Dodaj do ulubionych

Maraton - list do Prezydenta RP

14.09.08, 16:07
Szanowny Panie Prezydencie,
Zwracam się do Pana z prośbą o wystąpienie z inicjatywą ustawodawczą
zmierzającą do wprowadzenia ustawowego zakazu organizowania biegów ulicznych w
miastach zamieszkałych przez więcej niż 100 tys. mieszkańców.
Polskie miasta nie są przystosowane do organizowania tego typu imprez, gdyż
nie posiadają obwodnic. Z tego też powodu biegi uliczne dezorganizują
całkowicie komunikację miejską - zarówno indywidualną, jak i zbiorową. W
istotnym stopniu utrudnia to życie zwykłym mieszkańcom miasta. Sprowadza
również powszechne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia mieszkańców, gdyż
zamknięcie ruchu ulicznego dla potrzeb organizacji biegu powoduje trudności
dla służb alarmowych w przemieszczaniu się po mieście.
Co najważniejsze, zgodnie z badaniami naukowymi bieganie po twardej
nawierzchni jest niezdrowe i powoduje schorzenia kręgosłupa. Prawdziwi
miłośnicy biegu i zdrowia biegają w lasach. Uważam, że biegi uliczne promują
aspołeczne i patologiczne zachowania, które Państwo powinno zwalczać. Koszty
biegów ulicznych - bezpośrednie i pośrednie - ponoszą zwykli, ciężko pracujący
ludzie, a nie garstka osób, która uczestniczy w tego typu imprezach.

Z poważaniem,

Paweł Z.
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.chello.pl 14.09.08, 17:31
      Sugerujesz że garstka przyczyniła się do tego, co tu opisujesz? Co za siła
      przebicia...
      A co utrudnia życie mieszkańcom przez pozostałe dni w roku? Skąd hałas,
      zanieczyszczenie środowiska i niemożność swobodnego poruszania się? Wiem - TO
      MARATOŃCZYCY ukrywają się przez cały rok i robią krecią robotę, aby znienacka
      wyskoczyć w tę jedna niedziele w roku...

      Ps. Służby alarmowe radziły sobie nie gorzej niż zwykle, a dla kręgosłupa gorsza
      jest pozycja siedząca jaką najczęściej obecnie przybieramy przed, w czasie, i po
      pracy (stojąc np. w korkach nie maratonem spowodowanych). Co do zachowań
      patologicznych -owszem, dało się zaobserwować, ale akurat nie u uczestników...
      • Gość: Mam Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 17:55
        Po tych marotonach jestem śmiertelnym wrogiem tzw. biegaczy po
        ulicach. Jak chcą pobiegać to proszę do lasu. Ale niestety tu nie
        chodzi o bieganie ale o zaistnienie w mediach a mozna to siągnąć
        utudniając, uprzykrzając, zatruwając i wkurzając 700 tys. ludzi.
        Jest takie hasło: pisarze do piór, księża na księżyc a biegacze na
        bieżnie. To nie garstka biegaczy chce paraliżować miasto: zobacz kto
        im patronuje ano twój ukochany prezio co za moje pieniądze urządza w
        mieście piekło. Kolejne powiedzenie ludowe to takie, że kto urodził
        się Dudkiewiczem to człowiekiem nie umrze
        • Gość: bart Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.wr.energiapro.pl 14.09.08, 18:01
          Ciekawe jak reagują na maratony mieszkańcy NY, Bostonu, Londynu, Berlina innych
          miast ....
          • Gość: ` Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.router.finemedia.pl 14.09.08, 18:09
            A ciekawe co by było, gdybym zechciał zorganizować paradę w centrum miasta, np
            użytkowników Linuksa :) Ze 20 by się zebrało. I z pluszowym pingwinem, ramię w
            ramię całą szerokością ulicy, a co. Od XX-latki, przez plac Grunwaldzki,
            Dominikański i na 1-go Maja.I z powrotem. W poniedziałek, o 8 rano. A co, nie
            wolno? Będzie odmowa, zpytam, dlaczego biegaczom wolno, a propagatorom darmowego
            oprogramowania nie?? :)
            • Gość: fakir Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.chello.pl 14.09.08, 18:14
              20 a 1500?
              poniedziałek a niedziela?

              • Gość: ` Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.router.finemedia.pl 14.09.08, 18:24
                Czy 20 czy 1500 to i tak kropelka przy ogólnej liczbie mieszkańców miasta.
                700-tysięczne miasto sparaliżowane na pół dnia...
                A w poniedziałek a nie w niedzielę, to tak żeby wyrównać szanse i osiągnąć ten
                sam poziom uciążliwości :)
                Zresztą, cel i liczba uczestników jest tu bez znaczenia, może być i parada Kółka
                Rolniczego z Łoziny, ze sprzętem. Mam pytanie ,czy im byłoby wolno? A jeśli nie,
                to dlaczego?
                Argument, że maratony organizowane są w miastach większych niż Wrocław, np. w
                NY, jest raczej nietrafiony, miasto posiadające świetną komunikację publiczną, w
                tym metro, 9 wielkich arterii prowadzących z z północy na południe,mówię tu o
                samym Manhattanie, może sobie na takie coś pozwolić.
          • Gość: Paweł Z. Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.as.kn.pl 14.09.08, 18:13
            Pewnie lepiej, bo tam są obwodnice i nie jest to Polska (czyli pewnie
            organizacja jest zdecydowanie bardziej przemyślana).
            • Gość: observatore polaco Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.08, 17:14
              ...to nie wielkość miasta,nie Pan Dutkiewicz-tylko jego nieudaczna
              zgraja urzędasów,odpowiedzialnych za organizację,BB:bydło bezmózgowe!
              Boże zabierz nam Euro 2012-będzie 100% kompromitacja!
              • fleicher Re: Maraton - list do Prezydenta RP 19.09.08, 17:47
                Prawdziwe poactwo to wychodzi z ciebie:(
          • bombowa_kluska Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 18:33
            Gość portalu: bart napisał(a):

            > Ciekawe jak reagują na maratony mieszkańcy NY, Bostonu, Londynu, Berlina innych
            > miast ....


            Tak się składa, że Wrocław to dziura w porównaniu z przedstawionymi przykładami. Dziura z kulejącą komunikacją, dziura z niewydolnym układem komunikacyjnym, dziura sparaliżowana przez remonty, dziura bez obwodnic, dziura fatalnie zarządzana itp. Każde dodatkowe działanie na szkodę mieszkańców to zwykłe świństwo, a takim działaniem paraliżującym w miarę normalne funkcjonowanie naszej dziury jest m.in. maraton. Poza tym jak to jest, że mniejszości skutecznie dezorganizują życie większości? Maratończyków jest mniej, ale raz w roku robią rozpierduchę. Palaczy jest mniej, ale to oni rozsiewają rakotwórcze wyziewy, które wdycha reszta. Właścicieli piesków jest mniej, ale to reszta ślizga się na psich gównach.Coś tu jest co najmniej nie tak...

            P.S. Uprzedzam argumentację typu "wynieś się na wieś": bardzo chętnie. Jak tylko powstanie sieć dróg z prawdziwego zdarzenia i tak samo funkcjonująca komunikacja.
            • Gość: bart Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.wr.energiapro.pl 14.09.08, 18:35
              Wiesz Co jeśli jesteś Wrocławiak z urodzenia to wstyd że tak piszesz jeśliś
              napływowy to dlaczego do tej dziury się sprowadziłeś ??? !!! :-(
              • bombowa_kluska Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 18:40
                Gość portalu: bart napisał(a):

                > Wiesz Co jeśli jesteś Wrocławiak z urodzenia to wstyd że tak piszesz jeśliś
                > napływowy to dlaczego do tej dziury się sprowadziłeś ??? !!! :-(

                Kolega uważa Wrocław za metropolię? A to przepraszam... :D I doprawdy nie widzę powodu aby udawać, że nie mieszkam w dziurze skoro w niej mieszkam.
                • Gość: bart Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.wr.energiapro.pl 14.09.08, 18:42
                  nie uważam za metropolie.. czy w jakimś zdaniu to napisałem..
                  • bombowa_kluska Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 18:50
                    Gość portalu: bart napisał(a):

                    > nie uważam za metropolie..

                    I bardzo słusznie czynisz. :) Wrocław to dziura i nic tego nie zmieni przez najbliższe lata. Dlatego właśnie powinno robić się wszystko, aby przekształcić ową dziurę w sprawnie funkcjonujący organ zwany miastem. Żadne maratony, Expo, Euro i tym podobne wynalazki nie pomogą w awansie dopóki kręgosłup i układ krwionośny będą robić bokami.
                • rk111 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 17.09.08, 21:36
                  Jak na Polskie standardy to Wrocław jest metropolią .
            • rk111 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 17.09.08, 21:34
              To co ty jeszcze robisz w tej dziurze człowieku wyjeżdżaj i to jak
              najprędzej .
              • bombowa_kluska Re: Maraton - list do Prezydenta RP 19.09.08, 08:31
                rk111 napisał:

                > To co ty jeszcze robisz w tej dziurze człowieku wyjeżdżaj i to jak
                > najprędzej .

                Niby czemu mam wyjechać? Przez to, że mam tu dobrze płatną pracę i przyzwoite warunki bytowe? A może przez to, że nazywam rzeczy po imieniu? Ty być może powiesz, że to coś brązowe na chodniku jest odpadowym produktem procesu trawienia, wydzielającym nieprzyjemny zapach. Ja powiem, że to cuchnące psie gó.... I tak na koniec: wybacz, ale nie będę uprawiał hipokryzji i udawał , że mieszkam w metropolii i nie będę gloryfikował włodarzy. Mam świadomość, że mieszkam w źle zarządzanej dziurze i wcale sie tego nie wstydzę.
                • rk111 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 19.09.08, 14:57
                  Czyli Ty za metropolie uważasz tylko NY czy Paryż czy tak ? a w
                  Polce nie ma żadnej metropolii może i masz rację Wrocław ze swoimi
                  600000 mieszkańców nie umywa się do 12000000 NY ale zapewniam Cię że
                  zarówno we Wrocławiu jak i w NY kupy na chodnikach wyglądają
                  identycznie a właściciela tych zwierzaków zarówno tu jak i tam są
                  takimi samymi chamami.
          • piast9 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 21:44
            Gość portalu: bart napisał(a):

            > Ciekawe jak reagują na maratony mieszkańcy NY, Bostonu, Londynu,
            > Berlina innych miast ....
            Wymienione miasta posiadają sprawną podziemną komunikację zbiorową...
          • Gość: Kika Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 09:11
            Mieszkańcy NY, Bostonu, Londynu, czy Berlina mają sprawnie funkcjonujące metro i
            obwodnice.
      • Gość: Paweł Z. Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.as.kn.pl 14.09.08, 18:28
        Nie stosuj, proszę, prymitywnej erystyki. Oczywiście problemy wielkiego miasta
        przez pozostałą część roku nie są sprawką wielkomiejskich maratończyków. Nic to
        jednak nie ma do rzeczy, że raz do roku kilkuset czy może tysiąc ludzi o
        skłonnościach - jak podejrzewam - socjopatycznych funduje pozostałej części
        mieszkańców Sajgon.
        Podobnie - utrudnienia dla służb alarmowych są faktem, a biegi długodystansowe
        na twardej powierzchni są szkodliwe. Taka jest prawda. Dlaczego NFZ ma płacić za
        leczenie kontuzji tych pseudosportowców?
        • Gość: fakir Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.chello.pl 14.09.08, 23:53
          A teraz Twoją wypowiedz obierzmy z pięknych, ale nie mających nic z
          rzeczywistością słów, i co zostanie? Dwa zdania: 2 i przedostanie...
          • Gość: Paweł Z. Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.as.kn.pl 15.09.08, 07:35
            Jeśli nie masz zamiaru podjąć rzeczowej dyskusji, to dlaczego w ogóle zabierasz
            głos?
            • Gość: fakir Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.chello.pl 15.09.08, 08:52
              właśnie o rzeczową dyskusje chodzi a o nie wyssane z palca inwektywy...
          • Gość: taka prawda Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 23:27
            Co prawda pacanku w oczy kole??
      • kontonagownie Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 20:44
        nie odzywaj się jak nie wiesz o co chodzi.

        Ja o tym maratonie dowiedziałem się stojąc w korku od Milenijnej (światła nie
        działały - policja kieruje ruchem - myśle wypadek). Jadę dalej. Na Osobowickiej
        korek, most Pomorski zapchany-jadę prosto (oczywiście światła nie działają,
        policja kieruje ruchem). W radiu słyszę - jest maraton. No ok. Jadę w stronę
        Nadodrza - korek (w przeciwną stronę był jeszcze większy korek). Swiatła
        niedziałają, policja kieruje ruchem. Kierowcy wściekli, pod mostem zaczęli
        trąbić. Po jakiejś GODZINIE dostałem się przed Krzywoustego - jak zwykle policja
        kieruje ruchem.

        Wydostanie się z Wrocławia (na całe szczeście znam to miasto i objazdy) zajęło
        mi dziś 1.5h. Fajnie.Zrobiłem 100km...

        Chciałbym podziękować władzom Wrocławia, organizatorom maratonu i mediom, że tak
        nagłośnili ten bieg. Dziękuje również za przylepianie plakatów i artykuły w
        gazetach, że w niedziele wystąpią drobne utrudnienia ruchu....

        Tak bez żartów, osobnik który się zgodził na ten maraton powinien wylecieć z pracy.
        • Gość: fakir Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.chello.pl 15.09.08, 00:00
          tak się składa że wiem o czym piszę...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=84587391&a=84649741
          (nie tylko chwalę)

          brak wiedzy o wydarzeniach które się dzieją w mieście jest kiepskim
          usprawiedliwieniem (nie dotyczący przejezdnych tranzytem czy okazjonalnie).
          Wystarczyło odpowiednio zaplanować dzień (kwestia godziny, dwóch).
          A maraton był nagłośniony, w każdym razie wiedziałem o nim z kliku źródeł...
          Aby uprzedzić: byłem również w okolicach Osobowickiej (zatoru prawie nie było),
          Nadodrza i pl. Kromera (tam było kiepsko)
    • Gość: Platformers Re: Promocja przyniesie efekty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 19:05
      Maraton jest organizowany dla naszych przyjaciół z zagranicy i służy szeroko
      rozumianemu propagowaniu miasta. W tym roku wygrali go biegacze z Kenii dzięki
      czemu jutro o naszej dynamicznie rozwijającej si metropolii będą pisać wszystkie
      gazety w Nairobi, co zagwarantuje mieszkańcom Wrocławia darmowy udział w
      bożonarodzeniowym safari.
    • Gość: kibicka_maratonu Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 19:23
      W takim razie, analogicznie należałoby zakazać organizowania
      wszelkich imprez, które powodują utrudnienia w ruchu i komunikacji,
      np. koncertów w Hali Ludowej, meczy piłki nożnej (nie dość że korki
      i obstawa policji, to jeszcze wiele zniszczeń w mieście), żużla na
      stadionie (bo nie mam wtedy gdzie zaparkowac auta pod swoim domem),
      itp.
      Przypomnijcie sobie, jak kongres kardiologów w hali sparaliżował
      Wielką Wyspę i to w roboczy dzień, gdy tysiące Wrocławian nie
      dojechało do pracy.

      Trzeba by założyć, że miasto jest tylko sypialnią dla ludu
      pracującego, a komunikacja służy wyłącznie poruszaniu się do pracy.
      A kultura, sztuka i sport nie są potrzebne masom, a tylko "garstce".
      Dla mnie to koszmarna wizja.
      • Gość: ` Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.router.finemedia.pl 14.09.08, 19:34
        Kultura i sport jakoś mało i średnio pasują mi do imprez piłkarskich na
        Oporowskiej i do tego co dzieje się w mieście przy tej okazji.
        Natchnęło mnie to za to do pewnej refleksji..Podsumujmy, ile razy każdy z nas,
        podatników, dokłada do tego biznesu - piłkarskiego Śląska Wrocław
        1) wprost z budżetu miasta kaska strumykiem płynie do klubu, ot choćby za awans
        do ekstraklasy gratis niemała premijka (z oszczędności na przedszkolach pewnie);
        2) jeśli mnie pamięć nie myli, MPK i MPWiK także są sponsorami, czyli w tym
        wypadku finansuje się ten biznes nie bezpośrednio, ale i tak wychodzi na to samo;
        3)gratis autobusy, które MPK podstawia czasem dla przyjezdnych kibiców;
        4) za szkody materialne poczynione przez kiboli płacimy albo sami, albo płaci
        miasto,
        5) dodać jeszcze trzeba koszty obstawy i zabezpieczenia imprezy przez policję,
        straż miejską, dzięki temu dodatkowo w dniu takiej imprezy trudno uświadczyć
        patrol czy doczekać się na niego tam gdzie jest potrzebny
        6) jeśli coś mu umknęło, dodajcie.
    • Gość: Stefan nie podpisałbym się IP: *.wroclaw.mm.pl 14.09.08, 19:27
      pod takim listem , ale ...
      dużo w tym prawdy , że jest tendencja o zawłaszczania przez małe
      grupy powiązane z armią urzędniczą całego miasta bądź miast .
      Nasza ulica wykazała inicjatywę aby urządzić świeto ulicy na
      rocznicę powodzi , ulica domków jednorodzinnych .
      Urząd miejski nie wyraził zgody . Miały być stoły z jadłem , domowe
      wypieki , muzyka , kabaret .
      Miasto powiedziało NIET. Moim zdaniem niewybaczalny błąd.
    • truten.zenobi Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 19:36
      dodam jeszcze że wyłaczenie sygnalizacji, połączone z istotna zmianą
      organizacji ruchu (wyłączenie 2 pasów) na dużych i ruchliwych
      skrzyżowaniach oceniam jako poważne przestępstwo.

      co więcej policjantów którzy siedzą sobie obok w radiowozie zamiast
      zająć się kierowaniem ruchem powinno zwolnić się dyscyplinarnie!
    • run_man Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 19:59
      Ostrzegałem w trzech różnych wątkach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=538&w=76546174&a=76546174
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=269&w=84487042&a=84487042
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=187&w=84487660&a=84487660
      Ale wiadomo, zawsze znajdzie się grupa marud, którzy są w stanie skrytykować każdą aktywność. Współczuję Wam.
      • Gość: Martix maratończyk Re: Apel!Nie czepiajcie się nas!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.08, 20:38
        Wcale naszą ideą nie jest paraliżować miasto naszym bieganiem lecz
        jak inaczej się nie da to liczymy na wyrozumiałość.Już nie chodzi mi
        o takie kibicowanie jak np.w Berlinie gdzie maratony-wszędzie nie u
        nas jakoś bardziej się ludziom podobają,u nas wszystko przychodzi
        niestety póżniej i kiedyś będzie i u nas tak samo.Chodzi mi o to,że
        ktoś nas też zrozumie i nie będzie nas ani wyzywał rzucając różne
        obelgi.Maraton stracił by popularność i idee a przede wszystkim
        popularność i sponsorów gdyby był zorganizowany w parkach.To było by
        zepchanie nas na margines.Po parkach biegamy na codzień trenując tam
        choćby do tego maratonu i innych również.
        Nie będę odpowiadał agresywnie,wcześniej mnie ponosiło i nie mogłem
        od tego się powstrzymać bo doszłem do wniosku że to do niczego
        dobrego nie doprowadzi.Liczę,że inni też zmienią to i nie będą nas
        atakować bo my agresywni nie jesteśmy.Maraton wyrabia mocny
        charakter,kto nie biegł ten może to nie rozumieć.To jest pewna
        filozofia życia która wyrabia szacunek do siebie{nie palimy,nie
        pijemy a staramy się być zdyscyplinowani} i do innych.
        Z perspektywy biegacza na tym maratonie widziałem że z korkami w
        mieście bywało i gorzej w poprzednich edycjach a nie były one
        większe niż na codzień w dzień roboczy!Szybko udrażniano
        ulice,jeszcze naprawdę dużo osób za mną biegło a już czekali panowie
        z ZABERDU by usunąć ograniczające ruch znaki.
        Informacja o maratonie była za słaba,pożałowano kasy na plakaty
        uliczne i była trochę za słaba informacja w mediach.Myślę że to się
        zmieni ale to nie zależy już tylko od organizatora.
        Tegoroczny organizator był najlepszy,prowadził maraton po raz
        pierwszy i już widać pozytywy.
        Biegłem po raz siódmy i był to mój najlepszy maraton we Wrocławiu
        przebiegnięty cały bez żadnego chodzenia,pobiegłem najlepiej do tej
        pory choć trasa była najtrudniejsza co było i widać po czasie
        czołówki i na starcie byłem dość słaby,niewyspany.Jestem zadowolony
        z maratonu i wierzę że lepiej pobiegnę w Berlinie i za miesiąc na
        największym Polskim maratonie-9 POZNAŃ MARATON dumnie reprezentując
        nasze miasto gdyż jego nazwę mam na koszulce!W Poznań Maraton
        startuje prezydent miasta Grobelny i wiceprezyden Frankiewicz.
        Dziękuję tym co byli wyrozumiali i cierpliwi i liczę że grono tych
        osób będzie wzrastać.
        Zapewniam że zaoszczędzi się nerwy bo na tego typu apel jak autora
        tego postu nikt nie zareaguje.
        • kontonagownie Re: Apel!Nie czepiajcie się nas!!! 14.09.08, 20:59
          Nie mam nic do maratończyków - biegajcie sobie gdzie chcecie.
          Nie mam żalu do policjantów - wykonują swoją pracę, co im każą.

          Mam OGROMNY żal do organizatorów. Piszesz "ohh, troszkę zabrakło nagłośnienia w
          mediach i reklamy". Dla mnie (osobnika który biega okazjonalnie po parkach i
          lubi biegać, żeby nie było..) to jest OGROMNE ZANIEDBANIE i powinny być za to
          wyciągnięte konsekwencje wobec sprawców.

          Gdybym wiedział, że taki maraton będzie (artykuł w gazeta.pl -PARĘ dni
          wcześniej, czy innym portalu,jakieś plakaty, autobusy z reklamami) - w jakich
          godzinach oraz przez jakie okolice będzie przebiegał, zmieniłbym plany albo
          pojechał inną trasą, nie kolidującą z przebiegiem maratonu. Nie każdy włazi na
          mizerną podstronę wrocławskiego portalu i przedziera się przez kolejne podstrony
          żeby znaleźć jakąś informację...

          Nie chcę nawoływać do protestów, ale tu się aż o to prosi. Rżną nas na cenach
          paliwa (podwójne-potrójne podatki), cenach żywności, aut. Każdy u władzy robi
          sobie co mu się podoba. Jakim prawem grupka ludzi paraliżuje ruch całego miasta?
    • berloo Re: Maraton - list do Prezydenta RP 14.09.08, 20:55
      Dopiero jakiś półgłówek burzył się, że miasto pozwala na nocne pokazy fajerwerków! Najczęstszym argumentem przeciwników budowy "fontanny Dudkiewicza" jest to, że za 20 mln zł można przeznaczyć na remonty ulic! (nie to, żebym był wielkim entuzjastom tego zdroju) Teraz maraton nie pasuje! Ludzie, czy miasto to ma być tylko sieć komunikacyjna z sypialniami na obrzeżach i miejscami pracy w centrum? Skąd tylu ludzi, którzy widzą najwyżej czubek swojego nosa? Czy naprawdę ograniczenia w ruchu w jeden z 365 dni roku to taka tragedia? Chyba nie bez powodu organizatorzy wybrali sobotę! Ludzie, zastanówcie się, czy naprawdę chcecie żyć w mieście i czego od tego życia oczekujecie!
      • wielki_czarownik Czegoś nie rozumiesz 14.09.08, 22:08
        Ludzie nie mają nic przeciwko sportowi i maratonom, ale przeciwko formie tego
        biegu.
        Wrocław nie jest przystosowany do tego typu imprez. Ktoś tu przywołuje Boston
        czy inny Nowy Jork. OK! Ale tam jest wspaniała komunikacja zbiorowa (wspaniała w
        porównaniu do naszej), metro, autostrady, obwodnice, trasy przelotowe etc. Tam
        można urządzać maraton. U nas nie dość, że maraton całkowicie paraliżuje miasto,
        to jeszcze jest beznadziejny. Ilu olimpijczyków w nim biegło? Ile światowych
        sław? To jest tak naprawdę maraton w stylu "mistrzostw gminy Kozia Wólka"!
        Zróbmy porządny układ komunikacyjny a potem prawdziwy maraton. Taki na fest!
        Żeby biegły w nim sławy, żeby pokazywały go telewizje z całego świata. Bo
        dzisiaj mamy zablokowanie całego miasta w imię lokalnego wydarzenia sportowego o
        randze mistrzostw Kozikowa Dolnego o puchar przechodni sołtysa.
        • Gość: oburzony Re: Jak tak można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 22:26
          lekceważąco pisać o biegu, który łączy wielkie idee "Solidarności". Czy nie
          widzi Pan, ze to jest maraton o zasięgu światowym. Zamiast wziąć dzieci i
          kibicować zawodnikom jeden z drugim siedzą w blachosmrodach i marudzą. Wstyd
          Panowie.
          • Gość: Paweł Z. Re: Jak tak można IP: *.as.kn.pl 14.09.08, 22:37
            Idee "Solidarności" umarły. I bardzo proszę przestać stosować prymitywną
            manipulację. Lubię aktywnie spędzać czas. Maraton we Wrocławiu nie ma zaś nic
            wspólnego ze zdrowiem.
        • berloo Re: Czegoś nie rozumiesz 14.09.08, 23:50
          A czy to ważne, żeby biegli olimpijczycy? Może zapytajmy ilu wrocławian biegło? Przecież to też impreza dla mieszkańców miasta więc nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy to organizować w innym miejscu (w lesie)... Czy od razu muszą być sławy? A co ze zwykłymi ludźmi, którzy po prostu biegają "hobbystycznie"? Nie dla nich maratony?

          Jeśli ranga zawodów ma decydować o tym, czy organizować je w mieście, czy nie, to może zacznijmy też dobierać samochody uprawnione do poruszania się po mieście według marek? Przecież to wstyd, żeby po europejskim mieście jeździły zdezelowane Polonezy i Maluchy! Zróbmy najpierw porządny układ komunikacyjny, a dopiero później wpuszczajmy wszystkie samochody na drogi!

          Poza tym "nie od razu Rzym zbudowano" - jeśli z tego typu imprezami będziemy czekać do rozwiązania wszystkich naszych problemów komunikacyjnych, to nigdy się nie doczekamy. A nawet jeśli, to nie wiadomo czy ktoś jeszcze będzie chciał coś podobnego organizować. I naprawdę nie przesadzajcie z tym paraliżem miasta. W dni powszednie jest gorzej!
          • wielki_czarownik Re: Czegoś nie rozumiesz 15.09.08, 00:03
            berloo napisał:

            > A czy to ważne, żeby biegli olimpijczycy? Może zapytajmy ilu wrocławian biegło?
            > Przecież to też impreza dla mieszkańców miasta więc nie rozumiem, dlaczego mie
            > libyśmy to organizować w innym miejscu (w lesie)... Czy od razu muszą być sławy
            > ? A co ze zwykłymi ludźmi, którzy po prostu biegają "hobbystycznie"? Nie dla ni
            > ch maratony?

            Oczywiście, że ważne. Jeżeli to ma być lokalna impreza, to niech odbywa się na uboczu i nikomu nie wadzi. Jednakże jeśli decydujemy się na totalne zablokowanie jednego z największych miast w kraju, to miejmy ku temu dobry powód. Niech miasto coś z tego ma. Prestiż, pieniądze, reklamę. Co ma dzisiaj? Korki i wkurzonych kierowców.

            >
            > Jeśli ranga zawodów ma decydować o tym, czy organizować je w mieście, czy nie,

            Dalej nie rozumiesz. Nie chodzi o organizowanie w mieście, ale o korkowanie miasta. Zgodzisz się na zablokowanie w przyszły weekend miasta z powodu parady miłośników czerwonych kubków do kawy? Impreza lokalna - na lokalnych drogach. Impreza globalna - na drogi główne.


            > to może zacznijmy też dobierać samochody uprawnione do poruszania się po mieści
            > e według marek? Przecież to wstyd, żeby po europejskim mieście jeździły zdezelo
            > wane Polonezy i Maluchy! Zróbmy najpierw porządny układ komunikacyjny, a dopier
            > o później wpuszczajmy wszystkie samochody na drogi!

            Drogi są dla samochodów czy samochody dla dróg?

            >
            > Poza tym "nie od razu Rzym zbudowano" - jeśli z tego typu imprezami będziemy cz
            > ekać do rozwiązania wszystkich naszych problemów komunikacyjnych, to nigdy się
            > nie doczekamy.

            Jeśli będziemy trwonić siły i środki na pierdoły pokroju fontanny czy maratonu, to rzeczywiście się nie doczekamy.

            A nawet jeśli, to nie wiadomo czy ktoś jeszcze będzie chciał coś
            > podobnego organizować. I naprawdę nie przesadzajcie z tym paraliżem miasta. W
            > dni powszednie jest gorzej!

            I właśnie dlatego w niedzielę niektórzy chcieli sobie spokojnie pojechać na zakupy, ale niestety nie mogli.
            • berloo Re: Czegoś nie rozumiesz 15.09.08, 00:52
              wielki_czarownik napisał:

              > Oczywiście, że ważne. Jeżeli to ma być lokalna impreza, to niech odbywa się na
              > uboczu i nikomu nie wadzi. Jednakże jeśli decydujemy się na totalne zablokowani
              > e jednego z największych miast w kraju, to miejmy ku temu dobry powód. Niech mi
              > asto coś z tego ma. Prestiż, pieniądze, reklamę. Co ma dzisiaj? Korki i wkurzon
              > ych kierowców.

              Swego czasu czytałem w jakiejś angielskiej gazecie artykuł, w którym Wrocław jest określany jako "senny zaścianek". Gdzie więc znaleźć większe zadupie na organizowanie takich maratonów? :D A tak na poważnie: Tego typu imprezy zawsze komuś przeszkadzają. W mieście, nawet pomimo weekendu, znajdzie się kupa malkontentów, którzy nie mogą dojechać do swojego ulubionego centrum handlowego. Na wsiach ludzie się buntują, że nie mogą ciągnikiem na pole dojechać albo - w przypadku rajdów samochodowych - że krowy na pastwisku się stresują. Kilka dni temu ktoś tutaj skarżył się na fajerwerki, które przeszkadzają ludziom starszym. Czyli mamy już grupę wkurzonych kierowców, którzy są powodem do zabronienia maratonów czy pokazów w stylu Allegro Power, oraz grupę emerytów, przez których nie wolno używać sztucznych ogni. Za kilka dni odezwą się mieszkańcy Starego Miasta domagający się kategorycznego zakazu imprez na rynku. Co dalej?

              > Dalej nie rozumiesz. Nie chodzi o organizowanie w mieście, ale o korkowanie mia
              > sta. Zgodzisz się na zablokowanie w przyszły weekend miasta z powodu parady mił
              > ośników czerwonych kubków do kawy? Impreza lokalna - na lokalnych drogach. Impr
              > eza globalna - na drogi główne.

              Masz rację, nie rozumiem o co całe to utyskiwanie. Miasto to naprawdę coś więcej niż urzędy, zakłady pracy, blokowiska i DROGI. Miasto musi żyć. Nie możemy ograniczać się jedynie do imprez, które nikomu nie przeszkadzają, bo okaże się, że zostaną tylko zawody brydżystów i zjazdy miłośników czerwonych kubków do kawy. Tylko, że one akurat nikomu nie przeszkadzają i nikogo nie interesują, a maraton – wierz mi lub nie – to okazja na ciekawe spędzenie dnia dla wielu wrocławian (niekoniecznie tych biegnących i może niekoniecznie przy dzisiejszej pogodzie)

              > Drogi są dla samochodów czy samochody dla dróg?

              Ani to, ani to! Drogi są dla wszyskich – dla kierowców, motocyklistów, rowerzystów i pieszych. Skoro tak przedstawiasz sprawę, to obawiam się, że jesteś jednym z tych, którzy przyrośli do swoich blaszaków i uważają, że wszsytko powinno być robione pod nich i inni się nie licza.

              > Jeśli będziemy trwonić siły i środki na pierdoły pokroju fontanny czy maratonu,
              > to rzeczywiście się nie doczekamy.

              Niech zgadnę: Zamast tego wyremontujmy jakąś jezdnię? No jasne, w ogóle nic nie róbmy, nie budujmy forum muzyki, nie remontujmy teatrów i starych kamienic. Remontujmy i budujmy nowe drogi! No sorry, są inwestycje mniej lub bardziej udane, bardziej przemyślane i mniej. To, że Tobie się nie podoba maraton a mnie fontanna, to trochę za mało, żeby miasto calkowicie z tego rozygnowało/

              > I właśnie dlatego w niedzielę niektórzy chcieli sobie spokojnie pojechać na zak
              > upy, ale niestety nie mogli.

              Liczysz na współczucie? Maraton nie był organizowany po raz pierwszy (jest to już praktycznie tradycja), w lokalnych mediach mówiło się o nim od kilku dni. Trzeba było sprawdzić sobie trasę biegu i godzinę startu, ulice nie były całkowicie zamknięte na cały czas maratonu. Trzeba było zaplanować sobie dzień tak, żeby dojechać na te zakupu skoro już tak bardzo musiałeś.
              • wielki_czarownik Re: Czegoś nie rozumiesz 15.09.08, 19:31
                berloo napisał:

                >
                >
                > Swego czasu czytałem w jakiejś angielskiej gazecie artykuł, w którym Wrocław je
                > st określany jako "senny zaścianek". Gdzie więc znaleźć większe zadupie na orga
                > nizowanie takich maratonów? :D A tak na poważnie: Tego typu imprezy zawsze komu
                > ś przeszkadzają. W mieście, nawet pomimo weekendu, znajdzie się kupa malkontent
                > ów, którzy nie mogą dojechać do swojego ulubionego centrum handlowego. Na wsiac
                > h ludzie się buntują, że nie mogą ciągnikiem na pole dojechać albo - w przypadk
                > u rajdów samochodowych - że krowy na pastwisku się stresują. Kilka dni temu kto
                > ś tutaj skarżył się na fajerwerki, które przeszkadzają ludziom starszym. Czyli
                > mamy już grupę wkurzonych kierowców, którzy są powodem do zabronienia maratonów
                > czy pokazów w stylu Allegro Power, oraz grupę emerytów, przez których nie woln
                > o używać sztucznych ogni. Za kilka dni odezwą się mieszkańcy Starego Miasta dom
                > agający się kategorycznego zakazu imprez na rynku. Co dalej?

                Dalej nie rozumiesz. Organizujemy coś kosztem czegoś. Maraton musi być "godny" zakorkowania miasta. Ja rozumiem zakorkować 700 tysięczne miasto dla maratonu w którym pobiegnie 100 tysięcy ludzi, 20 olimpijczyków i 4 prezydentów, ale nie dla lokalnego biegu w którym biorą udział zupełnie nieznani ludzie. Sorry, ale oni nie zasługują na taki luksus.


                > Masz rację, nie rozumiem o co całe to utyskiwanie. Miasto to naprawdę coś więce
                > j niż urzędy, zakłady pracy, blokowiska i DROGI. Miasto musi żyć. Nie możemy og
                > raniczać się jedynie do imprez, które nikomu nie przeszkadzają, bo okaże się, ż
                > e zostaną tylko zawody brydżystów i zjazdy miłośników czerwonych kubków do kawy
                > . Tylko, że one akurat nikomu nie przeszkadzają i nikogo nie interesują, a mara
                > ton – wierz mi lub nie – to okazja na ciekawe spędzenie dnia dla wi
                > elu wrocławian (niekoniecznie tych biegnących i może niekoniecznie przy dzisiej
                > szej pogodzie)

                Patrz wyżej. Jak to się mówi "znaj proporcium mocium panie". Paraliżować jedno z największych miast tej części Europy z powodu zabawy w maraton, o której nikt oprócz kierowców nie wiedział to kpina. Ile zagranicznych ekip medialnych go relacjonowało? Było BBC? Było CNN? Eurosport?

                >
                > Ani to, ani to! Drogi są dla wszyskich – dla kierowców, motocyklistów, ro
                > werzystów i pieszych. Skoro tak przedstawiasz sprawę, to obawiam się, że jesteś
                > jednym z tych, którzy przyrośli do swoich blaszaków i uważają, że wszsytko pow
                > inno być robione pod nich i inni się nie licza.

                Czy drogi są robione po to, aby rozgrywać na nich maratony? Zajrzyj no w prawo o ruchu drogowym.


                > Niech zgadnę: Zamast tego wyremontujmy jakąś jezdnię? No jasne, w ogóle nic nie
                > róbmy, nie budujmy forum muzyki, nie remontujmy teatrów i starych kamienic. Re
                > montujmy i budujmy nowe drogi!

                Wybudujmy nawet 100 teatrów. Ale niech do nich się da dojechać! Co mi po fontannie, jeśli dojazd do niej zajmuje mi 90 minut?

                No sorry, są inwestycje mniej lub bardziej udane
                > , bardziej przemyślane i mniej.

                Inwestycje za publiczne pieniądze muszą być udane i przemyślane.

                To, że Tobie się nie podoba maraton a mnie font
                > anna, to trochę za mało, żeby miasto calkowicie z tego rozygnowało/
                >

                Zacznijmy od rzeczy najważniejszych. Najpierw drogi i mieszkania, potem kultura i rozrywka.

                >
                > Liczysz na współczucie?

                Liczę na to, że w końcu ktoś się zacznie ze mną liczyć. Nie po to płacę 4.40 za litr benzyny, żebym nawet nie mógł normalnie używać swojego samochodu. To ja utrzymuję te drogi!

                Maraton nie był organizowany po raz pierwszy (jest to j
                > uż praktycznie tradycja), w lokalnych mediach mówiło się o nim od kilku dni. Tr
                > zeba było sprawdzić sobie trasę biegu i godzinę startu, ulice nie były całkowic
                > ie zamknięte na cały czas maratonu. Trzeba było zaplanować sobie dzień tak, żeb
                > y dojechać na te zakupu skoro już tak bardzo musiałeś.

                Mam obowiązek korzystać z lokalnych mediów?

                >
    • Gość: Xtrem Re:SZanowny Panie Pawle Zet! IP: *.as.kn.pl 14.09.08, 22:06
      Zamiast pisać głupoty do prezydenta RP (który nota bene Pana z
      przyjemnością poprze, bo ostatni raz biegał 50 lat temu i sportu
      jako takiego organicznie nie znosi) pisz Pan do prezia Dutkiewicza z
      pretensjami, że infrastruktura drogowa miasta Wrocławia wygląda
      jakby wczoraj skończyła się wojna. To nie wina maratończyków, że
      Wrocław ciągle nie ma nawet namiastki obwodnicy i normalnych dróg!
      Na całym świecie w wielkich i trochę mniejszych miastach
      organizowane są maratony i tyle. Jako wrocławianin od urodzenia
      chcę, aby i w moim mieście był organizowany maraton. A pretensje to
      proszę kierować do włodarzy tego miasta.
      Może również rozwinie Pan swoje pseudonaukowe teorie o
      szkodliwości biegania po twardej nawierzchni. Zgodnie z badaniami
      naukowymi bieganie po betonie jest wielokrotnie mniej szkodliwe od
      niebiegania w ogóle. Schorzeń kręgosłupa może się Pan nabawić
      siedząc w swoim aucie i przed komputerem. A patologiczne zachowania
      to Pan sam prezentuje...
      • Gość: Paweł Z. Re:SZanowny Panie Pawle Zet! IP: *.as.kn.pl 14.09.08, 22:35
        Zamiast pisać do mnie obraźliwe listy, niechże Pan zastanowi się dobrze nad
        swoją aspołeczną postawą. Jestem osobą aktywnie spędzającą czas. Lubię turystykę
        górską, wakacje spędzam organizując sobie trekking w ciekawych miejscach.
        Uważam, że jest to zdrowy sposób spędzania czasu. Biegi w spalinach, na twardej
        nawierzchni z pewnością nie służą zdrowiu. Ich jedynym sensem jest zakłócanie
        porządku społecznego przez garstkę ludzi o dość dziwnym systemie wartości, w
        skład którego nie wchodzi szacunek dla innych ludzi.
        Z pewnością brak właściwej infrastruktury komunikacyjnej nie pomaga w
        zapobieganiu uciążliwości maratonu, jest to jednak kolejny argument za tym, by w
        końcu dać sobie spokój z tą bezsensowną imprezą.
        • Gość: fakir Re:SZanowny Panie Pawle Zet! IP: *.chello.pl 14.09.08, 23:45
          co za współczucie do tej twardej nawierzchni, co post to ta nawierzchnia...
          Najgorsze że ci dranie maratończycy mają na to sposób - niezłej klasy obuwie :)
          • Gość: Łoś_bimbacz do Sternika i Biskupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 01:20
            taka ustawa ograniczy uprawnienia samorządów, zaraz POdnie się
            jazgot, że Kaczor zabrania, jest wrogiem sportu itp. Odpowiedzialny
            za problem w mieście jest Sternik i Biskup (dyrektor maratonu):) i
            ich trzeba atakowac mejlami
      • Gość: stop idiotom Re:SZanowny Panie Pawle Zet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 23:29
        Mam nadzieje pajacu że ktoś Ci kiedyś zablokuje wyjście z domu bo
        będzie mu się chciało tak samo jak tobie biegać i zobaczymy co wtedy
        zrobisz. Pewnie mu będziesz machał.
    • Gość: leśny_biegacz Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.wroclaw.mm.pl 14.09.08, 23:37
      Nie chcąc wyrażać swojej opinii na temat tego postu w słowach pochodzących
      wprost z placu budowy ograniczę się jedynie do stwierdzenia - wierzę w
      Prezydenta RP mając ogromną nadzieję, że odeśle autora owego listu tam, gdzie
      nie ma możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym.
      Jeździłem dzisiaj po mieście, łatwo nie było, ale w tygodniu jest gorzej jak
      takie marudy wsiadają w swoje samochody.
      Gdyby Szanowny autor postu widział ludzi dobiegających do mety, może zrozumiałby
      co znaczy prawdziwa walka, w przeciwieństwie do usadzenia dupy przy komputerze i
      obrażania sportowców. Takie posty powinno się kasować, ponieważ są nie tylko
      aspołeczne i patologiczne, ale wręcz idiotyczne i obraźliwe dla każdego, kto
      posiada cień rozumu.
      • wielki_czarownik Prawdziwa walka 15.09.08, 00:04
        Prawdziwa walka jest też wtedy, jak po długotrwałym zatwardzeniu w końcu się wysrasz, ale to chyba nie jest powód do korkowania całego miasta.
        • Gość: wielki_parownik Re: Prawdziwa walka IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.08, 00:13
          Ojjjj, biedactwa, na zakupy nie mogli pojechać. Cóż za strata. Pewno głodować
          będą. Cóż Wy za brednie wypisujecie? Ja widziałem maraton, powiem więcej -
          spokojnie sobie jechałem przez miasto. Korki czasem były, ale widywałem większe.
          Maraton Wrocławski - bo tak się nazywa jakby komu umknęło - to impreza którą już
          z racji nazwy ciężko by przenieść do lasu pod np. Jelenią Górą.
          Tak, wysr... się to zwycięstwo, ale czasem też trzeba popatrzeć z drugiej strony
          i opanować nieuzasadnioną sraczkę z powodu chwilowych problemów z przejechaniem
          przez miasto.
        • Gość: wielki_parownik Re: Prawdziwa walka IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.08, 00:26
          A jak mawia mój znajomy - z głodu się jeszcze nikt nie zes...ał.
          • Gość: Martix maratończyk Re: Prawdziwa walka IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 07:49
            Wielu pisze,że maraton nie niesie żadnych korzyści? Czyżby? Niejeden
            co stał w tym korku co tak naprawdę w mieście są większe na codzień
            gdy popatrzył na nas biegnących pomyślał że może i ja zacznę-no i
            łańcuch się rozkręca i powstają nowi maratończycy a jest nas coraz
            więcej wystarczy popatrzeć na komunikaty końcowe maratonów gdzie
            widać że kończy je więcej niż w latach poprzednich!
            Przebiegłem wczoraj maraton i nie bolą mnie stawy jak ktoś tu
            zarzuca że bieganie po asfalcie zdrowe nie jest.Na codzień nie biega
            się wyłącznie po asfalcie a biega się dzisiaj w super butach s dobrą
            amortyzacją a nie jak w latach jeszcze 80-tych w trampkach!
            Czy zdrowe jest siedzenie przy komputerze,w samochodach i
            denerwowanie się maratonem wprowadzając się w niepotrzebny stres
            zamiast się wyluzować i popatrzeć pod pryzmatem zabawy bo ja mimo
            ciężkiej walki na trasie dobrze się bawiłem uśmiechając się do
            kibiców i rozmawiając to z tym to z tamtym.A jaka była moja radość
            gdy ujrzałem mój najlepszy czas na mecie na wyświetlaczu zrobiony tu
            we Wrocławiu przy tak najtrudniejszej do tej pory trasie,zimnie i
            nienajlepszej formie.Gdy maratończyk zrobi dobry swój czas a czasem
            nawet życiówkę to tego nie da się opisać-jakie wtedy ma się odczucia
            i czuje się odlot.Kto nie biegł maratonu ten tego nie zrozumie!
      • Gość: Paweł Z. Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.as.kn.pl 15.09.08, 07:41
        Nic bym nie miał przeciwko prawdziwej walce w lasie pod Trzebnicą. Taniej by
        wypadło dla miasta, gdyby wynajęło autokary i przewiozło tam tych - pożal się
        Boże - "sportowców". Na pewno też byłoby to bardziej korzystne dla nich pod
        względem zdrowotnym. Na Pana obelgi nie będę odpowiadał, gdyż urąga to mojej
        godności.
        • Gość: dm Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 07:59
          Niewielu było by chętnych na taką eskapadę z paru powodów.Pod
          Trzebnicą są wzniesienia i tam można biegać głównie cross a nie
          maratony.Maratony w mieście mają swoją duszę,za miastem yeż się
          odbywają ale te małe nie wielkie prestiżowe a do takich zalicza się
          Wrocław Maraton.Nie znajdziesz sponsora albo bedzie ich mało którzy
          zasponsorują 'zaściankowy" maraton bo im chodzi o reklamę w mieście
          a nie na wsi,a maratony istnieją dzięki nim.Na taki maraton stawiło
          by się niewielu biegaczy bo u biegaczy liczy się prestiż i jako tako
          szybka trasa do biegania a takiej tam nie ma!Musisz się pan po
          prostu przyzwyczaić jak pana rówieśnicy na zachodzie do maratonów bo
          tam inaczej je odbierają i inaczej o nich myślą!
          • kontonagownie Re: Maraton - list do Prezydenta RP 15.09.08, 11:45
            Trzeba być chyba "ynteligentnym" inaczej ,żeby sponsorować korek w
            mieście. Dlaczego wogóle w niedzielę, a nie poniedziałek? Co za
            różnica? Czyżby wtedy urzędnicy i sponsorzy jechali do pracy? Na
            objazdy i informacje to kasy nie było. Na reklamę firemki tak?

            Owszem maraton w dużym mieście ma swoją duszę. Biegnie
            stado "zombie" w odstępach kilkuset metrowych po dziurawych ulicach,
            z playerkami w uszach. Na trasie kibiców prawie nie ma, za to są
            stada wściekłych kierowców, którzy gdyby mogli to by
            tych "maratończyków" zlinczowali. Atmosfera jak w filmach
            katastroficznych (policja, korki, road rage),albo właśnie horrorów o
            tychże "zombie".

            Maratonu we Wrocławiu nie można zaliczyć do prestiżowych. Kto o nim
            wiedział za wyjatkiem wąskiej grupy biegaczy i sponsorów? Czyżby
            prestiżowy we własnym grajdołku? Co to niby za prestiż?
      • Gość: czechofil Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 23:26
        Kolego siedząc przed komputerem nie stajesz się informatykiem
        dlatego nie rób z siebie błazna i nie nazywaj siebie sportowcem.
        Poszukaj definicji tego słowa. Włożenie dresu nie czyni z ciebie
        sportowca inaczej wszyskie osiedlowe dresy byłyby sportowcami.
    • pionier630 W sobotę ok. godz. 12. wracałem znad 15.09.08, 08:34
      Odry ul. Międzyrzecką. Na wysokości kładki przy ZOO miła strażniczka
      miejska poinformowała mnie, że ulica jest zamknięta, bo Jest bieg
      uliczny dzieci. Zawróciłem i po napotkaniu policjantów z drogówki,
      którzy pilnowali zakazu wjazdu na zamknięte ulice, spytałem miłego
      sierżanta o objazd. Ten z rozbrajającfą szczerością odpowiedział, że
      nie wie, ale chyba przez Siechnice razem ok. 20 km. A z drugiej
      strony idiotyzmem jest organizowanie imprezy w miejscu, gdzie nie ma
      sensownego objazdu.
    • kklement Nie ten adresat, Pawle. 15.09.08, 09:48
      Moim zdaniem sprawa jest do załatwienia na poziomie lokalnym, a nie
      ogólnopolskim. Jeśli Poznań, Warszawka czy inny Radom ( ma ponad 100
      tys. ? ) chcą stać w korkach i bić brawo lemingom, to ich sprawa.
      Może inne miasta mają lepsze możliwości niż Wrocław do pogodzenia
      takich imprez z prawem mieszkańców do przemieszczania się.

      Adresatem Twojego apelu powinien być prezio Dutkiewicz. Powinno mu
      się bardzo wyraźnie uzmysłowić, że jego prezydenckie cztery litery
      siedzą na stołku w ratuszu nie z Bożego nadania, ale z wyboru
      mieszkańców Wrocławia. Którzy to mieszkańcy mogą mu ten stołek w
      kolejnych wyborach spod czterech liter wykopać. Dutkiewicz jest
      mistrzem w autopromocji i grania pod publiczkę, powinien być zatem
      na taki argument bardzo wyczulony.

      Najprostszą rzeczą jest sporządzenie apelu do władz miasta,
      umieszczenie go na stronie internetowej ( www.stoplemingom.pl ? ;D )
      z możliwością podpisania przez odwiedzających stronę, a po zebraniu
      tysięcy podpisów przekazanie go oficjalnie adresatom. Do tego
      zainteresowanie mediów. I wtedy jest szansa na jakąś reakcję.

      Pozdrawiam.
    • kklement I jeszcze słów parę do zwolenników maratonu 15.09.08, 10:15
      Wbrew temu, co tu wypisujecie, nie macie monopolu na aktywność
      fizyczną. I wbrew temu, co piszecie, z pewnością większość waszych
      oponentów też jakiś sport czy rekreację ruchową uprawia. Tylko że
      normalny człowiek robi to dla przyjemności, jaką daje samo
      uprawianie sportu - samemu bądź z przyjaciółmi.

      Wam tymczasem samo biegnięcie nie wystarcza. Czytając wasze posty, a
      w szczególności Martixa Maratończyka, bardzo wyraźnie widać, że was
      do tego maratonu ciągnie przede wszystkim swego rodzaju
      EKSHIBICJONIZM. W wielu postach przeczytać można, że wy musicie mieć
      kibiców, aplauz. Nawet z musu, bo nie mogąc nigdzie się ruszyć
      ludzie powinni przyjść i podziwiać imprezę, która ich uziemiła. To
      jest chore, zdajecie sobie z tego sprawę ?

      Poza tym o ile jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że ktoś może mieć
      patologiczną potrzebę bycia w centrum uwagi tłumów, o tyle nawet
      moja wyobraźnia nie jest w stanie wyjaśnić mi, jak można czerpać
      przyjemność z biegnięcia w tłumie, spoconym i przepychającym się. To
      jak dla mnie jest już dewiacja większego kalibru.

      Dlatego darujcie sobie teksty o promocji, o zdrowiu itp. Dla was
      maraton tym bardziej jest udany, im bardziej sparaliżuje miasto.
      Prawda ?
    • Gość: 44 Pamiętajcie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.08, 11:16
      Prawdziwy maratończyk umiera na mecie! Wy jesteście tylko nędznymi pozerami!
      • kklement Re: Pamiętajcie! 15.09.08, 11:25
        Eehehehehe, dobre ! :D
    • Gość: rys Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.08, 12:38
      Popieram. Maraton to nie biegi po jezdniach ulic !!!.Lepiej na wały przy
      Odrze,ścieżkami w lesie i po łąkach (może chłop widłami pogoni i wynik będzie
      lepszy...?). Zdrowiej dla biegaczy i ewentualnych widzów oraz entuzjastów -
      obserwatorów, a i bliżej źródła historycznego. Ulic, jezdni wtedy nie było...
      • Gość: Alpin Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 13:45
        Myslałem że w niedziele pozałatwiam sprawy bo w piatkowe popołudnie
        wschodnia częsc Wrocławia stała w KORKU musiałem zawrócić i
        zrezygnować a tu w niedziele ZONK Dupkiewicz zafundował nam
        kolejny horror.
        Przecież nawet rodzina z poza wrocławia niechce nas odwiedzać
        bo twierdza że przyjazd do Wrocławia to jak wyprawa za ocean.
    • map4 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 15.09.08, 15:30
      pawel_zet napisał:

      > Szanowny Panie Prezydencie,
      > Zwracam się do Pana z prośbą o wystąpienie z inicjatywą ustawodawczą
      > zmierzającą do wprowadzenia ustawowego zakazu organizowania biegów ulicznych w
      > miastach zamieszkałych przez więcej niż 100 tys. mieszkańców.

      Problemem Wrocławia nie jest maraton, lecz stan komunikacji miejskiej i
      obwodnic. A za to odpowiada wybrany przez 85% głosujących prezydent wraz z radą
      miejską.

      Wyobraź sobie, że w Monachium w okresie letnim raz na miesiąc zamykana jest (za
      każdym razem inna) trasa, po której monachijczycy śmigają na rolkach. Impreza
      odbywa się zawsze w poniedziałki wieczorem. W tym czasie ulice są zamknięte
      przez policję a mimo tego nikt nie marudzi, bo kierowcy mają do wyboru trzy
      obwodnice, albo S-Bahn, albo metro.

      Proponujesz zatem wylanie dziecka z kąpielą. Zamiast zakazu maratonów lepiej
      byłoby urządzić maraton wałami dookoła wielkiej wyspy, chociażby.

      > Polskie miasta nie są przystosowane do organizowania tego typu imprez, gdyż
      > nie posiadają obwodnic.

      Komunikacja miejska we Wrocławiu zorganizowana jest w oparciu o system dróg. Dla
      dróg nie ma we Wrocławiu żadnej alternatywy - w innych miastach alternatywą jest
      kolej, a w aglomeracjach z prawdziwego zdarzenia a nie tylko z nazwy - metro.

      Zważ również na niewytłumaczalną miłość rządzących Wrocławiem do
      jednopoziomowych skrzyżowań ze światłami. Jeśli maraton leci w poprzek t.z.w.
      obwodnicy śródmiejskiej, to cała obwodnica jest zablokowana. Gdyby skrzyżowania
      obwodnicy śródmiejskiej były wielopoziomowe, to problem by nie istniał.

      Tak długo, jak długo wrocławskie drogi będą przenosić cały ruch, tak długo każdy
      maraton, przejazd kolumny byle premiera czy też inne zdarzenie losowe (wyobraź
      sobie co się będzie działo, jeśli ktoś podłoży bombę jednocześnie pod mostem
      grunwaldzkim, pokoju i tysiąclecia) będzie powodować zawał miasta.

      Kaczyński nie jest w stanie uratować Wrocławian przed skutkami ich własnego a
      debilnego wyboru, którego dokonali w ostatnich wyborach samorządowych.
      Wrocławianie korków są sami sobie winni.
      • Gość: Paweł Z. Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.as.kn.pl 15.09.08, 20:09
        Mam świadomość, dlaczego we Wrocławiu są korki, a impreza masowa typu "bieg
        uliczny" powoduje całkowity paraliż komunikacyjny. Rzecz jasna, zgadzam się z
        Tobą, że odpowiedzialny jest nieudolny Zarząd Miasta, z Rafałem Dutkiewiczem na
        czele, oraz marionetkowa Rada Miejska, która jest pozbawiona własnej inicjatywy
        i zamiast kontrolować władze miejskie, zajmuje się potakiwaniem oraz zupełnie
        bzdurną działalnością, na którą szkoda pieniędzy podatników. Sytuacja jest
        katastrofala z powodów przez Ciebie podanych.
        Tym niemniej, jeśli już sytuację mamy katastrofalną, to powinniśmy przynajmniej
        ograniczać rozmiar katastrofy, powstrzymując się od działań stanowiących
        dodatkowe obciążenie dla komunikacji w mieście. Organizowanie biegów ulicznych
        jest po prostu nieporozumieniem. We Wrocławiu nie powinny być organizowane tego
        typu imprezy.
        • Gość: Platformes Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:59
          Serdecznie dziękujemy za życzliwe uwagi. Te drobne niedociągnięcia w organizacji
          imprezy postaramy się usunąć przy organizacji maratonu w roku przyszłym i latach
          następnych.
          A co Panowie sądzą o organizacji półmaratonów dla młodzieży i osób starszych?
          Mogłyby się one odbywać w weekendy na trasie Glinianki- Rynek, co nie
          utrudniłoby dojazdu z centrum miasta do centrów handlowych na Bielanach.
          • Gość: Martix maratończyk Re: Przeczytaj i pomyśl!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 21:41
            W niektórych miastach gdzie są organizowane duże maratony organizuje
            się w innym terminie i półmaratony.
            Ktoś kto zapewne nie uprawia żadnego sportu pisze tu o całkowitym
            zakazie organizowania biegów ulicznych i maratonów co jest wielkim
            nieporozumieniem.Powiedzmy tak:laik nieinteresujący się bieganiem
            nie widzi w organizacji biegów żadnych korzyści,ani zabawy,ani
            promocji zdrowego stylu życia,przeciwnie szuka niezbyt mądrych
            argumentów typu:spaliny,niszczenie stawów itp.Organizowanie biegów
            ulicznych jest właśnie promocją zdrowego stylu życia bo nie można
            tego pokazać w parku na uboczu gdzie nikt o tym nie będzie wiedział
            ale tylko na oczach większej publiczności pokazać na ulicach!
            Maraton,biegi uliczne to swego rodzaju manifestacja.I kto to pojmuje
            w takiej kategorii to wtedy widzi w tym sens! NA CODZIEŃ NIE BIEGA
            SIĘ PO ULICACH a po parkach właśnie,BIEGI PO ULICACH MAJĄ SWÓJ
            KLIMAT I PRZYCIĄGAJĄ ONE NOWYCH BIEGACZY którzy zrywają często z
            niezdrowym stylem życia-alkocholem i otyłością.Dlatego mają być
            widoczne!Kto myśli inaczej a niestety z ostatnich wypowiedzi tak
            wynika to świadczy że czegoś nie rozumie i to już jest jego
            problem,nie prezydenta który chce pokazać dobrą zabawę i dobry
            sposób na codzienny stres czym jest bieganie,nie jest to też problem
            nas biegaczy bo biegacza nie przekonasz żeby przestał przychodzić na
            biegi i maratony a po prostu śmieje się z tych nieprzychylnych
            opinii i ma je gdzieś!"Kto nie je chleba ten nie wie jak smakuje"-
            kto nie biega wyczynowo jak ja i nie startuje w zawodach ten nie wie
            czym one dla biegacza wyczynowca są!!!Ja też mogę wogle nie
            dyskutować,nie denerwować się bo po co? Ale chcę dyplomatycznie
            wyjaśnić że wielu ze swoimi opiniami ostro przesadza bo problem nie
            polega w organizacji biegów ale głównie w informacji!
            Idąc drogą zakazu organizacji biegów dojdzie się do tego,że zabroni
            się wszelkie inne imprezy i zgromadzenia organizowane na ulicach.To
            na przekór demokracji i pewnej wolności!Nie będzie m.w. procesji
            Bożego Ciała bo też blokują ulice,nie będzie żadnych manifestacji
            typu górników jak np.we Francji walczących o swój byt bo zaraz
            zrobimy pacyfikacją typu "Białoruś" albo ZOMO,nie bedzie
            niczego,będą tylko smrodzące samochody oraz wstyd że nie jesteśmy
            tolerancyjni i ugodowi a liczy się tylko nasza wygoda!.
            • Gość: Paweł Z. Re: Przeczytaj i pomyśl!!! IP: *.as.kn.pl 16.09.08, 21:56
              > Ktoś kto zapewne nie uprawia żadnego sportu pisze tu o całkowitym
              > zakazie organizowania biegów ulicznych i maratonów co jest wielkim
              > nieporozumieniem

              Zagrywka prymitywna. Oczywiście w miarę możliwości uprawiam zdrowy styl życia. W
              weekendy jeżdżę na górskie wędrówki, wakacje spędzam na aktywnym trekking (w
              ubiegłym roku np. na Kaukazie). To, co robię, jest nieporównywalnie zdrowsze niż
              bieganie wśród spalin po asfalcie.

              Powiedzmy tak:laik nieinteresujący się bieganiem
              > nie widzi w organizacji biegów żadnych korzyści,ani zabawy,ani
              > promocji zdrowego stylu życia,przeciwnie szuka niezbyt mądrych
              > argumentów typu:spaliny,niszczenie stawów itp

              Na czym polega ta "niezbytmądrość" argumentów, które przytaczasz. Są to
              argumenty mądre i prawdziwe.
              Nie interesuję się bieganiem, bo mam inne hobby. To, że czyimś hobby jest
              bieganie, nie powoduje wszakże, że bieganie staje się zdrowe i pożyteczne.
              Gdybym interesował się bieganiem, jako osoba krytyczna i myśląca, zapewne
              miałbym świadomość faktu, że moje hobby zdrowe nie jest.

              Organizowanie biegów
              > ulicznych jest właśnie promocją zdrowego stylu życia

              Miałeś na myśli zapewne: niezdrowego. Nie ma czego promować!

              > bo nie można
              > tego pokazać w parku na uboczu gdzie nikt o tym nie będzie wiedział
              > ale tylko na oczach większej publiczności pokazać na ulicach!

              Ciekawa promocja. Ona chyba raczej odstrasza od biegów.

              > Maraton,biegi uliczne to swego rodzaju manifestacja.I kto to pojmuje
              > w takiej kategorii to wtedy widzi w tym sens! N

              O właśnie. Tu masz rację. Jest to manifestacja pewnej aspołecznej postawy.
              Różnica jest taka, że skinheadów pod byle pretekstem pałuje policja, a biegaczy
              ochrania. Skinheadom magistrat udziela co najwyżej zgody na małą, krótką
              manifestację obok pręgierza. Dla maratończyków blokowana jest cała aglomeracja
              na wiele godzin. Wkurza mnie to.
              Dalej nie zamierzam już dyskutować, bo Twój punkt wyjścia jest kompletnie fałszywy.

            • map4 Re: Przeczytaj i pomyśl!!! 17.09.08, 09:18
              Gość portalu: Martix maratończyk napisał(a):

              > ,nie bedzie niczego,

              Kononowicz wiecznie żywy.
        • Gość: titak Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.08, 21:19
          Prosze się nie martwić-za rok bedzie jeszcze gorzej.
          Pamietajcie ci ludzie rządzą już tym miastem parę ładnych lat i mają
          mieszkanców w DUPIE.
          I tak ich znowu wybierzecie.
          • rk111 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 17.09.08, 21:41
            Takich jak Ty to i ja mam w D..... a za rok i tak będę głosował na
            Dude bo pamiętam jak miasto wyglądało 20 lat temu.
    • rk111 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 17.09.08, 21:30
      Myślałem że jesteś inteligentny ale się pomyliłem, człowieku Tobie
      wszystko przeszkadza a jeszcze zapomniałeś o przedszkolach ;(
      • Gość: Paweł Z. Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.as.kn.pl 17.09.08, 22:53
        Cieszy mnie Twoja wypowiedź. Jej wysublimowana galanteria jest dobrą ilustracją
        tego, jakich Dudkiewicz Rafał ma wyborców.
        • rk111 Re: Maraton - list do Prezydenta RP 18.09.08, 15:47
          Normalnych a nie takie marudy jak Ty Pawle Z co myślą wyłącznie o
          sobie a innych mają w głębokim poważaniu.
    • Gość: mat Wyluzujcie IP: *.ziebice.silesianet.pl 18.09.08, 00:54
      I po co sie tak żołądkować.
      Trzeba było w niedzielny poranek z rodziną z buta do kościółka się wybrać, a nie samochodem uskuteczniać nową świecką tradycję w centrum handlowym. Wtedy nerwy byłyby mniejsze, a i więcej kasy w kieszeni by zostało.
      Maraton we Wrocławiu był, jest i będzie choćby z tego powodu, że takie same imprezy są w każdym większym mieście,a szczególnie w konkurującym z Wrocławiem Poznaniu.Mogą poznaniacy stać w korkach to i wrocławianie postoją.
      Jeśli chodzi o informacje o maratonie to były w regionalnym radiu, kilka artykułów w Wyborczej, były też plakaty (mało ale były).Kto chciał to zobaczył, kto nie chciał to...
      Krytyków na koniec ucieszy informacja, że w dużej części są sponsorami tego biegu, bo o ile wiem podstawowy sponsorem był urząd miasta i zależne od niego instytucje.

      • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie IP: *.as.kn.pl 18.09.08, 07:42
        To prawda, że w niedzielę pojechałem z dzieckiem rano do Magnolii na "Małpy w
        kosmosie", autobusem zresztą. Ponieważ jednak mieszkam niedaleko od Magnolii, w
        żadnych korkach nie stałem. Trudno Wam, zwolennicy biegaczy-ekstremistów pojąć,
        że można robić coś pro publico bono? Każdy akt protestu musi być wynikiem
        pieniactwa wynikającego z krzywdy osobistej? Oczywiście mam świadomość, że bieg
        był imprezą kosztowną, że pieniądze te poszły z kieszeni podatnika, że dla
        społeczeństwa ta cała impreza jest całkiem zbyteczna - i z tego bierze się mój
        sprzeciw wobec niej, a nie z niemożności dojechania do centrum handlowego.
        To, czy z kim władze Wrocławia ścigają się w głupich pomysłach, nic mnie nie
        obchodzi.
        • berloo Re: Wyluzujcie 18.09.08, 23:46
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > dla społeczeństwa ta cała impreza jest całkiem zbyteczna

          A po czym poznać która impreza jest zbyteczna, a która nie? Które imprezy są "niezbyteczne"?
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 00:02
            A po czym poznać która impreza jest zbyteczna, a która nie? Które
            imprezy są "n
            > iezbyteczne"?

            imprezy, które wkurzają i irytują liczniejszą grupę ludzi od grupy
            uczestników i kibiców, to imprezy zbyteczne. Głównym sPOnsorem było
            miasto, które finansuje z podatków wkurzonych koszty imprezy, a
            wielu biegaczy-psychopatów nie płaciło nawet wpisowego w ramach
            PRomocji imprezy...
            • Gość: fakir Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.chello.pl 19.09.08, 08:39
              no to skreślamy 99% imprez, a na otarcie nie likwidujemy Wszystkich Świętych
              jako jedyną prawdziwą masówkę, która - o zgrozo - tez blokuje miasto... Tylko,
              o zgrozo dwa- to nie jest firmowane przez miasto...

              A poważnie - na szczęście są sprawy, gdzie nie decyduje supermasowa liczba
              zainteresowanych lecz wartości wyższe - dotyczy to prawie całej działalności
              sportowej, kulturalnej, oświatowej czy społecznej miasta.

              Tak naprawdę to wychodzi jak na dłoni cały egoizm współczesnych Polaków - TYLKO
              MOJE SIĘ LICZY, MOJE DOMNIEMANE PRAWA SA ŚWIĘTE, - i brak zrozumienia że miasto
              to żywa tkanka, w której przestrzeń publiczna (w tym drogi) śluzą do ROŻNYCH
              celów, w związku z tym należy się liczyć z mniejszymi i większymi utrudnieniami.

              Podsumowując - bo temat wraca co roku jak bumerang - w tym roku i tak było
              lepiej (ruch drogowy był znacznie mniejszy), nawet na tym forum krytyków oprócz
              paru zacietrzewieńców jest mniej :)
              • pawel_zet Re: Wyluzujcie i płaćcie 19.09.08, 09:42
                Mam świętą rację z tym egoizmem współczesnych Polaków. Garstka
                maratończyków dla zaspokojenia swoich wymysłów egoistycznie utrudnia
                życie setkom tysięcy ludzi. Czy nie jest to czystej wody egoizm?
                Jak już wielokrotnie pisałem, biegi uliczne są niezdrowe i ten
                sposób spędzania czasu nie jest społecznie użyteczny. Dlatego
                maratony uliczne powinny być traktowane analogicznie jak
                manifestacje skinheadów.
                • Gość: fakir Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.171.196.2.crowley.pl 19.09.08, 12:23
                  krótko - nie, nie jest
                • rk111 Re: Wyluzujcie i płaćcie 19.09.08, 14:49
                  Zrozum wreszcie że bieg uliczny to jest finał wielomiesięcznych
                  przygotowań ludzi dla których bieganie jest frajdą i nie
                  przygotowują się oni biegając codziennie po ulicy tylko biegają po
                  parku łące czy polu . ty natomiast chcesz ich pozbawić tej małej
                  chwili kiedy wszyscy patrzą na ich wysiłek podczas zawodów a to jest
                  egoizm.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.as.kn.pl 19.09.08, 21:43
                    Zrozum wreszcie, że skinheadzi też długo przygotowują się do swoich
                    manifestacji. Godzinami szyją flagi, kupują i malują farbami powieszone gwiazdy
                    Dawida, wiele wysiłku zajmuje im skompletowanie skór i glanów. Czymże skinhead
                    różni się od zwolennika biegów ulicznych?
                    Ja na przykład jestem zwolennikiem podróży w różne piękne miejsca świata i
                    aktywnego spędzania czasu. Nie rozumiem, po co ludzie jeżdżą po raz 20 nad
                    Bałtyk lub lecą do Turcji, by grzać brzuchy na leżaku przez bite dwa tygodnie.
                    Trekking w lasach Malezji lub w górach Kaukazu jest ciekawy i zdrowy. Czy jednak
                    nie byłoby egoizmem z mojej strony, gdybym żądał od Urzędu Miasta, by zamknął na
                    godzinkę czy dwie Kazimierza Wielkiego, żebym sobie mógł zrobić manifę promującą
                    moje hobby?
                    Mam nadzieję, że w końcu ten przykład przemówi do Ciebie i przyznasz mi rację.
                • Gość: fakir Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.171.196.2.crowley.pl 19.09.08, 16:59
                  i jeszcze jedno - w odróżnieniu od maratończyków którzy z dróg korzystają raz w
                  roku - masz prawo z nich korzystać (jako zmotoryzowany) przez cały rok.

                  Nie jest to zakazane również w dniu maratonu, aczkolwiek dorosły i świadomy
                  swojego postępowania człowiek powinien mieć świadomość negatywnych konsekwencji
                  korzystania z samochodu w tym dniu...
                  • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.as.kn.pl 19.09.08, 21:47
                    Niemądry argument. Czy to, że w przeciwieństwie do Ciebie, nie korzystam przez
                    cały bity rok z Twojego mieszkania, byłoby upoważnieniem do tego, żebym jutro
                    przyszedł do niego, wszedł do środka i - na przykład - zrobił siusiu w przedpokoju?
                    Drogi są dla środków komunikacji - aut i tramwajów, a nie dla biegaczy. Jako
                    dorosły i świadomy człowiek komunikuję swoje oburzenie udostępnianiem jej przez
                    Urząd Miasta na wielogodzinną manifę skrajnem grupie społecznej, do czego mam
                    święte prawo.
                    • Gość: fakir Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.chello.pl 20.09.08, 00:23
                      Całkowicie nietrafione - mieszkanie w odróżnieniu od drogi jest przestrzenią
                      prywatną...

                      > Drogi są dla środków komunikacji - aut i tramwajów, a nie dla biegaczy.
                      Nie - drogi są dla LUDZI -ze wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami i
                      różnorodnością ich użytkowania...
                      • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.as.kn.pl 20.09.08, 18:20
                        1.) I co z tego. że mieszkanie jest przestrzenią prywatną? To, że przestrzeń
                        nazywa się publiczna, nie oznacza jeszcze, że każdy może w niej robić wszystko.
                        Spróbuj wystawić siusiaka na rynku, np. gdy w pobliżu będzie przechodziła jakaś
                        rodzinka z dziećmi i równocześnie patrol Straży Miejskiej. Potem spróbuj im
                        tłumaczyć, że jesteś przecież w przestrzeni publicznej.
                        2.) Drogi są dla samochodów. Spróbuj sobie pospacerować trasą WZ. Wybierz taki
                        moment, gdy w pobliżu będzie jechał radiowóz milicyjny. Gdy Cię zatrzymają,
                        powiedz im, że droga jest dla ludzi. Pewnie lepiej niż ja wytłumaczą Ci, że
                        głupoty prawisz.
                        • Gość: fakir Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.chello.pl 20.09.08, 19:37
                          zostawiam do wyboru;
                          - zabrakło mi argumentów
                          - poziom argumentów jest poniżej wszelkiego, wręcz osobiście żenującego mnie
                          poziomu
                          (niepotrzebne skreślić)
                          na tym kończę tę "owocną" dyskusję
                          • pawel_zet Re: Wyluzujcie i płaćcie 20.09.08, 20:12
                            Czyli jednak zabrakło argumentów... No cóż, nigdy nie miałem najmniejszej
                            wątpliwości, że po prostu nie ma żadnych argumentów na uzasadnienie Waszej
                            manify. Biegi uliczne można rozpatrywać na poziomie niezdrowych emocji ich
                            uczestników. Racjonalnie biorąc, Urząd Miejski powinien nie wyrazić zgody na ich
                            organizację w takiej postaci. Trasa, jeśli by bieg miał się odbyć we Wrocławiu,
                            powinna być poprowadzona po Lasku Osobowickim lub w podobnie odludnej okolicy.
                            Na poziomier racjonalnym przyznają to sami zwolennicy maratoru, jak na przykład
                            fakir. Uważam, że sprawą powinni zająć się dziennikarze: na jakiej podstawie
                            urząd miejski w ogóle zezwala na organizowanie tego rodzaju manifestacji?
                            • Gość: fakir Re: Wyluzujcie i płaćcie IP: *.chello.pl 22.09.08, 08:19
                              możesz tak myśleć, nie mam zamiaru kijem Wisły zawracać....

                              > Na poziomier racjonalnym przyznają to sami zwolennicy maratoru, jak na
                              przykład> fakir.
                              nic takiego nie twierdziłem, moje uwagi to:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=84587391&a=84649741
          • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 07:44
            Imprezy niezbyteczne to te, które spełniają potrzeby społeczeństwa,
            pomagają społeczeńtwu osiągnąć określone pozytywne dla niego cele. W
            interesie społeczeństwa jest zaspokajanie potrzeb mniejszości, ale
            wszystko jest kwestia ceny. Zwolennicy biegów ulicznych (czyli
            niezdrowego, niepożytecznego dla społeczeństwa sposobu spędzania
            czasu) mogliby ewentualnie dostać zgodę na biegi na jakiejś bocznej
            uliczce - pod warunkiem, że organizatorzy zapewniliby możliwość
            objazdu nie komplikującego znaczenie życia mieszkańców. Blokowanie
            dla nich całego miasta sprawia, że koszt ponoszony przez
            społeczeństwo dla zaspokojenia fanaberii wąskiej grupy osób jest
            stanowczo zbyt duży.
            • berloo Re: Wyluzujcie 19.09.08, 10:34
              Aha... A jakby Tour de Pologne jechało w tym roku przez Wrocław i zablokowało ważniejsze ulice na parę godzin, to jakbyś nazwał tę imprezę? Zbyteczna czy nie? Spełnia "potrzeby społeczeństwa", czy jest "fanaberią wąskiej grupy osób"?
              • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie IP: *.as.kn.pl 19.09.08, 21:48
                Dla mnie to fanaberia.
                • berloo Re: Wyluzujcie 19.09.08, 22:53
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  > Dla mnie to fanaberia.

                  O, to ciekawe... A potrafisz wskazać imprezę, która wymagałaby zamknięcia kilku ulic i która nie byłaby Twoim zdaniem fanaberią? Jakiej rangi wydarzenie byłbyś w stanie zaakceptować? ("Zejdziesz" z rangą poniżej Olimpiady?)
                  • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie IP: *.as.kn.pl 20.09.08, 18:22
                    Jeśli zamknięcie kilku ulic nie powoduje poważnych utrudnień w ruchu, to jest to
                    ok. Jeśli powoduje, to nie jest to ok. Ranga imprezy nie ma tu nic do rzeczy.
            • rk111 Re: Wyluzujcie 19.09.08, 15:03
              Opera koncerty rokowe pokazy sztucznych ogni procesje kościelne
              wiece czy manifestacje a nawet zwyczajne topienie mażanny przez
              dzieciaki na wiosnę też nie leży w interesie wszystkich mieszkańców
              a jednak te imprezy się odbywają mimo że często są uciążliwe dla
              okolicznych mieszkańców . Tego też Chcesz zakazać?
              • Gość: Paweł Z. Re: Wyluzujcie IP: *.as.kn.pl 19.09.08, 21:51
                Chodzi o stopień uciążliwości. Czy słyszałeś, żeby UM wyraził zgodę np. na
                przemarsz bojówki skinheadów od placu Grunwaldziego po plac Powstańców Śląski i
                wyraził zgodę na zablokowanie na tę okoliczność trasy przemarszu na dwie godziny?
                Zdarzenia, o których piszesz, są niewielkie i lokalne w porównaniu z maratonem.
                • Gość: Łoś_bimbacz skala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 22:33
                  około 1100 uczestników ( wg dezorganizatora) zablokowało skutecznie
                  miasto 600 tys. miasto na cały dzien, wsPÓłczynnik debilizmu wynosi
                  lambada=600, manifa skinhedów byłaby przynajmniej krótsza:)
                  • Gość: Martix maratończyk Re: skala IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.08, 16:41
                    Sam tego chciałeś!!!Jesteś głupi albo po prostu wredny! Jak na cały
                    dzień? Jakbyś ruszył swój ciężki tyłek z domu i wyszedł na trasę to
                    zrozumiałbyś,że zaraz po przebiegnięciu ostatniego zawodnika który
                    nie mieścił się w limicie trasę odblokowywano? Pomyśl,może ktoś ma
                    inne zdanie i myśli że to ty jesteś debilem skoro ciągle się
                    czepiasz tego samego i nie mo.żesz zrozumieć ideii maratonu
                    odsłaniając przy tym swoją wredną i egoistyczną naturę!
                    PISZCIE SOBIE CO CHCECIE ALE Z MARATOŃCZYKAMI NIE WYGRACIE NIE TYLKO
                    NA TRASIE BIEGU ALE I NA ARGUMENTY!!!
                    • Gość: Paweł Z. Re: skala IP: *.as.kn.pl 20.09.08, 18:24
                      No cóż, odsłaniasz swoje prawdziwe oblicze. Większość maratończyków to - jak
                      podejrzewam - niestety osoby Twojego pokroju. Egocentryzm, brak empatii,
                      skłonności socjopatyczne - tak Was można scharakteryzować.
    • Gość: as Re: Maraton - list do Prezydenta RP IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.08, 16:26
      Czy komuś spadł włos z głowy,ktoś umarł z powodu maratonu?Nie,było
      spokojnie,więc po co te ujadanie? Biegacze w odwecie też mogą zrobić
      swój Apel by prezydent nie dał się ponieść jakimś krzykaczom!
      • Gość: Martix maratończyk Re: Do ujadaczy co nadal im maraton przeszkadza!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.08, 16:58
        Jeżeli taki bufon jak Łoś Bimbacz czy Paweł Z myślą takimi
        kategoriami że maraton tylko przynosi szkodę mimo że im fachowo
        wyjaśniam jakie są jego idee to wogle nie ma co znimi dyskutować.Po
        prostu zlekceważyć to co piszą bo z góry wam mówią wasze argumenty
        mają tyle racji co wołanie dziada do obrazu!!!
        Dla waszej wygody nie może być w mieście zadnego maratonu nawet z
        zamknięciem tylko niektórych ulic na parę godzin w roku,żadnych
        imprez ulicznych bo jesteście egoistami.Nie doceniacie naszego
        trudu,naszych przygotowań i samego przebiegnięcia maratonu co jest
        trudem i walką z samym sobą.W nosie macie to że mamy to prawo
        pokazać raz w roku na ulicach,mieć swoje "pięć minut" bo dla was
        liczą się samosmrody nie biegacze na ulicach.To wasze argumenty i
        zacofanegej rzeszy społeczeństwa,a jak chcecie wiedzieć coraz więcej
        ludzi popiera tego typu imprezy bo dość mają smrodu samochodów i w
        biegaczach coś widzą,bo otwierają się na swiat a wszędzie na swiecie
        takie maratony są! TRZEBA BYĆ PO PROSTU TĘPAKIEM ŻEBY NIE WIDZIEĆ W
        MARATONACH CHOĆ MAŁEGO POŻYTKU!!! W maratonach biegają różni ludzie
        i nawet profesorowie mądrzejsi od was,dlatego trefne jest nazywanie
        maratończyków nawiedzonymi.Maraton to pewna filozofia i nie macie
        prawo nikogo tego zabraniać bo wam jest wygodnie !!!
        UJADACZE PRZYGOTUJCIE SIĘ NA NOWE-NA 27 MARATON WROCŁAW W PRZYSZŁYM
        ROKU PO GŁÓWNYCH ULICACH MIASTA I nie zmieni tego żaden prezydent
        chyba że typu Łukaszenki.Jak chcecie to sobie ujadajcie i piszcie
        głupoty,trwajcie dalej w swoim egoiżmie i błędzie!Nic wam z tego nie
        przyjdzie a przeciwnie,bedziecie mieli coraz więcej wrogów bo
        społeczeństwo nasze zaczyna się zmieniać i coraz bardziej otwiera
        się na tego typu imprezy!!!
        • Gość: Paweł Z. Re: Do ujadaczy co nadal im maraton przeszkadza!! IP: *.as.kn.pl 20.09.08, 18:32
          Całkowicie lekceważysz moją argumentację, w której jasno wyłożyłem, dlaczego
          biegi uliczne są niezdrowe i społeczne szkodliwe. Nie podjąłeś z moimi
          argumentami nawet próby polemiki - pewnie dlatego, że brakuje Ci argumentów.
          Przypuszczam bowiem, że Tobą i innymi uczestnikami biegu kieruje przede
          wszystkim tępa, złośliwa chęć dokuczenia innym mieszkańcom miasta. To ciągłe
          powracanie do wątku "blachosmrodów", w których jeździmy na zakupy, sugeruje
          jakąś chorobliwą nienawiść do tej części społeczeństwa, która posiada pieniądze
          na "blachosmrody", benzynę i zakupy w markecie.
          Oczywiście, że nie doceniam Waszego trudy, którego efektem jest paraliż
          komunikacyjny miasta. Ale czemu miałbym go doceniać? Weźmy zamachowców z 11
          września. Podziwiasz ich? Biłbyś im brawo? A przecież i ich kosztowało z
          pewnością wiele wysiłku porwanie trzech samolotów i ich skierowanei na WTC i
          Pentagon.
          Wyzywając mnie od tępaka, być może zyskujesz sympatię jakichś dresiarzy, którzy
          przypadkowo przeczytają Twoje wywody. Przed tymi mądrzejszymi ujawniasz jednak
          swoje prawdziwe oblicze.
          • Gość: Martix maratończyk Re: Nie masz innych zajęć jak czepianie się marato IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.08, 20:41
            Nigdy nikogo nie lekceważę,chcę tylko cię na wszelkie sposoby
            przekonać a muszę powiedzieć że przy twoich argumentach człowiek się
            nerwowo rozstraja!Ci mądrzejsi o tobie sobie też dobrze nie
            pomyślą.Czy jesteś tak bardzo pewny,że twoje chore poglądy odnośnie
            maratonu będą dla nich do zakceptowania?To już tylko zależy od
            otwartości i podejścia do sportu.Pewnie tego nie wiesz ale wielu
            sportowców nawet innych dyscyplin w maratonach czy krótszych biegach
            ulicznych chętnie startuje np.kolarz Amstrong.
            Uzasadnij sensownie jak biegi uliczne mogą być szkodliwe społecznie
            skoro widzi je np.młodzież snująca się bezsensownie po bramach?Wielu
            pod wpływem widoku biegaczy wychodzą z nałogów i sami zaczynają
            biegać.Może ich skłonić rzesza biegaczy na maratonie bardziej niż
            widok jednego biegacza po parku.Na pewno nie jest zdrowsze siedzenie
            ciągłe przed komputerem i wypisywanie tak śmiesznych i dziwnych
            wywodów jak twoje!!1
            Znam wielu kolegów których bieganie wyprowadziło z chorób,stali się
            zdrowsi i na codzień pogodniejs.Sam jak nie biegałem i miałem
            nadwagę to czułem się gorzej,byłem cięższy i bolały mnie stawy,teraz
            czuję się pewniejszy siebie i mocniejszy.
            Czy chwilowa blokada dróg komuś zaszkodziła w dzień wolny od pracy-w
            niedzielę.WIĘKSZE KORKI SĄ NA CODZIEŃ WE WROCŁAWIU NP. NA
            KOCHANOWSKIEGO! Wiedzą to wszyscy,więc po co się czepiać maratonu
            organizowanego raz w roku przez parę godzin.Wszyscy są zgodni oprócz
            ciebie że maraton w tym roku mniej blokował miasto,był lepiej
            zorganizowany i już lepiej przy takim układzie nie można było
            zrobić.Biegacze wypowiadający się na forach biegowych byli bardzo
            zadowoleni z organizacji i dopingu fajnych chilinderek.Jak chcesz
            wiedzieć byli na trasie ludzie ktorzy się świetnie przy nas bawili i
            woleli widzieć nas niż samochody.Widziałem nawet takich kierowców co
            stali w korkach,to lepsza postawa niż wyżywanie się co podnosi
            większy i niepotrzebny stress.
            MARATON JEST ŚWIETNYM SPOSOBEM INTEGRACJI LUDZI,żal mi ciebie że
            tego nie dostrzegasz!
            Gdybyś biegał miałbyś zupełnie inne zdanie o biegaczach.Ja też
            kiedyś się nie interesowałem i obojętnie przejechałem rowerem gdy
            biegacze biegli z Sobótki do nas na Rynek na metę.PUNKT WIDZENIA
            ZALEŻY OD PUNKTU SIEDZENIA-kto nie biega to może inaczej myśleć a
            kto biega czy wogle coś innego ze sportów uprawia ten jak nie
            zainteresuje się bieganiem to nie bedzie wokół maratonu wogle się
            odzywał.Naprawdę nie wiesz jaka to dla biegacza radocha pokazać się
            raz w roku publicznie,ty tego nie czujesz!!!
            A ty Paweł robisz niepotrzebny chałas wokół naprawdę łachostki!
            Naprawdę niesmaczne jest porównywanie biegaczy do skinhedów.Od
            biegacza nie dostaniesz po głowie,biegacz jest przyjażnie
            nastawiony.Skinheadzi to szkodliwa patalogia i subkultura a biegacze
            to ludzie z mocnym charakterem,mający w sobie dyscyplinę.Spróbuj
            zmęczony po pracy,po przyjściu do domu,przebrać się w ciuchy
            sportowe i wyjść na trening! Wyluzuj chłopie bo naprawdę
            przesadzasz,nie masz się kogo czepiać!!!Bądż rozważny i
            tolerancyjny!!!A my biegacze apelujemy o wyrozumiałość bo ciągle jej
            wielu Polakom brakuje!!!
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: Do ujadaczy co nadal im maraton przeszkadza!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 23:54
          > Jeżeli taki bufon jak Łoś Bimbacz

          możesz uzasadnic wyzywanie mnie od bufona?, bo wyliczyłem
          współczynnik debilności dla maratonu?.

          >Nie doceniacie naszego
          > trudu,naszych przygotowań i samego przebiegnięcia maratonu co jest
          > trudem i walką z samym sobą.

          wybacz, nie porusza mnie to ani trochę, na eurosporcie całą dobę
          można oglądac sportowców, którzy się przygotowują, walczą ze swoją
          słabością itp. i guzik mnie to obchodzi, może z wyjątkiem żeńskiej
          siatkówki plażowej.

          >W nosie macie to że mamy to prawo
          > pokazać raz w roku na ulicach,mieć swoje "pięć minut"

          Uprawiam sport, płace za sale i nie oczekuję od nikogo, żeby mnie
          podziwiał, albo nadawał nasze amatorskie meczyki raz do roku w tv. A
          taka transmisja głaskałaby moją próznośc i byłoby to mniej
          desktrukcyjne dla niezainteresowanego społeczeństwa niż wasz maraton.

          >bo dla was
          > liczą się samosmrody nie biegacze na ulicach.To

          sam się prosisz:), a maratończyk i jego skarpetki, to nie cuchną jak
          stado mamutów??? jak biegacie, to trzeba ustawiac zamknięty obieg
          powietrza w blachosmrodzie, bo jesteście bardziej trujący niż woń
          od ikarusa:))

          >Maraton to pewna filozofia i nie macie
          > prawo nikogo tego zabraniać bo wam jest wygodnie !!!

          sugeruję wyłacznie inną trasę
          • Gość: Martix maratończyk Re: Do ujadaczy co nadal im maraton przeszkadza!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.09.08, 13:02
            Guzik mnie łosiu tym co piszesz przejąłeś,przeciwnie uśmiałem się ze
            tak pojmujesz jak podajesz jako sportowiec maraton.Ja jako
            sportowiec,fakt że amator nie zawodowiec szanuję wszystkie
            dyscypliny nawet sumo choć śmieję się z niej!!Dziwne że ty bardziej
            czujesz skarpetki od spalin samochodowych bo to te nam dokuczały i
            najlepiej by było żeby wogle jak w Berlinie wyłączyć ruch
            samochodów,tu po wypowiedziach byli zgodni wszyscy biegacze.
            Nie można mówić tak:że jak mnie to nie interesuje to innych
            również.Mnie nie interesuje teatr to do niego nie chodzę ale nie
            wybrzydzam jak ty bo to obróci się przeciw mnie.A ty Łosiu
            {"Wszystkie łosie mają w nosie"-skąd my to znamy!}ukazujesz swoje
            błędne opinie,więcej uważa że maraton jest właśnie ciekawy bo tu
            jest ciągła rywalizacja,jeden wyprzedza drugiego i zmaga się z
            trudem.Jak ty widzisz to inaczej to ci współczuję.Jakie odczucia są
            na maratonie napisałem w poprzednim wątku.
            Wogle po co są te apele,są one egoistyczne i po prostu głupie!I tak
            do nikogo nie dotrą bo logicznie myślący człowiek wie że niesie
            więcej szkód niż pożytku i odsłaniają egoizm autora!!!
            Biegaczowi nie powiesz-nie startuj w miejskich maratonach bo
            Kowalski musi w tym czasie nawet parę godzin w roku tylko jednego
            dnia pojechać na ryby czy hipermarketu!Tylko dlatego są te
            apele,uderzają one tak naprawdę w autora który obraża przy tym
            swoimi niesmacznymi argumentami sportowców maratończyków.Na próżno
            wasze apele,możecie sobie tylko pomarudzić!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka