Gość: widz
IP: *.connecta.pl
02.09.08, 23:09
Niestety tekst to banał za banałem. Nic odkrywczego. A w tej niby
recenzji pana Wysockiego nie ma za to ani słowa o aktorstwie. Czyżby
dlatego, że nie można by było napisać nic miłego? Role pań są
fatalne (jedna - Dytko - jest kołkowata i sepleni a druga - Ilczuk -
nawet nie próbuje udawać, że się stara grać, ona po prostu jest
sobą) a panowie - Chabowski i Zakrzewski - za każdym razem zaczynają
swoje partie różnie, ale kończą obaj zawsze tak samo - w stylu sztuk
Czechowa. I właśnie w czymś Czechowa wolałbym ich zobaczyć, bo tę
lekcję dobrze odrobili w szkole i szkoda, żeby się marnowali w
banalnych spektaklach granych, w dodatku, w nieludzkich warunkach.
Chciałbym jeszcze kiedyś zobaczyć Ad Spectatores w czymś tak dobrym
jak "Pociąg widm", eh...