Dodaj do ulubionych

Wrocławski antyrekord frekwencji

IP: *.wro.vectranet.pl 20.09.07, 20:23
ja tam nie chodzę z uwagi na wrocłąwskich "działaczy", np :

- podkupowanie zawodnikow ( wykupowanie długów Polonii Pila)
- walkower w Toruniu
- ZZ w ostatnim meczu

same, zwykłe chamstwa ...
Poniewaz jestem fanem zuzla jeżdze do innych miast, na Atlas nie
pojde !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: speedfan Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 21:50
      Mecz żużlowy to żadna atrakcja. Co oferuje Stadion Olimpijski ? Jak tam dojechać, gdzie zaparkować, gdzie siąść na tym Stadionie ? Ludzie widzą jak to wygląda gdzie indziej i wolą posiedzieć w fotelu niż tracić pół dnia na taką imprezę.

      Pożyjemy i zobaczymy, co będzie się działo na stadionie ( będzie czy nie ?? ) na EURO 2012.

      Czy ktoś się zastanawia, co się będzie działo po roku 2012 ??

      Świat ucieka do przodu, my stoimy.

      Sport to biznes, a polski sport to polski "biznesik".

    • Gość: przemomcmich Wrocławski antyrekord frekwencji IP: 80.51.194.* 20.09.07, 21:51
      Chodziłem na żużel we Wrocławiu w latach 1980-1996. Potem jakoś
      przestałem się super interesować. Ze względu na córkę której żużel
      się bardzo podoba od trzech lat jestem znów częstym gościem na
      stadionie olimpijskim. i niestety. nie mam nic do stylu
      kompletowania składu. To jest tak samo jak w koszykówce na przykłąd,
      że co rok nowi zawodnicy i jakoś kibice ci sami i komplety na
      meczach. Problem tkwi jak to napisano w artykule w sposobie
      przygotowania toru. to naprawdę jest nudne jeżeli o wszystkim
      decyduje start. jezeli podczas remontu stadionu nic z torem nie
      zrobią to coś mi się zdaję że niedługo żużel we wrocłąwiu będzie
      tylko domeną garstki zapalenców jak w latach osiemdziesiątych.
      Naprawde wolę oglądac zacięte zawody gdzie coś się dzieje nawet gdy
      wrocław przegrywa niż 10 złotych madali "zrobionych" przez armię
      zaciężną, nie utożsamiającą się z klubem i podczas nudnych zawodów.
      Czasami warto nawet pojechać do Opola na króciutki tor i posiedzieć
      na trawce.
      To tak sobie napisałem. Ale zdaję mi sie że kibiców to mają coraz
      bardziej w nosie.
    • Gość: kibic Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.07, 22:01
      Jak ma być frekwencja wysoka na stadionie skoro klub nic nie robi by było lepiej
      a wręcz szkodzi.
      - beznadziejna ochrona, która traktuje kibica jak wroga: pryskanie gazem,
      zabieranie zakrętek z butelek, zaglądanie po kieszeniach, chamskie odzywki itp.
      - z sektorów porobiono "getta" ( siatki, kraty itp)
      - beznadziejne nagłośnienie.

      Przecież parę lat temu na stadionie panowała sielanka można było spokojnie na
      koronie wypić piwko, podejść pod park maszyn i była ogólnie fajna atmosfera.
      Myślę, że najlepsza w Polsce.

      ps: jestem fanem SPARTY od 1993r. I co sezon posiadałem karnet (nawet wtedy gdy
      SPARTA spadła). Jeżeli klub przez zimę nie wyciągnie wniosków, że kibic to
      wierny przyjaciel i sponsor to ja pierwszy raz nie zakupie karnetu.
    • Gość: Leszek Wrocławski antyrekord frekwencji IP: 192.75.47.* 20.09.07, 22:22
      Poniewaz mieszkam na innym kontynencie to na zuzel przyjezdzam
      srednio co dwa lata ale moge sie podzielic tym co mnie na meczach
      SPARTY zaskakuje.
      1. Brak lokalnych zawodnikow ( chocby nawet polskich ). I gdzie tu
      miejsce na patriotyzm lokalny.
      2. Klub w ogole nie kultywuje klubowych tradycji. Nawet wywiad w
      czasie meczu z bylymi gwiazdami jak : Pociejkowiczem, Gorczyca czy
      nawet Robertem Slaboniem bylo by milym akcentem.
      3. Oficjalnych sprzedawanych przez Klub Pamiatek klubowych nigdzie
      na stadionie nie mozna kupic. Zgaduje ze ich w ogole nie ma??
      4. Konferansjerka fatalna. Nikt nie potrzebuje zeby mi ktos
      wyjasnial jak debilowi co sie dzieje na stadionie. To nie jest radio.
      5. Po meczu kibicow sie tak odgania od druzyny ( parku maszyn ) ze
      as nieprzyjemnie. I gdzie dzeciaki maja szanse dostac upragniony
      autograf.
      To by bylo w sktocie na tyle, pozdrawiam kibicow SPARTY w nadzieji
      ze kiedys znowu bedzie prawdziwa lokala (wroclawska) druzyna !!!!
    • Gość: fanatyk z Czewy Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 23:14
      po przczytaniu wcześniejszych komentarzy stwierdzić muszę,ze kibice wrocławscy
      jednak znają się na żużlu i wykazują niemała inteligencję. Ja jestem z
      Częstochowy,ale co roku przyjeżdżam do Wrocławia na mecz Włókniarza. I
      stwwierdzić muszę,ze tak źle jak jest we Wrocku to nie jest absolutnie
      nigdzie!!! Tam sie przeważnie nic nie dzieje na torze (to zauważyliscie). Z
      trybun tego stadionu w dodatku praktycznie nic nie widać (albo bardzo
      niewiele),szczególnie gdy sie siedzi a nie stoi w najwyższym rzędzie. O ochronie
      wspomnieliście, o nagłośnieniu też, tak myśle co jeszcze... sektory to
      faktycznie getta przypominają,wogole cały ten obieky jest obleśny. A w dodatku
      te przekręty cie(s)laka... Zuzla jestem kibicem fanatycznym i dziękuje Bogu,że
      nie urodziłem się we Wrocławiu-tam na pewno nie interesowałbym się tym sportem a
      na mecze na taki stadion,jako stadion mojej drużyny bym nie chodził-mam swoją
      godność!! Nawet na wyjazdy raz na rok na ten stadion mi się odechciewa.
      Odechciewa jak w żadnym innym mieście. Kibice i działacze -zróbcie coś z tym
      wreszcie. Czy lokalne wladze nie mogą wam wybudować nowego stadionu stricte
      żużlowego na okolo 10-12 tys. widzów ??? a niby Wrocław tak prężnie się
      rozwija..... pozdrawiam
    • Gość: wroc Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 23:53
      Stadion we Wrocławiu ma być w następnym roku gruntownie przebudowany włącznie z geometrią toru ! mecze prawdopodobnie nie będą odbywać się we Wrocławiu! Przebudują na lepszy bo gorszy już chyba być nie może... Chodzę na żużel od początku lat 90-tych i z roku na rok niestety jest coraz gorzej, teraz aby wyprzedzić kogoś to właściwie się nie da da. Można liczyć tylko na błędy rywala bo wystarczy jechać przy krawężniku... Srtaszna lipa z tym torem chodzę na wszystkie mecze które mogę ale nie dziwię się że tak mało ludzi przychodzi. Właściwie tylko najwięksi fanatycy to i tak moim zdaniem nie jest aż tak mało...
    • Gość: mulat Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.07, 00:22
      smutne, ale prawdziwe W tym sezonie byłem chyba ze dwa razy na meczu na
      stadionie i musze przyznać że rzeczywiście coraz mniej mi sie tam podoba Nigdy
      nie byłem fanatykiem żużla, żeby była jasność, ale w poprzednich latach jak sie
      zacząłem emocjonować tym sportem to wizyta na stadionie dosyć mnie ekscytowała A
      w tym roku? Poszedłem 2 razy z kumplem i widze że strasznie nudno, praktycznie
      nie ma walki na torze, a do tego dochodzą względy juz wymienione przez
      poprzedników. Chyba jedyną nadzieją na poprawę jest przebudowa toru i stadionu,
      bo jeżeli nic sie nie zmieni to nie wróży to dobrze. No i wreszcie atmosfera
      rzeczywiście staje się coraz bardziej drętwa, ochrona nie wpuszcza z piwem itd.
      Skoro pić nie wolno to powinni konsekwentnie zabronić palenia i papierosy
      zabierać, po prostu coraz bardziej to wszystko groteskowe i absurdalne...
      Pozdrawiam sympatyków speedwaya we Wrocławiu
      • Gość: BiimS Re: Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.as.kn.pl 21.09.07, 00:48
        Panie Michalak łatwo sie komentuje czyjes problemy...marny
        dziennikarzyna z Ciebie i w dodatku zakompleksiony. Czy Ty gościu
        kiedykolwiek napisałes cos pozytywnego??? ŻONA cię leje, jesli ją
        wogóle masz. Cos mi pachnie niezdarą życiowym....koledzy z redakcji
        beda mieli ubaw hehehe i nie pokazuj sie na Olimpijskim więcej jak
        Ci tam źle. Spocznij
    • Gość: xs Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 07:36
      Na punkcie żużla mam świra. Na Olimpijski chodzę kilkanaście lat, zaczynałam
      kibicować jako mała dziewczynka, kiedy Sparta zbierała cięgi w II lidze.
      Niestety, zwłaszcza po tym sezonie, żużla w wydaniu wrocławskim coraz bardziej
      mi się odechciewa. Po pierwsze tor - nudy, nudy, nudy. Po drugie stadion - kraty
      skutecznie ograniczające widoczność, fatalne nagłośnienie, brudne krzesełka. Po
      trzecie spikerka - p. Malicki wzbudzający już tylko litość swoim żałosnym
      słowotokiem, czyniący nieustanne ukłony w kierunku swoich kolegów z adwokatury
      (może pan wykupi miejsce w programie zawodów?). Po czwarte piwo - nie dość, że
      nie można się go napić na koronie stadionu, to między biegami również się nie
      da, bo kolejki są gigantyczne. Po piąte program zawodów - tyle tam reklam, że
      powinni go rozdawać za darmo, a nie za 4 zł! Poza tym dlaczego zlikwidowano
      punkt sprzedaży programów? Mam karnet a i tak stoje kilkanaście minut w kolejce
      do kasy. Po szóste atmosfera wokół drużyny - ciągłe kombinowanie i przekręty
      (zwłaszcza poślizg z założeniem SSA, Z/Z w Toruniu) powodują, że nigdzie w kraju
      nas nie lubią. Nas kibiców, chociaż na decyzje starych pryków z zarządu klubu
      nie mamy żadnego wpływu! I w końcu brak wychowanków - jedynym zawodnikiem,
      którego można powiązać w jakiś sposób z Wrocławiem to "syn Roberta, wnuk
      Adolfa". Nie zapomnę aplauzu, jaki wywołało pojawinie się po raz pierwszy na
      prezentacji Maćka Janowskiego. Zarząd klubu to słyszał? Wyciągnął wnioski? Nie
      sądze, bo Kuchar, Kloc i reszta są głusi na głosy kibiców.
      Dobrze, że mamy blisko do Leszna i można tam skoczyć na zawody. Polecam
      wszystkim zdegustowanym żużlem w wydaniu wrocławskim.
      A kolega z Czewy niech uważa z tym Cie(ś)lakiem, podobno ma ochotę na powrót do
      Włókniarza.

      • Gość: desperados "fan-klub" spod wiezy IP: 212.76.38.* 21.09.07, 08:30
        banda polglowkow robi "doping" nazywajac sie "fan-klubem"
        nic dziwnego, ze coraz mniej ludzi chce ogladac takie zawody
        to nie to co w latach 90....
        pozdro dla czlonkow tamtego FANKLUBU
        • Gość: xs Re: "fan-klub" spod wiezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 08:45
          Fakt, jak mogłam zapomnieć o zapijaczonych szowinistach.
          • cancro Re: "fan-klub" spod wiezy 21.09.07, 09:34
            Właściwie to nie tyle szowiniści, co znudzeni kibole Ślaska. Sam niejednokrotnie
            widziałem ich w koszulkach w barwach tego klubu, a niektórym po kilku piwach
            (którego podobno nie wolno wnosić) wyrywa się "hej Śląsk" albo "Wisła Kraków".
            Z wrocławskim żużlem rzeczywiście dobrze nie jest. To najgorszy sezon od 1990
            roku. Wprawdzie jest szansa na brązowy medal, ale w jakim stylu.... Od kiedy
            pamiętam, to walkowery były jedynie w najsłabszych, a więc najbiedniejszych
            klubach w II lidze, a tu?! Poza tym trzy mecze przegrane na własnych śmieciach
            i to przez drużynę naszpikowaną gwiazdami! Transfer Jędrzejaka - co kicha!
            Postawa Polaków w drużynie - no comments!
            No i wrocławscy dziennikarze - panu Michalakowi radzę jednak zająć się
            opisywaniem wędkarstwa podlodowego, a nie powtarzać zasłyszane opinie. Atlas
            będzie walczył o brązowy medal, czyli osiągnął wynik, o jakim marzą kibice wielu
            ekstraligowych drużyn. Prawdą natomiast jest, że zarząd naszego klubu zaskarbił
            sobie "powszechną sympatię" i nie zamierzam go bronić. Jednak nie potrafię
            zaakceptować "prawd" głoszonych przez Michalaka o torze. Tor jest jaki jest,
            reszta to kwestia jego przygotowania. Gdy tor robiono "pod koło" czyli do
            walki,wówczas rozlegał się wrzask, że był preparowany, a wrocławscy pismacy
            jeszcze dolewali oliwy do ognia. No to przez parę ostatnich kolejek był płaski
            jak stół i twardy jak beton. Efekt łatwy do przewidzenia, choć z tezą, że
            zupełnie nic się nie działo także się nie zgadzam! Zwolennikom spiskowej teorii
            o preparowaniu wrocławskiego toru proponuję obejrzeć choć jeden mecz ligi
            angielskiej (w Polsat Sport) - ciekaw jestem co wówczas będą mieli na ten temat
            do powiedzenia?!
            No i na koniec sam obiekt. Staruszek rzeczywiście domaga się remontu. Przychylam
            się mimo wszystko do opinii o potrzebie zmodernizowania toru przy okazji.
            Trybuny mają za mały spadek, nagłośnieni -szkoda gadać. Może zamiast boiska
            piłkarskiego (i tak nikt tam nie gra) zrobić tam boisko do baseballa?
            Co do piwa - mam mieszane uczucia. Sam uważam się za smakosza, ale to co wyrabia
            się na stadionie po "nadmiernym spożyciu" odbiera mi wszelki smak. Począwszy od
            szczania gdzie popadnie (wielokrotnie widziałem siusiających na koronie
            stadionu!), na rzucaniu butelkami i czym popadnie na tor, a to już nie jest
            śmieszne. Często młodzieńcy już w połowie meczu duchem są zupełnie gdzie indziej
            i przewracają się na swoich sąsiadów w innych rzędach, nierzadko przy tym
            zanieczyszczają garderobę sobie i inny.
            NO i wreszcie ochrona. To nie jest tak,że jest agresywna. Moim zdaniem jest
            bezradna i niemrawa. Nie potrafi sobie poradzić praktycznie z jednym tylko
            sektorem. Zaczyna się od wieszania flag na ogrodzeniu ( mam w d... ich przyjaźń
            z Falubazem i Wybrzeżem - przychodzę oglądać zawody, a nie tandetne flagi!), a
            kończy na szarpaninie z paroma pijanymi wyrostkami. Ech, gdzie ta atmosfera z
            połowy lat 90.?!
            • Gość: halibut Re: "fan-klub" spod wiezy IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.07, 15:26
              potrab sobie w domu trabka a od Slaska odpi.. sie, taki cwany jestes to bylo
              podejsc do nich i powiedziec ze to nie oporowska
              • cancro Re: "fan-klub" spod wiezy 22.09.07, 06:29
                Gość portalu: halibut napisał(a):

                > potrab sobie w domu trabka a od Slaska odpi.. sie, taki cwany jestes to bylo

                Od Ślaska odp...łem się już dawno. Po prostu nie jest wart mojej uwagi.

                > podejsc do nich i powiedziec ze to nie oporowska

                Miałem taki zamiar nie raz, ale przeważnie są tak nawaleni, że i tak nic do nich
                nie dociera.
                • Gość: wrocławianin75 Re: "fan-klub" spod wiezy IP: *.e-wro.net.pl 22.09.07, 09:23
                  cancro a pomyśl sobie że np Śląka nie ma i nigdy nie było to czy ci
                  nawaleni nie przyszliby na Spartę? Gwarantuję ci że by przyszli i
                  zachowywali się tak samo bez względu na to czy Śląsk istnieje czy
                  nie, bo to nie wina Śląska tylko sposobu bycia tych ludzi. Nie
                  szukaj winy u innych. Jak masz problemy ze swoim klubem to
                  rozwiązania szukaj w swoim klubie a nie zwalasz na inne.

                  Cieszę że miasto finansuje piłkę nożną i koszykówkę ale to wynika
                  tylko z tego że żużel jest marginesem przy takich dyscplinach jak
                  piłka, koszykówka, siatkówka. Zresztą ten artkuł świadczy o tym
                  jakie jest zainteresowanie we Wrocławiu a raczej jego brak mistrzem
                  Polski.

                  Nie jesteś obiektywny a na forum wyładowujesz swoją złość wynikającą
                  z niemocy, bo ktoś ci kiedyś nagadał że jesteś kibicem
                  najwspanialszej dyscypliny na świecie a ty naiwny w to uwierzyłeś.
                  Na każdym kroku przekonujesz się że tak nie jest i z tąd twoja
                  frustracja i zwalanie winy za twoje nipowodzenia na innych.
                  Może wizyta psychologa ci pomoże?
                  • kyos Re: "fan-klub" spod wiezy 22.09.07, 18:13
                    Gość portalu: wrocławianin75 napisał(a):

                    > bez względu na to czy Śląsk istnieje czy nie, bo to nie wina
                    > Śląska tylko sposobu bycia tych ludzi

                    WKS Śląsk nie ma żadnego wpływu na tych kibiców ?
                    i to nie zaniedbania zarządu tego klubu doprowadziły do powstania
                    tej subkultury ?

                    > żużel jest marginesem przy takich dyscplinach jak piłka,
                    > koszykówka, siatkówka.

                    na wrocławskim żużlu wciąż frekwencja wynosi ok. 6 tys. (skąd
                    Michalak bierze 4,5 tys.? może wkrótce napisze o 3 tys.?)
                    na krytykowanej SGP było 20 parę tys.

                    ile osób chodzi na mecze koszykówki, nożnej czy siatkówki ? (BTW od
                    tej ostatniej popularniejszy jest szczypiorniak, "znawco")

                    > Zresztą ten artkuł świadczy o tym jakie jest zainteresowanie we
                    > Wrocławiu

                    raczej o ubóstwie intelektualnym pana redaktora
                    nie potrafi nic twórczego napisać

                    > na forum wyładowujesz swoją złość wynikającą z niemocy, bo ktoś ci
                    > kiedyś nagadał że jesteś kibicem najwspanialszej dyscypliny na
                    > świecie a ty naiwny w to uwierzyłeś. Na każdym kroku przekonujesz
                    > się że tak nie jest i z tąd twoja frustracja i zwalanie winy za
                    > twoje nipowodzenia na innych. Może wizyta psychologa ci pomoże?

                    "Nie jesteś obiektywny" --święte słowa, niewłaściwy adresat
                    poczułeś się dotknięty uwagami o kibicach Śląska ? to może ty musisz
                    udać się do psychologa "bo ktoś ci kiedyś nagadał że jesteś kibicem
                    najwspanialszej dyscypliny na świecie a ty naiwny w to uwierzyłeś" ?
                    • Gość: wroclawianin75 Re: "fan-klub" spod wiezy IP: *.e-wro.net.pl 23.09.07, 16:39
                      > WKS Śląsk nie ma żadnego wpływu na tych kibiców ?
                      Na kibiców Atlasa nie bo to o nich tutaj mowa. Niech Atlas sam
                      sprawdza kogo wpuszcza na stadion

                      > i to nie zaniedbania zarządu tego klubu doprowadziły do powstania
                      > tej subkultury ?
                      Ta subkultura jest na całym świecie i to też wina Śląska? Równie
                      dobrze mogę napisać że to bydło znudzone nudnymi rozgrywkami
                      żużlowymi przychodzi na Oporowską i to jest wina zarządu Atlasa.
                      Czemu Atlas coś z tym bydłem nie zrobi?

                      Już wiem czemu frekwencja na Atlasie jest tak niska. To nie jest
                      wina toru i strasznie nudnych widowisk gdzie motory jeżdżą tylko w
                      lewą stronę. Frekwencja jest tak niska bo nikt nie chce siedzieć w
                      towarzystwie takich jak wy.
                      • kyos Re: "fan-klub" spod wiezy 23.09.07, 20:42
                        Gość portalu: wroclawianin75 napisał(a):

                        > Na kibiców Atlasa nie bo to o nich tutaj mowa.

                        ?????????????????????
                        oto do czego się odnosiłem:
                        "pomyśl sobie że np Śląka nie ma i nigdy nie było to czy ci
                        nawaleni nie przyszliby na Spartę? Gwarantuję ci że by przyszli i
                        zachowywali się tak samo bez względu na to czy Śląsk istnieje czy
                        nie, bo to nie wina Śląska tylko sposobu bycia tych ludzi"
                        sam pisałeś o szalikowcach Śląska
                        dlatego się pytam: czy zarząd WKS-u Śląska, traktując ich jak święte
                        krowy, sam nie doprowadził do takiej sytuacji ?

                        myśl z czym polemizujesz, to nie boli

                        > Ta subkultura jest na całym świecie i to też wina Śląska?

                        na pewno jest to (w jakiejś mierze) wina Śląska jeśli idzie o
                        hoolsów Śląska Wrocław

                        > Równie dobrze mogę napisać że to bydło znudzone nudnymi
                        > rozgrywkami żużlowymi przychodzi na Oporowską i to jest wina
                        > zarządu Atlasa.

                        rzeczywiście wizyta u psychologa może ci pomóc
                        przenosisz swoje duchowe cierpienia na innych, wszystkich wokół
                        obarczając winą

                        czy widziałeś kiedyś szalikowców WTS-u na Oporowskiej ? a ja cię
                        zapewniam że bywało iż cały sektor pod Wieżą na meczach żużlowych
                        był w koszulkach Śląska Wrocław

                        > Frekwencja jest tak niska bo nikt nie chce siedzieć w towarzystwie
                        > takich jak wy.

                        sam sobie właśnie wystawiłeś świadectwo
                  • cancro Re: "fan-klub" spod wiezy 26.09.07, 14:45
                    Gość portalu: wrocławianin75 napisał(a):

                    > cancro a pomyśl sobie że np Śląka nie ma i nigdy nie było to czy ci
                    > nawaleni nie przyszliby na Spartę? Gwarantuję ci że by przyszli i
                    > zachowywali się tak samo bez względu na to czy Śląsk istnieje czy
                    > nie, bo to nie wina Śląska tylko sposobu bycia tych ludzi.

                    A ja uważam, że nie przyszliby! Żużel to sport dla innych ludzi niż kibice kopanki.

                    Nie
                    > szukaj winy u innych. Jak masz problemy ze swoim klubem to
                    > rozwiązania szukaj w swoim klubie a nie zwalasz na inne.

                    O czym piszesz?! Nie zwalam na nikogo winy! Krytykuje jedynie garstkę kibiców
                    spod wieży.
                    >
                    > Cieszę że miasto finansuje piłkę nożną i koszykówkę ale to wynika
                    > tylko z tego że żużel jest marginesem przy takich dyscplinach jak
                    > piłka, koszykówka, siatkówka.

                    Co to znaczy "marginesem"? O ile się na tym znam, żużel jest jedyną dyscypliną
                    sportową w naszym mieście na światowym poziomie, którego żadna z wymienionych
                    przez ciebie dłuuuugo nie osiągnie, a przynajmniej nic na to nie wskazuje.

                    > Zresztą ten artkuł świadczy o tym
                    > jakie jest zainteresowanie we Wrocławiu a raczej jego brak mistrzem
                    > Polski.

                    Ten artykuł świadczy o dyletanctwie p. Michalaka i o tym że żużla nie lubi i na
                    nim się nie zna. I o niczym więcej! To taki odpowiednik "waszego" Brzozowskiego.

                    > Nie jesteś obiektywny a na forum wyładowujesz swoją złość wynikającą
                    > z niemocy, bo ktoś ci kiedyś nagadał że jesteś kibicem
                    > najwspanialszej dyscypliny na świecie a ty naiwny w to uwierzyłeś.

                    Powiem więcej: dalej w to wierzę i nic nie zapowiada, abym miał zmienić zdanie.
                    Na każdym meczu oglądam zawodników ze światowej czołówki, czego i kibicom Ślaska
                    z całego serca życzę!

                    > Na każdym kroku przekonujesz się że tak nie jest i z tąd twoja
                    > frustracja i zwalanie winy za twoje nipowodzenia na innych.

                    Nie mam pojęcia o czym piszesz.

                    > Może wizyta psychologa ci pomoże?

                    To może wybierzemy się razem? Widzę, że także potrzebujesz pomocy specjalisty!
            • Gość: Jacek Re: "fan-klub" spod wiezy IP: *.e-wro.net.pl 21.09.07, 17:50
              cancro napisał

              > Właściwie to nie tyle szowiniści, co znudzeni kibole Ślaska.

              ... idiota ... to jedyny możliwy komentarz do tego co napisałeś
            • e-kibic Re: "fan-klub" spod wiezy 21.09.07, 19:30
              To niewiarygodne jakie cancro ma kompleksy :) aż śmiać mi się
              chce :) Wszędzie gdzie się pojawiają jego komentarze odnosi się w
              nich do piłki nożnej i Śląska. Ależ mnie teraz rozbawił :)
              • Gość: tadgh Cancro ma racje IP: *.ie.sportingbet.com 21.09.07, 20:20
                Na pohybel kibolom!!!!
                • Gość: ertyu Cancro nie ma racji IP: *.e-wro.net.pl 21.09.07, 20:49
                  Na pohybel kibolom Atlasa!!!!
              • cancro Re: "fan-klub" spod wiezy 22.09.07, 06:41
                e-kibic napisał:

                > To niewiarygodne jakie cancro ma kompleksy :) aż śmiać mi się
                > chce :) Wszędzie gdzie się pojawiają jego komentarze odnosi się w
                > nich do piłki nożnej i Śląska. Ależ mnie teraz rozbawił :)

                Bardzo się cieszę, że dobrze się bawisz. Nigdy nie komentuję piłki nożnej, bo
                zwyczajnie mnie nudzi - może? Może! Tak jak zapewne ciebie nudzi żużel i to
                twoje prawo.
                Jeśli powspominasz, to moje wpisy na temat piłki nożnej zawsze dotyczą
                pieniędzy, a dokładniej planów przejęcia Śląska przez miasto. Nie miałbym nic
                przeciw temu, gdyby miasto jednakowo traktowało wszystkie dyscypliny sportowe,
                bo wszystkie mają swoich kibiców, a co ważniejsze więcej sukcesów sportowych niż
                piłkarski Śląsk. Nie godzę się na to, aby piłkarski Śląsk był traktowany w
                sposób szczególny tylko dlatego, że zgraja wyrostków chce sobie urzadzić
                bijatykę na meczu lub tuż po nim. Że tak jest wrocławscy kibole dali przykład
                nie jeden raz. O drużynie wrocławskiej ma prawo pisać każdy. Tak samo nikt nie
                ma prawa zabraniać komukolwiek wypowiedzi na temat wrocławskiego żużla. Pisz
                więc proszę dalej, ale z sensem, na temat, a nie "ad personam". A jeśli już
                opisujesz stan swojego zadowolenia, bądź łaskaw wyjaśnić co cię tak bawi.
                Dodam jeszcze, że na wpisy zawierające wyłącznie obelgi pod moim adresem nie
                zamierzam odpowiadać. Każdy ośmiesza się na własny rachunek.
                Pozdrawiam mimo wszystko.
    • Gość: krzysiek Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.09.07, 09:59
      Z całym szacunkiem do autwora. nie wydaje mi sie żeby skład z Dariuszem Śledziem bił sie o utrzymanie i zeby bylo to "sportowe samobójstwo" na trybunach byli by kibice bo mieli by swojego idola a Śledz "z całym szacunkiem" Panie redaktorze jest zawodnikiem o niebo lepszym niż nasze polskie "gwiazdki" razem wzięte. i to cała odpowiedź. pozdrawiam- kibic i stały bywalec na zuzlu od roku 1991
      • defenestrator Re: Wrocławski antyrekord frekwencji 21.09.07, 11:45
        Panie redaktorze, Darek Śledź zapewne nie robiłby kompletów, ale gorzej od
        Jędrzejaka lub Gapińskiego na pewno by nie jeździł, więc Pańskie słowa o
        "sportowym samobójstwie" są przesadzone.

        Być może młody Janowski stanie się zawodnikiem, z którym będą się mogli
        utożsamiać wrocławscy kibice, ale do tego daleka droga.
        • cancro Re: Wrocławski antyrekord frekwencji 22.09.07, 06:42
          defenestrator napisał:

          > Panie redaktorze, Darek Śledź zapewne nie robiłby kompletów, ale gorzej od
          > Jędrzejaka lub Gapińskiego na pewno by nie jeździł, więc Pańskie słowa o
          > "sportowym samobójstwie" są przesadzone.

          Święte słowa!
    • Gość: rolek Wrocławski antyrekord frekwencji IP: 89.174.53.* 21.09.07, 12:03
      Takie prxemyslenia na szybko kogos kto ostani raz kupił kanet.
      1. podstawowy problem to tor tu sie wszyscy zgadzaja
      2. drugi problem to zarzad, ktory najzwyczajniej olewa kibicow,
      chocby te kolejki po kasami, gdzie wiecznie trwaja pyskowki i
      przepychanki, bezradna ochrona (widzialem jak "kibol" spod wiezy)
      załatwiał się w bramie stadionu 2 metry od pani ochroniarki, oraz
      olewanie tradycji, dlaczego klub (skoro juz koniecznie musi byc
      Atlas) nie moze sie nazywac Sparta Atlas? taki to problem?
      3. konferansjer ktorego wypowiedzi sa po prostu zenujace
      mozna jeszcze dodac problemy z parkingiem itd, itd

      Co do sektora pos wieza: ja tam uwazam Oprawy, flagi, doping itp.
      za czesc widowiska, z tym ze w tej dziedzinie tez jest najgozej w e-
      lidze, bo pijaczki spod wiezy wola sie zajmowac jakims smiesznym
      hoolsowaniem (w czym i tak sa gorzej niz mierni), i wyzywaniem
      atlasa (niedawno fani Apator przygotowai oprawe wyrazajaca
      jednoczesnie przywiazanie do nazwy Apator i szacunek do sponsor
      UInibaxu - moze da to do myslenia niektorym głupkom.)
      Jezeli nic sie nie zmieni, skład owi do dream teamu tez juz daleko
      to w przyszlym sezonie tegoroczna frekfencja bedzie szczytem marzen.
      ja sam za rok wybiore sie gora na 2-3 najciekawsze mecze, a
      normalnie mialem 100% obecnosci.
    • Gość: kibic Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 21:50
      Ja jestem fanatykiem sportu żużlowego i bardzo utosamiam się z
      Wrocławskimi żużlowcami. Ale sam w tym roku mam zrezygnowanie do
      żużla we Wrocławiu.
      DLACZEGO?
      1. Działacze Wrocławscy są bardzo dobrymi bizmesmenami ale nie p-
      rezesami klubu sportowego. Wiedzą jak dobrać zawodników ale
      zapomnieli że na arenie są potrzebni też kibice.
      To dla nas się jeżdzi a my dla zawodnikow przychodzimy i to jest
      harmonia. Moim zdaniwm Krystyna Kloc powinna opóścić ten klub bo to
      ona zbija całą atmosferę naszego klubu, to ona zapomniała że jest
      dla nas.
    • Gość: SpeedFan Wrocławski antyrekord frekwencji IP: *.187.240.9.ip.airbites.pl 21.09.07, 23:26
      Po przeczytaniu wielu komentarzy nasuwają się wnioski. Sam jestem
      fanatykiem żuzla. Staram się nie odpuszczać żadnych meczów we
      Wrocławiu, ale tor na Olimpicu woła o pomstę do nieba. Nikogo już
      nie skuszą nazwiska żeby przyjść na stadion, najważniejsza jest
      walka na torze. Wydać 20 dychy i ogladać jadę gęsiego przez 4
      okrążenia to paranoja. Nie wiem dlaczego, ale kiedyś walki na
      Olimpicu było zdecydowanie więcej to robiło spektakl i przyciągało
      kibiców. Świat się rozwija trzeba iść z duchem czasu a nie cofać się
      w tył.Myślę, że kluczowa jest przebudowa wrocłwskiego toru i wrócą
      dni kiedy rozjeżdżalismy Apator w 2003 r. 50-40 a na trybunach
      Olimpicu entuzjazmowało się 20 tys. ludzi. Pozdro.
      • domino_wrc Re: Wrocławski antyrekord frekwencji 22.09.07, 13:26
        Problemem naszego toru nie jest geometria, a nawierzchnia. Przypomnijcie sobie
        lata 90, albo pierwsze edycje Grand Prix, walki i wyprzedzanek było wiele.
        Obecna nawierzchnia jest wypalona i nie trzyma koła (nie ważne czy beton, czy
        kopa). Ostatnia dosypka była w 2003 roku, ale najlepszym rozwiązaniem jest
        wymiana całej nawierzchni na nową i pewnie z tym jest największy problem, bo to
        sporo kosztuje.
        • kyos Domino jak zwykle z sensem :) 22.09.07, 18:19
          domino_wrc napisał:

          > Problemem naszego toru nie jest geometria, a nawierzchnia.
          > Przypomnijcie sobie lata 90, albo pierwsze edycje Grand Prix,
          > walki i wyprzedzanek było wiele. Obecna nawierzchnia jest wypalona
          > i nie trzyma koła (nie ważne czy beton, czy kopa). Ostatnia
          > dosypka była w 2003 roku, ale najlepszym rozwiązaniem jest
          > wymiana całej nawierzchni na nową

          szkoda że do pana Michalak nie docierają prawdy oczywiste i wciąż
          żyje słowami Jagusia po SGP'07 o "geometrii toru" :7
          i takie farmazony powtarza że można paść z nudów --nic nie potrafi
          zaproponować (czyli wyciągnąć wnioski z własnej pisaniny) tylko
          narzeka jak stara przekupka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka