Dodaj do ulubionych

Akademia Muzyczna

IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 19.06.03, 01:55
Skończyłam tę uczelnię parę lat temu, chodziłam jeszcze na Krzykach, ale sam
dyplom grałam na 1 Maja. Byłam w NZS /strajki studentów/ i samorządzie
studenckim, sporo wspomnień. Chętnie pogadam ze znajomymi. Odezwie się ktoś?
Ewka
Obserwuj wątek
    • anka1013 Re: Akademia Muzyczna 19.06.03, 03:28
      A co teraz robisz??? Masz prace?

      Podziel sie doswiadczeniami.

      Warto bylo studiowac na Akademii Muzycznej?
      • Gość: ruszałka Re: Akademia Muzyczna IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 19.06.03, 13:57
        Pracuję w Szkole Muzycznej II st. ale nie we Wrocławiu, bo wróciłam w rodzinne
        strony. Mam cały etat, oprócz tego połówkę w podstawowej muzycznej, pełno
        prywatnych lekcji i korepetycji z KS. Akompaniuję i gram muzykę kameralną. Nie
        narzekam. Ale czy warto studiować? Nie wiem, bo etaty w szkołach są zapełnione,
        muzyków jest sporo, a zapotrzebowanie coraz mniejsze. Jeżeli to twoja pasja i
        bez muzyki nie możesz żyć to studiuj, będziesz dobra, zatrudnią cię wszędzie, w
        całej Europie...Jeszcze zależy jaki instrument. Fortepian? Musisz być wybitna,
        żeby koncertować. Instrumenty orkiestrowe mają nieco łatwiej...W każdym razie
        porządnie się zastanów, to ciężka praca, ale jakże przyjemna:-)))
        Pozdrawiam serdecznie. Ewa
        • skarolina Re: Akademia Muzyczna 19.06.03, 22:13
          Hej, Ewa!
          Pamiętasz taką smarkulę z pierwszego roku, co się po samorządzie pętała,
          jeszcze na Powstańców, pod sam koniec??
          To ja, Sylwia. Pyskata skrzypaczka w okularach.
          Zostałam we Wrocławiu, gram w filharmonii.
          A instrumenty orkiestrowe przestały mieć łatwiej, bo ludzi dużo a orkiestr i
          miejsc mało :-(. Mnie się udało załapać jeszcze na studiach, a reszta z mojego
          roku miała mocno pod górkę.
          pozdrawiam,
          S.
        • anka1013 Re: Akademia Muzyczna 19.06.03, 23:30
          Dzieki za odpowiedz. Masz duzo szczescia. Ja skonczylam szkole na Lowieckiej i
          zrezygnowalam z muzyki, bo widzialam co sie dzieje w tym kraju. Skonczylam
          politechnike i przeprowadzilam sie na koniec swiata.

          Kochalam grac, ale nie bylam wybitna. A cos do gara trzeba przeciez wlozyc. Gdy
          przestawialam sie z klawiatury Steinwaya na klawiature Della, przyszlo mi to
          bardzo latwo. I tu i tam trzeba uzywac wszystkich palcow. hahahahahahahaha
          • skarolina Re: Akademia Muzyczna 20.06.03, 08:54
            Kończyłaś Łowiecką?? A kiedy?? Bo ja w 1991.
            pozdrawiam,
            S.
            • Gość: ruszałka Sylwia:-)) IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 21.06.03, 00:47
              Cześć, Sylwia:-))
              Oczywiście, że cię pamiętam!! Cieszę się że pracujesz w branży:-)
              A co poza tym? Rodzina, dzieci?
              Ja we Wrocławiu nie miałabym szans na pracę, bo pianistów tam jak psów:-)
              A u kogo studiowałaś skrzypce?
              Nie wiem co się teraz dzieje w uczelni poza tym, że rektorem jest prof.
              Kurzyński. Napiszcie coś więcej...
              Pozdrawiam. Ewa
              • skarolina Re: Sylwia:-)) 21.06.03, 07:29
                Gość portalu: ruszałka napisał(a):

                > Cześć, Sylwia:-))
                > Oczywiście, że cię pamiętam!! Cieszę się że pracujesz w branży:-)
                > A co poza tym? Rodzina, dzieci?

                Mąż, jedno dziecko (czteroletnie) drugie w planach na najbliższą przyszłość :-)

                > Ja we Wrocławiu nie miałabym szans na pracę, bo pianistów tam jak psów:-)
                > A u kogo studiowałaś skrzypce?

                Ha, zaczęłam od profesora B., a skończyłam u Kuzniecowa i to było to :-)

                > Nie wiem co się teraz dzieje w uczelni poza tym, że rektorem jest prof.
                > Kurzyński. Napiszcie coś więcej...

                Ja tu blisko, połowa profesorów w filharmonii, ale też za dużo nie wiem. Przez
                poprzednie 6 lat dziekanem był Wota, teraz, jeśli się nie mylę Stachura. A
                jeśli chodzi o pianistów, to już w ogóle nie mam pojęcia. Z miesiąc temu na
                wrocławskim forum wyborczej była burza o mieszkanie Rusiny - czytałaś??
                Odnosiło się wrażenie, że miło na uczelni nie jest. Zresztą nie było już
                wtedy, jak ja kończyłam, bo się zaczęły strajki o rektora - burza z piorunami,
                za to w szklance wody ;).
                Pozdrawiam,
                S.
                • Gość: ruszałka Re: Sylwia:-)) IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 21.06.03, 20:59
                  Nie mogę znależć tego o Rusinie. Nic nie wiem. Ale nie wiem czy chcę wiedzieć,
                  bo w pamięci mam same miłe wspomnienia związane z uczelnią, no, może za
                  wyjątkiem tego jak mnie wywalili po pierwszym recitalu, bo przekroczyłam
                  termin, a potem się musiałam reaktywować i dojeżdżać rok do Wrocka na lekcje:-)
                  Ale szczerze się przyznaję że dla mnie AMuz to tylko szkoła na Powstańców,
                  potem w nowym budynku nie umiałam się już przystosować. Zrobiłam się za stara?
                  A przecież sama byłam współorganizatorem okupacji budynku, który upatrzyliśmy
                  sobie na szkołę, a potem cieszyłam się jak głupia, że udało się szkołę ulokować
                  na 1 Maja...Ciekawe, czy obecni studenci są zadowoleni z tego nowego budynku?
                  Z pewnością, bo nie mają porównania. Ale tam był jakiś taki wyjątkowy klimat,
                  chociaż wiemy, że warunki techniczne były strrraszne...
                  Ach, na sentymenty mi się zebrało.
                  A napisz parę ploteczek o ludziach:-)) Pozdrawiam, Ewa
                  • skarolina Re: Sylwia:-)) 21.06.03, 22:36
                    Gość portalu: ruszałka napisał(a):

                    > Ale szczerze się przyznaję że dla mnie AMuz to tylko szkoła na Powstańców,
                    > potem w nowym budynku nie umiałam się już przystosować. Zrobiłam się za
                    stara?
                    Ale tam był jakiś taki wyjątkowy klimat,
                    > chociaż wiemy, że warunki techniczne były strrraszne...

                    Eee tam, straszne. Może i straszne, ale dla mnie to też była jedyna szkoła,
                    mimo, że spędziłam tam tylko 1,5 roku. I magnolia pod pawilonem :-))),
                    miodzio.
                    Potem to już nie było to. Klimatu nie było, ludzie rozproszeni w labiryntach
                    korytarzy i tak jakoś smętnie. Ja to jeszcze z tych, co i tak wszystkich
                    znają, ale widziałam, że często ludzie nie mieli pojęcia, kogo mijają na
                    korytarzu. Na Powstańców to było nie do pomyślenia, bo jak się usiadło na
                    półpiętrze to był podgląd na całą uczelnię niemalże ;).
                    A młodzi... Oni o tym nie mają pojęcia, po mnie jeszcze tylko jeden rocznik
                    tam zaczął, ale po pierwszej sesji była przeprowadzka.
                    A wiesz, że pawilon zrównali z ziemią?? A budynek główny tak odnowiony, że aż
                    miło popatrzeć.

                    > A napisz parę ploteczek o ludziach:-))

                    O ludziach powiadasz... Znaczy o kim? Bo ja swego czasu cały wydział znałam,
                    ale nie wiem, czy to akurat Twoi znajomi. Bo z Niuńkiem i resztą to chyba masz
                    kontakt??

                    Pozdrawiam,
                    S.
                    • Gość: ruszałka Re: Sylwia:-)) IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 27.06.03, 17:48
                      Z Niuńkiem i resztą mam kontakt o tyle o ile, diabły tasmańskie nie piszą do
                      mnie!!! Ale jak jest sprawa, to o niej wiem. Nawet byłam na Niuńka weselu!
                      Pisz co ci przyjdzie do głowy:-))
                      Pozdrawiam, Ewa
                      • skarolina Re: Sylwia:-)) 27.06.03, 17:56
                        Gość portalu: ruszałka napisał(a):

                        > Z Niuńkiem i resztą mam kontakt o tyle o ile, diabły tasmańskie nie piszą do
                        > mnie!!! Ale jak jest sprawa, to o niej wiem. Nawet byłam na Niuńka weselu!

                        Wiem, wiem, widziałam zdjęcia.

                        > Pisz co ci przyjdzie do głowy:-))

                        Mogę, ale ustawa o ochronie danych osobowych mnie trochę ogranicza :-)))),
                        chyba nie każdy znajomy byłby szczęśliwy, że jego nazwiskiem rzucam po forum.
                        Podrzuć na ten adres gazetowy (skarolina@gazeta.pl) jakiś namiar mniej
                        publiczny, to się postaram ;-)

                        pozdrawiam,
                        Sylwia
                        • platformers Re: Sylwia:-)) 27.06.03, 21:59
                          tym bardziej, że twoim tez nikt nie rzuca Sylwino.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka