Dodaj do ulubionych

Dwugodzinny strajk ostrzegawczy w szkołach

27.05.07, 19:37
ZNP = KGB.
te same podstawy ideowe
precz z komuną!
Obserwuj wątek
    • bezpisu popieram strajk!!! 28.05.07, 07:56
      Uważam, że to jest jakaś paranoiczna sytuacja, żeby nauczyciele zarabiali takie
      śmieszne pieniądze (podobnie jak służba zdrowia). Mają odpowiedzialną pracę -
      odpowiadają za przyszłe pokolenia. Często pada argument, ze jak im za mało, to
      mogą szukać pracy gdzie indziej. To jest wyjscie i wielu nauczycieli właśnie tak
      robi. Tylko, czy o to chodzi, żeby nasze dzieci były edukowane przez ludzi,
      którzy zostają z musu (bo nigdzie indziej pracy sobie nie znjadą?). Wydaje mi
      się, że zawód ten powinien być zawodem elitarnym, osoby w nim pracujące powinny
      być starannie selekcjonowane, po to, by wybierać tych najlepszych (bo to od nich
      powinni się uczyć młodzi ludzie). Jednak, aby nadać (przywrócić?) temu zawodowi
      prestiż, konieczne są m.in. podwyżki. I to spore!!! Po to, żeby zachęcić do
      pracy w szkole właśnie najlepszych specjalistów. Z drugiej strony dziwi mnie
      postawa nauczycieli. Wyłania mi się obraz zastraszonej, pesymistecznej,
      wiecznie-narzekającej, ale niewalczącej o swoje grupy zawodwej. Kto ma zadbać o
      wasze interesy nauczyciele, jeśli nie Wy sami? Strajk- nie, akcje protestacyjne
      - nie i w ogóle przepraszamy, że żyjemy. Więcej wiary w słuszność swoich racji i
      w samych sebie!!! A może to chodzi właśnie o to, ze teraz pracuje tam wiele
      ludzi po prostu słabych, którzy boją sie, że przy większej konkurencji (która
      pojawi się, gdy wzrosna płace) po prostu stracą pracę?
      • Gość: kletka Re: popieram strajk!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.05.07, 13:51
        To nie jest obawa o miejsce pracy, choć wyścig szczurów wdarł się również do
        szkół, napędzany coraz to bardziej wymyślnymi certyfikatami, konkursami,itp.
        Super, to też jest potrzebne, ale dzieci przede wszystkim należy edukować,
        ukształtowywać.Tego jest za dużo, a nauczyciel jest tylko człowiekiem. Jak mamy
        się domagać należytej płacy, skoro przeświadczenie społeczeństwa o pracy
        nauczyciela jest negatywne? Mało godzin, luz-blues, wakacje,święta? Żyć nie
        umierać. Niestety praca nauczyciela to najczęściej praca z masą jednostek,
        które mają swoje wymagania, oczekiwania, potrzeby względem swojej osoby, a my
        spinamy to w całość. Klasy rzadko licza sobie 20 osób, dzieci są tak samo
        szybkie, nerwowe jak czasy, w których żyjemy. Dzieci, prosze Panstwa są Waszym
        odzwierciedleniem. Gdyby nie wakacje, nauczyciel wylądowałby pewnikiem w
        psychiatryku. Praca w szkole to nie tylko godziny przy tablicy, to także
        rozmowy z rodzicami, akcje typu festyn, konkursy, godziny pozalekcyjne, często
        charytatywne,a przede wszystkim praca w hałasie, zwłąszcza na sali
        gimnastycznej. Marna płaca i konieczność utrzymania się za tę jałmużnę. Coraz
        więcej nauczycieli rezygnuje z pracy i wyjeżdża z kraju. Tam przynajmniej można
        się utrzymać za pieniądze, które się zarabia. Może czas, by góra spróbowała
        utrzymać się za nasze pieniądze - "rząd do roboty za 600 zł", bo dysonas między
        pensjami maluczkich a rządzących jest ogromny. Sama mam coraz większą ochotę
        uciec z kraju, tylko z drugiej strony dlaczego, kiedy to jest również MÓJ kraj!
        Jakim prawem, ludzie, których wybraliśmy, których obdarzyliśmy zaufaniem
        organizują nam tak czadowe życie. Czy jest szansa na normalność w Polsce, czy
        już do końca świata będziemy tkwić w absurdzie?
        A co do strajku. Jak zawsze odbija się to nie na tej grupie, która powinna to
        odczuć. Dla nauczyciela, dobro dziecka zawsze będzie priorytetem.
      • Gość: xxx Re: popieram strajk!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 14:55
        Konkurencja odpada w przedbiegach. Młodzi nauczyciele, zaczynajacy pracę po
        studiach, wytrzymują rok, dwa i odchodzą od roszczeniowej, majacej o sobie duże
        mniemanie, ale niewiele potrafiącej i aroganckiej młodzieży (by nie nazwać 80%
        po imieniu, tj. od nieuków). Za marne pieniadze ok. 700zł netto nikt nie chce
        pracować.
    • Gość: joldre a może tak...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 14:01
      OK, niech nauczyciele dostaną podwyzki, rzeczywiście ich wynagrodzenia są teraz
      bardzo niskie.
      Wiem, ze mają dużo obowiązków - przygotowanie się do lekcji (moi nauczyciele
