiepski. Nadal upieram się, że nowe szkoły powinny powstawać tam, gdzie są dzieci. Jeśli w tych miejscach zmieni sie struktura demograficzna i dzieci będzie mało, taką szkołę należy zlikwidować, albo przekształcić w gimnazjum, a potem w liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 22.04.07, 14:04 Hej, Anka i Rodzic, nie kłóćcie się! Stoicie po tej samej stronie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 14:55 A skąd masz informacje, że żadnej szkoły nie zamknięto? Przecież po drodze była reorganizacja i powstały gimnazja, wtedy na pewno dostosowano je ilościowo. A np. na Kuźniczej jest budynek szkoły podstawowej, który kilka lat temu przejął Uniwersytet. Skąd u Ciebie te informacje, że nie zlikwidowano żadnej szkoły podstawowej? A co do drugiego akapitu Twojej wypowiedzi to ja też się z tym zgadam, że prawdopodobnie szkoły są zupełnie nieadekwatnie rozmieszczone w stosunku do potrzeb. Bo przecież powstają duże nowe osiedla, a inne się starzeją. To przemawia za tym z kolei żeby budować małe szkoły. Z kolei ja nie słyszałam żeby powstała jakaś nowa szkoła w naszym mieście. Może wy takie przypadki znacie? Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 15:39 Tak, masz rację. Rzeczywiście szkołę przy Kuźniczej zlikwidowano, przekazując budynek Uniwersytetowi. Ale to chyba odosobniony przykład. Można jednak podać (także zapewne odosobnione) przykłady powstawania nowych szkół we Wrocławiu. Przychodzi mi do głowy bardzo duża, nowoczesna szkoła na Ołtaszynie. Zgadzam się natomiast całkowicie z Tobą, że powinny powstawać małe szkoły tam, gdzie powstają we Wrocławiu nowe osiedla (a chyba nie są budowane, bo przypadek Ołtaszyna wydaje mi się odosobniony). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kermit Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wro.vectranet.pl 20.04.07, 20:07 Jirzi - poczytaj trochę danych z roczników statystycznych dotyczących likwidacji placowek szkolnych w latach 1999-2002 - zlikwidowano kilkanaście szkół podstawowych (nie jest to równoznaczne z ograniczeniem liczby miejsc w szkołach) a utrzymywanie właśnie małych szkół stało się podstawowym problemem miasta (koszty na ucznia są w nich wyższe). Choćby na krzykach gdzie mieszkam - zlikwidowano jedną z lepszych kiedyś(lata temu) podstawówek - 59 w to miejsce tworząc gimnazjum. Zgodnie z danymi Wydziału Edukacji z lat 1999-2002 odnośnie dostosowania ilości miejsc w szkołach po reformie do ilości uczniów można było przeczytać (vide wypowiedzi p. Jaroń) iż udało się dzięki likwidacji części placówek i reorganizacji pozostałych uzyskać "właściwe wskaźniki" tzn. dopasować tak tą strukturę by nie istniały "pustostany". Twoje ciągłe odnoszenie się do lat 90tych (czyli okresu kiedy roczniki 80-85 szczególnie liczne wkraczały w wiek szkolny) jest tu niczym nieuzasadnione boiwiem sam Wydział Edukacji stwierdzał że poradził sobie z nadmiarem liczby miejsc pozostałych po tych rocznikach na początku lat 2000 w szkołach podstawowych i przedszkolach. Zatem mówimy o ZASTANEJ STRUKTURZE W 2002/2003 roku która na skutek WZROSTU LICZBY URODZEŃ (a więc populacji w poszczególnych kolejnych rocznikach) z lat 2004-2007 itd BĘDZIE NIEWYSTARCZAJĄCA. Oczywiście można powiedzieć że w szkołach kiedyś uczono na dwie albo i na trzy zmiany (akurat to pamiętam z podstawówki i liceum w latach 80 tych) ale to chyba nie na tym polega względny komfort kształcenia dzieci i młodzieży. Inną oczywiście sprawą jest rozkład ludności na terenie miasta według grup wiekowych i tu powstaje właśnie problem przenoszenia czy też łączenia szkół by koszty ich funkcjonowania rozkładały się na większą ilość uczniów, oraz by zostały spełnione standardy/zalecenia ministerialne co do liczebności klas. Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 06:52 OK, zlikwidowano kilkanaście podstawówek, w tym nr 59, gdzie mieszkasz, tworząc gimnazja. Tyle, że podstawówki z 8-letnich zrobiły sie 6 letnie, a przez kolejne (2+1) lata dzieci chodzą do gimnazjów. To nie jest realna likwidacja placówek oświatowych, lecz zmiana struktury kształcenia (na bezsensowną, moim zdaniem, ale to inna sprawa). O takiej "likwidacji" podstawówek nie ma więc sensu mówić w kontekście toczącej się tu dyskusji. (Podobnie gdyby zlikwidowano jakieś liceum, przeznaczając jego budynek na gimnazjum, to sytuacja byłaby analogiczna). Jeśli krytykujemy Wydział Edukacji, to nie róbmy tego wybiórczo. Tak więc, jeśli -jak piszesz- ten Wydział "stwierdził, że poradził sobie z nadmiarem liczby > miejsc pozostałych po tych rocznikach na początku lat 2000 w szkołach > podstawowych i przedszkolach", to niekoniecznie trzeba dawać temu wiarę. Całkowita zgoda, co do: Inną oczywiście sprawą jest rozkład ludności na terenie miasta według grup > wiekowych i tu powstaje właśnie problem przenoszenia czy też łączenia szkół by > koszty ich funkcjonowania rozkładały się na większą ilość uczniów, oraz by > zostały spełnione standardy/zalecenia ministerialne co do liczebności klas. Czy masz dane z Ołbina? Gdybyś je przywołał, to naprawdę jakość dyskusji by na tym zyskała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 12:54 Istotne fakty, konieczne dla zrozumienia protestu rodziców w sprawie zamiaru likwidacji SP60: 1. reorganizacja sieci dotyczy dwóch osiedli Ołbina i Nadodrza (z danych podanych przez wydział edukacji wynika, że to właśnie Nadodrze będzie pustoszało w kolejnych latach); 2. byc może reorganizacja ta jest konieczna, jednak typując konkretną szkołę do likwidacji urzędnicy nie biorą pod uwagę rzeczy najważniejszych: - lokalizacja SP60 - najlepsza w osiedlu, również pod względem b. ruchliwych i niebezpiecznych arterii komunikacyjnych (MAŁE DZIECI!!!); świetne położenie zaplecza - boisk szkolnych z dala od ulicy, bezpiecznie osłoniętych budynkiem szkoły i szerokim pasem zieleni, odizolowanych od ruchu; - teren SP60 - powierzchnia 1,5 ha (podobnie tylko SP1, 84) - daje ogromne możliwości rozbudowy i rozwoju tego miesjca - małe dzieci rozwijają się przez ruch, potrzebna jest im do życia odpowiednia przestrzeń, reorganizacja powinna dociążać właśnie SP60, bo tu jest odpowiednie zaplecze, teren jest atrakcyjny oświatowo właśnie dla dzieci młodszych - nie studentów, bezpiecznie posadowiony, odizolowany od ruchu ulicznego. Jeśli wzrośnie liczba dzieci w SP107 (0,4 ha), SP93 (0,5 ha), SP108 (0,2 ha) to się tam po prostu uduszą, a boiska nie naciągnie się jak z gumy, żeby realizować lekcje wf (klasy I-III - 2 godz. w tyg., klasy IV-VI - 4 godz. w tyg.), możliwości wielokierunkowej rozbudowy i rozwoju nie tylko za pieniądze podatników - co taka mocno w wypowiedziach podkreślacie - od wielu lat z licznymi propozycjami wychodzi Rada Osiedla Ołbin, można wykorzystać środki strukturalne - unijne; - możliwość stworzenia na terenie SP60 na miarę XXI wieku miejsca rekreacji i sportu dla dzieci, młodzieży oraz mieszkańców osiedla - obecnie nie mamy boiska osiedlowego, przy górce Słowiańskiej ma być bazar, zlikwidowano boisko; - wykorzystując zaplecze można utworzyć w SP60 klasy sportowe, mogą działać szkółki piłkarskie - kluby wrocławskie interesują się taką współpracą - możliwości są nieograniczone aby miejsce to tętniło życiem nie tylko w godzinach pracy szkoły; - budynek wbrew opinii urzędników jest w dobrym stanie technicznym, wraz z dyrekcją dbają o to rodzice, wykonujemy sami prace remontowe w klasach; - szkoła jest bezpieczna, przyjazna i twórcza - daje możliwości rozwoju nie tylko dzieciom najzdolniejszym (niektóre pobliskie szkoły przyjmują tylko dzieci bezproblemowe) - w SP 60 każde dziecko może osiągnąć sukces na miarę swoich możliwości, kuratorium ocenia nas bardzo wysoko. WYBÓR URZĘDNIKÓW JEST ZŁY!! REORGANIZACJA JEST BEZCELOWA - skuteczność 4- letniej reformy jest 10%. Po ew. likwidacji SP60 - miasto zamierza budować nową szkołę na ponad 700 miejsc, które znów będą niewykorzystane. Pan prezydent mówi w swojej strategii wyborczej "Wrocław w perspektywnie 2020 plus", że "DZIECI MUSZA SIĘ WYBIEGAĆ I WYBAWIĆ, MŁODZI MUSZĄ SIĘ WYSZUMIEĆ, DOROŚLI MUSZĄ SIĘ ZRELAKSOWAĆ, STARZY MUSZĄ ODPOCZĄĆ, A MIASTO MUSI SPEŁNIAĆ TE POTRZEBY MOŻLIWIE BEZKOLIZYJNIE" - czy to słowa na czas tylko przed wyborami????? Dlaczego każda reogranizacja = likwidacja? Czy urzędnicy, biorący kasę za swoją pracę, nie mogą wymyślić jak wykorzystując to co jest poprawić sytuację szkolnictwa, jak pozyskać środki bez wykorzystywania podatników? Mozna wykorzystać istniejącą bazę, ale trzeba logicznie myśleć. Dla urzędników przywracanie teraz techników to zmiana koniunktury, a może ich likwidacja była po prostu bezcelowa i błędna? Czytając wypowiedzi o statystykach mam wrażenia, że piszą to bojówki Jaroniowej, bo ona z upodobaniem operuje cyferkami, liczbami i danymi statystycznymi. Czy są oprócz nas rodzice dla których dzieci to nie "pogłowie za którym idzie wskaźnik finansowy" lub przeliczniki, ale nasza radość i przyszłość??? Rodzice przyłączcie się do dyskusji, bo wydaje mi się, że głównie bezdzietni, nie znający problemów zabierają głos w dyskusji. Trzeba być rodzicem, żeby pewne rzeczy poczuć na własnej skórze, a dzisiaj nasze decyzje o wyborze szkoły są jak najbardziej świadome, nie wybieramy szkół tylko dlatego, że to rejon, ale kierujemy się dobrem naszych dzieci. My walczymi o godziwe warunki nauczania nie tylko dla tych 400 dzieciaków, które obecnie się tu uczą. W prognozach liczba tylko dzieci rejonowych w SP60 rośnie w każdym roku. Myślimy też o nich, o tych, które teraz nie mają miejsc w przedszkolach (ostatnio urząd zlikwidował 2 na Ołbinie!!!), a za chwilę ich rodzice będą czuć to co my. Rozumiem, że miasto musi się rozwijać, ale czy nasze dzieci są gorsze niż developerzy, arabscy inwestorzy, właściciele chińskich i koreańskich fabryk?????????????????????? Zapraszam do nas na Ołbin, zobaczcie jak jest to atrakcyjne miejsce, a może wtedy zrozumiecie, że nie chodzi w tym wypadku o reorganiazację sieci szkół! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 13:25 Mieszkam na Ołbinie, chodziłem do 60-ki. To bylo wiele lat temu, ale potrafie sobie mniej więcej policzyć (mnożąc liczbe równoległych klas, przybliżoną liczbę uczniów w klasie i 8, bo to była szkoła ośmioletnia), że było nas około 600, a była jedna zmiana i nikt nie chodził na popołudnie. Wniosek: dzis szkoła jest wykorzystywana na pół gwizdka i nie ma o czym dyskutować. Zgadzam się z jedna z forumowiczek, że szkoły w centrum trzeba zamykac, a otwierac na nowych osiedlach. Taka jest współczesna demografia Wrocławia i juz. Ok, nie lubisz cyferek, ale jednak je przytaczasz. Piszesz o 400 dzieciach, a jest ich troche ponad 300. Syn mojego znajomego chodzi do klasy, gdzie jest dwudziestka dzieciaków, twierdzi, że w innych klasach jest podobnie, a nawet mniej... To oczywiście fajne, ale ... Jak 100 metrów od szkoły wyrementowano pieknie budynek, to mieszkańcy poodniesli alarm, że tego nie chcą, bo będą musieli ponieść jakieś koszty. Jasne, chodzi o to, żeby koszty (takze pustawej szkoły) ponosili wszyscy mieszkańcy Wrocławia. Zarzucacie tu przeciwnikom utrzymania szkoły, że liczą sie dla nich cyferki. Czas gdy wszystko było za darmo odszedł wraz z poprzednim systemem. To nie chodzi o to, by szkoła była dochodowa, ale chodzi o to, by Wrocław jako miasto nie ponosił kosztów niepotrzebnych. Wtedy kasę mozna przeznaczyc na cos innego, własnie np. na budowe szkól na nowych osiedlach. Sentyment fajna rzecz, ale o pieniądzach trzeba rozmawiac. Szkoła jest bezpieczna.... No jasne, jak sie uczy w szkole tak mało dzieciaków, to nietrudno o bezpieczeństwo i we wszystkich statystykach policyjnych będzie wygrywała z duzymi szkkołami. To kwestia prawdopodobieństwa zaistnienia przestępstwa. Jak sobie wyobrażasz boisko osiedlowe przy szkole? Wyobrażasz sobie, że przyjda na teren szkoły podstawowej chłopaki 18-20 letnie, by pograc w nogę. I co? Zobaczą, że na boisku kręci sie kilku 10-latków i powiedzą: "Koledzy czy nie chcielibyscie zagrac w piłke wraz z nami?" To może bys boisko szkolne i przyszkolne, ale nie osiedlowe przy szkole. Nie wiem skąd sie bierze Twoje poczucie, że trzeba będzie wybudowac szkołe na 700 miejsc. (Znowu Twpoja awersja do cyferek?) To jakas czarna magia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 22:41 Aktualnie w SP60 uczy się 386 dzieci, w klasie mojej córki 27. O budowie nowej szkoły mówią urzędnicy - budynek SP84 grozi katastrofą budowlaną i Jaroniowa ma zamiar budować tam nową szkołę na ponad 700 miejsc. Ma stanąć za 2 do 4 lat. Rzekomo na ten cel przewidziano juz kasę - jest to w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. W takim samym trzy lata temu były pieniądze na remont bloku sportowego w SP60, ale wyparowały; od 12 lat w tym planie spada kasa na budowę basenu na Górnickiego, ale końca nie widać. Rozpoczynamy akcję EURO. W planie awaryjnym jak nie znajdą inwestora prywatnego, który w zamian za 20 ha gruntu wybuduje stadion na Maślicach - to miasto buduje samo. NIestety w takim układzie braknie kasy na cokolwiek innego - jak np. na budowę jakiejś szkoły. Unia dofinansuje tylko infrastrukturę komunikacyjna, nie budowę obiektów sportowych. Po co likwidować szkołę w niezłym stanie (o średniej liczebności z możliwością dociążenia) a budować nową wobec rzekomego niżu demograficznego???????? Głupota urzędników? No chyba, że ta wirtualna szkoła nigdy nie ujrzy światła dziennego. Niż ma sprzyjać poprawie warunków nauczania - nie wracajcie pamięcią do czasów przepełnionych klas, gdzie były mierne wyniki. Mamy XXI wiek, dzieci są inne, rodzice mają inne wymagania. w SP60 są 2 pracownie komuterowe i centrum multimedialne w bibliotece, zapraszane są dzieci z okolicznych przedszkoli na zajęcia komputerowe, jest szereg zajęć pozalekcyjnych, a boisko jest tak duże, że mogą tu biegać 10-latki niezależnie od młodzieży, gdy będzie chciała zagrać. W SP60 są możliwosci rozwoju i rozbudowy i głupotą jest z tego nie skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 22:42 To bardzo dobrze, że wszyscy mieszkańcy Wrocławia płacą za ważne przedsięwziecia dla całego miasta. Na tym w końcu to powinno polegać, prawda? Ja jestem bogaty, więc to z moich pieniędzy niech będzie opłacana rewitalizacja kamienicy. Im to służy, mi też - żyję w bardziej estetycznym otoczeniu. Otóż życzę sobie również, by poziom oświaty we Wrocławiu był coraz lepszy, a nie co raz gorszy. Ty uważasz, że powinien być coraz gorszy. Przy tak fundamentalnej różnicy zdań trudno będzie się nam dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 22.04.07, 17:39 budowa szkoły na 700 miejsc to projekt wydziału, pan Janicki jest zwolennikiem duzych szkół, niemniej w obecnej sytuacji, kiedy mamy wybudować stadion na euro jestem pełna obaw co do budowy nowej SP84, jeśli chodzi o liczebność w klasach piatych jest 25 - 26 dzieci, tak samo liczne sa lkasy 1 - 3, jedynie szóste i jedna czwarta maja 20 dzieci, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 18:34 Oczywiście popieram Ciebie i wszystkie osoby, które bronią podstawówek w naszym mieście. Chciałbym jednak przede wszystkim przestrzec Ciebie przed czymś, co każdej władzy jest bardzo na rękę: przed konfliktem z innymi mieszkańcami Wrocławia. Władze stawiają sprawę tak: trzeba zamknąć jakąś szkołę, jeśli nie nr 60, to jaką? Mr 59 czy 61? I w ten sposób wchodzisz w konflikt z rodzicami z tamtych szkół. A to jest głupota. Powinniśmy trzymać się razem, bo samo założenie, że należy zlikwidować jakąś szkołę jest bez sensu. Podobno miasto się bogaci. Pewien spadek liczby dzieci w klasach jest tendencją pozytywną, bo pozwala na lepszą pracę nauczycieli, pozwala zlikwidować zmianowość w szkołach. Tendencja ta się zresztą zatrzymała, a nawet uległa pewnemu odwróceniu. I teraz okazuje się, że nasze bogatsze o inwestycje HP, KPIT i Siemiensa miasto zamiast łożyć więcej na oświatę, stara się na oświacie zaoszczędzić. Zamiast łożyć więcej, mówi, że nie chce łożyć nawet tyle samo, chce łożyć mniej. To ja przepraszam, na co pan Dutkiewicz i jego kumple chcą wydawać pieniądze zarobione na inwestycjach, którymi tak się chlubią, a których jest jeszcze za mało, skoro trzeba oszczędzać na szkołach? Może na imprezki na rynku, których - całkiem przypadkowo - będzie najwięcej, gdy zbliżą się wybory? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 22.04.07, 09:16 Dokładnie ! Ciekawe gdzie poszły (a może pojdą) niebagatelne przeciez pieniadze ze sprzedaży byłego Poltegoru czy tzw Centrum Południowego (miedzy Poltegorema hotelem Wrocław). Dodatkowo "Miasto" szykuje do sprzedaży kilka nowych ciekawych działek (np. pl.Społeczny, czy parking za Pocztą kolo Galerii Dominikańskiej). To są kosmiczne pieniądze!! Dla przypomnienia CP sprzedano za ponad 370 mln zł co daje ok 10% wydatków budżetowych za rok 2007 lub inaczej: to jest 66% budżetowych wydatków na "oświatę i wychowanie" za 2007 rok !! Wiec ponowię pytanie: gdzie i na jakie cele są dysponowane tak wielkie pieniądze ? czy przy , podobno, bogacącym sie mieście trzeba likwidowac jakiekolwiek placówki szkolne ? Jeszcze taka mała informacja - moze nie wszyscy wiedzą. W okolicach pazdziernika został ogłoszony przetarg publiczny na wykonaie dokumentacji i wybudowanie basenu przy szkole na ul. Górnickiego. Zakończenie przetargu i ogloszenie wyników miało być chyba w grudniu. I o dziwo, na wniosek Prezydenta, przetarg został odwołany. Czyżby Pan Prezydent już się z kimś dogadał, ze w zamian za teren po SP60 inwestor (czytaj: deweloper) wybuduje basen ? A na zakończenie mały apel do wszystkich rodziców: dzisiaj chcą zamknąć SP60, ale za kilka miesięcy pewnie będą chcieli zamknąć następną - zwłaszcza taką, która jest na atrakcyjnej działce w centrum Wrocławia; więc przyłączcię się do nas i walczmy o nalęyte szkolnictwo w naszym Mieście. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.07, 18:45 moim zdaniem dyskusja na tym forum (choc zażarta) jest merytoryczna. Wyobraź sobie Pawle, że ja tez do biednych nie należe. I cieszę się, że (m.in.) z moich pieniędzy wyrementowano wielkiej sliczności kamienicę na Ołbinie. Chetnie zobacze we Wrocku nastepne wyremontowne nie moje za moje pieniądze kamienice. jesli jednak czytam w GW, ze mieskańcy tej kamienicy protestuja, że ja wyremontowano ("my tego nie chcielismy"), to jednak cosa mnie trafia. Ludzie mieszkaja w kamienicach komunalnych. ja do tego dopłacam (i, dla jasaniości) mnie mam o to żadnych pretensji. Ale chyba w zamian nalezy mi sie radość estetyczna z tego. A mieskańcy prostestuja, bo chcieliby życ w syfie, byle było tanio. A miasto powinno -ich zdaniem- zamiast robic zewnętrzna elewachje, zrobic im remont w środku. I tylko to mi się nie podoba. I z tomnu na tym forum (atak na jakąs forumowiczke z Kleciny, czy Ołtaszyna - nie pamietam- "jestes pewnie bogata, więc stać cię na prywatną szkołe") miesci się w takiej mentalności. I na to własnie mojej zgody nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktokolwiek Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 24.04.07, 21:50 na remont kamienic nie poszy nasze podatników pieniądzie, to fundusze na rewitalizację wroclawia pozyskane, inaczej już dawno odrestaurowano by kamienice, a mieszkancom tychze kamienic proponuje sie lokale inne byle wyniesli sie z odrestaurowanych kamienic Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 22.04.07, 14:18 Statystyka jest obecnie po stronie rodziców, a p. Jaroń umiejętnie nimi manipuluje (bądź nie potrafi z nich poprawnie wnioskować) do walki o swoje racje. Musimy się nauczyć nimi operować, aby wytrącić jej główną broń z ręki! Ja się mogę z p. Jaroń spotkać w wojnie na cyferki! Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 12:06 Człowieku, proszę Cię nie podpieraj się tylko suchymi statystykami. Jasne, może dają one pewien obraz, ale dziecko nigdy na nie nie spojrzy, bo ich nie rozumie. Ja skończylem ta szkole, moje rodzeństwo do niej uczeszcza. Posłuchalibyście czasem tego co te dzieci mówią, gdy rozmawia się przy nich o likwidacji tej placówki. Troche emocjonalnego podejścia! Słyszeliście kiedykolwiek o tym, by szkola miela przynosić zyski materialne? Określenie nierentowna jest chyba poprostu nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.core.lanet.net.pl 21.04.07, 21:56 Widzę Jirzi, że bardzo zależy Ci na likwidacji oświaty we Wrocławiu. Brak zrozumienia wartości liczbowych to jeszcze nic, co jak za kilka lat zabraknie miejsc w szkołach?? II i III zmiany już przerabialiśmy wcześniej!! Czas uczyć nasze dzieci w lepszych warunkach a nie w sali gimnastycznej czy na korytarzach. jak tego nie można zrozumieć to znaczy, że jesteś albo urzędnikiem miasta albo radnym z tej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 22.04.07, 00:25 Może wtedy w latach 80 wystarczało szkół ale dziwne że ja mieszkając za młodych lat w innym mieście też dużym chodziłe do podstawówki nawet na trzecią zmianę. Szkoła ma byc jedno zmianowa, aby uczeń po szkole mógł spokojnie odrobić lekcje, przygotować się na na stępny dzień, może spotkać się z rówieśnikami, a nie na jednym metrze kwadratowym szkoły upchać z 10 uczniów, i wprowadzić dwu zmianowy system nauczania to we wrocławiu wystarczyła by 1 no może 3 szkoły..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.07, 11:14 drogi podatniku, dlaczego nie martwisz się o swoje podatki kiedy miasto organizuje fety noworoczne i okazjonalne (choćby ostatnia Euro 2012)? ciesz się chłopie, ze zdobyłeś wykształcenie, pozwól i terażniejszym dzieciom wychowujacym się w teraźniejszych drapieżnych CZASACH! Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 11:55 jirzi, Kermit widać, że wie co pisze, jego wywody są logiczne a co najważniejsze prawdziwe. Dzięki Kermit. Może zatrudnimy Cię do stworzenia raportu o szkolnictwie we Wrocławiu ? Niezależna ekspertyza bardzo, nam rodzicom by się przydała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzić Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 22.04.07, 00:13 Mam pytanie dla Ciebie propozycję. przeprowadź analizę demograficzną - czy jak tam chcesz- o 1900 roku. i powiesz mi na tej podstawia ile szkół będzie potrzeba w roku 2100. A jeśli chodzi o to czy nas to kosztuje, tak masz rację, ale zauważ że jeśli nie wykształcimy porządnych fachowców w różnych zawodach to zawsze będziemy na szarym końcu Europy, a może nawet za przysłowiowymi murzynami ze 100 lat. Popatrz na Kanadę - może zły przykład ale - Kanada musi przyjmować emigrantów z innych krajów aby sie rozwijać, ale to im nie wystarczy bo jeśłi taki imigran - przykładowo przyjeżdża z żoną i dwójką dzieci i posyła dzieci do szkoły to państwo daje tyle pieniędzy że oboje rodziców nie musi nawet pracować aby utrzymać się tylko poto że w przyszłości te dzieci pracując spłacą ten kredyt zaufania porządnym wykształceniem i swoją pracą na polepszenie ogółu państwa. Od niektórych radny Wrocławia szłyszeliśmy - rodzice - że miasto jest bogate i Pan Prezydent mówił żeby dawać pomysły to będziemy je realizowali. A oświata i ochrona zdrowia kosztują w każdym państwie świata, a korzyści z utrzymywania tych "dziedzin" zawsze nie są widoczne od razu tylko po kilku latach. Lepiej wszktałceni to większa świadomość w społeczeństwie, lepsza stopa życiowa, bardziej dba sie o zdrowie itp, a zdrowie to lepsze to znowu mniejsze wydatki na służbę zdrowia itak dalej. Koło sie zamyka. Ciekawe kto będzie pracował na twoją emeryturę jak teraz nie będzie się kształcić ludzi na wysokim poziomie. Z pensji minimalnej to nawet salomon nie naleje do studni jaka jest ZUS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo wskaźniki i szersze spojrzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 09:28 weźcie pod uwagę także dzieci spoza administracyjnego Wrocławia, które są przywożone do wrocławskich szkół przez rodziców pracujących we Wrocławiu. a może po prostu uczciwa prywatyzacja szkolnictwa - także podstawowego? bony oświatowe? Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 10:20 > I co przeczytałem? Dynamika urodzeń: > 1995: -2,0% > 2000: - 2,6% > 2001: - 2,4% > 2002: - 2,1% NO i co to dowodzi? I to wg Ciebie znaczy, że z każdym rokiem jest coraz mniej dzieci tak? To co wpisałeś to jest wskaźnik przyrostu naturalnego, co znaczy tyle, że rzeczywiście więcej ludzi umiera niż się rodzi, ale jak widać z tych niezbyt dogłębnych danych to od roku 2000 mamy wzrost przyrostu naturalnego, ciągle ujemny ale coraz mniejszy. A jak spojrzysz na lata późniejsze to zauważysz, że ta tendencja się utrzymuje. A to w liczbach bezwzględnych znaczy, że dzieci rodzi się coraz więcej! Dane z tego samego źródła liczba urodzeń: rok 1999 - 4548 rok 2000 - 4567 rok 2001 - 4588 rok 2002 - 4236 rok 2003 - 4506 rok 2004 - 4722 rok 2005 - 4979 GDZIE TU JEST NIŻ DEMOGRAFICZNY!!! Powiedzcie mi! Przez ostatnie 7 lat na pewno nie było żadnego spadku co najwyżej małe fluktuacje. Za to ostanie dwa lata mogą sugerować, że będzie WYŻ co ma swoje uzasadnienie ekonomiczne no i boom budowlany w mieście. No i te urzędasy robią to samo co Ty! Nie usiądą, nie przeanalizują tylko wierzą w mity. Ale to efekt złego szkolnictwa i przepełnionych klas dlatego nie dotarły do nich wiadomości z matematyki. Sorry, ale zdenerwowałam się na te Twoje nieprzemyślane wywody. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 15:21 Przez ostatnie 7 lat były fluktuacje, ale nawet najlepszy pod względem liczby urodzeń rok jest gorszy od roku 1995, który i tak jest już rokiem bardzo wyraźnego niżu demograficznego (w całej Polsce urodziło się w roku 1995 ok. 436 tys. dzieci, a 10 lat wcześniej 685 tys.) Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 11:31 Jirzi, przeanalizowałam piramidę wieku na stan 31.12.2005 źródło www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_podst_inf_rozwoj_demograficzny_2006 .pdf strona 14 no i jest tak jak mówisz. Obecni 25 latkowie to rzeczywiście spory wyż a potem mamy dramatyczny spadek z roku na rok. Ale ostatnie lata wyglądają już inaczej. Liczba dzieci w wieku przedszkolnym (0-5) utrzymuje się na stałym poziomie, bo po początkowym lekkim spadku następuje odbicie i ja z całym przekonaniem twierdzę, że ta tendencja będzie się utrzymywać, a już na pewno we Wrocławiu, bo: 1) wyż rodzi wyż - 25 latkowie zaczynają wkraczać w wiek kiedy zakładają rodziny 2) Wrocław przeżywa boom budowlany i gospodarczy co wiązać się będzie ze wzrostem populacji w mieście. Nie czepiałabym się Pani Jaroń, że zamyka przeszkola i szkoły jakieś 5-10 lat temu, bo wtedy tendendcja spadkowa była jasna, ale ona zamyka szkoły teraz, a za 3 lata będzie musiała je otwierać na nowo. A przecież operacja zamknięcia i otwarcia szkoły w przeciągu kilku lat z ekonomicznego punktu widzenia jest totalnie nieuzasadniona. To są pozorne oszczędności! Potem wyda dużo więcej na otwarcie szkoły. Bo chyba będzie ją trzeba wybudować! Tak samo zrobiła z przedszkolami 3 lata temu (jeszcze w zeszłym roku zamknęła 3 przedszkola) i teraz mamy sytuację krytyczną! Efekt jest taki, że dla co 5 dziecka brak miejsca. Na gwałt tworzą nowe oddziały kosztem sal gimnastycznych. Dzieci będą sie kisić w przepełnionych placówkach. A poza tym już teraz rodzice narzekają że nauka odbywa się w trybie zmianowym, że jest za dużo dzieci w klasach itp. itd. To tak jakby zamknąć hotel nad morzem przed sezonem, bo mało klientów jest. A tutaj podaję Wam dokładne dane 30 czerwca 2006 roku z GUSu, każdy może sobie sam przeanalizować 0 5110 1 4846 2 4630 3 4393 (to już przedszkolaki) 4 4533 5 4780 6 4719 (zerówka) 7 4704 (szkoła podstawowa) 8 4767 9 4841 10 4967 11 5273 12 5488 13 5688 (gimnazjum) 14 6073 Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 11:40 Legenda do danych pierwsza liczba to wiek dziecka druga cyfra ile jest dzieci (powiat m. Wrocław) Odpowiedz Link Zgłoś
jirzi Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 12:09 Tak, to prawda, że teraz jest niewielki wzrost w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, ale przytaczane przez Ciebie dane pokazują, że liczba urodzeń jest niebywale niska (dwa razy niższa niż 10 lat temu, niemal trzy razy niższa niż 15 lat temu!!!). Nie rozumiem więc tego, że (1) szkół podstawowych we Wrocławiu nie likwidowano, w latach 80. i 90. (2) system zmianowy w szkołach podstawowych praktycznie nie istniał, a teraz gdy dzieci jest zdecydowanie mniej, pojawiają się problemy, o których wspominasz (np. z systemem zmianowym, czy zbyt dużą liczbą dzieci w klasach!). Oczywiście nie piszę o przedszkolach, bo wiele z nich zlikwidowano i problem może istnieć (nawet poważny) , ale w przypadku szkół podstawowych sytuacja wydaje mi się po prostu niewiarygodna. Tym samym, podtrzymuję swoje zdanie, że część szkół podstawowych powinna być zlikwidowana. Rzecz jasna musi to być poprzedzone rzetelnymi analizami, nie tylko ekonomicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 12:29 > a teraz gdy dzieci jest zdecydowanie mniej, pojawiają się problemy, o których > wspominasz (np. z systemem zmianowym, czy zbyt dużą liczbą dzieci w klasach!). > Oczywiście nie piszę o przedszkolach, bo wiele z nich zlikwidowano i problem > może istnieć (nawet poważny) , ale w przypadku szkół podstawowych sytuacja > wydaje mi się po prostu niewiarygodna. Tym samym, podtrzymuję swoje zdanie, że > część szkół podstawowych powinna być zlikwidowana. Rzecz jasna musi to być > poprzedzone rzetelnymi analizami, nie tylko ekonomicznymi. Teraz rzeczywiście ta szkoła może nie jest bardzo potrzebna, ale za 3 lata już tak więc wydaje mi się to totalnie niedorzeczne likwidować ją teraz. Mógł to Wydział Edukacji zrobić, ale jakieś 4 lata temu. Oni po prostu za późno reagują na sytuację. Tylko jak my możemy tę kobietę powstrzymać od tych decyzji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 20.04.07, 12:38 To nie ją trzeba powstrzymywać, ale Rafała Dutkiewicza i zarząd miasta. Zwalanie odpowiedzialności na jedną panią Jaroń jest niewłaściwe. Ona dostaje tylko polecenia do wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 12:49 oj, Pawle Z., a Ty swoje znowu :-) Ale wybory dopiero za kilka lat, a do tego czasu to jeszcze zdążą nie jedną szkołę pozamykać, a moje dziecko jest dokładnie w fali zapowiadającej tsunami no i gdzie ja je poślę do szkoły i czy z własnym krzesełkiem i stolikiem będę go prowadzać? No to trzeba Dutkiewicza uświadowmić, że robi źle w takim razie! Panią Jaroń winię, bo jest szefem Wydziału Edukacji i to ona wyznacza jednostki do likwidacji, a nie kto inny. Może być tak, że miasto ma za mały budżet na szkolnictwo i ona musi jakoś ciąć koszty, ale powinna krzyczeć, że już więcej się nie da. Natomiast ona na tych posiedzeniach Rady Miasta udawadnia, że można - czytałam. Dlatego ją właśnie winię. A kiedy ustalany jest budżet na przyszły rok? Bo trzeba się spiąć i zawalczyć o zwiększenie na przyszły rok. Spotkajmy się gdzieś kiedyś na Rynku i ustalmy co robimy? Proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 20.04.07, 13:04 IMO trzeba mówic w taki sposób, by zarząd miasta i Rada miały motywację do właściwych działań. Pani Jaroń pewnie nie może krzyczeć, bo ona jest tylko pracownikiem Dutkiewicza. Przecież nie będzie robiła z siebie Rejtana, skoro za to Dutkiewicz by ją mógł wyrzucić z pracy. Dutkiewicz i Rada Miejska muszą mieć świadomość, że to oni są obwiniani o nasze problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 13:12 No to w takim razie i ja chyba zacznę za Tobą to samo krzyczeć. WAŚĆ DUTKIEWICZ! OPAMIĘTAJ SIĘ !!! ;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:09 pan Dutkiewicz w swoim planie wyborczym -strategia "Wrocław w perspektywie 2020 plus" - pisze w dziale Eukacja: -przyjazna szkoła, nieliczne klasy, realizacja zainteresować pozaprogamowych, praktykowanie koleżeństwa i zaradności, miejsce na ekspresję radości życia. oraz - wykorzystanie niżu demograficznego do podwyższenia standardów funkcjonowania szkół (mmniejsze klasy, większa elastyczność programowa). Czy to tylko mięso przedwyborcze czy założenia jakie ma realizować miasto przez kolejne 13 lat???????? Nasi kochani radni z prezydentem na czele dziasiaj uśmiechają się głupkowato gdy to cytujemy. Pan przewodniczący komisji edukacji rady miejskiej obiecuje nam na pasowaniu w listopadzie 2006 rychły remont szkoły i dotacje a 2 miesiące później wkracza likwidatorka Lilla. Czemu nie powiedział wcześniej? - bo były wybory!! należało oddać swój głos na jedynie słuszną opcję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 20.04.07, 21:12 pani L.Jaroń nie musi się obawiać op utratę stanowiska, jest bardzo dobrym współpracownikiem PPrezydenta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 20.04.07, 18:08 budzet jest juz uchwalony: wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/e608702c-c7d2-466f-9acb-7e5d93bc7d93/budzet2007_zal2.pdf a z tego co widac wydatki na szkolnictwo ogólnie, w tym podstawowe, sa niewiele wieksze od roku poprzedniego: wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/f15a8c01-12ec-4a1d-b462-fb14687d8aa2/budzet-2006-zal-2.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 22:27 Na 2007 zarezerwowano 10% więcej niż w 2006, no to nie jest tak tragicznie jednak. Lepszy rydz niż nic. Swoją drogą, szkolnictwo to jednak poważny wydatek w budżecie, więc zaczynam rozumieć zapędy władz na tę kasę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 12:28 A co powiesz dziecku które nie chce iść do innej szkoły ba ta mu się podoba i sie do niej przywiązalo? przekupisz je? Nakrzyczysz? Przestraszysz? Żeby nauka przyniosła jakikolwiek skutek, to dziecko musi chcieć sie uczyć, a nie iść do szkoly bo ktoś mu tak każe. Dzieci bardzo tego nie lubią. Zastanowileś sie choć przez chwilę, jaki skutek dla psychiki malucha może mieć taka przeprowadzka? Bezsenność, koszmary etc. Nie mówie już o tym, że niektóre dzieci będą musiały dojeżdżać, a co za tym idzie wcześniej wstawać i iść niewyspane, to z kolei obniża sprawnoiść psychoruchową, odporność. Odrobinę zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 17:36 > GDZIE TU JEST NIŻ DEMOGRAFICZNY!!! Powiedzcie mi! To co napisałeś dotyczy ogólnego wzrostu urodzeń we Wrocławiu, nie zaś na samym Ołbinie. Szkoły podstawowe chyba podlegają jakiejś rejonizacji, a jeśli tak to należałoby raczej przedstawić dane dotyczące rejonu likwidowanej szkoły a nie całego Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 13:09 a zauważyleś tendencję wzrostową? A wisz że im mniej dzieci w klasie, tym lrpiej nauczycielowi z nimi pracować? Nie wiem czy oglądasz telewizję, ale całkiem niedawno kilku ekspertów wypowiedziało się co do stosunku niż demograficzny - szkoły, i wiesz co? zacytuję tu jednego z nich "Niż demograficzny jest tak naprawdę zbawieniem dla szkół" ja sam uczę sie teraz w ogólniaku, jednym z lepszych w mieście, a zawdzięczam to tylko SP 60, bo w gimnazjum nie nauczyłem się nic. Gimnazja, tak - zamykajcie sobie do woli, bo to zbędne i nic nie wnosi, ale podstawówki zostawcie w spokoju. A i jeszcze jedno - im mniej szkól, tym więcej uczniów w klasach. jesli chcemy szkoły zamykać, to może wogóle znieśmy obowiązek szkolny, tak będzie poprostu prościej - kto bezie się czhciał uczyć, nie będzie mógł, bo nie będzie gdzie, a kto nie chce, nie ma problemu jak to się od szkoly wymigać. Co na to powiesz? Odpowiada nam taki tok rozumowania? Podsuńmy go władzom, a napewno go wykorzystają. Odpowiedz Link Zgłoś
inga_iga Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 09:05 jeszcze nie ucichła sprawa braku miejsc w przedszkolach, a tu nowy "wspaniały" pomysł władz miasta. Gratuluje, świetlana przyszłość czeka dzieci. Szkoły molochy po 30 dzieci w klasie. Cieszę się,że gdy moje dziecko pojdzie do szkoły podstawowej nie będziemy juz mieszkańcami Wrocławia. I pożegnam się z tym brudnym, smierdzącym psimi odchodami, i zła polityka społeczną miastem bez żalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 80.50.81.* 19.04.07, 09:53 Zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rododendron Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.agora.pl 19.04.07, 13:19 A ja nie. Najłatwiej uciec, trudniej starać się coś zmienić. Wrocław mimo wszystko ma więcej plusów niż minusów. Odpowiedz Link Zgłoś
inga_iga Re: Rodzice walczą o SP nr 60 19.04.07, 14:06 Swoje plusy niewątpliwe ma, ale ciezko to miasto polubić. Jest wiele piękniejszych i ciekawszych miejsc niż Wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.04.07, 14:19 dopoki propblem nie uderza nas bezpośrednio współczujemy, ale jesteśmy sceptyczni, "i co nas to w ogóle obchodzi", niestety czasy się zmieniają, niestety na gorsze, człowiek nastawiony jest na konsumpcję, wszędzie króluje polityka, a polityka to niestety władza - kontrola - PIENIĄDZ, władza podejmuje decyzje, których konsekwencje ponoszą zwykli obywatele, oni poprostu podejmuję kolejne decyzje, dużo szkół - zlikwidować, mało szkół -wybudować, bardzo łatwo szafuje się miastu pieniędzmi obywateli.To przykre, kiedy człowiek ma ochotę uciec z własnego kraju. Likwidacja szkoły nie rozwiąże problemu miasta, na pewno skrzywdzi dzieci. Majętnych rodziców stać na prywatne szkoły dla swych pociech, w takich szkołach klasy liczą do 20 osób max! cóż to za postęp cywilizacyjny, skoro wzorem lat 80- tych, kiedy brakowało szkół, klasy będą liczyć 25 - 30 dzieci. W takich warunkach dzieci z trudnościami (równiez rodzinnymi)nie maja szans - a oświata podobno chce wyrównywać szanse.Nauczyciel mając pod opieką 25 - 30 dzieci, a dzieci obecnie sa trudne, bo trudne sa czasy (zanik wartości,brak szacunku - my nie wyzywaliśmy rodziców kolegów, agresja i ten wszechobecny pieniądz) moze gdzieś zagubić, przeoczyć coś bardzo ważnego, ale wtedy wini się nauczyciela, pytają gdzie była szkoła, nie pytaja o urząd, który powinien zadbać o warunki w jakich funkcjonuja dzieci. Jeżeli o to właśnie chodzi, by społeczeństwo polskie było niewyedukowane, to czyńmy tak dalej, mało jest we Wrocławiu galerii, biurowców i fontan. likwidujmy dalej, bo po co nam szkoły, my już je zaliczyliśmy, nie musimy przecież dbać o przyszłe pokolenia, "po nas choćby potop". :/ niemniej, żywię nadzieję, że władze miasta, radni, urzędnicy, przestaną nadużywać swojej władzy,podejmując decyzje obudzą swoją wyobraźnię, wybiegną w przyszłość by przewidzieć konsekwencje swych decyzji i rzeczywiście zaczną dbać o interesy całej społeczności wrocławskiej, a nie tylko pewnych grup społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 19.04.07, 14:29 Zgadzam się z tym, że pora coś zmienić. Nawet wiem co: mieszkańców Wrocławia. Ludzie władzy, którzy rządzą w tym mieście, są już zadufani w sobie, że robią, co chcą, nie licząc się zupełnie ze zdaniem mieszkańców i konsekwencjami swoich czynów dla zwykłych ludzi. Sądzą, nie bez racji, że cokolwiek zrobią, i tak otrzymają kiludziesięcioprocentowe poparcie. By zmienić cokolwiek, trzeba oduczyć się ślepiej miłości do Dutkiewicza i rządzącej ekipy. Trzeba pojąć, że istnieje jasny i oczywisty związek przyczynowy pomiędzy coraz niższą jakością infrastruktury miejskiej, a decyzjami władz miejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truskawka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 16:38 Kletka ma rację pisząc o warunkach nauczania. Z powodu przewidywanego "wygaszania" SP 60 wiele osób przeniosło swoje podania o przyjęcie do kl I do okolicznych szkół. Wczoraj na zebraniu w SP 107 dowiedzieliśmy się, że do TRZECH klas pierwszych na przyszły rok wpłynęło już 80 PODAŃ. Jak łatwo obliczyć, to już w tej chwili 26-27 dzieci w klasie. A jest dopiero kwiecień. Kolejna klasa nie powstanie, dopóki nie zostanie przekroczony limit ustawowy, a jest to, bagatela, TRZYDZIEŚCI DWOJE DZIECI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo! Jak na substancji SP60 utworzyć szkołe społeczną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 08:41 może tędy droga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truskawka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 16:44 A więc jest niż, czy go nie ma, warunki nauczania znacznie się pogorszą już od najbliższego roku. A mogłyby się polepszyć, bo przecież 18 dzieci w klasie, to też liczba legalna, a jakość pracy zupełnie inna. Ale oczywiście koncerty i fajerwerki są ważniejsze, Panie Prezydencie. Od razu widać, że radni "zwycięskiej" opcji zamykania szkół do takiej przeładowanej klasy nie muszą posyłać swoich dzieci, bo stać ich na prywatną edukację. W przeciwnym razie dobrze by się zastanowili nad skutkami swoich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Problem jest dużo szerszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 08:38 Szkoła to nie tylko miejsce pracy nauczycieli od 8 do 13, a potem ochronka (czyt. świetlica) do 17-18, gdy rodzice wrócą z pracy. Problemem szkoły są dzieci. Trzeba je uczyć, trochę wychowywać, zaopiekować się zanim rodzice wrócą z pracy, czasem nawet nakarmić. A nauczyciel jak każdy normalny człowiek chce "odpękać" swoje godziny i wiać do domu, do swoich dzieci czy wnuków, czy na fuchę. Wielu nauczycieli uprawia ten zawód, bo niskie pensum pozwala legalnie wykonywać dwa etety i jeszcze dorobić w jakiejś prywatnej wieczorówce. Nowoczesna szkoła to taka, która zapewni dziecku opiekę i naukę w czasie porównywalnym z czasem pracy rodziców. Złożą się na to lekcje, zajęcia typu "kółka", SKS-y, modelarnie i fakultety, dodatkowe kursy językowe... czyli 8-13 szkoła, 13-18-19-20 młodzieżowe domy kultury. Obecna struktura żąda wykorzystania budynku (stąd "półtora zmiany") i oszczędza na ludziach - stąd 30-35 osób w klasie. Albo zmieni się się oświatowa filozofia władzy, albo trzeba te szkoły sprywatyzować (czy "uspołecznić") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Problem jest dużo szerszy IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.07, 11:30 KAZDE DZIECKO MA PRAWO DO BEZPŁATNEJ PODSTAWOWEJ OPIEKI , więc przerabianie szkół na uspołecznione nie rozwiąze problemu przeładowań w klasach, bo 80% podatników jest w pierwszym progu dochodowym (nie wiecej niż 37000rocznie)i to z nas skarb ma największy wpłyuw, nie wiem na czym opierasz swoje informacje, zabierajac głos w sprawie pracy nauczycieli, ale 1/ fakt zarobki nauczycieli są niskie i żeby PRZEŻYĆ czasem biora fuchy - korki lub market; 2/ szkoły proponują zajęcia pozalekcyjne 3/ jest tyle pracy dla nauczyciela,że czasem wychodzi ze szkoły przed jej zamknięciem - szczęściarz, który nie posiada własnej rodziny, bo własne dzieci słyszą często dzień dobry i dobranoc córeczko/syneczku ; NIE WOLNO NAM KRYTYKOWAĆ ŻADNEJ PRACY, BO TAK NAPRAWDĘ NIE MAMY O NIEJ ZIELONEGO POJĘCIA, DOPÓKI NIE PRZEPRACUJEMY NA DANYM STANOWISKU CHOCIAŻ JEDNEGO DNIA, a i to mało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Problem jest dużo szerszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:38 0. szkoła społeczna nie znaczy szkoła droga. W szkołach prywatnych na Zachodzie płaci sie tak naprawdę za mundurki, internat, extra wyposażenie. Podstawowe nauczanie kosztuje z grubsza tyle samo i jest pokrywane przez państwo-gminę 1. Szkoły społeczne: jeśli zorientujesz się, ile miasto łoży na szkoły, zdziwisz się, że nie chce dać tych pieniędzy "do ręki" samej szkole. Tzn zrozumiesz, że polityka polega na utrzymywaniu ogromnej czapy urzędniczej, a na dół, do szkoły spadają ochłapy. Jeśli sprywatyzujesz - czapa leci... 2. Płace nauczycieli: idż do szkoły i poczytaj całą listę płac: administracja szkolna zarabia jeszcze mniej. Tylko dyrektorzy mają w miarę normalne pieniądze. 3. Praca nauczycieli: w każdym fachu są wyrobnicy, rzemieślnicy i artyści. I to już jest kwestia człowieka. Jeżeli dyrektor będzie miał w ręku realny instrument finansowy, będzie miał realny wpływ na funkcjonowanie szkoły. A tak "robi papiery" by zadowolić kuratorium, wydział oświaty i iluś tam świętych - i na rzeczywiste zarządzanie szkołą brakuje już siły i czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Problem jest dużo szerszy IP: *.lanet.net.pl 24.04.07, 20:52 oszczędności szuka się w niewaściwym miejscu, większość z nas skorzystaa z możliwości edukacji publicznej i to na kazdym jej poziomie, dlaczego my mogliśmy a obecne dzieci nie? Dlaczego wtedy nasi rodzice, my nie pyszczylismy ze szkoly pochlaniają fundusze państwowe, samorzadowe, moze dość już spogladania na czubek wlasnego nosa? dziecko nie stanie w swojej obronie, ukonczywszy lat 18 nabywa prawa glosu, póki co do nas nalezy sluzyć im pomocom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator zdarzeń Re: Problem jest dużo szerszy IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 16:52 SZKOŁA NIE ZASTĘPUJE RODZICÓW!!!!!!!!!!! Człowieku opanuj się!!!! Jeśli masz własne dziecko to się zastanów, czy jesteś dobrym rodzicem, skoro zwlasz cały proces wychowaczy na szkołę!!!! Od 8 do 20! TO 10 godzin!!!!!Chyba, że chcesz żeby do swojej nauczycielki zaczęło wołać MAMO! I słusznie, bo jeśli się z kimś przebywa całe dnie, to można stracić poczucie rzeczywistości i tak naprawdę nie wiedzieć kto jest kto. Bo po co wracać do domu o 20, może warto zrobić w szkole "noclegownię", wtedy wogóle nie potrzeba wracać do domu, no może w piątek.Przecież nauczycielom też się należy chwila wytchnienia!!!!!Tylko w przyszłości Twoje dziecko potraktuje Cię tak samo i ciekawe jak wtedy będziesz się czuł. Zapyta Cię wtedy - a gdzie byłeś jak mnie wychowywano? WSPÓŁCZUJĘ CI TAKIEJ PERSPEKTYWY!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Problem jest dużo szerszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:20 gratuluję prostoty spojrzenia! 1. szkoła ma po 13 służyć jako dom kultury, a więc nie obowiązkowy! ma dawać możliwości, a nie stwarzać przymusy. 2. nowe zajęcia to także nowi ludzie. nie tylko pani z trzema fakultetami, która uczy plastyki, matematyki i rosyjskiego. 3. kiedyś było coś takiego jak modelarnie (w latach 60-tych było ich 40 we wrocku, teraz jest 5-6), chóry i zespoły szkolne, harcerstwo.... i komu to przeszkadzało? 4. Czy próbowałeś rozwiązać problem wychowania dzieci gdy oboje rodziców pracuje zawodowo niekoniecznie w normowanym czasie pracy, a dyspozycyjnej babci nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocek Re: Problem jest dużo szerszy IP: *.as.kn.pl 26.04.07, 20:51 To może od razu szkoła z internatem, byłoby łatwiej i nie trzeba babci!!! Może w weekendy będzie więcej czasu dla dzieci!!! Acha, należy wyposażyć dziecko w zdjęcia aby nie zapomniało jak wyglądają rodzice! Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Problem jest dużo szerszy 21.04.07, 20:01 No to życze ci powodzenia w prywatyzowaniu szkół. Ciekawe, jak chcesz to zrobić, skoro placówka oświatowa, nie przynosi korzyści materialnych. Każdy powie ci ze to bez sensu, bo nikt do takiego interesu nie dołoży, a zgodnie z konstytucją, kazdy ma prawo do bezplatnego kształcenia. Więc przemyśl moze jeszcze raz to co napisałeś. Sprywatyzować to chyba zły termin. Miasto teraz nie daje na nią pieniędzy, to potem da??? chyba troche nie w tym świecie żyjesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo sprywatyzować świadomość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:10 ładają po 200-300 zł do "bezpłatnej" oświaty miasto łoży środki na funcjonowanie szkół, i nie są to małe kwoty. Ale gdy zarządza się "nie swoim" to każda kwota jest za mała. To jest budżet: są złotówki okrągłe, kwadratowe, i jajowate. Jak zaoszczędzisz na kredzie to nikt nie pozwoli kupić ci komputera, a tylko nałoży karę za "niewykonanie dyscypliny budżetowej" Jak intratnie wynajmiesz salę gimnastyczną, to nie dostaniesz kasy na podwyżkę dla sprzątaczki. Idz do szkoły: gorące kaloryfery i otwarte okna. 2. W najlepszej wrocławskiej szkole (LO14) jest tyle zajęć dodatkowych (płatnych) że uczniowe miesięcznie dokładają po 200-300 zł do "bezpłatnej" oświaty - jakoś nikt nie płacze, tylko walczą o miejsca w tej szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: #ja# Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.petrus.com.pl 19.04.07, 22:06 Chodziłam do tej szkoły, potem uczęszczała tam moja siaostra. To nie prawdaże jest to szkoła bez narkotyków itp. itd.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 12:11 A zainteresowalaś się jak jest teraz? Tak sie sklada, ze ja tak. i wiesz co, Policja wystawiła szkole bardzo pzytywną opinię na temat bezpieczeństwa. Wiem, bo czytalem, ba nawet bylem tą opinie odebrać. Ludzie, najpierw sprawdźcie, a potem coś piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
nappy Rodzice walczą o SP nr 60 20.04.07, 13:30 siedem lat uczeszczalem do 60 - tki.Juz w latach siedemdziesiatych byla to szkola bezpieczniejsza niz 56 lub 1. niedaleka przyszlosc niesie ze soba rozwoj gospodarczy a co za tym idzie wzrost urodzin.Nie nalezy zamykac szkoly ktora jest nie tyko bezpieczna ale i technicznie w lepszym stanie niz inne szkoly na olbinie.Niech sie dzieci i nauczyciele nie sciskaja w przepelnionych klasach. Pozdrawiam i pozostaje, Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 12:13 Dzieki wielkie z głos poparcia, mam nadzieję, że uda nam się wywalczyć jej przetrwanie. Pozdrawiam, jeszcze raz dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.07, 12:35 Mojego głosu poparcia nie dostaniesz, bo pracowałam w tej szkole. Krótko ale pamiętam patologię środowiskową, smród sali gimnastycznej, brudne i zaniedbane pomieszczenia, kiepskich nauczycieli. Strona internetowa szkoły z gronem pedagogicznym zgromadzonym przy stole biesiadnym utwierdza mnie w przekonaniu, że nic się tam nie zmieniło. To na pewno wygodnie mieć szkołę o rzut beretem ale swojego dziecka tam bym nie posłała. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 12:51 Pracowalaś jako kto? Nie wiem jakie byky relacje miedzy wami pracownikami, ale ja z perspektywy ucznia bardzo dobrze postrzegam tą placówke, bo wiele mnie ona nauczyla. Kiepscy nauczyciele? Nie powiedzialbym. Ja naukę w SP 60 wspominam bardzo dobrze. Szkoda tylko, że jako pracownik nie chcesz się solidaryzować z bylymi znajomymi. Ciekawe jak ty byś sie czula na ich miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 12:56 poza tym w szkole od tego czasu wiele się zmieniło. wymieniono podłogi, Wyremontowano elewację od fronty, i wymieniono okna w 3/4 wszystkich pomieszczeń. Nie mówię już o remontacvh klas, które wykonują sami rodzice, bo miasto nie chce dać pieniędzy na renowację. Nie wiem kiedy odeszlaś z pracy tam, ale chyba bardzo dawno tasm nie bylaś, a szkoda. Jeszcze raz proszę, nie mówcie czegoś, czego nie możeci porzeć sensownym argumentem. Zapewne wiadomo ci też, że w szkole działa Prewencyjna Grupa Wsparcia? I że Policja jest bardzo zadowolona ze współpracy ze szkołą, jej kadrą nauczycielską, pracownikami i uczniami, Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.07, 13:26 hmm, przecież nie pisałam kiedy pracowałam w SP 60 więc dziwi mnie termin "od tamtego czasu". Ściany można pomalować ale duch jak widzę pozostał. Nie podoba mi się załatwianie własnych interesów w "imieniu dzieci". To wszystko - nie zamierzam ponownie zabierać głosu w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 23.04.07, 19:46 Zastanów się , kto załatwia swoje sprawy w tym momencie? Urzędnicy, którzy obiecali już teren pod budowę. Teraz muszą się z tego wywiązać, kosztem dzieci.Przecież one nie mogą same sobie wlaczyć, po to mają nas dorosłych!!!! Jeśli jesteś osobą, która choć trochę umie wczuć się w sytuację dziecka to pomyśl o nich, dzięki władczym rękom urzędników nie mogą chodzić do szkoły bezpiecznej i blisko domu!!! Ktoś pomyślał za nich i nikt ich nie pytał, bo co tam takie małolaty! Co za różnica do jakiej szkoły pójdą!!!! W molochu 700 osobowym NA PEWNO nie będą ANONIMOWE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ric Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 13:24 Śródmieście to specyficzna dzielnica i mówienie tylko o patologii obraża całe środowisko. W każdej szkole w tym rejonie są różni uczniowie (dobrze o tym wiesz!). 60 tego nie ukrywa, a wręcz odwrotnie, stara się tym dzieciom umożliwić lepszy start, sukces na miarę ich możliwości, a że jest to bardzo trudne, o tym wiedzą z pewnośćią pracownicy tej szkoły, gdyż inne okolicznę pozbywają się tego problemu, sugerująć rodzicom tychże uczniów opuszczenie szkoły (znam takie przypadki). Aby zminimalizować tę, jak twierdzisz patologię (w całym Śródmieściu),tym bardziej należałoby zostawić małe szkoły, w których nauczyciel zna każdego ucznia (nie potrzebne są nawet mundurki)i może bezpośrednio reagować na różne sytuacje. Zróbmy krok do przodu, dajmy tym dzieciom szansę na lepszą edukację (małe szkoły, mało uczniów w klasie, lepszy kontakt z nauczycielem, przyjazna atmosfera itd.). Nie wciskajmy dzieci do piwnic (jak to się dzieje już na tym osiedlu). Nie jestem idealistą, chcę wreszcie normalności... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 17:51 Nasjłatwiej zamknąć i nieważne co , byle zamknąć. Parę lat temu jeden wrocławski oszołom na kółkach postanowił zlikwidować domy dziecka i stworzyć rodziny zastępcze.Jak pomyslał , tak zrobił.A teraz okazuje się , że rodziny zastepcze niekiedy robią piekło dzieciakom.Znam 60 -tke bardzo dobrze. Grono jest jak najbardziej ok tylko dyrekcja naczelna szwankuje , no cóż , szczury najszybciej opuszczaja tonący okręt i moszczą sobie gniazdo w innym miejscu , np. w SP 84... Szkoda, że niszczy się to , co zostało wspólnie z rodzicami , radą osiedla wypracowane i co dobrze działa.Ale cóź, P.Jaroń to w końcu tylko ekonomista a nie pedagog.Jestem z Wami .I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wro.vectranet.pl 21.04.07, 18:37 W nawiązaniu do wypowiedzi ,,gościa", który wypowiadał się o 12.35 (21.04). Mówi Pani, że nauczyciele w SP60 są kiepscy.Nie wiem co Pani ma na myśli. A może to Pani była na tyle kiepska, że nie przedłużono z Panią umowy. Może ten Pani głos to złośliwość? W SP60 jest super czysta atmosfera! Nie ma ,,wyścigu szczurów", grono jest zgrane. A co do zdjęcia na stronie internetowej- to spotkanie, jak Pani określiła biesiadne", to po prostu ludzkie i życzliwe pożegnanie nauczycieli odchodzących na emeryturę. Myślę, że to ważne, aby docenić wieloletnią pracę świetnych nauczycieli! Czy w szkole, w której Pani teraz pracuje nie praktykuje się pożegnań emerytów? Szkoda! Pisze Pani, że pomieszczenia są ,,brudne i zaniedbane". To TOTALNA BZDURA! Może zechce Pani najpierw przyjść i zobaczyć jak wygląda ta szkoła, a potem może Pani wyrażać swoją opinię na FORUM. Podejrzewam jednak, że trudno będzie przestąpić próg tej szkoły komuś, kto TAK wyraża się o gronie pedagogicznym i o placówce, w której kiedyś pracował. Być może ktoś, czyli Pani, nie była warta tego, aby pracować z gronem DOBRYCH nauczycieli -dla dzieci, jak to Pani określiła z ,,patologii środowiskowej". Bo istotnie do pracy z dziećmi pochodzącymi z różnych środowisk potrzebni są wybitni nauczyciele!!!!! Pozdrawiam byłą ,,koleżankę" i życzę sukcesów oraz spełnienia w dalszej pracy zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.media4.pl 22.04.07, 09:07 coś słabo pracują jak ich zamykają. pracownie komputerowe i centra multimedialne to standart,a co dalej; reszta słabiutko- nie widać, nie słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fidodido Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.media4.pl 21.04.07, 19:18 strona wwww fatalna..... Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 19:31 No to mam propozycję. Zrób lepszą. Tą stronę w wiekszosci tworzyli uczniowie tej szkoły,. Ciekawe czy ty w iweku 10 - 12 lat zrobł(a)byś lepszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fidodido Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.media4.pl 21.04.07, 19:49 dziś zapewne tak, kiedyś to było niemożliwe, wstyd taką stronę wystawiać niestety; a koszt profesjonalnej przerośnie możliwości finansowe szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 19:54 no to postaw sie teraz w sytuac ji szkoly, która dostaje minimalne dotacje z Urzędu Miasta - opłać pracowników, zapewnij bazę dydaktyczną i wogóle. Mo że i wstyd, ale na inna poprostu nie ma pieniędzy. I to powinniśmy zmienić. Szkolnictwo moim zdaniem jest wazniejsze niz np. Euro 2012. Ale mimo wszystko dzięki za komentarz. Jako były uczeń postaram się z nauczycielem skontaktować i może coś lepszego się wyskrobie. Pozdrwawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ric Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 19:54 I to właśnie trzeba głośno powiedzieć, że do funkcjonowania szkół dokładają rodzice i nauczyciele, a nie państwo. To juz dawno nie są "państowowe" szkoły, a teraz chcą się zupelnie pozbyć kłopotu sugerując, aby to rodzice "wzięli" się za prowadzenie szkół. Nic już nie rozumiem z tej polityki oświatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 23.04.07, 19:33 Nie czepiajmy się szegółów. Ważne, że jest strona. Nie wszystkie szkoły mogą się nią pochwalić, np.SP 84 jej nie ma! A my i owszem. Mimo zamiarów władz miasta, związanych z zamiarem likwidacji szkoły to strona rozpoczęła działanie.Liczą się chęci! A nauczyciele w tej szkole mają ich bardzo dużo! Jeśli jesteś tak dobrze sytuowany i przeszkadza Ci taka forma strony zafunduj szkole profesjonalistę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawiedliwy Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 20:53 Tylko takie szkoły mają przyszłość. Świetni nauczyciele, zaangażowani rodzice. To dzisiaj naprawdę ewenement. Znam tę szkołe i ludzi tam pracujących.Serce boli gdy słyszy się o jej likwidacji. Sprawa godna szerszego poparcia przez lokalne społeczeństwo i wszystkich wrocławian. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobel118 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 22.04.07, 18:48 Sprawiedliwy, dzieki za te słowa poparcia, dobrze wiedzieć ze zyskujemy coraz większy rozgłos, ja tą szkołę kończylem 6 lat temu, i tez bardzo ubolewam nad losem który jej chcą zgotować władze naszego miasta. Pozdrawiam, jeszcze raz dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
yestor Re: Rodzice walczą o SP nr 60 21.04.07, 21:16 Argumenty Wydziału Edukacji w rodzaju "niż demograficzny" czy "zły stan techniczny" to zwykła manipulacja danymi wyrwanymi z kontekstu. Cała sprawa śmierdzi aferą na odległość - po prostu komuś BARDZO zależy na terenie. Zupełnie przypadkowo w tym samym roku zamyka się "Mamuta", leżącego po sąsiedzku. Całkowicie przypadkiem w roku 1999, gdy wprowadzono reformę szkół, gimnazjum na Prusa stało się nagle ... szkołą nietykalną, przepraszam: podstawową nr 107. Jakoś dziwnym trafem proces szumnie zwany "reorganizacją sieci szkół we Wrocławiu" okazał się likwidacją tylko jednej (!) szkoły w całym mieście: SP60. Ciekawe jest też to, że kilka lat temu konkurs na dyrektora w SP60 wygrał człowiek zupełnie z zewnątrz, a teraz tańczy tak, jak Wydział Edukacji zagra: chcą zniszczyć szkołę od wewnątrz hamując sztucznie nabór do klas pierwszych, a później argumentując, że przecież jest niż demograficzny. Coś w tym wszystkim za dużo zbiegów okoliczności. Skorumpowanym urzędnikom trzeba powiedzieć: dość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 21.04.07, 22:37 Radzę pójść za moim przykładem (w sprawie przedszkoli) i wysłać list do CBA, NIK i Donalda Tuska). Mam na swoim dysku jeszcze kilka ciekawych listów, ale jestem potwornie zajęty i wyślę je pewnie dopiero po weekendzie. Na polskie media nie ma co liczyć. Wrocławski układ to PiS i PO, czyli obecna i przyszła władza. Tego żaden dziennikarz nie będzie chciał tknąć. Ale liczę na media brytyjskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 22.04.07, 19:07 drzewko urosło, my ripostujemy swoje wypowiedzi, reagując mniej lub bardziej emocjonalnie. Każda reforma zakłada postęp, jakoś tak sie składa, ze nasze reformy działają przeciwko nam. My jesteśmy ludźmi wykształconymi, nabyliśmy umiejetności pisania, czytania, nawet "idzie" nam myślenie. może i uczyliśmy się w licznych klasach, ale agresja,sex,pieniądz nie krzyczały do nas z bilbordów, telewizji i prasy, nie mieliśmy komputerów, ale mieliśmy kumpli i podwórka, nikt z nas nie "k....wał", znaczy się nie stosowaliśmy ostrych wulgaryzmów, inwektywy, którymi się obrzucaliśmy ograniczały sie do skali niedorozwoju umysłowego, nie obrażaliśmy nikogo z zespołem Downa, niestety czasy się zmieniły i obecne dzieci to nie te same dzieci. "Przeładowanie" im nie służy. Ograniczenie ich swobody ma wpływ na ich rozwój, i to fizyczny,i nade wszystko, psychiczny. Z perspektywy dorosłego inaczej spoglada się na świat, i na dzieci,ich problemy. Zwłaszcza,że dorośli też przeciez mają problemy. Tylko, że te dzieci kiedyś też będą dorosłe i będą utrzymywać nas, którzy kiedyś też będziemy emerytami. Dajmy wiec tym dzieciom szansę. Mają prawo do nauki w szkołach publicznych. Rodzice i nauczyciele nie staja tylko w obronie tej szkoły. Likwidacja publicznych placówek oświatowych staje się problemem. Jest tylko pozorną oszczędnością. Zaoszczędzone pieniądze wyda się na programy profilaktyczne, naprawcze i psychiatrię. Dojdzie w końcu do tego, ze zabraknie nauczycieli do pracy - ten problem dotknął już Wielka Brytanię, oni chetnie zatrudniaja nauczycieli. Kto będzie opiekował się naszymi dziećmi? Kto będzie je uczył? Dosyć likwidacji. Nikt z Państwa, nie wyburzy domu, zanim nie wybuduje nowego, chyba, że lubi spać pod gołym niebem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marianna Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:07 W naszej polskiej rzeczywistości likwidacja przedszkoli, szkół, szpitali stała się lekiem na wszelkie problemy. A jest to najgorsze rozwiązanie, bo cierpią na tym najsłabsi-chorzy czy dzieci. Władze naszego państwa i samorządowe nie widzą problemu, albo udają że jest OK.W szkolnictwie podstawowym pracuję na tyle długo, że jak słyszę o niżu demograficznym, to ponoszą mnie nerwy. To paradoks większości miejskich szkół położonych w centrum miasta. Klasy liczą po blisko 30 dzieci!Ale są to oszczędności, tylko kosztem dzieci! Rzecz jasna chodzi o szkoły państwowe, bo w niepublicznych dzieci pracują w zespołach 15-osobowych, ale rodzic za to płaci. Problemem SP 60 jest jej lokalizacja i teren jaki zajmuje. Łakomy kąsek nawet dla zagranicznego inwestora i pewnie taki już jest.Pozostaje mieć tylko zaufanie do Kuratorium, że ukróci zapędy urzędników, mających przed oczami tylko tabelki z danymi( nieraz wziętymi z sufitu).A swoją drogą, niech urzędnicy popatrzą w przyszlość. Za 2-3 lata będzie więcej dzieci, wtedy będzie problem z podstawówkami. Dopóki urzędnicy nie będą ponosić odpowiedzialności za swoje nieprzemyślane decyzje ( dobre tylko na dzisiaj, a nie także na jutro), to nasz kraj będzie kulał, a młodzi ludzie będą uciekać za granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 23.04.07, 11:52 Już wcześniej pisałem, że skutki wyborów politycznych Polaków są takie, jak skutki wybierania przez nich proszków do prania. Niskie wymagania skutkują niską jakością. Jeśli chce kupić dobry proszek, to idę na Dworzec Świebodzki lub do jednego z kilku sklepów chemicznych sprowadzających z Niemiec towar. Polski Visir nie dorównuje niemieckiemu. Polacy mają niskie wymagania, więc po co niemiecki koncern ma przepłacać, skoro Polacy i tak kupią byle co. To samo z politykami. Rządy Dutkiewicza i elit PO/PiS (wcześniej UW + AWS) oceniam bardzo źle. Wrocław jest miastem słabo zarządzanym, brudnym, z kulejącą komunikacją. Do tego ta likwidacja przedszkoli i szkół i równoczesne łożenie pieniędzy na igrzyska. Nieliczenie się z wyborcami, kpienie sobie z własnego programu, a równocześnie... ponad 80-procentowe poparcie w ostatnich wyborach. Ludzie kochają Dutkiewicza niczym Rosjanie Putina, a wcześniej wujka Stalina. Gdyby umarł, pewnie by niektórzy płakali. Nie rozumiem tego. Do wszystkiego trzeba mieć stosunek racjonalny. Dutkiewicz likwiduje przedszkola i szkoły, to nie głosuję na tego gościa. A wielu płacze, ale głosuje. Chyba tylko po to, by się jeszcze bardziej rozzuchwalił w swojej arogancji wobec mieszkańców miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.07, 12:21 "przeżyj to sam"- dopóki problem nas nie dotyczy, albo albo nie przekroczymy progu nawarstwianych absurdów nie podejmujemy działań, jesteśmy obserwatorami, szala musi przeważyć by krzyknać DOŚĆ. Do wszystkiego trzeba dojrzeć, do wyborów również, ważne jest by mieszkańcy mieli świadomość, że swoich interesów muszą bronić sami, radni otrzymali od nas mandat zaufania, należy im o tym przypominać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic1 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.crowley.pl 23.04.07, 12:48 Należy oj należy, jak byłem na spotkaniu z radnymi w sprawie SP60 to pan przewodniczacy komisji edukacji powiedział nam że likwidacja techników była błędem a też sam był zwolennikiem likwidacji techników. Na tym spotkaniu tylko powtarzał to likwidujemy, bo nie ma czasu, radni tylko cos gdzieś przeczytaja i tylko parawka i po wszystkim, nawet sie nie zainteresuja faktami. Jakos nie potrafią nauczyc na własnych błedach. A wielkie słowa pana Janickiego że to żaden problem otworzyć ponownie szkołe w za 3-4 lata, tylko po co zamykać jak za 3-4 lata trzeba znowu ją otworzyć. Urzędasy nie myślą tylko marnotrawią nasze pieniadze!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.chello.pl 23.04.07, 07:49 Brawo Pan Dutkiewicz (przy najmniej na razie). Może wreszcie doczekamy zie rzetelnej analizy faktów (oby to niebyły tylko czcze obietnice). Rodzice - walczmy dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 23.04.07, 11:16 A możesz rozwinąć temat, bo nie bardzo wiem co takiego pan Dutkiewicz zrobił? Miał sie z rodzicami spotkać, prawda? I co? Możesz nam przybliżyc temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.07, 11:43 obawiam się, że był to tylko gest kurtuazyjny, PP w natłoku spraw nie zdążył zapoznać się z cała sprawą, ma zgłębić problem i spotkać się z rodzicami jeszcze raz. pozostaje nam nadzieja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzic Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.07, 13:47 To apropos dzisiejszego artykułu na www: miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4069373.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 192.28.65.* 23.04.07, 08:31 Najgorsze jest to, że wypowiadają się ludzie nie mający żadnej wiedzy w temacie. Po pierwsze uruchomiono dodatkowe miejsca w przedszkolach ( ponad 400), a po drugie sprawdźcie ile dzieci spoza Wrocławia ( nieuczciwe zagrywki rodziców ) blokują miejsca w przedszkolach naszym dzieciom. Lepiej wysilcie się trochę i dotrzyjcie do prawidłowych danych zamiast strzępić języki. A co do SP60 to jestem pewna, ze nie chodzi o dobro dzieci ale interes grupy dorosłych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic1 Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.crowley.pl 23.04.07, 09:04 Może i uruchomiono 400 miejsc, ale pewnie na samiutkich obrzeżach miasta, a tak nawiasem mowiąc do SP60 chodzą dzieci które mieszkają nie tylko w centrum miasta, a ich rodzice wybrali tę szkołę bo im odpowiadała. Jeśli chodzi o rejonizację to wydaje mi się że czasy przymusu dawno minęły. Jakby chodziło o dobro dorosłych to rodzice by sę głowy niezawracali, przecież dzieci chodzą do szkoły. A nam rodzicom nie wolno posługiwać się dziećmi w walce z urzędnikami, dlatego rodzice jako prawni opiekunowie swoich dzieci walczą w ich imieniu. Moje dziecko też mogłoby chodzić do innej szkoły, do której przyneleży "z rejonu", ale wybrałem szkołę, którą nie tylko ja ocaniam dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 23.04.07, 09:49 Brakowało ponad 800 miejsc. Dali 400. O niewłaściwej strukturze, tak na odczep się. Po drugie, nie rozumiem, dlaczego dzieci rodziców zameldowanych poza Wrocławiem nie mają prawa do korzystania z przedszkoli we Wrocławiu, skoro tutaj pracują. Podtrzymuję swoje podejrzenia, że nasze kochane władze miasta (Dutkiewicz i spółka) zwyczajnie wzięły w łapę od właścicieli przedszkoli prywatnych i stąd ich niechęć do utrzymywania przedszkoli. Jeśli nie masz wiedzy w temacie przedszkoli, to dlaczego się wypowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Rodzice walczą o SP nr 60 23.04.07, 12:52 Gość portalu: Paweł Z. napisał(a): Po drugie, nie rozumiem, dlaczego dzieci rodziców zameldowanych poza Wrocławiem > nie mają prawa do korzystania z przedszkoli we Wrocławiu, skoro tutaj pracują. Pawle, chodzi o podatki, które są odprowadzane do us właściwego dla miejsca zamieszkania! Przedszkola w durzym uproszczeniu, są utrzymywane z pieniędzy podatników zamieszkujących daną gminę. Więc ci którzy płacą np. w Kobierzycach powinni oddać swoje dzieci do ich przedszkoli. I tam powinni robić awantury o brak miejsc lub starać się o sfinansowanie pobytu dziecka w placówce podlegającej innej gminie. Oczywiście zakładając optymistycznie że byłyby tam miejsca. I na prawdę polityka tego czy innego układu nie ma tu znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 23.04.07, 13:57 No, ale pracując we Wrocławiu dokładają sie do zysków w mieście przecież. Powinno się mieć prawo oddać dziecko do przedszkola w miejscowości gdzie się mieszka jak i w tej gdzie się pracuje. Proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: 81.15.151.* 23.04.07, 17:28 O ile wiem, to przecież są zróżnicowane stawki opłat w zależności od miejsca zamieszkania. Uważam, że osoby mieszkające poza Wrocławiem, ale pracujące we Wrocławiu powinny mieć taki sam dostęp do przedszkoli jak wrocławianie zameldowani w mieście. Przecież jest całe mnóstwo osiedli (np. Wysoka), które są formalnie poza granicami miasta, ale mieszkają tam tacy sami wrocławianie jak my wszyscy. To absurd, że urząd miejski likwiduje przedszkola, nie biorąc pod uwagę tego rodzaju przypadków, a kierując się tylko liczbą dzieci we Wrocławiu (której BTW w swojej indolencji i niekompetencji nie jest w stanie nawet prawidłowo policzyć). A jeśli miejsc w przedszkolach nie ma, to nie jest to wynik cudu Bożego, ale decyzji Rafała Dutkiewicza i jego kumpli, którzy są bardzo medialni, ale niewiele robią dla mieszkańców miasta, a jeśli już, to ich aktywność kończy się na organizacji barwnych fet na rynku. Likwidowanie przedszkoli i szkół to granda, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę miliony, które są inkasowane za tereny sprzedawane prywatnym deweloperom. Na co idą te wielkie pieniądze? No na co? Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 23.04.07, 11:05 Joanno, zdenerwowałam się czytając Twoją wypowiedź! Piszesz, że uruchomiono dodatkowych 400 miejsc w przedszkolach. Czy Ty wiesz w jaki sposób to zrobiono? Jakim kosztem? Jak myślisz? Weźmy przedszkole na Nowym Dworze na ulicy Rogowskiej. Grupy 25 osobowe wypełnione po brzegi, a tutaj nagle powstaje dodatkowa grupa 25 osobowa maluchów. Gdzie je umieszczą? No przecież jest sala rekreacyjna. Zupełnie niepotrzebna. O jakich nieuczciwych zagrywkach mówisz, bo nie bardzo rozumiem? Zapisują dzieci, których nie mają? Dane przytaczałam już tu wielokrotnie. Trzylatków jest w tym roku 4393 wg GUSU miejsc przygotowano 3000, po czym stworzono dodatkowo 400 czyli razem jak niektórzy potrafią policzyć jest miejsc w przedszkolach 3400. Nie wszystkie dzieci są zapisywane do przedszkoli z wyboru, ale ja w swoim otoczeniu nie znam mamy, która do przedszkola swojego dziecka nie chciałaby posłać. Miarą tego, że jest wystarczająco dużo miejsc w przedszkolach jest to czy swobodnie można zapisać dziecko do przedszkola prywatnego. NIE MOŻNA!!! Próbowałam. Obdzwoniłam większość przedszkoli prywatnych i w niektórych mogłam się zapisać na listach rezerwowych na pozycjach od 20 wzwyż. Kobieto, to nie jest problem wymyślony przez rodziców, to jest rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel jeszcze raz post do Joanny 23.04.07, 11:27 I jeszcze jedno pytanie, dlaczego rodzice pracujący we Wrocławiu, nie mogą posyłać dzieci do Wrocławia do przedszkola. Przecież to i tak dotyczy tylko nielicznych gmin przyległych i pewnie to jest jakiś mały procent. To są przecież tak naprawdę wrocławianie, którzy wybudowali się tuż za administracyjnymi granicami miasta. Gdybym mieszkała poza Wrocławiem a jeździłabym do pracy do Wrocławia, też bym rozważała, czy nie zapisać dziecka do przedszkola w mieście. Bo logistycznie to pewnie jedyne wyjście dla wielu. A ilu ludzi mieszka we Wrocławiu a nie jest tutaj zameldowanych, bo wynajmują. Czy my mamy traktować tych ludzi jako drugiej kategorii? Ty jesteś wrocławianin z dziada pradziada (to raczej trudne) więc masz prawo chodzić po chodnikach tego miasta, a Ty nie jesteś prawdziwy wrocławianin, płać za powietrze, które zużywasz. No nie może tak być przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: jeszcze raz post do Joanny IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.07, 12:09 urzędnicy sami zabili sobie ćwieka, zlikwidowali przedszkola ( o kolejnych 2 zadecydowano na sesji 5.02.07)a teraz na siłę szukaja miejsc, Joanna nie jest dzieckiem, nie bedzie więc funkcjonować w grupie 25 osób,w przedszkolu, gdzie tak licznych grup jest więcej. Nie będę się powtarzać i tłumaczyć jak wazna jest przestrzeń dla dziecka, kazdy kto witał Nowy Rok na Rynku Wrocł miał okazję poczuć komfort tłumu. we Wrocławiu pracują ludzie mieszkajacy poza miastem, maja prawo posłać dziecko do przedszkola, szkoły w miejscu najbardziej im dogodnym. Rodzicowi zależy na bezpieczeństwie dziecka, wracając z pracy rodzic chce zdązyć odebrać dziecko z przedszkola, które nie pracują do 19 tylko najczęściej do 17, podobnie jak większość pracujacych Wrocławian. Nie chodzi o to abyśmy się spierali kto ma rację, bo co człowiek - to racja, ale żeby znależć wyjście z impasu. Może pJaroń dociąży szkoły odciążając pzredszkola poprzez tworzenie zespołów szkolno - przedszkolnych? Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: jeszcze raz post do Joanny 23.04.07, 14:01 Kletka, to o zlikwidowaniu następnych przedszkoli to żart, prawda? A jakie przyczyny podali? Niech zgadnę: niż demograficzny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: jeszcze raz post do Joanny IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.07, 14:53 podałam błędną datę, 15.02, przedszkola na Krętej i Matejki, polecam protokół z sesji, punkt 17, jak zawsze ciekwe sformułowania p. dyrektor, niestety to nie żart, te przedszkola jeszcze funkcjonują ale zamiar likwidacji przegłosowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratel Re: jeszcze raz post do Joanny IP: *.mareon.com.pl 23.04.07, 14:57 Tutaj znajdziecie linki i cytaty pani Jaroń; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=61244651 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka 369 bezpieczna szkoła IP: 80.50.81.* 23.04.07, 15:31 tak zupełnie z innej beczki Czy nie wydaj wam się, że gdyby klasy byłu mniej liczne np max 20 uczniów to to moglibyśmy sobie podarować realizację wszystkich genialnych pomysłów ministra Edukacji obecnie nam "panującego" Giertycha na poprawienie bezpieczeństwa w szkołach i walkę z przemocą? Wszystkich tak boli że ta 60 niby nie ma pełnego obłożenia, może dlatego jest przyjazna uczniom bo wszyscy się znają, każdy obcy np dealer natychmiast jest wychwytywany, a nauczyciele nie mając trzydziestki dzieciaczków w klasie są w stanie dostrzec coś więcej niż listę obecności... chyba nie trzeba byś socjologiem by pojąć do czego prowadzi zagęszczenie w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic1 Re: bezpieczna szkoła IP: *.crowley.pl 23.04.07, 16:25 > Wszystkich tak boli że ta 60 niby nie ma pełnego obłożenia, może dlatego jest p > rzyjazna uczniom bo > wszyscy się znają, każdy obcy np dealer natychmiast jest wychwytywany, a nauczy > ciele nie mając > trzydziestki dzieciaczków w klasie są w stanie dostrzec coś więcej niż listę ob > ecności... > > chyba nie trzeba byś socjologiem by pojąć do czego prowadzi zagęszczenie w szko > łach. Dokładnie tak, nawet w programie 2020plus dla Wrocławia jest to napisane, który w lipcu 2006 został uchwalony. Fakt w 60 dzieci sie znają i nauczyciele znają dzieci. Wychowawczyni mojego dziecka jak również inni nauczyciele wyjątkowo są przyjaźnie nastawieni do uczniów i do rodziców, wiem to z doświadczenia. Dzieci mają w 60 komfort uczenia się. Dzieci nawet w sobotę czy w niedzielę pytaja czy dzisiaj mogą iść do szkoły, poprostu chcą bo czuja sie tam dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: jeszcze raz post do Joanny IP: 81.15.151.* 23.04.07, 19:48 Uważam, że należy na serio rozważyć pomysł referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej i burmistrza Dutkiewicza. Znając wyniki tego rodzaju referendów, wątpię, żeby się udało, ale sama akcja może tchnąć nieco realizmu w te zakute urzędnicze czerepy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: jeszcze raz post do Joanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 23:26 Paweł, podoba mi się Twój pomysł z referendum, a zwłaszcza "zakute urzędnicze czerepy". Od prawie 3 miesięcy rozmawiamy z urzędnikami i radnymi. Napisaliśmy segregator pism, ba zaprzyjaźniony architekt wyrysował nawet projekt - wizualizację możliwego zagospodarowania terenu SP60. Podajemy rzeczowe argumenty poparte opiniami rzeczoznawców budowlanych, instytucji i służb. Wreszcie opinia kuratorium - oddaje całą prawdę. A z drugiej strony - uśmiechy i drwiny z naszych planów i pomysłów i argumentów. Zimne kalkulacje i cyferki, ciężkie armaty - pieniądze podatników. Przecież w tej ostatniej kwestii wystarczy byc dobrym zarządcą. Marzą mi się np. takie najzwyklejsze oszczędności - są wymienione okna, budynek jest ciepły - załóżmy podzielniki na kaloryfery lub na węzeł, aby nie ogrzewać niepotrzebnie budynku w nocy. Globalnie - da to duże oszczędności. Myślenie nie boli. A przecież urzędnicy też są opłacani z naszych podatków, nie ponoszą jednak żadnej odpowiedzialności za swoje poczynania i decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzic Brawo Kuratorium IP: *.chello.pl 23.04.07, 22:14 Widać ze nie wszyscy spisali SP60 na straty, a i są tacy (w kuratorium) którzy potrafią zauwazyc zalety tel placowki. miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4069373.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 23:12 Dziś w wiadomościach podano informację, że we Wrocławiu brakuje miejsc w przedszkolach. Szkoda tylko, że bez komentarza, że to polityka samorządu doprowadziła do takiej sytuacji. Rodzice nie miejcie wątpliwości - nasze dzieci dla urzędników to tylko "pogłowie, na które przypada wskaźnik finansowy". Żadnych sentymentów. Na koniec: pani Jaroniowa jest już tak przybita atakami na urzędników, że postanowiła wrócić do nauczania!!!!!!!!!!!! Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:18 Bardzo prosze o kontakt na GG 5874846 rodzicow przeciwnych likwidacji SP nr 60.Pilne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 24.04.07, 12:36 A możesz coś wyłuszczyć bliżej o co Ci chodzi? Szukasz kontaktu do rodziców dzieci tej szkoły, czy ogólnie wszystkich przeciwników zamknięcia szkoły, czy ogólnie polityki miłościwie nam panujących w Wydziale Edukacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.lanet.net.pl 24.04.07, 22:09 tak mi się nasuwa - LIKWIDACJA = REFORMA=POSTęP=REORGANIZACJA=LIKWIDACJA czy NIż DEMOGRAFICZNY=SZANSA=GODZIWE WARUNKI=NAUKA=SUKCES! ? dbajmy o dzieci, wszystkie sa nasze! amen Odpowiedz Link Zgłoś
ratel a becikowe załatwi wszystko 24.04.07, 23:38 Rodzisz dziecko, a dostajesz kasę "na waciki" ; to jest dopiero polska polityka prorodzinna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: a becikowe załatwi wszystko IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.07, 07:35 w Polsce nie istnieje polityka prorodzinna, okazuje się, że dziecko jest problemem, na dziecko trzeba łożyć, na budynki(szkoły, przedszkola), na personel, na pomoce naukowe. To nic, ze i tak rodzice płacą podatki, rodzice współfinansują szkoły (remonty, nagrody, pomoce, wycieczki itp.)Mało.Dorośli nie chcą finansować dzieci, choć te dzieci kiedyś, gdy dorosną będą finansować obecnych dorosłych, kiedy Ci będa odpoczywać na zasłużonych emeryturach. Może jednak warto zainwestować we wszystkie dzieci, jest szansa, ze nie wszystkie z nich wyjada i będzie komu łożyć na nasze emerytury. Niektóre inwestycje przynoszą zyski po latach. Góra urzędnicza, samorzadowa, parlamentarna, budynki państwowe przecie pochłaniaja jeszcze wiecej kasy, okazjonalne imprezy, koncerty, samochody, itd, itd. POCHŁANIAJĄ masę kasy. Dlaczego podatnicy nie burzą się na takie oszczędości a kolą ich w oczy nakłady na dzieci (przedszkola, szkoły)! To naprawdę POZORNA oszczędność, w perspektywie jest niekorzystna. Ale o tym wiedzą tylko rodzice i pracujacy z dziećmi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka 369 Re: a becikowe załatwi wszystko IP: 80.50.81.* 25.04.07, 11:03 No to wszyscy się elegancko wypowiedzieli, z grubsza zgodzili że to granda i co dalej? Jakieś pomysły konkretne? Problem jest ogólny - oszczędności na edukacji przeprowadzane przez wydział Edukacji miasta Wrocławia - w obrębie szkół i przedszkoli - sprawiają wrażenie nieprzemyślanych i prowadzą do katastrofy DEMOGRAFICZEJ. Przedsmak tej katastrofy mamy dziś w przedszkolach. To referendum to dobry pomysł, ale jak to przeprowadzić i jak się zabrać do tego. 1 czerwiec - to z kolei dobry termin by zrobić co kolwiek w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Do działania, rodzice! 25.04.07, 12:37 Zgadzam się z anką, czas zabrać się do działania. Mam następującą propozycje: Przede wszystkim musimy się spotkać, może gdzieś na rynku? w którymś z ogródków. Na forum raczej nam będzie ciężko cokolwiek ustalić. Na spotkanie dobrze by było przygotować wszelkie materiały dotyczące szkolnictwa w naszym mieście: aktualne dane statystyczne, treści rozporządzeń i uchwał Rady Miasta i Prezydenta dotyczące szkolnictwa, ustawy, artykuły, nazwiska odpowiedzialnych itp. i na ich podstawie stworzylibyśmy raport o stanie szkolnictwa w naszym mieście. Może warto rozważyć założenia np. stowarzyszenia nierejestrowanego, które ma osobowość prawną, łatwiej by nam wtedy było rozmawiać z władzami, bo muszą odpowiadać na nasze zapytania. Do omówienia na spotkaniu. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Do działania, rodzice! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.07, 13:10 myślę, ze to dobry pomysł, a 1.06 to dobra data, na spotkanie w obronie dzieci, pikieta nie jest zła, jets dobrą formą okazania niezadowolenia wobec absurdalnych poczynań urzedniczych, w końcu to obrona praw społecznych Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Do działania, rodzice! 25.04.07, 13:14 ale spotkać się proponuję wcześniej, a na 1 czerwca coś zorganizować. Może być po długim weekendzie majowym? Np. 8 maja godzina 17, jakiś ogródek w Rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Do działania, rodzice! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.07, 13:28 tak właśnie, a termin mi pasuje, będę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Do działania, rodzice! IP: *.dint.wroc.pl 25.04.07, 13:38 Ze swojej strony proponuję jakiś weekend i wieczór, faktycznie lepiej po długim weekendzie. Rzecz w tym, że w dni robocze zasuwam ostatnio od rana do wieczora, a do tego bardzo często nie ma mnie we Wrocławiu. Oczywiście, jeśli większości to nie odpowiada, to trudno, podporządkuję się woli większości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Do działania, rodzice! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.07, 14:12 weekend moze nie dopisać, gdyż zaczyna się robić ciepło, ludzie wyjeżdżają, organizują imprezy plenerowe, lepszy bedzie dzień tygodnia, można "obsunąć" godzinę, np.18 lub 18.30 Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Do działania, rodzice! 25.04.07, 14:19 poniedziałek 8 maja godzina 18.30 Rynek jakiś duży wygodny ogródek a może być ten za Jasiem i Małgosią, bo tam mały ruch zwykle i spokojnie jest, swobodnie się rozmawia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Do działania, rodzice! IP: *.dint.wroc.pl 25.04.07, 14:45 OK, jest szansa, że będę, a jeśli nie to trudno. Jest internet, jakoś się dogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Do działania, rodzice! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.07, 14:46 jeśli wtorek 8 maja to pasuje,moim koleżankom też,może być ogródek Jasia i Małgosi, będziemy Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Do działania, rodzice! 25.04.07, 23:22 A niech to! spojrzałam w pracy na kalendarz z ... zeszłego roku. Wtorek nie bardzo, ale słowo się rzekło. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel do Kletki 25.04.07, 23:28 dasz mi jakiś namiar mailowy na siebie na mój gazetowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: do Ratel IP: *.lanet.net.pl 26.04.07, 19:22 witam, wysłałam, mam nadzieję że doszedł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: a becikowe załatwi wszystko IP: *.dint.wroc.pl 25.04.07, 12:40 Mam przerażająco mało czasu, ale pomysłów wiele. Sprawa wygląda tak, że jestem rodzicem dziecka, które za chwilę powinno pójść do przedszkola, a miasto, zamykając przedszkola, doprowadziło do takiej sytuacji, że niewykluczone, że będę musiał wynajmować nianię, co mi się nie uśmiecha. Uważam, że powinniśmy połączyć wysiłki, tj. sprawę szkoły nr 60 widzieć w szerszym kontekście aroganckiej i niekompetentnej polityki władz miasta w zakresie oświaty. Wtedy będzie nas więcej, a w ilości siła. Trzeba sobie też uświadomić, że winę ponoszą Dutkiewicz, zarząd, Rada Miejska, a nie jakaś pani Jaroń, która jest urzędnikiem niższego szczebla. Ten, kto uchwala budżet i go dzieli, ponosi odpowiedzialność. Wiem, że ponad 80% wrocławian z tajemniczych dla mnie powodów głosowało na Dutkiewicza i jego spółkę, ale trzeba sobie uświadomić, że przedszkola i szkoły nie likwidują się same i nie likwiduje ich zła pani Jaroń, ale jest to decyzja tego miłego pana, który tak ładnie uśmiecha się do nas z telewizora. W sprawie przedszkoli pisałem listy. Nie błagalne do władz miasta, bo te gwiżdżą na to, ale do wyższych instancji: NIK i CBA. Pisałem do władz partii, z którą związany jest Dutkiewicz, tj. do Donalda Tuska. Powinienem pewnie napisać jeszcze tu i ówdzie (przede wszystkim do Giertycha!), ale nie miałem czasu. Z NIK dostałem już odpowiedź. Miałem ją dzisiaj zapostować na forum i może to zrobię (ale, cholera, nie mam czasu!!!), generalnie jest negatywna, ale myślę, że gdyby jeszcze trochę osób napisało listy do tej instytucji (niewiele trzeba, wysyła się je z formularza na stronie internetowej NIK), to jest szansa, że zmienią zdanie. Generalnie uważam, że nasze władze starają się bardzo o wizerunek medialny. Więc może ich wystaszyć to, że możemy go zepsuć. Dlatego dobrze by było zrobić spektakulane akcje, wysyłając oczywiście wcześniej faksy do mediów. Ustawienie stolika przy Świdnickiej i zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Dutkiewicza i Rady Miejskiej jest bardzo medialne. Znacznie bardziej niż jakieś pikiety itp., bo do tego wszyscy przywykli. Trzeba też pisać do mediów. Na polskie specjalnie nie liczę, ale na zagraniczne owszem. Mam już przygotowany list do angielskich, ale (cholera!!! cholera!!!) nie mam czasu go dokończyć. Trzeba by uderzyć do "Guardian", bo to oni pisali o dyrdymałki o dynamicznym prezydencie Wrocławia. Teraz po EURO2012 myśle też o mediach włoskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.07, 13:59 i co, wiadomo już co z SP60? są jeszcze jakieś inne szkoły podstawowe do likwidacji? bardzo proszę o wszelkie informacje, bo właśnie zastanawiam się, gdzie posłać dziecko a w grę wchodzi wiele dzielnic (nasze mieszkanie, babcia, prac... itp...) Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Rodzice walczą o SP nr 60 05.05.07, 21:49 15 maja ma być program w TVP3, pierwszy z cyklu "Moje miasto" (o ile dobrze pamiętam), i tam mają się urzędnicy z UM tłumaczyć z ostatnich decyzji dotyczących szkół. Nie znam niestety godziny emisji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocek Re: Rodzice walczą o SP nr 60 IP: *.as.kn.pl 05.05.07, 22:37 Decyzja kuratorium, trochę pomieszała szyki Wydziałowi Edukacji, myślę, że szkoła będzie działała tylko potrzebuje wsparcia ze strony nowych rodziców.Teraz Prezydent Dutkiewicz postanowi co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś