Dodaj do ulubionych

Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji

24.06.08, 12:41
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • demonsbaby Re: Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji 24.06.08, 12:51
      nabati napisał:

      > Kto mieczem walczy, ten od miecza ginie... pojechal zabijac wiec
      spotkalo go
      > to na co sobie zasluzyl!
      >
      > AMEN !

      Pięknie pseudo-katolu co jeszcze powiesz opłakującej go żonie i
      córce?
      Dociera do Ciebie znaczenie słowa "służba"?

      >
      > To nie jest gra komputerowa, to nie jest paintball, to nie jest
      misja
      > pokojowa, to nie jest obrona ojczyzny... to zabawa w komandosow
      kosztem zyciua
      > Bogu ducha winnych cywili w Afganistanie czy Iraku !

      Jasne - już teraz nic tylko IFOR i KFOR rżnie cywili!!!

      Zabawa, w ktorej gra
      > toczy sie o rope i hegemonie USA.

      buahahahaha - szczególnie te złoża w Afganistanie.

      >
      > Szkoda,ze nie relacjonuje sie ofiar m.in. polskiej agresji na
      Afganistan !


      Jasne, że się relacjonuje - już niejakich z 18tej skatowano chorym
      podejściem "elit" tego państwa.
      • nabati Re: Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji 24.06.08, 13:04
        nie jestem katolem... wlasnie m.in dlatego, ze nad takim gosciem, ktory jedzie
        grabic i mordowac - bo inaczej tej tzw. "misji" nazwac nie mozna - modli sie
        katolicki ksiadz ! Zamiast potepic agresje - brnie w to gó.. !

        "służba" - doskonale rozumiem to slowo i mam 100% szacunek dla żołnierzy
        broniących polskich granic, dla strażaków, lekarzy, czasem policji ;) etc... ale
        nie dla kolesi, ktorzy jada grabic i mordowac ! Nic nie jest w stanie tego
        usprawiedliwic i ze spokojem to samo powiedzialbym jego rodzinie.
        • demonsbaby Nabati masz gó.. a nie pojęcie 24.06.08, 13:11
          o obowiązkach pełnionych na misji i zadań tam wykonywanych.
          Jak tak zacięcie bronisz Policjantów - to skąd twoja zgoda na ich
          pobyt z KFORem w Kosowie??? Też qrwa rżną cywili?
          • Gość: x gó.. to mają w głowie ci, którzy jadą okupować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 13:36
            Tylko gdzie Nabati napisał coś o Kosowie ?
            • demonsbaby Re: gó.. to mają w głowie ci, którzy jadą okupowa 24.06.08, 13:38
              Gość portalu: x napisał(a):

              > Tylko gdzie Nabati napisał coś o Kosowie ?


              Nabati sądzi, że służba polega tylko na wykonywaniu obowiązków w
              granicach kraju ... Radzę czytać tekst ze zrozumieniem.
              • Gość: Triv Dla niektórych czytanie to problem IP: *.globalconnect.pl 24.06.08, 14:06
                Dla niektórych czytanie to problem. Szkoda tylko że samodzielne myślenie to
                jeszcze większy problem. Nie mówiąc już o rozumieniu pewnych elementarnych
                terminów. Niektórzy nigdy nie zrozumieją takich prostych terminów jak służba czy
                zobowiązania sojusznicze.
                Szczególnie dla pseudolewaków i wszelkiej maści przeintelektualizowanych idiotów
                z różnego rodzaju federacji anarchistycznych to są pojęcia abstrakcyjne i takie
                już pozostaną.
                • Gość: batman Re: Dla niektórych czytanie to problem IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 14:41
                  popieram w 1000%!!!! Powinni Cie cytowac przy kazdej okazji tego typu wypowiedzi...
        • Gość: Czechofil Re: Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 15:16
          A kogo to my tam rabujemy i grabimy debilu. Rozumiem że jak obaliali
          komunizm, aby zmienić ustrój na inny to też było rabowanie i
          grabienie. Dobrze że już ujadaczu twój pierwszy post skasowali. Won
          na niziny społeczne bucu gdzie twoje miejsce.
      • Gość: atx Re: Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji IP: *.187.240.11.ip.airbites.pl 24.06.08, 13:05
        demonsbaby - nic dodac, nic ujac.
        nabati - koncz wasc, wstydu oszczedz.
    • Gość: Julian Tuwim Do prostego człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 13:37
      JULIANA TUWIMA CHYBA MODERATOR NIE OCENZURUJE :
      ------------------------------------------------


      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić "historyczną racją",
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę - bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab - kwiatami
      Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -

      - O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z panami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      "Bujać - to my, panowie szlachta!"

      • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 13:38
        z pewnością nie. Wspaniały utwór poniekąd.
        • Gość: x Re: Do prostego człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 13:44
          Przynajmniej w jednym się zgadzamy... wspaniały utwór. Dodam, że idealnie
          odpowiada sytuacji. Naiwni chłopcy jadą się sprawdzić w Afganistanie czy Iraku
          za kilkadziesiąt tysięcy srebrników. Wracają w plastikowych workach... niech
          nikt z tego tragedii narodowej nie robi bo to nie jest żadna tragedia. Tragedia
          rozegrała się m.in. w Nangar Khel. Dlaczego żaden z dziennikarzy nie miał odwagi
          pojechać tam i zrobić reportaż o tej wiosce ? Pokazać mieszkańców, rodziny ofiar
          ? Dlaczego żaden pseudo duchowny katolicki nie odprawił mszy w intencji
          ZAMORDOWANYCH przez Polaków mieszkańców tej wioski ?

          Zero szacunku dla okupantów i najemników ! Zero szacunku dla religii, która daje
          przyzwolenie na okupację !
          • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 13:55
            Gość portalu: x napisał(a):

            > Przynajmniej w jednym się zgadzamy... wspaniały utwór. Dodam, że
            idealnie
            > odpowiada sytuacji.
            Niektóre są nieśmiertelne - kwestia interpretacji

            Naiwni chłopcy jadą się sprawdzić w Afganistanie czy Iraku
            > za kilkadziesiąt tysięcy srebrników.

            Powiedz mi - rozumiesz definicję synergii działań i jej celowości.
            Czy już mamy srac na art. 5 nato?
            Jasne - że chłopcy zarabiają tam tyle srebrników - że rzygać się
            chce. A żony żołnierzy nic tylko nowe domy stawiają z basenami.
            Buahahaha - jadą za srebrniki ... Dobre, dobre. A byłeś kiedyś
            zmilitaryzowany, że pojmujesz specyfikę wykonania rozkazu?
            Jasne - najlepsze pole walki odbywa się na poligonie. Wartość bojową
            żołnierza weryfikujemy w paintaballu - buahahaha a
            A nasi chłopcy tam nic tylko:
            - palą,
            - mordują
            - gwałcą
            Szczególnie ci z 18tej (najlepiej wyszkolone wojsko) - tylko szkoda,
            że wywiad amerykanasów oszczał sie ze smeichu - bo w pierwszym
            etapie takie oskarzenie brali za dobry dowcip polaczkow.


            Wracają w plastikowych workach... niech
            > nikt z tego tragedii narodowej nie robi bo to nie jest żadna
            tragedia.
            To jest tragedia cymbale. Zginal zolnierz, ktory sluzyl orzelkowi -
            TY SIĘ TEGO NIE PODJĄŁEŚ - WIĘC NIE OCENIAJ.


            Tragedia
            > rozegrała się m.in. w Nangar Khel. Dlaczego żaden z dziennikarzy
            nie miał odwag
            > i
            > pojechać tam i zrobić reportaż o tej wiosce ? Pokazać mieszkańców,
            rodziny ofia
            > r

            Jasne będa jeszcze kręcić material nt ofiar blednego namiaru,
            przeciez co tam zandarmeria na miejscu i zabezpieczenie sladow -
            niech swiat zobaczy. W tym kraju niszczy się wszystkich i wszystko -
            z prostej przyzcyny - maleński narodzik o cienkim rozumku - myśli,
            że ma wielkie tradycje i przerost ambicji nad trescia.

            Jeszcze reportaż z Czeczenii jak 7latki wykonują egzekucję na
            krewnych w ramach ćwiczeń separatystów. Mentalność biednych
            Afgańczyków jakże jest rózna - oni sprzedają Talibów za szmal.

            > Zero szacunku dla okupantów i najemników !
            Na religie możesz sr... Na tych co tam pojechali mojego przyzwolenia
            nie masz. Żaden okupant - żołnierz polski - a jak srasz na orła - to
            twój wybór.
            • Gość: x Re: Do prostego człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 14:03
              > maleński narodzik o cienkim rozumku

              szkoda czasu na rozmowy z takim jak Ty... Polska to taki WIELKI kraj przeciez a
              cala reszta to nic nie warte ludy ?
              • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 14:04
                Gość portalu: x napisał(a):

                Polska to taki WIELKI kraj przeciez a
                > cala reszta to nic nie warte ludy ?

                i po co się podniecasz? Przecież sam srasz na orła. Więc jaki w
                Tobie żyje patriotyzm?
                • Gość: x Re: Do prostego człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 14:33
                  dla mnie wszyscy sa jednakowo wazni i rowni - bez znaczenia czy kolor skory jest
                  bialy, zolty czy czarny, bez znaczenia jakiego jest wyznania, bez znaczenia czy
                  kobieta / mezczyzna, stary czy mlody... jedynie co sie liczy - jaki ma stosunek
                  do innych. Jesli uwaza sie za lepszego bo ma orzelka na czapce to sorry...
                  ubolewam,ze tacy idioci chodza po tej planecie
                  • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 14:39
                    idiota to jestes ty... Wszyscy sa rowni... Ile Ty masz lat? Zachlysnales sie
                    gdzies glodnymi kawalkami o rownosci narodow? hahahha gdzie ty zyjesz?
                  • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 14:42
                    Gość portalu: x napisał(a):

                    > dla mnie wszyscy sa jednakowo wazni i rowni - bez znaczenia czy
                    kolor skory jes
                    > t
                    > bialy, zolty czy czarny, bez znaczenia jakiego jest wyznania, bez
                    znaczenia czy
                    > kobieta / mezczyzna, stary czy mlody... jedynie co sie liczy -
                    jaki ma stosunek
                    > do innych.

                    Przed chwilą niejaką opłakiawełeś "cywili" afgańskich - którzy
                    podprowadzili patrol na bombę, a popierałes koleżkę, który
                    twierdził, iż młody żołnierz w imię zasłuzone w mękach konał!!! Więc
                    skąd u Cieie ten wspaniały odruch: "równości"???

                    Jesli uwaza sie za lepszego bo ma orzelka na czapce to sorry...
                    > ubolewam,ze tacy idioci chodza po tej planecie

                    I wybacz, ale ON CI DUPĘ BĘDZIE CHRONIŁ W TYM PAŃSTWIE JAK COŚ SIĘ
                    STANIE. tTy za broń nie chwycisz. I każdy jeden noszący mundur
                    struktru MSWiA - za pewnymi wyjątkami, KRSiG - SZACUNECZEK - TO ONI
                    NARAŻAJĄ ŻYCIE ŻEBY RATOWAĆ TWOJE DOOOPSKO W SYTUACJI LIKWIDACJI
                    ZAGROŻENIA. Stąd - czapeczka z głowy - ty się tego nie podjąłeś.
                    • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:48
                      > I wybacz, ale ON CI DUPĘ BĘDZIE CHRONIŁ W TYM PAŃSTWIE JAK COŚ SIĘ
                      > STANIE. tTy za broń nie chwycisz.

                      Najprędziej w "tym państwie" to się coś stanie przez to, że wpieprzamy się w
                      nieswoje sprawy i kiedyś ktoś uzna, że trzeba wreszcie przytrzeć nosa
                      amerykańskim pieskom. Obyśmy sobie dali spokój zanim się to stanie.
                      A za broń chwyci każdy, kogo zmobilizują, więc się tak nie nadymaj.
                      • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 14:54
                        Ty chwycisz za bron... hahhaha - to, ze ktos chwycil za dlugopis nie oznacza, ze
                        potrafi nim pisac... Ale oby do tego nigdy nie doszlo
                      • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 14:54
                        No ty za broń nie chwycisz co najwyżej przewiduję dezercję.
                        • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:56
                          I to mówi jeden z facetów, których trzeba kijem z bazy wypędzać na patrole, bo
                          im opancerzenia za mało, bohaterom.
                          • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 14:58
                            Gość portalu: % napisał(a):

                            > I to mówi jeden z facetów, których trzeba kijem z bazy wypędzać na
                            patrole, bo
                            > im opancerzenia za mało, bohaterom.

                            Buahahaha - znaczy jesteś jednym z tych co jeżdzili na
                            patrole ????????
                            Buahahahahahaha
                            • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:59
                              > Buahahaha - znaczy jesteś jednym z tych co jeżdzili na
                              > patrole ????????

                              Ty to musisz mieć jakiś wysoki stopień wojskowy, bo już ci prawie cała
                              inteligencja w gwiazdki przeszła. Ćwicz czytanie ze zrozumieniem.
                              • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 15:01
                                Gość portalu: % napisał(a):

                                > > Buahahaha - znaczy jesteś jednym z tych co jeżdzili na
                                > > patrole ????????
                                >
                                > Ty to musisz mieć jakiś wysoki stopień wojskowy, bo już ci prawie
                                cała
                                > inteligencja w gwiazdki przeszła. Ćwicz czytanie ze zrozumieniem.

                                Alez przeciez wszechoświecony człowieczku - ty nie znając realiów
                                wykonywanych dzialań na misjach w rejonach zagrożonych stosujesz
                                jakies niziutkie i tanie chwyciki wobec ludzi, dla których jest
                                ważne czy patrol mają opnacerzony czy nie :P
                                • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:09
                                  > Alez przeciez wszechoświecony człowieczku - ty nie znając realiów
                                  > wykonywanych dzialań na misjach w rejonach zagrożonych stosujesz
                                  > jakies niziutkie i tanie chwyciki wobec ludzi, dla których jest
                                  > ważne czy patrol mają opnacerzony czy nie :P

                                  Skoro te ludziki nie znając realiów z góry oskarżają mnie o dezercję, to tym
                                  bardziej ja mam prawo wytknąć im to, o czym pisze nawet prasa wojskowa. Wydaje
                                  ci się, że dekowanie się w bazie to coś znacząco innego niż dezercja tylko
                                  dlatego, że codziennie przychodzi się do kantyny na obiad? Przecież i tak, i tak
                                  nie pełni się służby.
                          • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:10
                            kijem to Ciebie trzeba napie.... o Boze, jaki Ty masz maly rozumek - no prosze
                            Cie przyjedz tu i pojezdzij ze mna...
                            • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:14
                              > kijem to Ciebie trzeba napie.... o Boze, jaki Ty masz maly rozumek - no prosze
                              > Cie przyjedz tu i pojezdzij ze mna...

                              Sam chciałeś zarabiać na zabijaniu Afgańczyków, to sam teraz poginaj. Mnie do
                              tego nie mieszaj i nie oczekuj że będę cię witać kwiatami jak wrócisz.
                              • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:19
                                to ty sie mieszasz, nie majac pojecia o tym co ja tu robie!!! i nie witaj mnie,
                                bo nawet ci w twarz nie splune na powitanie...
                                • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:24
                                  > to ty sie mieszasz, nie majac pojecia o tym co ja tu robie!!!

                                  No, co takiego robisz? Nalewasz zupę w kantynie?
                                  • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:27
                                    nie bede sie znizal do Twojego poziomu... koniec gadki kretynie
                                    • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:29
                                      No ale ja słucham, słucham. Nie pojechałeś na wojnę zabijać, więc po co?
                                      • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:40

                                        poczytaj, co co ciebie pisze demonsbaby - a potem faktycznie do wikipedii.... w
                                        razie KONKRETNYCH, RZECZOWYCH pytan - sluze pomoca...
                                        • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:53
                                          To ja mam konkretne i rzeczowe pytanie: po co jechałes na wojnę? Komunały o
                                          utrzymaniu pokoju, stabilizacji i społeczności międzynarodowej możesz sobie
                                          wetknąć w onuce.
                                          • vazz Re: Do prostego człowieka 25.06.08, 12:05
                                            Ej w takim razie "okupanci z NATO" kiepsko strzelają, bo przyjmując twój tok
                                            myślenia, że NATO jest tam tylko ,żeby zabijać to ofiar powinno być setki
                                            tysięcy. Wytłumaczysz to jakoś?
                                            • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:11
                                              Też jesteś żołnierzem? Twoje trudności z rozumieniem czytanego tekstu
                                              wskazywałyby na to. Zabijanie jest środkiem, a nie celem.
                                              • vazz Re: Do prostego człowieka 25.06.08, 12:16
                                                Ho ho widzę, ze już argumentów ad personam używasz, aż tak sie przejmujesz, że
                                                chcesz za wszelką cenę mi dokopać ;)?

                                                To nie ja napisałem, że żołnierze jadą tam ,żeby zabijać- więc zauważam pewną
                                                nieprawidłowość. Skoro pojechali tam ,żeby zabijać to jakoś mało zabijają, nie?
                                                To po co wkońcu tam jadą jak nie po to ,żeby zabijać?
                                                • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:28
                                                  > nieprawidłowość. Skoro pojechali tam ,żeby zabijać to jakoś mało zabijają, nie?

                                                  Nie.
                                                  • vazz Re: Do prostego człowieka 25.06.08, 12:31
                                                    Wg. mnie kilkadziesiąt tysięcy wojaków z najlepszym uzbrojeniem,miażdżącą siła
                                                    ogniową i silnym zamiarem zabijania, zabiłoby znacznie więcej ludzi. Więc może
                                                    jednak nie pojechali tam, żeby zabijać wszystkich wokoło, co?
                                                  • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:43
                                                    > Wg. mnie kilkadziesiąt tysięcy wojaków z najlepszym uzbrojeniem,miażdżącą siła
                                                    > ogniową i silnym zamiarem zabijania, zabiłoby znacznie więcej ludzi. Więc może
                                                    > jednak nie pojechali tam, żeby zabijać wszystkich wokoło, co?

                                                    Nie wiem, to Twój pomysł że "pojechali tam, żeby zabijać wszystkich wokoło". Ja
                                                    pisałem jedynie że jadą tam zabijać - bo na wojnę żołnierz jedzie zabijać.
                                                    Oczywiście także kopać latryny, stać na warcie i czyścić lufy.
                                                  • vazz Re: Do prostego człowieka 25.06.08, 12:51
                                                    Czyli jak ktoś pojedzie i nikogo nie zabije to znaczy, że pojechał na marne?
                                                  • real_mr_pope Re: Do prostego człowieka 25.06.08, 17:06
                                                    W takim razie może Ty odpowiesz: po co tam pojechali żołnierze? Tylko, proszę,
                                                    bez frazesów o realizacji zobowiązań sojuszniczych czy stabilizacji regionu.
                                                  • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 25.06.08, 17:14
                                                    Tobie odpowiem z przyjemnoscia - gdziekolwiek bym nie byl (misje),
                                                    pojechalem tam po to, zeby utrzymac rodzine - to moja robota - kazdy
                                                    jakas ma i stara sie wykonywac ja przynajmniej w zalozeniach jak
                                                    najlepiej. To raz - dwa - nie do konca sa to frazesy, bo kazdego z
                                                    nas, przbywajacych tutaj obowiazuje tzw ROE - w skrocie zasady
                                                    uzycia sily, ktore jasno i scisle okreslaja warunki uzycia broni -
                                                    jezeli ktokoliwek im sie przeciwstawia i "zabija ludzi" - jest
                                                    pospolitym bandyta idacym natychmiast pos sad. Obowiazuje nas prawo!
                                                    Niw wiem ludzie co Wy sobie wyobrazacie o misjach i naszej obecnosci
                                                    w rejonach konfliktow zbrojnych, ale tu nikt nikogo nie zabija bez
                                                    BARDZO WYRAZNEJ PRZYCZYNY -
                                                  • Gość: BATMAN Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 25.06.08, 17:15
                                                  • Gość: BATMAN Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 25.06.08, 17:18
                                                    A ta przyczyna jest zagrozenie zycia mojego, moich kolegow badz
                                                    wlasnie ludnosci cywilnej!!!! I nie zapominajmy przeciwko komu toczy
                                                    sie ten caly syf - przeciwko terrorystom, jakkolwiek by to
                                                    wyswiechtanie nie zabrzmialo!!! A polityke mam osobiscie gleboko w
                                                    d....
                                                  • stefan4 Re: Do prostego człowieka 26.06.08, 01:27
                                                    BATMAN:
                                                    > I nie zapominajmy przeciwko komu toczy
                                                    > sie ten caly syf - przeciwko terrorystom, jakkolwiek by to
                                                    > wyswiechtanie nie zabrzmialo!!!

                                                    Masz rację, że zaprowadziliście tam syf. Nie masz racji, że przeciwko
                                                    terrorystom. Nie o to chodzi, że wyświechtanie, raczej o to, że kłamliwie.

                                                    BATMAN:
                                                    > A polityke mam osobiscie gleboko w d....

                                                    I dlatego wprowadzasz ją w czyn przy pomocy giwery i morderstw?

                                                    - Stefan

                                                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
              • Gość: Leppiej Re: Do prostego człowieka IP: *.ing.uj.edu.pl 24.06.08, 14:09
                Hmmm, a moze przekona Cie to, ze gdy zaatakuje nas Iwan, to ci,
                ktorzy sie ostrzelali w Afganistanie i Iraku beda najlepszymi
                dowodcami plutonow, kompanii itd.? Ze pod ich dowodztwem zginie
                najmniej zolnierzy, zadajac jednoczesnie najwieksze straty
                napastnikom?

                Nie pamietam gdzie, ale w czasie II wojny byly robione statystyki,
                ze szansa przezycia na polu walki rosnie kilkukrotnie, po przezyciu
                pierwszych 2 tyg.

                Tylko nie gadaj, ze Rasija nie ma zamiaru nas atakowac :). Dolary
                przeciw orzechom, ze maja rozpisane plany inwazji az po Lizbone.
                • Gość: ROTFL Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:35
                  > Tylko nie gadaj, ze Rasija nie ma zamiaru nas atakowac :). Dolary
                  > przeciw orzechom, ze maja rozpisane plany inwazji az po Lizbone.

                  Tak, tak. A zaczynają jak się tylko skończy Euro, chyba że nie dojdą do finału
                  to wcześniej.
                • jola_z_dywit_2006a Leppiej zajrzyj do histori jak w 39r z kasa wiali. 25.06.08, 02:35
                  Nie oczekuj od Batmanow czy Sikorskich ze bedzie inaczej teraz.
                  Oni sa dobrzy na Afganczykow tak jak w 38 r na Czechoslowacje z Hilterem byl
                  dobry Rydz-Smigly co to nawet guzika nie oddal.


                  Gość portalu: Leppiej napisał(a):

                  > Hmmm, a moze przekona Cie to, ze gdy zaatakuje nas Iwan, to ci,
                  > ktorzy sie ostrzelali w Afganistanie i Iraku beda najlepszymi
                  > dowodcami plutonow, kompanii itd.? Ze pod ich dowodztwem zginie
                  > najmniej zolnierzy, zadajac jednoczesnie najwieksze straty
                  > napastnikom?
                  >
                  > Nie pamietam gdzie, ale w czasie II wojny byly robione statystyki,
                  > ze szansa przezycia na polu walki rosnie kilkukrotnie, po przezyciu
                  > pierwszych 2 tyg.
                  >
                  > Tylko nie gadaj, ze Rasija nie ma zamiaru nas atakowac :). Dolary
                  > przeciw orzechom, ze maja rozpisane plany inwazji az po Lizbone.
          • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: 210.5.243.* 24.06.08, 13:58
            czlowieku, nazywasz zolnierzy Wojska Polskiego okupantami i najemnikami?
            Sprawdzic sie? Chcialbym, zebys sie znalazl z nami choc na chwile.. W Iraku albo
            w Afganistanie.. Chcialbys sie zakopac pod ziemie ze wstydu nad wlasnymi
            slowami... Nie masz pojecia o niczym. I uwazasz, ze smierc moich kolegow to nie
            jest tragedia? Nie mam slow...
            • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:37
              > czlowieku, nazywasz zolnierzy Wojska Polskiego okupantami i najemnikami?
              > Sprawdzic sie? Chcialbym, zebys sie znalazl z nami choc na chwile.. W Iraku alb

              Trzeba się było zatrudnić jako przedstawiciel handlowy, a nie jako natowski
              najemnik.

              > slowami... Nie masz pojecia o niczym. I uwazasz, ze smierc moich kolegow to nie
              > jest tragedia? Nie mam slow...

              Ich prywatna i ich rodzin tragedia, ale dla normalnych ludzi nie większa niż
              wypadek na Zakopiance.
              • Gość: batman Re: Do prostego człowieka IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 14:47
                no z Ciebie wiecej niz przedstawiciel handlowy, to nigdy nie bedzie... To jest
                tragedia - prywatna - dla ich rodzin i dla kazdego zolnierza... dla normalnych
                ludzi? - kogo nazywasz normalnymi ludzmi? bo Ciebie z pewnoscia nie mozna do
                nich zaliczc - masz zbyt ciasny horyzoncik...

              • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 14:50
                Gość portalu: % napisał(a):


                >
                > Trzeba się było zatrudnić jako przedstawiciel handlowy, a nie jako
                natowski
                > najemnik.
                >

                A czy "bataman" narzeka, że jest żołnierzem i w razie "red code"
                będzie Ci chronił dooopę palancie, bo ty się do wojska nie nadajesz.
                Jedynie facet z jajami i honorem.


                > Ich prywatna i ich rodzin tragedia, ale dla normalnych ludzi nie
                większa niż
                > wypadek na Zakopiance.

                A szkoda. W końcu jest dużo wzorców, które możemy czerpać od naszych
                sąsiadów, gdzie konkretne zawody są szanowane - włanie ze względu na
                ryzyko.
                Mam nadzieję, że mój syn będzie kontynuował "kult jednostki".
                • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:54
                  > A czy "bataman" narzeka, że jest żołnierzem i w razie "red code"

                  Epatujecie ludzi rzekomą obroną, żeby tylko nie słyszeć prawdy o tym, że
                  jesteście w Afganistanie najemnikami. W Afganistanie Polski nie bronicie,
                  żebyście nie wiem jak głośnoi krzyczeli.

                  > będzie Ci chronił dooopę palancie, bo ty się do wojska nie nadajesz.
                  > Jedynie facet z jajami i honorem.

                  Tylko z fiutem krótkim, bo ci z długimi nie muszą się dowartościowywać jeszcze lufą.
                  • demonsbaby Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 14:56
                    Gość portalu: % napisał(a):

                    > > A czy "bataman" narzeka, że jest żołnierzem i w razie "red code"
                    >
                    > Epatujecie ludzi rzekomą obroną, żeby tylko nie słyszeć prawdy o
                    tym, że
                    > jesteście w Afganistanie najemnikami.

                    Buahahahahaha


                    W Afganistanie Polski nie bronicie,
                    > żebyście nie wiem jak głośnoi krzyczeli.

                    A kumasz pakt NATO i zobowiązania z art.5 - czy brzmi głęboko i
                    daleko niejasno?
                    >
                    >
                    > Tylko z fiutem krótkim, bo ci z długimi nie muszą się
                    dowartościowywać jeszcze
                    > lufą.

                    Jako zona zołnierza zawodowego mam na temat inne zdanie :D
                    • Gość: % Re: Do prostego człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:05
                      > A kumasz pakt NATO i zobowiązania z art.5 - czy brzmi głęboko i
                      > daleko niejasno?

                      Pakt NATO każe się ludziom zapisywać do zawodowego wojska i zgłaszać na
                      najemnicze wyjazdy?

                      > Jako zona zołnierza zawodowego mam na temat inne zdanie :D

                      Ach, żona? To nawet prawdopodobne, jesteś histerycznie agresywna w dośc kobiecy
                      sposób.
                    • real_mr_pope Re: Do prostego człowieka 24.06.08, 17:39
                      > A kumasz pakt NATO i zobowiązania z art.5 - czy brzmi głęboko i
                      > daleko niejasno?

                      Gładko, jak widzę, przełknąłeś propagandę amerykańską. Przypomnę tylko, że ataku
                      dokonali ludzie powiązani z Al-Kaidą a nie Talibowie sprawujący władzę w
                      Afganistanie. Do tego warto pamiętać, że nie kto inny jak Talibowie właśnie,
                      zaoferowali oddanie Osamy pod sąd państwa trzeciego (rozumiesz pojęcie, jak
                      mniemam), pod warunkiem dostarczenia dowodów na jego zaangażowanie w zamach
                      11.09 i zaprzestanie bombardowania Afganistanu.
    • wielki_czarownik Po co tam jechał? 24.06.08, 13:59
      Wojsko ma służyć obronie kraju a nie prowadzenia polityki kolonialnej.
      • demonsbaby Re: Po co tam jechał? 24.06.08, 14:00
        wielki_czarownik napisał:

        > Wojsko ma służyć obronie kraju a nie prowadzenia polityki
        kolonialnej.

        Buahahaha ... brak słów.
        • Gość: snow queen Re: Po co tam jechał? IP: *.as.kn.pl 24.06.08, 14:10
          najlepsze sa te cioty co glosno w necie szczekaja a
          nawet w woju nie byli z pewnoscia-jedz jeden z drugim
          sam na taka misje a potem oceniaj-najlatwiej pluc
          jadem jak sie siedzi dupskiem na kanapie i popija
          browarek
          znawcy ,psia mac
          • nabati Re: Po co tam jechał? 24.06.08, 14:36
            > nawet w woju nie byli

            Niektórzy uważają że wszystko wiedzą...
            mówisz,że na wojnie nie byłem ? zapraszam na swój blog:
            hashish.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?397833
            • Gość: Czechofil Re: Po co tam jechał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 15:20
              BLOG NA TAKIM SAMYM POZIOMIE JAK AUTOR, CZYLI NIZIUTKIM. FAKTYCZNIE
              W PALESTYNIE TO JEST STRASZNA WOJNA. TO JUŻ NA PRZEDMIEŚCIACH RIO DE
              JANEIRO JEST BARDZIEJ NIEBEZPIECZNIE.
          • real_mr_pope Re: Po co tam jechał? 24.06.08, 17:42
            Lepsze są te cioty, używając branżowego chyba języka, które odnoszą się bez
            zrozumienia do cudzych wypowiedzi a w dodatku powtarzają utarte frazesy, które
            mogą być komentarzem. Ale tylko do inteligencji bezmyślnie powtarzającego.

            > jedz jeden z drugim sam na taka misje a potem oceniaj

            I o to się rozchodzi. Niektórzy nie jadą bo nie widzą powodów by jechać. Nikt mi
            nie wmówi, że w Afganistanie realizuje się jakiś patriotyczny obowiązek służby
            ojczyźnie.
          • wielki_czarownik A po co mam jechać na misję? 24.06.08, 18:15
            Człowieku! Czy ja na głowę upadłem?
            Po pierwsze misja ta jest nielegalna z punktu widzenia prawa polskiego!
            Po drugie nie mam zamiaru jechać i okupować innych krajów, bo lubię się rano patrzeć w lustro, a jakbym pojechał zniewalać Afganistan czy Irak, to bym do końca życia rzygał na swój widok.
          • stefan4 Re: Po co tam jechał? 26.06.08, 01:36
            snow queen:
            > jedz jeden z drugim sam na taka misje a potem oceniaj

            Żeby ocenić zbrodnię, nie trzeba jej popełnić samemu. A Ty w Afganistanie nie
            bronisz ojczyzny, tylko własnej d. przed procesem o udział w pacyfikacji
            niezależnego kraju.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • demonsbaby Podporuczniku ... 24.06.08, 14:07
      Niech Ci ziemia lekką będzie

      Matce, żonie i córce - słowa szczerego ubolewania nad stratą
      kochającego syna, męża i tatusia
      [*]
      • demonsbaby Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 14:24
        demonsbaby napisała:


        > Matce, żonie i córce

        Przepraszam ... synkowi
      • Gość: batman Re: Podporuczniku ... IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 14:33
        dolaczaja sie koledzy i przyjaciele z X zmiany PKW Irak... Rodzino Roberta - nie
        czytajcie tego steku bzdur, ktore musza Was strasznie ranic... Jestesmy z Wami...
        • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:41
          Trzeba było nie wycierać sobie efekciarsko gęby kondolencjami, a nie teraz
          piszczeć że mają być tylko głosy pochwalne. Też mi kochający ojciec, który
          jedzie zarabiać zabijając ojców innym dzieciom, i to na _ich_ ziemi. Też mi
          kochający ojciec, który jedzie ryzykując że jego dziecko zostanie sierotą. W
          Polsce nie brakuje pracy, nie musiał tego robić.
          • demonsbaby Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 14:47
            Gość portalu: % napisał(a):

            Też mi kochający ojciec, który
            > jedzie zarabiać zabijając ojców innym dzieciom, i to na _ich_
            ziemi. Też mi
            > kochający ojciec, który jedzie ryzykując że jego dziecko zostanie
            sierotą. W
            > Polsce nie brakuje pracy, nie musiał tego robić.

            Kretyn. Mam nadzieję, że jak będziesz w sytuacji, kiedy
            jakiś "palant" z orzełkiem na czapce bęzie Ci ratował dooopę
            zrozumiesz wagę swoich słów.
            Bo juz teraz:
            1. Policjant chroniąc bezbronnych - powinien nie zarabiać, a być
            filantropem - w końcu naraża życie pilnując ładu i porządku
            publicznego
            2. Zlikwidować Krajowy System Ratowniczo - Gasniczy - bo żaden
            ratwonik / strażak nie ma prawa pobierać wynagrodzenia za NARAŻANIE
            WŁASNEGO ŻYCIA W TRAKCIE LIKIWDACJI SKUTKÓW ZAGROŻEŃ tudzież walki z
            ogniem.
            Nie wiem. Brak słów.
            • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:50
              > 1. Policjant chroniąc bezbronnych - powinien nie zarabiać, a być
              > filantropem - w końcu naraża życie pilnując ładu i porządku
              > publicznego

              I robi to w Afganistanie, wbrew woli Afgańczyków?

              > 2. Zlikwidować Krajowy System Ratowniczo - Gasniczy - bo żaden
              > ratwonik / strażak nie ma prawa pobierać wynagrodzenia za NARAŻANIE
              > WŁASNEGO ŻYCIA W TRAKCIE LIKIWDACJI SKUTKÓW ZAGROŻEŃ tudzież walki z
              > ogniem.

              I on z tym ogniem walczy w Afganistanie, wbrew woli Afgańczyków?
              • demonsbaby Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 14:52
                Akurat wszechoświecony Policjant robi to w Kosowie. A jak trzeba
                będzie ratować ludność cywilną po trzęsieniu ziemi w którymkolwiek
                zakątku świata, a wsparcie naszych ratowników będzie potrzebne - to
                pojadą.
                • demonsbaby Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 14:53
                  demonsbaby napisała:

                  > Akurat wszechoświecony
                  palancie miałam dodać po czym wrzucicć przecinek

                  Policjant robi to w Kosowie. A jak trzeba
                  > będzie ratować ludność cywilną po trzęsieniu ziemi w którymkolwiek
                  > zakątku świata, a wsparcie naszych ratowników będzie potrzebne -
                  to
                  > pojadą.
                • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 14:58
                  No i co się wyrywasz z tym Kosowem? Czy bycie natowskim najemnikiem w Kosowie
                  jest jakoś lepsze od bycia natowskim najemnikiem w Afganistanie?
                  • demonsbaby Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 14:59
                    Gość portalu: % napisał(a):

                    > No i co się wyrywasz z tym Kosowem? Czy bycie natowskim
                    najemnikiem w Kosowie
                    > jest jakoś lepsze od bycia natowskim najemnikiem w Afganistanie?


                    A czy rozumiesz czym jest IFOR i KFOR czy dalej szukasz w wikipedi???
                    buahahahaha
                    • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:17
                      NATO, ONZ czy coś jeszcze innego - to nie zmienia istoty bycia najemnikiem.
              • demonsbaby Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 14:55
                Proponuję poczytać wszechoświecony kretynku:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=81284786&a=81288717
              • vazz Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 09:43
                Gość portalu: % napisał(a):


                > I on z tym ogniem walczy w Afganistanie, wbrew woli Afgańczyków?

                Byłeś? Widziałeś? Pytałeś się Afganiczyków?
                • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 09:44
                  > > I on z tym ogniem walczy w Afganistanie, wbrew woli Afgańczyków?
                  >
                  > Byłeś? Widziałeś? Pytałeś się Afganiczyków?

                  A co, widziałeś w Afganistanie polskich strażaków?
                  • vazz Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 10:33
                    Nie, ty tez pewnie nie widziałeś tak samo jak nie rozmawiałeś z Afganczykami i
                    nie wiesz co tak naprawdę myślą. Utożsamiasz także talibów i ich arabskich
                    najemników z rdzenną ludnością Afganistanu. Powiedz jak to jest siedzieć kilka
                    tyś km od Afganistanu i udawać fachowca w temacie?
                    • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 10:47
                      To co myślą bardzo łatwo i precyzyjnie daje się wywnioskować z tego co robią.
                      Myślisz że oni te miny podkładają z sympatii?
                      I zacznij myśleć, a nie powtarzać propagandę. To nie jest tak, że masz tam tylko
                      jakichś spadłych z nieba "talibów". To jest afgańska partyzantka. Nie da się
                      utrzymać partyzanckiej armii na obcym terenie, trzeba mieć poparcie miejscowych.
                      • vazz Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 11:47
                        Uważasz, że na podstawie działania niewielkiej grupy można formułować takie
                        wnioski? Gdyby Aganczycy mysleli tak jak piszesz, ofiar byłoby więcej.
                        Afganistan to państwo plemienne, niejednorodne. Właśnie duża część wysiłku wojsk
                        koalicyjnych idzie na zdobywanie sympatii tych plemion, grupek, ludności
                        miejscowej,a nie na rabowaniu i mordowani jak sie niektórym wydaje.
                        • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:09
                          A jak się nie uda zdobyć sympatii, to się zasrtzeli i spokój. Skoro oni dopiero
                          zdobywają tę sympatię, to oczywistym wnioskiem jest, że są najeźdźcami, a nie
                          zaproszonymi gośćmi. Co kończy dowód.
                          • vazz Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 12:19
                            Gość portalu: % napisał(a):

                            > A jak się nie uda zdobyć sympatii, to się zasrtzeli i spokój.

                            Dobrze, że tam nie pojechałeś ;)

                            >Skoro oni dopiero
                            > zdobywają tę sympatię, to oczywistym wnioskiem jest, że są najeźdźcami, a nie
                            > zaproszonymi gośćmi. Co kończy dowód.

                            Nie tak szybko ;). Uważasz, że ludzie żyjący od setek lat w stanie permanentnego
                            zagrożenia od razu powitają każda armię kwiatami? Na zaufanie trzeba zapracować,
                            co w tej chwili jest czynione.
                            • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:27
                              > Nie tak szybko ;). Uważasz, że ludzie żyjący od setek lat w stanie permanentneg
                              > o
                              > zagrożenia od razu powitają każda armię kwiatami?

                              I tu wracamy do pytania na które nikt jak dotąd nie umiał odpowiedzieć: A po
                              ch*j w ogóle ta armia tam pojechała?
                              • vazz Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 12:39
                                Nigdzie nie wracamy, poprostu nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie i zasłaniasz
                                sie innym, które kto inny zadał gdzie indziej ;)
                                • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:40
                                  Nie, to ja (i nie tylko ja) cały czas zadaję to samo pytanie: Po co było jechać
                                  do Afganistanu?
                                  • vazz Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 12:54
                                    Jak to po co ;)? Zabijać dla kasy.
                                    • real_mr_pope Re: Podporuczniku ... 25.06.08, 17:07
                                      No tak, jesteś kolejną osobą broniąca akcji w Afganistanie, która jednocześnie
                                      nie potrafi odpowiedzieć na banalne pytanie: po co tam w ogóle jesteśmy?
                                      Naprawdę uważasz, że po to, aby zdobywać sympatię rdzennych mieszkańców?
                                      • vazz Re: Podporuczniku ... 26.06.08, 09:18
                                        Mylnie mnie oceniasz, nie bronie idei walki w Afganistanie, tylko nie podoba mi
                                        się nazywanie Polskich żołnierzy najemnikami, którzy jadą tam zabijać, a w
                                        szczególności przy okazji śmierci jednego z nich. Wielu z tych żołnierzy jedzie
                                        dlatego, że są konsekwentni dokonanemu wyborowi. Jak macie jakieś bóle i
                                        pretensje napiszcie sobie do MON, a nie obrzucajcie innych epitetami, które są
                                        efektem nudy i zacietrzewienia.
                                        • real_mr_pope Re: Podporuczniku ... 26.06.08, 17:17
                                          Mylnie mnie oceniasz. Ja nikogo nie obrzucam epitetami. Jednakże od kogoś, kto
                                          broni idei wojny w Afganistanie (choć tak naprawdę jej nie broni) oczekuję, iż
                                          potrafi podać jakiś merytoryczny argument przemawiający za jego tezami. A tych
                                          zwykle brakuje. W 2001-2002 takie argumenty były. A obecnie? Tłumaczenie
                                          stabilizacją regionu byłoby dobre dla Związku Radzieckiego, który trzymałby
                                          armię na terenach RP z wyjaśnieniem, że to dla stabilizacji regionu. A chyba
                                          nawet coś w tym stylu było.
            • stefan4 Re: Podporuczniku ... 26.06.08, 01:43
              demonsbaby:
              > Mam nadzieję, że jak będziesz w sytuacji, kiedy
              > jakiś "palant" z orzełkiem na czapce bęzie Ci ratował dooopę
              > zrozumiesz wagę swoich słów.

              Przestań w końcu bredzić, kobieto. Żaden żołnierz nikomu niczego nie ratuje.
              Wojsko nie po to jest, tylko po to, żeby politykom takim jak Hitler, Busz,
              Stalin czy Kwaśniewski łatwiej było trzymać świat za mordę. Żeby nie wiem jak
              się zarzekał, że nie miesza się do polityki, to ta polityka prowadzona przez
              jego zwierzchników jest jedynym sensem jego pracy. Jakby w Polsce trzeba było
              kogoś ratować na skalę masową, to wojsko pierwsze spierniczy z kraju, już to
              przerabialiśmy.

              A policjantami i ratownikami sobie gęby nie wycieraj, bo gdzie do nich
              żołnierzom. Przylepiło się g. do okrętu i woła
              ,,
          • Gość: bat Re: Podporuczniku ... IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:05

            eż mi kochający ojciec, który
            > jedzie zarabiać zabijając ojców innym dzieciom, i to na _ich_ ziemi - ty
            idioto - nie masz pojecia o czym mowisz!!!!!!!!! Kto zabija cywili???? (nie
            mowie o tej sytuacji z afganu - to byl wypadek). Ty mozesz wyjechac do hiszpanii
            na truskawki, zeby sobie dorobic - poza tym pewnie zaraz konczysz prace,
            wstajesz od biurka i idziesz pic zimny browarek przed tv - o jak ja bym chcial,
            zebys sie tu teraz ze mna spotkal...
            • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:12
              > > jedzie zarabiać zabijając ojców innym dzieciom, i to na _ich_ ziemi - ty
              > idioto - nie masz pojecia o czym mowisz!!!!!!!!! Kto zabija cywili????

              Oooo, ciekawe. Nasi żołnierze mają żoneczki i dzieciaczki, ale afgańscy są
              wszyscy kawalerami, a dzieci mają tam tylko cywlie. Zrozumiał pan, kapralu,
              głupotę swojego "rozumowania", czy mam tłumaczyć dalej?

              > na truskawki, zeby sobie dorobic - poza tym pewnie zaraz konczysz prace,
              > wstajesz od biurka i idziesz pic zimny browarek przed tv - o jak ja bym chcial,
              > zebys sie tu teraz ze mna spotkal...

              Ale to jest twój problem, że siedzisz tam, a nie tu. Ja cię tam nie wysyłałem.
              • Gość: batman Re: Podporuczniku ... IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:33
                ooo, ciekawe. Nasi żołnierze mają żoneczki i dzieciaczki, ale afgańscy są
                > wszyscy kawalerami, a dzieci mają tam tylko cywlie. Zrozumiał pan, kapralu,
                > głupotę swojego "rozumowania", czy mam tłumaczyć dalej?

                hahhahhahah - Ty sadzisz, ze walczymy z afganskimi zolnierzami????? co za
                kretyn!!! - tlumacz mi dalej, bo robi sie ciekawie....
                • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.08, 15:40
                  Pojechałeś na wojnę zabijać - albo pomagać w zabijaniu, co nie zmienia istoty
                  twojego czynu. Zwykle na wojnie zabijani są głównie mężczyźni, a więc z
                  pewnością w pewnym (pewnie niemałym) procencie ojcowie jakichś dzieci. Czyli
                  pojechałeś zabijać jakimś dzieciom ojców. Epatowanie w tej sytuacji tym, że
                  zabity najemnik miał też jakieś dzieci jest żałosną hipokryzją, tym większą że
                  to ten ojciec pojechał do tamtych, a nie tamci ojcowie afgańśkich dzieci
                  przyjechali do Polski.
                  • Gość: batma Re: Podporuczniku ... IP: *.ttcomm.net 24.06.08, 15:54
                    poczytaj, co co ciebie pisze demonsbaby - a potem faktycznie do wikipedii.... w
                    razie KONKRETNYCH, RZECZOWYCH pytan - sluze pomoca..
                    moze zrozumiesz ciasny mozdzku po co jestesmy w rejonach konfliktow - na pewno
                    nie po to, zeby zabijac - to zawsze jest ostatecznosc... Ale ty tego z
                    perspektywy swojego fotela chyba nie zrozimiesz... Nad czym nawet nie ubolewam...
                    • real_mr_pope Re: Podporuczniku ... 24.06.08, 17:44
                      Ja proszę w takim razie o pomoc i odpowiedź na bardzo konkretne pytanie. Po co
                      jesteśmy w Afganistanie? Proszę jednakże o rzeczową i konkretną odpowiedź.
                      Frazesy "żeby realizować zobowiązania sojusznicze" nie są rzeczową odpowiedzią.
                      • stefan4 Re: Podporuczniku ... 26.06.08, 01:53
                        real_mr_pope:
                        > Ja proszę w takim razie o pomoc i odpowiedź na bardzo konkretne
                        > pytanie. Po co jesteśmy w Afganistanie? Proszę jednakże o rzeczową
                        > i konkretną odpowiedź. Frazesy "żeby realizować zobowiązania
                        > sojusznicze" nie są rzeczową odpowiedzią.

                        On Ci nie odpowie, przecież już widzisz, że nawet nie próbuje. A jak go dobrze
                        przyciśniesz, to najwyżej wyciśniesz z niego jakiś patridiotyczny frazes, z
                        tych, co to je drukują w regulaminach wojskowych po 10 groszy za hektar. Nie
                        zmusisz krowy do latania, an prośbami, ani kijem.

                        Daj mu spokój.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
                        • Gość: batman Re: Podporuczniku ... IP: *.ttcomm.net 26.06.08, 13:40
                          posluchaj, mnie czlowieku - odpowiedzialem na to pytanie wyzej... Nie wiem kim
                          jestes, co robisz i co Cie boli, ale obrazasz duzo ludzi. Twoje pojecie o
                          jakichkolwiek sluzbach mundurowych jest jak widze dosc nikle... Ale nie jest to
                          czas i miejsce, zeby tlumaczyc cos czlowiekowi o tWoich pogladach - jakze
                          mocnych i zapewne popartych doswiadczeniami... Moze o nich pogadamy? O Twoich
                          doswiadczeniach?
                          Po pruc morde zza telewizora i ksiazek kazdy potrafi...
                          • Gość: % Re: Podporuczniku ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.08, 17:23
                            To w końcu po co pojechałeś do Afganistanu?
                        • Gość: batman Re: Podporuczniku ... IP: 210.5.243.* 27.06.08, 13:45

                          Ty, Stefan, dawno nie widzialem takiego idioty!
                          A Ty czym sie zajmujesz na co dzien? Chyba nie pisaniem donosow? - no bo po tym
                          plomiennym oswiadczeniu al, nie mam najmniejszych watpliwosci...:)hahhahhahha. A
                          dlaczego sie tak z tym exponujesz? masz jakis problem, Panie Wszechwiedzacy?
                          a o patriotyczny frazes....? Krowy moze nie, ale ciebie szybciutko bym nauczyl
                          latac... za pomoca kija, bo o prosbie to mi sie nie wydaje...
                • wielki_czarownik Mam pytanie 24.06.08, 18:12
                  Co czyni najemnika (jadącego zabijać za pieniądze) od człowieka zabijającego za wiarę? W czym ten pierwszy jest lepszy? Bo ma zielony mundur? Bo naszywki? Bo ma lepszy karabin?

                  Dlaczego zabijanie uzbrojonych Afgańczyków jest dobre a uzbrojonych Polaków złe?

                  Czy Afgańczyk walczący na SWOJEJ ziemi z NAJEŹDŹCĄ jest gorszy od polskiego NAJEŹDŹCY? Czy afgańskie dzieci można pozbawiać ojców, ale polskich dzieci już nie?

                  Dlaczego walka za amerykańskie interesy jest OK, a za afgańskie już nie?
                  • vazz Re: Mam pytanie 25.06.08, 09:19
                    Popieram- chce także usłyszeć pytanie, dlaczego banda polskich najemników
                    Jagiełły oblegała mieszkańców Malborka broniących swojej ziemi? Ile dóbr
                    zagrabił najemnik Piłsudski w wyprawie na Kijów? Ile rosyjskich dzieci zabił
                    niegodziwiec Stefan Batory w wojnach z Rosją? Po jaką cholerę polscy najemnicy
                    pomagali Napoleonowi?
                    • Gość: % Re: Mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 09:44
                      Chciałeś być sarkastyczny? No to trafiłeś jak kulą w płot.
                      1) Wojna z Krzyżakami była bezpośrednio polskim interesem i w wyniku działań
                      wojennych doszliśmy aż do głównego zamku wroga, stąd się tam wzięliśmy.
                      2) Piłsudski napadł na Ukrainę, a jeszcze przez to ściągnął sobie na głowę Rosję
                      Radziecką (o czym teraz niechętnie się mówi).
                      3) Wojny Batorego z Rosją też były bezpośrednoi polskim interesem, niezależnie
                      od tego czy były obronne czy napastnicze - nie chce mi się tego teraz sprawdzać.

                      We wszystkich powyższych przypadkach przede wszystkim nie może być mowy o
                      najemnikach, bo to słowo nie oznacza "etatowego" żołnierza armii prowadzącej
                      daną wojnę. Najemnik przychodzi do armii "z zewnątrz" kiedy jest gdzie postrzelać.

                      4) Tak, polskich żołnierzy Napoleona można po części uznawać za najemników.
                      Używanych do tłumienia powstań niewolników i powstań wolnościowych Hiszpanów.
                      • vazz Re: Mam pytanie 25.06.08, 10:23
                        aha, więc na na jakiej podstawie polscy żołnierze są nazywani najemnikami? Przez
                        dodatek, który otrzymują podczas misji? Tak samo strażacy dostają dodatek gdy
                        jada na akcje.
                        • Gość: % Re: Mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 10:43
                          A na takiej, że uczestniczą w wojnie obcego państwa, z którą Polska nie ma
                          żadnego związku, co więcej w wojnie napastniczej, więc nawet nie można się
                          bronić tym, że pojechali pomagać napadniętemu sojusznikowi. Tylko forsa.
                          • vazz Re: Mam pytanie 25.06.08, 11:54
                            Brawo za słowotwórstwo, ale niestety to tylko twoja interpretacja. Pozatym
                            uważasz,ze władza talibów w Afganistanie była tą właściwą legalnie zdobytą
                            władzą? Więc o jakiej napaści mówisz? Nie może być mowy o napaści na suwerenny
                            kraj bo takim Afganistan nie był,dopiero teraz są nieśmiałe próby umocnienia
                            władzy w prawie międzynarodowym,a co za tym idzie próba zbudowania normalnego
                            kraju. Pozatym powiedz o jakiej forsie mówisz?
                            • Gość: % Re: Mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:07
                              > uważasz,ze władza talibów w Afganistanie była tą właściwą legalnie zdobytą
                              > władzą?

                              A władza Amerykanów?

                              > władzą? Więc o jakiej napaści mówisz? Nie może być mowy o napaści na suwerenny
                              > kraj bo takim Afganistan nie był,dopiero teraz są nieśmiałe próby umocnienia
                              > władzy w prawie międzynarodowym

                              Aha, czyli jak się nam wydaje że jakiś kraj nie jest wystarczająco suwerenny to
                              możemy sobie do niego wejść z wojskiem.

                              > kraju. Pozatym powiedz o jakiej forsie mówisz?

                              A co, nasze wojsko siedzi tam charytatywnie?
                              • vazz Re: Mam pytanie 25.06.08, 12:29
                                Gość portalu: % napisał(a):


                                > A władza Amerykanów?

                                Jest prezydent Afganistanu posiadający napewno mocniejsza legitymacje władzy niż
                                talibowie.


                                > Aha, czyli jak się nam wydaje że jakiś kraj nie jest wystarczająco >suwerenny
                                to możemy sobie do niego wejść z wojskiem.

                                oj powiedz mi gdzie byłaby Korea, Japonia i Niemcy bez tych wstrętnych
                                amerykańskich okupantów ;)?

                                >A co, nasze wojsko siedzi tam charytatywnie?

                                Nie no jasne, wojna jest po to ,żeby dostawać dodatki za służbę w warunkach
                                wojennych ;) aha dostaje sie tez fajny mundur i buty xD
                                • Gość: % Re: Mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:49
                                  > Jest prezydent Afganistanu posiadający napewno mocniejsza legitymacje władzy ni
                                  > ż
                                  > talibowie.

                                  I Polacy służą w armii prezydenta Afganistanu? I co tam najpierw było, armia
                                  okupacyjna, czy ten prezydent?

                                  > oj powiedz mi gdzie byłaby Korea, Japonia i Niemcy bez tych wstrętnych
                                  > amerykańskich okupantów ;)?

                                  A gdzie analogia polityczna?

                                  > Nie no jasne, wojna jest po to ,żeby dostawać dodatki za służbę w warunkach
                                  > wojennych

                                  Z punktu widzenia żołnierza pochodzącego z oddalonego o tysiące kilometrów kraju
                                  w którym panuje pokój - tak. Pomijam infantylne motywacje "chcę być jak Rambo".

                                  • vazz Re: Mam pytanie 25.06.08, 12:57
                                    Gość portalu: % napisał(a):


                                    > I Polacy służą w armii prezydenta Afganistanu? I co tam najpierw było, armia
                                    okupacyjna, czy ten prezydent?

                                    No sam widzisz, że dzięki NATO sie normalizuje ;) nie ma wodzów jest prezydent.



                                    > Z punktu widzenia żołnierza pochodzącego z oddalonego o tysiące kilometrów kraju
                                    > w którym panuje pokój - tak. Pomijam infantylne motywacje "chcę być >jak Rambo"

                                    hehe ale żes teraz dowalił :) buhaha
                    • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 25.06.08, 12:00
                      vazz napisał:

                      > Popieram- chce także usłyszeć pytanie, dlaczego banda polskich najemników
                      > Jagiełły oblegała mieszkańców Malborka broniących swojej ziemi?

                      Od kiedy to była ich ziemia? Coś się na lekcjach historii nie uważało, co?

                      Ile dóbr
                      > zagrabił najemnik Piłsudski w wyprawie na Kijów?

                      To my zaatakowaliśmy bolszewików czy oni nas?

                      Ile rosyjskich dzieci zabił
                      > niegodziwiec Stefan Batory w wojnach z Rosją?

                      Za dużo.

                      Po jaką cholerę polscy najemnicy
                      > pomagali Napoleonowi?

                      Też nie wiem.
                      • Gość: % Re: Mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 12:05
                        > To my zaatakowaliśmy bolszewików czy oni nas?

                        OIDP równocześnie zabieraliśmy się za okupację Ukrainy, z czego nam została
                        zachodnia, Rosji wschodnia, Ukraina straciła szanse na niepodległość a jako
                        efekt uboczny rozwinęła się wojna z 1920 roku.
                        • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 25.06.08, 12:59
                          To był zamysł strategiczny, coby utworzyć wolną Ukrainę jako państwo buforowe pomiędzy nami a Rosją. Nie wyszło niestety.
                          • Gość: % Re: Mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.08, 14:52
                            Być może, tym niemniej "wolna" Ukraina zrobiona przez Polaków brzmi dośc
                            humorystycznie.
                      • vazz Re: Mam pytanie 25.06.08, 12:11
                        wielki_czarownik napisał:


                        > Od kiedy to była ich ziemia? Coś się na lekcjach historii nie uważało, co?

                        Była to ziemia bardziej ich niż Jagiełły.

                        > To my zaatakowaliśmy bolszewików czy oni nas?

                        Nie zmienia to faktu, że atakowalismy nei na swojej ziemi.


                        > Po jaką cholerę polscy najemnicy
                        > > pomagali Napoleonowi?
                        >
                        > Też nie wiem.

                        Właśnie, wiesz rzeczy nie wiesz...
                        • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 25.06.08, 12:58
                          vazz napisał:


                          > Była to ziemia bardziej ich niż Jagiełły.

                          Tak? A zerknij no do podręcznika historii (szkoła podstawowa).


                          > Nie zmienia to faktu, że atakowalismy nei na swojej ziemi.
                          >

                          Odpowiem Ci tak jak Gustlik Tomkowi w Czterech Pancernych, kiedy ten się zapytał po co atakować Berlin:
                          "Jak ci dzika świnia w szkodę wejdzie, to ją jeno do miedzy gonisz?"

                          >
                          > Właśnie, wiesz rzeczy nie wiesz...

                          Tylko głupiec myśli, że wie wszystko.
                          • vazz Re: Mam pytanie 26.06.08, 09:25
                            wielki_czarownik napisał:


                            > Tak? A zerknij no do podręcznika historii (szkoła podstawowa).


                            Pokaz lepiej swój podręcznik bo jakoś nie doszukałem się, żeby Malbork był
                            rdzennie litewskim czy polskim miastem. Był epizod z ksieciami pomorskimi, ale
                            oni podobnie jak Krzyżacy odebrali tę ziemie Prusom,zatem rdzennych mieszkańców
                            można by uznać Prusów, a nie Litwinów czy Polaków.( szkoła podstawowa)
                            • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 26.06.08, 12:28
                              vazz napisał:

                              > wielki_czarownik napisał:
                              >
                              >
                              > > Tak? A zerknij no do podręcznika historii (szkoła podstawowa).
                              >
                              >
                              > Pokaz lepiej swój podręcznik bo jakoś nie doszukałem się, żeby Malbork był
                              > rdzennie litewskim czy polskim miastem. Był epizod z ksieciami pomorskimi, ale
                              > oni podobnie jak Krzyżacy odebrali tę ziemie Prusom,zatem rdzennych mieszkańców
                              > można by uznać Prusów, a nie Litwinów czy Polaków.( szkoła podstawowa)


                              Poczytaj o sfałszowanych przez Krzyżaków dokumentach, o petycjach Prusów do naszych władz, o agresji ze strony Krzyżaków względem naszego państwa itp. Wtedy się okaże kto miał większe prawa do tego terytorium i czy nasza obecność pod Malborkiem była uzasadniona.
                              • vazz Re: Mam pytanie 26.06.08, 12:44
                                Wg.ciebie do Malborka większe prawo miał Jagiełło mimo, że 130 lat wcześniej
                                Malbork zbudowali Krzyżacy i tam mieszkali? Niby dlaczego? Dlatego ,ze Krzyżacy
                                podrobili jakieś listy? ;)
                                • wielki_czarownik Re: Mam pytanie 26.06.08, 13:49
                                  Ty jesteś głupszy niż ruskie normy przewidują! Człowieku weź no podręcznik do historii, przeczytaj o Krzyżakach, o Konradzie Mazowieckim, o wyroku sądu papieskiego z 1321 (którego Krzyżacy nie wykonali), o wojnie 1409-11 (kto ją sprowokował najazdami na Polskę i Litwę), dowiedz się co to za dokumenty ci Krzyżacy podrobili etc.
                                  Wtedy się wypowiadaj, bo teraz wyraźnie widać, że nie masz o sprawie zielonego pojęcia.
                                  • vazz Re: Mam pytanie 26.06.08, 18:21
                                    ;) ej spokojnie

                                    Więc popatrzmy...powodem do konfliktu nie były owe "najazdy" ,ale w 1409r. 20
                                    statków ze zbożem (tak, tak to był tylko pretekst), te przechwycone przez
                                    Krzyżaków w Regnecie, które miały być odpowiedzią na prośbę Witolda (jak wiesz
                                    wtedy na Litwie była klęska głodu) w zamian Witold sprowokował powstanie na
                                    Żmudzi, a Jagiełło ogłosił, ze w razie wkroczenia wojsk Krzyżackich, Polska
                                    odpowie siłą. Jak pewnie wiesz na soborze w Pizie (tak,tak wtedy byłą wielka
                                    shizma) był omawiany ten konflikt,także Wacław Luksemburczyk starał sie
                                    rozwiązać konflikt i to Polacy w 1410 w czerwcu ruszyli na Malbork (nie
                                    odwrotnie) choć posłowie węgierscy nawet w Czerwinsku chcieli z Polakami
                                    mediowac zostali zignorowani, Jagiełło (słusznie) był pewien swojej siły...

                                    Jak widzisz to nie były mniemane "naajaazdy" ale inne sprawy. Polecam czasem
                                    zajrzeć do innych książek,a nie tylko do podręczników z podstawówki...znaffco ;)
                                    • wielki_czarownik I znów nie tak 26.06.08, 20:15
                                      A poczytaj no co robili Krzyżacy wcześniej? Siedzieli cicho i nikogo nie atakowali po naszej stronie?
                                      • vazz hehe cienko z wiedza, co? 26.06.08, 23:36
                                        Co nie tak? Napisz jaką nieprawdę napisałem, sprostuj ;). Nie staraj sie nawet
                                        udowadniać, że bezpośrednią oblegania Malborka było sfałszowany dokument
                                        Kruszwicki w 1230r. Bitwa była w 1410 ;). Jakie ataki? Może precyzyjniej. Zakon
                                        raczej obawiał sie siły Jagieły. Przyczyna konfliktu pomiędzy zakonem, a Polską
                                        był niezmienny od XIII w czyli walka o wpływy i ziemie. Proszę przeczytaj coś
                                        ponad "Krzyżaków" Sienkiewicza.
                                        • wielki_czarownik U ciebie owszem 27.06.08, 15:27
                                          Nie widzisz problemu całościowo.
                                          1. Krzyżacy zajmowali to terytorium nielegalnie.
                                          2. Krzyżacy wielokrotnie napadali Polskę i Litwę
                                          Ergo Polacy i Litwini dokopali Krzyżakom. Wszystko.
                                          • vazz I znowu cienko ;) 27.06.08, 16:52
                                            To terytorium legalnie zajmowaliby tylko Prusowie, o czym mówił dokument
                                            Kruszwicki mądralo? Otóż mówił, że jeden „złodziej” (Krzyżacy) to co zrabuje
                                            (ziemia Prusów) oddaje drugiemu „złodziejowi” (Konrad Mazowiecki). I ty uważasz,
                                            że to taka wielka krzywda stała się Konradowi (wg. ciebie Polsce haha), że nie
                                            dostał nie swojej ziemi? Ot został wyrolowany ten, który tanim kosztem chciał
                                            się dorobić na Prusach. Wciąż się upierasz przy tych „atakach” Krzyżaków na
                                            Polaków. Na Polaków napadali także Prusowie, Litwini, Czesi, Brandenburczycy i
                                            co? Wszystkim wojnę Jagiełło wypowiedział? Może mówisz o rzezi Gdańska? To
                                            akurat było przyczyną procesu wytoczonego Krzyżakom przez sądem papieskim.
                                            Popisz się wkońcu swoją wiedzą bo narazie gadasz banały, które opowiada się
                                            dzieciom w podstawówce lub tych zapisanych przez Sienkiewicza.
          • nabati h i p o k r y z j a 25.06.08, 19:09
            > Też mi kochający ojciec, który
            > jedzie zarabiać zabijając ojców innym

            dokladnie tak... tacy sa wlasnie Polacy... ŚLEPY NARÓD - zapatrzony tylko na
            własny tyłek, na własne podwórko tylko na SIEBIE. Tak sie nie da. Jestesmy juz
            posmiewiskiem Europy - niedlugo bedziemy i swiata jak tak dalej pojdzie. Zero
            pokory i zacunku, zero proby zrozumienia.

    • mokradlo5 Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji 24.06.08, 15:20
      Polacy gina w obronie interesow Miedzynarodowki Zydowskiej, lub dla
      niezorientowanych w obronie amerykanskiego globo-imperializmu
    • krepa20 Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji 24.06.08, 16:57
      CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!
      Robercie,nie Afganistan winien Twej śmierci, a ci, którzy Cię tam
      wysłali.Nie jesteś pierwszy, nie jesteś ostatni. Niech Tusk i inni
      wyślą TAM swoje dzieci.Rządzący, opamiętajcie się.
    • toja3003 Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że 24.06.08, 17:03
      Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że chcemy umierać za
      amerykański Kabul czy Bagdad ale liczyliśmy na to, że nasi żołnierze
      dostaną ciepłe stanowiska na zapleczu, gdzieś przy garkuchni albo w
      świetlicy i spędzą wojnę mieszając grochówkę, żeby się nie
      przypaliła i smakowała amerykańskim chłopakom, kiedy zdziesiątkowani
      wrócą z bojowej akcji albo będą wydawać, tym którzy przeżyją, szachy
      dla relaksu a sami, przyjemnie i pożytecznie, „zaliczą” bitwę po
      bitwie w telewizji, opisując ją jedynie w listach do kraju. A
      tu „nagle” okazuje się, że Francuzi i Niemcy mieli rację żeby się
      tam nie pchać ale przecież polska racja nie może być racją francusko-
      niemiecką.
      • vazz Re: Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że 26.06.08, 09:28
        Uzupełnij informacje- Niemcy tam są.
    • jola_z_dywit_2006a Czy Radek Sik pojawil sie z glupia gadka o karaniu 25.06.08, 02:21
      jednego z przywodcy Mudzadechinow Ludowych ?
      Co porabi nasz Radek, cos cicho o nim w ostatnich dniach?
    • heraldek Wystrzelaja wszystkich polskich najemnikow.... 26.06.08, 01:34
      ....zasrani krzyzowcy JP2.....
    • Gość: Woit2 Czy życie naszych obywateli jest warte ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 21:07
      kontraktów które mielismy otrzymać w Iraku?, a może latającego złomu
      wysyłanego do Polski?Czy obietnic ile to nam tu zainwestuja,albo
      bredzenia ile to korzyści politycznych odnieslismy dzieki
      wystawianiu na szwank życia zołnierzy?
    • qwert_y Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji 27.06.08, 08:21
      No i zginął, no i co z tego? rozumiem ból rodziny ale czemu robi się z tego
      takie przedstawienie wielkie? Codziennie na drogach giną ludzie i nikt (oprócz
      rodzin) się tym nie przejmuje, więc czemu ja mam się jakimś żołnierzem
      przejmować? Ktoś wcześniej napisał, że dla niego bycie na misji to taka sama
      praca jak każda inna, to dlaczego robi się taką szopkę z powodu tego, że jeden
      poległ? Że na służbie? no i co z tego? ginący w wypadku dostawca buraków też
      ginie na służbie! siłą go tam wysłali? wiedział co robi i wiedział, że nie
      jedzie grzać dupy tylko walczyć i ryzykować, włącznie z życiem.

      Skoro większość uważa, że to wina polityków tylko bo to oni wysyłaja żołnierzy
      na misje to dlaczego żołnierze i ich rodziny tak zaciekle bronią ich obecności w
      iraku czy afganistanie??
      • Gość: batman Re: Wrocław: pożegnanie oficera zabitego na misji IP: 210.5.243.* 27.06.08, 13:00
        kto robi przedstawianie? Tak jak pisalem wczesniej: to nasza praca i robimy to
        co do nas nalezy!!! Dla ciasnych mozgow, plujacych jadem z fotela, ktorzy w d...
        byli i g... widzieli: jezeli Twoja firme wykupuje np obcy kapital to Ty jako
        szeregowy pracownik rzucasz prace, bo nie bedziesz pracowal dla "niemca", bo to
        niepatriotyczne, czy dalej bedziesz robil swoje, zeby Twoje dzieci mialy co
        jesc??? To zreszta nie jest dobre do konca porownanie, ale pragne uzmyslowic
        niktorym zasady jakie panuja, a na ktore Kowalski ma srednio nijaki wplyw.
        Smierc kazdego czlowieka w wypadku to tragedia - czy to jest zolnierz,
        policjant, sprzedwca burakow, Polak, Irakijczyk, czy Eskimos...!!!! A propos
        kasy: za ryzyko, ktore tu ponosimy, dostajemy tyle co nasi patrioci,
        zarabiajacych funty w Irlandii, a nawet mniej... I nie wiem, czy ktokolwiek
        zauwazyl - zaden z nas nie skarzy sie i nie narzeka... Bo to nasza robota...
        Ale zaden z nas nie zarabia zabijaniem!!!! - to wlasnie robia najemnicy -
        pisalem o tym wczesniej - kto chce przeczyta...
        Nasze rodziny nie bronia jak napisales "zaciekle" naszej obecnosci - one bronia
        szacunku dla nas - bo oni wiedza, co to znaczy dluga rozlaka, ciagly stres itp.
        Nikt sie nie uzala nad soba i nie pieni sie o ble co!!!!
        A propos "szopki" : popatrz czlowieku szerzej: jezeli ginie zolnierz - zawsze
        jest to naglosnione i ma swoj ceremonial. Taka jest tradycja - jezeli Ci sie nie
        podoba - wylacz tv.
        poprosze Cie o jeszcze jedna rzecz: wyobraz sobie: Twoj ojciec jest sprzedawca
        burakow. I ginie w wypadku - na sluzbie. A jakis palant pisze na forum: "no i
        zginal, no i co z tego?" i jedzie po wszystkich sprzedawcach burakow i po ich
        rodzinach.... super
        I powiedz nam, Ty i reszta pieniaczy: co robicie na co dzien...? Jak zarabiacie
        na zycie...? A ja na to plul z pewnoscia nie bede...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka