amoremio 12.08.07, 22:13 Imho swietny tekst, polecam ciekawa lekture: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=67371857&a=67371857 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Breslauer Re: Polecam swietny tekst o Slasku, m.in. o Wrocl IP: *.suedzucker.pl 13.08.07, 10:49 Kiedyś przyszło mi uczestniczyć w pogrzebie na cmentarzu w Raciborzu. Gdy ksiadz skończył posługę, zaśpiewał chór - starszych pan i panów. Po niemiecku. Po uroczystości wracałem w grupce, najpewniej krewnych lub chociaż znajomych zmarłej, którzy swobodnie na pytania po polsku odpowiadali po niemiecku i odwrotnie, często mieszając oba języki w tym samym zdaniu. Z najzabawniejszych sentencji zapamiętałem jedna "ja to zem zwei mal widziała". Drugie spostrzeżenie. Pamiętam jaki byłem zaskoczony, gdy dojeżdżając autostradą A4 do przejścia granicznego w Goerlitz, zobaczyłem na poboczu wielką tablicę "Witamy w Niederschlessien". To wprost kłóciło się z moim porządkiem świata, od lat tłuczonym mi do głowy - jak to Dolny Śląsk w Niemczech? Przecież Dolny Śląsk jest w Polsce, a jego stolicą od zawsze piastowski Wrocław. Może już czas porzucić to kultywowane przez lata obrzydzenie do niemieckości i uczciwie, bez uporczywego fałszowania historii, zacząć budować świadomość i przywiązanie do regionu, co w niemieckim streszcza sie w jednym słowie "heimat". Mówiąc bowiem szczerze, bliżej jest to mi do Niemców niż do np. mieszkańców białostockiego, z którymi różni mnie tysiące szczegółów od architektury począwszy na akcencie kończąc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Polecam swietny tekst o Slasku, m.in. o Wrocl IP: *.chello.pl 13.08.07, 12:17 > Może już czas porzucić to kultywowane przez lata obrzydzenie do > niemieckości To rozpropaguj wśród swoich współziomków zza Odry porzucenie kultywowanego przez lata obrzydzenie do polskosci, ok? > zacząć budować świadomość i przywiązanie do regionu, co w > niemieckim streszcza sie w jednym słowie "heimat" Jeśli przywiązanie do regionu zwanego "heimatem" mierzyć zadbaniem regionu to DolnyŚląsk i Górny Śląsk nie ma się czym chwalić bo żaden region w PL nic nie jest w stanie przebić go ogólną syfnością np. ilością starych rozpadających nieotynkowanych zaniedbanych domamów. Może zróbcie wypad do dawnej Kongresówki - Białegostoku Zamościa albo Siedlec i zobaczcice jak tam ludzie dbają o swój "heimat" hehehe Wystarczy tylko kubełek z cementem, kielnia i pedzel z farbami. > Mówiąc bowiem szczerze, bliżej jest to mi do Niemców niż do np. > mieszkańców białostockiego, z którymi różni mnie tysiące > szczegółów od architektury począwszy na akcencie kończąc. Ciekawe czy mieszkańcom zachodniego brzegu Odry również jest tak samo blisko do Ciebie hehehehehe Bo zawsze wydaje mi się że ta miłość do Niemiec jest że tak powiem platoniczna >:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Breslauer syndrom oblężonej twierdzy IP: *.suedzucker.pl 13.08.07, 13:06 Twój poziom postrzegania relacji Polska-Niemcy nie wykracza jak widzę poza optykę tłustego bauera, po 7 klasach podstawówki, który po trzecim pilsie, skończył lekturę Bilda i chętnie pośmiałby się jeszcze wraz Haraldem Schmidtem z Polaków, ale niestety dowcipów o Polakach jak na lekarstwo. Jako, że mam raczej styczność ze znacznie lepiej wykształconymi Niemcami, nie muszę propagować porzucenia obrzydzenia do polskości, bowiem takiego problemu w ogóle nie ma. Zresztą poczytaj np. tu www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040621/publicystyka/publicystyka_a_1.html Merzi mnie styl polityki uprawiany przez obecną, a raczej była koalicję, która usilnie proponuje mi wmówić, że im bardziej jestem antyniemiecki, tym bardziej jestem Polakiem. Otóż jeśli to ma być słuszna definicja polskości, to ja mam to gdzieś. Jeśli Wrocław mógłby wydać mi paszport, to ja ten paszport chętnie przyjmę, a do Warszawy odeślę stary. I nie ma to nic wspólnego z miłością do Niemców, nawet jeśli jest ona platoniczna. A co białostockiej czystości - łatwiej się bieli wapnem chałupę niż odnawia tynk w kamienicy. Odpowiedz Link Zgłoś