Mycie łańcucha

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 22:53
Czym myjecie łańcuchy w swoich maszynach? Naftą, beznyną, wodą z płynem,
środkiem specjalnie do tego przezanaczonym?? I czy używacie do tego tej
maszynki czy robicie to ręcznie?

Bo tak sie zastanawiam czym najlepiej. Ostatnio to benzyna ekstrakcyjna i
stara szczoteczka do zębów(tylko, że to straszne smrodliwy i pracochłnny sposób.
Słyszałem, że nafta jest do tego bardzo dobra.
I nie wiem czy warto kupować tą maszynke do czyszczenia.

Wszystkie opinie i sposoby mile widziane.
    • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 24.06.08, 23:04
      Na początek płukam łańcuch w gorącej wodzie z dodatkiem np. płynu do
      mycia naczyń. W ten sposób schodzi wiekszość brudu. Potem moczę w
      rozpuszczalniku czy benzynie ekastrakcyjnej dłuższy czas, od czasu
      do czasu potrząsając. Potem płukanuie w ww. srodku i jest czysty.
      Maszynka na pewno tak nie wyczyści.
      • Gość: Rowers Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 17:49
        A czym smarujesz?? Chodzi mi głównie o marke smaru bo teraz troche tego jest a
        nie wiem który jest warty polecenia. W każdym sklepie mówią coś innego.
        • Gość: uFo Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 18:09
          Odnośnie mycia. Ja myję za pomocą benzyny ekstrakcyjnej + butelka
          plastikowa (najlepiej taka 0,5 litra). Łańcuch do środka, trochę
          zalewam i kilkadziesiąt razy mocno potrząsam jak shakerem. Odstawiam
          na jakiś czas i później czynność w zależności od stanu zabrudzenia
          powtarzam.

          Co do oleju. Z tym różnie mówią (tu się z Tobą zgodzę - co sklep,
          sprzedawca to inaczej). Biorąc pod uwagę jakość do ceny chyba
          najkorzystniej wychodzi FINISH LINE, zielony bądź czerwony w
          zależności od terenu i warunków w jakich chcesz jeździć. ROHLOFF
          dobry ale drogi.
          Mam co prawda ten drugi, (bo sprzedawca polecał, heh;)) a na stan
          łańcucha nie narzekam. Pyłu i tak się trochę przyklei ale generalnie
          jest w miarę czysty.
          • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 25.06.08, 20:00
            > Odnośnie mycia. Ja myję za pomocą benzyny ekstrakcyjnej + butelka
            > plastikowa (najlepiej taka 0,5 litra). Łańcuch do środka, trochę
            > zalewam i kilkadziesiąt razy mocno potrząsam jak shakerem.
            Odstawiam
            > na jakiś czas i później czynność w zależności od stanu zabrudzenia
            > powtarzam.
            Ale najpierw warto wypłukać sporą część brudów np. płynem do mycia
            naczyń.
            • Gość: artek Re: Mycie łańcucha IP: *.wro.vectranet.pl 26.06.08, 21:16
              > Ale najpierw warto wypłukać sporą część brudów
              > np. płynem do mycia naczyń.

              ja na początek używam odtłuszczacza w5 z lidla (multipurpose degreaser). i w
              zasadzie na nim też kończę, a pomiędzy jest handshaking i szczota. a potem gęsty
              rohloff - tak z przyzwyczajenia, chociaż w sumie wystarczyłby jakikolwiek inny
              smar - wszystko tak samo szybko z łańcucha znika, z tym ze niektóre smary
              jeszcze szybciej.
        • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 25.06.08, 20:08
          > A czym smarujesz??
          Niczym wymyślnym. Używam oleju wazelinowego do smarowania łańcucha
          dozując go po kropelce na każde ogniwo po wyczyszczeniu. Sądzę, że
          żaden markowy srodek nie da znacząco lepszego efektu.
        • qrczakoff Re: Mycie łańcucha 28.06.08, 11:30
          Gość portalu: Rowers napisał(a):

          > A czym smarujesz?? Chodzi mi głównie o marke smaru bo teraz troche tego jest a
          > nie wiem który jest warty polecenia. W każdym sklepie mówią coś innego.

          Vexol - smar do pił łańcuchowych, około 10 zł/litr i starczy na lata.
          łańcuch po czyszczeniu i założeniu pędzluję w/w smarem, paręnaście razy obracam
          korbą i przecieram szmatką nadmiar smaru. Może to nie jest byt "koszerna"
          metoda, ale tania, prosta i co najważniejsze - skuteczna.
          • Gość: Rowers Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 04:37
            To teraz może ja napisze jak robie to ostatnio.
            Do czyszcenia to benzynka i chwilowo środek do czyszcenia łańcucha Nigerin albo
            jakoś tak(więcej go nie kupie bo śmierdzi niemiłosiernie), no i oczywiście
            szczoteczka. Do smarowania Finishline Pro Road po kropli na każde ogniwo.
            • Gość: Paulo Re: Mycie łańcucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.08, 11:05
              Mycie myciem, ale jak sobie poradzić z tą cholerną spinką? Któryś
              raz nie mogę jej rozpiąć i po 20 minutach i z bolącymi palcami biorę
              rozkuwacz i po robocie.

              Ma ktoś jakiś sprawdzony sposób na szybkie rozpięcie spinki, która
              się nie daje?
              • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 12.07.08, 12:54
                > Mycie myciem, ale jak sobie poradzić z tą cholerną spinką? Któryś
                > raz nie mogę jej rozpiąć i po 20 minutach i z bolącymi palcami
                biorę
                > rozkuwacz i po robocie.
                >
                > Ma ktoś jakiś sprawdzony sposób na szybkie rozpięcie spinki, która
                > się nie daje?
                Też tak miałem - spinka KMC, podobno są wredne. Po dwóch latach
                uzywania juz dają się (bo mam dwie) rozpiąć w palcach. Na początku
                radziłem sobie tak, że kawałek starej szprychy wygiąłem w pół i
                obydwa końce wkładałem w ogniwa i ściskałem. W którymś momencie
                puszczała. Można też pomów sobie przy pomocy środka penetrującego
                np. WD 40.
            • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 12.07.08, 12:56
              > Do czyszcenia to benzynka i chwilowo środek do czyszcenia łańcucha
              Nigerin albo
              > jakoś tak(więcej go nie kupie bo śmierdzi niemiłosiernie), no i
              oczywiście
              > szczoteczka.
              Ciekawe po co ta szczoteczka. Lepiej dobrze wykąpać w benzynie
              ekstrakcyjnej poprzedzając kapielą w gorącej wodzie z detergentem.
              • Gość: pete Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 20:14
                Łańcuch kosztuje 20-25 zł. Moja praca nad dokładnym odtłuszczeniem na pewno
                kosztowałaby więcej. Toteż: maszynka z Finish Line (o środowisko trzeba dbać, co
                robicie z zanieczyszczoną benzynę??), aerosol do łańcucha z Decathlonu, w razie
                czego nowy łańcuch. Przy okazji łańcuch Deore trwał dokładnie tyle samo co
                znacznie niższej klasy.
                • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 15.07.08, 22:15
                  > Łańcuch kosztuje 20-25 zł.
                  Chyba najtańszy z mozliwych. Chociaż ja też nie używam drogich.
                  Moja praca nad dokładnym odtłuszczeniem na pewno
                  > kosztowałaby więcej.
                  Nie powiesz chyba, że kupujesz nowy łańcuch co kilkaset km?
                  > Toteż: maszynka z Finish Line
                  Maszynka zostawia wiele brudu. I kosztuje tyle co niezły łańcuch.
                  > czego nowy łańcuch. Przy okazji łańcuch Deore trwał dokładnie tyle
                  samo co
                  > znacznie niższej klasy.
                  Ja jeżdżę na trzech łańcuchach, które zmieniam co ok. 1000 km. W ten
                  sposób przejechałem na nich przez 3 lata ok. 25 tys. km. Ten sposób
                  się sprawdził, bo dopiero po takim przebiegu zmieniłem kasetę i
                  łańcuch na nowy. Niebawem kupie drugi, a potem trzeci. Zuzycie
                  łańcucha wpływa na zuzycie zębatek kasety i w mniejszym stopniu
                  tarcz przednich (które też wymieniłem chociaż ewidentnie zużyta była
                  jedna).
                  • Gość: pete Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 21:46
                    Aż sprawdziłem: najdroższy (ale nie pro) dla 8 rzędów firmy Accent to 25 zł,
                    najtańszy 12.
                    Na swoim rowerze trekingowym zmieniłem 3 razy, jeżdżę na nim chyba 5 lat,
                    zrobiłem mniej, jakieś 7000? Po mieście jeżdżę innym. Kasety nie zmieniałem,
                    tarcz nie. Daję nowy łańcuch jak taki przyrządzik nie wchodzi już.
                    Poza tym ja nie mam duszy majsterkowicza, robię co muszę :-) Maszynką idzie
                    szybko i w miarę bezboleśnie. Mam ją już parę lat.
                    • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 17.07.08, 13:59
                      > Aż sprawdziłem: najdroższy (ale nie pro) dla 8 rzędów firmy Accent
                      to 25 zł,
                      > najtańszy 12.
                      Ciekawe gdzie sprawdzałeś? Ja płaciłem zawsze 30-35 zł i to był
                      średni przedział cenowy.
                      > Na swoim rowerze trekingowym zmieniłem 3 razy, jeżdżę na nim chyba
                      5 lat,
                      > zrobiłem mniej, jakieś 7000? Po mieście jeżdżę innym. Kasety nie
                      zmieniałem,
                      Dlatego, że zmianiałeś łańcuchy. Poza tym kaseta wytrzymuje
                      (podobno) co najmniej 10 tys. Moja wytrzymała ponad dwa razy tyle i
                      to jest bardzo dobry wynik.
                      > tarcz nie.
                      Tarcze zuzywaja się duzo wolniej pd kasety.
                      > Maszynką idzie
                      > szybko i w miarę bezboleśnie.
                      I bardzo niedokładnie. Jak chcesz sie przekonać (chyba nie
                      zechcesz), to po czyszczeniu maszynką zdejmij łańcuch i wypłucz go w
                      benzynie.
                    • Gość: artek Re: Mycie łańcucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 14:43
                      a ja zmieniam komplet łańcuch/kaseta co rok, po 8-10 tys. km - po całorocznej
                      jeździe w większości w terenie, również błocie i wodzie..
                      w ubiegłych latach jeździłem na zmianę na dwóch łańcuchach sram pc48, w tym roku
                      odpuściłem sobie kupując jeden twardszy komplet. btw przy ostatniej zmianie
                      wymienić musiałem również średnią tarczę.

                      jeśli chodzi o mycie - rozciąganie łańcucha wynika z wycierania się sworzni, nie
                      z powodu rozciągania się materiału. zatem łańcuchowi najbardziej szkodzi to, co
                      jest schowanie pod sworzniami i powoduje nadmierne ścieranie, a co można
                      wypłukać jedynie przez porządne wyszejkowanie w detergencie czy benzynie. to
                      samo ze smarowaniem - nie wystarczy pochlapać łańcucha po wierzchu, smar ma
                      wniknąć do wnętrza, pod sworznie, na wierzchu może (i powinien) być suchy.

                      maszynka myje dobrze, owszem, ale tylko z wierzchu. powiedzmy, że wraz z
                      detergentem/benzyną trochę ułatwi przepłukanie starego smaru ze sworzni, ale
                      wszystkich śmieci nie usunie.
                      • Gość: Paulo Re: Mycie łańcucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 18:58
                        Czy w takim razie ktoś mógły podać konkretne produkty, a także ich
                        przykładowe ceny - łańcuchów, kaset i tarcz.

                        Ja, stosując również metodę wymian 3 łańcuchów co ok 1000 km, mam
                        taki efekt, że po ok.6000, czyli po 2 wymianach kompletu łańcuchów i
                        nowej kasety, odczuwam jednak już przeskakiwanie na większości
                        przełożeń, a zęby nawet przy pobieżnym oglądzie wyglądają na mocno
                        zmasakrowane. Wynika z tego, że zastosowane przeze mnie elementy
                        były zaledwie w 1/4 tak wytrzymałe jak np Romana. Stąd ciekawią mnie
                        konkrety i ceny.
                        • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 17.07.08, 21:34
                          > Ja, stosując również metodę wymian 3 łańcuchów co ok 1000 km, mam
                          > taki efekt, że po ok.6000, czyli po 2 wymianach kompletu łańcuchów
                          Czy dobrze rozumię - po jednym cyklu zmian łańcuchów wyrzucasz je?
                          Łańcuchy przekłada się cyklicznie aż będzie przeskakiwał podczas gdy
                          pozostałe nie lub gdy kaseta będzie zużyta. U mnie jeden łańcuch
                          wypadł 5-7 tys. km temu i jeździłem na dwóch. Dałoby się jeszcze
                          jeździć, wszak wjechałem na starej kasecie i łańcuchu na Wielka Sowę
                          w czerwcu.
                          > nowej kasety, odczuwam jednak już przeskakiwanie na większości
                          > przełożeń, a zęby nawet przy pobieżnym oglądzie wyglądają na mocno
                          > zmasakrowane.
                          W mojej kasecie, która przejechała ok. 25 tys. km wyraźne
                          przeskakiwanie było na jednej zębatce, przy bardzo mocnym
                          naciśnieciu na pedały na dwóch innych.
                          > Wynika z tego, że zastosowane przeze mnie elementy
                          > były zaledwie w 1/4 tak wytrzymałe jak np Romana. Stąd ciekawią
                          mnie
                          > konkrety i ceny.
                          Kaseta Shimano CS-HG30-8I. Taka była gdy kupiłem rower. Teraz
                          wymieniono mi na HYPERGLIDE HG CS-HG40-aw. Sprzedawca twierdzi, że o
                          dwie klasy lepsza od poprzedniej. Nie znam sie na takich
                          szczegółach. Kosztowała 55 zł. Dwa łańcuchy, któe dokupiłem na
                          początku to były KMC po 30 zł. Teraz załozyli mi jakiś IG za 35 zł.
                          • Gość: pete Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:11
                            Takie ceny łańcuchów Accent są na stronie www.velo.com.pl, we Wrocławiu firmowy
                            sklep to Szef na Bogusławskiego.
                            Wasze metody są na pewno dobre, ale nadal zakładają zużycie sporo czasu, którego
                            nie jestem skłonny inwestować. Ani wdychać oparów benzyny, ani zastanawiać się,
                            co zrobić z zanieczyszczoną benzyną. Jeżeli łańcuch po maszynce działa
                            poprawnie, to co mnie interesuje co się dzieje w środku? I tak pójdzie do
                            wymiany za rok-dwa, a stal nadaje się do utylizacji. Myślę też, że chyba lubicie
                            się zajmować mechanizmami, ja nie.
                            • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 18.07.08, 10:50
                              > Wasze metody są na pewno dobre, ale nadal zakładają zużycie sporo
                              czasu, któreg
                              > o
                              > nie jestem skłonny inwestować.
                              Przesada. Zdejmujesz jeden łańcuch i wkładasz go do kapieli i
                              zakładasz na jego miejsce drugi.
                              > Ani wdychać oparów benzyny, ani zastanawiać się,
                              > co zrobić z zanieczyszczoną benzyną.
                              A co robisz z płynem z osadami z maszynki?
                              > Jeżeli łańcuch po maszynce działa
                              > poprawnie, to co mnie interesuje co się dzieje w środku?
                              To proponuję jeszcze prostsze rozwiazanie: przetrzeć łańcuch szmatką
                              i nasmarować. Również nie zuważysz żadnej różnicy w działaniu. A co
                              się dzieje w śrdoku to przecież Cię nie interesuje.
                              Jedynie dokładne wypłukanie usunie zanieczyszczenia ze sworzni i
                              przedłuży w konsekwencji żywotność łańcucha i kasety.
                              • Gość: Super Zgred Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 08:16
                                Od pewnego czasu używam łańcuchów Wippermmana Conex 808 (na kasetę 8-
                                kę). Szkoda pieniędzy na badziewne wyroby innych firm. Conex jest na
                                pewno drogi - ale ta jakość! Żaden łańcuch z innych firm nie ma tej
                                jakości. W tym roku moja trasa (Świnoujście - Ustka),wiodła też
                                przez plaże z miejscowości Łazy do Dąbek. Wzburzone morze, po burzy,
                                tak, że nie było możliwości jazdy. Całą trasę pchałem rower (z
                                sakwami), ciągle oblewany wzburzonymi falami. Po przyjeździe do domu
                                mycie całego roweru i konserwacja. Na łańcuchu nie było śladu
                                korozji po kąpieli w słonej morskiej wodzie. Mycie łańcucha,
                                tradycyjnie w nafcie, nastepnie benzyna ekstrakcyjna i smarowanie.
                                Smarowanie olejem do pił łańcuchowych. Olej do pił łańcuchowych jest
                                jedynym skutecznym i nie drogim specyfikiem. Pozdrowienia!
                                • Gość: Rowers Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 12:32
                                  Troche to dziwne używasz drogiego łańcucha bo zależy Ci jak to podkreślasz na
                                  jakości. A przy smarowaniu lecisz po taniości. To troche dla mnie nie zrozumiałe.
                                  A co do oleju do pił to ma dobre właściwości smarujące ale strasznie dózo syfu
                                  sie do niege przykleja.
                                  Wedłóg mnie warto zapłacić troche więcej i kupić smar do którego wszystko nie
                                  będzie przylegać np. z dodatkiem ceramiki albo teflonu.
                                  • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 19.07.08, 13:59
                                    > A co do oleju do pił to ma dobre właściwości smarujące ale
                                    strasznie dózo syfu
                                    > sie do niege przykleja.
                                    Smarować należy punktowo, na sworznie, a nie cały łańcuch. Natomiast
                                    zanieczyszczenia, któe wejdą do środka i tak tam xostaną,
                                    niezależnie od użytego smaru.
                                    • Gość: Rowers Re: Mycie łańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 15:50
                                      > Smarować należy punktowo, na sworznie, a nie cały łańcuch.

                                      Dokładnie tak. Ale jak smarujesz sworzenie to na wierzchu i tak troche tego
                                      smaru zostaje.
                          • Gość: Paulo Re: Mycie łańcucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.08, 12:42
                            > Czy dobrze rozumię - po jednym cyklu zmian łańcuchów wyrzucasz je?

                            Nie, no jasne że nie, odkładam żeby czekał na swoją kolejkę. Czyli
                            teraz mam tak: 2 z nich przejechały po 2x1000 km, ten trzeci 1x1000
                            i teraz jest w trakcie drugiego tysiączka, i właśnie teraz od
                            założenia już przeskakuje. Ale obawiam się że jak kupię nowy i
                            założe na jego miejsce to też będzie skakał, głównie ze względu na
                            marny stan zębatek (to ocena wizualna).

                            Zastanawia mnie też sposób zużywania się zębów kasety, niektóre są
                            tępe, a niektóre wytarte w bardzo ostry szpic? Chyba jednak ona jest
                            marnej jakości, sam jej nie kupowałem, dałem do założenia w serwisie
                            na Benedyktyńskiej, specjalnie nie wnikając co to jest.
                            • Gość: Roman Re: Mycie łańcucha IP: *.korbank.pl 19.07.08, 14:03
                              > Nie, no jasne że nie, odkładam żeby czekał na swoją kolejkę. Czyli
                              > teraz mam tak: 2 z nich przejechały po 2x1000 km, ten trzeci
                              1x1000
                              > i teraz jest w trakcie drugiego tysiączka, i właśnie teraz od
                              > założenia już przeskakuje
                              Mi też coś takiego się zdarzało, ale po o wiele większym przebiegu.
                              Jednak po kilkudziesięciu km sytuacja się normowała - łańcuch jakby
                              się "ułożył".
                              > Zastanawia mnie też sposób zużywania się zębów kasety, niektóre są
                              > tępe, a niektóre wytarte w bardzo ostry szpic?
                              Na jednym kole się różnie zużywają? To byłoby nienormalne i
                              swiadczyło o bardzo marnej jakości. Jeśli jednak różnica w zużyciou
                              zębów jest między kołami to po prostu na jednych sie jeździ wiecej,
                              na innych mniej - sutyacja normalna na terenie w przybliżeniu
                              płaskim.
                            • Gość: Mikołaj Re: Mycie łańcucha IP: *.wroclaw.mm.pl 19.07.08, 15:50
                              > Zastanawia mnie też sposób zużywania się zębów kasety, niektóre są
                              > tępe, a niektóre wytarte w bardzo ostry szpic?

                              A zwróć uwagę, czy to na pewno zużycie! W każdej kasecie droższej niż 25zł zęby
                              nie są równe nawet w ramach jednej zębatki - pewne grupy zębów są krótsze
                              fabrycznie - ma to ułatwiać zmanę biegów.
                              • Gość: Paulo Re: Mycie łańcucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.08, 16:27
                                >Na jednym kole się różnie zużywają?

                                No właśnie tak, na jednym niektóre są zaostrzone jakby pilnikiem w
                                ostry szpic.

                                Faktycznie było też tak, że po zmianie łańcucha przez kilkadziesiąt
                                km były lekkie przeskoki, które ustępowały. Po założeniu tego już
                                nie ustępują, jedynie nie występują na najmniejszych i największych
                                kołach, no ale ciężko cały czas na tym jeździć..

                                Ewidentnie wygląda na to, że to marna jakość, łańcuchy też były jak
                                pamiętam za 18 pln.

                                Wniosek jest prosy: dołożyć 2x więcej za trochę lepsze rzeczy, ale
                                jeździć 4x dłużej.
Pełna wersja