      zwykle nie byli przygotowani), sprawdzanie klasówek (moi sprawdzali je na
      lekcjach).
      Ale... niech spędzaja w szkole 8 godzin. na normalnym 40-godzinnym etacie.
      Niech tam się przygotowują, niech w tym czasie prowadzą zajęcia pozalekcyjne.
      Co na to nauczyciele??
      • Gość: kletka Re: a może tak...? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.05.07, 14:36
        jeszce nie udało mi się wyjść ze szkoły po skończonych przeze m,nie lekcjach,
        za to często wychodzę , przed jej zamknięciem - dobrze, że nie mam własnego
        dziecka, bo moje kolezanki ostatnio mówią swoim dzieciom - dzień dobry i
        dobranoc.
      • Gość: nauczyciel Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:04
        40 godzin w pracy i żadnych obowiazków w domu! Podpisuję się obiema rękami.
        Proszę o gabinet zaopatrzony w potrzebne książki, czasopisma komputer, skaner i
        drukarkę, dostęp do internetu i ciszę, by się skupić przygotowując prace
        pisemne, czytając je (np. praca z j. polskiego sprawdzana zgodnie z wymogami
        nowej matury, by wdrożyc młodzież - 20-40 min), pogłebiać wiedzę lub ją choćby
        odświeżać.
        • Gość: joldre Re: a może tak...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:06
          skoro w domu masz gabinet wyposażony w drukarkę, skaner, podłączony do
          internetu, książki lub czasopisma, to albo nie zarabiasz aż tak źle, albo sporo
          dokłądasz do tego interesu. pytanie tylko z czego?
          • Gość: nauczyciel Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:19
            Korzystam z pomocy rodziny i banków oraz bibiotek zaopatrzonych lepiej niz
            szkolna. Nie mam natomiast na wakacyjne, chyba że takie do 400zł.
            • Gość: nauczyciel Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:25
              wakacyjne wyjazdy oczywiście; poza tym nie znam nauczyciela, który nie dokłada
              do tego interesu, jeśli mu zależy, by czegoś dzieci nauczyć; no może wuefista
              piłek nie kupuje
              • Gość: wuefista Re: a może tak...? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.07, 16:17
                kupuje,albo przynosi z domu już kupione
          • Gość: zaZNP Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:24
            Jeżeli wymienione przez Ciebie rzeczy (internet, komputer itp) są towarem luksusowym, to troche to smutne... Wiesz, w każdym cywilizowanym kraju to jest niezbędna podstawa aby móc w ogóle pracować jako nauczyciel :|
            • Gość: joldre Re: a może tak...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 16:25
              Dlaczego pozwoliłeś sobie wmówić, ze żyjemy w cywilizowanym kraju?!
              Dla sporej części Twoich uczniów luksusem jest własne łóżko i drugie śniadanie
              a Ty mówisz o skanerze czy intenecie?
              • Gość: zaZNP Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 16:59
                Rozumiem, że przez jednostkowe rodzinne patologie cały kraj trzeba sprowadzić do wspólnego mianownika? To, że ktoś robi 6 dzieci a potem nie ma ochoty znaleźć pracy (której jest teraz dostatek, choć słabo płatna) to już nie moja wina i nawet nie powinno to nauczyciela obchodzić. Jego obowiązkiem jest UCZYĆ a nie dawać komuś jeść. Do czasu, kiedy ludzie nie nauczą się tego rozgraniczać, to będziemy poruszali się po świecie paradoksów. A pozwole sobie wspomnieć, że posada nauczyciela w innych krajach jest jedną z najlepiej płatnych i szanowanych.
                • Gość: joldre Re: a może tak...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 17:03
                  Żyjesz w takim oderwaniu od realiów, tak zapatrzony jesteś w siebie, że mam
                  nadzieję, że nigdy nie będziesz uczyć mojego dziecka
                  • oels Re: a może tak...? 28.05.07, 17:04
                    Żal mi twojego dziecka.Jeśli wychowujesz je zgodnie ze swoim poglądem na świat
                    to współczuję
                  • Gość: zaZNP Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 17:11
                    Jeżeli będę się poruszał tylko w świecie "realiów" to nigdy nic nie zmienie. Nie wiem po co w ogóle przywołałeś tutaj obraz głodującego dziecka bez dachu nad głową. Nauczyciel to pracownik (no, może ma troche wiecej zadań), a uczeń to "klient", który musi być obsłużony perfekcyjnie i dla którego każdy nauczyciel poświęca wiele czasu - średnio 2x wiecej niż mu za to płacą. Dlaczego nauczyciel ma robić to za tak niską stawkę, skoro to właśnie on wychowuje przyszłość tego narodu?

                    PS: Piszę tutaj bez wskazywania już na więzi uczeń-nauczyciel, co nie oznacza, że ich nie widzę i że one niczego nie determinują.
                    Swoją drogą, szybko oceniasz ludzi...
                    • Gość: zaZNP Re: a może tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 17:14
                      A tak już swoją drogą, to patrząc na szkoły średnie i samochody przed nimi stojące coś nie moge uwierzyć w to dziecko bez kanapek. Jeżeli uważasz, że to jest w Polsce standard, to nie ja tu żyje oderwany od realiów. Troche się zmieniło w ciągu ostatnich 10 lat.
      • yoka1 Re: a może tak...? 30.05.07, 18:22
        zgadzam się w pełni, ale niech nam dadzą pomieszczenia do tego, Obecnie w mojej szkole wygląda tak, że jest 75 nauczycieli, a w pokoju naucz. jest jeden podłużny stół i około 25 krzeseł wokół niego, więc gdzie miałabym się tam przygotowywać? Zwyczajnie nie ma na to miejsca, już pomijam aspekt, że nie zdarza się wychodzić bezpośrednio po lekcjach. Zawsze jest coś dodatkowego do zrobieani, nie mówię tu o przygotowywaniu się do lekcji.
    • wuk4 Re: Dwugodzinny strajk ostrzegawczy w szkołach 28.05.07, 14:29
      redakcja_v napisała:

      > ZNP = KGB.
      > te same podstawy ideowe
      > precz z komuną!


      Dorzuć jeszcze, że gdańscy stoczniowcy strajkujący w 1980 też byli z KGB, wtedy
      twoja wypowiedź będzie wiarygodniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka