Dodaj do ulubionych

Jabłczonka, śliwczonka

01.08.07, 14:37
Z zainteresowaniem przeczytałam artykuł, ponieważ jestem potomkiem emigrantów
z Jugosławi. W tym roku odbyłam podróż sentymentalną do Bośni Hercegowiny do
miejscowości Srdevici, gdzie urodzili się moi rodzice. Byłam zachwycona
pięknym krajobrazem i przyjemnym klimatem. Spotkałam jeszcze żyjącego sąsiada
moich rodziców, dzięki któremu dowiedziałam się, w którym miejscu stał ich
dom i spróbowałam legendarnej rakiji (65%!!!). Niestety pozostyły tylko stare
drzewa owocowe. Żałuję, że jest tak mało informacji na temat historii rodzin,
które wyemigrowały pod koniec XIX wieku do Jugosławi. Niestety coraz mniej
osób żyje, które mogłyby opowiedzieć szczegóły dotyczące emigracji. Mam
nadzieję, że znadzie się ktoś gotowy do spisania tych dziejów, a może jakiś
dziennikarz Gazety pojedzie tropem repatriantów z Jugosławi?
Obserwuj wątek
    • Gość: wiewióra-77 Re: Jabłczonka, śliwczonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:01
      Świetny temat na artykuł do Wysokich obcasów albo Dużego Formatu.
      Naprawdę nie wiedziałam, że na Dolnym Śląsku są polscy emigranci z Bałkanów. O
      Grekach słyszałam, ale żeby polscy "jugo". Niesamowite.
      • Gość: tepe Re: Jabłczonka, śliwczonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:58
        Te informacje były, ukryte w naukowych opracowaniach składu demograficznego
        dolnoślązaków. To bardzo smutne, że nie jest nam znana własna, niesamowita
        naprawdę, historia Dolnego Śląska. Na siłę kreuje się mit kresowy, przywraca się
        pamięć o Niemcach, Czechach. Trzeba powiedzieć sobie, że przeszłość tę kreowali
        i Rosjanie (tak! te garnizony przez 60 lat!!) i Grecy i Francuzi (i emigranci z
        Francji). Rzetelnej historii, popularnej, nadal nie spisano. Oficjalne są chore
        na udowadnianie z góry przyjętych tez.
    • Gość: Zuzanna Re: Jabłczonka, śliwczonka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 12:44
      Ja też jestem potomkiem emigrantów z Jugosławii.
      Pamietam, będąc dzieckiem, jak w domu słuchało się piosenek Teresy
      Kesoviji,Braci Bajić, Ivicy Serfeziego (?),potem Dragojevicia...
      Mój ojciec odwiedził swoje rodzinne strony w zeszłym roku. Piękny kraj - ale
      niewiele zostało z tego co utrwaliło się w jego pamięci...
    • Gość: BB Jabłczonka, śliwczonka IP: 89.100.158.* 18.02.08, 22:24
      Jestem również potomkiem tamtych ludzi, mój tata i dziadkowie
      urodzili się w Jugosławii. Ciekawa jestem ich dziejów. Mówi się o
      ludziach zza Buga, ale o tysiącach ludzi, którzy powrócili z
      Jugosławii niewiele się wie. Ja sama wiem tyle , ile opowiedzieli mi
      moi bliscy.Chciałabym wiedziec więcej.Może ktoś posiada takie
      informacje?
      • Gość: Anyszka Re: Jabłczonka, śliwczonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 14:04
        Moja rodzina też przyjechała z Jugosławii.Połowa Polacy,a połowa Serbowie .No to
        ja jestem taka wymieszana.Babcie Polki,dziadkowie Serby.Ja już w Polsce się
        urodziłam.Cała rodzina w Bolesławcu i okolicy.Nazwisko trochę przerobione na
        polskie,bo liter polskich by nie było.Mojego chrzestnego też przerobione i wielu
        innych.
    • Gość: Jędrek Jabłczonka, śliwczonka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.08, 15:58
      Artykuł na pewno ciekawy. Mój dziadek urodził się w Nowym Martyńcu, no i prawie
      wszystkie jego dzieci w tym moja matka. Wszyscy osiedlili się w Gościszowie.
      Oprócz mojej matki reszta jej rodziny mieszka tam i w okolicy do dziś. Trochę
      denerwuje mnie tylko ta wzmianka o całkowitym zacofaniu i ciemnocie tych ludzi.
      W Bośni była bieda ale wiem na pewno, że mój dziadek wiedział,co to
      elektryczność chociaż po wsiach w Bośni pewnie jej nie było. Po przyjeździe
      tutaj używał pozostawionych po Niemcach maszyn i nie miał z tym większych
      problemów. Ta historia z sierpem i lampą według mojej mamy krążyła po
      Gościszowie jako żart, bo ktoś kiedyś powiedział, że drugi coś takiego zrobił,
      może i tak było ale nie przesadzajmy,dzisiaj również znam podobne historie,
      które się opowiada bo są śmieszne.
    • tomek854 Re: Jabłczonka, śliwczonka 31.08.08, 16:04
      To pewnie dlatego te pity i knysze to wrocławska fastfoodowa specjalność...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka