Dodaj do ulubionych

"relacja" z CASTLE PARTY w papierowej GW

IP: 213.77.64.* 28.07.03, 23:19
jestem fanem Castle Party, ale czasem nie mogę do Bolkowa pojechać (wiadomo:
robota...). w tym roku nie pojechałem, zatem sięgnąłem do poniedziałkowej GW,
gdyż na pierwszej stronie zachwalano, że w środku jest "Relacja z Castle
Party". Zniesmaczyłem się po kilku minutach. Zamiast paru choćby słów o tym,
co działo się na scenie, kto wypadł świetnie, kto z zagranicznych gwiazd dał
czadu itp itd, to znów dostałem spory artykuł z gatunku penetrująco-społeczno-
subkulturowych. Teraz wiem, jak wyglądała pani Regina, wrażliwa piguła, lub
co powiedział niemiecki blacharz z Munster i jak poprawiał sobie makijaż, zaś
Asia z Częstochowy miała czarne paznokcie... Żenada!!! Zwłaszcza, iż podobna
relacja z Bolkowa (czyli pseudoobserwacje subkulruty i miejscowych zamiast
muzyki i krytycznej oceny występu kapel z gotyckiej, naprawdę światowej
ekstraklasy) kilka lat temu się ukazała. Przypominam: to nie lata 80-te,
kiedy o "odmieńcach" się fajnie pisało i czytało. przyjechały kapele z
absolutnego topu dark music i im trzeba było się przyjrzeć, a nie pisać
relację dla pań po 60-ce. proszę Was - nie piszcie więcej w tym stylu!!!
ps. nie mam pretensji do autora artykułu - pewnie tak mu kazali w
redakcji...
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik To normalne. 29.07.03, 00:08
      Jak tak dalej pójdzie, to z GW będę czytał tylko program TV, bo to będzie
      jedyna rubryka w której będzie można znaleźć konkretne, obiektywne i prawdziwe
      informacje.
      • Gość: duzY Nie bądź taki pewny (nt) IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.07.03, 10:54
    • Gość: misk Re: 'relacja' z CASTLE PARTY w papierowej GW IP: *.wroc.gazeta.pl 30.07.03, 13:19
      Drogi Stary Wyjadaczu ...
      Tekst o Castle Party to tylko kilka obrazków, które lepiej lub gorzej (to już
      kwestia gustu)oddają klimat jaki towarzyszy temu festiwalowi.
      Jak zauważyłeś nie jest to relacja z festiwalowych koncertów, ale każdą imprezę
      można przecież opisać na wiele sposobów. Czasami równie interesujące jak to co
      dzieje się na scenie, może być to co dzieje się wokół niej. Moim zdaniem tak
      jest w tym przypadku.
      Castle Party to jedna z nielicznych w naszym kraju imprez, które mają swój
      niepowtarzalny charakter. Starałem się go jak najciekawiej opisać. Czy mi się
      udało? Ocenę pozostawiam czytelnikom.
      Pozdrawiam
      Maciej Miskiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka