Gość: Rowers
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.08.07, 01:35
Niedawno spotkała mnie miła niespodzianka na moście warszawskim. Jechałem
sobie ulicą, samochody stały w korku i podziewałem się, że będę musiał zejść
na chodnik żeby przejechać. A tu proszę kierowcy starali się zjechać bardziej
do lewej strony i umożliwić przejazd. Gdy jeden z samochodów stał bardzo
blisko krawężnika pomyślałem "było by zbyt pięknie gdyby wszyscy przepuścili"
i tu miłe zaskoczenie już się prawie zatrzymałem i pan w aucie musiał dopiero
zauważyć mnie w lusterku i zjechał bardziej na lewo. Czyżby kierowcy zaczęli
być bardziej wyrozumiali? Czy to tylko zwykły fart?
Pozdro (znowu sprawdziłem błędy)