Dodaj do ulubionych

Demonstracja rowerzystów, czyli szósta Masa Kry...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.03, 21:39
No nie wiem czy nie spisywali policjanci, może nie spisywali jak
sie już masa zaczęła ale jak sie wszyscy zbierali już na mase na
placu to mojego kolege spisali za brak dzwonka w rowerze!! ale
kilku innych też widziałem że spisali. Faktem jest że pojawiło
się na tej masie sporo osób ale to dzięki ulotkom rozdawanym na
ścieżkach rowerowych kilka dni przed masą. mam nadzieje że
frekfencja dopisze również na następnej masie. dzięki Policji za
to że nie spisywała dzisiaj MASOWO ludzi, może na następną mase
dzięki temu przyjedzie więcej osób bo sie będzie mniej bało tego
typu incydentów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rob-35 MASA Czarownic :-))) IP: *.eko.wroc.pl 26.09.03, 21:59
      Czarująca MASA :-)))
    • Gość: Rob-35 masa.wroclaw.net.pl = galeria IP: *.eko.wroc.pl 26.09.03, 23:49
      masa.wroclaw.net.pl/ = trzy galerie z 9 maja, 30 maja i 26 wrzesnia

      Galeria z 26 wrzesnia (dokładny link):

      cegla.art.pl/mk26092003
    • Gość: domanski Re: Demonstracja rowerzystów, czyli szósta Masa K IP: *.ipt.aol.com 27.09.03, 03:25
      www.domanski-cartoons.com
    • wielki_czarownik Galeria masowców zasługujących na mandaty 27.09.03, 13:11
      1. cegla.art.pl/mk26092003/aah Mandaty za brak światełek - bo dzwonek chyba jest.
      2. cegla.art.pl/mk26092003/aaf Jak wyżej.
      3. cegla.art.pl/mk26092003/aal Jak wyżej.
      4. cegla.art.pl/mk26092003/aay Jak wyżej.
      5. cegla.art.pl/mk26092003/aaw Tu widzimy dwóch porządnych rowerzystów (2 pierwsi z prawej). Reszta mandaty za brak światełek.
      Więcej nie chce mi się pisać. Ale spójrzcie na nich - będziecie wiedzieli jak wyglądają samobójcy. Bo rowerzysta bez świateł to samobójca.
      • Gość: aS2 Re: Galeria masowców zasługujących na mandaty IP: *.pwn.net.pl 27.09.03, 13:18
        Czarowniku, Wielki... wracaj do wachania kropelki ;-)
        Moze maja swiatelka w plecakach ? Ja np. nie lubie jezdzic w
        dzien ze swiatlem, bo mi sie telepie i mnie to rozprasza, jak
        tylko zaczyna sie robic ciemno to zakladam, a nawet wlaczam!

        Pozdrawiam ;-)
        • wielki_czarownik To nie ma znaczenia. 27.09.03, 13:43
          Światła masz mieć zamontowane cały czas. Czy ja też mam wozić reflektory w bagażniku??
          • Gość: aS2 Re: To nie ma znaczenia. IP: *.pwn.net.pl 27.09.03, 16:30
            Pokaz mi prosze przepis mowiacy, ze swiatla w rowerze mam miec zamontowane caly
            czas. W tym wypadku rower != samochod, tak samo jak przy tylnim czerwonym
            swietle (gdzie w rowerze jest dopuszczone mrugajace, a w samochodzie nie).
            Moze zeby bylo bardziej blachosmrodowo, bo inaczej myslec nie potrafisz...
            ... schowanie lampki do plecaka potraktuj jak schowanie reflektorow pod maske
            samochodu w autach ktore to robic potrafia ;-)
            • wielki_czarownik Re: To nie ma znaczenia. 27.09.03, 18:58
              Lampy mają być gotowe do natychmiastowego użytku. Było już w kraju kilka spraw czy lampki mogą być w plecaku, czy nie. Sąd za każdym razem uznawał, że nie mogą.
              • stworzek Re: To nie ma znaczenia. 27.09.03, 19:31
                Czarowniku drogi!
                Ty znowu zaczynasz swoje... naprawde robisz sie nudny z tym ciagłym narzekaniem
                na rowerzystów. Prowokujesz dyskusje które do niczego nie prowadza a twoje
                argumenty nie robia na nas zadnego wrazenia. Dlatego PROSZĘ odpuśc juz sobie i
                znajdz sobie może inny wątek, jakies inne forum najlepiej. Jeśli jeszcze nie
                zauwazyłes to ostatnia masa była na twoja czesc :) W koncu te czarownice to nie
                bez powodu :) Ale teraz to rowerzyści mówia ci dziękuje i nie pouczaj nas
                wiecej proszę! Ja też nie lubię śmierdzących samochodów i debilnych kierowców a
                nie uzewnetrzniam sie z tym cały czas. Bo to nie ma sensu!!!! Naucz sie zyc ze
                swiadomoscia że rowerzystów będzie coraz wiecej (dlatego walczymy o ścieżki!) A
                ty nie uzdrowisz całego świata... Wybacz ale sa wieksze problemy jak brak
                lampki w rowerze. Zreszta to nie moja sprawa - ja lampki mam.
                A na koniec bezpiecznej jazdy wszystkim życze :)
                Papatos
                • wielki_czarownik Re: To nie ma znaczenia. 28.09.03, 11:25
                  stworzek napisała:

                  > Czarowniku drogi!
                  > Ty znowu zaczynasz swoje... naprawde robisz sie nudny z tym ciagłym narzekaniem
                  >
                  > na rowerzystów. Prowokujesz dyskusje które do niczego nie prowadza a twoje
                  > argumenty nie robia na nas zadnego wrazenia.

                  Tylko głupiec nie reaguje na argumenty.

                  Dlatego PROSZĘ odpuśc juz sobie i
                  > znajdz sobie może inny wątek, jakies inne forum najlepiej. Jeśli jeszcze nie
                  > zauwazyłes to ostatnia masa była na twoja czesc :) W koncu te czarownice to nie
                  >
                  > bez powodu :) Ale teraz to rowerzyści mówia ci dziękuje i nie pouczaj nas
                  > wiecej proszę! Ja też nie lubię śmierdzących samochodów i debilnych kierowców a
                  >
                  > nie uzewnetrzniam sie z tym cały czas. Bo to nie ma sensu!!!! Naucz sie zyc ze
                  > swiadomoscia że rowerzystów będzie coraz wiecej (dlatego walczymy o ścieżki!) A
                  >
                  > ty nie uzdrowisz całego świata... Wybacz ale sa wieksze problemy jak brak
                  > lampki w rowerze.

