Dodaj do ulubionych

Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień

09.01.08, 19:23
zlikwidować ten nielegalny przybytek bezprawia! kretynizmem jest, że pijanego
człowieka zabiera się do izby wytrzeźwień! pijanego na zachodzie europyu mozna
co najwyzej odwiezc do domu. a jak popelni przestepstwo to do celi niech
trzeźwieje a potem do sadu!
Obserwuj wątek
    • Gość: pp Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.e-wro.net.pl 09.01.08, 19:41
      >>
      co najwyzej odwiezc do domu<<
      a kto za tę "taksówkę" będzie płacił ,większość z nich nie ma
      pieniedzy,
      • Gość: Alli "Grozi mu za to pięć lat więzienia" .. ileeeeee??? IP: *.e-wro.net.pl 09.01.08, 19:49
        "Grozi mu za to pięć lat więzienia" - tyle to powinni dostać
        pracownicy izby za niedopełnienie obowiązków przez co doszło do
        morderstwa. Ten co zabił powinien iść na 25 lat do pierdla!!!!
        • Gość: loko powinno byc jak w anglii IP: 213.249.154.* 10.01.08, 17:25
          po to jest policja zeby odwiezc do domu czyli zadbac o moje
          bezpieczenstwo. a w izbie jak widac nikt tego nie gwarantuje. oni sa
          dla nas i dla nas pracuja za moje i Twoje podatki.
          a co to za prawo wogole ze nachlanemu nie mozna chodzic
          mieszkam teraz w angli i jak czytam co za kretynstwa w Polsce sie
          dzieja to nie chce sie wracac
          tutaj sie czuje ze policja jest dla obywatela
          • Gość: Podatnik Re: powinno byc jak w anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 19:09
            A ja nie zgadzam się, zeby policja za moje pieniądze woziła pijaków po domach. Jeszcze tego by brakowało. To może mnie będą wozić tam gdzie ja potrzebuje, bo skoro policja jest dla obywatela. Chyba coś ci się pomieszało.

            Won z pijakami!!!
            • palya Re: powinno byc jak w anglii 10.01.08, 22:06
              Podatniku, a nie przyszlo ci do glowy ze Ty rowniez placisz za izbe
              wytrzezwien? jesli policja dostalaby tą kase to niech wozi
              nieprzytomnych do domow, bedzie bezpieczniej (bo zamiast siedziec
              gdzies w glebi komisariatu albo jesc pączki na wzgorzu polskim, bedą
              w roznych czesciach miasta :D:D)
              • Gość: Donald Duckowiak emerytowany ortopeda obsluguje pijakow - Wroclaw IP: 67.159.22.* 11.01.08, 02:44
                znowu przebija swirow Kafke i Gombowicza LOL
      • hummer Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień 09.01.08, 21:52
        Gość portalu: pp napisał(a):

        > >>
        > co najwyzej odwiezc do domu<<
        > a kto za tę "taksówkę" będzie płacił ,większość z nich nie ma
        > pieniedzy,

        Ile kosztuje IW i jakie są tam warunki? Patrz artykuł.
        Myślę, że jednak taniej jest odwozić.
      • tbernard Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień 09.01.08, 23:12
        > co najwyzej odwiezc do domu<<
        > a kto za tę "taksówkę" będzie płacił ,większość z nich nie ma
        > pieniedzy,

        A kto płaci teraz za przewiezienie i nocleg?
      • Gość: wal.do Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: 195.42.249.* 10.01.08, 13:28
        Gość portalu: pp napisał(a):

        > a kto za tę "taksówkę" będzie płacił ,większość z nich nie ma
        > pieniedzy,

        A za "taksówkę" do izby to kto płaci?
        Osobiście też jestem za odwożeniem do domu. Czasem się człowiekowi raz zdarzy, więc można go zabrać do domu i potem kosztami transportu obciążyć.
        A izba w sumie powinna być dla "stałych bywalców", żeby mieli szansę jednak się zapić a nie zamarznąć w jakiej zaspie w przypadku cięższej zimy.
        • hummer Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień 10.01.08, 15:01
          Gość portalu: wal.do napisał(a):

          > Gość portalu: pp napisał(a):
          >
          > > a kto za tę "taksówkę" będzie płacił ,większość z nich nie ma
          > > pieniedzy,
          >
          > A za "taksówkę" do izby to kto płaci?
          > Osobiście też jestem za odwożeniem do domu. Czasem się człowiekowi raz zdarzy,
          > więc można go zabrać do domu i potem kosztami transportu obciążyć.
          > A izba w sumie powinna być dla "stałych bywalców", żeby mieli szansę jednak się
          > zapić a nie zamarznąć w jakiej zaspie w przypadku cięższej zimy.

          IW dla "recydywistów" nic nie zmieni. Mógłby zmienić coś przymusowy odwyk. Nikt
          się nie pyta np. gruźlika, czy chce się leczyć. Ale to już wymaga więcej pracy
          niźli złapać człowieka na ulicy i go pozbawić wolności na ileś tam godzin, za co
          jeszcze winien zapłacić.
    • Gość: ? Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 19:51
      A gdzie umieścić bezdomnego pijaka który zasnął na ławce w parku? Bo z pewnością nie w areszcie skoro nic nie zrobił, a skoro nie w areszcie, to w szpitalu. Tylko czy o to chodzi by pijak trzeźwiał w szpitalu gdy dla chorych brakuje miejsc?
      • Gość: Hans Seyle Rzekoma nietrzeźwość przez krwiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 20:47
        Izba Wytrzeźwień to na tle prawa europejskiego - statek widmo,
        Archipelag Gułag. Pozbawia się wolności bez podstawy prawnej, często
        w imię widzimisię niedowartościowanych panów w mundurach, dla ich
        zabawy, dla zabicia czasu, a często dla poniżenia człowieka (częśte
        przypadki, gdy na izbę odwożone są osoby w stanie lekkiej
        nietrzeźwości). Dalej, poziom etyki pracowników izby, w tym
        tzw. "lekarzy": wyśmiewanie osób, którym w obecności innych karzą
        się rozbierać i zakładać tzw. piżamkę, polewanie zimną wodą,
        lekceważące odnoszenie się do zatrzymanych, odmawianie kontaktu z
        rodziną, przetrzymywanie w celi wg własnego widzimisię i oszukiwanie
        co do godziny wyjścia, itd., itd. A teraz zagadka -czy istnieje
        procedura skargi do właściwego organu w sprawie umieszczenia w izbie
        i traktowania podczas zatrzymania? Co my, ku...wa żyjemy w
        Bantustanie!? I takie gó...no działa w ramach gminy?
        Co do tekstu w Gazecie. Jestem dość mocno przekonany, że
        monitorujący pracownik izby widział zajście w celi, ale to olał. Po
        prostu, ludzie pracujący w izbie mają znikomy poziom etyki. Po
        drugie, jesli zmarły miał dwa krwiaki, to całkiem możliwe, że
        przycyzną jego stanu zdrowia był nie tyle alkohol (mógł go wypić
        bardzo mało), ale przyczyną było to schorzenie.
        • Gość: ? Re: Rzekoma nietrzeźwość przez krwiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 21:35
          Skąd masz tak szczegółowe informacje, czyśbyś znał je z autopsji? Ale mniejsza z tym, moje pytanie brzmiało, gdzie powinno się umieścić bezdomnego pijaka, w szczególności w okresie zimowym, gdy jego pozostawienie samemu sobie groziłoby zamarznięciem?
          • Gość: nerkos Re: Rzekoma nietrzeźwość przez krwiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 21:52
            ja znam z autopsji, po 4 piwach szedłem do domu i policja uznała, ze nie maja co
            robić, to byla najgorsza noc w moim zyciu, sprobuj sie zalatwic do zarzyganej
            dziury w kacie sali, to nie jest miejsce dla ludzi i mozna, i trzeba, znalezc
            inne rozwiazanie zmarznietych pijaczkow.
            • Gość: ? Re: Rzekoma nietrzeźwość przez krwiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 22:10
              Nie zazdroszczę Ci tych doświadczeń. Pojawiają się głosy, że należy zlikwidować IW, ale co w zamian? Bo są jednak tacy, którzy gdzieś przetrzeźwieć powinny i nie dlatego, że ktoś miał takie widzi mi się, ale dla ich dobra.
              • paskudek1 Re: Rzekoma nietrzeźwość przez krwiaka 10.01.08, 17:34
                słuchaj czlowieku - jeżeli dorosły tzn. pełnoletni człowiek, w pełni
                władz umysłowych, nieubezwłasnowolniony żadnym wyrokiem sądowym
                idzie ulicą pod wpływem alkoholu to jest tylko i wyłącznie JEGO
                sprawa.
                Jeżeli taki człowiek jest bezdomny to się go odwozi np. do schroniska
                jeżeli zakłóca spokój publiczny tak zwany to na dołek na 48 godzin
                zawsze można, tam przynajmniej przysługuje JEDEN telefon.
                jeżeli zdradza jakieś niepokojące objawy to do szpitala - od tego
                jest pogotowie zeby zbadać.
                jeżeli aż tak bardzo przeszkadza policjantowi to odwieźć do domu tak
                jak to się dzieje w całym cywilizowanym świecie.
                Jak sobie pijaczyna rozbije główkę o własny sedes to jego problem,
                ale jak w wytrzeźwiałce to "lekarz nie dopełnił obowiązków".
                Kasa za utrzymanie tych izb przyda się na inne cele, a na pewno kasa
                to niemała.
                Jak idzie pijany małolat - odwozimy w wyżej wskazane miejsca i
                zawiadamiamy opiekuna prawnego. Proste? proste tylko trzeba w końcy
                wyjść z myślenia komunistycznego.
                Ciekawe jest że wszyscy tak na tę komunę i PRL plują a taki relikt
                prelowski chwalą i chcą utrzymywać
          • Gość: Hans Seyle Może z autopsji, może... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 22:18
            z opowiadań znajomych lub z artykułów w prasie. Gdzie umieścić - nie
            wiem, może w jakimś specjalnym ośrodku odwykowym, schronisku?
            Przyznaję, że trudno powiedzieć. Trzeba by było podpatrzeć jak jest
            w innych państwach UE. Natomiast nie zmienia to faktu, że trafiają
            na izbę dość często osoby, które tam trafić nie powinny - ot,
            wracałbyś po 3 piwach do domu, a tu podjeżdża radiowóz prewencji
            (powiedzmy jest noc) i myk zapraszają cię do środka i na izbę. Albo
            zupełnie prozaiczna sytuacja, idziesz po paru piwach (masz np.
            imieniny) po fajki do sklepu pod domem; i pojawiają się prości
            panowie z prewencji. I co wtedy robisz? Jesteś na izbie, dmuchasz w
            balonik - powiedzmy ponad promil. I lekarz ci mówi ściagaj gacie i
            wskakuj w "koszulę nocną". I zostajesz zamknięty w zakratowanej celi
            z róznymi typkami. Wypuszczją cię po południu dnia następnego.
            Wcześniej prosisz o możliwość zadzwonienia do rodziny - to personel
            będzie pokładał się ze śmiechu i karze ci zam...ć ry..ja.
            Wychodzisz, dostajesz wymiete rzeczy z worka, pytasz sie pani, ktora
            wystawia rachunek o dane patrolu ktory cie przywiózl, a ona żebyś
            szedł w pi...du! I co, mądry byś był wtedy? Do kogo możesz złożyć
            skargę? Chodzi o to kolego, że ta instytucja narusza w wielu
            wypadkach coś co się nazywa godnością ludzką. P
            • wielki_czarownik Opowiadasz 09.01.08, 22:58
              Wiele razy wracałem do domu po więcej niż 4 piwach i jakoś nigdy na izbie nie wylądowałem. Po prostu pić trzeba umieć. Jak sie zataczasz tak, że wylatujesz na ulicę, to Cię zgarną. Jak drzesz się, to też. Ale jak normalnie sobie idziesz to w żadnym wypadku Ci to nie grozi.
              • Gość: fachura Re: Opowiadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 00:31
                > ulicę, to Cię zgarną. Jak drzesz się, to też. Ale jak normalnie sobie idziesz
                > to w żadnym wypadku Ci to nie grozi.

                Taki jestes pewien? Zebys sie kiedys nie zdziwil. Jak panowie polucjanci beda
                musieli akurat poprawic sobie statystyki, a ty bedziesz akurat tym "pierwszym
                lepszym" napotkanym przechodniem po trzech piwach, to wyladujesz na
                wytrzezwialce, a jak bedziesz pyskowal, do dostaniesz jeszcze gratisowo lanie.
                Jak sie potem okaze, ze jestes jednak kims waznym i masz "dojscia", to byc moze
                uda co sie dostac odszkodowanie i przeprosiny pana komendanta.
                • folksdojcz_z_bufetu_hgw Re: Opowiadasz 11.01.08, 02:52
                  Gość portalu: fachura napisał(a):

                  > > ulicę, to Cię zgarną. Jak drzesz się, to też. Ale jak normalnie
                  sobie idz
                  > iesz
                  > > to w żadnym wypadku Ci to nie grozi.
                  >
                  > Taki jestes pewien? Zebys sie kiedys nie zdziwil. Jak panowie
                  polucjanci beda
                  > musieli akurat poprawic sobie statystyki, a ty bedziesz akurat
                  tym "pierwszym
                  > lepszym" napotkanym przechodniem po trzech piwach, to wyladujesz na
                  > wytrzezwialce, a jak bedziesz pyskowal, do dostaniesz jeszcze
                  gratisowo lanie.
                  > Jak sie potem okaze, ze jestes jednak kims waznym i
                  masz "dojscia", to byc moze
                  > uda co sie dostac odszkodowanie i przeprosiny pana komendanta.
              • Gość: flying_jureczek Re: Opowiadasz IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.08, 18:10
                dokladnie,zebys sie kiedys nie zdziwil
        • Gość: monitoring Re: Rzekoma nietrzeźwość przez krwiaka IP: *.as.kn.pl 03.10.08, 11:48
          czlowieku to ze jest monitoring w Izbie Wytrzezwien nie oznacza,ze
          siedzi przy ekranie "monitorujacy"po prostu zapis sie nagrywa a
          okreslone fragmenty mozna udostepnic i odtworzyc na zlecenie
          wlasciwych organow i w ogole reszta bzdur o ktorych
          piszesz ??....szkoda komentarzy Ty chyba naogladales sie W 11..nie
          masz pojecia o pewnych sprawach
    • Gość: jaro_43 Czy istnieje skarga na pozbawienie wolności? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 20:52
      Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, czy prawo przewiduje możliwość skargi
      na zatrzymanie i umieszczenie w izbie wytrzeźwień. Do jakiego organu
      należy się zwrócić? Sąd, prokurator, prezydent miasta? Przecież to
      pozbawienie wolności, często połąćzone z naruszeniem podstawowych
      praw (np. mozliwości skontaktowania się z rodziną).
    • hummer To Dutkiewicz ma sukces 09.01.08, 21:22
      piotr.rogala napisał:

      > zlikwidować ten nielegalny przybytek bezprawia! kretynizmem jest, że pijanego
      > człowieka zabiera się do izby wytrzeźwień! pijanego na zachodzie europyu mozna
      > co najwyzej odwiezc do domu. a jak popelni przestepstwo to do celi niech
      > trzeźwieje a potem do sadu!

      IW jest pod nadzorem magistratu. Może Jackiewicz się uaktywnił?
      • Gość: maja Fundusz IP: *.as.kn.pl 09.01.08, 22:51
        Powinien powstac jakis fundusz zeby kazdemu z nas co miesiac
        potracano np 5zł na jakas firme ktora zapewniałaby transport
        pijanych ludzi do domow,schronisk,szpitali itd.Izba wytrzezwien nie
        powinna istniec.
        • Gość: nalewajko Re: Fundusz IP: *.nat.tvk.wroc.pl 09.01.08, 23:09
          A ja protestuję przeciw temu funduszowi. Co mnie g...o obchodzi
          sprawa dowozu pijaków do domu, niech opłatę od klienta pobiera ten
          co go dowiózł do domu. Tak jak taxi, tylko że za np. potrójną stawkę.
        • Gość: hjukljkl Re: Fundusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 23:11
          a czemu porządni ludzie mają płacić nawet te 5 złoty po to, żeby za te pieniądze pijaków po domach rozwozili?
          • Gość: Filipinka Pan, Panie hjukljkl nie jesteś porządnym oby- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 17:27
            watelem. Porządni obywatele biorą przykład z wybitnych Polaków, np.
            przywódcy duchowego pijących - Pana Przeydenta Aleksandra
            Kwaśniewskiego, który powiedział, że chorowanie na filipinkę jest
            sprawą wyboru wolnego człowieka. Natomiast jeśli Pan uważa się za
            porządnego obywatela to się Pan grubo myli. Pan jesteś zwykłym
            wywrotowcem; świadomie uszczuplającym dochody państwa bezideowcem.
            • hummer O Leszku Sławoju vel "Flaszka" nie zapominając. 10.01.08, 17:52
              Gość portalu: Filipinka napisał(a):

              > watelem. Porządni obywatele biorą przykład z wybitnych Polaków, np.
              > przywódcy duchowego pijących - Pana Przeydenta Aleksandra
              > Kwaśniewskiego, który powiedział, że chorowanie na filipinkę jest
              > sprawą wyboru wolnego człowieka.

              Człowieku bardzo związanym z Wrocławiem za pomocą flaszki i Kościoła KK pod
              wezwaniem Św. Elżbiety (obecnie Bazyliki Mniejszej).
    • Gość: Byłem tam Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: 195.117.234.* 10.01.08, 02:12
      Moja "przygoda" sprzed kilku lat. Pomyliłem piętra po imprezie
      imieninowej w sali bankietowej hotelu, portier (ochraniarz)
      zadzwonił po policję bo mu się ktoś kręci po korytarzach i zabrali
      mnie, nie informując nawet organizatora trwającej jeszcze imprezy,
      do izby wytrzeźwień. Gdy zgłaszałem pretensje do zatrzymania i
      pozbawienia wolności zostałem przypięty na kilkanascie godzin pasami
      do łóżka, bez możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych, nawet
      do " zarzyganej dziury" w kącie pomieszczenia tylko pod siebie.
      Podczas wypisywania okazało sie, że brak pióra wartości ok. 400 zł.,
      telefonu komórkowego wartości ok. 800 zł. i wszystkich papierowych
      pieniędzy - ok. 400 zł.,zostały tylko drobne. Mimo zgłoszenia braków
      do Pani wydającej depozyt, w dniu następnym skargi do kierownika IW
      oraz na policję nic nie uzyskałem, a prokurator umorzył postępowanie
      w sprawie okradzenia mnie. Przerzucanie sprawy - pracownicy izby
      wytrzeźwień na policje, policja na izbę wytrzeźwień, a czy ja aby na
      pewno miałem pieniądze i tak wartościowe przedmioty. Dobrze, że
      zostawili karty kredytowe więc mogłem wybrać pieniądze z bankomatu i
      dojechać do domu. O rachunku za "hotel ze śniadaniem" (kubek czarnej
      kawy)nie wspomnę.
      • Gość: Hans Seyle Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 15:43
        W zupełności ci wierzę (patrz moje poprzednie wpisy). Dopóki się
        tego nie przezyje na własnej skórze, może się to wydawać czymś
        nierealnym. Tak też wypowiedziało się na tym forum wiele osób,
        dokonując podziału na tych co tam byli, tj. złych - pijaków,
        nieporządnych obywateli. Bo porządni obywatele tam nie trafiają.
        Otóż są w błędzie. Wiem, że nie powinno się źle nikomu życzyć, ale
        gdyby taki porządny obywatel wracał po paru kieliszkach świetnego
        wina (wino jest obecnie promowane na nie- alkohol, albo alkohol
        wyższych sfer) i zostałby zatrzymany przez wesoły radiowóz często
        niemyślących panów z prewencji, i spotkałoby to co np. ciebie
        (spoglądanie spoza krat na wieżę kościoła Św. Elżbiety, poniżające
        traktowanie personelu) - wówczas porządny obywatel dostał by
        psychicznie po buzi od ukochanego państwa i gminy. A co do innych
        zachowań policjantów to mógłbym wiele powiedzieć - i to z
        perspektywy "od wewnątrz", z "tej drugiej strony barykady", ale są
        to rzeczy tak niewyobrażalne, że gdybym ich sam nie przeżył to w
        życiu bym nie uwierzył, że to się działo naprawdę.
      • Gość: Majer mam dejavu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 05:49
        ... a ze wieczór taki piekny .. poszedłem piechota...
        efekt: pasy w izolatce, wyczyszczony portfel i uczucie zeszmacenia...
        telefon odzyskalem dopiero jak wrociłem z bankomatu i zaplacilem
        za "hotel" - cos jakby wymuszenie...
        potem
        pozostał bol nogi (pala pod kolano - "usiadz czlowieku na dupie")
        i wszawica ...
      • Gość: dankan Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.chello.pl 12.01.08, 07:03
        Mnie równiż po jednej z imprez policja zabrała iw, to nic że
        chciałem aby mi zrobiono badanie krwi na zawartość alk. do tych
        palantow to niedocierało dla nich liczyło się tylko dowiezienie na
        izbę i sponiewieranie.Alkomat wykazał 1,6 promila to było 15 minut
        po wypiciu kieliszka wódki i 1 piwa, na izbie alkomat wykazał (było
        to 25 min. pozniej) 0,6 promila, ale to nic panowie na izbie
        stwierdzili ze sie stawiam (widocznie dobijało ich to że jestem zbyt
        trzeźwy) i jeden znich zastosował tak zwaną metodę obezwładniającą
        czyli przyduszanie aż do utraty świadomości( łapią cię za szyję i
        duszą tak długo aż stracisz przytomność) potem zimny prysznic parę
        klapnięć w tważ(żeby wiedzieć kto tu żądzi) i na pryczę z pasami .
        12 godzin mówię wam hotel pierwsza klasa, a przecież od imprezy do
        domu miałem zaledwie 25 metrów, no ale mundurowi mieli nudną noc nic
        ciekawego na mieście się niedziało, a na izbie czekali i patrzyli
        namnie aż do zapięcia w pasy . pozdrawiam panów z patroli i IW
        większych buraków jak wy to niema! Szczęściem dla was jest
        zeszmacenie człowieka, poniżanie i pogarda.
    • hummer Już odcięto artykuł szkalujący Dutkiewicza 10.01.08, 08:55
      Był artykuł, o niekompetencji podwładnych Dutkiewicza, którzy nie są należycie
      kontrolowani, co prowadzi do śmierci ludzi.

      I nagle znika. Zostaje tup i posty na forum.
      • Gość: Idiotyzm Re: Już odcięto artykuł szkalujący Dutkiewicza IP: *.tvk.torun.pl 10.01.08, 14:08
        JEstem za likwidacją. Jeśli ktoś ma gdzie mieszkać powinien być odwieziony przez
        panów z patrolu tak jak odwozą go teraz na izbe. Koszta chyba niewiele się
        różnią,co? Poza tym można wystawiac a to jakieś rachunki czy nawet mandat,
        nieważne.
        Pytanie co zrobić z bezdomnymi? Odwieźć do schroniska dla bezdomnych.
        • hummer Re: Już odcięto artykuł szkalujący Dutkiewicza 10.01.08, 14:41
          Gość portalu: Idiotyzm napisał(a):

          > JEstem za likwidacją. Jeśli ktoś ma gdzie mieszkać powinien być odwieziony prze
          > z
          > panów z patrolu tak jak odwozą go teraz na izbe. Koszta chyba niewiele się
          > różnią,co? Poza tym można wystawiac a to jakieś rachunki czy nawet mandat,
          > nieważne.

          To dobre rozwiązanie, rachunek może być porównywalny z IW. Dodatkowo, żona się
          dowie, albo stwierdzi, że jej mąż wcale nie jest tak pijany jak Policja sugeruje.

          > Pytanie co zrobić z bezdomnymi? Odwieźć do schroniska dla bezdomnych.

          Schronisko nie przyjmuje ludzi w stanie po spożyciu alkoholu. Jednak to już
          problem władz miasta. Jest coś takiego jak Policyjna izba zatrzymań. Jeśli ktoś
          zaś potrzebuje pomocy lekarskiej jest służba zdrowia - w Konstytucji RP nie ma
          słowa, że opieka medyczna należy się tylko trzeźwym. Dla recydywistów przymusowy
          odwyk.

          IW jest nadużywana, powstałą w RPL jako narzędzie do pacyfikacji opornych.
          Wystarczył zdjąć z ulicy niewygodnego obywatela i oświadczyć, że był pijany.
          Obywatel kontro milicjant był bez szans.
        • Gość: lekarka Re: Już odcięto artykuł szkalujący Dutkiewicza IP: *.plock.msk.pl 10.01.08, 14:45
          Niestety wielu pijaków jest zwożonych do Izby Przyjęć szpitala. Ja
          boję się pijaków ,ponieważ są najczęściej bardzo agresywni. Nie
          wiem ,czemu mam narażać swoje i pielęgniarek zdrowie po to ,by pijak
          wytrzezwiał. Często taki pijak ma różne urazy, a nie da sobie
          wykonac żadnego badania i jeszcze leje wszystkich dookoła.
          Nigdy nie zdarzyło się , by pijak zapłacił za swoje leczenie w
          szpitalu , choć tak wyrażnie mówi ustawa.
          Agresywnego pijaka najczęściej wysyłam do Izby wytrzeżwień, ale
          nigdy nie wiem ,czy on tam dożyje i czy przez najblizsze 10 lat nie
          będę mieć przez niego życia zmarnowanego.
          • hummer Re: Już odcięto artykuł szkalujący Dutkiewicza 10.01.08, 14:54
            Gość portalu: lekarka napisał(a):

            > Niestety wielu pijaków jest zwożonych do Izby Przyjęć szpitala. Ja
            > boję się pijaków ,ponieważ są najczęściej bardzo agresywni. Nie
            > wiem ,czemu mam narażać swoje i pielęgniarek zdrowie po to ,by pijak
            > wytrzezwiał. Często taki pijak ma różne urazy, a nie da sobie
            > wykonac żadnego badania i jeszcze leje wszystkich dookoła.
            > Nigdy nie zdarzyło się , by pijak zapłacił za swoje leczenie w
            > szpitalu , choć tak wyrażnie mówi ustawa.

            A co z agresywnymi trzeźwymi ludźmi? Tacy też się zdarzają i takim również
            odmawia pani pomocy? Może czas pomyśleć nad zmianą profesji. Bycie lekarzem to
            powołanie i nie da się ukryć służba.

            > Agresywnego pijaka najczęściej wysyłam do Izby wytrzeżwień, ale
            > nigdy nie wiem ,czy on tam dożyje i czy przez najblizsze 10 lat nie
            > będę mieć przez niego życia zmarnowanego.

            A dlaczego nie kieruje go Pani na odwyk. Jeśli jest w nałogu skazuje go Pani
            świadomie na śmierć.

            Może na to nie pozwala "niedobre" prawo, jeśli tak to należy je zmienić.
            • Gość: lekarka do Pani/a "Hummer" IP: *.plock.msk.pl 10.01.08, 15:26
              Należy zrozumieć,że lekarz to nie kamikadze.
              Lekarz ma obowiązek leczyc ludzi chorych , ale nie oznacza, że ma
              obowiązek narażać własne i innego personelu życie i zdrowie.
              Poczucie obowiązku nie ma nic wspólnego ze służbą , o jakiej Pan/i
              mówi. O powołaniu tez nie ma co mówić.
              Prosze sobie wyobrazić: Idzie Judym do domu biednych , schorowanych
              ludzi , a oni go leją. W tej książce tak "powołania" nie ujmują.
              Na leczenie odwykowe kieruje się ludzi, którzy chcą się leczyć.
              Każdy taki człowiek zawsze otrzymuje skierowanie ode mnie ,jeśli już
              podejmie decyzję. Ja nie mogę takiego czlowieka zmusić do leczenia,
              mogę go jedynie przekonywać. Zwykle taki człowiek nie jest
              agresywny , ale grzeczny , choć widać w nim niepokój.
              Jeśli Pan/i nie odróżnia pojęć "człowieka pijanego i agresywnego"
              od "człowieka uzależnionego( czyli chorego )", to proszę nie
              wypowiadać się na ten temat.
              • hummer Szanowna lekarko 10.01.08, 15:34
                Gość portalu: lekarka napisał(a):

                > Należy zrozumieć,że lekarz to nie kamikadze.
                > Lekarz ma obowiązek leczyc ludzi chorych , ale nie oznacza, że ma
                > obowiązek narażać własne i innego personelu życie i zdrowie.

                Nie wiem czy słyszała Pani o chorobie alkoholowej
                pl.wikipedia.org/wiki/Alkoholizm
                > Poczucie obowiązku nie ma nic wspólnego ze służbą , o jakiej Pan/i
                > mówi. O powołaniu tez nie ma co mówić.

                Jak wyżej

                > Prosze sobie wyobrazić: Idzie Judym do domu biednych , schorowanych
                > ludzi , a oni go leją. W tej książce tak "powołania" nie ujmują.

                To w szpitalach nie ma już pasów do przypinania choćby epileptyków?

                > Na leczenie odwykowe kieruje się ludzi, którzy chcą się leczyć.
                > Każdy taki człowiek zawsze otrzymuje skierowanie ode mnie ,jeśli już
                > podejmie decyzję. Ja nie mogę takiego czlowieka zmusić do leczenia,
                > mogę go jedynie przekonywać. Zwykle taki człowiek nie jest
                > agresywny , ale grzeczny , choć widać w nim niepokój.

                "Jednym z kluczowych objawów w diagnozowaniu choroby alkoholowej, obok utraty
                kontroli nad ilością wypijanego alkoholu, są objawy abstynencyjne, zwane inaczej
                zespołem abstynencyjnym, zespołem ostrej abstynencji, syndromem abstynencyjnym,
                zespołem odstawienia alkoholu. Objawy abstynencyjne w standardowym przypadku
                trwają ok. 14 dni."

                W jaki sposób ktoś uzależniony samemu robi sobie kuku odstawiając alkohol?

                > Jeśli Pan/i nie odróżnia pojęć "człowieka pijanego i agresywnego"
                > od "człowieka uzależnionego( czyli chorego )", to proszę nie
                > wypowiadać się na ten temat.

                W jaki sposób Pani rozpoznaje na pierwszy rzut oka czy ktoś jest jednorazowo
                pijany, czy też jest pijanym alkoholikiem?
                • Gość: lekarka Do Pana( prawda?) "Hummer" IP: *.plock.msk.pl 10.01.08, 16:13
                  Istnieją możliwości zastosowania przymusu bezpośredniego, jednak
                  muszą być ku temu spełnione pewne warunki.
                  Przykro mi Pana rozczarować, ale muszę .Wiem ,że jest Pan
                  inteligentnym i myślącym człowiekiem, ale nie wystarczy przeczytać
                  informacje w Wikipedii, by zostac lekarzem i znać się na medycynie.
                  To samo odnosi się do mnie: nie wystarczy mi przeczytać o kwarkach
                  czy akceleratorach , bym stała się fizykiem.
                  • hummer Dorga lekarko 10.01.08, 16:29
                    Gość portalu: lekarka napisał(a):

                    > Istnieją możliwości zastosowania przymusu bezpośredniego, jednak
                    > muszą być ku temu spełnione pewne warunki.

                    Czy agresja nie jest np. tym warunkiem? Nie uwierzę, że na dyżurze nie ma ani jednego mężczyzny będącego w stanie zapanować nad zbyt pobudzonym pacjentem. Przecież do szpitala przywożą takich albo policjanci albo ratownicy medyczni.

                    > Przykro mi Pana rozczarować, ale muszę .Wiem ,że jest Pan
                    > inteligentnym i myślącym człowiekiem, ale nie wystarczy przeczytać
                    > informacje w Wikipedii, by zostac lekarzem i znać się na medycynie.

                    Każdy z nas zetknął się z problemem alkoholizmu, jeśli nie u siebie to u kogoś bliskiego. Zacytowałem Wikipedię, gdyż uważa Pani, że alkoholizm nie jest chorobą, a zadaniem lekarza jest leczyć chorych. Nie uzyskałem np. odpowiedzi na wcześniej postawione pytania więc mogę wysunąć taki wniosek.

                    > To samo odnosi się do mnie: nie wystarczy mi przeczytać o kwarkach
                    > czy akceleratorach , bym stała się fizykiem.

                    We wcześniejszym poście napisałem
                    "Może na to nie pozwala "niedobre" prawo, jeśli tak to należy je zmienić."
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=74196010&a=74231312
                    Porównywanie czytania książek o kwarkach, by być fizykiem do nieudzielania z jakiś względów pomocy osobie potrzebującej przez lekarza jest mocno nie na miejscu. Ludzie nie koniecznie muszą być fizykami, by czytać książki o kwarkach. Wystarczy, by posiadali otwarty umysł i chęć, ciekawość poznawania świata. Gorzej jednak jeśli lekarz z dyplomem odmawia pomocy, lub jej nie udziela potrzebującemu. Co z tego, że zna książki medyczne skoro nie leczy i nie pomaga.

                    Ten człowiek też zmarł dlatego, że nie udzielono mu pomocy, choć na IW był obecny lekarz. Co w tym czasie robił? Może otwierał butelkę szampana. Wszak był Sylwester...
                    • Gość: Proszę Pana Re: Dorga lekarko IP: *.plock.msk.pl 10.01.08, 16:52
                      Skoro zetknął sie Pan z problemem alkoholowym , to chyba wie Pan ,że
                      żadnego człowieka ,nawet zupełnie zdegenerowanego alkoholika nie
                      można zmusić do leczenia ,jeśli on tego nie będzie chciał.
                      Proszę nie winić lekarza Izby Wytrzeżwień za śmierć tego mężczyzny ,
                      bo obowiazek pilnowania pacjentow w Izbie Wytrzezwień spoczywa na
                      innych pracownikach , a nie lekarzu. Lekarz ma obowiazek zbadać ,
                      udzielić pomocy ,ewentualnie podjąć decyzje o przewiezieniu do
                      szpitala, jeśli cos niepokojącego się z człowiekiem dzieje, ale nie
                      pilnować.
                      Czy myśli Pan ,ze lekarze nie mają nic innego do roboty na dyżurze
                      tylko upijać się szampanem lub innym trunkiem? Kazdy lekarz zna dużo
                      ciekawsze miejsca , by się upić, niż miejsce pracy.Proszę nie sądzić
                      lekarzy swoją miarą.

                      • hummer Re: Dorga lekarko 10.01.08, 17:48
                        Gość portalu: Proszę Pana napisał(a):

                        > Skoro zetknął sie Pan z problemem alkoholowym , to chyba wie Pan ,że
                        > żadnego człowieka ,nawet zupełnie zdegenerowanego alkoholika nie
                        > można zmusić do leczenia ,jeśli on tego nie będzie chciał.

                        Jeśli się mu nie przerwie "cugu" nigdy nie będzie chciał przestać, taki
                        "zdegenerowany alkoholik" :) Co za określenie w ustach lekarza :)

                        > Proszę nie winić lekarza Izby Wytrzeżwień za śmierć tego mężczyzny ,
                        > bo obowiazek pilnowania pacjentow w Izbie Wytrzezwień spoczywa na
                        > innych pracownikach , a nie lekarzu. Lekarz ma obowiazek zbadać ,
                        > udzielić pomocy ,ewentualnie podjąć decyzje o przewiezieniu do
                        > szpitala, jeśli cos niepokojącego się z człowiekiem dzieje, ale nie
                        > pilnować.

                        Lekarz powinien zadbać o podanie środka uspokajającego temu agresywnemu
                        człowiekowi, lub zalecić służbie IW przypięcie go pasami. Wtedy ten
                        nieawanturujący się żyłby.

                        > Czy myśli Pan ,ze lekarze nie mają nic innego do roboty na dyżurze
                        > tylko upijać się szampanem lub innym trunkiem?

                        Były takie przypadki. Nie wszyscy są tacy, znam prawdziwych Judymów, choć często
                        zdarzają się tzw. Konowały.

                        > Kazdy lekarz zna dużo
                        > ciekawsze miejsca , by się upić, niż miejsce pracy.Proszę nie sądzić
                        > lekarzy swoją miarą.

                        Tylko prawda bywa bolesna. Widać, że i Pani jak "każdy lekarz" "zna ciekawsze
                        miejsca, by się upić". Skoro to nie miejsce pracy i Panią może spotkać taka miła
                        obsługa w IW. Czego Pani w Nowym Roku z całego serca życzę. Nic tak nie uczy
                        człowieka jak doświadczenie.
                    • Gość: lekarka Odnosnie agresywnych trzeżwych IP: *.plock.msk.pl 10.01.08, 17:04
                      Jeśli istnieje podejrzenie ,że stan takiego człowieka wynika z
                      jakiejś poważnej choroby,to potrafię sobie z takim człowiekiem
                      poradzić , bo to mój obowiązek. Zwykle wtedy jest zaangażowanych
                      około 6 osób ( niestety jeden osiłek nie utrzyma takiego człowieka
                      na czas podawania mu leków). W tym czasie inni pacjenci czekają i
                      czekją .... i wyzywają..
                      • hummer Mam coraz silniejsze przekonanie o tym 10.01.08, 17:42
                        Gość portalu: lekarka napisał(a):

                        > Jeśli istnieje podejrzenie ,że stan takiego człowieka wynika z
                        > jakiejś poważnej choroby,to potrafię sobie z takim człowiekiem
                        > poradzić , bo to mój obowiązek. Zwykle wtedy jest zaangażowanych
                        > około 6 osób ( niestety jeden osiłek nie utrzyma takiego człowieka
                        > na czas podawania mu leków). W tym czasie inni pacjenci czekają i
                        > czekją .... i wyzywają..

                        że minęła się Pani z powołaniem. "Jeden osiłek nie utrzyma (sic!) takiego
                        człowieka na czas podawania mu leków".

                        Skoro domniemany pacjent czuje się tak rześko to dlaczego trafia na izbę przyjęć
                        do szpitala a nie na policyjną izbę zatrzymań?

                        Nie wiem czy Pani wie, ale weterynarze stają przed bardziej wymagającymi
                        wyzwaniami i jakoś sobie dają radę. Ale to są weterynarze (ludzie z powołania) a
                        nie lekarze Made in Poland.
                        • Gość: . Re: Mam coraz silniejsze przekonanie o tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 18:58
                          Bredzisz chłopie.
                          By opanować szalejącego furiata nie robiąc jemu krzywdy potrzeba wielu ludzi. Pewnie, że może opanować go jeden, odpowiednio silny człowiek, ale chyba tylko wtedy, gdy pijaka znokautuje silnym ciosem np. w podbródek, ale raczej nie o to chodzi. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej to znaczy, że nie wie o czym mówi.

                          Po drugie, kto powiedział, że pijak nie może czuć się rześko, np. na tyle rześko, że stanowi zagrożenie dla innych. Czy jak pijany, to musi być "zalany w trupa"?

                          Po trzecie wreszcie, policyjna izba zatrzymać jest miejscem gdzie trafiają przestepcy lub osoby podejrzewane o dokonanie przestępstwa. Umieszczanie tam pijaków byłoby działaniem bezprawnym. Równie dobrze pijaka od razu można by umieszczać w zakładzie karnym, bo niby dlaczego nie - idąc twoim tokiem myślenia.
                          • hummer Nie wiem czy zauważyłeś ale podwątek o trzeźwych:) 10.01.08, 20:24
                            Gość portalu: . napisał(a):

                            > Bredzisz chłopie.
                            > By opanować szalejącego furiata nie robiąc jemu krzywdy potrzeba wielu ludzi. P
                            > ewnie, że może opanować go jeden, odpowiednio silny człowiek, ale chyba tylko w
                            > tedy, gdy pijaka znokautuje silnym ciosem np. w podbródek, ale raczej nie o to
                            > chodzi. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej to znaczy, że nie wie o czym mówi.
                            >
                            > Po drugie, kto powiedział, że pijak nie może czuć się rześko, np. na tyle rześk
                            > o, że stanowi zagrożenie dla innych. Czy jak pijany, to musi być "zalany w trup
                            > a"?
                            >
                            > Po trzecie wreszcie, policyjna izba zatrzymać jest miejscem gdzie trafiają prze
                            > stepcy lub osoby podejrzewane o dokonanie przestępstwa. Umieszczanie tam pijakó
                            > w byłoby działaniem bezprawnym. Równie dobrze pijaka od razu można by umieszcza
                            > ć w zakładzie karnym, bo niby dlaczego nie - idąc twoim tokiem myślenia.

                            Choć agresywnych. (Coś jak ogier czujący kobyłę) a mający stać się wałachem.
                            Skoro owa lekarka nie jest w stanie dać sobie radę z trzeźwymi, to faktycznie
                            minęła się z powołaniem.

                            Celowo podciągnąłem trochę treść prowokując, by okazać obłudę społeczeństwa.
                            Zdobyłeś z lekarką 1 nagrodę. :)

                            1. Oboje nie widzicie w pijanych ludziach człowieka. Nie wiem co Ty robisz, ale
                            lekarka nie widząca człowieka w pacjencie toż to jakiś wybryk natury.

                            2. Zobacz jak łatwo zaszufladkować człowieka. Ot "zdegenerowany alkoholik" :) Co
                            za określenie w ustach lekarza :)

                            3. Oboje nadajecie się na rzeźników - bardzo intratny zawód w RP odkąd, normalni
                            (ludzcy) rzeźnicy wyjechali do Irlandii. Zwierzę na rzeź idzie w specjalnym
                            tunelu. Bez obaw nie stanowi zagrożenia.
                            • Gość: Jack Bredzisz czlowieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 01:33
                              Proponuje pojsc kilka razy w formie wolontariatu na SOR,albo ostry
                              dyzur chirurgiczny i zobaczyc tych wesolkow przywozonych w takim a
                              nie innym blogostanie.Ciekawe,ze zwykle ci sami.Wtedy zastanowilbys
                              sie jeszcze raz nad kwestia czlowieczenstwa tych "trolli".Niestety
                              jednak,nie zrobisz tego,a dalej bedziesz sie wypowiadal na tematy,o
                              ktorych totalnie nie masz pojecia...

                              Ps.czy zdajesz sobie wogole sprawe z faktu,iz to NIE SA ludzie
                              chorzy,ludzie ktorym cos sie nie udalo w zyciu,a praktycznie
                              wylacznie typy,ktore nigdy nie zgrzeszyly jakakolwiek praca-bo chlac
                              na zasilku wygodniej?Co z tego,ze po tym jak go przywiaze pasami i
                              doprowadze do stanu uzywalnosci 3 dni pozniej,po delirce oraz wysle
                              potem na odwyk-skoro sam z niego zrezygnuje pod 2ch dniach,a po
                              drodze jeszcze bedzie probowal dac mi po mordzie?JEMU TAK
                              WYGODNIEJ!!!Sami tego chca-niech zdychaja!!! /i do diabla z
                              hipokratesem-ja ich nie zabijam,sami to robia...
                              • hummer Czy ktoś zmusza do bycia lekarzem? 11.01.08, 10:21
                                Gość portalu: Jack napisał(a):

                                Poza byłym już ministrem Dornem?

                                > Proponuje pojsc kilka razy w formie wolontariatu na SOR,albo ostry
                                > dyzur chirurgiczny i zobaczyc tych wesolkow przywozonych w takim a
                                > nie innym blogostanie.Ciekawe,ze zwykle ci sami.Wtedy zastanowilbys
                                > sie jeszcze raz nad kwestia czlowieczenstwa tych "trolli".Niestety
                                > jednak,nie zrobisz tego,a dalej bedziesz sie wypowiadal na tematy,o
                                > ktorych totalnie nie masz pojecia...

                                Jesteś człowiekiem wykształconym - dokonałeś wyboru zawodu świadomie. Jeśli już to z większym problemem stykają się policjanci, czy ratownicy medyczni. To oni jadą na miejsce, które nie zawsze jest przyjazne.

                                > Ps.czy zdajesz sobie wogole sprawe z faktu,iz to NIE SA ludzie
                                > chorzy,ludzie ktorym cos sie nie udalo w zyciu,a praktycznie
                                > wylacznie typy,ktore nigdy nie zgrzeszyly jakakolwiek praca-bo chlac
                                > na zasilku wygodniej?Co z tego,ze po tym jak go przywiaze pasami i
                                > doprowadze do stanu uzywalnosci 3 dni pozniej,po delirce oraz wysle
                                > potem na odwyk-skoro sam z niego zrezygnuje pod 2ch dniach,a po
                                > drodze jeszcze bedzie probowal dac mi po mordzie?JEMU TAK
                                > WYGODNIEJ!!!Sami tego chca-niech zdychaja!!! /i do diabla z
                                > hipokratesem-ja ich nie zabijam,sami to robia...

                                Praca lekarza nie zawsze polega na wypisaniu recepty pacjentowi. To tylko Twoja prywatna sprawa, że zostałeś lekarzem bez powołania. Żalisz się jak zawodowy żołnierz, którego wysłano na front, choć tak miło było przecież w koszarach.

                                Zauważ też o jakim przypadku jest dyskusja
                                "Pijany 48-letni Krzysztof Z. spał w restauracji na wrocławskim Dworcu Głównym. Do izby przywieźli go policjanci. Został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że mężczyzna jest zdrowy i nie ma żadnych obrażeń."

                                Jak widać stanowił ów zmarły zagrożenie dla siebie i innych śpiąc w restauracji :) Dlatego zawieziono go do IW, gdzie pod czujnym okiem pracowników, którzy tam są po to by czuwać, zakatowano go.

                                Kończąc proszę Cię o zacytowanie roty przysięgi lekarskiej. Tobie zaś pod rozwagę kieruję słowa Ewangelii
                                www.mateusz.pl/wdrodze/nr371/04.htm
                                "Największym wyzwaniem w życiu każdego z nas jest rezygnacja z bycia centrum świata. Jest to prawda, której jestem świadomy, lecz którą niezmiernie trudno mi żyć."
                            • Gość: . Re: Nie wiem czy zauważyłeś ale podwątek o trzeźw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 09:56
                              Jesteś zaimpregnowany na jakiekolwiek argumenty, niczym zomowiec. Wydaje się, że wiele tłumaczy twój nick, nie chcę byś poczuł się obrazony, ale coś w tym jest.
                        • Gość: lekarka Panie Hummer IP: *.plock.msk.pl 10.01.08, 19:22
                          Miałam lepsze o Panu zdanie , gdy zaczynałam z Panem dyskutować,
                          tzn. myslałam, że jest Pan bardziej inteligentny. Pan, zdaje się,
                          nie rozumie, o czym dyskutujemy i wszystko rozumie opacznie. Więcej
                          nic do Pana nie napiszę , bo szkoda czasu. Mogę jedynie zalecić , by
                          wziął się Pan za naukę czytania ze zrozumieniem.
                          Gorąco pozdrawiam
                          • hummer Droga "lekarko" 10.01.08, 20:31
                            Gość portalu: lekarka napisał(a):

                            > Miałam lepsze o Panu zdanie , gdy zaczynałam z Panem dyskutować,
                            > tzn. myslałam, że jest Pan bardziej inteligentny. Pan, zdaje się,
                            > nie rozumie, o czym dyskutujemy i wszystko rozumie opacznie. Więcej
                            > nic do Pana nie napiszę , bo szkoda czasu. Mogę jedynie zalecić , by
                            > wziął się Pan za naukę czytania ze zrozumieniem.
                            > Gorąco pozdrawiam

                            Cóż to nie ja napisałem o "zdegenerowanych alkoholikach". Przecież to słowa Pani
                            jako lekarza.
                            Reszta jest tutaj
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=74196010&a=74246290
                            Również pozdrawiam. Na zmianę zawodu nigdy nie jest za późno.
                            Lekarz geriatrii to dobra specjalizacja. Chyba, że ludzi starsi też stanowią dla
                            Pani zagrożenie.

                            Tak przy okazji, kto Panią zmusił by została Pani lekarzem. Może zajęła Pani
                            miejsce komuś z powołaniem. Kogo nie zraża, że:
                            "W tym czasie inni pacjenci czekają i
                            czekją .... i wyzywają.." :)
                            • Gość: Jack Drogi Hummie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 01:36
                              Odsylam do mojego postu:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=74196010&a=74257864
                              Coz,tak to jest-trudno czytac ze zrozumieniem,jak sie po podstawowce
                              poszlo do kopalni-mozna ewentualnie ponarzekac,ze zarabia sie tylko
                              4tys pln.../dla porownania:wynagrodzenie profesora AM-czyli,zwykle
                              osoby po 50tym roku zycia z b.duzym dorobkiem naukowym,etc-
                              3700pln...Boze,widzisz to i nie grzmisz.../
                              • hummer Re: Drogi Hummie... 11.01.08, 09:54
                                Gość portalu: Jack napisał(a):

                                > Odsylam do mojego postu:
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=74196010&a=74257864
                                > Coz,tak to jest-trudno czytac ze zrozumieniem,jak sie po podstawowce
                                > poszlo do kopalni-mozna ewentualnie ponarzekac,ze zarabia sie tylko
                                > 4tys pln.../dla porownania:wynagrodzenie profesora AM-czyli,zwykle
                                > osoby po 50tym roku zycia z b.duzym dorobkiem naukowym,etc-
                                > 3700pln...Boze,widzisz to i nie grzmisz.../

                                Ile kosztuje wizyta np. kobiety w ciąży, kontrolna, u bardziej poważanych
                                ginekologów wrocławskich? 150-200 zł. Nie mów mi, że taka osoba "po 50tym roku
                                zycia z b.duzym dorobkiem naukowym" Żyje tylko z tych 3700 zł na rękę.

                                A co z recenzjami za prace doktorskie czy habilitacyjne - działają jak Judymi
                                charytatywnie?

                                Jest to obłudne, że lekarze stawiają się w pozycji tak bardzo prześladowanej
                                grupy społecznej - podającej za dochód tylko gołą pensję. Jeśli prowadzą pracę
                                naukową, a o takim przypadku wspominasz, dochodzą pieniążki z grantów, o których
                                nie wspominasz.
    • Gość: ja Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 14:54
      Nieumyślne spowodowania śmierci? Tłuk go, mają to nagrane i nieumyślne? Polskie
      prawo....
      • hummer Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień 10.01.08, 14:56
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Nieumyślne spowodowania śmierci? Tłuk go, mają to nagrane i nieumyślne? Polski
        > e
        > prawo....

        Pytanie tylko jak mógł to zrobić? Ludzie na dyżurze w IW powinni agresywnego
        obezwładnić. A nie patrzeć jak zabija niewinnego, było nie było, człowieka.
        • Gość: ja Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 15:12
          Pewnie w tym czasie herbatkę popijali, a nie przepraszam to był Sylwester więc
          zapewne szampana i nic nie widzieli, gdyż byli za bardzo zajęci sobą. Zawsze
          ktoś znajdzie jakieś wytłumaczenie.
          • hummer Od momentu "aresztowania" bo IW to pozbawienie 10.01.08, 15:17
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > Pewnie w tym czasie herbatkę popijali, a nie przepraszam to był Sylwester więc
            > zapewne szampana i nic nie widzieli, gdyż byli za bardzo zajęci sobą. Zawsze
            > ktoś znajdzie jakieś wytłumaczenie.

            wolności, Policja i pracownicy IW biorą na siebie pełną odpowiedzialność za
            życie takie człowieka. To już któryś zgon na wrocławskiej IW. Jak długo
            niekompetencja będzie tolerowana Panie Rafale Dutkiewiczu? IW to Pańska placówka
            i Pan decyduje kto tam pracuje.
            • czechofil Re: Od momentu "aresztowania" bo IW to pozbawieni 10.01.08, 16:26
              Tak, jak pisali już poprzednicy, tzw. izby wytrzeźwień są
              przeżytkiem PRL, zakamuflowaną formą aresztu i hańbą w
              demokratycznym państwie prawa, jakim rzekomo jest Polska. Izby
              ostały się w Europie tylko u nas i w krajach byłego Związku
              Radzieckiego. Wszystkim, którzy mieli wątpliwą przyjemność z
              korzystania z usług "hotelu" na ul. Sokolniczej doradzałbym
              skierowanie skargi do Trybunału w Strasburgu, dziwię się, że nikt
              tego jeszcze do tej pory nie zrobił (ja przynajmniej nic o tym nie
              słyszałem). A zwolennikom bezprawnego zamykania nietrzeźwych
              obywateli chciałbym przypomnieć, że alkohol jest w tym kraju
              sprzedawany legalnie. Tak więc pijani przestępcy powinni trafiać do
              normalnego aresztu, ci co po pijaku ulegli wypadkowi powinni znaleźć
              się w szpitalu, a cała pozostała reszta - po prostu w domu bądź w
              przypadku bezdomnych - w schroniskach dla bezdomnych. Tak jest np. w
              Niemczech i jakoś to tam funkcjonuje. A u nas pełna hipokryzja:
              państwo czerpie z gorzały niemałe profity, a potem
              zamyka "sponsorów" do wyrafinowanego więzienia...
              • Gość: Hans Seyle Zgadzam się z Toba w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 17:38
                Rzeczywiście, szkoda że ktoś jak do tej pory nie wpadł na pomysł
                skargi do Trybunału w Strasburgu. Dobrze by było, gdyby Trybunał
                stosując wypracowane przez cywilizowane kraje kultury zachodniej
                utarł nosa zwolennikom post komunistycznych i wschodnioeuropejskich
                rozwiązań w tym zakresie, zwłaszcza polskiemu prawodawcy. A jak
                wiadomo hierarchicznie uporządkowany system źródeł prawa (prawo
                międzynarodowe i europejskie przed prawem polskim, no może za
                wyjatkiem Konstytucji) sprzyja takim praktykom, tj. oceny zgodności
                prawa krajowego z zachodnioeuropejskimi standardami praw człowieka.
                A co do zysków państwa z podatków od produkcji gorzały, to można
                ironicznie zacytować tekst Staszewskiego Juniora : "A kto nie pije
                wódki, ten jest wywrotowcem, świadomie uszczuplajacym dochody
                państwa bezideowcem."
        • Gość: majka do hummera IP: *.as.kn.pl 10.01.08, 21:26
          Cos czuje ze nadajesz sie na leczenie psychiatryczne.Jak jestes
          takim Samarytaninem to zostaw adres w izbie i tobie beda podrzucac
          do domu tych żuli.W/g mnie to absolutnie nie powinna byc udzielana
          jakakolwiek pomoc pjanym żulom na ulicy.Ani medyczna ,ani zadna inna.
          • hummer Maju IW nie zapobiega alkoholizmowi 11.01.08, 09:45
            Gość portalu: majka napisał(a):

            > Cos czuje ze nadajesz sie na leczenie psychiatryczne.Jak jestes
            > takim Samarytaninem to zostaw adres w izbie i tobie beda podrzucac
            > do domu tych żuli.W/g mnie to absolutnie nie powinna byc udzielana
            > jakakolwiek pomoc pjanym żulom na ulicy.Ani medyczna ,ani zadna inna.

            Co więcej nawet go nie leczy. Choć jej istnienie umożliwia ustawa szumnie
            nazwana "o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi."

            lex.pl/serwis/du/2002/1231.htm
            z dnia z dnia 26 października 1982 r. (sic!)

            Art. 39. Organy samorządu terytorialnego w miastach liczących ponad 50.000
            mieszkańców i organy powiatu mogą organizować i prowadzić izby wytrzeźwień.

            Art. 40. 1. Osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do
            zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w
            okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub
            zdrowiu innych osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień, zakładu
            opieki zdrowotnej lub innej właściwej placówki utworzonej lub wskazanej przez
            jednostkę samorządu terytorialnego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu.

            Tu jest problem z bezdomnymi. Ale ilu ludzi mających miejsce zamieszkania lub
            pobytu trafia na IW?

            2. W razie braku izby wytrzeźwień osoby takie mogą być doprowadzone do jednostki
            Policji.
            3. Osoby doprowadzone do izby wytrzeźwień lub jednostki Policji pozostają tam aż
            do wytrzeźwienia, nie dłużej niż 24 godziny. Osoby do lat 18 umieszcza się w
            odrębnych pomieszczeniach, oddzielnie od osób dorosłych.
            3a. Osobie doprowadzonej do izby wytrzeźwień, jednostki Policji, zakładu opieki
            zdrowotnej lub innej właściwej placówki utworzonej lub wskazanej przez jednostkę
            samorządu terytorialnego w warunkach, o których mowa w ust. 1, przysługuje
            zażalenie do sądu. W zażaleniu osoba doprowadzona lub zatrzymana może domagać
            się zbadania zasadności i legalności doprowadzenia, jak również decyzji o
            zatrzymaniu oraz prawidłowości ich wykonania.
            3b. (6) Zażalenie przekazuje się sądowi rejonowemu miejsca doprowadzenia lub
            zatrzymania w terminie 7 dni od daty doprowadzenia bądź zatrzymania. Do
            rozpoznania zażalenia stosuje się przepisy Kodeksu postępowania karnego.
            3c. W przypadku stwierdzenia bezzasadności lub nielegalności doprowadzenia lub
            zatrzymania albo poważnych nieprawidłowości związanych z ich wykonywaniem sąd
            rejonowy zawiadamia o tym prokuratora i organy przełożone nad organami, które
            dokonały doprowadzenia bądź zatrzymania.
            4. Jeżeli osoba, o której mowa w ust. 1, jest żołnierzem, przekazuje się ją
            Żandarmerii Wojskowej lub wojskowemu organowi porządkowemu.
            5. O wypadkach uzasadniających wszczęcie postępowania o zastosowaniu obowiązku
            poddania się leczeniu odwykowemu zawiadamia się niezwłocznie właściwą gminną
            komisję rozwiązywania problemów alkoholowych.
            6. O umieszczeniu w izbie wytrzeźwień zawiadamia się niezwłocznie:
            1) w przypadku małoletnich - ich rodziców lub opiekunów oraz sąd opiekuńczy,
            2) w przypadku innych osób - na ich żądanie, wskazane przez nie osoby. (we
            wrocławskiej takiej możliwości się nie stosuje)

            Art. 42. 1. Wobec osób przyjętych do izb wytrzeźwień, które stwarzają zagrożenie
            dla życia lub zdrowia własnego lub innej osoby, niszczą przedmioty znajdujące
            się w ich otoczeniu, może być zastosowany przymus bezpośredni, polegający na
            przytrzymywaniu lub unieruchomieniu.

            (chodzi o to, że tego nie zastosowano)

            2. Przytrzymywanie jest doraźnym, krótkotrwałym unieruchomieniem osoby z użyciem
            siły fizycznej.
            3. Unieruchomienie jest dłużej trwającym obezwładnieniem osoby z użyciem pasów,
            uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa.
            4. Przymus bezpośredni może trwać tylko do czasu ustania przyczyn jego zastosowania.
            5. Za doprowadzenie i pobyt w izbie wytrzeźwień lub jednostce Policji pobierane
            są opłaty.

            Pijesz płacisz nic za darmo.

            5a. Egzekucja należności, o których mowa w ust. 5, następuje w trybie przepisów
            o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
            6. Minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym do
            spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia, tryb doprowadzania i
            przyjmowania osób, o których mowa w art. 40, do izb wytrzeźwień, jednostek
            Policji, innych placówek utworzonych lub wskazanych przez jednostki samorządu
            terytorialnego oraz zwalniania z tych izb, jednostek i placówek, a także
            organizację izb wytrzeźwień oraz innych placówek, z uwzględnieniem wymagań
            dotyczących kwalifikacji pracowników i warunków technicznych pomieszczeń, zakres
            opieki zdrowotnej nad doprowadzonymi tam osobami oraz maksymalną wysokość opłat
            związanych z pobytem w izbie wytrzeźwień, innej placówce utworzonej lub
            wskazanej przez jednostkę samorządu terytorialnego lub w jednostce Policji.

            6) Z dniem 25 czerwca 2002 r. art. 40 ust. 3b został uznany za niezgodny z art.
            45 ust. 1 Konstytucji RP w zakresie, w jakim nie gwarantuje osobie zatrzymanej w
            izbie wytrzeźwień prawa do udziału w posiedzeniu sądu, na którym rozpatrywane
            jest zażalenie w sprawie zasadności i legalności doprowadzenia do izby, jak
            również decyzji o zatrzymaniu oraz prawidłowości ich wykonania, wyrokiem
            Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 czerwca 2002 r. (Dz.U.02.84.763).
    • macarthur 2 lata w zawiasach za 37-latka 10.01.08, 15:53
      ku----wa taki skandal tylko za PIS-u mógł się wydarzyć
      • hummer A za 60latka w wykonaniu Jackiewicza? 10.01.08, 15:58
        macarthur napisał:

        > ku----wa taki skandal tylko za PIS-u mógł się wydarzyć

        Przecież IW podlega Dutkiewiczowi. Widać ten postawił jak w Brazylii na
        bataliony śmierci.
    • Gość: Piwko Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.08, 16:42
      Miałem nieprzyjemność tam spędzić jedną z nocy tylko dlatego że podczas
      "rutynowej" kontroli przeprowadzanej przez policyjne gestapo czuć było ode mnie
      alkohol.Już nawet jednego piwa się napić nie można bo gdzie byś nie pił to i tak
      cię dopadną.Co do samej izby to należy koniecznie zlikwidować.To jest
      komunistyczny wymysł, który w żadnym innym kraju unii europejskiej się nie
      ostał.Pseudo lekarze, którzy tam pracują nadają się do wywalenia na pysk.Sam
      zapamiętałem jednego i jak go gdzieś spotkam to mu obiję ryja.
    • Gość: q niech się Rzecznik Praw Obywatelskich wypowie IP: *.media4.pl 10.01.08, 17:30
      i skieruje zapytanie gdzie trzeba

      nie chcę być zamknięty za napicie się piwa legalnie dostępnego w sklepie
    • Gość: wiem cos na temat. Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.e-wro.net.pl 10.01.08, 19:32
      siema!

      niedawno wracalem z kumplami z imprezy do domu na piechote, podjechala do nas
      policja widzac ze jestesmy lekko podchmieleni zabrala nas na izbe. nikt z nas
      nie mial wiecej niz 0.5 promila alkoholu we krwi... wypilismy sobie po 2 piwa...
      zabrali komorki i pieniadze do depozytu... trzeba bylo zaplacic po 250 zl na łeb
      za to ze sie przespalismy pare godzin na lozku bez koca w pokoju bez klamek! TO
      BYŁA MASAKRA!!!! mam nadzieje ze mnie nigdy to nie spotka wiecej i oby nie
      spotkalo to nikogo z was!! Wracajac do policji moge stwierdzic ze czasem jest
      tak ze trafi sie na niedowartosciowanych ********* i jak im sie nie spodoba
      kogos wyglad to odrazu do radiowozu!! JESTEM ZA ZAMKNIECIEM IZB!!!
      • Gość: tedi Sztajmesy IP: *.as.kn.pl 10.01.08, 21:35
        Nikt nie trafia do izby wytrzezwien przypadkowo.Przestancie
        wypisywac takie farmazony.Izba spełnia wazna role i powinna byc
        utrzymana. Załadujmy jeszcze szpitale zasranymi pijanymi sztajmesami
        i bedziemy mieli super samopoczucie spełnionego obywatelskiego
        obowiazku.
        • Gość: Maciej Re: Sztajmesy IP: *.lanet.net.pl 10.01.08, 23:54
          Nie sztajmesy, tylko zipy. Zip też człowiek.
        • Gość: baleron1200 Re: Sztajmesy IP: *.iitd.pan.wroc.pl 11.01.08, 10:19
          no to wlasnie sprowadziłes na siebie niedługo wypijesz i bedziesz sie czuc
          trzezwo a policja z nudów zabierze cie na izbe oni maja niezła zabawe z tym
          bo zazwyczaj ten kto trafia tam pierwszy raz jest wkurzony na maksa tym faktem
          najlepsze jest to ze moga zabrac cie na izbe z domu
          to jest jazda
    • Gość: :( to jest ta słynna odpowiedzialność lekarzy.... IP: *.chello.pl 10.01.08, 22:00
      ....za którą chcą podwyżek. Śmiech na sali (w celi)
      • Gość: Jack Re: to jest ta słynna odpowiedzialność lekarzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 01:52
        Gość portalu: :( napisał(a):

        > ....za którą chcą podwyżek. Śmiech na sali (w celi)

        Przepraszam,a co ma przyslowiowy piernik do wiatraka?To lekarz ma
        pilnowac czy sie nie leja na izbie,czy policjant?Moze jeszcze lekarz
        ma ich rozdzielac?!

        Ps.Nie bylo objawow-lekarz mial prawo zostawic go na izbie.A z
        drugiej strony-skad wiesz madralo,ze oba krwiaki nie przyprawil mu
        kolega,kopiac go po glowie?Pismak napisal sobie cos,co dobrze sie
        sprzedaje,ale to nie oznacza,ze ma racje /dla Twojej wiadomosci-nie
        da sie okreslic co do minuty kiedy pojawil sie ktory krwiak,w
        artykule pan redaktor pisze wierutne bzdury.../
    • Gość: adamdark01 Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.red.bezeqint.net 11.01.08, 06:14
      nie ma co mówić,policja spisuje się na medal, kiedy wreszcie,rządy
      Polski,doprowadzą poziom więzień do stanu więzień w Szwecji?dlaczego,
      od roku 90-go, do dziś,nie zrobiono to co się należy człowiekowi,nawet jak
      siedzi w więzieniu,karać,to nie znaczy odebrać godnożń ludzką,
      czy to jest zrozumiałe dla tych hołot policyjnych? już dawno nie
      jesteśmy pod butem komunistycznym,gdzie człowiek był poniewierany,
      jeżeli wpadł w ich ręce,już dawno jest ten czas,że powińniście to
      znać i tak wykonywać,aresztować,przetrzymywać,przesłuchania,to wszystko musi być
      dokonane z jednoczesnym zachowaniem godności
      człowieka,czy to możliwe? pytajcie się u Szwedów,Holendrów,Belgów,
      Finczyków,Duńczyków, a przekonacie się,że tam,policjanci,bez matury nie mogą
      pracować w policji,nie mówiąc o wyszkoleniu specjalnym.
      Co znaczy, człowiek zytrzymany,pijany,zdrowy,zostaje zabity przez
      drzgiego w celi,czyli,pokoju wytrzeźwień? co za paranoja,? i jakie
      zabójstwo? to jest mord, za mord jest co najmniej 25 lat więzienia.
      dlaczego niema dostateczna ilość pokoi do wytrzeźwienia,jeżeli jest ich tyle?
      budować do jasnej cholery,budować.
    • Gość: janina matkowska Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.08, 11:33
      dlaczego zupelnie nie dziwi mnie fakt, ze lekarzem, ktory nie rozpoznal wylewu
      byl ortopeda...

      likwidacja izby nie jest raczej rozwiazaniem, bo niebardzo sobie wyobrazam, zeby
      policja zajmowala sie rowozeniem pijanych delikwentow po domach, zwlaszcza,
      jezeli mieszkaja dosyc daleko. jest rowniez problem bezdomnych, bo co z nimi?
      inna sprawa jest to, ze nie mialabym ochoty byc zmuszona do ogladania (jak to
      jest w innych, "cywilizowanych" krajach europy) zarzyganych, polprzytomnych
      "ludzi" walajacych sie po centrum (UK i irlandia jest swietnym przykladem takich
      obrazkow). raczej wyobrazam sobie, ze za nocke w izbie placiloby sie NAPRAWDE
      DUZO, w zwiazku z tym prywatny wlasciciel takiego przybytku nakladalby na swoich
      pracownikow odpowiedzialnosc za odpowiednia jakosc uslug, za ktore wynagradzalby
      odpowiednio wysoko. a jezeli pracownicy okazaliby sie do d... to najpierw ich po
      sadach ciagaliby niezadowoleni klienci, a potem zostaja zwolnieni, bo mysle, ze
      za sensowna place nie byloby problemu zapelnienia etatow wlasciwymi ludzmi.
      oczywiscie kasy za pobyt w izbie nie wyegzekwuje sie wprost od bezdomnych, ale
      generalnie, okazuje sie, ze calkiem spory procent bywalcow stanowia jak
      najbardziej "domni" obywatele, ktorzy musieliby jakos pokryc koszty idiotycznego
      uzynania sie do nieprzytomnosci.
      • Gość: tedi Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.as.kn.pl 11.01.08, 13:16
        Pomysł dobry ale nie przejdzie,bowiem 50%klientow izby to ludzie
        bezdomni oraz bez stałego zrodła utrzymania.Zaden prywaciarz nie
        bedzie sie w to pchał..
        • hummer 125 zł to mało? 11.01.08, 13:33
          Gość portalu: tedi napisał(a):

          > Pomysł dobry ale nie przejdzie,bowiem 50%klientow izby to ludzie
          > bezdomni oraz bez stałego zrodła utrzymania.Zaden prywaciarz nie
          > bedzie sie w to pchał..

          Czyli przy obecnych stawkach to średnio ponad 125 zł za nocleg, dodajmy nie w
          luksusowych warunkach.
          www.wroclaw.pl/m59931/p59941.aspx
          "Otóż od roku 2004 stawka opłaty za pobyt nie może przekroczyć 250 zł. Do roku
          2004 wynosiła ona 390 zł (sic!)."

          Resztę do nie płacących kierować do Fiskusa, jak pojawią się wpływy ściągnąć.
      • hummer Stan nietrzeżwości > 0.5 promila 11.01.08, 14:00
        Gość portalu: janina matkowska napisał(a):

        > generalnie, okazuje sie, ze calkiem spory procent bywalcow stanowia jak
        > najbardziej "domni" obywatele, ktorzy musieliby jakos pokryc koszty idiotyczneg
        > o
        > uzynania sie do nieprzytomnosci.

        W wielu krajach można przy takiej zawartości alkoholu we krwi prowadzić pojazdy
        mechaniczne. U nas trafić na IW. :)
    • Gość: Don Pedro Na własne oczy widziałem taką sytuację IP: *.171.16.19.crowley.pl 11.01.08, 16:51
      Parę ładnych lat temu zorganizowałem imprezę w domu. Była huczna, to
      prawda, ale ja z racji tego że musiałem pojechać po dziewczynę na
      dworzec, nic nie piłem do północy. Gdy już wróciłem, po jakiś 20
      minutach przyjechała Policja - bo jednak było głośno. Nieopatrznie
      wyszedłem za płot domu i wsiadłem do radiowozu, by się wylegitymować.
      Jakież było moje zdziwienie, gdy nagle radiowóz ruszył, a na moje
      pytanie dokąd jedziemy, usłyszałem do "do izby".
      Gdy dotarłem na miejsce, lekarz nie miał ochoty mnie badać, za to
      pozwolił sobie na parę dowcipasów dotyczących tego jak się obdzieli
      gotówką z mojego portfela. Nie badał mnie, bo lepiej nie...
      wyglądałem na trzeźwego.
      Trafiłem do sali gdzie były juz 3 osoby, dwóch nieszkodliwych
      cwaniaczków i jeden żul, który nie bardzo kontaktował. Niestety, po
      jakimś czasie dokoptowano nam kolesia z marginesu. Był bardzo
      agresywny, sterroryzował całą salę. Ponieważ najsłabszy był
      półprzytomny żul, jego upatrzył sobie za cel ataku. Pobił go tak, że
      na podłodze była kałuża krwi. Krzyki było świetnie słychać na całej
      izbie, tak samo jak nasze wołania o sanitariusza. Dopiero po pół
      godzinie walenia w drzwi, zniecierpliwiony sanitariusz raczył je
      otworzyć, ale tylko po to, by zwyzywać tych, którzy się w nie
      dobijali. Na szczęście raczył zobaczyć zmasakrowanego żula - to
      chyba mu uratowało życie. Z sali wyciągnięto obu, ofiarę i
      napastnika, ale nikt nie pytał się o szczegóły.
      Taką historię widziałem na własne oczy. Byłem na izbie raz, i nie
      chcę tam wrócić, bo jest tam po prostu niebezpiecznie. Lekarze są
      zdemoralizowani i są w stanie zamknąć na prośbę glin każdego.
      Sanitariusze mają wszystko w dupie.
      Najlepiej, jeżeli ten przybytek zostanie zamknięty. Jeśli ktoś jest
      pijany do takiego stopnia, że zagraża bezpieczeństwu, niech policja
      go odwiezie do domu i wlepi mandat za zakłócanie spokoju, w ramach
      rekompensaty za transport. W innych przypadkach, co to ich obchodzi
      że ktoś idzie zawiany - alkohol jest legalny.
      • Gość: TRZEZWY jednego chwassta mniej IP: *.skane.se 12.01.08, 04:14
        jednego chwasta mniej na dworcu glownym bo tam pijak przebywal.
        • hummer Też lekarz? 12.01.08, 10:02
          Gość portalu: TRZEZWY napisał(a):

          > jednego chwasta mniej na dworcu glownym bo tam pijak przebywal.

          Tak z ciekawości zapytam?
    • Gość: student Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.chello.pl 28.01.08, 10:44
      Powinni przebadać lekarzy i całą ekipę izby w piątek w nocy. Wszyscy byli
      bardziej narąbani niż ja jak mnie psy podstępnie zwinęły. Sikanie w krzakach to
      już po 3 piwach jest występek legitymujący działania policji w postaci
      odwiezienia na izbę. Lepiej lać w gacie - przynajmniej nie zawiozą was tam.
      • Gość: xyz Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 11:39
        A gdzie Ty piłeś to piwo,że musiałeś "sikac w krzakach"?Odrobina
        kultury chyba ujmy Ci nie przyniesie.
    • Gość: TEDI uśpć ich IP: *.as.kn.pl 28.01.08, 12:54
      Zgodze sie na likwidacje izby wytrzezwien pod jednym warunkiem,ze
      miasto uśpi wszystkich żuli i ludzi ktorzy nie maja kultury picia
      alkoholu.Czyli szczaja gdzie popadnie,awanturuja sie itd.Odwozenie
      pijakow do domow czy szpitali przez policje traktuje jako dobry zart.
      • czechofil Re: uśpć ich 28.01.08, 22:03
        > Zgodze sie na likwidacje izby wytrzezwien pod jednym warunkiem,ze
        > miasto uśpi wszystkich żuli i ludzi ktorzy nie maja kultury picia
        > alkoholu.Czyli szczaja gdzie popadnie,awanturuja sie itd.Odwozenie
        > pijakow do domow czy szpitali przez policje traktuje jako dobry
        zart.

        To ty już lepiej się uśpij, przynajmniej na tę noc i może rano
        zaczniesz myśleć jak istota rozumna. A co do sikania i awanturowania
        się to są na to paragrafy. To powinno skończyć się mandatem,
        ewentualnie sądem grodzkim, ale na pewno nie bezprawnym pozbawianiem
        wolności...
        • Gość: TEDI do czechofila IP: *.as.kn.pl 29.01.08, 09:57
          masz blade pojece o czymkolwiek czlowieku.Zarzut z jakiegos
          paragrafu mozna postawic tylko osobie trzezwej.Wiec do czasu
          postawienia tego zarzutu facet musi trzezwiec w izbie wytrzezwien i
          tego nie zmienisz.Idz juz spac czechofil
          • czechofil Re: do czechofila 29.01.08, 14:22
            > masz blade pojece o czymkolwiek czlowieku.Zarzut z jakiegos
            > paragrafu mozna postawic tylko osobie trzezwej.Wiec do czasu
            > postawienia tego zarzutu facet musi trzezwiec w izbie wytrzezwien
            i
            > tego nie zmienisz.Idz juz spac czechofil

            Widzę, że jednak się nie wyspałeś i dalej bredzisz. A jakież
            to "zarzuty" można dostać za sikanie w krzakach? Może za zatruwanie
            środowiska? Bo czynu nieobyczajnego tutaj nie widzę. W nocu ciemno,
            nic nie widać, a poza tym brak potencjalnych, zgorszonych
            obserwatorów. Z tego wynika, że policja naprawdę chyba nie ma nic do
            roboty, że zajmuje się takimi pierdołami. Totalna żenada...
    • Gość: wrocławianin Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 13:50
      Zamknąć prokuratora za wygłaszane bzdety, pod sąd dyrektora izdebki
      dalej do pierdla znim, pod opieke innych pensjonariuszy pierdla
      celem resocjalizacji, lekarza i obsługe (karetkow) rownież.
      Prezydenta miasta ktory jest odpowiedziany za bezpieczęstwo
      obywateli i swoich podwadńych tez pod sąd KARNY!!!!!
    • Gość: TEDI do czechofila IP: *.as.kn.pl 03.02.08, 17:10
      Oby ci nasrał i nalał kiedys na łeb jakis żul tego ci zycze w nowym
      roku preclu.
      • czechofil Re: Do Tediego... 03.02.08, 21:28
        > Oby ci nasrał i nalał kiedys na łeb jakis żul tego ci zycze w
        nowym
        > roku
        preclu.

        Już raz pewna równie kulturalna panienka mnie tak na tym forum
        nazwała. Może to twoja siostra? Współczuję w takim razie waszym
        rodzicom, że muszą wychowywać takich skretyniałych abnegatów. Ja bym
        ci zaś życzył, żebyś zrozumiał, dlaczego izba wytrzeźwień jest w tym
        mieście niepotrzebna i powinna zakończyć swój obrzydliwy żywot jak
        najszybciej. Ale myślę, że twój poziom inteligencji niestety na to
        nie pozwoli. Żegnaj yeti...
        • Gość: TEDI do czechofila IP: *.as.kn.pl 04.02.08, 14:21
          Izba spełnia w naszym miescie bardzo pozyteczna role.Kilka zgonow
          rocznie na 220 tys przebywajacych tam pensjonariuszy nie moze
          swiadczyc o tym ze sa zle traktowani lub nie maja odpowiedniej
          opieki medycznej.Mam nadzieje ze p.Dutkiewicz nawet nie mysli o jej
          likwidacji.Ze wzgledu na panujacy TYDZIEN DOBROCI NAD ZWIERZETAMI
          nie bede sie pastwił nad moim ulubionym adwersarzem.
          • czechofil Re: do czechofila 04.02.08, 16:14
            > Izba spełnia w naszym miescie bardzo pozyteczna role.Kilka zgonow
            > rocznie na 220 tys przebywajacych tam pensjonariuszy nie moze
            > swiadczyc o tym ze sa zle traktowani lub nie maja odpowiedniej
            > opieki
            medycznej

            To już zakrawa na prowokację. Śmiesz twierdzić, że kilka zgonów to
            jest nic? A czy ktoś tych ludzi pytał, czy w ogóle mieli ochotę tam
            się znaleźć? Ciekawe, czy gdyby znaleźli się w szpitalu, to też
            zostaliby tam pobici na śmierć przez innych
            pacjentów?

            >.Mam nadzieje ze p.Dutkiewicz nawet nie mysli o jej likwidacji

            A ja mam nadzieję, że prezydent Dutkiewicz wreszcie podejmie męską
            decyzję i zlikwiduje ten przybytek hańby i przeżytek po
            totalitarnych
            czasach...

            .Ze wzgledu na panujacy TYDZIEN DOBROCI NAD ZWIERZETAMI
            > nie bede sie pastwił nad moim ulubionym
            adwersarzem

            Nie byłbyś w stanie, nawet gdybyś skorzystał ze wszystkich swoich
            szarych komórek. Nie te progi, troglodyto. Twoja arogancja i brak
            elementarnej wiedzy oraz pogarda dla innych ludzi wskazują, że
            jesteś chorym i nieszczęśliwym człowiekiem. Niestety korzystasz z
            internetu, wypisując na forum koszmarne bzdury, więc trzeba cię
            sprowadzić czasami do
            poziomu...
            • Gość: TEDI Re: do czechofila IP: *.as.kn.pl 04.02.08, 22:52
              masz elementarna wiedze to podziel sie ze swoja zona o ile ja
              masz..Nie zapomnij jeszcze sprawdzic poziom oleju w
              głowie..ewntualnie uzupełnij braki.
              • czechofil Re: Do Tedi-Yeti... 04.02.08, 23:12
                > masz elementarna wiedze to podziel sie ze swoja zona o ile ja
                > masz..Nie zapomnij jeszcze sprawdzic poziom oleju w
                > głowie..ewntualnie uzupełnij braki.

                Tylko na tyle cię stać? Widzę, że próbujesz brnąć dalej, ale
                argumenty ci się skończyły i ciągniesz już na oparach. W sumie
                jednak cieszę się, bo dzięki takim egzemplarzom jak ty mam niezły
                ubaw i mogę się trochę wyluzować przy kompie. Napisz jeszcze coś
                śmiesznego TEDI, bo nie sądzę, żebyś zrozumiał, o czym była
                wcześniejsza dyskusja...
                • Gość: TEDI do czechofila IP: *.as.kn.pl 05.02.08, 10:44
                  Czekam z nieciepliwościa na twoje dalsze wypociny na temat izby
                  wytrzezwien.Boje sie ze tracisz watek i zaczynasz pisac nie na
                  temat..
                  • czechofil Re: do czechofila 05.02.08, 11:43
                    > Czekam z nieciepliwościa na twoje dalsze wypociny na temat izby
                    > wytrzezwien.Boje sie ze tracisz watek i zaczynasz pisac nie na
                    >
                    temat..

                    Ty to już nawet wypocin nie jesteś w stanie napisać, jedynie cię
                    strach obleciał. Ja też bym się bał, jakbym miał takie problemy z
                    osobowością...
                    • Gość: TEDI Re: do czechofila IP: *.as.kn.pl 05.02.08, 11:46
                      ok expercie od izby wytrzezwien
    • Gość: gość 123456 Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 13.02.08, 00:57
      Śmiać mi się chce z niektórych wypowiedzi:
      Jak wy to sobie wyobrażacie, że Policja odwozi pijanego gościa do
      domu. Odległość "wsadzenia" pijanego do radiowozu a jego miejsca
      zamieszkania może wynosić całą długość Wrocławia. Przy małej ilośc
      patroli dzwoniąc na 997 oficer dyżurny nam powie że narazie nie może
      wysałć żadnego patrolu bo wszyscy odwoża pijanych do domu: Jedni z
      rynku do Leśnicy drudzy z osiedla Krzyki na Psie Pole itp.
      Druga rzecz która mnie rozbawiła to żeby zawieść pijanego jeśli jest
      bezdomny do schroniska. A jakie schronisko przyjmie bezdomnego pod
      swój dach. Przecież podstawą dla bezdomnych żeby przebywać w
      schronisku to bycie trzeźwym.
      Jak najbardziej popieram wypowiedzi lekarki. Z agresywnym pijanym
      człowiekiem trudno sobie dać radę. jakie kolwiek rozmowy nie
      skutkują bo on poprostu nie rozumie co się do niego mówi. Osoba taka
      stwarza zagrożenie nie tylko da innych ale i siebie. Więc jak jej
      nie zawieść na IW i przypiąc pasami do łużka.






      • czechofil Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień 15.02.08, 10:18
        > Jak wy to sobie wyobrażacie, że Policja odwozi pijanego gościa do
        >
        domu

        Moja wyobraźnia aż tak daleko nie sięga, ale chciałbym dożyć takich
        czasów, że policja nie będzie mnie musiała nigdzie zawozić, a
        szczególnie do izby, tylko dlatego, że śmiałem wypić parę piw i
        spacerować w nocy po
        mieście...

        A jakie schronisko przyjmie bezdomnego pod
        > swój dach. Przecież podstawą dla bezdomnych żeby przebywać w
        > schronisku to bycie trzeźwym.

        Typowa polska hipokryzja. Jakoś w Niemczech bezdomni mogą chlać w
        ośrodkach, w których mieszkają i nikomu to nie przeszkadza. A nasze
        państwo chce na siłę zrobić z nich trzeźwiaczków. Nie zastanowiło
        cię, dlaczego ci kolesie wolą marznąć na działkach, niż spać w
        ciepłym
        pomieszczeniu...?

        Z agresywnym pijanym
        > człowiekiem trudno sobie dać radę. jakie kolwiek rozmowy nie
        > skutkują bo on poprostu nie rozumie co się do niego mówi. Osoba
        taka
        > stwarza zagrożenie nie tylko da innych ale i siebie. Więc jak jej
        > nie zawieść na IW i przypiąc pasami do
        łużka.

        Nie rozmawiamy o patologiach, tylko o łamaniu praw człowieka.
        Wiadomo, że z człowiekiem w stanie upojenia alkoholowego trzeba coś
        zrobić. Ale cała dyskusja jest o tym, że izba jest wykorzystywana
        przez policję jako areszt tymczasowy. Trafiają tam często ludzie,
        którzy mogliby sami spokojnie dotrzeć do domu. I dlatego ten relikt
        komuny powinien być zlikwidowany...
        • Gość: assur Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 01:41
          Kolejna "inteligentana" wypowiedź debila Czechofila.
          • czechofil Re: do assura... 28.09.08, 07:59
            Mógłbyś się assur bardziej wysilić, bo czuję się jakbym z
            pięcioletnim dzieckiem dyskutował. O ripoście opóźnionej o siedem
            miesięcy nie wspomnę, ale ty chyba ogólnie jesteś jakiś taki
            opóźniony...(?)
    • hummer Dutkiewicz na prezydenta RP? 28.09.08, 00:42
      piotr.rogala napisał:

      Skoro na podległą mu IW nie jest w stanie zapanować?
    • Gość: skąpy Re: Bezdomny zginął w izbie wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:50
      Tylko transport do domu, na koszt pasażera. Kto ma wozić? Straż
      Miejska! Po drodze jeśli będzie trzeba badanie lekarskie. Na czyj
      koszt? Na koszt pacjenta. Za bezdomonych miasto z naszych podatków.
      Będzie taniej. W domu "powitanie" przez trzeźwego małżonka, który
      wlepi dodatkowy mandat - pod oko. Po co utrzymywać ten drogi
      przybytek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka