Dodaj do ulubionych

Fachowcy z MPK

22.05.03, 13:59
Joanna Banaś: Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z
wagonu do wagonu?

Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: Może, tylko musi skasować drugi
bilet.

Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.

- Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
którym został skasowany.

Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego
nie mogę zmienić wagonu?

- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani wypadkiem albo
mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.

Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z
wagonu do wagonu nie.

- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.

Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

- Argumentem jest przepis. A poza tym jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to
chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o
15.30.

Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich
nie ma.

- A po co w ogóle się przesiadać?

"Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład gdy w naszym
wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.

- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.

Szczególnie gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem.

- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można podejść do motorniczego, a on już
wie, co robić.

Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego..."

Gazeta Wyborcza

Nie dziwię się, że Wrocłąwskie MPK jest takie... niezorganizowane :)
Obserwuj wątek
    • perian_me Re: Fachowcy z MPK 22.05.03, 14:13
      Mamy tu do czynienia z wieloma ciekawymi aspektami ;-)

      > - Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
      > którym został skasowany.

      No i to jest racja. Opuszczając wagon kończymy okres trwania jednej umowy
      przewozowej. Wchodząc do innego wagonu (tego samego składu) zawieramy _nową
      umowę_. Za którą należy zapłacić. We Wrocku nie ma taryfy czasowej
      umożliwiającej przesiadki.

      > - Argumentem jest przepis. A poza tym jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to
      > chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o
      > 15.30.

      A to już jest całkowita głupota, za którą pan Rajces powinien zmienić
      stanowisko na inne (powinien zostać usunięty), bo nie ma pojęcia o czym
      bełkocze.

      > Nie dziwię się, że Wrocłąwskie MPK jest takie... niezorganizowane :)

      W każdej firmie są czarne owce, prosze nie generalizować. Najgorzej jak
      ynteligenci są we władzach takich firm, wtedy to jest przykre. A taki stanu
      rzeczy czasem widać :(((

      Poza tym krysianwro nie umieściłeś pewnej wypowiedzi:

      Dla Gazety
      Krzysztof Kiniorski, rzecznik wrocławskiego ZDiK:

      Dogmatycznie trzymając się przepisu, powinniśmy kasować drugi bilet,
      przesiadając się z wagonu do wagonu. Bilet jednorazowy przestał być ważny w
      momencie, w którym wyszliśmy z pojazdu, a więc i z wagonu, choćby nawet
      tylko po to, by wsiąść do drugiego w tym samym tramwaju. Jednak zdrowy
      rozsądek jest po to, by z przepisu korzystać elastycznie. Przecież może być
      wiele powodów, dla których możemy chcieć się przesiąść: do naszego wozu
      mogła wsiąść osoba, przez którą nie chcemy być widziani, albo do drugiego
      wozu mogła wsiąść długo niewidziana osoba, z którą chcemy pogadać, albo w
      naszym wagonie jest brudno i śmierdzi, albo jest tłok, a w sąsiednim są
      wolne miejsca. Trudno mieć pretensje do pasażera, że chce jechać w możliwie
      komfortowych warunkach. Podobnie w sytuacji, gdy coś złego dzieje się w
      drugim wagonie, a motorniczy tego nie widzi, więc policji nie zawiadomi.

      Natomiast niedopuszczalna byłaby sytuacja, w której przy kontroli pasażer
      odmówiłby współpracy - nie podał racjonalnego powodu, dla którego zmienił
      miejsce, czy nie chciał podejść do kasownika, w którym przeciął bilet.

      Praca kontrolera powinna być skierowana przeciwko gapowiczom, a nie
      pojedynczym osobom, które z jakiegoś powodu przesiadły się z wagonu do
      wagonu. Gdyby kontroler wyjaśnienia nie uznał, to każdą taką sprawę ZDiK
      potraktuje indywidualnie.

      -------

      I takie podejście rozumiem! Zezwalanie na przesiadanie się w obrębie jednego
      składu przy braku kasowników drukujących date, oznaczenie pojazdu może
      powodować nadużycia. Czasami są jednak takie wyjątki, dla których można
      potraktować sprawę inaczej.
      • _cinek_ Re: Fachowcy z MPK 22.05.03, 14:36
        Są takie przypadki, że można kontynuować jazdę na starym bilecie mimo wyjścia z
        tramwaju. Np. Tramwaj sie popsuł i jedziemy autobusem zastępczym, albo jest
        remont i czeka nas przymusowa przesiadka (np.ul.Jedności Narodowej), czasami
        jest tak ze trzeba wysiaść z pojazdu aby nie blokować przejścia w drzwiach
        innym użytkownikom komunokacji miejskiej.
    • kk071 Re: Fachowcy z MPK 23.05.03, 23:11
      Nie pogadasz... Motyw z motorniczym w drugim wagonie to jest po prostu to...
      Takich rzeczy sie nie zapomina... Ciekawe czy p.Rajces jechał kiedyś drugim
      wagonem tramwaju??? Chyba nie, ale doszłoby do sytuacji przekomicznej, gdy Pan
      rzecznik MPK jechał "tym" drugim wagonem i chciałby "podejść do motorniczego"
      z drugiego wagonu, doznałby szoku(?!?)... Mogło by to przypominać film "Czy
      leci z nami pilot". Wypowiedzi p. Rajcesa świadczą jednoznacznie, o
      jego "ogromnych" kompetencjach i zaangażowaniu zawodowym... Człowiek pracujący
      na takim stanowisku, w tego typu firmie nie mający pojęcia o tym, ze biletu na
      pociag nie kupuje sie na godzine... hmmm... Czy on coś tam robi??? oprócz
      pobierania pensji??? Pominę to, że motyw z pociągiem nie jest odpowiedzią na
      pytanie "Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?"
      A tak na marginesie - Rzecznik prasowy zagięty w tak banalny sposób przez
      dziennikarza??? Śmiejmy sie, cieszmy sie, że człowiek ten nie jest prezydentem
      Naszego Miasta... Nic innego nie pozostaje...
      • leo19 Re: Fachowcy z MPK 23.05.03, 23:51
        Niestety tak jest, gdy ma się do czynienia z przedsiębiorstwem o pozycji
        monopolu. Gdyby za wrocławską KM odpowiadały chociaż dwie czy trzy spółki
        zamiast jednej to podejrzewam, że sytuacja by się znacznie poprawiła. Parę lat
        temu czytałem o tym, że miał nastąpić podział MPK na spółki zajmujące się
        autobusami i tramwajami, czytałem również kiedyś, że część kluczowych linii
        autobusowych (jak np. 142) miało zostać sprzedanych w ramach przetargu.
        Niestety nic z tego nie nastąpiło i dalej mamy w MPK realia z poprzedniej
        epoki, jak zresztą w przypadku wszystkich firm - monopoli. Ktoś wie, czemu te
        plany nie zostały zrealizowane?
        • krystianwro Re: Fachowcy z MPK 24.05.03, 08:20
          leo19 napisał:

          > Niestety tak jest, gdy ma się do czynienia z przedsiębiorstwem o pozycji
          > monopolu. Gdyby za wrocławską KM odpowiadały chociaż dwie czy trzy spółki
          > zamiast jednej to podejrzewam, że sytuacja by się znacznie poprawiła. Parę
          lat
          > temu czytałem o tym, że miał nastąpić podział MPK na spółki zajmujące się
          > autobusami i tramwajami, czytałem również kiedyś, że część kluczowych linii
          > autobusowych (jak np. 142) miało zostać sprzedanych w ramach przetargu.
          > Niestety nic z tego nie nastąpiło i dalej mamy w MPK realia z poprzedniej
          > epoki, jak zresztą w przypadku wszystkich firm - monopoli. Ktoś wie, czemu te
          > plany nie zostały zrealizowane?

          Właśnie chodzi o monopol MPK. Centralizacja w naszym kraju to norma!
        • perian_me Re: Fachowcy z MPK 24.05.03, 08:49
          leo19 napisał:

          > Parę lat
          > temu czytałem o tym, że miał nastąpić podział MPK na spółki zajmujące się
          > autobusami i tramwajami,

          Ten manewr Szczecin zrobil. Nawet stworzyl oddzielne firmy zajezdnie
          autobusowe. Teraz zamierzaja to scalic. To nie jest wyjscie. A tramwaje i
          autobusy nie maja ze soba konkurowac! Autobusy maja uzupelniac tramwaje w
          miescie! U nas tego nie ma, bo linie autobusowe penetruja dokladnie centrum
          miasta.

          > czytałem również kiedyś, że część kluczowych linii
          > autobusowych (jak np. 142) miało zostać sprzedanych w ramach przetargu.
          > Niestety nic z tego nie nastąpiło i dalej mamy w MPK realia z poprzedniej
          > epoki, jak zresztą w przypadku wszystkich firm - monopoli. Ktoś wie, czemu te
          > plany nie zostały zrealizowane?

          W tamtym roku (chyba) byly dwa przetargi. Jeden duzy i jeden maly. Ten duzy
          musialo wygrac MPK, bo nikt inny nie byl w stanie wystawic tyle wozow. A ten
          maly rownie dobrze moglo wygrac DLA. Jednak tez wygralo MPK, bo zaoferowalo
          najlepsze warunki (cena za wozokm, dyspozycyjnosc). Przynajmniej nie jezdzimy
          trupami za 2 zl/wozokm.

          A jesli mowimy o przetargu na tramwaje to pooowodzenia. Tory w miescie to i
          moze sa miejskie, ale zajezdnie juz nie. Radze poczytac o historii tramwajow we
          Wroclawiu i czyms takim jak SSB, BSEG czy ESB.
          • krystianwro Re: Fachowcy z MPK 24.05.03, 10:23
            perian_me napisał:

            > leo19 napisał:
            >
            > > Parę lat
            > > temu czytałem o tym, że miał nastąpić podział MPK na spółki zajmujące się
            > > autobusami i tramwajami,
            >
            > Ten manewr Szczecin zrobil. Nawet stworzyl oddzielne firmy zajezdnie
            > autobusowe. Teraz zamierzaja to scalic. To nie jest wyjscie. A tramwaje i
            > autobusy nie maja ze soba konkurowac! Autobusy maja uzupelniac tramwaje w
            > miescie! U nas tego nie ma, bo linie autobusowe penetruja dokladnie centrum
            > miasta.

            Ale w Warszawie funkcjonują trzy firmy Tramwaje Warszawskie, MZA - autobusy i
            Metro Warszawskie i dobrze jest!!!!
            • perian_me Re: Fachowcy z MPK 24.05.03, 11:41
              krystianwro napisał:

              > Ale w Warszawie funkcjonują trzy firmy Tramwaje Warszawskie, MZA - autobusy i
              > Metro Warszawskie i dobrze jest!!!!

              Metro to zupelnie inna bajka. Niestety na nie place.

              Rozdzielania tramwajow i autobusow nie popieram, bo stwarza to mozliwosc
              konkurencji i wzajemnego zwalczania sie a to nie o to chodzi. Przynajmniej nie
              moze miec to miejsca miedzy tramwajami i autobusami. Dobrze, ze dosc sprawnie
              pilnuje tego ZTM.

              Konkurencja autobusiarzy moze byc, jesli jest pod nadzorem zarzadcy (ZTM, czy
              nasze ZDiK a nie wersja Lublinska) i przez niego oplacane sa przewozy.

              BTW: W Warszawie jest MZA, TW, Connex, Mobilis i Michalczewski. Te dwie
              ostatnie dopiero wjezdzaja na miasto, bo dosc niedawno wygraly przetargi na
              niektore peryferyjne linie.
              • krystianwro przesiadki, jak to jest gdzie indziej 24.05.03, 11:43
                "Paweł Przychocki, koordynator działalności handlowej Zarządu Transportu
                Miejskiego w Warszawie: Dwa bilety? Bez sensu! Przecież to ten sam pojazd,
                chociaż dwuwagonowy. Tak samo z jednym biletem kolejowym możemy się swobodnie
                przemieszczać po pociągu. Na tej zasadzie trzeba by ścigać pasażera, który
                skasował bilet w pierwszym kasowniku, a stanął przy ostatnim.

                Filomena Serwin, rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w
                Krakowie: U nas nie potrzeba drugiego biletu przy przesiadaniu się, bo oba wozy
                jednego tramwaju wybijają na biletach ten sam kod.

                W Poznaniu problemu nie ma, bo tam obowiązują bilety czasowe."

                MPK Wrocław górą :) :)
                • perian_me Re: przesiadki, jak to jest gdzie indziej 24.05.03, 12:13
                  To nie wina MPK, ze we Wroclawiu mamy taka taryfe biletowa jaka mamy. Bilety
                  okresowe kasuje sprzedawca, biletow wieloprzejazdowych nie ma. Biletu
                  kwartalnego nie ma. MPK nie zalezy na wymianie kasownikow - dziurkaczy (bo do
                  tego problem kasowania biletow w poszczegolnych wozach) wiec ich nie wymienia.
                  Gdyby miasto (ZDiK) podjelo decyzje o wprowadzeniu biletu elektronicznego i/lub
                  biletow magnetycznych (jak w Warszawie) to miasto dalo by pieniadze na
                  kasowniki. MPK samo nie ma na to pieniedzy. Nie zapominajmy kto jest
                  wlascicielem MPK Wroclaw.

                  Na tym EOT, bo zaczynasz trollowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka