starykot
19.09.03, 11:39
Czy na przystanek tramwajowy (2,6,7 itd. w stronę cenrtum) na skrzyżowaniu
ulic Powstańców Śl. i Piłsudskiego mogą jednocześnie podjeżdżać dwa
tramwaje? Kilka dni temu miała miejsce następująca sytuacja: na rzeczonym
przystanku OK. GODZ. 16.15 jako pierwszy stał mały tramwaj (stary),
następnie wóz 2-wagonowy - i pasażerowie mogli swobodnie się przesiadać. Po
zmianie świateł pierwszy tramwaj odjechał, wóz 2-wagonowy podjechał do
przodu i otworzył drzwi, natomiast kolejny wóz - tramwaj nr 7 (nr boczny
2044) nie podjechał na peron, w związku z czym pasażerowie miotali się nie
mogąc przejść do poprzedzającego tramwaju nr 2. Nie pomogły prośby i groźby.
Dlaczego jedni motorniczowie umożliwiają pasażerom swobodne przesiadki,
natomiast inni mimo próśb bezczelnie blokują drzwi? Obowiązują w tym
względzie jakieś wytyczne - na tym konkretnym przystanku?
Dodam jeszcze, że w czasie jazdy było słychać, jak dyspozytor informuje
motorniczego, że na trasie jest kraksa z udziałem "siódemki". Domyślam się,
że facet chciał oszczędzić sobie stania w korku, ale dlaczego uczynił to
kosztem pasażerów wracających do domów po całym dniu pracy???
P.S.
Tramwajarze są zdecydowanie bardziej bezczelni niż kierowcy autobusów MPK.
Szczytem beczelności bywają zachowania bab-tramwajarek. I notorycznia palą
papierosy w swoich pseudokabinach!!!