membrum_virile
05.06.07, 12:06
wiadomosci.onet.pl/1548052,11,item.html
Posłankę Sobecką seks nie rajcuje z jednej przyczyny: twarzą buldoga i figurą
przebijającą nawet tę Begierowej (wymowa nazwiska za Michnikiem) nie potrafi
rozbudzić zwierzęcych instynktów nawet w najbardziej wygłodniałym mężczyźnie.
Z tym jednak, że media jak zwykle manipulują jej wypowiedzią: oto ta biedna
kobieta dopuszcza seks małżeński, podyktowany miłością i potrzebą bliskości
dwojga związanych sakramentalnym węzłem małżeńskim ludzi. Za zły i brudny
uznaje jedynie ten przygodny, rozwiązły, niosący z sobą szereg zagrożeń
wenerycznych.
Tymczasem przedstawia się tę propagującą słuszne idee purytańską kobietę jako
idiotkę. Czy słusznie?