Dodaj do ulubionych

problem z sąsiadami

06.02.08, 22:11
Mam następujący problem. Moi sąsiedzi, mieszkający naprzeciwko mnie -
drzwi po drugiej stronie korytarza, oddalone o jakieś 2 m od moich,
nieustannie, uporczywie, dzień w dzień trzaskają tymi swoimi
drzwiami. Przy każdym wyjściu i wejściu, po kilka razy dziennie.
Zwracałam im uwagę, nie pomogło. Co można zrobić? Wytoczyć proces o
naruszenie spokoju, porządku, miru domowego (tak to się chyba fachowo
nazywa)? Z powództwa cywilnego? Jest na to jakiś paragraf?
Zawiadomić najpierw dzielnicowego? Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • mr_pope Re: problem z sąsiadami 06.02.08, 22:51
      Przepraszam, że co? Za trzaskanie drzwiami? To może za zbyt głośne oddychanie
      jeszcze ścigać? Wątpię by trzaskanie drzwiami było karalne z jakiegokolwiek
      paragrafu. Może jakaś kara administracyjna, ale w takim razie należałoby
      poszukać w przepisach porządkowych spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej.
      • Gość: Ja Re: problem z sąsiadami IP: 82.160.10.* 15.03.08, 23:23
        Trzaskanie dzwiami moze doprować do szału wiem coś o tym, Ciesz sie
        że nie masz takiego problemu, Ja wybudzam sie średnio co 2 godziny
        bo śasiedzi mają ochote pobiegac sobie po klatce schodowej o 2-iej,
        5-tej rano. I jest na to paragraf - zakłócanie miru domowego - ale
        uprzedzam kontakt z policją moze okazać się bardzo uciążliwy!
    • wielki_czarownik Proponuję 06.02.08, 23:55
      Proponuję udać się nie do dzielnicowego, ale do psychiatry.
    • Gość: Darek Re: problem z sąsiadami IP: *.chello.pl 07.02.08, 01:17
      A Ja Ciebie rozumiem. Podobny problem mam, ale z małoletnim synem
      sąsiadów. Za każdym razem kiedy wychodzi z mieszkania lub do nigo
      wchodzi to porządnie i z całej siły musi walnąć drzwiami, tak żeby
      wszyscy słyszeli. Nic nie można na to poradzić. Tak się nauczył i
      już. Tak sobie myślę, że kiedyś może te drzwi wylecą z futryny i
      wtedy to będzie dla niego nauczka.
      • Gość: q Re: problem z sąsiadami IP: *.media4.pl 07.02.08, 19:38
        jedynym pocieszeniem pozostaje ci świadomość, że te buraki się urodziły i umrą
        burakami i na buraków wychowają swoje dzieci. ciesz się że jesteś lepszy/a od nich.

        mam ten sam problem z sąsiadami, a raczej stadem koni piętro wyżej...
        • Gość: emigrant wyprowadz sie do willi IP: *.zone2.bethere.co.uk 07.02.08, 19:56
          u nas w londynie jak ktos nie chce miec sasiadow, to sie wyprowadza do willi
          • Gość: q Re: wyprowadz sie do willi IP: *.media4.pl 07.02.08, 20:45
            masz na myśli te zapyziałe szeregówki z wąskimi schodkami i mikroskopijnymi
            pokoikami, czy raczej wille w knightsbridge albo belgravii?
            bo jeśli wille, to polaków tam nie ma, a ze wschodu to tylko rosjanie
        • smutanka Re: problem z sąsiadami 07.02.08, 19:59
          w rzeczy samej! a moja sąsiadka z góry chodzi po mieszkaniu w
          kapciach - drewniakach i jak w nich czasami zbiega z II piętra na
          parter to jest dopiero jazda!
        • Gość: Zdegustowana Re: problem z sąsiadami IP: *.mlociny.waw.pl 10.02.08, 21:29
          Witam,

          od prawie 2 lat mam problem ze "stadem koni" które słyszę
          codziennie, rano, wieczór, popołudniem.... co robić?
          Próby rozmów z sąsiadami nie dały żadnego rezultatu.... pomóżcie.

          na razie tylko jedno dziecko biega na górze ( a za nim chyba
          rodzice), za chwilę i drugie dziecko sąsiadów będzie również
          chodzące.

          jakieś rady?
          Czy mozna wyciszyć sufit?
          • Gość: daj i czadu Re: problem z sąsiadami IP: *.wro.vectranet.pl 10.02.08, 22:03
            muzyka na full ;-)
            • Gość: też mam tak Re: problem z sąsiadami IP: *.lanet.net.pl 10.02.08, 22:56
              a czym wyciszyć muzykę na full ;]
          • mr_pope Re: problem z sąsiadami 11.02.08, 12:59
            Ja miałem niegdyś taki problem, że za ścianą mieszkała kobieta, której
            przeszkadzało wszystko. Niemal dosłownie wszystko. Nie mogłem nawet wejść do
            pokoju (skrzypiące drzwi), bo momentalnie waliła w ścianę. Postawcie się w
            sytuacji kogoś, kto musi żyć z marudą, której wszystko przeszkadza.
            • Gość: qb Re: problem z sąsiadami IP: 82.160.255.* 11.02.08, 13:45
              A może to nerwica natręctw!W już poprostu czekacie na to aby ktoś trzasnął
              drzwiami,przebiegł,przeszedł czy jak to zwał po swoim mieszkaniu.
    • Gość: HE ? Re: problem z sąsiadami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:18
      takich nikt już nie wychowa ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka