aeea 18.12.07, 20:02 Niektórym rodzicom powinno odbierać się dzieci ponieważ nie mają zielonego pojęcia o ich wychowaniu. Potem rosną małe oszołomy, które myślą że wszystko im wolno, bo mama przyjdzie z pyskiem i obroni. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Camparis Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 20:23 Ale przecież sama pani "psycholog" mówi, że nie zgodziłaby się na postawienie swojego dziecka w kącie. To co? Przedszkolanka ma niegrzecznego dzieciaka pogłaskać po główce? Chwila odosobnienia żadnemu dziecku jeszcze nie zaszkodziła. Najważniejsze, aby było w tej samej sali co opiekunka. Pamiętam rozdzierające płacze dzieciaków przy pierwszych rozstaniach z mamą. Te, których rodzice szybko i stanowczo ucięli histerie, odstawiając dziecko do sali, zaadaptowały się w przedszkolu już po 2 tygodniach. Inne mamy "babrzą" się z płaczącymi dzieciakami do dzisiaj. Tulą w kółko, całują, głaskają. Same chciałyby się rozpłakać, że oddają dzieci, więc dziecko to wyczuwa i histeryzuje! Takie rozmamłane wychowanie dzieci to porażka. Owszem, trzeba umieć pokazać uczucia, stanąć za swoim dzieckiem, ale przecież nie usuniemy mu wszystkich kłód spod nóg! Musimy pozwolić dzieciom popełnić swoje własne błędy i im samym nauczyć się walczyć z przeciwnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:26 Gość portalu: Camparis napisał(a): > Ale przecież sama pani "psycholog" mówi, że nie zgodziłaby się na > postawienie swojego dziecka w kącie. To co? Przedszkolanka ma > niegrzecznego dzieciaka pogłaskać po główce? Chwila odosobnienia > żadnemu dziecku jeszcze nie zaszkodziła. Najważniejsze, aby było w > tej samej sali co opiekunka. a przedszkolanki czytqaja podreczniki z zakresu psychologii dzieciecej? np taka pania Faber? Odizolowanie jest bardzo kontrowersyjna metoda wychowawcza. Sa inne, o wiele lepsze. Ach, zapomnialam - wiele przedszkolanek niestety nie ma o metodach wychowawczych spejalnego pojecia, odsylajac nmatki po porade do psychologow. Szkoda, ze odpowiedzia psychologow dzieciecych (to z hostorii opowiadanych przez kolezanki) jest "niech panie z przedszkola zaczna czytac podreczniki i sie doksztalca" > > Pamiętam rozdzierające płacze dzieciaków przy pierwszych rozstaniach > z mamą. Te, których rodzice szybko i stanowczo ucięli histerie, > odstawiając dziecko do sali, zaadaptowały się w przedszkolu już po 2 > tygodniach. Inne mamy "babrzą" się z płaczącymi dzieciakami do > dzisiaj. Tulą w kółko, całują, głaskają. Same chciałyby się > rozpłakać, że oddają dzieci, więc dziecko to wyczuwa i histeryzuje! > A czy trudno przed pierwszym pojsciem do rpzedszkola zrobic rodzicow zebranie organizacyjne i poinformowac ich, jak ten pierwszy dzien moze wygladac i jak sobie mozna poradzic z dziececymi i rodzicielskimi lękami? Poza tym przepraszam, ze co za problem pozwolic dziecku przystosowac sie do nowych warunkow w przyjaznej atmosferze i pozwolic rodzicom zostawac w przedszkolu przez pierwszy miesiac z dzieckiem? Lub w inny sposob łagodnie wprowadzic dziecko w swiat przedszkola? Trzeba chciec. Ino niestety czesto sie nie chce. Poza tym ja, 35-letnia baba niedawno zmenilam prace. I bylo mi naprawde cizko sie przyzwyczaic do nowych kolezanek, do nowych obowiazkow. Domyslam sie, co moze czuc 3-latek, ktory dopiero sie socjalizuje... I po raz pierwszy jest w takiej sytuacji. > Takie rozmamłane wychowanie dzieci to porażka. Owszem, trzeba umieć > pokazać uczucia, stanąć za swoim dzieckiem, ale przecież nie > usuniemy mu wszystkich kłód spod nóg! Musimy pozwolić dzieciom > popełnić swoje własne błędy i im samym nauczyć się walczyć z > przeciwnościami. Ale uczyc zycia trzeba dzieci w przyjaznej atmosferze. I nie wychodzac z zalozenia, ze dziecko to twoj wrog. I rodzic dziecka takze. Ciesze sie (czytajac ten post), ze jednak na swojej drodze, jako matka przedszkolakow, spotkalam w przedszkolu, do ktorego chodza obecnie moje dzieci prawdziwych pedagogow, przyjaciol dzieci i ze w przedszkolu tym pracuja sami pasjonaci. I ze tam naczelnym haslem jest haslo "dziecko to tez czlowiek, ma prawo miec wlasne zdanie". I ze rozumie sie tam dziecka lęki, problemy z adaptacją. I to, jak ciezko jest byc malym czlowiekiem, ktory jest zdany na łaskę i niełaskę doroslych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:20 Yenna, zapewniam Cię, że w Bajkolandii również pracują sami pasjonaci, którzy całkowicie oddają się swojej pracy i dzieciom. Jestem bardzo szczęśliwa, że moje dzieci mogą być wychowankami tego przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka "Bajkolandia" i inne przechowalnie IP: 195.20.110.* 19.12.07, 08:10 Moja córka ma 9 lat, od wieku 8 miesięcy przebywała w żłobkach i przedszkolach, w żłobku na Chopina we Wrocławiu było świetnie, kapitalny personel, wyrozumiały ale i z zasadmi, później w Warszawie już - najlepsze przedszkole integracyjne (państwowe) jakie można by sobie wyobrazić. Później szok.. po powrocie do Wrocławia - dno! Zespół Szkolno-Przedszkolny na jednym z osiedli na wyjeździe na Warszawę. Rozhisteryzowane, bezczelne, wredne i zajęte tylko sobą babsztyle. Od 1 klasy dziecko szło do szkoły zachwycone, bez strachu, z nadzieją, którą po 3 tygodniach po prostu straciło. A wszystko to dzięki jednej z nauczycielek, która chyba zapomniała że pierwsze 3 klasy są dla dziecka najważniejsze, że to one spowodują, że dziecko będzie szkołę kochało lub nienawidziło. No i znienawidziło. Bardzo chciała bym, aby selekcja doboru nauczycieli była surowsza, aby szczególnie ci, którzy opiekują się najmłodszymi mieli obowiązek przechodzić testy kometencyjne i psychologiczne co 3 lata. Nie będę wymieniała metod, czy słów, jakimi posługiwała się Pani Magister, ale uwierzcie mi kochani - jak kiedyś spotkam ją prywatnie, nie zostawię na niej suchej nitki za to, jak zniszczyła w moim dziecku ( i nie tylko moim ) chęć do szkoły a nawet pewną dopiero się kształtującą dobrą samoocenę, która motywowała moje dziecko do pracy. Za to że moje dziecko teraz mnie pyta "mamo, a czemu ja jestem taka głupia?", "mamo, a pani mówiła że ja nie mam rodziców, bo mną się nikt nie interesuje" ... Nauczyciele marudzą, że tak mało zarabiają... pytam za co? Gdyby w taki sam sposób jak teraz wykonywali swoją pracę dla korporacji czy nawet jakiej kolwiek małej firmy prywatnej - wylecieli by na bruk z artykułem 52! Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Straszne 18.12.07, 21:01 Bachora do konta nie można postawić, bo to "poniżające i wykluczające". A potem zdziwienie, że rosną psychopaci, buce i kryminaliści wszelakiej maści, uważający że im wolno wszystko. W domu pewnie małemu pozwalano na co tylko chciał, a w przedszkolu nagle ktoś dyscypliny zaczyna wymagać. Ja bym w tej komórce to zamykał na zmianę. Raz bachora, raz mamusię a raz tatusia. Może wtedy by coś do nich doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Straszne IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:13 widac, czarownik, ze Ciebie nikt w tej komorce nie zamykal :) a przydaloby sie chyba ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Straszne 18.12.07, 21:35 Mnie stawiali do kąta itp. Traumy z tego powodu nie mam, lęków też nie. Odrzucony ani poniżony się nie czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Straszne IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:47 No i ok. Rozumiem, ze nie bedziesz miec nic przeciwko takiemu traktowaniu wlasnego dzieckaka w przedszkolu. I ok - twoja sprawa. Ja jednak bym chciala, zeby w przedszkolu za ktore place i ktore musi dzialac zgodnie z prawem - a np uzywanie przemocy bezposredniej w stosunku do nieswojego dziecka dzieci jest w tym kraju przestepstwem - jednak moje dziecko ktos szanowal. Nie na zasadzie "klient nasz pan". Tylko na zasadzie uczenia dziecka szacunku do innego czlowieka. Do siebie, pan i kolezanek i kolegow z grupy. Tylko tyle i az tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rukasuzu Re: Straszne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.07, 21:58 Przy takim myśleniu to nie ma się co dziwić, że rośnie nam pokolenie rozwrzeszczanych bachorów, wchodzących na głowę rodzicom. Jakiś system kar musi być, a odstawienie do kąta jest chyba jedną z lepszych tego typu! Rozmowa z dzieckiem po przewinieniu nic nie wnosi, wręcz przeciwnie, pozwala mu się czuć bezkarnie. Dziecko w czasie takiej rozmowy jest rozdrażnione, podirytowane i raczej nic do niego nie dociera, napewno myśli sobie "niech ta stara wreszcie skończy swoją gadkę, bo chcę wracać do rozrabiania". Natomiast postawienie do kąta pozwala dziecku w ciszy i samotności przemyśleć swój błąd i dopiero po odbyću tej kary i uspokojeniu się dziecka można przystąpić do rozmowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Straszne IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 22:27 > Dziecko w czasie takiej rozmowy jest > rozdrażnione, podirytowane i raczej nic do niego nie dociera, > napewno myśli sobie "niech ta stara wreszcie skończy swoją gadkę, bo > chcę wracać do rozrabiania". 3-latek tak mysli? no nie wierze... :) chyba, ze wzrastal w otoczeniu, w ktorym uzywalo sie przy karceniu dziecka slow "gnoj" a ojciec do matki mowil "ty stara..." ;) nie mowimy o rozwiazywaniu problemow 13-latkow (bo to juz sposob myslenia raczej dziecka starszego niz 3-letnie) tylko o sytuacji w przedszkolu, w grupie 3-latkow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Straszne IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 11:32 jak sie nie wymaga niczego od 3-latka, to trudno oczekiwac czegokolwiek od 13-latka, dzieci się wychowuje konsekwentnie od dnia urodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drobiś Re: Straszne IP: *.chello.pl 19.12.07, 19:17 Współczuję twoim dzieciom ,rosną w poczuciu bezpieczeństwa.Teror jest metodą,życzę sukcesu BINLADENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika też sobie postałam w kącie nie raz i nie dwa i co? IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 11:29 korona mi nie spadła, bo jej nie miałam i nie mam; za drzwi w szkole wystawiano mnie równie często, bo kipiałam energią, gadałam na okrągło i zwyczajnie przeszkadzałam; pani miała mnie po główce głaskać i nie prowadzić lekcji? mam wrażenie, ze dzisiejszym rodzicom po prostu odbija, jak dziecko jest nieprzystosowane i nieznośne, to ONO ma się przystosować i zgrzecznieć, a nie nauczycielka; psim obowiązkiem rodziców jest dzieciarnię WYCHOWYWAĆ, a nie rozpieszczać do granic wytrzymałosci innych; wydaje mi się, że niektórzy rodzice zapominają, że to ich dzieci mają się dostosować do przyjętych zasad i reguł, a nie świat do ich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: też sobie postałam w kącie nie raz i nie dwa IP: *.chello.pl 19.12.07, 19:24 Ludzie,przecież tu chodzi o dzieci, które mają 3 lata (może 4). Idąc do szkoły chyba już umiałaś zrobić sama siusiu, wiązać buciki itd. Stałaś w kącie chyba za inne rzeczy- te dzieci (a nie dzieciarnia !!!!) nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realistka Re: Straszne IP: *.neurosoft.pl 19.12.07, 11:40 Wielki Czarowniku, na ogół zgadzam się z Twoimi wypowiedziami, nawet podoba mi się Twój radykalizm, ale teraz niestety - bez pudła zgaduję, że nie masz własnych dzieci. No i to twierdzenie, że "psychopaci, buce i kryminaliści wszelakiej maści" wyrastają z dzieci, które nie były stawianych do kąta (przy okazji: kąt, nie konto) - teoria chyba, delikatnie mówiąc, zbyt pochopna. Z równym przekonaniem możnaby twierdzić, że z wszystkich dzieci maltretowanych wyrastają same pozytywne jednostki. To oczywiście także nie jest prawdą. A co do niepokoju rodziców - mają do niego prawo. Spędziłam w dzieciństwie sporo czasu w żłobkach i przedszkolach i wiem, że obok wspaniałych, niezapomnianych wychowawczyń były też osoby, którym zakazałabym zbliżania się do małych dzieci. Nie ma lekko, niestety, wszystkim trzeba patrzeć na ręce, także dorosłym spędzającym wiele czasu z dziećmi. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama27 Re: Straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 11:48 A ja myślę, ze jeśli ktoś wypowiada się w taki sposób jak ty to powinien zostać wykastrowany!!!!!!!!!!!!Nawet nie potrafisz wypowiadać się z szacunkiem o dzieciach!!!Zgoda, błędy popełniają rodzice ale ty nim nigdy nie powinieneś zostać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:10 Gratuluje paniom przedszkolankom z tego przedszkola postow napisanych powyzej ;) Bo zaden rodzic normalny by tego nie napisal ;) Pamiętam, że będąc dzieckiem bylam (wraz z całą grupą) straszona, że jak będziemy niegrzeczni, to rpaedszkolanki zamkną nas w piwnicy ze szczurami. Zreszta - jednego dzieciaka kiedys zamknely. Łapy byly na porzadku dziennym. Stawianie do kąta - jedna z bardziej humanitarnych kar ;) Z bardziej wspolczesnego ogrodka - moje dzieci w pewnym prywatnym "przedszkolu" (ktore, jak sie okazalo nie mialo nawet statusu prywatnego przedszkola a byla to zwykla dzialanosc gospodarcza) w upal ponad 30-stopniowy nie dostaly picia. Bo nie. Bo mają poczekac 15 minut na zakonczenie zajec logopedycznych, o czym pani mnie dumnie poinformowala (odwazne te panie, swoja droga). Jak i z duma mnie poinformowala, ze wyciagajac niespelna 3-letnie moje dziecko z placu zabaw odginala mu na sile palce (bo sie mlody uczepil slizgawki). No comments. Zabralam dzieci z tego przedszkola po tygodniu. Jakos nie zdziwilabym sie, gdyby i takie sytuacje jak te opisane, mialy miejsce w tym przedszkolu. Tam, gdzie rodzic nie ma mozliwosci kontroli zachowan pan wychowawczyn - niestety takie sytuacje moga sie zdarzyc. I czasami sie zdarzaja - nie mam watpliwosci, w koncu mase historii przedszkolnych rodem z horroru slysze od zaprzyjaznionych matek. Natomiast styl rozwiazania problemu przez przedszkole -no comments. Z rodzicami sie rozmawia. Buduje sie ich zaufanie. Tego typu zebrania na pewno w tym nie pomoga, co najwyzej sa komuniaktem dla rodzicow, ze ktos probuje ich zaszczuc. Zmienilabym dziecku po takim numerze przedszkole. Bo to przedszkole nie rokuje na jakakolwiek dobra wspolprace z rodzicami. Natomiast rokuje na to, ze panie beda teraz wywalac swoje frustracje na tych konkretnych dzieciakach, mszcząc sie zwyczajnie... A w przedszkolu dziecko pozostaje zdane na łaskę i niełaskę pań... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 21:17 w artykule napisane jest że rodzice odmówili spotkania z przedszkolankami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:27 pytanie, jak wygladala rzeczywiscie ta propozycja konfrontacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.eranet.pl 18.12.07, 21:35 W artykule "jest napisane", że rodzice omówili konfrontacji a nie spotkania. I mieli rację bo nie było o czym gadać - w innym miejscu artykułu "jest napisane", że panie wychowawczynie zaprzeczyły jakoby izolowały dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Pytanie 18.12.07, 21:33 Stawiali Cię do kąta? Stawiali. Wlali w tyłek? Wlali. Wyrosłaś na normalnego człowieka? Żyjesz? Kaleką od tego jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Pytanie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:44 Postaw sobie te pytania, gdy juz bedziesz miec dzieci i nieswiadomie zaczniesz przenosic na nie model wychowania, ktory na Tobie praktykowano. Poza tym jednak lejąc nie uczysz dziecka spokojnego, rzeczowego rozwiazywania problemow. Tylko uczysz rozwiazan silowych, ktore beda procentowac np w zwiazku (niekoniecznie beda prowadzic do rekoczynow, ale np moze byc pewnie wieksza sklonnosc do agresji werbalnej). Poza tym klaps specjalnie wiele nie zalatwia. No, moze powoduje to, ze lejący sobie ulży i wywali z siebie frustracje. Tylko czy o to w wychowaniu (i rozmowie z drugim czlowiekiem - bo dziecko tez czlowiek) chodzi? Chilli wychodzi mi, ze jednak okalecza toto emocjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Pytanie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 21:53 Ale chodzic do piwnicy do dzis sie boje... taka trauma z dziecinstwa (postprzedszkolna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Pytanie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 22:23 wielki_czarownik napisał: > Na kogoś trzeba zwalić. zaprzeczasz postawionej przez siebie post nizej tezie, ze ludzie sa rozni ;) to sa rozni, czy nie? i czy wychowawca wobec tego nie moze wziac pod uwage faktu, ze ludzie sa rozni i dzieci, ktore zle znosza konkretne metody stosowane nie tylko na sobie ale i na kolegach z grupy traktowac tak, zeby nie robic tym dzieciakom krzywdy, w mysl zasady "ludzie sa rozni i maja rozny prog wrazliwosci" poza tym rozmawiamy o dzieciach 3-letnich. Czyli o takich, ktore jeszcze do konca nie potrafia wyartykulowac swoich uczuc, emocji, czy opowiedziec (tak, jak zrobilby to dorosly czlowiek, chodzi mi o pewnien poziom dojrzalosci przy dokonywaniu oceny sytuacji) o tym, co sie dzieje w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 18.12.07, 22:31 Gość portalu: yenna_m napisał(a): > wielki_czarownik napisał: > > > Na kogoś trzeba zwalić. > > zaprzeczasz postawionej przez siebie post nizej tezie, ze ludzie sa > rozni ;) > > to sa rozni, czy nie? Są. No jeżeli, rzeczywiście masz traumę z przedszkola to jesteś cieńki Bolek (a raczej Bolesława) i tyle. > i czy wychowawca wobec tego nie moze wziac pod uwage faktu, ze > ludzie sa rozni i dzieci, ktore zle znosza konkretne metody > stosowane nie tylko na sobie ale i na kolegach z grupy traktowac > tak, zeby nie robic tym dzieciakom krzywdy, w mysl zasady "ludzie sa > rozni i maja rozny prog wrazliwosci" Musimy jednak przyjąć pewne minimum. Nie można pozwalać na wszystko "bo dziecko ma taki a nie inny próg wrażliwości". Jakiś poziom "twardości" trzeba mieć (patrz "cienka Bolesława") Kara jest po to, aby była źle znoszona. To nagroda ma sprawiać przyjemność. Od stania w kącie jeszcze nikt nie umarł i tyle. Postoi sobie bachor, postresuje się trochę, to mu tylko na zdrowie wyjdzie. > > poza tym rozmawiamy o dzieciach 3-letnich. Czyli o takich, ktore > jeszcze do konca nie potrafia wyartykulowac swoich uczuc, emocji, > czy opowiedziec (tak, jak zrobilby to dorosly czlowiek, chodzi mi o > pewnien poziom dojrzalosci przy dokonywaniu oceny sytuacji) o tym, > co sie dzieje w przedszkolu. Nawet psa zaczynasz wychowywać od szczeniaka, a co dopiero dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Pytanie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 22:39 czarownik, tys student, prawda? a czy jako student zaakceptowalbys lamanie Twoich konstytucyjnych praw w imie wychowywania ciebie przez wykladowce? i np jak bys sie zachowal gdyby prowadzacyb zaczl Ciebie wysmiewac albo w iny sposob ponizac. Albo wstawil do kąta? W koncu mlodziez nalezy wychowywac (cos na ten temat wiem jako byly rpacownik naukowo-dydaktyczny ;) ) dalej mowie: po pierwsze szacunek do innego czlowieka. W koncu wychowanie polega tez na wpojeniu jakis wartosci mlodemu czlowiekowi. Czyli szanujemy i studenta i przedszkolaka ;) po drugie - sa rozne metody wychowawcze. Nie trzeba stosowac tych kontrowersyjnych. Mozna wybrac te najlepsze, zastosowac cos, co pedagodzy nazywaja sojuszem metod. Byc elastycznym, byc wychowawca, i jednak nadal wymagac od dziecka okreslonych zachowan. Nikt tutaj nie mowi o braku metod wychowawczych. Tylko o dostosowaniu tych metod do psychiki konkretnego dziecka. Tak, zeby dzieciakowi nie zrobic krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 18.12.07, 22:54 Gość portalu: yenna_m napisał(a): > czarownik, tys student, prawda? Magister :P > > a czy jako student zaakceptowalbys lamanie Twoich konstytucyjnych > praw w imie wychowywania ciebie przez wykladowce? > i np jak bys sie zachowal gdyby prowadzacyb zaczl Ciebie wysmiewac > albo w iny sposob ponizac. Albo wstawil do kąta? Gdybym na to zasłużył, to bym to zaakceptował. Jestem zwolennikiem pełnej odpowiedzialności za swe czyny i wyzaję zasadę, że ten kto łamie prawo nie może wymagać aby inni je wobec niego przestrzegali. Ale jestem też osobą, która zna swoje miejsce w szyku i nie sprawia kłopotów. > > W koncu mlodziez nalezy wychowywac (cos na ten temat wiem jako byly > rpacownik naukowo-dydaktyczny ;) ) > > dalej mowie: po pierwsze szacunek do innego czlowieka. W koncu > wychowanie polega tez na wpojeniu jakis wartosci mlodemu czlowiekowi. > Czyli szanujemy i studenta i przedszkolaka ;) Masz tyle szacunku na ile zasłużysz. Nic za darmo, nic z definicji. > > po drugie - sa rozne metody wychowawcze. Nie trzeba stosowac tych > kontrowersyjnych. Mozna wybrac te najlepsze, zastosowac cos, co > pedagodzy nazywaja sojuszem metod. Byc elastycznym, byc wychowawca, > i jednak nadal wymagac od dziecka okreslonych zachowan. Ja jednak stawiam na skuteczność. > > Nikt tutaj nie mowi o braku metod wychowawczych. Tylko o > dostosowaniu tych metod do psychiki konkretnego dziecka. > Tak, zeby dzieciakowi nie zrobic krzywdy. Od stania w koncie krzywda się nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Pytanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.12.07, 14:31 Czarowniku, moze i jesteś zwolennikiem pełnej odpowiedzialności, ale ty jesteś dorosły a przedszkolak to przecież dziecko, które dopiero poznaje świat, pojawiła się opinia, że pózniej wyrastają przestępcy, moze własnie przez to, że w przedszkolu są traktowani w taki a nie inny sposób dochodzi do tego, że dziecko póżniej stosuje przemoc, zachowuje się agresywnie w stosunku do innych. Wymagajmy, żeby 3-latek zachowywał się tak jak 3 latek powinien a nie tak jak magister. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 19.12.07, 15:21 Nauka od początku. Dziecko od najmłodszego należy wychowywać tak, aby wpoić mu pewne zasady. Im wcześniej się to zacznie robić tym lepiej, bo tym łatwiej to przyjdzie. Trzylatek powinien znać podstawowe zasady współżycia w grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Pytanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.12.07, 15:45 Masz rację, że dziecku od jak najmłodszych lat trzeba wpajać pewne zasady, ale trzeba wiedzieć jak to robić bez szkody dla dziecka. Zadawałeś sobie pytanie skąd bierze się tyle agresji u dzieci? Jest to spowodowane przez to jak dorośli ich traktują. Powiedz mi co złego jest w tym, że dziecko nie chce spać i się rozkopuje, to jest złe? to jest zachowanie nieodpowiednie w grupie? Dziecko jak dziecko każde inne a to, że przedszkolanki chcą mieć spokój zamiast opiekować się dziećmi nie uprawnia ich do karcenia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 19.12.07, 19:07 Gość portalu: abc napisał(a): > Masz rację, że dziecku od jak najmłodszych lat trzeba wpajać pewne zasady, ale > trzeba wiedzieć jak to robić bez szkody dla dziecka. Zadawałeś sobie pytanie > skąd bierze się tyle agresji u dzieci? Jest to spowodowane przez to jak dorośli > ich traktują. Owszem. Jest to spowodowane tym, że dorośli nie reagują natychmiastowo i stanowczo na łamanie przez dziecko reguł. > Powiedz mi co złego jest w tym, że dziecko nie chce spać i się rozkopuje, to > jest złe? to jest zachowanie nieodpowiednie w grupie? Dziecko jak dziecko każde > inne a to, że przedszkolanki chcą mieć spokój zamiast opiekować się dziećmi nie > uprawnia ich do karcenia dzieci. Złe jest łamanie zasad. Dziecko ma się słuchać starszych, a to czy mu się takie coś podoba czy nie to inna sprawa. Skoro leżakowanie jest złe (a moim zdaniem to poroniony pomysł) to niech rodzice zażądają zniesienia tego obowiązku i tyle. Ale rodzice a nie dzieciarnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Pytanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.12.07, 16:54 Czarowniku, po twoich wypowiedziach można wnioskować, że nie masz dziecka, jesteś bardzo radykalny w swoich poglądach, al;e nie rozumiem dlaczego tak radykalnie chcesz traktować dzieci, które mają po 3-4 lata, pewnie gdy będziesz miał swoje dziecko to zmienisz podejście do pewnych rzeczy. Masz rację, że łamanie zasad jest złe, ale mają to być zasady jasne i czytelne dla dzieci, co to znaczy zmuszać kogoś do czegoś, jak ktoś by Cie zmuszał do picia wódki - bo taka jest zasada - a ty nie chciałbyś pić to nie protestowałbyś i godziłbyś się na to, żeby cie ukarano za to? Jeszcze raz podkreślam, że agresja u dzieci rodzi się przez zachowanie dorosłych, którzy często nadużywają swojej władzy, to pokazuje dzieciom, że wiele można osiągnąć krzykiem, przemocą czy zastraszaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 21.12.07, 18:02 Gość portalu: abc napisał(a): > Czarowniku, po twoich wypowiedziach można wnioskować, że nie masz dziecka, Nie mam. > jesteś bardzo radykalny w swoich poglądach, al;e nie rozumiem dlaczego tak > radykalnie chcesz traktować dzieci, które mają po 3-4 lata, pewnie gdy będziesz > miał swoje dziecko to zmienisz podejście do pewnych rzeczy. > Masz rację, że łamanie zasad jest złe, ale mają to być zasady jasne i czytelne > dla dzieci, co to znaczy zmuszać kogoś do czegoś, jak ktoś by Cie zmuszał do > picia wódki - bo taka jest zasada - a ty nie chciałbyś pić to nie protestowałby > ś > i godziłbyś się na to, żeby cie ukarano za to? Od kiedy to dzieci w przedszkolu zmusza się do picia wódki? > Jeszcze raz podkreślam, że agresja u dzieci rodzi się przez zachowanie > dorosłych, którzy często nadużywają swojej władzy, to pokazuje dzieciom, że > wiele można osiągnąć krzykiem, przemocą czy zastraszaniem. Ja po raz setny powtarzam, że przemoc jest rozwiązaniem ostatecznym. Wcześniej należy dziecku wytłumaczyć. Natomiast są pewne dzieci, któe nic sobie z tego tłumaczenia nie robią i wtedy pozostaje tylko krzyk albo pas. Nie ma nieego wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Pytanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.12.07, 21:28 wielki_czarownik napisał: > Od kiedy to dzieci w przedszkolu zmusza się do picia wódki? To był przykład w odniesieniu do dorosłego czyli Ciebie, nie potrafiłeś zrozumieć, że jak dziecko nie chce spać to nie bedzie, może zrozumiesz, że nikt nie może zmuszać CIEBIE np do picia wódki a jeśli będzie cię zmuszał to możesz protestować a jeśli dziecko protestuje przeciwko zmuszaniu go do spania to uważasz, że ma być posłuszne dorosłemu czyli wykonywać jego polecenia bez względu na to czy chce czy nie. Dziecku można wiele wytłumaczyć, ale niestety łatwiej jest sięgnąć po kary fizyczne albo krzyknąć Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 30.12.07, 22:51 Dziecko nie ma co decydować. A już 3 czy 4 letne w zupełności. Taki mały człowiek ma się słuchać starszych i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Pytanie 18.12.07, 22:11 Popełniasz jeden zasadniczy błąd. Ignorujesz fakt, że ludzie są różni. Są tacy, którym wystarczy powiedzieć, tacy których trzeba postawić do kąta i tacy, którym tylko kij przemawia do rozumu. Psychologowie różnego autoramentu chrzaniąc coś o bezstresowym wychowaniu itp. zapominają o tej podstawowej zasadzie - LUDZIE SĄ RÓŻNI. Pamiętam jak kiedyś w moim dawnym bloku był problem z rozrabiającą gównażerią, która uwielbiała majstrować przy windzie. Nie pomagały rozmowy, upomnienia itp. Dopiero porządny kop w tyłek, po któym gnojek spadł z półpiętra i się porozbijał ukrócił to chuliganienie. Jeden porządny kop i sprawa załatwiona. Inny przykład - instytucja państwowa, rodzice starają się "nowoczesnymi metodami" uspokoic rozwrzeszczanego bachora. Nic z tego. Gnojek drze się jak opętany. Minuta, dwie, pięć... W końcu siedzący niedaleko portier nie wytrzymuje, podchodzi do dzieciaka i drze się "Ty gnojku!! Zamkniesz mordę wreszcie??" Cisza jak makiem zasiał. Mały w ułamku sekundy przestaje płakać, grzecznie wstaje z podłogi i idzie z rodzicami. To, czego rodzinka nie mogła załatwić przez X minut zwykły portier zrobił w sekundę. Tak jest z ludźmi. Jednemu powiesz, żeby się uspokoił i wystarczy, innego musisz postawić do kąta a trzeci dopiero jak dostanie w skórę to się opamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Pytanie 19.12.07, 11:07 hmmm... czarownik, wiesz co? no comments :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Pytanie 31.12.07, 00:02 też wymiękłam. jak ten mały dorośnie nie chciałabym byc portierem w jego zasięgu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
camparis Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 18.12.07, 23:03 Gość portalu: yenna_m napisał(a): > Gratuluje paniom przedszkolankom z tego przedszkola postow > napisanych powyzej ;) Bo zaden rodzic normalny by tego nie napisal A ja mam wrażenie, że ty jesteś jednym z tych konfliktowych rodziców z Bajkolandii. To by tłumaczyło zaanagażowanie z jakim bronisz swoich racji używając dziwnych argumentów. Nikt nie pisze o znęcaniu się nad dzieckiem, bo stawianie do kąta znęcaniem nie jest. Natomiast strasznie szczurami tak. Może więc "mamusiu" zastanów się czy nie robisz swoim przedszkolakom krzywdy. Owszem - przyjazna atmosfera jest ważna. Ale ja nie wyobrażam sobie dyskutowania z moją rozhisteryzowaną córą. Stojąc w kącie musi się wyciszyć. Bo tam jej nikt nie słucha, a histerie są najczęściej na pokaz. Zgadzam się oczywiście z Twoimi argumentami, że nie ma nic ważniejszego niż rozmowa i próba wypracowania kompromisu. Ale nie wygląda na to, aby rozemocjonowani rodzice chcieli to uzyskać. Poza tym dziwne jest, że tylko kilkoro dzieci nie lubi przedszkola, a inne są nastawione pozytywnie. Gdyby te przedszkolanki były takimi potworami - już dawno grupy by opustoszały. A przeniesienie dziecka nic nie zmieni, jeśli nie zmieni się nastawienie rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 19.12.07, 20:45 tos nie trafila - moje dzieci (na szczescie) tam nie chodza i to "na szczescie" nie dlatego, ze cos moglo byc nie halo z opieką, ale "na szczescie" dlatego, ze dyrekcja dopuscila do takiej afery (czyli cos nie halo z komunikacja z rodzicami) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziibi Do yerna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 21:36 Coś Ci się bardzo pomyliło!!! Pani dyrektor nie dopuściłaby do takiej afery gdyby tylko szanowne mamusie z pretensjami miały pojęcie jak takie sprawy się załatwia o do niej się zwróciły. Zadna z nich nie raczyła nawet zasygnalizować pani Dyrektor o jakimkolwiek problemie tylko od razu uderzyły do kuratorium i mediów. Taki jest sposób załatwiania spraw? Mi się wydaję że jest jakaś kolejność: najpierw nauczycielki, potem dyrekcja a potem kuratorium i ewntualnie ministerstwo oświaty i media. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:46 > Natomiast styl rozwiazania problemu przez przedszkole -no comments. > Z rodzicami sie rozmawia. Buduje sie ich zaufanie. Tego typu > zebrania na pewno w tym nie pomoga, co najwyzej sa komuniaktem dla > rodzicow, ze ktos probuje ich zaszczuc." Yenna, to co wyróżnia to przedszkole to właśnie to, że rodzice z każdym nawet najmniejszym problemem moga iśc do dyrekcji. I zawsze zostaną wysłuchani. Pani Dyrektor nie spędza czasu zamknięta w swojej kancelarii, tylko chodzi po przedszkolu, salach, szatni i rozmawia z rodzicami. Mogą to zaświadczyć dziesiątki rodziców dzieci uczęszczających do tego przedszkola i rózne ankiety wypełniane przez nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:48 ankiety to nie wszystko malo tego - ankiety niewiele mowi o odczuciach rodzicow, jako niezbyt anonimowy sposob na poznanie odczuc rodzicow jednak bede twierdzic, ze z komunikacja jest cos nie tak, skoro doszlo do takiej sytuacji i do naglosnienia w mediach sprawy bo to jest ruch, ktory wykonuja naprawde zdesperowani, totalnie bezradni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:14 Ankiety są anonimowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 11:38 to twój bachor, przyczepiwszy się do czegoś, miał dezorganizowac pracę całego przedszkola? klapa w tyłek i tyle, a nie cackać sie z niewychowanym bachorem! co do picia, też przesadzasz, dziecko się nie odwodni w ciągu 15 minut, skoro przedtem piło normalnie, a nauczy sie za to , że nie wszystko można mieć na życzenie... nie chciałabym nigdy w życiu spotkać tego małego, rozwydrzonego potworka... skoro nie potrafisz sama porządnie wychować dziecka, nie dziw się, że inni to robią, Odpowiedz Link Zgłoś
egoist Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 18.12.07, 21:59 mam syna, który też chodzi do przedszkola. może nie sika w majtki i nie budzi się w nocy, ale znam mentalność przedszkolanek z doświadczeniem i "nagrodami". Trzeba bardzo uważać i szybko reagować. Wychowawczynie lubią "wychowywać" rodziców i zwracać im uwagę. A już skandalem jest wymaganie, żeby małe dziecko samo się ubierało i żeby chodziło jak w zegarku. Brawo rodzice dzieci z Bajkolandii - dobrze, ze tak szybko zareagowaliście. Ciekawe co na to kuratorium i urząd miasta? Wracamy z mentalnością do PRL-u? Instytucja ma zawsze rację, a ty obywatelu siedź cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 09:58 niech niezadowoleni przeniosą swoje dzieci gdzie indziej, wielu rodziców czeka na możliwość umieszczenia dziecka w Bajkolandii!! na pewno się ucieszą, że znalazło się miejsce w ciągu roku, bez konieczności wypełniania kwietniowych ankiet i zbierania punktów Odpowiedz Link Zgłoś
mmszczygiel Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 18.12.07, 22:19 Z przykrością przeczytałam niektóre opinie i jestem przerażona .Mamy kolejny przykład porażki naszego sfrustrowanego ,upupionego społeczeństwa. Oczywiście powinniśmy wszystkich stawiać do kąta, równać szeregi,niszczyć indywidualność -tak wygląda nasz system. Zadaje sobie pytanie dlaczego w ludziach jest takie uśpienie intelektualne, że bezwładnie się temu poddają, może tego nie zauważają, nie rozumieją? Podziwiam rodziców którzy odważyli się przeciwstawić głupocie i walczą o normalność. Choć tak naprawdę problem nie tkwi w "kochanych" przedszkolankach - tylko w systemie, który w jawny sposób łamie nasze konstytucyjne prawa. A ja prywatnie zgłosiłabym tą historię nie do mediów, tylko idąc za przykładem "naszych" przeszłych władz - do prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:12 A ja moge Ci potwierdzić, że te właśnie Panie, jak i całe przedszkole zauważają indywidualność każdego dziecka - moje starsze dziecko rozwinęło swoje talenty właśnie w Bajkolandii i jestem im za to dozgonnie wdzięczna. Proszę nie moralizujcie, jeśli nie znacie dwóch stron medalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.adm.uni.wroc.pl 21.12.07, 09:10 Tu mamy do czynienia z czynami karalnymi przez obowiązujący system prawny i tyle. Ludzie tego nie rozumieją. Dyscyplina tak ale jakimi środkami. Spokój na sali uzyskiwany przez izolację "jednostek niewygodnych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Do Misi IP: *.awf.wroc.pl 21.12.07, 11:18 Skoro jesteś aż taka mądra w tej kwestii to sprzedaj kilka sprawdzonych sposobów żeby pani nauczycielka mogła poradzić sobie z całą grupą przedszkolaków i jednym "rozwydrzonym jedynakiem" który właśnie w danej chwili wpadł w histerię z jakiegoś byle jakiego powodu, albo przydusza kolegę i nie reaguje na to co mówi nauczycielka kilkakrotnie.Co jest złego w tym że sadza go na krzesełko, żeby przemyślało co robi źle i się tam uspokoił(bo w żdnej komórce na pewno nie zamyka).Poza tym zachęcam Cię do lektury tego co napisała RENADA-przedszkolanka. Osobiście uważam że przedszkolanki to nie cudotwórczynie i jeśli dziecko nie jest nauczone dyscypliny w domu to one na pewno go jej nie nauczą w przedszkolu bo też nie są cudotwórcami, a koncentrować muszą się na 25 dzieciaczkach, nie tylko na tych problematycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 31.12.07, 00:08 Nie bez powodu Giertych chciał wyrzucić Ferdydurke z listy lektur:-) Odpowiedz Link Zgłoś
egoist Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 18.12.07, 22:20 i jeszcze jedno. ja tez chodzilem kiedys do przedszkola, w czasach tego zamierzchłego prl-u. i wiecie co? stawiano mnie do kąta. i kazano stawac na srodku sali kiedy reszta dzieci pokazywala mnie sobie palcami i smiala sie, ze ja placze i chce do domu. panie byly ohydne i zachowywaly sie tak, jakby ktos je wyslal do tej pracy jak do kompanii karnej. suki. do dzis pamietam tamten wstyd, ze placze, a inni sie smieja. nikt nie probowal nawet mnie pocieszac, uspokajac. myslalem, ze nastaly bardziej nowoczesne czasy i ze te metody to przeszlosc. wspolczuje szczerze rodzicom z lesnicy, a jeszcze bardziej ich dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 22:49 i pewnie tez sie bales powiedziec doroslym o tym, co dzialo sie w przedszkolu? w koncu kto by uwierzyl dziecku w takie historie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.adm.uni.wroc.pl 21.12.07, 09:13 Bo tak to jest , że przeżyte w tym wieku traumy pozostają w dzieciach często do końca życia, ale widać rodzicie większości dzieci z Bajkolandii tego nie rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkolem!! IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 22:25 Ludzie, prosze nie wierzcie temu artykułowi i tym rodzicom!!!! To bardzo krzywdzi dzieci chodzące do tego przedskzola. Jestem matką dziecka z tej grupy i z tego przedszkola. Rzeczy, o których pisze Pani Czajkowska nigdy nie miały i nie mają miejsca w tym przedszkolu!!! Mamy za złe pani dziennikarce, że nie skontaktowała się z większością rodziców, zamierzamy skontaktowac się z nią jutro, gdyż możemy wyrażać się tylko pozytywnie na temat pracy nauczycielek naszych dzieci. Jesteśmy bardzo zadowoleni z ich pracy, a to, że pojedyncze dzieci nie są gotowe do pójścia do przedszkola to już inna sprawa. Dzieci znają zasady współżycia w grupie, trudno jest nic nie robić, gdy dziecko dusi inne dzieci, a zwracanie uwagi nic nie daje. Pani wtedy prosi to dziecko, żeby usiadło na krzesle i nie brało udziału w grupie. To chyba nie jest nic strasznego!!!! W głowie mi się nie mieści, że Gazeta mogła napisac taki artykuł nie zasięgnąwszy opinii przeważającej części rodziców (20)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 22:34 matko, zdaje sobie sprawe, ze jeszcze sie taki nie narodzil, zeby wszystkim dogodzil jednak, czy gdyby Twoje dziecko zaczelon sie zachowywac jak dzieci opisane w tym artykule, czy pisalabys to samo na forum? w poprzednim przedszkolu tez moje dziecko bylo jedyne, ktoremu odginano na sile paluszki, zeby oderwac od slizgawki, ktoremu w upal nie dano pic pomimo ogromnego pragnienia, ktoremu nie udzielono pomocy po urzadleniu przez owada (dziecko plakalo, panie odeslaly dziecko na krzeslo w mysl zasady "niech sie wyplacze"). Inne matki byly zadowolone. Czy to cos zmienia? Czy pani tak sie zachowujaca powinna sprawowac piecze nad innymi dziecmi? Czy nie istnieje obawa (uzasadniona), ze dzis wypadlo na moje dziecko, a jutro na Twoje? Tak tylko pytam - bo czasami warto stanac obok i nie angazowac sie w konflikt na linii inny rodzic - przedszkolanka. Bo nie bylo sie swiadkiem tych sytuacji i wie sie o sprawie z jednostronnej relacji przedszkolanki. A dzieciaka, ktorego zycie walnelo po glowie (rekami pani przedszkolanki) nikt juz pod uwage nie wezmie. I ofiara wyjdzie na najbardziej winną. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Ciekawi mnie 18.12.07, 22:49 Ciekawi mnie czemu akurat Twoje dziecko było tak straszliwie "maltretowane". Jakaś przyczyna musi być. > w poprzednim przedszkolu tez moje dziecko bylo jedyne, ktoremu > odginano na sile paluszki, zeby oderwac od slizgawki, Inne dzieci jak widać wiedzą co to znaczy "słuchać się starszych" ktoremu w upal > nie dano pic pomimo ogromnego pragnienia, A czemu innym dano? ktoremu nie udzielono > pomocy po urzadleniu przez owada (dziecko plakalo, panie odeslaly > dziecko na krzeslo w mysl zasady "niech sie wyplacze"). A co miały zrobić? Operację na otwartym sercu? BTW uŻądleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Ciekawi mnie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:01 pic innym nie dano - dzieci mialy poczekac ok 20 minut w skwarze na picie (ponad 30 stopni w sloncu, przedszkole prywatne, czesne ponad 500 zetow plus wyzywienie - chyba moge wymagac, zeby dziecko nie bylo spragnione i glodne w przedszkolu, skoro tyle place za DOBRA opieke? ;) ) w obecnym przedszkolu moje dziecko jest b. chwalone. jest najgrzecznejszym z dzieci podobno. ale przedszkole prowadza pedagodzy z zamilowania. i o to zamilowanie do pracy z dziecmi sie wszystko rozbija. z co do urzadlenia - panie po prostu nie obejrzaly dziecka i nie odkryly, ze placze, bo zostalo ugryzio0ne przez prawdopodobnie pszczole. dziecko jest alergikiem, roznie to sie moglo skonczyc (zwazywszy na obecne w rodzinie u kilku osob bardzo silne uczulenie na jad os) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Ciekawi mnie 18.12.07, 23:10 Gość portalu: yenna_m napisał(a): > pic innym nie dano - dzieci mialy poczekac ok 20 minut w skwarze na > picie (ponad 30 stopni w sloncu, przedszkole prywatne, czesne ponad > 500 zetow plus wyzywienie - chyba moge wymagac, zeby dziecko nie > bylo spragnione i glodne w przedszkolu, skoro tyle place za DOBRA > opieke? ;) ) > Skoro nie dano wszystkim to rzeczywiście jest to niedopuszczalne i powinno być odpowiednio rozliczone. > > z co do urzadlenia - panie po prostu nie obejrzaly dziecka i nie > odkryly, ze placze, bo zostalo ugryzio0ne przez prawdopodobnie > pszczole. A czy dzieciak im powiedział, że go boli? 3 latek chyba umie mówić. > > dziecko jest alergikiem, roznie to sie moglo skonczyc (zwazywszy na > obecne w rodzinie u kilku osob bardzo silne uczulenie na jad os) > Czy personel był o tym powiadomiony? I jak z tą zjeżdżalnią (czy huśtawką). Nie było tak, że mały chciał wymusić dłuższą zabawę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Ciekawi mnie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:17 czy uwazasz, ze odgnanie palcow na sile dziecku prawie 3-letniemu nie moze spowodowac polamania palcow (gdy odginajacy ma pecha, ups), a juz na pewno nie mozna oczekiwac, zeby w przedszkolu za takie czesne opieka nad dzieckiem tak wygladala? zgodzilbys sie na cos takiego? oczywiscie, ze dziecko chcialo wymusic. Ale sa inne metody. Mozna diecko zagadac, zbajerowac. Mi sie tez zdarzalo, ze dziecko nie chcialo mi czegos zrobic. Oczywiscie stawialam na swoim. Ale nie znaczylo to, ze musialam na sile odginac mu te palce, bo nie ma innych sposobow ;) nie wydaje ci sie, ze od osoby z przygotowaniem pedagogocznym mozna oczekiwac innych metod na radzenie sobie z dziecmi? :) aaa... o ugryzieniu dzieciak nie powiedzial, bo sie histerycznie rozplakal. Prawie 3-letnie dziecko nie zawsze potrafi sie zadowalajaco komunikowac z otoczeniem. Szczegolnie w histerii. Zreszta - mniejsza o to przedszkole. Zabralam po tygodniu dzieci stamtąd i po krzyku :) Jam nie masohistka, zeby sie z paniami przekomarzac na temat dobrej opieki nad dziecmi ;) I mysle, ze moje dzieci rowniez ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Ciekawi mnie 18.12.07, 23:57 Gość portalu: yenna_m napisał(a): > czy uwazasz, ze odgnanie palcow na sile dziecku prawie 3-letniemu > nie moze spowodowac polamania palcow (gdy odginajacy ma pecha, ups), > a juz na pewno nie mozna oczekiwac, zeby w przedszkolu za takie > czesne opieka nad dzieckiem tak wygladala? > zgodzilbys sie na cos takiego? > Równie dobrze podczas karmienia dziecka można trafic go widelcem w oko i okaleczyć. Nie przesadzajmy! W końcu nie prostowali mu tych palców łomem ani nie robił tego Pudzian! > oczywiscie, ze dziecko chcialo wymusic. Czyli sprawa jasna. To była lekcja pod tytułem "kto tu rządzi i gdzie jest miejsce dziecka". Szkoda tylko, że rodzice go nie nauczyli, gdzie jego miejsce w szeregu. > Ale sa inne metody. Mozna diecko zagadac, zbajerowac. > Mi sie tez zdarzalo, ze dziecko nie chcialo mi czegos zrobic. > Oczywiscie stawialam na swoim. Ale nie znaczylo to, ze musialam na > sile odginac mu te palce, bo nie ma innych sposobow ;) Oczywiście, że są inne sposoby, ale: 1. To musi być sposób szybki - w przedszkolu na jednego opiekuna przypada X dzieci, a więc nie może on poświęcać całego czasu tylko jednemu dzieciakowi. 2. Dziecko mus wynieść z tego pewną naukę. Nie chodzi tu o zagadanie go i odciągnięcie podstępem od zabawki, ale o pokazanie mu kto tu rządzi i że ma się słuchać pewnych ludzi. Jeżeli dziecko odciągasz podstępem to uzyskujesz tylko wizualny efekt (dziecko puszcza zabawkę), ale nie uzyskujesz tego, co ważne (uzmysłowienia dziecku pewnych zasad życia w społeczności). > > nie wydaje ci sie, ze od osoby z przygotowaniem pedagogocznym mozna > oczekiwac innych metod na radzenie sobie z dziecmi? :) > Cała ta pedagogika to jeden wielki bełkot (patrz moja opowieść z portierem). > aaa... o ugryzieniu dzieciak nie powiedzial, bo sie histerycznie > rozplakal. Prawie 3-letnie dziecko nie zawsze potrafi sie > zadowalajaco komunikowac z otoczeniem. Szczegolnie w histerii. No to czego wymagasz? Że kiedy dzieciak płacze, to mu opiekunki będą robić RTG i tomografię? Skoro nie wyartykuował, że go boli a tylko histeryzował to trudno. Jak się opiekunka miała domyśleć o co mu chodzi? Może zabawkę zgubił, może psa się przestraszył, może... Przecież nie będą dzieciaka oglądać na wszystkie strony dlatego, że płacze! Powodów do płaczu może być 1000! I nie napisałaś o poinformowaniu o alergię. Zapewne nie poinformowałaś i dlatego opiekunki nie były wyczulone. Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Ciekawi mnie 19.12.07, 11:21 Ja p...lę malutki czarodziejku, jakim irytującym gościem jestes, to nie masz pojęcia - psycholog miałby rys osobowy do niejednego kompleksu i psychopatologii. Nie podziwiam tez osób, które z tobą polemizują, bo dla mnie to szkoda czasu, a i widzę, że skłania cię to niestety do większej aktywności. Jak to się już ktoś wyraził, skoro jesteś takim wielkim orędownikiem zamykania w komórce i walenia w ryj, to może bardzo za tym tęsknisz - myślę, że nawet we Wro znalazłby sie ktoś, kto robi takie rzeczy, jak się specjalnie zapłaci. Ja jestem w stanie zrozumieć - przyzwyczajenia wyniesione z przedszkola i szkoły trzeba kontynuować - zawsze dostawałeś w ryj (to zawsze jedyny symptom tego, ze ktoś się tobą zainteresował?), więc zaprzeczając tej potrzebie podważyłbys filar swojego istnienia. a to juz ogromna psychologiczna praca... Ależ kupę bełkotu odstawiłeś w tym wątku... jak zwykle zresztą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm.... Re: Ciekawi mnie IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 17:41 dzieci należy wychowywać! to jest psi obowiązek rodziców! a nie cudować, niańczyć, rozpuszczać, robić z bachora jaśnie królewnę, pępek świata i co tam jeszcze, a tyłek dzieciaka traktować jak filiżankę z miśnieńskiej porcelany! jak sie popełnia błędy wychowawcze, to samemu trzeba odcierpieć ich konsekwencje, a nie zwalać je na innych! ludzie, wychowujcie dzieci, zamiast produkować nieznośne bachory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo mądrość czarownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 01:03 dwadziescia lat temu też to wszystko było takie proste (no, prawie proste)... dziś mam trzech synów i resztki siwych włosów, i nic nie jest tak proste jak kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Ciekawi mnie IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 17:36 i to jest przyczyna! hodowanie histeryków! jakby raz i drugi za histerię dostał w tyłek, to by mu sie histeryzować odechciało raz na zawsze; uważasz że obowiązkiem nauczycielek jest opieka nad rozhisteryzowanymi, niewychowanymi bachorami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patthecat Sprowadź wielka woda - spuść wode w kiblu IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.12.07, 23:25 Tak czytam te wypociny czytam i odechciało mi się. Słuchaj, a tak na poważnie, może strzała w ryja? W myśl zasady, co cię nie zabije, to uczyni cię silniejszym? Bo ty zdaje się dawno survivala jakiego nie miałeś, a tęsknisz... Twoich rodziców nie będziemy angażować, ale z twojej rady częściowo skorzystamy - jeden strzał za mamę, jeden za tatusia i jeden za całokształt istnienia twego, a potem do szafy. W myśl twojego myślenia, wyjdzie ci na dobre. Nawet jak jakiś uraz się wytworzy, to dwa razy pomyślisz, zanim zaczniesz swój pseudo intelektualny nawóz tutaj rozrzucać. To, że ktoś cię lał telewizorem na kablu nie znaczy, że normalni ludzie będą takie zachowania w stosunku do swoich dzieci tolerować. PS. Najwyraźniej w twoim przypadku powinni byli walić dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realistka Re: Ciekawi mnie IP: *.neurosoft.pl 19.12.07, 11:54 wielki_czarownik napisał: > [...] > A czy dzieciak im powiedział, że go boli? 3 latek chyba umie mówić. > [...] 3-latek umie mówić, a do tego ponoć nieźle ryczał - to chyba jasny przekaz? Przynajmniej takim powinien być dla fachowców od opieki nad dziećmi... Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Ciekawi mnie 19.12.07, 15:23 Jasny przekaz? Bachory ryczą o wszystko. Skąd człowiek ma wiedzieć o co tym razem? Przestraszył się? Zabawkę zgubił? Ktoś go przezwał? Boli go (co?)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo bachory??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 01:07 takie zdefiniowanie problemu wg mnie wyklucza normalne (rzeczowe) rozumowanie. jeśli "bachory" to "wróg". pejoratywne okreslenie sugeruje pejoratyne nastawienie. a to wyklucza obiektywizm i rzeczowość. wszystko jest jasne i proste, jeśli nie trzeba tego robic osobiście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Ciekawi mnie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 20.12.07, 15:13 Człowieku, prośba: weź Ty się jakąś robotą pożyteczną zajmij (byle nie produkcją dzieci) i przestań irytować niewinnych czytelników, wygłaszaniem bzdurnych komunałów na całkiem obcy Ci temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realistka Poprawka Wielkiego IP: *.neurosoft.pl 19.12.07, 11:50 > BTW uŻądleniu. :-) BTW stać w "kącie" (kąt, nie konto) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 22:57 Yenna, staram się być bezstronna, słyszałam zarzuty tych matek, jak również wytłumaczenia Pań. Żadna szanująca się nauczycielka nie pozostawiłaby dziecka bez opieki w innym pomieszczeniu, chyba wie, co by jej groziłoby, jakby coś się stało dziecku! Moje dziecko tez się czasami moczy w przedszkolu, ale absolutnie nie zwalam za to winy na Panie przedszkolanki. Też budzi się w nocy, ale powodem tego nie jest pobyt w przedszkolu. Najbardziej mnie smuci, to, że teraz wszyscy będa myśleć, że takie zachowanie jest regułą w tym przedszkolu, a znam dziesiątki jego absolwentów, którzy płaczą, żeby wrócić do tego przedszkola, tak cudownie im tam było. Moje starsze dziecko też tam chodziło, i ciągle je wspomina i chce tam być. Mamo, proszę nie sugeruj się tym artykułem, znam dziesiątki pozytywnych opinii rodziców i przede wszystkim dzieci na temat Bajkolandii. Jest tam naprawdę dobrze. Pani Dyrektor bardzo otwarta na kontakty z rodzicami, idż porozmiawiaj z nią, na pewno Cię przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:06 matko, ja sobi doskonale zdaje sprawe, jaki jest urok przekaxzu gazetowego ze moze byc pobiezny i nie do konca wiernie odwzorowac rzeczywistosc jednak jest jakis spory klopot (moze nawet i niekometencja) przy komunikowaniu sie z rodzicami w sytuacjach trudnych, bo mysle, ze jesli nawet sprawa wynika z histerii rodzicow - to mozna bylo ja bardziej spokojnie zalatwic. I tej rozwaznej mediacji brak, skoro porobily sie takie klimaty. pytanie, jak potraktowany musi byc rodzic, zeby zareagowac tak nerwowo i zeby zechciec narobic takiego dymu? (bo w koncu ludzie zwykle jednak wola zabrac dzieciaka z przedszkola, zapisujac rownoczesnie do innego, niz robic dym w przedszkolu i uprzedzac tym samym panie do swojego dziecka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:18 Nie porównuj Bajkolandii do Twojego byłego przedszkola. Tutaj nie mają miejsca tak drastyczne przypadki, jakie opisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:20 Nie porównuj Bajkolandii do Twojego byłego przedszkola. Tutaj takie rzeczy się nie zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:23 Sorry, wstawiło mi się nie tu, gdzie trzeba. Nawiązywałam do tego przedszkola, gdzie Twemu dziecku odginano paluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:09 O, odezwal sie komitet obrony przedszkolanek i Pani Dyrektor - nawet na forum pisane z dużych liter. Ha ha. Wraca łubu-dubu. łubu-dubu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:15 Sylwia, Twoje imię tez piszę z dużej litery, po prostu jestem dobrze wychowana.... Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: "Bajkolandia" jest najwspanialszym przedszkol 31.12.07, 00:14 Dziwny jest ten świat, gdzie prawda należy do większości, hmm. To już przerabialiśmy, w dodatku tak niedawno. 1 osoba widziała morderstwo - 100 osób nie. Z tego wynika że morderstwo nie miało miejsca. Ta logika już nas kiedyś zaprowadziła na manowce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leśniczanka Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 22:34 Mieszkam w pobliżu przedszkola bajkolandia, planuję od września wysłać mojego synka do niego i zaniepokoił mnie ten artykuł - szczególnie, że do tej pory nie spotkałam się z żadną negatywną opinią. Wszysscy rodzice z którymi rozmawiałam do tej pory oceniali bardzo wysoko przedszkole, pracę nauczycielek i ofertę przedszkola. Muszę jeszcze porozmawiać z innymi rodzicami. Osobiście jestem przeciwna karaniu dzieci, system nagród i chwalenie, docenianie pozytywnych objawów zachowań działa znacznie lepiej niż karanie. Ale nie oceniam tych pań, tak naprawdę nie wiadomo, co zaszło, aby jednoznacznie stwierdzić, czy rzeczywiście jest tam problem Szkoda,ze w tego typu placówkach brak jest podglądu internetowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:00 Yenna, staram się być bezstronna, słyszałam zarzuty tych matek, jak również wytłumaczenia Pań. Żadna szanująca się nauczycielka nie pozostawiłaby dziecka bez opieki w innym pomieszczeniu, chyba wie, co by jej groziłoby, jakby coś się stało dziecku! Moje dziecko tez się czasami moczy w przedszkolu, ale absolutnie nie zwalam za to winy na Panie przedszkolanki. Też budzi się w nocy, ale powodem tego nie jest pobyt w przedszkolu. Najbardziej mnie smuci, to, że teraz wszyscy będa myśleć, że takie zachowanie jest regułą w tym przedszkolu, a znam dziesiątki jego absolwentów, którzy płaczą, żeby wrócić do tego przedszkola, tak cudownie im tam było. Moje starsze dziecko też tam chodziło, i ciągle je wspomina i chce tam być. Leśniczanko (wczesniej się pomyliłam i napisałam do mamy) proszę nie sugeruj się tym artykułem, znam dziesiątki pozytywnych opinii rodziców i przede wszystkim dzieci na temat Bajkolandii. Jest tam naprawdę dobrze. Pani Dyrektor bardzo otwarta na kontakty z rodzicami, idż porozmiawiaj z nią, na pewno Cię przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 22:41 Na wstępie chciałam napisać iż do tej pory byłam przekonana ,że dziennikarz na poziomie przed wypuszczeniem swojego materiału zasięga opinii dwóch stron tematu na który pisze czyli 22 osób pozytywnie wypowiadajacych się na temat przedszkola a nie tylko 4 nienormalnych rodziców którzy tak naprawde swoje błędy i braki wychowawcze próbują zwalić na przedszkole -przecież tak jest łatwiej!!!!!!!!!!A może problemy które powtały u ich dzieci wywodzą sie z problemów domowych?Dlaczego tego nikt niebierze pod uwagę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 22:47 mamo, troche dziwie sie tej wypowiedzi opinia dotyczy Twojego dziecka, ktore jest zadowolone s przedszkola chwala Panu, bo gdyby wszystkie dzieci byly zamykane w piwnicy, to chyba sprawa nadawalaby sie od razu do prokuratora... czyli rozumiem, ze jesli inne dziecko zostalo zamkniete w piwnicy to nie budzi to Twoich obaw, ze nastepne moze byc Twoje dziecko? i ze w razie ewentualnego wyjasnienia sprawy panie przedszkolanki tak zmanipuluja rodzicow, ze ci zrobia z Ciebie idiotke? no coz, spokojnych snow ;) mnie, jako matke by ta sytuacja jednak bardzo zaniepokoila... nawet jesli moje dziecko czuloby sie w przedszkolu dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leśniczanka Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 22:55 Yenna Chyba nie ma pewności, co do tego, czy dzieci były wysyłane do komórek czy piwnic (BTW Bajkolandia nie ma piwnicy) - i o to chyba chodzi - a nie o to, że mojemu jest dobrze więc inne niegrzeczne mogą iść do piwnicy - przynajmniej ja tak wywnioskowałam z artykułu i opinii. A przy okazji zupełnie nie zgadzam się z opiniami - mnie rodzice bili i wyrosłem na człowieka, wiec spoko - można bić, karać, stawiać w kącie itp itd. - z jednej strony człowiek wypruwa żyły, aby temu dziecku nieba przychylić, a z drugiej potrafi karać, bić i jeszcze myśleć, że to ma mu wyjśc na dobre Jestem mamą dwóch chłopców - 8 i 2 latka - żadnego nie uderzyłam i nie zamierzam, nie karam ich i świetnie się nam żyje i współpracuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:11 oczywiscie, ze nie ma pewnosci ale teraz to juz nikt nie bedzie tej pewnosci mial z racji tego, ze dziecku sie nie wierzy (bo dziecko moze mowic prawde jak i moze fantazjowac) tak na serio - odchodzac juz od tego, co mialo miejsce, a co nie mialo miejsca - wspolczuc nalezy wszystkim stronom konfliktu. A szczegolnie dzieciom, bo ta nerwowa atmosfera wokol przedszkola na pewno nie robi dobrze atmosferze w grupie trzylatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:32 Na szczęście atmosfera w grupie jest bardzo dobra. Dzisiaj było spotkanie wigilijne, dużo radości i wzruszeń. To, m.in. dzięki TYM Paniom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:36 pytanie, czy jednak dla wszystkich jest ta atmosfera bardzo dobra trudno oczekiwac braku emocji, rozstrząsania sytuacji po kątach (w czasie, gdy nie ma rodzicow w przedszkolu) gdy sie ma media na karku nie wierze, ze nie mialo to wplywu na funkcjonowanie grupy malo tego - nie wierze, ze z tego powodu panie nie mogly sie zrobic bardziej nerwowe. Z ludzkiego punktu widenia mogly. Podirytowany czlowiek jeszcze szybciej traci cierpliwosc niz ten, co nie ma powodu do zdenerwowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:35 Atmosfera w grupie jest bardzo dobra. Dzisiaj było spotkanie wigilijne, dużo radości, wzruszeń, dobrych życzeń. I to dzięki TYM Paniom, ktore tak dobrze przygotowały dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:24 yenna_m napisałaś "a gdyby wszystkie dzieci były zamykane w piwnicy" sugerując że z tymi dziećmi własnie tak było co jest kompletną bzdurą matka dziecka które podobno ma depresję z powodu leżakowania powiedziała iż jej pociecha poinformowała ją iż podczas snu jeden chłopiec jest zamykany w pomieszczeniu na leżaki co również okazało sie wymyśloną historią.Panie szybko to wyjasniły chłopiec śpi częsciowo w leżakowni ponieważ podczas spania woli mieć cień na głowie i co było jego wyborem!!!I mając wypisany przykład czarno na białym jak dziecko potrafi przeinaczyć sytuację to jak mamy mu wierzyć że było np zamkniete w łazience!!!!A co do moich snów prosze sie nieobawiać są bardzo spokojne ponieważ jestem pewna że moje dziecko codziennie zostawiane jest pod bardzo dobrą opieką!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:29 wiesz, nie sugerowalam raczej zadalam pytanie, co by bylo gdyby mowie to z perspektywy dziecka straszonego przez przedszkolanki piwnicą ;) no i pamietam ciagle kolege z grupy, ktorego do tej piwnicy, rzekomo szczurow pelnej, na chwile zamknieto moze to i projekcja ale dlaczego zaraz zakladac, ze dziecko od razu musi klamac? (zaszczute dziecko w koncu tez sie potrafi wycofac z wczesniej zlozonych zeznan, nawet jesli uprzednio powiedzialo prawde) nic nie sugeruje poza tym, ze sugeruje wielka wstrzemiezliwosc w wydawaniu opinii innym, niezangazowanym w konflikt rodzicom (bo wbrew pozorom to tez szkodzi wizerunkowi przedszkola). Bo oni, z racji tego ze tez znaja fakty ustaslone przez strony konfliktu, moga byc przez kogos manipulowani... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 10:04 Na Boga! W Bajkolandii nie ma piwnic!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leśniczanka Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 22:57 Od stania w KONCIE ma pewno nic się nie dzieje, gorzej może być z KĄTEM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:09 Oddajac dzieci do przedszkola zapoznajemy się z obowiazujacymi tam zasadami m.in leżakowaniem! Każdy z rodziców ma inne wartości wychowywania swoich dzieci jedni wychowują metodą kar i nagród a inni bezstresowo.Do przedszkola trafia dziecko rodziców nienakładajacych na dziecko żadnych wymagań no i pojawia się problem! dziecko doznaje dosłownie szoku !bo jak ktokolwiek śmiał mu zwrócić uwagę a o postawienie do kata to już wg niego maltretowanie, rozżalone dziecko mówi o tym rodzicom i prosze afera gotowa tylko że to nie z winy przedszkola tylko RODZICÓW!!!!!Ludzie przecież w grupie jest 26 małych dzieci panie przecież muszą nad nimi zapanować i to że mają troche inne wartości wychowywania CO NIEKONIECZNIE ZNACZY ZŁE tylko odmienne od rodziców tych 4 dzieci to nieupoważnia to tych ludzi do obrzucania ich takimi oskarżeniami.TAK JAK NAPISAŁAM WCZEŚNIEJ PROBLEMY TYCH DZIECI SĄ WYNIESIONE Z DOMU DO PRZEDSZKOLA A NIE Z PRZEDSZKOLA DO DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:17 biedna kobieto, oszalałaś chyba. o co ci chodzi właściwie? bronisz jakichś bab? pomyśl o swoim dziecku, które tam oddałaś. pomyśl o innych dzieciach, które mają traumę. piszesz, że to błędy rodziców. brawo, na razie uważasz, że twój trzylatek albo trzylatka jest ideałem. poczekaj mamo aż dorośnie. wtedy sobie pogratulujesz metod wychowawczych. Boże, co z tymi ludzmi się porobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:24 Po pierwsze mama nie napisała, że jej dziecko jest ideałem. Chyba wogole nie zrozumiałeś jej maila. Dziecko w przedszkolu przebywa kilka godzin, a w domu prawie cały dzień, więc, chyba większy wpływ na nie ma to, co się dzieje w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:26 BRAWO!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ren Re: mama i matka:DD IP: *.lanet.net.pl 18.12.07, 23:39 Mama i matka nie udawaj, że was jest dwie i nie dyskutuj sama z sobą. Poza identycznym stylem zdradza cię twoje IP, a to wszystko sprawia, że jesteś zupełnie niewiarygodna i twoją obronę można o kant tyłka potłuc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: mama i matka:DD IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:09 Twój zarzut jest żenująco bezpodstawny.Mamy po prostu dzieci w tej samej grupie i mieszkamy w pobliżu. Poza tym 20 tys ludzi ma to samo IP. Poza tym, chyba nie nadążałabym pisac jednoczesnie dwóch różnych maili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: mama i matka:DD IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:12 Proszę sie zastanawiać nad tym co sie pisze! Odpowiedz Link Zgłoś
jarot68 Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 18.12.07, 23:12 Jestem mama dziecka z tej "pechowej" grupy, ale jedną z tej większości zadowolonych z pracy pań przedszkolanek. To co jest napisane w artykule to wyolbrzymienie jakiś zwykłych problemów z którymi rodzice tych dzieci nie dają sobie rady na co dzień. Może to oni powinni wybrać się na terapię do psychologa, a nie posyłać tam swoje dzieci. Ludzie uczcie te swoje małe najukochańsze istotki że życie nie jest takie proste i różami usłane, bo naprawde wyrośnie nam pokolenie "Ciamciaków". Jestem oburzona tym co czytałam w artykule. A mądrej pani dziennikarce dziwię się ogromnie że jest taka stronnicza. Pewnie jakaś koleżaneczka jednej z niezadowolonych mamusiek lub tego taty. Szanowna Pani, należałoby wysłuchać też i tych zadowolonych, nie uważa Pani? Dziennikarz chyba powinien być obiektywny? Czy może coś nie tak pojmuję. Pozdrawiam dziennikarkę i proszę niech się wybierze na jakiś kurs doszkalający żeby takich bzdur nie wypisywała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leśniczanka do yenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:20 Yenna - a gdzie teraz chodzi Twoje dziecko po przeniesieniu z pechowej placówki, bo widzę, że jesteś zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: do yenny IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:25 "Kredka" na Skwerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziibi Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:24 Drodzy Rodzice "poszkodowanych" dzieci . Zmieńcie przedszkole, najlepiej na prywatnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:27 Ziibi, dzięki za zrozumienie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:30 Tu sami swoi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziibi Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:32 A co mama myślisz o komentarzu Jarot68 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:32 i wbrew pozorom to nie jest glupia rada bo po tym dymie (wiem, ze to zabrzmi brutalnie, ale zycie takie) trudno oczekiwac od pan przedszkolanek, ze podejda z sercem i miloscia do waszych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:36 Napewno podejdą z sercem i z miłością do wszystkich dzieci są niewinne więc dlaczego maja karać małe istoty za grzechy RODZICÓW!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:39 albo podejda z sercem, albo nie na dwoje babka wrozyla ja bym zabrala po czyms takim dziecko z przedszkola sprostowanie - najpierw bym zabrala a potem dymila, zeby na dziecku sie konflikt nie obcil (choc pewnie wtedy to najprawdopodobniej by mi sie juz nie chcialo dymic ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:40 > sie konflikt nie obcil nie odbił mialo byc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:42 tak ja wiem że są tacy ludzie którzy z braku wrażeń zrobią wszystko (NAWET ZMYŚLĄ)aby sobie zajac czas!!Moje gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:38 wbrew pozorom i Twoim przekonaniom Yenna wszystkie dzieci będą traktować jednakowo, gdyż Panie są zbyt dużymi profesjonalistkami, żeby mścić się na dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:45 na miejscu tych rodzicow to jednak wolalabym nie testowac na wlasnych dzieciach ewentualnego profesjonalizmu czy braku profesjonalizmu pań ;) nie, zebym oskarzala o brak profesjonalizmu, tylko, jesli jako rodzic stracilam zaufanie i to utracone zaufanie do przedszkola sie az tak objawilo - to jednak trudno, zeby nagle, na skutek tej publikacji, sie namnozylo tego zaufania spektakularnie ;) ale tak sobie tylko spekuluje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:55 Szkoda, że gazeta nie pokwapiła się, żeby napisac o dobrych stronach tego przedszkola i osiągnięciach jego wychowanków, np. o dzieciach występujących na Jasełkach u Prezydenta, w Hali Ludowej, dziewczynkach, które wystepują w Capitolu i innych teatrach, o tym, że przedskzole wyłapuje indywidualne talenty.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:42 A ja jestem mamą, której dziecko skończyło to przedszkole - i nie znając dokładnie sytuacji opisanej w artykule mogę w to uwierzyć. Panie Przedszkolanki - mają nagrody i mnóstwo pochwał -oczywiscie - ale tak naprawdę posługują się schematami i albo dzieci będą im kompletnie posłuszne albo karane, ignorowane (np przy zajęciach dodatkowych - bo to Pani Przedszkolanka sama wybiera sobie dzieci do zajęć dodatkowych - mimo, że oficjalnie są to zajęcia dla wszystkich dzieci). I nie dotyczy to całej kadry w tym przedszkolu - ale są tam panie, które np. uwielbiają komentarze negatywne typu - "znowu się pomyliłeś...". To przedszkole nie jest taką bajką jak nazwa wskazuje.... Na koniec muszę dodać, że naprawdę fajne i miłe są Panie z kuchni - mają naprawdę dużo serca dla dzieci :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:49 jakoś, dziwnym zbiegiem okoliczności, ponad dwadzieścioro dzieci z tej grupy pasuje do "schematu"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yenna_m Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.07, 23:51 umiejetnosci pedagoga, talent, pasja, wychodza nie przy radzeniu sobie z bezproblemową ponad 20-tką dzieci wychodzą przy radzeniu sobie z tą czworką-piątką, ktora jest niesforna i sprawia klopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 18.12.07, 23:58 Myślę, że z dziećmi sobie Panie radzą, elementarną częścią wychowania dzieci jest ustalenie zasad i bycie konsekwentnym, i Panie o tym doskonale wiedzą. Gorzej z rodzicami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:03 Gorzej z rodzicami, którzy winą za problemy z dziećmi obarczają przedszkole, a o własnym dziecku mówią np. "rozwydrzony jedynak".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.lanet.net.pl 19.12.07, 12:24 ale to oznacza, ze rodzice tych kilku dzieci nie potrafili ich wychować! a skoro tak, to albo zabierają bachory z przedszkola, albo sami błyskawicznie nadrabiają kilkuletnie zaległosci wychowawcze, nie można pozwolić na to, żeby niewychowane potworki terroryzowały cała grupę; zresztą rodzice oddając dzieci do przedszkola powinni podpisywac oświadczenie, że ich dzieci są dobrze wychowane i nie sprawiaja trudnosci, jeśli jest inaczej, niech płacą podwójnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo cała oświata to schematyzm i lenistwo umysłowe kad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 10:55 ry - mam trójkę dzieci znam temat. Ciało pedagogiczne naucza, a dzieci to szara masa do statystyki. Przychodzę z problemem do wychowawczyni - w najlepszym przypadku "zajmę sie tym" na świętego gdygdy co go nie ma nigdy, najczęściej udowadnianie że nie mam racji. RAZ (słownie: jeden raz) spotkałem nauczycielkę która obserwowała uczniów, która wyprzedziła mnie sygnalizując zauważony problem! ale co się dziwić, młoda, świeżo w szkole, jeszcze się stara. wyrośnie z tego. Brak konkurencji i swobody wyboru demoralizuje obie strony. Szkoła (przedszkole) będzie miało dzieci, bo miejsc jest stanowczo za mało, a dzieci muszą gdzieś się podziać (albo uczyć), bo niewielu stac na prywatne szkoły. A potem wszyscy wszystkich wzchowują. Uwolnić sektor oświatowy, urealnić odpłatność w placówkach prywatnych, unormalnić stosunki w prywatnych placówkach (płacę i wymagam! musi zdać!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:00 LUDZIE!!! DAJCIE SPOKÓJ TAM NAPRAWDE SIE NIC NIEDZIEJE DZIECI SĄ SPOKOJNE I ZADOWOLODE Z KONTAKTEM Z PRZEDSZKOLEM I Z PANIAMI TA 4 DZIECI JEST PRZEWRAŻLIWIONA Z WINY RODZICÓW NAPRAWDĘ PO SPOTKANIU NA ZEBRANIU ZACHOWANIE I MENTALNOŚĆ RODZICÓW WSZYSTKO TŁUMACZYŁA I JESZCZE RAZ POWTARZAM NIESZUKAJMY WINY W INNYCH LUDZIACH JAK W "DOMOWYM OGNISKU"POPEŁNIAMY BŁĘDY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tato Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 00:14 Ale niestety artykuł został napisany. I poszło w Wrocław. Jak to teraz naprawić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:19 Też bym to chciała wiedzieć ponieważ cokolwiek by się teraz zrobiło to dla garstki ludzi będzie niewystarczające aby mieli dobre zdanie ta temat przedszkola i pamiętajmy że zawsze łatwo jest kogoś oczernić gorzej pózniej ma ta osoba bo zawsze już na jej barkach będą spoczywały takie oskarżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: NIEKonflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 00:37 Po prostu musimy wierzyć, że prawda zwycięży i nie przejmować się opiniami innych, którzy nie mają pojęcia, jak naprawdę sprawa wygląda. FORUMOWICZE! Pamiętajcie tylko, że ponad dwadzieścioro dzieci i rodziców w tej grupie jest szczęśliwe i nie ma nic do zarzucenia Paniom nauczycielkom. Odpowiedz Link Zgłoś
johann3 Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" 19.12.07, 07:05 szkoda dzieciakow, sa krolikami doswiadczalnymi zarowno przedszkolanek i rodzicow nie potrafiacych poradzic sobie z cieniami wlasnej przeszlosci, to nie dzieci wyrastaja na "oszolomow", "psychopatow", etc., to my dorosli ksztaltujemy je takimi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krysia Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 07:14 Niestety nieudolność rodziców jest wynikiem ich zapracowania, tylko zamiast bicia się w piersi, oskarża sie nauczycielki o to, że staraja się utrzymać w ryzach 20-stke dzieci. Dzieci nie są nauczone samoobsługi nawet w małym stopniu, bo jak rodzic to zrobi to będzie szybciej, dziecko nie chce samo sie ubierać to rodzic też je szybko ubierze i tak ze wszystkim. Staje w obronie dziecka też bezmyślnie, bo najlepszą obroną jest atak. Nieważne, że większość rodziców jest zadowolona, że dzieci lubią chodzić do tego przedszkola ważne jest aby dwójka, czy trójka rodziców postawiła na swoim. Myślę, że potrzebna jest tym nieradzącym sobie rodzicom rozmowa z psychologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Nowicki Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.zlotniki.pl 19.12.07, 09:07 Jestem jednym z rodziców dziecka,które chodzi do grupy,w której wybuchł ten konflikt. To nie prawda, że dzieci były zamykane w komórce (takowej nie ma na sali jest jedynie schowek na materace) i nie były zamykane w toalecie. Artykuł jest stronniczy i napisany tak by wzbudzić niepotrzebną sensację. Wraz z Radą Rodziców i dyrekcją przedszkola będziemy podejmować kroki by ukazało się sprostowanie do tego artykułu do czego mamy prawo na podstawie prawa prasowego. Takim artykułem naprawdę można wyrządzić dużo krzywdy o czym Pani redaktor nie pomyślała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalny Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 09:20 We wszystkim jest ziarno prawdy - sam mam dziecko i przedszkolanki są z natury leniwe i sflustrowane ale trudno bo to taka polska natura, ale rodzice też mają za plecami - puszczają dzieci chore do przedszkola. Jeżeli jednak są komórki i dzieci są tam zamykane to coś na rzeczy musi być - presja napewno uzdrowi sytuację na jakiś ale mentalności nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara2 Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 11:19 To jest po prostu bzdurna i niedorzeczna idea "bezstresowego wychowania". Ja chodziłam do przedszkola jakieś 23 lata temu i też dzieciaki stały w kącie i jakoś wszyscy żyjemy i mamy się dobrze do dziś. Ciekawe co przedszkolanki maja robić z rozwydrzonymi, niesłuchającymi nikogo dziećmi. Może głaskać po główce???? Prosić, błagać, nieśmiało pytać czy zechce być grzeczne??? A może rodzice powinni wziąć się w końcu za wychowanie swoich pociech i poświęcać im więcej czasu. Bo może problem leży gdzieś głębiej??? Ale jak świat światem, a Polska Polska - najlepiej zrzucić winę na kogoś.w tym przypadku na przedszkolanki. A swoją drogą odrobina stesu jeszcze nikomu nie zaszkodi, nawet przedszkolakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: 195.116.103.* 19.12.07, 12:12 zamiast robic konfrontacje i sie szarpac z dyrekcją powinniscie zabrac swoje dzieci i zapisac gdzie indziej szkoda prądu na interwencje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.crowley.pl 19.12.07, 23:44 rzeczywiscie najlepszym rozwiazaniem bedzie jak niezadowoleni rodzice zabiora z przedszkola swoje rozpieszczone dzieci.moje dziecko chodzi do Bajkolandi nigdy nie slyszalam skarg na przedszkolanki,wrecz przeciwnie jest zadowolony i z checia chodzi do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
woczekiwaniuna "Bajkolandia" i inne takie.. 19.12.07, 12:21 Znam jedną mamę której syn dwa lata temu skończył Bajkolandię. Pamiętam jej podobne problemy. Kiedy próbowała zwrócić przedszkolankom uwagę , usłyszała , "jak się pani nie podoba to droga wolna , to nie jedyne przedszkole w Leśnicy" !!! Ale Bajkolandia to nie jedyna taka placówka we Wrocławiu. Mój syn chodził do przedszkola na Brochowie. Największy problem tam to tzw. personel pomocniczy. Kiedy syn miał 3 latka , zwymiotował w szatni ( z płaczu- do dziś nie znam powodu) Pani tzw pomoc wzięła go za sweterek i pociągnęła do miejsca gdzie zwymiotował i krzyczała , sam będziesz to ścierał , zobaczysz jak to miło!!! Słyszały to też inne dzieci. Po tym incydencie Panie oczywiście zaprzeczyły. Kiedy syn miał 5 lat pojawił się u niego problem z siusianiem. Płakał w domu że musi zrobić siusiu bo w przedszkolu się boi.Kiedy pytałam co się powiedział że boi się bo pani kucharka chodzi za nim do toalety i krzyczy że obsikuje deskę. On na paluszkach przechodzi koło kuchni żeby kucharka nie słyszała jak idzie do toalety ale ona zawsze go usłyszy i idzie za nim. Ona krzyczy że długo tam siedzi ale mały podejżewam jest tak zesteresowany że nie daje rady się wysiusiać ale jak jakimś cudem mu się udaje to podobno obsikuje deskę. i Pani za karę daje mu ścierkę i zmusz go żeby powycierał muszlę toaletową lub ew. podłogę. Wpadłam w szał jak to usłyszałam. Wzięłam kucharę na stronę. Nie widziała nic złego w tym że chciała dac małemu nauczkę , zeby "docenił jej pracę". tylko ona sciera to w rękawiczkach a mały robił to gołymi rączkami. Zresztą z tą babą to jak grochem o ścianę. powiedziałam że idę do dyrekcji a ta w płacz że jej się umowa kończy że dyrektorka jej nie przedłuży, itp. To starsza Pani i nie zyczę jej źle. Powiedziała że zrozumiała swój bląd i że to był ostatni raz. Ciesze się że moje dziecko już kończy przedszkole. Bardzo się cieszę. I ie piszcioe że mogłam go przenieść. Nie mogłam, wszędzie przeładowanie, ledwo go wcisnęli na ten Brochów. Na szczęscie jedna z Pań prowadzących to anioł i Pedagog pisany z dużej litery. Uff całe szczęscie bo jak wiadać na przykładzie Bajkolandii to też rzadkość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leśniczanka Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.provider.pl 19.12.07, 12:21 Przyznam, że jestem szczerza zszokowana opiniami i przyzwoleniem na agresję wobec dzieci: "przysłowiowy klap w tyłek" Wychowuję swoją dwójkę bez kar, co nie oznacza, że bezstresowo - mają swoje obowiązki, a ja wymagania wobec nich - ale nie uzyskuję swoich wymagań wobec nich karami, bo jestem świadoma, że po zniknięciu wizji kary, znowu będą robić źle. Ja egzekwuję swoje wymaganiania rozmowami, tłumaczeniem, dlaczego należy się poprawnie zachowywać, jakie są normy zachowania, dlaczego przeszkadzanie jest niemiłe, dlaczego należy współpracować z innymi dla lepszego skutku dla siebie i innych Doceniajcie swoje dzieci, rozmawiajcie, szanujcie, a zdziwicie się, jak pięknie wspaniałym zachowaniem one docenią Wasz trud. Nie karajcie ich, nie bijcie, bo one swoje frustracje wcześniej czy później będa musieli odchorować!!! Kochajcie je!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka do Leśniczanki - dzieci muszą znać granice IP: *.magma-net.pl 19.12.07, 21:06 Droga Leśniczanko, zapewniam Cię, że nie stosujemy metod wymienionych przez Ciebie. Postępujemy podobnie jak Ty, tak samo postępują Panie w przedszkolu. Ale jeśli choć trochę znasz się na psychologii dziecięcej, to chyba wiesz, że każde dziecko musi mieć jakieś granice zezwolenia na swoje postępowanie, gdyż jeśli ich nie będzie miało, to wyjdzie mu to tylko na złe. Będzie myślał, że wszystko mu wolno, wszystko mu się należy, będzie lekceważył otoczenie i rósł na małego egoistę. Wszyscy psychologowie twierdzą i podejrzewam że również Pani Dr Pachnowska, że dzieci muszą wiedzieć, co jest dobre (dopuszczalne), a co złe (niedopuszczalne). Muszą znać granice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianka Konflikt w przedszkolu "Bajkolandia" IP: *.adm.uni.wroc.pl 19.12.07, 12:40 Po przeczytaniu tego tekstu i komentarzy pod nim bardzo się zdziwiłam. Akurat nie jestem mieszkanką Leśnicy, więc moje dziecko na pewno nie trafi do Bajkolandii, ale to może być również każde inne przedszkole. Sprawa traktowania dzieci, szczególnie tak małych jest bardzo istotna. One nie potrafią się same obronić i ich bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój jest naszym społecznym obowiązkiem. Pamiętajmy o tym, dla kogo jest przedszkole. Dla dzieci i ich rodziców, którzy pracują i nie mogą sobie pozwolić na to, żeby nie pracować. Bardzo często (szczególnie we Wrocławiu) słyszę od rodziców, że jest problem z miejscami w przedszkolu. Nie każdego stać na prywatne przedszkole. W tym artykule, a właściwie komentarzach zastanawiają mnie liczby. Mówi się że większość rodziców jest zadowolona. Padają tam jednak konkretne liczby i wychodzi mi, że Ci niezadowoleni rodzice to od 15% do 20%. Jak na sprawę dotyczącą dzieci to dużo, moim zdaniem zbyt dużo, żeby się nad tym nie zastanowić i tego nie sprawdzić. Poza tym, należy pamiętać, że tyle osób odważyło się powiedzieć głośno, że są niezadowoleni. Nie wiemy, czy wśród tych zadowolonych, nie ma części rodziców która jest „zadowolona”, ze zwykłego strachu, że pani potem odegra się na ich dziecku, które musi iść do przedszkola, bo nie ma z kim zostać w domu. Pan Grzegorz Nowicki napisał „To nie prawda, że dzieci były zamykane w komórce (takowej nie ma na sali jest jedynie schowek na materace) i nie były zamykane w toalecie”. Panie Grzegorzu a skąd Pan to wie, był Pan tam przez cały czas? Nie - nikt oprócz tych Pań i dzieci nie był tam czasy czas, a jak sądzę sala nie jest monitorowana. Mamy słowo pań przeciw zdaniu dzieci”. Osobiście nie lekceważyłabym tego, bo może być to prawdą. Dorośli znają swoje prawa i wiedzą, że zamykanie kogoś i przetrzymywanie wbrew jego woli jest przestępstwem. Takie zamykanie na psychice dziecka odbija się bardziej niż na dorosłych i może zostawić ślady na całe życie. W komentarzach pojawiają się takie wypowiedzi „Niektórym rodzicom powinno odbierać się dzieci ponieważ nie mają zielonego pojęcia o ich wychowaniu. Potem rosną małe oszołomy, które myślą że wszystko im wolno, bo mama przyjdzie z pyskiem i obroni”. Bardzo surowa ocena tych ludzi, którzy mieli odwagę wyrazić głośno swoje wątpliwości. Moim zdaniem naszym obowiązkiem jest stawanie w obronie dzieci i sprawdzanie zachowań dorosłych nawet jeśli zachodzi nawet cień podejrzenia, że coś nie jest w porządku. To jest obowiązkiem rodzica i szczerze powiedziawszy dziwię się tym rodzicom, którzy zamiast zażądać sprawdzenia faktów i upewnić się, że ich dzieci są w 100% bezpieczne sugerują, że Ci rodzice, którzy wyrazili troskę o własne, a zarazem i cudze dzieci powinni udać się do psychologa, bo mają problemy. Odpowiedz Link Zgłoś