                  Owszem są. Ale ja nie mam zamiaru rozjechać kiedyś jakiegoś nieoświetlonego debila.

                  Zreszta to nie moja sprawa - ja lampki mam.
                  > A na koniec bezpiecznej jazdy wszystkim życze :)
                  > Papatos
        • woo-cash Re: Galeria masowców zasługujących na mandaty 27.09.03, 19:31
          Gość portalu: aS2 napisał(a):

          > tylko zaczyna sie robic ciemno to zakladam, a nawet wlaczam!


          Buehehehe... Ale wyczyn! Nawet wlaczasz? No co Tyyyy?? ;->>

          Pozdrawiam,
          również Masowicz,
          Woo.
      • Gość: Robson Re: Galeria masowców zasługujących na mandaty IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 27.09.03, 23:47
        Wypadałoby podać na podstawie którego artykułu wystawiasz te mandaty...
      • Gość: rowerowa.banditierka do wielkiego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.03, 17:22
        czesc czarowniku...

        juz myslalem zes zachorowal, albo co... jakos nudno bez cIEBIE...
        moze sie z nami na rowerki kiedys wybierzesz? :)

        mimo idacego w kraju postepu (we wiadomosciach gadali, wiec chyba
        trzeba wladzy wierzyc :), fajnie jest widziec (czytac) takie
        skanseny jak ty... milego dnia czarodziejku... pa!
        • wielki_czarownik Ja nigdy nie choruję 28.09.03, 17:25
          Whisky mnie konserwuje :)
          • toobee Re: Ja nigdy nie choruję 28.09.03, 17:58
            wielki_czarownik napisał:

            > Whisky mnie konserwuje :)
            To uważaj żebyś nie wylądował na OLO (ODDZIAŁ LECZENIA ODWYKOWEGO).
            Tam podobno nie ma komputerów - będziesz miał PRZESRANE.
            • wielki_czarownik Mam znajomości więc się nie boję. /nt 29.09.03, 09:59
              • Gość: wromario Ty nie bądź taki hardy... IP: 192.168.0.* 29.09.03, 10:33
                ...bo Cię pająki za obraz wciągną ;)
      • Gość: wromario Re: Galeria masowców zasługujących na mandaty IP: 192.168.0.* 28.09.03, 22:48
        Z tym to na 997 a nie na forum.
      • pafik Re: Galeria masowców zasługujących na mandaty 28.09.03, 23:10
        wielki_czarownik napisał:

        > 1. cegla.art.pl/mk26092003/aah Mandaty za brak światełek - bo dzwonek chyba jest.


        cze,

        mandaty? jakie mandaty? czy ja jestem uczestnikiem ruchu na tej fotce? tudzież kierującym pojazdem o nieprzepisowym wyposażeniu? lol!


        jednak powiem ci coś. nawet jak się włączyłem w ruch, to przednia lampka (bo tylna jest na sztycy podsiodłowej, a i dzwonek na kierze - jak prawie zauważyłeś - mam) pozostała w plecaku. była tam, poważnie. dlaczego? czekała na zapadający zmrok. bo czy względy bezpieczeństwa nakazywały ją mieć zamontowaną w takim pięknym słońcu? nie, w żaden sposób nie miało to znaczenia dla mojego i innych bezpieczeństwa! a teraz odpowiedz sobie na pytanie: jakie względy kierowały ustawodawcą stanowiącym przepis o oświetleniu? czyż nie bezpieczeństwo właśnie? dlatego śmieszna jest ta twoja nadgorliwa złośliwość w interpretowaniu przepisów. i śmieszny byłby dla mnie każdy policjant próbujący ciebie naśladować. na szczęście jeszcze nie spotkałem takiego. prawo jest dla ludzi, a nie odwrotnie. mądry ten, kto je mądrze stosuje i egzekwuje.


        ale piszesz o jakichś sądach. gdzie? jak? numery spraw! dokładne okoliczności! jeżeli faktycznie jakiś sąd skazał kogoś za trzymanie w dzień lampki w plecaku, to mz świadczy to tylko o słabej kondycji tej władzy w polsce.




        > Więcej nie chce mi się pisać. Ale spójrzcie na nich - będziecie wiedzieli jak w
        > yglądają samobójcy. Bo rowerzysta bez świateł to samobójca.


        no ba! użyłbym tu nawet szeregu nieparlamentarnych określeń na takich. z zastrzeżeniem wszakże, że jeżdżą bez świateł po zmierzchu.



        pa.
    • Gość: Wicek Spektakularna akcja policji pod moim oknem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.03, 14:30
      Ze zdumieniem przyglądałem się jak po raz kolejny w ostatnich
      tygodniach policjanci z drogówki legitymują rowerzystów.
      Wszystkich jak leci z losowego wyboru.
      W tym czasie poustawiane byle jak pojazdy funkcjonariuszy
      blokowały wyjazd i przejście. Pojazdom parkującym na całej
      szerokości chodnika (a więc niezgodnie z przepisami) Straż
      Miejska zakłada blokady. Jest jednak wyjątek - pojazdy
      policyjne. Choć nie była to "szybka akcja na sygnale" - ich
      kierowcy widocznie uznali, że są w jakiś szczególny sposób
      uprzywilejowani.
      Powszednim, gigantycznym korkiem na ulicach Drobnera - Bema -
      Sienkiewicza nikt się nie interesował. Podobnie jak taksówkami
      na ustawionymi teoretycznie na postoju przy Prusa, a praktycznie
      wzdłuż osi jezdni.
      Dzielni są nasi policjanci.
    • Gość: syntax Re: Demonstracja rowerzystów, czyli szósta Masa K IP: *.tvk.wroc.pl / 10.0.2.* 28.09.03, 09:22
      bylo fajnie tylko krotko,ale najwazniejesze wydarzenie mialo miejsce pod
      koniec obok kladki >>> pieknie sie wypierdzielil nasz drogi policjant , tak
      swirowal na swojej hondzie ze w koncu kask mu spadl i dobrze , czerwony jak
      cegla i pewnie ( jak to kots trafnie zauwazyl ) juz po premii <<< ;)))
      • Gość: syntax link do zdjecia naszego wirachy na motorze ;))))) IP: *.tvk.wroc.pl / 10.0.2.* 28.09.03, 09:31
        cegla.art.pl/mk26092003/ach
        • Gość: duki Re: link do zdjecia naszego wirachy na motorze ;) IP: *.skarb.neta / 10.6.128.* 28.09.03, 10:01
          ale palant!
    • Gość: rowerowa banditierka "i tak ma być" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.03, 17:34
      www.rowery.uni.wroc.pl/news/0034.htm
      i patrzymy na sam koniec tekstu... nastepnym razem trzeba policji
      nagrody dac - oni sa z nami.. zamiast szybko wszytskich przegonic
      przez miasto w jednym zbitym peletonie, jak zwykle wszystkich
      rozciagleli na kilkaset metrow... :) pewnie chceli aby wszyscy
      nas dluuuuuuuugo widzieli
      • Gość: Rafis biedna ta nasza masa IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 28.09.03, 23:15
        w Warszawie było 1000 osób a u nas ledwie setka, widać że poparcie
        słabiutkie :)
        • Gość: Rob-35 Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.eko.wroc.pl 29.09.03, 02:54
          > w Warszawie było 1000 osób

          ...po prawie dwóch latach cyklicznego jeżdżenia Masy w Wawie

          > /.../ a u nas ledwie setka,

          Ponad setka. Prawie 150 osób. Przy tym conajmniej 30 nowych,
          które jeszcze nie miały nalepki "koła do góry".

          > widać że poparcie słabiutkie :)

          Widzę, że lubicie dopingować :-) a uciekać też będziecie tak
          ochoczo? Z miesiąca na miesiąc będzie coraz weselej...
          • Gość: Paweł Z. Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.10.03, 16:29
            Nie rozumiem, w imię czego mieszkańcy Wrocławia mają cierpieć stojąc w korkach -
            czyżby ich interes był mniej istotny dla władz Wrocławia niż interes
            kilkudziesięciu młodzieńców o skłonnościach anarchistycznych i ich przywódcy -
            japiszona, który ma kilku znajomych w mediach? Jako mieszkaniec tego miejsca
            domagam się od władz zdecydowanej rozprawy z Masą Krytyczną.
            • Gość: bicycle repairman Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.03, 16:55
              1. Nie demonizuj roli MK w tworzeniu korkow. Na ostatniej MK, dzieki temu, ze
              Policja bardzo rozsadnie "konwojowala" przejazd, opoznienie przejazdu samochodow
              przez skrzyzowanie na jednym pasie ruchu wynosilo jakies 2-3 (gora 4) zmiany
              swiatel. I to tylko na trasie przejazdu MK. W skali calego centrum i czasu
              trwania szczytu to naprawde niewiele.

              2. Powszechnie wiadomo, ze w roboczych dniach tygodnia, w godzinach 16-17
              samochody stoja w korkach na ulicach. Mimo to, wlasciciele samochodow, nie
              rezygnuja z jazdy samochodem i swiadomie uczestnicza w tworzeniu korkow. Czym to
              zgromadzenie samochodow rozni sie od zgromadzenia rowerow? Jako mieszkaniec tego
              miasta, domagam sie od wladz zdecydowanej rozprawy z Masa Krytyczna Samochodow.

              3. Nie mam sklonnosci anarchistycznych. Promowanie ruchu rowerowego w miescie (a
              wrecz narzucanie go "z gory") uwazam za gleboko ekonomicznie uzasadnione.
              • Gość: Paweł Z. Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.10.03, 10:00
                1. Oczywiście korki nie istnieją jedynie dzięki MK, ale dzięki MK są większe.
                Kilka zmian świateł to kilkanaście minut stania w korkach, kilka/kilkanaście
                kobiet, które nie zdążą odebrać dziecka ze szkoły, kilkunastu/kilkudziesięciu
                ludzi, którzy spóźnią się do pracy - kilku może nawet straci tę pracę, bo ich
                szef nie lubi - słusznie! - spóźnialskich. Jestem ciekaw, czy "miłośnicy
                ekologii", za których uważają się uczestnicy MK, w ogóle biorą pod uwagę takie
                konsekwencje swoich akcji. Myślę, że nie - i to jest dla mnie gówniarstwo.
                2. Kierowcy nie uczestniczą świadomie w tworzeniu korków, nie jest ich intencją
                zakłócanie ruchu drogowego. Natomiast MK polega właśnie na złośliwym zakłócaniu
                ruchu drogowego.
                3. Ja również uważam, że dobrze by było, gdyby mieszkańcy Wrocławia zamiast
                wozić dupę samochodem, jeździli częściej rowerem lub choćby chodzili pieszo.
                Nie uważam jednak, że z tego powodu należy zakłócać życie niewinnych
                mieszkańców i narażać ich na kłopoty. Jeśli uważacie, że władze robią za mało
                dla rowerzystów, to róbcie sobie pikiety przed Urzędem Miejskim. Uważam, że MK
                to przejaw gówniarstwa dużej części uczestników tej grupy, a cwaniactwa jej
                szefów.
                • Gość: br Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.03, 12:21
                  > 2. Kierowcy nie uczestniczą świadomie w tworzeniu korków, nie jest ich intencją
                  > zakłócanie ruchu drogowego. Natomiast MK polega właśnie na złośliwym zakłócaniu
                  > ruchu drogowego.

                  uczestnicza swiadomie, bo kazdy wie, kiedy sa korki, decydujac sie na jazde
                  samochodem, wie, ze sie do tego przylozy,

                  moja intencja nie jest zaklocanie ruchu drogowego i z mojej strony nie ma zadnej
                  zlosliwosci, place podatki i uczestniczac w MK chce zamanifestowac moj poglad
                  (moja wole) na sprawe komunikacji rowerowej w miescie, poglad, ktory wczesniej
                  byl ignorowany przez wladze,

                  mam prawo jezdzic po ulicy i korzystam z tego prawa, tak samo, jak tysiace
                  kierowcow codziennie,
                  mimo, ze moglbym miec gdzies to, ze utrudniam kierowcom ruch (a pewnie wiekszosc
                  z nich ma to gdzies i nie mysli o innych wsiadajac do samochodu), ciesze sie, ze
                  policja zachowala sie rozsadnie i odpowiedzialnie i zminimalizowala utrudnienia
                  w ruchu dla kierowcow tego dnia
                  • Gość: Rob-35 Ludzie chcą we Wrocławiu rowerów... IP: *.eko.wroc.pl 02.10.03, 13:09
                    > mam prawo jezdzic po ulicy i korzystam z tego prawa, tak samo, jak tysiace
                    > kierowcow codziennie,

                    W USA od 1969 ludzi przybywa w tempie dwukrotnie mniejszym niż samochodów!
                    Prawdopodobnie w Polsce od 1990 roku jest podobnie :-((( Wygląda na to,
                    dwukrotnie intensywniej "budujemy kraj" dla samochodów niż dla ludzi...

                    > mimo, ze moglbym miec gdzies to, ze utrudniam kierowcom ruch (a pewnie
                    > wiekszosc z nich ma to gdzies i nie mysli o innych wsiadajac do samochodu),

                    Może 'zwolennicy' samochodów powinni wypowiadać się za SAMOCHODY, nie zaś
                    za ludzi?

                    Bo gdy próbują wypowiadać się "za ludzi" to słychać tylko "szczęk gąsiennic,
                    świst gumowych kul i szum armatek wodnych" :-(((

                    Tymczasem ludzie chcą we wrocławiu:
                    - dróg rowerowych
                    - skateparku dla młodzieży
                    - tanich barów mlecznych dla studentów
                    - czystych podwórek i równych chodników
                    - czystszego powietrza i mniej hałasu
                    - mniej kwadratowych szczęk i łysoogolonych na Rynku i w okolicach
                    - mniej 'beemek' z przyciemnianymi szybami krążących po Wrocławiu

                    > ciesze sie, ze policja zachowala sie rozsadnie i odpowiedzialnie
                    > i zminimalizowala utrudnienia w ruchu dla kierowcow tego dnia

                    Wszyscy się cieszymy. Jeszcze bardziej będziemy dumni z naszej Policji,
                    gdy wsiądzie z nami na rowery! Pierwszy pogonię buraków, którzy źle
                    powiedzą o Dobrych Policjantach!!!

                    Pozdr
                    Rob-35
            • woo-cash Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) 01.10.03, 17:44
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Nie rozumiem, w imię czego mieszkańcy Wrocławia mają cierpieć stojąc w
              korkach

              W imię wygody, Panie Kolego, w imię wygody. Jeśli już siedzi sobie Pan w
              wygodnym autku, smrodzi, w ciągu godziny zużywa tyle tlenu, ile 200 osób na
              samo spalanie paliwa, to proszę stać sobie.

              Ja rozumiem, że najlepiej to wszystko zwalić na MK, ale na co będzie się Pan
              żalić, jak MK nie będzie? A na co się Pan żalił, jak MK nie było?

              > czyżby ich interes był mniej istotny dla władz Wrocławia niż interes
              > kilkudziesięciu młodzieńców

              A czy Pan, Panie Kolego, nie oddycha tlenem? W Pana interesie jest to, aby jak
              najwięcej ludzi przesiadło się na rowery, bo niedługo w komfortowych warunkach
              udusi się Pan, razem z resztą ludzkości.

              > Jako mieszkaniec tego miejsca
              > domagam się od władz zdecydowanej rozprawy z Masą Krytyczną.

              Jako mieszkaniec tego miejsca domagam się zdecydowanego rozprawiania się z
              dyskryminacją użytkowników "dwóch kółek"!

              A Pana, Obywatelu, zobowiązuję do powiadomienia ZOMO! Niech nas załatwią
              pałkami, armatkami wodnymi i gumowymi kulami! ;->>

              Woo.
              • Gość: Paweł Z. Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.10.03, 10:10
                1. Od kiedy to jesteśmy kolegami?
                2. Nie stoję sobie i nie smrodzę, bo samochodem jeżdżę sporadycznie.
                3. MK polega na świadomym i celowym zakłócaniu ruchu drogowego w celu
                wymuszenia czegoś na władzach miejskich. Cierpią jednak na tym przede wszystkim
                nie władze miejskie, ale ludzie, którzy w korkach stoją. Zwracam uwagę, że w
                korkach spowodowanych przez MK stoją także środki komunikacji miejskiej.
                Uczestnicy MK narażają zatem na kłopoty zwykłych, niewinnych ludzi. Część
                pewnie robi to z głupoty, jest jednak także pewnie kilku, którzy mają pełną
                świadomość tego, co robią. Uważam, że nimi powinien zająć się sąd.
                4. To prawda, że w moim interesie jest, by jak najwięcej ludzi przesiadło się
                na rowery. Jednak z tego powodu nie mam zamiaru np. podkładać bomb. Cel nie
                uświęca środków.
                5. Chciałbym dożyć takiego dnia, gdy władze miejskie wezmą się do roboty i
                rozpędzą MK (czy inną grupę fanatyków i cwaniaczków) przy pomocy kul gumowych i
                armatek wodnych. To niedopuszczalne, by grupka anarchistów terroryzowała całe
                miasto.
                • woo-cash Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) 05.10.03, 20:06
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  > 1. Od kiedy to jesteśmy kolegami?

                  Przepraszam, jeśli Szanownego Pana uraziłem. Jest rzeczą dla mnie naturalną
                  (podobnie jak dla każdego negocjatora), iż problem należy oddzielać od
                  człowieka. Jeśli nie życzy sobie Szanowny Pan być traktowany po koleżeńsku, to
                  ja się nie narzucam. Już więcej Szanownego Pana swoim kolegą nie nazwę.

                  > 2. Nie stoję sobie i nie smrodzę, bo samochodem jeżdżę sporadycznie.

                  Gratuluję.

                  > 3. MK polega na świadomym i celowym zakłócaniu ruchu drogowego w celu
                  > wymuszenia czegoś na władzach miejskich.

                  Faktycznie, chodzi o wymuszenie określonych dzialań na władzach miejskich. A
                  zakłócanie ruchu? No cóż. To tylko korzystanie z praw, które przysługują
                  rowerzystom. To się oczywiście może podobać, albo nie. Mnie się też może nie
                  podobać, że pieszy egzekwuje swoje prawo na przejściu dla pieszych, zatrzymując
                  ruch samochodów i przyczyniając się do zwiększenia korków. Moje prawo, że mi
                  się nie podoba. Prawo pieszego do chodzenia po przejściu.

                  Pana prawo, że się Panu nie podoba. Moje prawo - korzystać z tego prawa.


                  Cierpią jednak na tym przede wszystkim
                  >
                  > nie władze miejskie, ale ludzie, którzy w korkach stoją.

                  Przykro mi z tego powodu, ale sami wybrali taką a nie inną formę transportu.

                  Zwracam uwagę, że w
                  > korkach spowodowanych przez MK stoją także środki komunikacji miejskiej.

                  Tramwaje - właściwie nigdy, gdyż nie jeździmy po torowiskach. Autobusy -
                  przecież mają możliwość: a) wyprzedzenia; b) skorzystania z drugiego pasa,
                  jeśli istnieje. Że co? Że drugi pas zajmują samochody? No tak, to przecież
                  rowerzyści powodują korki. ;-)

                  > Uczestnicy MK narażają zatem na kłopoty zwykłych, niewinnych ludzi. Część
                  > pewnie robi to z głupoty, jest jednak także pewnie kilku, którzy mają pełną
                  > świadomość tego, co robią.

                  Tak jak już pisałem - przykro mi z tego powodu. Ale osoby te mają pełną swobodę
                  wyboru odnośnie przemieszczenia się z jednego miejsca na inne. Mogą wybrać
                  tramwaj, którego nigdy MK nie blokuje, mogą pójść pieszo - chodniki
                  pozostawiamy pieszym, mogą wreszcie wsiąść na rower i przyłączyć się do nas.

                  > 4. To prawda, że w moim interesie jest, by jak najwięcej ludzi przesiadło się
                  > na rowery. Jednak z tego powodu nie mam zamiaru np. podkładać bomb. Cel nie
                  > uświęca środków.

                  Cieszę się, iż Szanowny Pan się ze mną przynajmniej w tej kwestii zgadza. I nie
                  rozumiem, dlaczego 200 osób w samochodach ma mieć rację, a 200 osób na rowerach
                  ma jej dokładnie w tych samych okolicznościach, nie mieć.

                  > 5. Chciałbym dożyć takiego dnia, gdy władze miejskie wezmą się do roboty i
                  > rozpędzą MK (czy inną grupę fanatyków i cwaniaczków) przy pomocy kul gumowych
                  i
                  >
                  > armatek wodnych.

                  Szanowny Pan pozwoli, iż pozostawię to bez komentarza, bo rozwijanie dyskusji
                  na poziomie kul gumowych uwłacza mojej godności.

                  > To niedopuszczalne, by grupka anarchistów terroryzowała całe
                  > miasto.

                  Terroryzowała? Oczywiście. Ja również uważam to za niedopuszczalne. Ale we
                  Wrocławiu nie ma przypadków terroryzmu.

                  Pozdrawiam Szanownego Pana,
                  Woo.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.10.03, 22:10
                    > Przepraszam, jeśli Szanownego Pana uraziłem. Jest rzeczą dla mnie naturalną
                    > (podobnie jak dla każdego negocjatora), iż problem należy oddzielać od
                    > człowieka. Jeśli nie życzy sobie Szanowny Pan być traktowany po koleżeńsku, to
                    > ja się nie narzucam. Już więcej Szanownego Pana swoim kolegą nie nazwę.

                    Mam wrażenie, że słowa "kolega" używał Pan w nieco innym celu stylistycznym niż
                    zademonstrowanie koleżeństwa.
                    > Faktycznie, chodzi o wymuszenie określonych dzialań na władzach miejskich. A
                    > zakłócanie ruchu? No cóż. To tylko korzystanie z praw, które przysługują
                    > rowerzystom. To się oczywiście może podobać, albo nie. Mnie się też może nie
                    > podobać, że pieszy egzekwuje swoje prawo na przejściu dla pieszych, zatrzymując
                    >
                    > ruch samochodów i przyczyniając się do zwiększenia korków. Moje prawo, że mi
                    > się nie podoba. Prawo pieszego do chodzenia po przejściu.

                    To jest sofizmat czy nieznajomość prawa? Piesi nie mają prawa zakłócać ruchu
                    drogowego chodząc złośliwie po przejściu. Kilka razy próbowali w ostatnich
                    czasach i kilka razy skończyło się to tym, że ich policja rozpędziła. I dobrze
                    zrobiła. Każdy obywatel naszego kraju ma prawo protestować przeciwko polityce
                    władz, ale powinien to robić zgodnie z prawem. Prawo nie zabrania zwoływania
                    wieców - pieszych lub rowerowych - ale po uzyskaniu zezwoleń określonych władz.
                    I jest to słuszne, bo prawo do protestowania nie powinno mieć prymatu nad prawem
                    osób postronnych do świętego spokoju.

                    > Pana prawo, że się Panu nie podoba. Moje prawo - korzystać z tego prawa.
                    >

                    Nieprawda. A jeśli uważa Pan inaczej, to mam nadzieję, że w końcu organy
                    ścigania zamiast tropić babcie handlujące pietruszką, wezmą się za Pana.\

                    >
                    > Przykro mi z tego powodu, ale sami wybrali taką a nie inną formę transportu.
                    >

                    Jeśli opłaci Pan tym ludziom transport helikopterowy, będzie miał Pan prawo tak
                    gadać.

                    > Tramwaje - właściwie nigdy, gdyż nie jeździmy po torowiskach. Autobusy -
                    > przecież mają możliwość: a) wyprzedzenia; b) skorzystania z drugiego pasa,
                    > jeśli istnieje. Że co? Że drugi pas zajmują samochody? No tak, to przecież
                    > rowerzyści powodują korki. ;-)
                    >

                    Nie wszędzie i nie zawsze da się dojechać tramwajem. A samochody nie zbierają
                    się na centralnych ulicach wrocławia po to, by tworzyć korki - w przeciwieństwie
                    do rowerzystów.

                    > wyboru odnośnie przemieszczenia się z jednego miejsca na inne. Mogą wybrać
                    > tramwaj, którego nigdy MK nie blokuje, mogą pójść pieszo - chodniki
                    > pozostawiamy pieszym, mogą wreszcie wsiąść na rower i przyłączyć się do nas.

                    Szanowny Panie, powtarzam, że nie wszędzie we Wrocławiu można dojechać
                    tramwajem. I z tego powodu ludzie korzystają z autobusów. Gdyby dało się nie
                    korzystać z autobusów, to pewnie ludzie woleliby jeździć tramwajem - właśnie
                    dlatego, by nie nadziać się na korek. Pytam więc Pana: czy Pan i Pańscy koledzy
                    mają świadomość, że w autobusie, który stoi w korku z powodu pewnej rowerowej
                    imprezy rozrywkowej może znajdować się np. matka, która dzięki Wam nie będzie w
                    stanie odebrać o czasie dziecka ze szkoły, a może jest tam robotnik, który za
                    chwilę spóźni się do pracy i go z tej pracy wyleją? A może nie ma Pan takiej
                    świadomości? A może ma Pan to w nosie? A jak Pan myśli, czy niejaki RJ może
                    przewidzieć takie konsekwencje swoich anarchistycznych akcji czy nie może, co?

                    > wyboru odnośnie przemieszczenia się z jednego miejsca na inne. Mogą wybrać
                    > tramwaj, którego nigdy MK nie blokuje, mogą pójść pieszo - chodniki
                    > pozostawiamy pieszym, mogą wreszcie wsiąść na rower i przyłączyć się do nas.

                    To, czy ktoś ma czy nie ma racji, nie zależy w żaden sposób od tego, jakiego
                    środka komunikacji używa. Natomiast obawiam się, że wiadome 150 czy 200 osób na
                    rowerach albo nie ma świadomości konsekwencji swoich czynów, albo ma w nosie te
                    konsekwencje, co na jedno w zasadzie wychodzi.
                    >
                    > Szanowny Pan pozwoli, iż pozostawię to bez komentarza, bo rozwijanie dyskusji
                    > na poziomie kul gumowych uwłacza mojej godności.
                    >
                    A czemu nie chce Pan dyskutować na takie tematy? Ja uważam, że ten wątek w tej
                    całej sprawie jest chyba najważniejszy. W państwie prawa odpowiednie organy
                    Państwa powinny dbać o jego przestrzeganie. Tymczasem we Wrocławiu grupa
                    anarchistów łamie jawnie prawo, a władze miejskie zamiast zlikwidować problem za
                    pomocą policji jeszcze z tą grupką negocjują. Z przestępcami nie powinno się
                    negocjować, tylko zakuwać ich w kajdaki.

                    > Terroryzowała? Oczywiście. Ja również uważam to za niedopuszczalne. Ale we
                    > Wrocławiu nie ma przypadków terroryzmu.
                    >

                    Owszem, są.



                    • woo-cash Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) 07.10.03, 16:06
                      Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                      > Mam wrażenie, że słowa "kolega" używał Pan w nieco innym celu stylistycznym
                      niż
                      > zademonstrowanie koleżeństwa.

                      Przykro mi, jeśli odniósł Pan takie wrażenie.

                      > To jest sofizmat czy nieznajomość prawa? Piesi nie mają prawa zakłócać ruchu
                      > drogowego chodząc złośliwie po przejściu.

                      Nie jeździmy złośliwie po ulicy. Jeździmy po ulicy, bo nie ma ścieżek
                      rowerowych.

                      > Każdy obywatel naszego kraju ma prawo protestować przeciwko polityce
                      > władz, ale powinien to robić zgodnie z prawem.

                      Czyli wolno protestować przeciwko władzom, ale tylko na warunkach ustalonych
                      przez te władze... Hmmm... Ciekawe...

                      > Prawo nie zabrania zwoływania
                      > wieców - pieszych lub rowerowych - ale po uzyskaniu zezwoleń określonych
                      władz
                      > .

                      Co potwierdza to, co napisałem powyżej.

                      > Jeśli opłaci Pan tym ludziom transport helikopterowy, będzie miał Pan prawo
                      tak
                      > gadać.

                      Opłacam tym ludziom MPK, w takim samym stopniu jak oni sami, mimo iż sam
                      korzystam głównie z roweru. Opłacam remonty dróg, mimo iż nie mam (jak widać)
                      prawa z nich korzystać na równych warunkach. Helikoptera już opłacać nie będę.

                      > Nie wszędzie i nie zawsze da się dojechać tramwajem.

                      W centrum - wszędzie.

                      > A samochody nie zbierają
                      > się na centralnych ulicach wrocławia po to, by tworzyć korki - w
                      przeciwieństwi
                      > e
                      > do rowerzystów.

                      Ten temat był już poruszany w wielu wątkach i nie raz. Nie będę się powtarzać
                      po raz n-ty, bo i tak to trafi w próżnię...

                      > z powodu pewnej rowerowej
                      > imprezy rozrywkowej może znajdować się np. matka, która dzięki Wam nie będzie
                      w
                      > stanie odebrać o czasie dziecka ze szkoły, a może jest tam robotnik, który za
                      > chwilę spóźni się do pracy i go z tej pracy wyleją?

                      Jak rozumiem ma Pan na myśli imprezy rozrywkowe pt. "matka odbierająca dziecko
                      ze szkoły", "robotnik spóźniający się do pracy" itd.? Jeśli Pan nie traktuje
                      moich argumentów poważnie, to dlaczego ja miałbym traktować Pana argumenty
                      poważnie?

                      > A może nie ma Pan takiej
                      > świadomości? A może ma Pan to w nosie? A jak Pan myśli, czy niejaki RJ może
                      > przewidzieć takie konsekwencje swoich anarchistycznych akcji czy nie może, co?

                      Gdybym miał to w nosie, nie pisałbym, iż jest mi przykro z tego powodu.

                      > A czemu nie chce Pan dyskutować na takie tematy?

                      Ponieważ sugerowanie użycia siły nie jest tu na miejscu. Ponieważ jeśli
                      policjant mnie zatrzymuje i spisuje, nie stawiając przy tym zarzutów, dowodzi,
                      iż nie popełniam żadnego przestępstwa, o czym próbuje mnie Pan przekonać.
                      Ponieważ wielokrotne spisywanie tych samych osób bez stawiania zarzutów podpada
                      pod nękanie, co już jest naruszeniem prawa (i całe szczęście, że te działania
                      mają się ku końcowi).

                      > Z przestępcami nie powinno się
                      > negocjować, tylko zakuwać ich w kajdaki.

                      Naruszenie zasad ruchu drogowego nie jest przestępstwem, ale wykroczeniem. To
                      nieznajomość prawa, czy może coś innego?

                      Pozdrawiam (mimo wszystko),
                      Woo.
                      • Gość: Paweł Z. Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) IP: 80.51.113.* 08.10.03, 00:02
                        Niestety trochę brak mi czasu na kontynuowanie tej dyskusji, wątpię również, by
                        efekt takiej wymiany zdań uzasadniał mój w niej udział, chciałbym wszakże
                        podkreślić, że w pełni popieram postulaty wyrażane przez tych, którzy twierdzą,
                        że należy ograniczać ruch samochodowy. Po prostu sądzę, że metoda stosowana
                        przez MK jest zła.
                        Odniosę się na koniec do jednej kwestii:

                        >
                        > Ponieważ sugerowanie użycia siły nie jest tu na miejscu. Ponieważ jeśli
                        > policjant mnie zatrzymuje i spisuje, nie stawiając przy tym zarzutów,
                        dowodzi,
                        > iż nie popełniam żadnego przestępstwa, o czym próbuje mnie Pan przekonać.
                        > Ponieważ wielokrotne spisywanie tych samych osób bez stawiania zarzutów
                        podpada
                        >

                        To, że nikt Pana nie ukarał, dowodzi nie tego, że nie łamie Pan prawa, ale
                        tego, że system ścigania i wymiaru sprawiedliwości jest głęboko zerodowany. Gdy
                        zostanie Pan ukarany przez sąd, zacznę wierzyć, że w tym kraju coś się zmienia.
                        • woo-cash Re: Biedne to szukanie "dziury w dałym" :-) 08.10.03, 15:27
                          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                          > Niestety trochę brak mi czasu na kontynuowanie tej dyskusji, wątpię również,
                          by
                          >
                          > efekt takiej wymiany zdań uzasadniał mój w niej udział,

                          Ja również sądzę, iż ani Pan mnie nie przekona, ani tym bardziej ja Pana.

                          > chciałbym wszakże
                          > podkreślić, że w pełni popieram postulaty wyrażane przez tych, którzy
                          twierdzą,
                          >
                          > że należy ograniczać ruch samochodowy.

                          Ciesze się, iż w tej kwestii się zgadzamy.

                          > Po prostu sądzę, że metoda stosowana
                          > przez MK jest zła.

                          Ja też sądzę, ze metoda nie jest optymalna. Optymalna byłaby metoda dialogu z
                          osobami, które odpowiadają za politykę transportową Wrocława. W tym jednak cały
                          jest ambaras, aby dwoje chciało na raz.
                          Ja również żałuję, że trzeba takich akcji, jak MK, aby władze przestały
                          ignorować swoich dwukołowych wyborców. I myślę, że w tym tkwi clou problemu -
                          jeśli nie będziemy się natykać wszędzie wyłącznie na mur obojętności wobec
                          naszych postulatów, wówczas takie akcje nie będą potrzebne.
                          A w końcu wszystkim chodzi o to samo: aby było bezpieczniej. Bezpieczniej na
                          drogach i na chodnikach. Nezpieczniej dla pieszych, kierowców i rowerzystów.
                          Gdyby nie MK nie udałoby się zapewne przekonać władz do budowy ścieżki
                          rowerowej przy Jedności. Gdyby nie takie akcje wrocławscy projektanci nadal
                          postrzegaliby ulice miasta dwuwymiarowo: jezdnia + chodnik (ewentualnie jeszcze
                          szyny tramwajowe).

                          > To, że nikt Pana nie ukarał, dowodzi nie tego, że nie łamie Pan prawa, ale
                          > tego, że system ścigania i wymiaru sprawiedliwości jest głęboko zerodowany.
                          > Gdy
                          >
                          > zostanie Pan ukarany przez sąd, zacznę wierzyć, że w tym kraju coś się
                          > zmienia.

                          Wie Pan, ja myślę, że problemem nie jest MK, ani babcia z pietruszką, o której
                          pisał Pan wcześniej. Ja do dziś nie odzyskałem roweru, który skradzono mi z
                          górą 15 lat temu. Nie odzyskałem portfela, zawierającego 200 PLZ (starych
                          złotych polskich), które skradzono mi, kiedy byłem dzieckiem, lat temu około
                          20.

                          Kiedy obserwuję dziesiątki policjantów drogówki, którzy miast kierować ruchem
                          na zakorkowanej obecnie Oleśnickiej i Żeromskiego, zamiast kontrolować
                          trzeźwość kierowców i zająć się stanem technicznym pojazdów, "obstawiają" MK,
                          spisują ich, nomen omen, masowo i wypisują mandaty za brak dzwonków, to też
                          myślę, że chyba jeszcze długo nic się nie zmieni.

                          Życzę Panu, aby mnie skazali na jakąś grzywnę, bo wówczas może Pan i wielu
                          obywateli odetchnie z ulgą, że wreszcie przestępca został ukarany, poczują się
                          bezpiecznie i wiedzieć będą, że zostali wyzwoleni spod działań
                          terrorystycznych. Podniesie to niewątpliwie poczucie bezpieczeństwa obywateli i
                          zasieje w ich sercach radość, że idzie ku lepszemu. Tylko czy to przypadkiem
                          nie będzie pyrrusowe zwycięstwo?

                          Pozdrawiam i życzę mniej nerwów,
                          Woo.
            • embriao Re: Biedne to szukanie 'dziury w dałym' :-) 05.10.03, 17:50
              A ostatnio masy nie bylo a korki ze hoho :-O
        • Gość: Rob-35 Biedna wrocławska Straż Miejska IP: *.eko.wroc.pl 29.09.03, 04:09
          Tak wyglądała Straż Miejska w Warszawie:

          www.arbiter.pl/zdjecie/1308
    • Gość: bicycle repairman POLICJA ROZBIJA MASE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.03, 00:15
      Co to ma byc? Eskorta masy, torowanie drogi w korkach samochodow, przepuszczanie
      rowerow przed samochodami, zadnego zatrzymywania, spisywania, blokowania drogi,
      zadnych szykan... Psuja cala zabawe! Nawet nie spuscili lomotu Robowi-35. Czym
      on sie bedzie teraz przechwalal?
      • embriao Re: POLICJA ROZBIJA MASE 29.09.03, 01:08
        panie, swiat na psy schodzi ;)
    • Gość: Rob-35 Rower POJAZDEM przyszłej POLITYKI ??? IP: *.eko.wroc.pl 29.09.03, 03:53
      Ciekawostka podpatrzona tu:
      www2.gazeta.pl/usenet/704534,27014.html?group=pl.rec.rowery&tid=290541
      Treść:
      "Byłem dzisiaj w Warszawie na festynie zorganizowanym przez Gdańszczan. Były
      dwa cele festynu: promocja Gdańska i lobbing w sprawie budowy autostrada z
      Warszawy do Gdańska.

      W pewnym momencie na scenie pojawili się różne osobistości. Każda z nich
      wspominała, jak piękny/bogat/fajny jest Gdańsk i jak przydatna byłaby
      autostrada.

      W pewnym momencie na scenę wszedł marszałek Borowski. Powiedział on, że jako
      Warszawiak zazdrości Gdańszczanom wybudowanych w tym roku ścieżek rowerowych.
      Następnie zacytował słowa Kaczora o nie papugowaniu Zachodu w budowanie
      ścieżek, mówiąc, że nowe drogi nie powstaję w Wa-wie właśnie dlatego.

      Oczywiście, ta wypowiedź miała na celu tylko i wyłącznie dowaleniu rządzącej w
      Warszawie ekipie, ale dla rowerzystów jest, to bardzo dobry znak
      • Gość: Wrocławiak Re: Rower POJAZDEM przyszłej POLITYKI ??? IP: *.divine.com / *.divinems.com 05.10.03, 16:43
        > W pewnym momencie na scenę wszedł marszałek Borowski. Powiedział on, że jako
        > Warszawiak zazdrości Gdańszczanom wybudowanych w tym roku ścieżek rowerowych.

        a na to ja jako Wrocławiak zazdroszczę Warszawiakom Borowskiego
    • Gość: Rob-35 81% pytanych przez Gazetę za rowerami na Szewskiej IP: *.eko.wroc.pl 30.09.03, 21:01
      No i nic dziwnego, w końcu rowerzystów przybywa
      a i jeżdżenie na rowerze dobrze robi na umysł :-)
    • Gość: grzyb Re: Demonstracja rowerzystów, czyli szósta Masa K IP: *.net / *.net 07.10.03, 08:56
      ta masa to jakieś nieporozumienie, blokują ulice, lubię jeździć na rowerze,
      ale obiektywnie ocenijąc to rowerzyści stwarzają poważne zagrożenie, np. na
      hallera zamiast po ścieżce to po ulicy...
      • embriao Re: Demonstracja rowerzystów, czyli szósta Masa K 07.10.03, 19:10
        Sciezka na hallera mimo ze jest jedna z najlepszych we wrocku to jest tak
        zakamuflowana ze z drogi nie widac jej :/ i sam jezdzilem tamtedy spor czasu
        zanim sie zorientowalem ze tam jest sciezka.
      • woo-cash Re: Demonstracja rowerzystów, czyli szósta Masa K 08.10.03, 15:43
        Gość portalu: grzyb napisał(a):

        > ta masa to jakieś nieporozumienie,

        Zgadzam się. Jest to nieporozumienie. A raczej nie porozumienie, czyli brak
        porozumienia pomiędzy wlodarzami miasta, a aktywnymi użytkownikami pojazdów
        dwukołowych (tu: rowerów).

        > blokują ulice,

        Nie tyle blokują, co demonstrują, jak wygląda ruch rowerowy, gdy rowery
        poruszają się zgodnie z przepisami w obecnych realiach miasta.

        > lubię jeździć na rowerze,

        Tak z ciekawości. Czy "lubię jeździć" oznacza przejażdżkę niedzielną do parku,
        względnie na wycieczkę za Wrocław? Bo dla mnie "lubię jeździć" oznacza
        pokonywanie na bicyklu od 10 do 100 km dziennie, w większości po mieście
        właśnie. Mięscie, które nie przedstawia ŻADNEJ polityki komunikacyjnej dla
        rowerów. W mieście, w którym na rowerze nie da się sprawnie przejechać z
        północy na południe. W mieście, które marnuje głupio pieniądze, gdyż prowadzi
        inwestycje drogowe, nie uwzględniejąc w projektach ścieżek rowerowych. W
        mieście, w którym wielu (nie wszyscy, ale wielu) kierowców traktuje rowerzystę
        na ulicy jak zawalidrogę, a nie równoprawnego użytkownika drogi.

        Możnaby długo kontynuować tę litanię. Od czego to ja zacząłem? Aha, już wiem!
        To co oznacza "lubię jeździć na rowerze"? 50 km tygodniowo, czy 500? To
        rekreacja, czy sposób na przemieszczanie się?

        > ale obiektywnie ocenijąc to rowerzyści stwarzają poważne zagrożenie,

        Obiektywnie oceniam, iż tak faktycznie jest. Niekiedy obserwuję swoich kolegów
        na dwóch kółkach z mieszanką niedowierzania oraz przerażenia, jak można
        wykazywać się tak daleko idącą brawurą i bezmylnością.

        Problem w tym, że bezmyślność rowerzysty w największym stopniu szkodzi zwykle
        właśnie jemu. Bezmyślność kierowcy szkodzi w starciu z rowerem niestety również
        rowerzyście.

        > np. na
        > hallera zamiast po ścieżce to po ulicy...

        Nie rozumialem i nie rozumiem rowerzystów, którzy nie korzystają na Hallera ze
        ścieżki rowerowej (za wyjątkiem odcinka przy samym Carrefourze, o którym mowa
        była już nieraz, gdzie ze ścieżki korzystają piesi, uniemożliwiając skutecznie
        korzystanie z niej rowerzystom).

        Pozdrawiam,
        Woo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka