iza_daw
23.10.06, 00:00
Od paru ładnych lat mieszkam z moim mężem we Włoszech.Początki były
bardzo,bardzo trune.Przede wszystkim nieznajomośc języka,otoczenia.Po latach
jednak uporaliśmy się z tymi problemami.Niedawno powiększyła się nam
rodzina,mamy cudownego synka.I wszystko byłoby pięknie,gdyby nie ostatnia
wiadomość.Otóż mąż mój dostał dobrą ofertę pracy,ale w Hiszpanii! Jej
przyjęcie wiąże się z wywróceniem naszego życia do góry nogami.Mam ogromny
dylemat.Z jednej strony może lepsza perspektywa na życie,ale na samą myśl że
znowu mamy startować od początku i na nowo układać sobie życie, przeraża
mnie.Obecnie po porodzie nie wróciłam jeszcze do pracy,więc można sądzić,że
to mnie nie blokuje.Pewnie ktoś pomyśli,wasze życie wasz wybór.Piszę na tym
forum nie po to,aby ktoś mi radził zrób tak czy tak.Mam taką potrzebę,żeby
wyrzucić z siebie trochę tych emocji.Takie nastały czasy,że człowiek goni za
pieniądzem.One też były powodem naszego wyjazdu z kraju,a i obecna sytuacja
związana jest z zarobkiem.Z jednej strony to,ale z drugiej jest małe
dziecko.Ciągać je tak po świecie.Zaczynać życie od początku,w momencie kiedy
człowiek potrzebuje trochę równowagi psychicznej.