Dodaj do ulubionych

lekarze strajkują.....

26.05.07, 00:31
Mam kilka bardzo swieżych obserwacji nt naszej Służby Zdrowia.

oto przykład nr 1
Od ponad miesiąca jestem leczony w jednej z poradni przy Klinice AM na
ul.Curie Skłodowskiej .Miałem umówioną wizytę po miesiącu od poprzedniej
konsultacji.Dzwonię we srodę do kliniki i pytam pielęgniarkę czy jest pan
doktor ....X - pada odpowiedź - oczywiście.Pytam czy lekarze przyjmują czy
strajkują i słyszę odpowiedź - lekarze w Klinice nie strajkują i wizyta jest
aktualna.Pan doktor w tym momencie jest nieuchwytny.Dostaje nr tel
komórkowego do tego lekarza i dzwonię aby potwierdzić moją wizytę.W
odpowiedzi słyszę "lekarze w klinice strajkują i niemozliwe jest w obecnym
czasie kontynuowanie mojego leczenia.....no w zasadzie istnieje mozliwość
wizyty w moim gabinecie prywatnym za opłatą ". I kto tu jest biedny???, kto w
drański sposób wykorzystuje sytuację?. Lekarze płaczą że mało zarabiają a kto
przymyka oczy na pracę lekarzy do godziny 11-12 a później w czasie gdy
powinien być w swoim miejscu pracy przyjmuje swoich prywatnych pacjentów i
ma tych z Funduszu Zdrowia po prostu w d......
Znam takich sytuacji mnóstwo.
przykład nr 2
Moja żona dostała od lekarza rodzinnego dzisiaj ok 18 skierowanie do szpitala
na Traugutta na neurologię. Sprawa nie cierpiąca zwłoki.Panie w izbie owszem
zapisały w książce i kazały grzecznie czekać.W międzyczasie przewijało się
przez izbę przyjęc mnóstwo osób potrzebujących pomocy i coraz to któraś z
nich okazywała się znajomym pana doktora...Od godziny 18.30 do 22 pies z
kulawą noga nie zainteresował sie tymże moja żona cierpliwie czeka. Panowie
neurolodzy paradowali po korytarzu i udawali bardzo zajętych.Na zapytanie
żony czy ktoś jej udzieli pomocy usłyszała odpowiedź od Pana!!! doktora- "no
my przecież strajkujemy". Zona na to - to dlaczego na izbie przyjęć
pielęgniarka nie powiedziała że nie ma po co czekać - na to ten dupek
powiedział - pielęgniarka ma obowiązek zapisać pacjenta a my.....informujemy
że nie przyjmiemy.Co za zgrany kolektyw!!!. Jak nie uszczelni się prywaty
tych konowałów to jeszcze i 50 lat będzie mało na jakiekolwiek poprawy.
Twierdzę że opieka zdrowotna powinna być w 100% w rekach prywatnych a osoby
bezrobotne, powinnni mieć oplacane świadczenia przez np odpisy z odsetek z
Funduszu Pracy. I wtedy ja sam zadecyduję kto mnie będzie leczył za moje
pieniądze.Bo jak do tej pory nie mam pojęcia gdzie się podziewają moje i moje
żony niemałe składki na Fundusz Zdrowia.
Obserwuj wątek
    • Gość: krytyk Re: lekarze strajkują..... IP: *.teta.com.pl 26.05.07, 10:11
      1.O strajku chyba wiedziales- w mediach bylo glosno.
      2.Czy Twoja zona byla w stanie zafrazajacym zyciu?? Jesli tak to bylaby przyjeta
      3.Straj dotyczy malych zarobkow w państwowych zakladach i powinienes to
      zrozumiec i nie dziwic sie ze lekarz chcac wiecej zarobic przyjmnie Cie
      prywatnie.
      4.Winisz lekarzy zupelnie nieslusznie.Winny jest system i to wiadomo od dawana.
      Biorac z Ciebie przyklad mozna winic pacjentow ze z byle "pie.." chca wizyty
      u specjalisty i przez to " zabieraja" pieniadze z NFZ dla tych naprawde
      potrzebujacych.
      5.Jak widze to siedzisz w szpitalu i notujesz godziny pracy lekarzy.Jesli nie
      pracuje zglos to do inspekcji pracy, ordynatora dyrekcji.Zgloszenie na forum
      nic nie da.
      6.Popieram postulat prywatnej sluzby zdrowia, ale sam sobie zaprzeczasz.Wyzej
      zrugales lekarza ze chcial Cie przyjac prywatnie.Troche konsekwencji
      • karpan Re: lekarze strajkują..... 26.05.07, 21:20
        Odpowiedź jest tylko bełkotem.
        ad 1
        W mediach głośno o strajku ale jeśli o godz 18 lekarz rodzinny wypisuje
        skierowanie z dokładnym adresem szpitala do którego kieruje to ufam ze wie
        gdzie kieruje i cel skierowania jest jasny.
        ad 2 - o tym w jakim stanie była moja żona wie lekarz który ja kierował

        ad 3 zarobki lekarzy nie są małe biorąc pod uwagę rzeczywisty czas ich pracy .

        ad 4 system jest od wielu lat ten sam ale....zaczęto patrzeć lekarzom na ręce
        i.....nagle okazuje się że za mało zarabiają bo im koperty sie kurczą

        ad 5 nie siedzę w szpitalu ale tak się składa że moja wiedza i obserwacje z
        pozycji pacjenta uprawniają mnie do takich stwierdzeń. Smiesznie brzmi "zgłoś
        do inspekcji pracy,ordynatora, dyrekcji" skoro ordynatorzy wioda prym w tego
        typu praktykach - spróbój jakiegokolwiek znaleźć na oddziale szpitalnym po
        godzinie 12 !!!.

        ad 6 - informacja o tym że Klinika pracuje była prawdziwa a lekarz mnie
        okłamał twierdząc że strajkują- i to jest Twoim zdaniem "krytuku" ok???
        • Gość: demiurg Re: lekarze strajkują..... IP: *.wro.vectranet.pl 26.05.07, 21:33
          no cóż, nie jestem zwykle do tego skory, bo mi to szkodzi na stawy dłoni, ale
          muszę się podpisać obiema rękami pod tym, co piszesz.
          Dodam jedynie:
          ad 1 - organem zobowiązanym do informowania pacjenta o dostępie do usług
          medycznych nie są w tym kraju media (na szczęście), tylko lekarz. Media
          informują o fakcie strajku a nie są po to by podawać listy niepracujących placówek.

          ad 3 - zarobki lekarzy są małe biorąc pod uwagę odpowiedzialność zawodową,
          wysiłek jaki (często) muszą włożyć w wykształcenie, zdobycie specjalizacji itp.
          są natomiast wystarczające w przypadku sporej części po prostu bardzo marnych
          lekarzy. Dobry lekarz powinien zarabiać dobrze, marny - marnie. A jest naprawdę
          sporo sposobów, by obiektywnie rozróżnić jednych od drugich
        • Gość: krytyk Re: lekarze strajkują..... IP: *.teta.com.pl 26.05.07, 21:40
          > Odpowiedź jest tylko bełkotem.
          Oj nie badz taki samokrytyczny.Ja uwazam ze nie przemyslales swoich wypowiedzi
          ale nie nazwalbym ich belkotem.Dyskusja nie polega na obrazaniu drugiej strony -
          zapamietaj.
          > ad 1
          > W mediach głośno o strajku ale jeśli o godz 18 lekarz rodzinny wypisuje
          > skierowanie z dokładnym adresem szpitala do którego kieruje to ufam ze wie
          > gdzie kieruje i cel skierowania jest jasny.
          Lekarzz rodzinny najpierw winien sie skontaktowac ze szpitalem i sprawdzic czy
          zona zostanie przyjeta.Nic o tym nie piszesz.
          > ad 3 zarobki lekarzy nie są małe biorąc pod uwagę rzeczywisty czas ich pracy .
          Tak?? To czemu bardzo wielu lekarzy bierze dyzury nocne?Ten czas tez wliczyles
          do sredniej?Podaj konkrety kolego ile tobie wyszlo na /h.Ja wiem ze zarobki
          niektorych to 7,50zł/h.Wiecej zarabia malarz pokojowy.
          ad 4 system jest od wielu lat ten sam ale....zaczęto patrzeć lekarzom na ręce
          > i.....nagle okazuje się że za mało zarabiają bo im koperty sie kurczą
          I jaki z tego wniosek wyciagasz? Zadnego Narzekasz.Wniosek jest jeden trzeba
          zmienic system.
          d 5 nie siedzę w szpitalu ale tak się składa że moja wiedza i obserwacje z
          > pozycji pacjenta uprawniają mnie do takich stwierdzeń. Smiesznie brzmi "zgłoś
          > do inspekcji pracy,ordynatora, dyrekcji" skoro ordynatorzy wioda prym w tego
          > typu praktykach - spróbój jakiegokolwiek znaleźć na oddziale szpitalnym po
          > godzinie 12 !!!.
          To o czym pisales mozesz wywnioskowac tylko z siedzenia w szpitalu.Wiedza i
          obserwacje- ho ho.Jeden kolega powiedzial drugiemu.Ilu ordynatorow tak
          sprawdziles ze generalizujesz fakty?Twoja wiedza wybacz ale w tym temacie jest
          malutka.Pisales o wszystkich lekarzach a teraz juz tylko ordynator.Zapoznaj sie
          z obowiazkami ordynatora i wtedy kontroluj jego czas pracy.

          ad 6 - informacja o tym że Klinika pracuje była prawdziwa a lekarz mnie
          > okłamał twierdząc że strajkują- i to jest Twoim zdaniem "krytuku" ok???
          Jesli tak bylo to postapil nieprofecjonalnie. W kazdym zawodzie sa buce ale nie
          mozna generaalizowac.
          Mam nadzieje ze z zona wszystko ok.
          pzdr
          • Gość: demiurg Re: lekarze strajkują..... IP: *.wro.vectranet.pl 26.05.07, 22:09
            7,50 za godzinę czego?
            Godzina operacji - ok, stawka żenująca. Ale 7,50 za godzinę snu, czy picia kawy
            na spokojnym (jest ich niemało) dyżurze to już nie jest mało. Nie jest to też
            mało, jeśli wziąć pod uwagę te godziny "pracy" które są dublowane, bo lekarz
            niby pracuje w szpitalu do 14 (tak mu się wlicza do wynagrodzenia), a o 13 już
            go nie ma bo od godziny pracuje już w innym miejscu (albo właśnie tam sobie
            jedzie i się spóźnia, ale za to mu przecież nikt nie potrąci z pensji).

            Systemem można tłumaczyć wiele, ale nie brak kompetencji, łapówki, chamstwo,
            dezinformację itp.
            Założenie typu "zmieńcie system, przestanę kraść" albo "dajcie podwyżkę, to
            lepiej odczytam wynik RTG" jest na poziomie szantażu jakiegoś pospolitego
            rzezimieszka z prowincji, a nie na poziomie ludzi, którym się zdaje (no
            właśnie), że są elitą tego kraju.
            Wybitni lekarze o tym wiedzą, dlatego między innymi są wybitni. Przeciętni
            pozostają przy myśleniu roszczeniowym.
            • Gość: krytyk Re: lekarze strajkują..... IP: *.teta.com.pl 26.05.07, 22:13
            • Gość: krytyk Re: lekarze strajkują..... IP: *.teta.com.pl 26.05.07, 22:27
              Strazak w oczekiwaniu na pozar tez siedzi i spi w oczekiwaniu na wezwanie.Placi
              sie za gotowosc do obslugi pacjenta.Nie slyszales o czyms takim jak gotowosc?
              Chcialbys placic za konkretnego pacjenta tak?Rozumiem ze to twoj pomysl na
              uzdrowienie sluzby zdrowia.Czyli w momencie dajmy na to katastrofy dzwoni sie
              do lekarzy do domu ( bo nikt wg ciebie nie ma miec bezproduktywnych dyzurow) i
              oni wtedy z ochota przyjezdzaj abo bedzie pacjent i zarobia. Smieszne co
              piszesz.A co do 7.50/h to inaczej ci przelicze.W przychodni jesli dziennie jest
              np 40 pacjentow( a czesto jest duzo wiecej) to wiesz ile kosztuje konsultacja
              jesli lekarz zarabia np 2000zł. DWA ZŁOTE PIECDZIESIAT GROSZY!!! od pacjenta.Tu
              tez chcesz potracic ?Ile ?
              Brak kompetencji chamstwo łapowki sa wszedzie a nie tylko w sluzbie zdrowia.
              I to jest wina systemu a raczej jego braku.Poczawszy od systemu ksztalcenia,
              wychowania, wartosci moralnych.Ale to temat na inna dyskusje.
              A skad informacja ze wybitni nie strajkuja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka