Gość: MamaKasi
IP: *.ssp.dialog.net.pl
24.08.08, 16:04
Witam.
Moja córka cierpi na schizofrenię od 1,5 roku (psychiatra prowadzący ją nie
określił do dziś jaki to typ schizofrenii, psychoterapeutka zresztą też nie),
Kasia ma 22 lata. Lekarz przepisuje jej Solian w dawce 200mg/dobę i twierdzi,
że większa dawka nic nie poprawi. Córka odmawia kontaktu psychoterapeutycznego
(żadne prośby, groźby nie działają), odmawia również czynnego uczestniczenia w
terapii, z psychiatrą rozmawia na zasadzie ''tak/nie'', ze mną nie rozmawia
prawie wcale. Nie chce jeść, spać, pić, myć się. Krzyczy, że do żadnego
szpitala nie pójdzie, bo to nic nie zmieni, że jest jej dobrze i żebym
akceptowała ją taka jaka jest. Nie wiem co już mam robić. To naprawdę droga
prowadząca do nikąd. Nikt z rodziny nigdy nie chorował na schizofrenię, nikt
nie przyjmował leków nawet na depresję. A jak codziennie patrzę jak ona
codziennie coraz bardziej zamyka się w swoim świecie to sama mam ochotę się
zabić albo wyjść z domu i już nie wrócić.
Mam nadzieję, ze na forum jest jakiś lekarz, który podpowie mi jak mogę z nią
walczyć, jak moge z nią złapać kontakt (moze zmiana lekarza?, choć ten jest
dobry) i przede wszystkim jak zachęcić ją do rozmów nawet o głupotach...
Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.