jebanepepiki
11.09.07, 16:51
No jeśli przyjęcie przez lekarza aparatu cyfrowego czy palmtopa tudzież
zaproszenia na quasi-sympozjum w jakimś ciepłym,słonecznym zakątku naszego
globu nie jest "żadnym interesem"to pan Panie Doktorze chyba nie wie co
mówi.Ale na szczęście mamy CBA, znam też jednego sfrustrowanego REP-a we
Wrocławiu który chętnie się ze wspomnianą instytucją wiedzą podzieli....