cze67
13.06.08, 10:03
Z całym szacunkiem Panie Romanie, sam Pan przyznał na forum
festiwalu, że występ Hilliardów grających do Męczeństwa był
organizacyjną wpadką (z powodu obecności, czy wręcz
współuczestnictwa, ekipy telewizyjnej, skutecznie zakłócającej
całość), więc nie wiem, dlaczego w felietonie znalazł się on w
kategorii Wydarzenia. Człowieka, który ścigał Pana za koncert
Trzaski i przyjaciół doskonale rozumiem. Ja też przeżyłem ten
występ, byłem do końca, ale nie uważam go za niezwykłe (co najwyżej
nadzwyczaj głośne) wydarzenie z powodu (właśnie!) natężenia dźwięku
generowanego przez zespół.