map4
15.09.07, 09:40
Zakład Dyrektorów i Kierowników ogłosił był w pełnej swojej mądrości przetarg
na wybudowanie mostu łączącego wybudowany przez komunistów jeszcze odcinek
obwodnicy śródmiejskiej na ulicy Armii Krajowej z Biskupinem.
Fajnie, że po trzydziestu latach nicnierobienia w tym kierunku Kaiserbrücke
(przez niektórych mostem Grunwaldzkim niesłusznie zwany) zostanie wreszcie
odciążony, bo w 1910 roku nikomu nie śniły się 40 tonowe ciężarówki.
Brawo ! Lepiej później niż wcale przecież.
Co do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia mam jednak pewne wątpliwości
biorące się stąd, że most ten będzie nam służył jeszcze przez jakieś 70-100
lat. Oznacza to, że jeśli nie chcemy za 10 lat burzyć go i stawiać nowego,
szerszego mostu w tym samym miejscu powinniśmy już dziś wybudować po cztery
pasy w jedną stronę (trzy normalne plus jeden zarezerwowany dla karetek,
policji, straży pożarnej, limuzyny prezydenciunia i służący jednocześnie jako
pas awaryjny) plus torowisko tramwajowe w środku.
Co do wytrzymałości konstrukcji i nawierzchni zaś: w Niemczech, Holandii i
Skandynawii testowane są już pociągi drogowe składające się z ciągnika,
naczepy i przyczepy o kubaturze użytkowej ponad 25 m³ i dopuszczalnej masie
całkowitej 60 ton. Przewidywane dopuszczenie ich do użytku na terenie Unii
Europejskiej to kwestia następnych 5-10 lat.
Czy konstrukcja tego mostu przewiduje sprostanie obciążeniom wywołanym przez
czterech czy pięciu pociągów drogowych jadących jednym przęsłem jeden za
drugim w sytuacji np. awaryjnego ich hamowania ? Konkretnie chodzi mi i może
nawet 250 ton, które mogą w jednym momencie zacząć gryźć asfalt i wywołać
dzięki temu potężny nacisk wzdłuż osi podłużnej na filary ?
Zgodnie z linią magistratu ogłoszoną przed ostatnimi wyborami samorządowymi
priorytetem we Wrocławiu cieszyć się ma komunikacja zbiorowa. Jak pasuje do
tej obietnicy wyborczej fakt, że na nowym moście nie ma wydzielonego miejsca
dla autobusów ani dla tramwajów ?