Gość: SzaryKot Prośba do starszych pokoleń :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.01, 13:43 A macie może jakieś archiwalne zdjęcia Mariana? Takie z lat 60-70? Proszę o odzew - może by je podesłać na stronę o Marianie? www.gabinet36.prv.pl Admini się ucieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Figol ucieszeni admini IP: *.kom-net.pl 13.07.01, 18:52 Gość portalu: SzaryKot napisał(a): > A macie może jakieś archiwalne zdjęcia Mariana? Takie z lat 60-70? Proszę o > odzew - może by je podesłać na stronę o Marianie? > www.gabinet36.prv.pl > Admini się ucieszą. My, admini serwisu gabinet36 w istocie bylibyśmy ucieszeni fotkami Mania z zamierzchłych czasów, w oparciu o które powstałaby marianowa galeria:-))))) Pozdro, Figol P.S. SzaryKocie - thx za świetny pomysł:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LadyBlue Postulat do wszystkich "ofiar" MB IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.01, 22:50 Tak mi jakoś się wymyśliło hasełko dla Was. Tylko pytanie: ile MB ma dokładnie wzrostu? Bo mozna by taką akcję w stylu 1000 szkół na 1000 - lecie. Tylko że nazywałoby się to (dane przykładowe) 150 postów na 150 cm MB :) I co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berserk Re: Marian Bednarek IP: *.psi.wroc.pl 02.08.01, 14:39 Jakby ktos mial chwile czasu, moglby (moglaby) poszperac po naszym forum. Zdaje sie, ze ktos pisal, ze dokladnie Go zmierzono w ten sposob, ze stanal ktos w bluzie w poziome pasy obok Niego, a potem tylko policzono z miarka. Niestety, nie pamietam wyniku, ani tez kto o tym pisal, a nie mam czasu, aby ogladac tyle listow. Moze ktos sie skusi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIT Centymetry Mariana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.01, 15:45 Nie było tak trudno znaleźć. SzaryKot o tym pisał. Wysokość, a może lepiej niskość Bednarka wynosi 148 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lua Re: Centymetry Mariana IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 17:51 coś się tu głucho teraz zrobiło a Ben nadal nas męczy! ludzie których kiedyś uczył powinni napisac poradnik co zrobic zeby przetrwac cztery lata w klasie humanistycznej tj z Benem jako polonistą . tak dla przyszłych pokoleń :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brytnej Re: Centymetry Mariana IP: *.rz.uni-karlsruhe.de 09.10.01, 19:16 Gość portalu: Lua napisał(a): > coś się tu głucho teraz zrobiło a Ben nadal nas męczy! ludzie których kiedyś > uczył powinni napisac poradnik co zrobic zeby przetrwac cztery lata w klasie > humanistycznej tj z Benem jako polonistą . tak dla przyszłych pokoleń :) W pierwszej klasie zostac laureatem olimpiady polonistycznej. Potem to on juz sobie moze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Figol Artykuł w "Dolnośląskiej" IP: *.kom-net.pl 13.10.01, 14:32 Wow! Napisali o NIM! Nawet nasze posty przytoczyli:-) Jak wam się artykuł podobał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zwolu Re: Marian Bednarek IP: *.arcor-ip.de 17.10.01, 21:08 Wlasnie spedzilem dobra godzine na czytaniu wszystkich postow i nasuwa mi sie pare spostrzezen. Poza tym przypomina pare historyjek, ktore zaraz przytocze :-) Po pierwsze - potwierdza sie to, ze trojka schodzi na psy. Pelno tam teraz rozwydrzonych gowniarzy i troche dresiarstwa. Da sie to troszke odczuc na tej liscie. Po drugie - wszyscy, ktorzy zrzedza jak stara baba w ciazy, podchodzi do tematu bezjajecznie! Ci ktorzy jeszcze sa w trojce - nie biezcie wszystkiego na serio. Bednarek czesto sprawdza, ile jestescie w stanie wytrzymac! On lubi jak ktos sie postawi. Ale z konkretnymi argumentami, bez wulgaryzmow i chamstwa. Stanowczosc jest jak najbardziej wskazana! A teraz pare historyjek: 1. Tak sie zlozylo, ze mielismy WF na 7.10 czy 7.15, a potem od razu polski. Przerwa byla 5-minutowa. A oczywiscie na polski trzeba bylo przychodzic 5 minut przed dzwonkiem! Wiec kiedys przyszlismy - w niebieskich gatkach i zielonych koszulkach. Spoznil sie i nic nie zauwazyl! Po paru minutach wstal Rajchman i zaczal paradowac tak po klasie. Oczywiscie zgarnal opierdziel. Po 5 minutach wykladu powiedzial, ze wszyscy sa tak ubrani... juz nic nie powiedzial i powiedzial, ze mozemy po WFie sie przebrac i nie musimy sie za bardzo spieszyc. 2. Jedna z pierwszych godzin wychowawczych, dyskusja o alkoholu i alkoholizmie. Zaczynam sie produkowac, ze trzezwosci to trzeba uczyc od najmlodszych lat itp. Podchodzi do mnie, macha raczka i mowi: "tak, tak... a wszystko zaczyna sie od jednego piwa na wycieszce". On wszystko wie! Bylo dokladnie jedno piwo... 3. Na pierwszej lekcji zglosilismy sie na ochotnika do funkcji "Organizator pracy samodzielnej na lekcjach jezyka polskiego". Wczesniej slyszelismy, ze to najlepsza funkcja i czasami rzeczywiscie bylo fajnie (przydzielanie referatow, dawanie bonusow na koniec semestru, ...). W czwartej klasie bylo juz 3 zastepcow, potem sie szybko zrobilo 5. Kiedy ja kolejny raz cos zawalilem (zawsze mialem burdel w papierach), on wyznaczyl 6 organizatora. I to mialo pomoc. Zrobil sie jeszcze wiekszy burdel. Po paru lekcjach Hawran cos spieprzyl, a Ben przywrocil mnie do lask i znowu godnie moglem pelnic swoja funkcje. Od razu sie jej zrzeklem... 4. Zagadki kulturalne: po jakims czasie wszyscy wszystko przepisywali, potem bez czytania pytan. To sie kiedys jedna pilna dziewczynka wkurzyla, wpisala "Apollo 11" jako film traktujacy o ostatnich wyborach i puscila to ludziom. Wszyscy mieli pozniej "Apollo 11" ;-))) 5. Kiedys jak bylem chory, przyszedlem na prace klasowa. Stanalem nad nim i zaczalem na niego kaszlec. Wyrzucil mnie do domu i zapytal: "Jak mogles w takim stanie przyjsc do szkoly. Idz do domu i pij duzo herbaty z cytryna! Prace klasowa napiszesz na konsultacjach". I niby bylo 0!, ale potem mi je zamienil na 4 :-)) Bylo jeszcze sporo innych rzeczy, ale po paru latach moge spojrzec na to wszystko z perspektywy i powiedziec, ze nie bylo zle. Bylo od cholery roboty, ale teraz umiem w miare konkretnie wyrazic swoje mysli, moge obejrzec film ze zrozumieniem (obiecalem sobie, ze przez 4 lata nie pojde do teatru i udalo sie - bylem tylko w T. Polskim na koncercie Cave'a, ale to sie nie liczy...) itp. Poza tym czasami rzeczywiscie mielismy ubaw. A jezeli chodzi o odreagowywanie polskiego i Bena - nie ma o czym mowic. Najlepsze imprezy pod sloncem. Mocno zakrapiane, zeby nie bylo, ze to jakies niewiniatko mowi. Po tych kilku latach widze, ze Bednarek bardzo dobrze wie, jaki jest nasz stosunek do calej tej machimy i do niego. Pewnie sporo aktualnych uczniow mysli, ze facet jest glupi albo naiwny i daje sie wpuszczac w maliny caly czas myslac, ze wszyscy grzecznie sie ucza. Na naszym zakonczeniu roku (po 4 klasie) powiedzial cos w stylu "Ja wiem, jak to naprawde z wami bylo. Chcialem sprawdzic jakie sa wasze mozliwosci". Mimo ze przez 4 lata wieszalem na nim psy, 2 razy bylem zagrozony bania, uwazam go za bardzo wartosciowego i dobrego faceta, do ktorego czuje szacunek. Wiele tez mnie nauczyl - np. lac wode :-) Poza tym nauczyl nas wszystkich dosyc waznej rzeczy: samodzielnosci. Nie mam tu na mysli samodzielnego pisania prac, lecz to, ze potrafimy sie zebrac, zjednoczyc i samodzielnie myslec. On lubi uczyc i lubi swoich uczniow. I jestem pewien, ze za kazdym swoim wychowankiem z pelnym poparciem. To po prostu bardzo dobry czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś