asiulek123
07.06.07, 21:58
W Miami biznesmen wydał 100 tys. dolarów na wirtualną stację kosmiczną. W Chinach zmarł Xu Yan, który przez 15 dni grał na komputerze… Podobno już ponad 800 milionów ludzi na całym świecie regularnie gra w gry komputerowe. Uwielbiamy przenosić się w wirtualny świat, by oderwać się od szarej rzeczywistości.
Dzisiejsze gry idą o krok dalej i łączą to, co wymyślone, z realnymi elementami.
I tak na przykład w wirtualnym świecie możemy kupić wirtualne spodnie, ale za prawdziwe pieniądze... Liczba fanów kupowania nieistniejących posiadłości czy imprezowania w klubach na ekranie za prawdziwe pieniądze jest coraz większa. Biznesmenz Miami, który stał się właścicielem wirtualnej stacji kosmicznej, zapytany, dlaczego wydał tyle pieniędzy na coś, co tak naprawdę nie istnieje, odpowiedział, że jego celem jest bycie pierwszym wirtualnym Donaldem Trumpem.
Złapani w sieć
Skąd się bierze taka potrzeba?
Psychologowie wciąż szukają odpowiedzi na to pytanie. Wiadomo, że w świecie wirtualnym jesteśmy bardziej odważni, zapominamy o kompleksach i zahamowaniach.
Nic dziwnego, że na świecie wciąż powiększa się grupa ludzi, którzy z tego powodu wpadają w nałóg. Przykład Xu Yana z Chin, który zmarł podczas gry, nie jest odosobniony. Takie przypadki zdarzają się niestety coraz częściej. W Holandii na początku roku zaczęła działać pierwsza w Europie klinika leczenia uzależnienia od gier komputerowych. Lekarze podkreślają, że gry mogą być tak niszczącym nałogiem jak hazard czy narkotyki.
Do holenderskiej kliniki trafiają dorośli, ale coraz częściej także dzieci. Najmłodszy pacjent miał 13 lat.
- Spotkaliśmy się z dziećmi, które nie są w stanie komunikować się z otoczeniem, ponieważ przez ostatnie trzy lata rozmawiały za pośrednictwem sieci, np. z kimś z Korei - opowiada dyrektor stowarzyszenia do spraw uzależnień, przy którym działa klinika. Dodaje, że pierwsze oznaki uzależnienia widywał nawet u ośmioletnich dzieci.
To, co dobre
Czy zawsze gry mają tak negatywny wpływ na nas?
Wcale nie. U dzieci zaangażowanych w gry zauważono, że zwiększa się ich refleks i myślenie strategiczne. Armia amerykańska używa gier do trenowania rekrutów i symulacji sytuacji bitewnych, przygotowując ich do prawdziwej walki. Te przykłady świadczą o tym, że można czerpać z gier również wiele pozytywnych cech. Wystarczy trochę zdrowego rozsądku....
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=47652