Gość: jumcia
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
20.06.03, 10:13
Widziałam tego gościa, bo sama mieszkam na ulicy Złotnickiej. On
nie doznał żadnych zewnętrznych obrażeń (przynajmniej tyle
widziałam). Za to samochód to kompletna masakra!!! Śilnik
wyrwało i odrzuciło na około 60 metrów. Biedny chłopak!!! Na
dodatek po około 2 godziny od wypadku z ciałem została tylko
policja i nikt nie zapakował go do czarnego worka... To już
kolejna ofiara tego przejazdu na przełomie lat...