Dodaj do ulubionych

Jak się przez miasto jeździ skuterem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 11:53
tez jezdze skuterem przez miasto z muchoboru na gaj. Obecnie remont i korek na
Hallera to nie problem. Problemem sa kierowcy ktorzy w korku specjalnie
zajezdzaja droge i nie przepuszczaja skuterow i motocykli. Ale sa na to
sposoby :D. Pozdrawiam wszystkie jednoslady :)
Obserwuj wątek
    • Gość: gizberniasty Brawo! Conajmniej dwa celne spostrzerzenia! IP: 195.20.110.* 09.09.08, 12:51
      1. Nowobogaccy i snoby, lansujące się w SUV'ach to połowa problemu z korkami.
      Każdy sobie samochodzikiem do pracy musi nawet jak ma 15 minut na piechotę czy
      przystanek autobusowy pod oknem. Co do komunikacji miejskiej nie był bym taki
      krytyczny - gdyby wygodniaccy przesiedli się w tramwaje czy autobusy korki
      znacznie by zelżały. 100 aut po 1 osobę przed skrzyżowaniem robi poważny korek
      i czekanie kilku cykli świetlnych - jeden tramwaj wszystko załatwia.

      2. 139 to faktycznie porażka - a kurs przedłużony na Jerzmanowską bije
      wszelkie rekordy głupoty. Samo przebijanie się Żernicką to koszmar, a stanie
      10 minut na przejeździe tylko po to żeby zahaczyć jeden przystanek, zawrócić i
      za chwilę stać na nim ponownie to debilstwo. A najgłupsze jest to, jak
      kierowcy zatrzymują się dwa razy na dwóch przystankach na pętli na Kuźnikach,
      oddalonych o 50m. Mistrzostwo!
      • Gość: Konrad Re: Brawo! Conajmniej dwa celne spostrzerzenia! IP: *.as.kn.pl 09.09.08, 23:39
        Kolego, nie wiem w jakim Ty mieście jeździsz komunikacją miejską, ale ta we
        Wrocławiu ciągle się spóźnia i jest przepełniona, niewygodna i śmierdząca. Gdzie
        chcesz umieścić te dodatkowe osoby? Na dachu?
        Poza tym, nie wszyscy pracują tak jak Ty gdzieś na taśmie w fabryce, czy na
        kasie w Biedronce. Niektórzy potrzebują auta do poruszania się po mieście i poza
        nim, służbowo. Ja dojeżdżam codziennie do pracy do Opola i przynajmniej raz
        dziennie jadę autem do centrum w celach służbowych. Mi też zaproponujesz
        komunikację miejską?
        A jak już kiedyś kupisz sobie SUVa, to zobaczysz - nagle przestaniesz być takim
        zazdrosnym polaczkiem.
        • Gość: max Re: Brawo! Conajmniej dwa celne spostrzerzenia! IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.08, 10:52
          A słyszałeś, że są mniejsze samochody niż SUVy lub jak powyżej się wspomina -
          jednoślady, czy też wielkość twojego samochodu też ma znaczenie w Twojej pracy(a
          może dla twojego ego?)?
          Dużo jeździsz, a zabierasz kogoś ze sobą tak żeby po ulicach nie jeździły dwa
          samochody tylko jeden? Jeździsz na suwak, wpuszczasz autobusy do ruchu stojące
          na przystankach, nie wjeżdżasz na skrzyżowanie kiedy jest całkowicie zapchane,
          czy też pchasz się za wszelką cenę do przodu nie zważając czy komuś zajeżdżasz
          drogę?
          Łatwo wyzywać od zazdrosnych polaczków, jednak to właśnie tacy jak ty to
          doskonałe przykłady zaściankowego buractwo co to musi mieć odpowiednie atrybuty
          własnej pozycji i dystynkcji.
    • Gość: Sprostowanie Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: 195.72.91.* 09.09.08, 13:16
      20zl tygodniowo to >80zl miesiecznie a to jest >240zl na 90 dni.
      Bilet kosztuje 240 zl a nie 450 jak napisal autor tego artykulu. Po za tym nie
      doliczyl kosztow eksploatacji skutera: olej, OC, klocki, opony , itp. Z tego
      wynika ze nie ma ZADNEJ oszczednosci pieniedzy, po zostaje oszczednosc czasu
      oczywiscie.
      • Gość: pete Re: Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: *.gprs.plus.pl 09.09.08, 13:38
        Tu mentalność trzeba zmienić, w czym miasto kompletnie nie pomaga. Należy
        utrudniać, nie pomagać, wjazd do miasta. Wydzielone pasy dla autobusów, etc. Ale
        wydzielone pasy i tak będą zablokowane przez kierowców, którzy gdzieś mają
        przepisy. (Ostatnio przechodzony VW z trzebicką rejestracją wyjechał na
        Mieleckiej na przeciwny pas ruchu, po czym spokojnie na czerwonym przejechał do
        Carrefoura). Zawsze się zastanawiam, czemu we Wrocławiu nie ma policji w mieście?
      • Gość: JK Re: Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.08, 13:52
        "...we Wrocławiu w najdroższej wersji musimy wysupłać 450 złotych..."

        Chodzi o bilet na okaziciela(to ten jest najdroższy) - 430 złotych, niewielka
        pomyłka. Cennik do obejrzenia tu:

        www.mpk.wroc.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=171&Itemid=37
        OC na skuter to około 80 złotych na rok bez zniżek. Amortyzacja sprzętu jest już
        kosztem wygody dojazdu kiedy się chce i gdzie się chce bez czekania na autobus.
        Są to niewielkie koszty przy nowym skuterze... :)
        • Gość: Obserwator Re: Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: 87.105.189.* 09.09.08, 14:35
          Obecnie OC na skuter to - w moim przypadku - 148zl (PZU). Gnojki zaczeli
          wyliczac stawke od wartosci pojazdu ! :((
          Ale oczywiscie warto jezdzic skuterem. Kropka.
    • Gość: Charon "Tych na skuterach należy wystrzelać!" IP: *.tpnet.pl 09.09.08, 13:41
      Też jeżdzę na skuterze. Dlaczego? Bo jest szybciej. Mam pod domem
      dwa prywatne samochody i jeden służbowy. Codziennie wybieram jednak
      skuter. Ale codziennie rano przeżywam też dylemat, czym dziś
      pojechać? Bo boję się naszych kierowców.

      Kilka razy słyszałem słowa "Tych na skuterach trzeba wystrzelać!".
      Codziennie mam sytuację, gdy kierowcy samochodów utrudniają mi
      przejazd, zajeżdżają drogę itp.

      Kierowcy! Róbcie tak dalej. W końcu się poddam i przesiądę się do
      samochodu, na pewno korki będą wtedy mniejsze!
      • Gość: Obserwator Re: "Tych na skuterach należy wystrzelać!" IP: 87.105.189.* 09.09.08, 14:44
        Na cale szczescie z taka sytuacja, jaka opisal Charon spotkalem sie tylko raz
        (burak w kopcacym spalinami rozpadajacym sie Vito na walbrzyskich numerach
        staral sie mnie przesunac na kraweznik na Sleznej. Skonczyl z lusterkiem bocznym
        opartym o przednia szybe).
        Oczywiscie wykorzystuje fakt, ze skuter wjedzie tam, gdzie samochod nie da rady,
        ale stosujekilka zasad:
        - jak sie juz 'wepchne' na poczatek, to staram sie odejsc jak najszybciej zeby
        nie blokowac innych
        - jak najszybciej zjezdzam na prawa strone
        - gest reka, kiwniecie wobec wyprzedzanych lub ominietych zalatwia sprawe
        etykiety i grzecznosci
        - nie pcham sie tam, gdzie sie wepchac nie da
        - nie dotykam omijanych samochodow
        - jesli wiem, ze zdaze przejechac na jednym cyklu zmiany swiatel - nie
        przepycham sie do przodu, tylko grzecznie czekam wraz z innymi

        Tak jak juz napisalem: do tej pory mialem tylko jedno spotkanie z burakiem. Sam
        jestem oczywiscie kierowca samochodu i generalnie, jako jednosladowiec,
        zachowuje sie wobec stojacych w korku kierowcow aut tak samo, jak sambym
        chcialbym byc traktowany przez innych jednosladowcow. Na razie wiec nie narzekam.
    • wielki_czarownik Zadanie dla miasta. 09.09.08, 14:50
      Skuter to świetna sprawa, ale ma jedną wadę. Gdzie go trzymać? Na podwórku? Ukradną albo zdemolują? Garaż? Nie każdy ma a wynajęcie kosztuje. Miasto by mogło wspomóc mieszkańców budując tanie boksy w których możnaby bezpiecznie trzymać jednoślady. Żadnych luksusów. Ot 3 ściany z pustaków, dach z blachy i drzwi. Bez prądu, ogrzewania etc.
      • Gość: K. Re: Zadanie dla miasta. IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.08, 15:08
        Szczerze mówiąc wystarczyłyby uchwyty lub barierki do których możnaby przypiąć
        jednoślady łańcuchem. Nie zawsze na osiedlu jest wygodna latarnia do której
        można parkować. Po prostu na parkingach trzeba myśleć o miejscach dla
        jednośladów i to nie tylko motorowych ale i dla rowerów.
        • Gość: desolid Re: Zadanie dla miasta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 15:49
          musi sie zmienic mentalonosc polakow. Juz po woli sie zmienia ale jeszcze duzo
          brakuje.
          np we francji przypina sie skutery do pierwszego lepszego slupa a jak nie ma
          slupa to zakladaja sie tylko przez kolo zapiecie i sa pewni ze nikt im go nie
          ukranie.
        • wielki_czarownik Nic z tego 09.09.08, 18:00
          Zaraz bydło odkręci co się da, blokadę przepiłuje a jak nie da rady to siodełko ze złości nożem potnie.
    • Gość: robbi Skutery gora! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 18:23
      Rowniez jezdze skuterem do pracy, pomimo ze najczesciej w garniturze za nic w
      swiecie nie przesiadlbym sie do MPK, ktore funkcjonuje jak Polska w PRL.

      Jezdze codziennie ze Zlotnik w okolice Dworca Gl. Czas przejazdu od 25 do 35
      minut w zaleznosci od pory roku i pory dnia.

      Niestety to co wyprawiaja niektorzy kierowcy to tragedia. Praktycznie srednio
      raz dziennie spotykam sie z takimi, ktorzy widzac w lusterku skuter nagle
      zjezdzaja do srodka (lewego pasa), zeby nie dac sie bron Boze wyprzedzic, nawet
      jezeli siedza w korku. Nie raz szukalem ratunku przed stluczka w ostrym
      hamowaniu, a jezdze na prawde maksymalnie bezpiecznie i nie szarzuje, bo jak
      autor artykulu slusznie zauwazyl dla kilku minut nie warto tracic zdrowia albo i
      nawet zycia. Kompletnie tego nie rozumiem zachowania tych kierowcow, choc na
      szczescie to mniejszosc, zdecydowanie czesciej samochody widzac skuter zjezdzaja
      do kraweznika - DZIEKUJE!

      Co do piratow drogowych to mam pewne rozwiazanie, ktore chce zaproponowac
      wszystkim uzytkownikom skuterow, ktorzy spotkali sie z perfidnym zajezdzaniem
      drogi stwarzajacym niebezpieczenstwo wypadku. Wyciagnijcie telefon komorkowy,
      zrobcie zdjecie rejrestracji i pojdzie z tym na policje. Warto poswiecic ta
      chwile, bo to dziala i jest pozytecze wychowawczo. Dwoch gosci udalo mi sie
      postawic przed sadem i odpowiadali za wykroczenie.
    • Gość: domio rowery pozdrawiają skutery IP: *.chello.pl 10.09.08, 00:25
      Na stypendium uczelnianym raczej na skuter nie wyżyłuje, ale mój rower też jest świetnym remedium na zakorkowane ulice.

      Pozdrawiam kierowców jednośladów. Oby zima była lekka, a kierowcy zawalidróg przeszli na naszą stronę.

      BTW. W zeszłym roku tylko przez dwa dni kopny śnieg mnie zmusił do korzystania z autobusu. Mówią, ze klimat się ociepla, może to były moje ostatnie przejażdżki autobusem?
      • Gość: fakir Re: rowery pozdrawiają skutery IP: *.171.196.2.crowley.pl 10.09.08, 11:25
        > BTW. W zeszłym roku tylko przez dwa dni kopny śnieg mnie zmusił do korzystania
        z autobusu
        e tam, we Wrocku nie ma prawdziwego śniegu :) (ale jazda rowerem przez cały rok
        to jest to - mnie zniechęca tylko ulewny deszcz)
    • Gość: sly Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.08, 21:07
      ja jeżdżę maxi skuterem po Wrocławiu o różnych porach dnia i załatwiam swoje służbowe sprawy. Przynajmniej wiem, że z centrum na każde obrzeże będę w 15 minut. Na maxi przesiadłem się z małego skutera bo jest bezpieczniej. Przede wszystkim mogę podróżować z prędkościami samochodowymi i nie dać się wyprzedzić do następnych świateł (ludziska z karawanów biorą sobie często za punkt honoru, aby takiego jednoślada wyprzedzić nawet na odcinku 100m - później kombinują jak tu zajechać drogę). Jeżeli wjeżdżam między dwie kolumny samochodów włączam długie światła - to pomaga, jestem lepiej widoczny,a karawany potrafią nawet zjeżdżać i robią środek wolny. Ale oczywiście jest wielu, którzy nie wiedzą co to boczne lusterka.
      Następne, co ważne z punktu bezpieczeństwa, jadę środkiem pasa ruch z samochodowymi prędkościami.
      Gorszą bolączką niż zajeżdżające karawany jest stan wielu wrocławskich dróg co w przypadku jednośladów potrafi skończyć się tragedią. Na maxi niestety trzeba mieć prawo jazdy kat A. Panie i Panowie na skuterach - kasku nie zapominajcie założyć, to jedyna i często bardzo cenna ochrona !!!
      • Gość: Obserwator Re: Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 21:27
        > Gorszą bolączką jest stan wielu wrocławskich dróg

        To fakt. Podobnie, jak dopiero po powodzi w 97 zacaalem zwracac uwage na
        poziomice we Wroclawiu (wiecie, ze np. Kuznicza opada w strone Legionow? albo,
        ze Dworcowa obniza sie kolo trzonolinowca?), tak od czasu rozpoczecia jazdy po
        Wrocku na skuterze (moze nie maxiskut, ale mimo to najwiekszy w klasie 50cc -
        Kymco Bet&Win) zaczalem widziec te cholerne dziury, szczeliny, obnizenia,
        nierownosci, na ktore zupelnie nie zwracam uwagi jako kierowca samochodu.
        Mialem okazje jezdzic na skuterze we Francji i Chorwacji i jedno jest pewne:
        Polska jest 1,000 lat za murzynami jesli chodzi o technologie wykonania
        nawierzchni drogowych. To juz nawet nie jest trzeci, lecz sto trzeci swiat.
        Smutne.
        • Gość: Obserwator Re: Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 21:28
          oczywiscie chodzilo o Krupnicza....
      • Gość: Uhr Re: Jak się przez miasto jeździ skuterem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.08, 12:55
        Długie światła wcale nie poprawiają bezpieczeństwa motocyklisty, a wręcz
        przeciwnie - zmniejszają je. Z naprzeciwka oślepiają i utrudniają obserwację
        drogi, więc o ile sam może jest bezpieczeniejszy (znikomo), to bierze na siebie
        odpowiedzialność za tych, których oślepiony kierowca nie zdąży zauważyć na swoim
        pasie. Z tyłu oślepiają w lusterkach i uniemożliwiają obserwację drogi z tyłu -
        tu już sam motocyklista ryzykuje że przy próbie wyprzedzenia samochód go walnie
        bo nie będzie go widział.
    • Gość: Errt a przez śluzę na Bartoszowicach i przez wyspę Opat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 11:37
      owicką i śluzę Opatowicką ktoś jeździ? Czy tam się daje przepchnąć skuter?

      A może ktoś jeździ skuterem przez kładkę koło ZOO. Czy da się tam wepchnąć
      skuter na górę od strony ZOO?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka