rafiqs
04.05.07, 12:53
Przechodzilem dzis okolo godziny 11:30 przez Most Warszawski i pomyslalem, ze
sprawdze postep prac. Spodziewalem sie, ze gdy spojrze na plac budowy moje
oczy ujrza robotnikow uwijajacych sie jak przyslowiowe mrowki. I wszystko
byloby ok, gdyby... jacys robotnicy tam pracowali... Pod mostem pracowala
jedna poglebiarka, a reszta budowy stala... I to nie jest tak, ze dzis ludzie
wzieli sobie wolne. Mostem Warszawskim chodze dosc czesto. Jak myslicie, ilu
ludzi powinno brac udzial przy budowie takiego mostu ?? 50 ?? 100 ?? A co
powiecie, ze jak tamtedy przechodze zazwyczaj jest to grupka 5-10 osob ??
Normalnie jak przy domku jednorodzinnym... Jesli w takim tempie bedzie szla
modernizacja miasta, to zdazymy na Euro, ale chyba jakies 2100... To tak samo
jak dokladnie tydzien temu zmienili organizacje ruchu u zbiegu ulic
Wyszynskiego i Jednosci Narodowej tuz przed tym nieszczesnym Mostem
Warszawskim. Zrobili to tydzien temu w nocy z piatku na sobote. Pomyslalem:
ooo, to teraz ostro biora sie do roboty, jak zaczynaja pracowac w nocy... I
tu tez sie mylilem. Odkad zmienili organizacje ruchu, wylaczyli czesc ulic z
ruchu, czyli od tygodnia nie pojawil sie tam ani jeden robotnik... Moje
pytanie: po co wylaczyli kawalek drogi z ruchu skoro nikt nic tam i tak nie
robi ?? Pozdrawiam i mam nadzieje, ze ktos sie tym w koncu zainteresuje.