aniel
23.12.01, 17:23
Uwielbiam wroclawski rynek przykryty sniezna kolderka, przystrojony tysiacem
swiatelek...Gdy bialy puch zkrywa caly brud i biede. Gdy zaciera sie granica
miedzy rzeczywistoscia a nierealnoscia, a zapach swiat unosi sie w powietrzu.
W takich momentach nie zamienilabym Wroclawia na zadne z miejsc na swiecie!