Gość: radek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 17:56 rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&aktualnosci=1&podkat=5&tab=news&id_art=664 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 22.12.07, 21:36 Przez ponad rok, do października, bardzo często korzystałem z tego tunelu. Co prawda obecnie jeżdżę tamtędy sporadycznie ale uważam, że to co PKP zrobiły to ostatnie draństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 23.12.07, 12:40 Mam pytanie. Czy ktokolwiek z władz tego miasta monitoruje "wyczyny" PKP na terenie Wrocławia? Chciałbym przypomnieć, że w kończącym się roku ta koszmarna instytucja nie z tej epoki zamknęła np. przejście dla rowerzystów i pieszych koło mostu kolejowego na Ślęzie przy ul. Ostrowskiego/Krzemienieckiej oraz usunęła płyty betonowe na przejeździe przez tory koło działek na Rogowskiej, przez co trzeba teraz rower przenosić na plecach. Rzygać mi się już chce, jak słyszę słowa "Polskie Koleje Państwowe"... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 23.12.07, 13:04 ...zapomniałem dodać o kompletnie niezrozumiałym i totalnie aspołecznym zlikwidowaniu przejazdu przez tory na ul. Konińskiej. A było to najkrótsze i najdogodniejsze dla rowerzystów (bardzo mały ruch samochodowy) połączenie Żernik ze Stabłowicami, Maślicami i Praczami Odrzańskimi. Chciałbym nadmienić, że miejscowa ludność dalej korzysta z tego traktu, przechodząc po prostu górą przez tory i ryzykując przy tym życie... Pełne gratulacje dla władz miejskich i PKP!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wro.vectranet.pl 23.12.07, 13:49 > Mam pytanie. Czy ktokolwiek z władz tego miasta monitoruje > "wyczyny" PKP na terenie Wrocławia? a czy ktokolwiek monitoruje poczynania pkp na terenie kraju? <pytanie retoryczne> to państwo w państwie. cieszmy się, że łaskawie przebudują tych parę wiaduktów na trasach na których miastu zależy, szkoda, że nie na wszystkich. > Chciałbym przypomnieć, że w kończącym się > roku ta koszmarna instytucja nie z tej epoki zamknęła np. przejście > dla rowerzystów i pieszych koło mostu kolejowego na Ślęzie przy ul. > Ostrowskiego/Krzemienieckiej jak zamknęła? znaczy - tabliczki postawiła? ee, tam, takie tam zamknięcie, co najwyżej stwierdzenie faktu - zakazu przejścia. barierek żadnych nie ma, w praktyce nic kompletnie się nie zmieniło. > usunęła płyty betonowe na przejeździe przez tory koło działek > na Rogowskiej, przez co trzeba teraz rower przenosić na plecach. j.w. - barierek nie ma ;P mimo wszystko powiedzmy sobie szczerze - przechodzenie czy przejeżdżanie przez tory w miejscach niestrzeżonych to bardzo niebezpieczne zajęcie. pozwolę sobie w tym miejscu przypomnieć dlaczego postawiono te tabliczki przy krzemienieckiej - przejeżdżający pociąg staranował koparkę przejeżdżającą przez torowisko na nieczynnym, niestrzeżonym przejeździe kolejowym. niestety, ze skutkiem śmiertelnym dla operatora koparki. www.wro.vectranet.pl/~artek/klecinska/Szymon_Konieczny_wyp_pkp01.jpg www.wro.vectranet.pl/~artek/klecinska/2007-05-15-GW-z4129727X.jpg www.wro.vectranet.pl/~artek/klecinska/images/image/2007-05-15-4557.JPG zastanówcie się proszę zanim zaczniecie potępiać tego typu działania pkp. szczególnie na trasach które są przystosowywane do prędkości szlakowej 160 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 23.12.07, 15:05 > zastanówcie się proszę zanim zaczniecie potępiać tego typu działania pkp. > szczególnie na trasach które są przystosowywane do prędkości szlakowej 160 km/ A kto potępia? Chodzi mi tylko o to, że PKP robi co chce na terenie miasta, a nasi włodarze kompletnie się tym nie interesują. Jak można przecinać bez żadnych konsekwencji ważne dla mieszkańców szlaki komunikacyjne? Czyżby Wrocław cierpiał na nadmiar połączeń komunikacyjnych między poszczególnymi dzielnicami? Z tego tunelu też często korzystałem i jestem zbulwersowany jego zamknięciem. Na tym przykładzie widać, kogo obchodzą w tym wielkim, europejskim (śmiech na sali!) mieście rowerzyści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wro.vectranet.pl 23.12.07, 15:46 > A kto potępia? no kto? > Chodzi mi tylko o to, że PKP robi co chce na terenie miasta, na terenach kolejowych należących do pkp, a nie do gminy wrocław. > a nasi włodarze kompletnie się tym nie interesują. interesują, interesują. i tyle. bo tylko na tyle prawo pozwala. > Jak można przecinać bez żadnych konsekwencji ważne dla > mieszkańców szlaki komunikacyjne? och doprawdy, czy przejazd z ogródków przy rogowskiej na ślęzę to naprawdę wyjątkowo ważny szlak komunikacyjny? zresztą coś za coś - albo chcesz mieć bezpieczne szybkie torowiska po których pociągi jeżdżą 160 km/h, albo mnóstwo przejść czy przejazdów, ale z ograniczeniami prędkości szlakowej do 20 km/h. przepisy są w tym zakresie dość jednoznaczne. ale jeśli o żerniki chodzi - zamiast tego małego, lokalnego w gruncie rzeczy przejazdu kolejowego, za 2-3 lata powstanie wiadukt drogowy w ciągu tzw alei stabłowickiej łączącej kosmonautów z żernikami i dalej z lotniskiem. oczywiście o ile znajdą się chętni do zaprojektowania i wybudowania, jeden przetarg na projekt niestety unieważniono z braku oferentów. stąd wynika brak reakcji um, i nie należy o to mieć do um pretensji. tu raczej wina leży w tradycyjnym urzędniczo - biurokratycznym potraktowaniu problemu mieszkańców żernik, bo w papierach niestety jest w porządku. > Z tego tunelu też często korzystałem i jestem zbulwersowany > jego zamknięciem. Na tym przykładzie widać, kogo obchodzą w > tym wielkim, europejskim (śmiech na sali!) mieście rowerzyści. człowieku, może odrobina realizmu by się przydała? teren ten jest terenem pkp i władze miejskie nic do niego nie mają. pkp może tam robić co chce. wystarczy spojrzeć na targowisko na świebodzkim, czy choćby na niby wizytówkę miasta - dworzec główny. zresztą wystarczy wsiąść do pociągu bylejakiego, by stwierdzić, że problem pkp nie dotyczy wyłącznie wrocławia. na pocieszenie powiem, że właśnie ruszyła machina prowadząca m.in. do budowy drogowego łącznika między szpitalną a placem strzegomskim: wzp.zdik.wroc.pl/orders/show/249 mniej więcej z takim przebiegiem: img141.imageshack.us/img141/4334/tpdj2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 23.12.07, 16:49 > zresztą coś za coś - albo chcesz mieć bezpieczne szybkie torowiska po których > pociągi jeżdżą 160 km/h, albo mnóstwo przejść czy przejazdów, ale z > ograniczeniami prędkości szlakowej do 20 km/h. przepisy są w tym zakresie dość > jednoznaczne 1. Pociąg do Wałbrzycha jądący 160 km/h? Ty chyba człowieku w cuda wierzysz? 2. Z usług PKP korzystam tak "często", że pociągi mogą jak dla mnie jeździć nawet 5 km/h. Za to bardzo dużo kilometrów robię po Wrocławiu na rowerze (w tym roku prawie 6000 km) i wkurzają mnie wszystkie niedogodności z tym związane. > człowieku, może odrobina realizmu by się przydała? teren ten jest terenem pkp i > władze miejskie nic do niego nie mają. pkp może tam robić co chce. wystarczy > spojrzeć na targowisko na świebodzkim, czy choćby na niby wizytówkę miasta - > dworzec główny A więc potwierdzasz moje zdanie, że PKP robi na terenie naszego miasta co chce. Nasze władze mogłyby chociaż takie sprawy nagłaśniać, wolą jednak kłaść uszy po sobie i, jak w przypadku ul. Konińskiej, zasłaniać się jakimiś pseudo-poprawno-politycznymi przepisami EU. Mnie to kompletnie nie interesuje, bo mój 8-letni syn nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego nie możemy już jeździć na Maślice przez ul. Konińską... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wro.vectranet.pl 23.12.07, 17:40 > 1. Pociąg do Wałbrzycha jądący 160 km/h? Ty chyba człowieku w cuda > wierzysz? akurat tam to niekoniecznie 160, ale 120 byłoby całkiem realne. > 2. Z usług PKP korzystam tak "często", że pociągi mogą jak dla mnie > jeździć nawet 5 km/h. a dla mnie nie. jeśli pociąg ma być sensowną alternatywą dla samochodu, to rzeczywista prędkość szlakowa 120-160 km/h jest niezbędna. a to pociąga za sobą przerobienie torowiska i jego otoczenia zgodnie z określonymi normami. nie może być tak, że z nowego dworu na dworzec główny na rowerze jadę szybciej niż pociąg. > Za to bardzo dużo kilometrów robię po Wrocławiu na rowerze > (w tym roku prawie 6000 km) i wkurzają mnie wszystkie > niedogodności z tym związane. malkontenctwo i narzekactwo to jedna z naszych najgorszych narodowych przywar. czasem mi się zdaje że chyba nie jestem stąd, bo mnie raczej cieszą wszelkie z tym związane dogodności, niedogodnościami się nie przejmuję. i żeby było jasne - przejście przez tory przy wiadukcie przy krzemienieckiej to dla mnie prawie codzienna droga do pracy. > A więc potwierdzasz moje zdanie, że PKP robi na terenie naszego > miasta co chce. nie potwierdzam. robią co chcą - ale na swoim terenie, nie na terenach miejskich. i robią co chcą w całej polsce, nie tylko we wrocławiu. jednakże warto wziąć pod uwagę, ze bardzo często to robienie "co chcą" podyktowane jest bardzo restrykcyjnymi przepisami, jak również zabezpieczeniem przed zwykłą ludzką niefrasobliwością, aż nazbyt często kończącą się tragicznie (czego przykład przytoczyłem). nie zawsze jest to tradycyjne polskie olewactwo (bo w celowe robienie komukolwiek na złość raczej nie wierzę). > Nasze władze mogłyby chociaż takie sprawy nagłaśniać, > wolą jednak kłaść uszy po sobie i, jak w przypadku ul. > Konińskiej, zasłaniać się jakimiś pseudo-poprawno-politycznymi > przepisami EU. napisałem już jaki jest rzeczywisty powód wyrażenia zgody na likwidację tego przejazdu. unijne przepisy nie mają tu nic do rzeczy. tu ekonomia wygrała z chwilową niewygodą okolicznych mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diak2 to nie tak IP: *.generacja.pl 23.12.07, 19:49 w miejscu , gdzie by tunel jest szlakowa 30km/h i dużo więcej ze względu na to, że w tym miejscu tory skręcają, nie będzie. Jeżeli nie było pieniędzy na remont tunelu, to można by tam choćby zwykłe przejście przez tory zbudować jak 200m dalej koło wielkiej hali z napisem "alstom", gdzie prędkość szlakowa jest już 100km/h . Ale pkp poszło po najmniejszej linii oporu i zasypało tunel opraz postawiło znak "zakaz przejścia przez tory". Jestem pewien, że ten znak stoi tam tylko po to, żeby w razie jakiegoś wypadku PKP mogło umyć ręce i powiedzieć "Tam był zakaz przejścia - po co ten człowiek tam chodził, to nie nasza wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: to nie tak IP: *.wro.vectranet.pl 23.12.07, 20:37 > Ale pkp poszło po najmniejszej linii oporu i zasypało tunel najprawdopodobniej tak było, znam parę innych przypadków zamykania tuneli czy przejść podziemnych zamiast remontu. > opraz postawiło znak "zakaz przejścia przez tory". > Jestem pewien, że ten znak stoi tam tylko po to, żeby w razie > jakiegoś wypadku PKP mogło umyć ręce i powiedzieć "Tam > był zakaz przejścia - po co ten człowiek tam chodził, > to nie nasza wina. nie, takie są przepisy. ale jak wiadomo - powszechnie lekceważone i przez pkp, i przez przechodzących. i w zasadzie moja wypowiedź dotyczyła właśnie takich niestrzeżonych i niezabezpieczonych przejść na szybkich, ruchliwych szlakach - czechofil wrzucił wszystko do jednego worka - moim zdaniem niesłusznie. bo niebezpieczeństwo przeoczenia pociągu przy przechodzeniu przez torowisko jest naprawdę duże, nawet jeśli się uważa, sam miałem się o tym okazję przekonać gdy kiedyś tam pociąg nagle a niespodziewanie objawił się i pogwizdał tuż za moimi plecami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: to nie tak IP: *.generacja.pl 23.12.07, 22:57 hmm w zasadzie masz rację - tylko że zasypując takie tunele zapraszamy ludzi na tory, bo nie możemy liczyć, że oni z dnia na dzień przestaną tamtędy chodzić. A stawiając znak zakazujący przejścia dajemy przykład cynizmu - być może kogoś przejedzie, ale tam jest znak i my dupę mamy krytą. A co do tunelu - jeśli mamy myśleć o wysokich prędkościach pociągów, to musimy zlikwidować wszystkie jednopoziomowe skrzyżowania z torów z drogami. To jest np. jeden z wymogów, jakie muszą spełniać linie którymi jeżdżą TGV we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 24.12.07, 10:45 > malkontenctwo i narzekactwo to jedna z naszych najgorszych narodowych przywar. > czasem mi się zdaje że chyba nie jestem stąd, bo mnie raczej cieszą wszelkie z > tym związane dogodności, niedogodnościami się nie przejmuję. i żeby było jasne > - > przejście przez tory przy wiadukcie przy krzemienieckiej to dla mnie prawie > codzienna droga do pracy Nie wiem, w jakim jesteś wieku, ale ja parę lat temu też jeszcze byłem naiwnym kretynem, który "cieszył się z każdych dogodności". Teraz niestety nie mam już na to czasu i cierpliwości. Dziecko mi dorasta, a nasze otoczenie zmienia się, ale na niekorzyść. Jeździsz na rowerze po Wrocławiu i nie widzisz, co tu się wyrabia? Morze żalów wylano już na tym forum i uważasz, że to są tylko wymysły wynikające z naszego narodowego charakteru? Malkontenctwo wynika z pewnych doświadczeń, których człowiek doznaje podczas życia w tym mieście. A co do przejazdu na Krzemienieckiej to był tylko jeden z przykładów i to akurat najmniej ważny. Chodziło mi tylko o to, że PKP po jakimś wypadku poszły po linii najmniejszego oporu i postawiły tabliczki zakazu przechodzenia przez tory, który i tak jest gruntownie i totalnie olewany. Widziałeś w tym miejscu może SOK- istów w krzakach, którzy łapią przechodzących przez tory? Także PKP gratuluję skuteczności, a wrocławianom współczuję, że muszą żyć w tak chorym mieście. Zamiast zrobić jakieś sensowne przejście (tunel, wiadukt dla pieszych i rowerzystów) to się stawia bezsensowne znaki. I jak tu nie być malkontentem...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wro.vectranet.pl 24.12.07, 13:01 > Nie wiem, w jakim jesteś wieku, ale ja parę lat temu też jeszcze > byłem naiwnym kretynem, który "cieszył się z każdych dogodności". no faktycznie, ale ja głupi jestem! szybko i sprawnie przejeżdżam na rowerze obok stojących w korku samochodów, i się jeszcze z tego cieszę! no co za naiwny kretyn! przecież tu tylko siąść i płakać! > Teraz niestety nie mam już na to czasu i cierpliwości. współczuję > Dziecko mi dorasta, dzieci tak mają ... > a nasze otoczenie zmienia się, ale na niekorzyść. hmm. a co konkretnie się zmienia na niekorzyść? > Jeździsz na rowerze po Wrocławiu i nie widzisz, co tu się wyrabia? widzę, niestety najprawdopodobniej coś innego niż ty widzisz. ja widzę szklankę do połowy pełną, ty wolisz widzieć szklankę w połowie pustą. > Chodziło mi tylko o to, że > PKP po jakimś wypadku poszły po linii najmniejszego oporu i > postawiły tabliczki zakazu przechodzenia przez tory, a masz jakieś inne sensowniejsze propozycje? oczywiście nie mam na myśli stawiania sokistów przy każdym zakazanym przejściu. czy koniecznie każdemu polakowi do przestrzegania przepisów potrzeba policjanta? bo zdaje się, że i płot to za mało. szybko ukradną ... > który i tak jest gruntownie i totalnie olewany. no właśnie. podobnie jak znakomita większość innych regulacji prawnych. łącznie z prawem o ruchu drogowym - nieprawdaż? tylko czy to wina pkp, czy sfatygowanych genetycznie paru szarych komórek w naszych polskich mózgach? > a wrocławianom współczuję, że muszą żyć w > tak chorym mieście. wyemigruj. na pewno ci będzie lepiej. > Zamiast zrobić jakieś sensowne przejście (tunel, wiadukt dla > pieszych i rowerzystów) nie zawsze i nie wszędzie się da, nie zawsze jest to potrzebne, a nade wszystko bardzo kosztowne. ale zapewne ty się do takiej inwestycji nie dołożysz? cudze pieniądze zawsze najłatwiej wydawać ... > to się stawia bezsensowne znaki. a co jest bezsensownego w zakazie przechodzenia przez torowisko? i w tablicy ostrzegawczej? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 24.12.07, 14:16 > no faktycznie, ale ja głupi jestem! szybko i sprawnie przejeżdżam na rowerze > obok stojących w korku samochodów, i się jeszcze z tego cieszę! no co za naiwny > kretyn! przecież tu tylko siąść i płakać! A z czego tu się cieszyć? Przecież po to jeździsz na rowerze, żeby omijać korki. To jest najzwyklejsza rzecz pod słońcem... > widzę, niestety najprawdopodobniej coś innego niż ty widzisz. > ja widzę szklankę do połowy pełną, ty wolisz widzieć szklankę w połowie pustą. Poetyckie porównanie, ale niestety puste w treści. Przez takich jak ty, bezkrytycznie wpatrzonych w prezydenta i jego dwór, w tym mieście nie powstają żadne rozwiązania komunikacyjne na miarę XXI wieku. A jak już nasi decydenci za coś się zabiorą, to spartaczą. Daj mi choć jeden przykład jakiejś ostatnio realizowanej inwestycji drogowej, która w znaczący sposób poprawiłaby jakość poruszania się we Wrocławiu (przede wszystkim w centrum) na rowerze. > nie zawsze i nie wszędzie się da, nie zawsze jest to potrzebne, a nade wszystko > bardzo kosztowne. ale zapewne ty się do takiej inwestycji nie dołożysz? cudze > pieniądze zawsze najłatwiej wydawać ... Po pierwsze nie cudze pieniądze, tylko moje, bo płacę podatki i to niemałe, a jacyś debile wydają je w bezsensowny sposób. A po drugie to ja naprawdę wiele nie wymagam. Chciałbym tylko, żeby jeden idiota z drugim dał mi żyć w spokoju i nie uprzykrzał mi życia w moim mieście chorymi decyzjami... > a co jest bezsensownego w zakazie przechodzenia przez torowisko? i w tablicy > ostrzegawczej? Bezsens jest w tym, że: 1. Zakaz postawiono dopiero po wypadku. Jakoś wcześniej nikogo to nie obchodziło; 2. Zakaz ten jest nagminie łamany ponieważ jest to jedyne sensowne przejście przez tory w tej okolicy (naturalny ciąg komunikacyjny wzdłuż wałów Ślęzy) i żadne zakazy tego nie zmienią. Nie sądzisz chyba, że piesi i rowerzyści będą udawać się aż do przejazdu na Klecińskiej, żeby dostać się z powrotem do rzeki; > wyemigruj. na pewno ci będzie lepiej. I tu muszę ci przyznać trochę racji. Kiedyś nosiłem się z takim zamiarem, nawet spory kawałek życia spędziłem w pracy na zachodzie, ale mimo wyraźnie lepszej jakości życia nie czułem się tam mentalnie dobrze. Teraz mieszkam w moim rodzinnym mieście, mam rodzinę, pracę i nie zamierzam się stąd nigdzie ruszać. Dlatego jestem przekonany, że mam prawo wymagać od odpowiednich czynników, żeby dały mi tu żyć na jakimś znośnym poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wro.vectranet.pl 24.12.07, 15:01 > A z czego tu się cieszyć? Przecież po to jeździsz na rowerze, żeby > omijać korki. nie. na rowerze jeżdżę, bo lubię. a że przy okazji omijam korki, cóż, nie widzę powodu do nieokazywania zadowolenia. > Poetyckie porównanie, akurat to znane, bardzo obrazowe wyjaśnienie różnicy między optymistą a pesymistą. > ale niestety puste w treści. a widzisz? spostrzegasz wyłącznie negatywy. > Przez takich jak ty, bezkrytycznie wpatrzonych w prezydenta > i jego dwór, a skąd to przekonanie? > w tym mieście nie powstają żadne rozwiązania komunikacyjne > na miarę XXI wieku. bzdura. > A jak już nasi decydenci za coś się zabiorą, to spartaczą. bzdura. > Daj mi choć jeden przykład jakiejś ostatnio realizowanej inwestycji > drogowej, która w znaczący sposób poprawiłaby jakość poruszania się > we Wrocławiu (przede wszystkim w centrum) na rowerze. wiadukt na klecińskiej może być? zresztą cały ciąg od mostu milenijnego aż po klecińską choć nie jest idealny, ale na tyle bezpieczny, że spokojnie jeżdżę po nim ze swoimi dziećmi. > Po pierwsze nie cudze pieniądze, tylko moje, bo płacę podatki i to > niemałe, a jacyś debile wydają je w bezsensowny sposób. to tylko twoja opinia. ci debile mogą mieć i mają prawo mieć inne zdanie. również do nazywania debilem ciebie i adekwatnej oceny twoich pomysłów. btw wychodzi tu kolejna polska przywara o której stańczyk już setki lat temu pisał - każdy się zna na medycynie. i naturalnie na zagadnieniach ruchu drogowego. fachowcy pełną gębą! a już najbardziej nasi rodzimi miszczowie kieroffnicy ... > A po drugie to ja naprawdę wiele nie wymagam. Chciałbym tylko, > żeby jeden idiota z drugim dał mi żyć w spokoju i nie uprzykrzał > mi życia w moim mieście chorymi decyzjami... dokładnie to samo mówi kierowca domagający się swobodnego dostępu do każdej ulicy, każdego chodnika czy każdego trawnika. w zasadzie można też tu dodać właścicieli piesków, którym zabrania się wyprowadzania swych ulubieńców ... coś za coś - jeśli się chce mieć szybką sprawną i bezawaryjną kolej, trzeba się liczyć z ograniczeniami, również z likwidacją przejść przez torowiska. ciekawe, że nikt nie protestuje gdy zagradza się i likwiduje przejścia czy przejazdy na autostradach i trasach szybkiego ruchu. nawet na miejskich ulicach nie ma przejść w każdym możliwym miejscu - wygodnym wyłącznie dla garstki okolicznych mieszkańców. > Bezsens jest w tym, że: > 1. Zakaz postawiono dopiero po wypadku. Jakoś wcześniej nikogo to > nie obchodziło; może dlatego, że wcześniej nie było wypadków? > 2. Zakaz ten jest nagminie łamany ponieważ jest to jedyne sensowne > przejście przez tory w tej okolicy (naturalny ciąg komunikacyjny > wzdłuż wałów Ślęzy) i żadne zakazy tego nie zmienią. zgadza się. warto jednak mieć świadomość, że przechodzi się wyłącznie na własne ryzyko. > Nie sądzisz chyba, że piesi i rowerzyści będą udawać się aż do > przejazdu na Klecińskiej, żeby dostać się z powrotem do rzeki; na klecińskiej nie ma już przejazdu. jest za to jakieś 100 metrów obok wiaduktu - na krzemienieckiej, do której ze ślęzańskiego wału jest bezpośredni, bardzo wygodny dostęp. zresztą dużo lepiej i wygodniej jedzie się od mińskiej wzdłuż toru przez sokalską i dalej również krzemieniecką. zaś po drugiej stronie ślęzy jest do klecińskiej całkiem wygodny łącznik przez francuską. nie jest prawdą że nie ma szybkiej i bezpiecznej alternatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 24.12.07, 15:43 Nie chce mi się już odpowiadać na twoje argumenty, bo widzę, że na tyle różnimy się w poglądach na problemy rowerzystów w tym mieście, że porozumienie między nami nie jest możliwe. Kończąc, chciałbym ci jednak pogratulować dobrego samopoczucia i życzyć, żebyś dojrzał jednak choć część mankamentów, o których wspominałem. Bo z twojego zadowolenia cieszą się tylko niekompetentne nieroby na urzędniczych stołkach, a wrocławscy cykliści (oprócz ciebie) męczą się jeżdżąc po źle zaprojektowanych, fatalnie wykonanych drogach dla rowerów albo ryzykują życie uczestnicząc w ruchu razem z autami tam, gdzie tych dróg nie ma. O zamykaniu tuneli, przejazdów, przejść nawet nie wspomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.08, 16:54 > no faktycznie, ale ja głupi jestem! szybko i sprawnie przejeżdżam na rowerze > obok stojących w korku samochodów, i się jeszcze z tego cieszę! no co za naiwny > kretyn! przecież tu tylko siąść i płakać! Z tym to uważaj, bo czechofil takich frustratów jak Ty, co nie umieją stanąć porządnie w korku, to może i po mordzie walnąć. Jak jest kolejka to kolejka i trzeba w niej stać, a nie omijać korki :-> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 12.02.08, 19:58 Ja frustrację widzę w tej wypowiedzi (i nicku). > Z tym to uważaj, bo czechofil takich frustratów jak Ty, co nie umieją stanąć > porządnie w korku, to może i po mordzie walnąć. Gdzie to wyczytałeś? Może podasz parę konkretów jak sam(a) się znajdujesz w korkach i na ddr? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 00:20 Ależ proszę bardzo, tu można wyczytać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=538&w=74069427 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 13.02.08, 10:02 To jest forum pt. "Na rowerze" więc po co poruszasz temat z innego? Nie mam ochoty czytać całego długiego wątku by znaleźć gdzie jest mowa o daniu w mordę. Jeśli jest, to daj precyzyjny link. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.08, 10:08 Och, jakież to smutne. Tylko po co sie w ogóle pytałeś, skoro Cię to nie ciekawi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 13.02.08, 17:04 Nie mam zamiaru przeszukiwać kilkudziesięciu wpisów by znaleźć lub nie (może sobie wymyśliłeś skoro go nie wskazałeś zamiast całego wątka). Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 15.02.08, 12:35 > Nie mam zamiaru przeszukiwać kilkudziesięciu wpisów by znaleźć lub > nie (może sobie wymyśliłeś skoro go nie wskazałeś zamiast całego > wątka). Wróciłem z zagranicy i widzę, że zostałem wywołany do tablicy. Wybacz Roman, że zostałeś w to wciągnięty, ale od tej pory biorę to już na siebie. Ta osoba na innym forum nie potrafiła merytorycznie odnieść się do moich poglądów, więc najwyraźniej próbuje "dopaść" mnie tutaj. Tylko nie wiem, o czym będę z nią rozmawiał, bo na rowerzystę(stkę?) to ona mi nie wygląda. Raczej na kierowcę i to agresywnego, czyli potencjalnego przeciwnika cyklistów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 15.02.08, 17:28 > Ta osoba na innym forum nie potrafiła merytorycznie > odnieść się do moich poglądów, więc najwyraźniej próbuje "dopaść" > mnie tutaj. Tropiciel jakiś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 10:48 A nie poprosisz go, żeby Ci pokazał w którym to miejscu nie umiałem mu merytorycznie uzasadnić? :-> Przecież w Twojej wizji świata wszystko jest takie proste i jasne, wystarczy wskazać jeden post i w nim wszystko będzie napisane :-> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 16.02.08, 12:58 > A nie poprosisz go, żeby Ci pokazał w którym to miejscu nie umiałem > mu merytorycznie uzasadnić? :-> To jest Twój obowiązek skoro się na coś takiego powołujesz. > Przecież w Twojej wizji świata > wszystko jest takie proste i jasne, A skąd to wiesz? Na jakich przesłankach opierasz tak zdecydowane wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 16:29 Ja Ci pokazałem, gdzie można poznać poglądy czechofila, włącznie z przyznaniem się że za jakieś bzdety potrafi dać człowiekowo w zęby. A to, że Tobie się nie chciało czytać i żądasz, żeby wszystko było pod jednym linkiem, to już jest Twój problem. Świat jest bardo skomplikowany i nie wszystko da sie streścić w dwóch zdaniach. > > Przecież w Twojej wizji świata > > wszystko jest takie proste i jasne, > A skąd to wiesz? Na jakich przesłankach opierasz tak zdecydowane > wnioski? Ano właśnie na tym, że żądasz jednego cytatu na uzasadnienie czegoś, co wynika z całości dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 16.02.08, 20:28 A może podyskutujemy o rowerach - temacie tego wątku? Wciskasz się tu ścigając kogoś i zamiast podać precyzyjny link (może to dla ciebie za trudne) to każesz mi przeszukiwać wątek złozony z bardzo wielu postów. I na tej podstawie budujesz kolejne karkołomne hipotezy. Dziekuję. Nie jesteś pierwszym intruzem, który tu wpada pragnąc odreagować nie wiadomo co. W związku z tym dla mnie to koniec dyskusji z tobą. Jeśli uważasz, że wymiękłem to gratuluję samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 13:54 "Intruzem"? No, toś pojechał, zadufku. Taki sam ze mnie intruz jak z Ciebie, chyba że kupiłeś sobie to forum na wyłączność. Pewnie chciałeś powiedzieć, że nie dołączam się do chóru wzajemnej adoracji, tak? Cóż, jak już wspomniałem - świat jest skomplikowany i istnieją na nim również ludzie mający inne zdanie niż Ty, oraz sytuacje bardziej skomplikowane, niż by się dało zademonstrować "precyzyjnym linkiem". I - niespodzianka, niespodzianka - dobrze zgadłem, że od czechofila nie wymagasz "precyzyjnego linku" z dowodem na to, że go od dawna prześladuję :-> Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 17.02.08, 20:12 > "Intruzem"? No, toś pojechał, zadufku. Taki sam ze mnie intruz jak z > Ciebie, chyba że kupiłeś sobie to forum na wyłączność Wydaje mi się, że gorzej niż na to forum to trafić już nie mogłeś. Samochodziarze nie są tu mile widziani, a tacy, którym się wydaje, że są panami dróg i nie szanują innych uczestników ruchu drogowego to już wybitnie nie powinni tu się pojawiać. Nie oczekuj, że ktoś tu będzie wysłuchiwał twoich chorych racji i radzę ci, wracaj tam, skąd przybyłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 20:47 Ależ chłopie, ja tu pisywałem jeszcze zanim Ty się pojawiłeś. A że nie po linii partii? Trudno. W każdym razie jeżeli już, to Ty wlazłeś na mój teren, a nie odwrotnie :-> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.korbank.pl 17.02.08, 21:29 > Ależ chłopie, ja tu pisywałem jeszcze zanim Ty się pojawiłeś. Wydało się, trollu-anonimie o wielu nickach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 16.1 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 23:00 Wydało? To ktoś tego jeszcze nie zauważył? Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... 13.02.08, 11:38 > Nie wiem, w jakim jesteś wieku, ale ja parę lat temu też jeszcze > byłem naiwnym kretynem, który "cieszył się z każdych dogodności". > Teraz niestety nie mam już na to czasu i cierpliwości. Dziecko mi > dorasta, a nasze otoczenie zmienia się, ale na niekorzyść. Jeździsz > na rowerze po Wrocławiu i nie widzisz, co tu się wyrabia? Morze > żalów wylano już na tym forum i uważasz, że to są tylko wymysły > wynikające z naszego narodowego charakteru? Malkontenctwo wynika z > pewnych doświadczeń, których człowiek doznaje podczas życia w tym > mieście. A co do przejazdu na Krzemienieckiej to był tylko jeden z > przykładów i to akurat najmniej ważny. Chodziło mi tylko o to, że > PKP po jakimś wypadku poszły po linii najmniejszego oporu i > postawiły tabliczki zakazu przechodzenia przez tory, który i tak > jest gruntownie i totalnie olewany. Widziałeś w tym miejscu może SOK- > istów w krzakach, którzy łapią przechodzących przez tory? Także PKP > gratuluję skuteczności, a wrocławianom współczuję, że muszą żyć w > tak chorym mieście. Zamiast zrobić jakieś sensowne przejście (tunel, > wiadukt dla pieszych i rowerzystów) to się stawia bezsensowne znaki. > I jak tu nie być malkontentem...? *** Trzeba się z tym zgodzić jak i z trzeźwym realizmem artka. Na PKP nie ma co liczyć bo wczoraj widziałem czynna stacje w dużym mieście gdzie nie było nic. Nie było czystych ścian, ławek na peronie, (jedna na dworcu) brak lamp (wszystkie zdewastowane) jeden kosz ale splaszczony. Przejście na perony z dziurami w poszyciu (ok 50%). Kolej nie ma pieniędzy i tu nie ma na nią co liczyć. Miasto ma to gdzieś bo najpierw chciałoby odremontować dworce. Nikt na siłę nas nie będzie uszczęśliwiał. Dlatego potrzebne są protesty a'la MK aby nagłośnić konkretny problem. To możemy robić sami. Jeśli tego dotąd nie zrobiliśmy to "malkontenctwo" niczego nie załatwi. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... 13.02.08, 11:23 > człowieku, może odrobina realizmu by się przydała? teren ten jest terenem pkp i > władze miejskie nic do niego nie mają. pkp może tam robić co chce. wystarczy > spojrzeć na targowisko na świebodzkim, czy choćby na niby wizytówkę miasta - > dworzec główny. > zresztą wystarczy wsiąść do pociągu byle jakiego, by stwierdzić, że problem pkp > nie dotyczy wyłącznie Wrocławia. *** Zgadzam się, w całej rozciągłości. Możemy ewentualnie zgłaszać propozycje aby miasto poprosiło o odtworzenie stanu poprzedniego. Ale czy my taką prośbę zgłaszaliśmy do UM ? Gdy sie biegnie pod Dworcem Głównym to nogi wpadają w dziury po brakujących płytkach chodnikowych. Inne mocno się kiwają. Szanse że PKP odtworzy te przejazdy zanim naprawi chodniki pod DG są minimalne. Może ktoś znajdzie wtykę na PKP aby nas informowali o zamiarach abyśmy zawczasu podnosili larum. Przejazd dla rowerzystów pod szlabanem to chyba rzecz nielegalna. Wszak nie można poszerzyć przejazdu tak aby samochody wyprzedzały rowerzystów na przejeździe, bo PoRD tego zabrania. Myślę, że gdy ścieżki dotrą do torowisk temat będzie wart odgrzania. Od PKP można zażądać zamontowania przejścia wyłożonego podkładami bo to dużo tańsze niż remont przejścia pod torami. Ale to powinni zrobić raczej działkowcy bo rowerzyści są nielicznymi użytkownikami, a dokładnie trudno od nich zebrać podpisy. My możemy zebrać te przykłady i zgłaszać oficerowi co pomogłoby w zablokowaniu następnych działań PKP. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 18.02.08, 10:14 > Od PKP można zażądać zamontowania przejścia wyłożonego podkładami bo to dużo > tańsze niż remont przejścia pod torami. Chyba w cuda wierzysz. Jak na razie to PKP takie przejścia likwiduje, a nie montuje, czego przykładem jest przejazd przez linię towarową koło działek na Rogowskiej, między Nowym Dworem, a kładką na Ślęzie k. Parku Milenijnego. Te bezmózgie szkodniki poszły po linii najmniejszego oporu zdejmując podkłady i kładąc je tuż obok torów. A co nimi kierowało to chyba tylko wie Najwyższy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 18.02.08, 13:10 > Chyba w cuda wierzysz. Cud to by był gdyby PKP wyremontowało ten tunel jeśli naprawdę sie walił. Nie widzę nic nadzwyczajnego gdy PKP ze starych podkładow układa przejście. Robiła tak kilkadziesiąt lat więc nie widzę powodu aby nie miała robić tak dalej. Jak na razie to PKP takie przejścia > likwiduje, a nie montuje, czego przykładem jest przejazd przez linię > towarową koło działek na Rogowskiej, między Nowym Dworem, a kładką > na Ślęzie k. Parku Milenijnego. Cóż to ich teren i jakieś powody zapewne mają . To zależy od ludzi , jeśli działkowcy wystąpią z prośba o ułatwienie dojścia to zapewne sprawę załatwią. Co do wymienionego przejazdu sie nie wypowiadam bo już ponad rok tam nie byłem .Nie można PKP odmówić prawa likwidowania niektórych przejść jeśli stwarzają zagrożenie np. są na łuku. To forum to zapewne nie miejsce do zgłaszania do PKP takich potrzeb. Jeśli działkowcy nie potrafią wyprosić takiego przejazdu to my tym bardziej. Co innego przejazd pod szlabanami gdzie PoRd zabrania wyprzedzania innych pojazdów więc oddzielny przejazd utwardzonym poboczem jest konieczny dla zapewnienia sprawnego przejazdu dla aut. >A co nimi kierowało to chyba tylko wie Najwyższy... Jeśli ten przejazd jest potrzebny to można się dowiedzieć co kierowało a następnie z pomocą komitetu osiedlowego postulować o nowy przejazd. Sadzę, że w wielu wypadkach PKP nie ma wyboru bo taki przejazd jest na jedynej drodze do ogródków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 13:26 Świetna analiza, ale na forum "moja działka". To chyba nie jest forum "moja działka"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 19.02.08, 15:30 > Świetna analiza, ale na forum "moja działka". > > To chyba nie jest forum "moja działka"? Zawsze możesz skrosować posty na kilka forów ;) Chyba przyznasz, że do działek których są setki lub tysiące z tyłu za Dozamelem jak i Pafawagiem najlepsza droga prowadzi do środków komunikacji właśnie od ul.Grabiszyńskiej a nie Robotniczej czy Tęczowej. To oni mogą bez żadnego rozpisywania się po forach zebrać podpisy w klubie działkowca lub gospodarz terenu może w trybie indywidualnym je zebrać. Ale i to wydaje mi się na razie zbędne dopóki PKP nie odmówi zarządowi ogródków przywrócenia stanu sprzed likwidacji. Tu nie wiemy jaki protest działkowcy wystosowali a nasz głos jako rowerzystów nie ma znaczenia bo jest nieliczny a w dodatku jesteśmy intruzami na terenach PKP. Nie wierze aby PKP chciało same poprawiać przejazdy skoro nie mogą się wziąć za dworce. Może pracownicy kolei mający tam ogródki mogliby coś wskórać. My moglibyśmy zadbać o zjazd z wału pod mostem kolejowym koło mostu Warszawskiego, bo SOK-iści na górze na torowisku zbierają niezłe żniwo. Jeśli możesz to wrzuć gdzieś fotki z tych zlikwidowanych przejazdów bo teraz nie bardzo chce mi się tam jechać dla sprawdzenia. Ciekawe czy przy zlikwidowanym tunelu jest jakiś legalny przejazd górą i gdzie, bo nie chce tam wpaść w łapy sokistów kryjących się za licznymi wiaduktami. Prośbę o foty kieruję do Czechofila nie do Paulo. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 18.02.08, 22:50 > Cóż to ich teren i jakieś powody zapewne mają . Jaki może być powód rozebrania przejazdu na gruntowej drodze, po której poruszają sie tylko rowerzyści i piesi udający się na spacery z Nowego Dworu do Parku Milenijnego? Nie widzę w tym żadnej logiki, chyba że chęć dokuczenia ludziom, żeby specjalnie musieli się zatrzymywać przed torami i przenosić nad nimi rowery w rękach. Nie będę dodawał, że bezpieczeństwa to w tym miejscu nie poprawia, a wręcz przeciwnie... > To zależy od ludzi , jeśli > działkowcy wystąpią z prośba o ułatwienie dojścia to zapewne sprawę załatwią. A jednak wierzysz w cuda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 08:07 > Nie widzę w tym żadnej logiki, chyba że chęć dokuczenia > ludziom, żeby specjalnie musieli się zatrzymywać przed > torami i przenosić nad nimi rowery w rękach. przepisy państwowe (trzeba by kosztowne rogatki postawić na mało ważnym przejeździe na mało ważnej trasie) i tradycyjne w pkp olewanie wszystkiego i wszystkich. > Nie będę dodawał, że bezpieczeństwa to w tym miejscu nie > poprawia, a wręcz przeciwnie... z tym akurat bym polemizował - przejście przez takie torowisko wymaga zatrzymania i rozejrzenia się. przedtem się po prostu przejeżdżało. co prawda pociągi jeżdżą tam rzadko i dość wolno, ale odrobina uwagi i tak nie zawadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 19.02.08, 10:58 > przepisy państwowe (trzeba by kosztowne rogatki postawić na mało ważnym > przejeździe na mało ważnej trasie) Pełny obraz patologicznej działalności PKP. Czyli wystarczy zdjąć podkłady albo zamknąć tunel i problemu już nie ma. Co z tego, że ludzie w takich miejscach dalej przechodzą i przejeżdżają. Wszystko się zgadza z przepisami, więc jak od tej pory coś się stanie to będzie już tylko wina przechodzącego lub przejeżdżającego przez tory. Ciekawi mnie tylko, co by się zaczęło dziać, gdyby PKP zamknęły np. wiadukt na Powstańców Śląskich, bo "jego dalsze utzymywanie nie leży już w interesie PKP"? To do cholery w czyim interesie działa ta instytucja? Może Marsjan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 12:11 >> przepisy państwowe (trzeba by kosztowne rogatki postawić na mało >> ważnym przejeździe na mało ważnej trasie) > > Pełny obraz patologicznej działalności PKP. Czyli wystarczy zdjąć > podkłady albo zamknąć tunel i problemu już nie ma. nie nazywałbym patologią tego typu porządkowania spraw. raczej wychodzeniem z patologii. dla równego obrazu warto zwrócić uwagę na to, że dokładnie to samo dzieje się przy zwykłych inwestycjach drogowych - przejścia dla pieszych robione są tylko w wybranych miejscach a nie wszędzie tam gdzie dochodzi jakaś boczna ścieżka - z wyjątkiem dróg o ruchu ograniczonym (czyli w strefie 30 km/h czy poza terenem zabudowanym). summa summarum trudno odmówić pkp rację w twierdzeniu, że nie ona jest stroną. to nie jest ani instytucja charytatywna, ani instytucja dbania o partykularne interesy każdego kto ma ochotę przełazić przez torowiska. faktycznie, jeśli gdzieś potrzebne jest przejście czy tunel, to winien o to zadbać zarządca czy właściciel okolicznych terenów, w szczególności związek działkowców czy rada osiedla, a w ostatecznym rozrachunku urząd miejski. wiadomo, że chodzi tu o pieniądze na odpowiednie, zgodne z przepisami zabezpieczenie przejść. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 19.02.08, 13:49 > nie nazywałbym patologią tego typu porządkowania spraw. raczej wychodzeniem z > patologii. Ależ oczywiście, że jest to patologia i to w najczystszym wydaniu. Państwowa instytucja, którą utrzymują podatnicy działa wbrew ich interesom. Przypomina mi to "służenie" milicji obywatelskiej za komuny obywatelom... > dokładnie to samo dzieje się > przy zwykłych inwestycjach drogowych - przejścia dla pieszych robione są tylko > w > wybranych miejscach a nie wszędzie tam gdzie dochodzi jakaś boczna ścieżka Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Tory to nie autostrada, a poza tym uzasadnienie zamknięcia przejścia przez ruchliwą jezdnię ma sens, jeśli w dostatecznej bliskości jest jakaś alternatywa. W przypadkach, o których mówimy takiej alternatywy nie ma. Dlatego nie ma się co dziwić, że piesi i rowerzyści będą z tych przejść korzystać dalej. Nikt rozsądny nie będzie nadkładał kilometra albo więcej, żeby dojść do swojej działki bądź do parku. Zobacz, że wydeptane ścieżki na trawnikach zawsze prowadzą najkrótszą drogą z punktu "A" do punktu "B", np. ze sklepu osiedlowego na przystanek. A z chodnika, poprowadzonego obok pod kątem prostym nikt nie korzysta. Dziwne tylko, że ci, którzy w ten sposób tworzą trakty komunikacyjne, tego nie wiedzą... > to nie jest ani instytucja charytatywna, ani instytucja dbania o partykularne > interesy każdego kto ma ochotę przełazić przez torowiska Nie każdego, kto ma ochotę przełazić przez torowiska, tylko o interesy obywateli tego kraju, płacących podatki i pośrednio utrzymujących ten relikt komuny jakim jest PKP. Poza tym nie wydawałbym tak pochopnych opinii, który to szlak i dla kogo jest ważniejszy. Czy jest to jakieś podrzędne torowisko, należące do instytucji, z której korzysta coraz mniej ludzi, czy jedyna droga na działki bądź do parku, którą uczęszcza co najmniej kilkaset osób dzienne... jeśli gdzieś potrzebne jest przejście czy tunel, to winien o to > zadbać zarządca czy właściciel okolicznych terenów, w szczególności związek > działkowców czy rada osiedla, a w ostatecznym rozrachunku urząd miejski. Widzę, że ty również wierzysz w cuda. Już widzę, jak PKP reaguje pozytywnie na prośbę PZD lub jakiejś rady osiedlowej. Co do władz naszego miasta to już o tym kiedyś dyskutowaliśmy i też pisałem o tym, że ich nie obchodzi, co PKP robi na terenie Wrocławia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 14:58 > Ależ oczywiście, że jest to patologia i to w najczystszym wydaniu. > Państwowa instytucja, którą utrzymują podatnicy działa wbrew ich > interesom. mylisz kompetencje pkp (a w szczególnosci plk) z kompetencjami czy powinnościami gmin czy tez związku działkowców. pkp i w szczególnosci plk zajmują się liniami kolejowymi i tylko nimi. pkp nie ma obowiązku zapewniania swobodnego przejścia czy przejazdu przez tory wszystkim i wszędzie. to gmina czy użytkownicy okolicznych terenów winni zadbać aby ludzie mieli swobodne przejście przez torowiska - w pierwszej kolejności negocjując czy wymuszając na plk stworzenie takowych, a w drugiej dając pieniądze na ich wybudowanie. > Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Tory to nie autostrada, doprawdy? wydzielona droga dla określonego typu pojazdów. i nikogo poza nimi. przejścia/przejazdy wyłącznie w wyznaczonych miejscach. itd. > a poza tym uzasadnienie zamknięcia przejścia przez ruchliwą > jezdnię ma sens, jeśli w dostatecznej bliskości jest jakaś > alternatywa. przecież jest ... "dostateczna bliskość" naprawdę nie musi oznaczać 50 m. nie chcę twierdzić że takie przejście w ogóle nie jest potrzebne, twierdzę tylko, że plk nie ma interesu w jego utrzymywaniu. a w szczególności nie ma takiego obowiązku. to jest dzika, nigdzie nie prowadząca droga - w przeciwieństwie do podobnego przejazdu na ul. trawowej, po drugiej stronie mostu strzegomskiego w kierunku krzemienieckiej. tu rada osiedla, pzd czy um winny formalnie zadbać, aby przejście/przejazd utworzyć i otworzyć. > Widzę, że ty również wierzysz w cuda. nie wierzę > Już widzę, jak PKP reaguje pozytywnie na prośbę PZD lub jakiejś > rady osiedlowej. nie oczekuję działań ze strony pkp ale ze strony pzd czy rady osiedla, oraz urzędu miasta. konkretnie chodzi o rozważenie czy przejazd/przejscie/tunel istotnie jest niezbędny, i ewentualne wyasygnowanie odpowiedniej kwoty na jego realizację. np. jak czytałem w piśmie, pkp nie miałby nic przeciwko wyremontowaniu tunelu w nasypie. oczywiście, pod warunkiem, że nie plk zapłaci ;) > Co do władz naszego miasta to już o tym kiedyś dyskutowaliśmy i > też pisałem o tym, że ich nie obchodzi, co PKP robi na terenie > Wrocławia... oj, w pewnym zakresie interesuje - naturalnie tylko tam gdzie wzajem przecinają się strefy wpływów - w tym przypadku dotyczy to głównie dróg publicznych znajdujących się w zarządzie zdium. z kolei cały teren kolejowy znajduje się w wyłącznym zarządzie plk i pkp, i władzom miasta nic do tego. w szczególności gdy nie chodzi o drogę publiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 19.02.08, 16:03 Widzę, że ty również wierzysz w cuda. Już widzę, jak PKP reaguje pozytywnie na prośbę PZD lub jakiejś rady osiedlowej. Co do władz naszego miasta to już o tym kiedyś dyskutowaliśmy i też pisałem o tym, że ich nie obchodzi, co PKP robi na terenie Wrocławia... Ale mogą wspólnie jakieś przejście sfinansować jeśli jest potrzebne. Co do odrzucania podań to nie jest to takie proste bo działkowcy mogą się złożyć na przejazd a odmowa w przypadku wypadku śmiertelnego byłaby powodem do wszczęcia dochodzenia. Problem przenoszenia roweru przez tory wobec braku ścieżek rowerowych w najruchliwszych miejscach Wrocławia (trasa WZ, pl.Kościuszki itp) jest błahy. Zagrożenie i ilość konfliktów na torach i na jezdni jest nieporównywalna a jakoś mało grzmimy i działamy wspólnie aby uzupełnić braki w ścieżkach. Na pociechę powiem że jak zlikwidują PKP to będą wspaniale trasy rowerowe tak jak zrobiono to z trasą od przełęczy Srebrnogórskiej do Ząbkowic Śl. Zatem jeśli w naszym interesie jest aby PKP upadła :) to w ich interesie jest szkodzić rowerzystom ;( PKP nie wykorzystuje ważnego instrumentu w walce z PKS. Gdyby pozwoliło za darmo przewozić rowery (lub za symboliczną złotówkę ) to by odebrało klientów PKS oraz zdobyłoby wielu nowych z podmiejskich miejscowości , którzy biorąc rower do miasta zaoszczędziliby na MPK. Przecież wystarczy pozwolić na to tylko w pociągach mających przedziały do dużego bagażu lub do przewożenia rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssawka Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 19:00 > Ależ oczywiście, że jest to patologia i to w najczystszym wydaniu. > Państwowa instytucja, którą utrzymują podatnicy działa wbrew ich > interesom. Przypomina mi to "służenie" milicji obywatelskiej za > komuny > obywatelom... Chcesz powiedzieć, że jak wsiądziesz do pociągu i zażądasz od konduktora na służbie zrobienia Ci loda, to on ma go zrobić? No bo jak on reprezentuje państwową instytucję, która ma robić dobrze interesowi obywateli... Masz teraz do wyboru: zapienić się, że znowu frustrat się Ciebie czepił, albo wykazać jakie istotne dla PKP różnice są między robieniem obywatelowi dobrze ustami, a tunelem. I nie, na poziomie do którego zszedłeś to nie jest żadna oczywista różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 19.02.08, 21:57 > Chcesz powiedzieć, że jak wsiądziesz do pociągu i zażądasz od > konduktora na służbie zrobienia Ci loda, to on ma go zrobić? No bo > jak on reprezentuje państwową instytucję, która ma robić dobrze > interesowi obywateli... Nie dość, że nie umiesz czytać to jeszcze masz nie po kolei w głowie. A może ty jesteś "przyssany" do PKP i cię moje słowa zabolały? Zastanów się może nad zmianą pracy, podobno jest jej teraz sporo, dla mniej sprawnych umysłowo również. Np. u mnie na osiedlu pewna firma potrzebuje stróża nocnego... > Masz teraz do wyboru: zapienić się, że znowu frustrat się Ciebie > czepił, albo wykazać jakie istotne dla PKP różnice są między > robieniem obywatelowi dobrze ustami, a tunelem Trafiłeś na złe forum, chociaż o forum "Patologie seksualne" jeszcze nie słyszałem. A tak na poważnie, jeśli nie rozumiesz różnicy między tymi problemami to ja już nic na to nie poradzę, musisz chyba wrócić do szkoły i to co najmniej podstawowej. Tam nauczą cię rozróżniania takich rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 20.02.08, 22:07 > Chcesz powiedzieć, że jak wsiądziesz do pociągu i zażądasz od > konduktora na służbie zrobienia Ci loda, to on ma go zrobić? No bo > jak on reprezentuje państwową instytucję, która ma robić dobrze > interesowi obywateli... > Masz teraz do wyboru: zapienić się, że znowu frustrat się Ciebie > czepił, albo wykazać jakie istotne dla PKP różnice są między > robieniem obywatelowi dobrze ustami, a tunelem. I nie, na poziomie > do którego zszedłeś to nie jest żadna oczywista różnica. Przemyślałem sprawę i chociaż wątpię, czy to coś da, ale jednak spróbuję zniżyć się do twojego poziomu. A więc, po pierwsze, niczego od PKP nie oczekuję (a szczególnie od konduktorów), dawno mnie ta koszmarna instytucja przestała interesować pod względem komunikacyjnym, życzyłbym sobie jedynie, żeby nie wtrącała się w niszczenie mojego otoczenia. Ale PKP widocznie nie wystarcza doprowadzenie swojego podwórka do degrengolady, muszą jeszcze mieszać na terenie mojego miasta. Może moje argumenty są przejaskrawione, ale piszę w ten sposób celowo, ponieważ nie wierzę w jakąkolwiek reakcję jakichkolwiek czynników, które mogłyby ewentualnie temu zaradzić. Po prostu krzyczę sobie pod wiatr, żeby się rozładować. I z robieniem pewnych rzeczy, o których tak obrazowo napisałeś nie ma to nic wspólnego. To zupełnie inny rodzaj emocji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssawka Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 00:08 Zdecyduj się - albo narzekasz że nie robią dobrze obywatelom, albo niczego od nich nie oczekujesz. A tunel był ich, więc nie żadne "mieszają na terenie miasta". Socjalizm się skończył, nawet PKP ma się zajmować pociągami, a nie ścieżkami dla działkowców i ogólnym ratowaniem świata. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 22.02.08, 09:23 > Zdecyduj się - albo narzekasz że nie robią dobrze obywatelom, albo > niczego od nich nie oczekujesz. A tunel był ich, więc nie > żadne "mieszają na terenie miasta". Socjalizm się skończył, nawet > PKP ma się zajmować pociągami, a nie ścieżkami dla działkowców i > ogólnym ratowaniem świata. Moje osobiste potrzeby nie mają tu żadnego znaczenia. PKP są instytucją państwową, czyli utrzymują je obywatele tego kraju ze swoich podatków. I nie ma tu żadnego znaczenia, czy korzystają z ich usług bezpośrednio, czy tylko mają czelność chcieć przejść czasami przez tunel lub tory do swoich działek bądź parku, kościoła, szkoły, sklepu itd... Przykłady zamykania przejść, przejazdów i tuneli świadczą zaś o tym, że w PKP socjalizm się nie skończył, ponieważ dokładnie w tamtym okresie w ten sposób postępowało się z obywatelami, czyli ich potrzeby dokumentnie olewało. Wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby np. w Niemczech Deutsche Bahn zamknęły nagle jedyny przejazd w okolicy i w ten sposób przegrodziły osiedle na dwie niedostępne sobie części. Od razu zrobiłby się raban w mediach, a miejscowi politycy zaczęliby natychmiast kłaść uszy po sobie i wycofywać z tej chorej decyzji, ponieważ w następnych wyborach przepadliby z kretesem. A u nas mogą robić, co chcą (a w tej konkretnej sytuacji nic nie robić), gdyż i tak nasze ciemne społeczeństwo znów wybierze tę samą opcję polityczną. Zresztą we Wrocławiu jakiejś specjalnej alternatywy nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 22.02.08, 09:46 > Moje osobiste potrzeby nie mają tu żadnego znaczenia. PKP są > instytucją państwową, czyli utrzymują je obywatele tego kraju ze > swoich podatków. Gdyby to ode mnie zależało, przestałbym dotować tego komunikacyjnego trupa i pozwolił mu na szybką i - niestety - bolesną agonię. No i wpuściłbym na tory prywatnych przewoźników z pełnymi tego konsekwencjami. Niestety jest to utopia, gdyż myślenie naszych polityków zamyka się w cyklu czteroletnim (wybory) i nikt nie będzie ryzykował kłótni ze związkowymi nierobami z PKP. Tak więc jesteśmy skazani na radosną twórczość naszych kolei na terenie Wrocławia, bo nikt ich nawet za to nie dotknie. Dziwię się tylko, że nasi włodarze z magistratu i urzędu marszałkowskiego (jedna opcja polityczna), którzy akurat na naszym terenie mają zapewnioną władzę do końca świata (i jeden dzień dłużej) nie próbują zwalić tego kolosa z jego glinianych nóg. Wystarczyłoby przestać dotować Przewozy Regionalne i odetchnęlibyśmy z ulgą. Wprawdzie Urząd Marszałkowski zapowiadał założenie własnego przedsiębiorstwa obsługującego pasażerów, ale ostatnio o sprawie zupełnie cicho... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 10:57 Szkoda, że na forum rowerowym można sobie poczytać jedynie biadolenia nad brakiem dziur w nasypach i ich nadmiarem w jezdniach.. ale cóż, na bezrybiu... Ty czechofilu n-ty raz wypisujesz jakąś pseudoanalizę zawierającą genialne i proste recepty na uzdrowienie a to tego, a to owego.. To ja też mam taką receptę, na kurację jakże prostą i w 100% skuteczną: zostań czechofilu premierem, Radka weź na ministra od gospodarki (na pismach urzędowych już wiele piór połamał i ma smykałkę do tego, gdzie odpowiednio wrysować dróżkę), a Arka na ministra sprawiedliwości - zawsze jakiś paragraf przywoła i każe się do niego stosować, choćby było widać, że napisała go pijana koza... ale dura lex sed lex... :( I głos wewnętrzny mi mówi, że zrobilibyście tu raj na ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 22.02.08, 12:01 > Szkoda, że na forum rowerowym można sobie poczytać jedynie > biadolenia nad brakiem dziur w nasypach i ich nadmiarem w > jezdniach.. Bo dziury lub ich brak dla niektórych są widocznie problematyczne. Jak chcę kupić porządne zapięcie do roweru to wybieram się do kilku sklepów, oglądam asortyment i wybieram to, co mi pasuję. Dziur niestety łatać, a tuneli drążyć nie jestem w stanie. Za to mogę sobie o nich pisać do woli. Może jakiś tępy urzędas w końcu tu zajrzy i coś do nie go dotrze...? > Ty czechofilu n-ty raz wypisujesz jakąś pseudoanalizę zawierającą > genialne i proste recepty na uzdrowienie a to tego, a to owego.. Bo życie jest wbrew pozorom dużo prostsze niż nam się wydaje. Tylko niepotrzebnie je czasami komplikujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 13:07 > Może jakiś tępy urzędas w końcu tu > zajrzy i coś do nie go > dotrze...? ???????????????????????????????????????????????????????????????????? perspektywa wygranej solidnej kumulacji w totka, i to bez wykupienia zakładów, wydaje się być bardziej realną nadzieją.. > Bo życie jest wbrew pozorom dużo prostsze niż nam się wydaje. Tylko > niepotrzebnie je czasami komplikujemy... nie, nie, nie, nie, nie... bardzo proszę nie rozciągać odpowiedzialności na mnie. Jeśli Ty czujesz się "komplikatorem", to Twoja tylko sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: byl sobie tunel w nasypie... 22.02.08, 18:11 > > Może jakiś tępy urzędas w końcu tu > > zajrzy i coś do nie go > > dotrze...? > perspektywa wygranej solidnej kumulacji w totka, i to bez wykupienia > zakładów, wydaje się być bardziej realną nadzieją.. Przyznaję ci rację, zagalopowałem się. Ale pisanie o bezmyślnych decyzjach decydentów i tak ma sens, bo może przeczytają to przynajmniej rowerzyści, którzy nie mają pojęcia, że mają w ogóle jakieś prawa, które ktoś nagminnie łamie... > nie, nie, nie, nie, nie... bardzo proszę nie rozciągać > odpowiedzialności na mnie. Jeśli Ty czujesz się "komplikatorem", to > Twoja tylko sprawa. Niestety, ale za swoje słowa trzeba brać odpowiedzialność. Jeśli mi zarzucasz, że piszę o tym problemie w zbyt uproszczony sposób, więc wydaję się naturalne, że widzisz go w sposób bardziej skomplikowany. I nie ma się naprawdę czego wstydzić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 22.02.08, 20:27 Wystarczyłoby przestać dotować Przewozy Regionalne i odetchnęlibyśmy z ulgą. *** Taaaa , płacilibyśmy najpierw więcej za bilety , spadł by ruch i znów wróciłyby dotacje mimo ze bilety byłyby droższe. Patrzysz z własnej perspektywy (być może mieszczucha). Czekałem od wielu lat aby samorządy sie ocknęły i zorganizowały w ratowanie kolei regionalnych. Straty jakie wynikły z tego, że ludzie bez pracy stali się mniej mobilni są ogromne.Teraz po latach kilkanaście gmin się skrzyknęło i kilka linii będzie reaktywowanych. Gdyby kolej rozłożyć to po pierwsze ceny biletów PKS poszłyby do góry. Żaden transport prywatny dziury nie załata. Zobacz co się dzieje gdy upadł jeden przewoźnik na trasie Świdnica Wałbrzych. Tam ludzie jadać do pracy w zimie, stali na przystankach bo nie było miejsca w busach.Jak zatem ma wyglądać transport między wioskami jak trudno przemieszczać się między miastami. Akurat dużo jeżdżę rowerem po Dolnym Śląsku i wiem ,że jest tragicznie wydostać się z jakiegoś miasta. Zdarzało mi się bez sił o 4-tej do domu wracać , zdarzało mi się od granicy gonić jakiś pociąg. Bywało że do PKSu nawet zwykłych podróżnych nie brano a co dopiero z rowerem. Kiepściutko to wygląda gdy o 23:00 ostatni PKS odjeżdża a do domciu nie che sie pedałować 100 km. Zatem PKP to poważne wsparcie dla rowerzystów. Myślę, że już niedługo wprowadza darmowe bilety na rowery aby przyciągać klientów. W tym roku będą remontować linię do Trzebnicy , potem przyjdzie pora na linie do Świdnicy przez Sobótkę i linię do Dzierżoniowa. Tu warto się przyglądać jak będą się zabierać do remontów przejazdów. Jeszcze raz się okazuje,że my zbyt późno reagujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 22.02.08, 20:04 Socjalizm się skończył, nawet > PKP ma się zajmować pociągami, a nie ścieżkami dla działkowców i > ogólnym ratowaniem świata. Nie do końca tak. PKP pocięło miasto torowiskami , które krępują rozwój. To co było do przyjęcia kiedyś gdy kolej była nie do zastąpienia dziś inaczej wygląda. Dziś burzy się Hutmen i wywala na bruk 700 pracowników aby wybudować osiedle, a obok istnieją ogromne tereny kolejowe po których jeździ coraz mniej pociągów. W te tereny wkomponowane są zakłady przemysłowe i ogródki działkowe. Aby kolej nie utrudniała życia mieszkańcom budowało się wiadukty a tam gdzie ruch był mniejszy przejścia i przejazdy. PKP nie może dziś blokować tych przejazdów bo jest dotowana z samorządu i istnieje możliwość wywarcia na niej presji. Gdyby doszło do poważnych utrudnień to mieszkańcy mogliby np zablokować torowisko. Przykładowo przeciągający się remont przejazdu , drogi, i torowiska przy stacji Żerniki ( ciekawe czy to nie jeden inwestor robił) dla kilku rodzin (?) wykonawca był zmuszony podstawiać co godzinę czy dwie autobus na ślepej drodze. Widywałem ten autobus stojący w polu gdy nikt do niego nie wsiadał. To były spore koszty bo remont przejazdu się mocno spóźniał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 19.02.08, 15:47 ...więc jak od tej pory coś się stanie to > będzie już tylko wina przechodzącego lub przejeżdżającego przez > tory. Dokładnie. Czasy się zmieniają i dziś gdyby doszło do wypadku kolej mogłaby się nie wypłacić z odszkodowaniami. Ciekawi mnie tylko, co by się zaczęło dziać, gdyby PKP > zamknęły np. wiadukt na Powstańców Śląskich, bo "jego dalsze > utzymywanie nie leży już w interesie PKP"? A jak myślisz kto zapłacił ostatnio za jego remont ? Wcale bym się nie zdziwił gdyby Arkady, tak jak do remontu skrzyżowania. To do cholery w czyim > interesie działa ta instytucja? Może Marsjan? W interesie podróżnych a tych jak zapewne coraz mniej bo pokupowali sobie samochody. PKP jest na skraju bankructwa i gdyby nie dotacje samorządu do pociągów regionalnych to wkrótce pozostałyby tylko tory dla pociągów dalekobieżnych , które są dotowane z budżetu centralnego. To forum jest za małe, może trzeba popytać na grupie kolejowej czy jest to praktyka w całym kraju czy wymysł naszej dyrekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.e-wro.net.pl 19.02.08, 15:38 > Jaki może być powód rozebrania przejazdu na gruntowej drodze, po > której poruszają sie tylko rowerzyści i piesi udający się na spacery > z Nowego Dworu do Parku Milenijnego? Nie widzę w tym żadnej logiki, > chyba że chęć dokuczenia ludziom, żeby specjalnie musieli się > zatrzymywać przed torami i przenosić nad nimi rowery w rękach. Nie > będę dodawał, że bezpieczeństwa to w tym miejscu nie poprawia, a > wręcz > przeciwnie No właśnie najpierw chciałbym poznać ten powód. Tunel ponoć się walił co wydaje mi się dobrym powodem, tylko kto to dziś sprawdzi? > > To zależy od ludzi , jeśli > > działkowcy wystąpią z prośba o ułatwienie dojścia to zapewne > sprawę załatwią. > > A jednak wierzysz w cuda... Zauważ, że dodałem słowo "zapewne" a nie "na pewno". Liczba działek między torami jest tak wielka we Wrocławiu, że kolej właśnie mając to na uwadze te przejścia robiła. Pisałem, że liczę na przejazd przy Spiżowej a przejazd nowodworski tak rzadko przejeżdżałem, że się nie wypowiadam nad szansami przywrócenia, bo nie znam potrzeb. Może chodziło o to aby samochodami nie jeździć do Ślęży . Myślę, że nie zaszkodziłoby zapytać oficjalnie tak jak o ten tunel. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: byl sobie tunel w nasypie... 13.02.08, 10:58 > to państwo w państwie. cieszmy się, że łaskawie przebudują tych parę wiaduktów > na trasach na których miastu zależy, szkoda, że nie na wszystkich. *** Bardzo trafna wypowiedź. Koleje zawsze służyły do zarabiania.jeśli lokalny samorząd chciał przyśpieszyć budowę kolej to mógł np przeznaczyć tereny po ich budowę. Co tu miasto zrobiło ? Chyba niewiele mogło bo nikt problemu nie zgłaszał. Zatem to burza w szklance wody. Co PKP zrobiło od wojny ? Zupełnie nie rozumiem tych oczekiwań. Warto byłoby jedynie sprawdzić czy rzeczywiście stan przejścia uległ pogorszeniu a nie była to szansa na zarobek dla kolesia. Na dzis sensowne byłoby zbieranie podpisów aby wykonać przejazd górą. Tu PKP nie mogłaby dać takiej lakonicznej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: byl sobie tunel w nasypie... IP: *.generacja.pl 26.02.08, 19:46 > Warto byłoby jedynie sprawdzić czy rzeczywiście stan przejścia uległ pogorszeni > u No nie wyglądało to najlepiej - filary pod przęsłami były popękane i poprzesuwane - chodziłem tamtędy do pracy przez pół roku. Możliwe, że mogłoby tam powstać przejście przez tory (pociągi tam mają ograniczenie go 30km/h) a nie pod torami, ale to trzeba z pretensjami do pkp a nie na forum rowerowe :). Co nie zmienia faktu że pekap odwalił chamówę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek odpowiedz PKP IP: 213.172.177.* 12.02.08, 15:07 rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&aktualnosci=1&podkat=5&tab=news&id_art=692 Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: odpowiedz PKP 21.02.08, 12:44 Jakby na zamówienie, dzisiaj ukazał się artykuł o bezrozumnym zamknięciu przejazdu na ul. Konińskiej, o którym też była mowa na tym forum. e.gazeta.wroc.pl/ (format PDF str. 15). Jest tam też nawiązanie do tunelu k. ul. Manganowej. Z treści wyraźnie wynika, że PKP po prostu robi swoje, czyli modernizuje linię Wrocław - Zgorzelec i kompletnie ich nie interesuje, że przegradzają osiedle na dwie części (nowa forma muru berlińskiego?). Jakieś pisma i wnioski do odpowiednich czynników są już dawno skierowane, ale oczywiście żadnych odpowiedzi nie ma. Dziwi mnie tylko jedna rzecz. Czy tego nie można było przewidzieć i drogę łączącą ul. Konińską z Żernicką wybudować wcześniej? A jeśli ktoś spyta, co to ma wspólnego z cyklistyką to odpowiem, że ul. Konińska była do tej pory najdogodniejszym (najszybszym i najbezpieczniejszym) dla rowerzystów połączeniem Żernik (a więc także innych dzielnich położonych na południe) ze Stabłowicami, Maślicami i Praczami Odrzańskimi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: odpowiedz PKP IP: *.wro.vectranet.pl 21.02.08, 15:18 > wynika, że PKP po prostu robi swoje, czyli modernizuje linię > Wrocław - Zgorzelec dokładnie tak. robi swoje. > i kompletnie ich nie interesuje, że przegradzają > osiedle na dwie części (nowa forma muru berlińskiego?). bo ich to interesować nie musi i nawet nie powinno. o to winny zadbać odpowiednie organy, w szczególności um, ale i w pewnym stopniu rada osiedla. a czyni się to poprzez stosowne zapisy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. > Dziwi mnie tylko jedna rzecz. Czy tego nie można było przewidzieć > i drogę łączącą ul. Konińską z Żernicką wybudować wcześniej? tu kłania się niespójność w tamtejszym mpzp - niestety nie jest opracowany dla całego obszaru żernik. to się mści we wszelkich inwestycjach. zaś odnośnie przewidywania - planista czy projektant opracowujący mpzp wcale nie musi znać wszystkich osiedlowych niuansów. dlatego przy uchwalaniu mpzp ważne są tzw konsultacje społeczne, z których również (wbrew pozorom) dużą siłę stanowi stanowisko rady osiedla, ustawowo zobowiązanej i uprawnionej do przedstawiania opinii. niestety samorządność lokalną mamy taką jak widać, w większości rady osiedlowe nie są dla urzędników um równorzędnymi partnerami, najczęściej ze swojej własnej winy, dlatego dopiero pospolite ruszenie mieszkańców jest w stanie cokolwiek na um wymusić. fajnie by było gdyby taka jednorazowa energia przekształcała się w bardziej długofalowe działania. w sumie tak to powinno działać ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: odpowiedz PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 09:34 > Jakby na zamówienie, dzisiaj ukazał się artykuł o bezrozumnym > zamknięciu przejazdu na ul. Konińskiej, o którym też była mowa na > tym forum. e.gazeta.wroc.pl/ (format PDF str. 15). Jest tam tutaj mozna czytac bez sciagania pdf-a wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/821054.html tylko nie moge nigdzie znalezc tego art. o manganowej na bank nie bylo w wydaniu internetowym, a po pdf-ach nie chce mi sie szukac. ktos pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: odpowiedz PKP IP: *.e-wro.net.pl 22.02.08, 19:52 że ul. Konińska była do tej pory > najdogodniejszym (najszybszym i najbezpieczniejszym) dla rowerzystów > połączeniem Żernik (a więc także innych dzielnich położonych na > południe) ze Stabłowicami, Maślicami i Praczami Odrzańskimi... Jeśli się nie mylę to była niezła asfaltowa droga ,prosta jak strzelił położona miedzy malowniczymi polami( piękne widoki w pewnych porach roku). Niestety prawie nieznana przez rowerzystów. Teraz nie ma tam przejazdu ? maps.google.com/?ie=UTF8&ll=51.125533,16.922261&spn=0.003865,0.010815&t=k&z=17 Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: odpowiedz PKP 22.02.08, 20:40 > Jeśli się nie mylę to była niezła asfaltowa droga ,prosta jak strzelił położona > miedzy malowniczymi polami( piękne widoki w pewnych porach roku). Dokładnie to opisałeś. I ta wąska asfaltówka zeszłej jesieni zakończyła swój żywot. Tzn. nie do końca, bo chociaż nie jeżdżą już tamtędy auta, to piesi i rowerzyści korzystają z niej nadal, tylko że przechodzą przez tory wspinając się na nie po wałach rowów odwadniających. Niestety nikt nie pomyślał, że nie wszyscy mają samochody, a pieszy lub rowerzysta nie będzie bez potrzeby nadkładał dodatkowo 3- 4 km... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Protest mieszkańców i działkowiczów IP: *.e-wro.net.pl 04.03.08, 22:12 Właśnie skończył się reportaż w TVP3 z protestu działkowiczów przy zasypanym tunelu. Ludzie przechodzili górą i przenosili wózki inwalidzkie w drodze na działki. Rzecznik powtórzył, że nie widzi możliwości, bo nie ma środków. Działkowcy grożą, że zablokują przejazd pociągów. Zabrakło informacji abyśmy mogli dołączyć się do dzisiejszej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Protest mieszkańców i działkowiczów 10.03.08, 13:08 wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/827515.html ...Eskalacja konfliktu trwa nadal. Urząd Miejski i PKP sprawę bagatelizują... Odpowiedz Link Zgłoś