Nie poniżajcie studentów

22.09.08, 22:45
Znam wielu ludzi, którzy studiowali ze mną dziennie i pracowali we Wrocławiu.
Zarabiali bardzo mało, jakieś 1200 netto, ale zarabiali. Do tego jest
możliwość wzięcia kredytu studenckiego. Można sobie radzić. <a
href="http://funkindonuts.fotolog.pl>Wrocław</a> jest drogi ale po studiach
można dostać dobrą pracę.
    • valana Nie poniżajcie studentów 22.09.08, 22:49
      Gdyby istniał taki ogólnopolski rejestr studentów- imprezowiczów, sprawy
      bardzo by się uprościły...
      A tak na poważnie- studentów jest coraz mniej, czytałem prognozy, że niedługo
      powrócimy do sytuacji z lat 80tych, jeśli idzie o ilość osób studiujących,
      więc możliwe, że nie student mieszkania a mieszkanie studenta będzie szukać.
      Tak to już działa i na prawa ekonomii nie ma się co obrażać (te wszystkie
      historie z popytem, podażą i takimi tam innymi sprawami). A nory wystarczy
      omijać, bo to istotnie bywa ogólna żenada.
      • mlodywroclaw.pl Re: Nie poniżajcie studentów 23.09.08, 08:21
        Bzdura,

        w latach '80 mniej niż 10% absolwentów szkół średnich szło na
        studia - teraz ponad 20%.
        Sytuacja, w której mieszkań jest więcej niż szukajacych ich jest
        niemożliwa, chyba że nastąpi poważna recesja we Wrocławiu. Nie tylko
        studenci szukają miejsc we Wrocławiu. Na Dolnym Śląsku jest duże
        bezrobocie (ok. 12-13%), a w stolicy regionu 4-krotnie mniejsze.

        Jedynym rozwiązaniem jest budowanie nowych osiedli i akademików.
        • valana Re: Nie poniżajcie studentów 24.09.08, 11:01
          mlodywroclaw.pl napisał:

          > Bzdura,
          >
          > w latach '80 mniej niż 10% absolwentów szkół średnich szło na
          > studia - teraz ponad 20%.

          Tak, ale te procenty będą liczone od znacząco niższej niż obecnie ILOŚCI studentów.
    • marcinloo Nie poniżajcie studentów 22.09.08, 22:55
      Znam wielu ludzi, którzy studiowali ze mną dziennie i pracowali we Wrocławiu.
      Zarabiali bardzo mało, jakieś 1200 netto, ale zarabiali. Do tego jest
      możliwość wzięcia kredytu studenckiego. Można sobie radzić. Wrocław jest drogi
      ale po studiach można dostać dobrą pracę i świetnie się bawić -
      funkindonuts.fotolog.pl
    • heraldek Sporo polskich studentow to postkomunistyczne..... 22.09.08, 23:35
      ...cwaniaki...podobnie jak pokolenie ich rodzicow.....
      Oczekuja, ze spoleczenstwo musi ich wspierac, bo kraj nie moze
      istniec bez inteligencji.....
      Oni sa najlepsi to im sie darmowe studiowanie nalezy......

      W USA studia sa taka sama inwestycja jak kupno domu czy samochodu..
      Mysli sie o tym i planuje wiele lat wczesniej....i planuje sie
      z detalami....a nie liczy, ze "jakos tam bedzie"....
      Amerykanska ekonomia ma swoje wzloty i upadki, i student musi byc
      na to przygotowany, glownie materialnie.....
      Amerykanski student ma tez 3-3.5 miesiaca wakacji, ale rzadko
      wypoczywa dluzej niz pare tygodni.....
      Praca w wakacje i w czasie nauki jest czescia tego planowania...
      Niewielu chce sie zadluzac w niekontrolowany sposob, biorac
      kredyty, ktore banki im wciskaja....wiedza bowiem, ze po studiach
      czekaja ich inne powazne wydatki, samochod, dom, rodzina.....
      Niewielu amerykanskich studentow konczy studia w terminie.....
      .....biora rok lub wiecej urlopu, aby zarabiac na dalsza nauke....

      Polski student jak zapewne jego rodzic chcialby, aby studia byly
      bezplatne, zakwaterowanie i wyzywienie dofinansowane z pieniedzy
      innych podatnikow, rowniez pracujacych rowiesnikow.....
      A byloby dobrze wziac tani kredyt i kupic sobie mieszkanie a po
      studiach wyjechac na saksy i splacic go w 2-3 lata i przed 30-tka
      miec juz wlasne splacone lokum...
      A biedny Amerykanin bedzie w petli zadluzenia przez nastepne 20-30
      lat....
      I czy wtedy polskim studentom potrzeba Ameryki......
      • pawel_zet Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne 23.09.08, 07:59
        Po pierwsze, chciałbym Ci uświadomić, że nic na tym świecie nie jest
        za darmo. W Polsce (inaczej niż w USA) obowiązuje częsty w Europie
        model wysokie podatki-wysoka (w założeniu) refundacja różnych
        wydatków ponoszonych przez obywatela. Niezwykle często model ten
        jest krytykowany, przy czym najczęściej z pozycji biurokratyczno-
        etatystycznych ("należy zlikwidować dopłaty do <tutaj wstawiany jest
        jakakolwiek dopłata>, ponieważ jest to 'komunizm'"), bardzo rzadko z
        pozycji liberalnych, jeszcze rzadziej z lewicowych. Widzę, że
        wpisujesz się w ten nurt i ciekawi mnie, dlaczego to robisz.
        Przecież człowiek nic nie dostaje w zamian za to, że rezygnuje z
        tego, co by dostał od państwa. Mimo wprowadzania tak zwanej
        dyscypliny budżetowej (czyli - mówiąc po ludzku - obcinania przez
        kolejne rządy różnych świadczeń społecznych) podatki płacone przez
        zwykłych pracowników od lat sukcesywnie rosną. Jeśli pracujesz w
        Polsce i płacisz horrendalne polskie podatki, to nie rozumiem,
        dlaczego nie chcesz, by Twoje dzieci mogły potencjalnie korzystać z
        polskiego systemu edukacji. No chyba że z góry zakładasz, że nie
        będą z niego korzystały, ale wówczas - powiedzmy to szczerze -
        plujesz na coś, co - w przeciwieństwie do większości Polaków - jest
        dla Ciebie bezużyteczne. Czyli jesteś nieobiektywny.
        Po drugie, system europejski (podobne regulacje jak w Polsce panują
        w wielu europejskich krajach) jest - jak dowodzą badania - lepszy
        niż amerykański. Europejczycy są - ogólnie biorąc - lepiej
        wykształceni niż Amerykanie. Europejskie wyższe uczelnie kształcą na
        ogół lepiej niż amerykańskie - USA sprowadzają europejskich
        naukowców do siebie, bo są najczęściej bardziej innowacyjni.
        • Gość: Heraldek Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:13
          .....zapomniales, jeszcze dodac, EU istnieja tylka dzieki restrykcjom
          takich jak cla zaporowe, podatki i oplaty od byle bzdetu.....

          To dlaczego ci "lepiej wyksztalceni" jewropejcy wola pracowac w USA..
          ....z milosci do slabego dollara....????
          • real_mr_pope Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne 23.09.08, 17:58
            M.in. o tym właśnie pisał Paweł_zet, wspominajac o krytyce. Możesz
            skonstruować model liberalny "mało płacimy, mało dostajemy", albo
            lewicowy/socjalny "dużo płacimy, dużo dostajemy". Tacy jak Ty wolą
            jednak uciekać w populistyczne "dużo płacimy, mało dostajemy bo
            inaczej komunizm/socjalizm/eurosocjalizm" albo coś w tym kierunku.

            Nawiasem mówiąc cła zaporowe stosują także (a może przede wszystkim)
            Amerykanie, którzy znoszenie takowych tylko wymuszają u odbiorców
            swoich towarów. Choć generalnie wolę model amerykański, to Europa
            przynajmniej potrafiła uzasadnić swoje rozwiązania. Amerykanie wolą
            uciekać w hipokryzję:)
          • pawel_zet Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne 23.09.08, 20:03
            > .....zapomniales, jeszcze dodac, EU istnieja tylka dzieki
            restrykcjom
            > takich jak cla zaporowe, podatki i oplaty od byle bzdetu.....

            Niewątpliwie, ale ciężko się z tego powodu obrażać. Różne kraje
            stosują różne metody sponsorowania swojej gospodarki, To, co robi EU
            nie jest lepsze ani gorsze, od tego, co robią Amerykanie (o czym
            zresztą napisał real_mr_pope).

            > To dlaczego ci "lepiej wyksztalceni" jewropejcy wola pracowac w
            USA..
            > ....z milosci do slabego dollara....????

            W USA koncentruje się światowa gospodarka. Poza tym - jeśli ktoś
            jest zdolny, pracowity, zdrowy i dobrze wykształcony - to sa sobie
            radę w Stanach i bez eurpojskiego socjału.
        • real_mr_pope Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne 23.09.08, 18:00
          Europejczycy są - ogólnie biorąc - lepiej
          > wykształceni niż Amerykanie. Europejskie wyższe uczelnie kształcą
          na
          > ogół lepiej niż amerykańskie - USA sprowadzają europejskich
          > naukowców do siebie, bo są najczęściej bardziej innowacyjni.

          Ośmielę się zaprotestować. Wg moich informacji uczelnie amerykańskie
          nie kształca ani gorzej, ani lepiej. Kształcą przede wszystkim
          inaczej. Amerykańskie uczelnie celują w specjalistów w danej
          dziedzinie, a nie fachowców od wszystkiego. Europejski (z
          wykształcenia) fizyk będzie miał dużo większe pojęcie o biologii od
          swojego amerykańskiego (z wykształcenia) kolegi, ale mniejsze o
          fizyce.
          • pawel_zet Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne 23.09.08, 19:55
            Generalnie jest to prawda, ale - jak to zwykle bywa - Amerykanie
            płacą dość wysoką cenę za to, że ich wykształcenie jest ściśle
            kierunkowe. Szerokość europejskiego wykształcenia, pewien ogólnie
            humanistyczny styl (w stosunku do bardziej technocentrycznemu
            stylowi kształcenia w USA), zgoda na to, że kształcenie nie musi być
            ściśle praktycznie użyteczne, owocują tym, że europejscy uczeni są
            znacznie bardziej kreatywni. Jeśli weźmie się pod uwagę na przykład
            zestawienie Nagród Nobla, widać, że nagrody w różnych dziedzinach
            nauki nadproporcjonalnie często otrzymują uczeni europejscy lub
            kształceni w Europie (wielu faktycznie emigruje do Stanów ze względu
            na lepsze możliwości prowadzenia badań, ale są - jeśli chodzi o
            wykształcenie - Europejczykami). Dlatego chociaż przeciętny
            absolwent fizyki amerykańskiej uczelni zna się lepiej na fizyce niż
            jego kolega wykształcony w Europie (chociaż raczej nie będzie w
            stanie nawet mniej więcej zlokalizować na mapie Polski), to jeśli
            chodzi o jego szansę na to, by stać się wybitnym uczonym, są raczej
            mniejsze niż jego europejskiego kolegi.
            • Gość: Heraldek Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 00:30
              >>>> że europejscy uczeni są znacznie bardziej kreatywni.

              Dzieki tej europejskiej kreatywnosci, dzis mialbys tam-tamy
              a nie internet....
              • pawel_zet Re: Sporo polskich studentow to postkomunistyczne 24.09.08, 08:02
                Fale elektromagnetyczne odkrył Niemiec.
                Radio wynaleźli Włoch i Rosjanin.
                Telewizję wynalazł Szkot.
                Jak było z Internetem, tego nie wiem, ale całkiem możliwe, że gdyby
                pogrzebać, to by się okazało, że było to kilku europejskich uczonych.
      • wielki_czarownik Kredyty w USA 24.09.08, 11:52
        Właśnie widzimy do czego doprowadziła obecna polityka USA w zakresie kredytowania różnych dóbr. Mamy kryzys jak cholera!
        • real_mr_pope Re: Kredyty w USA 24.09.08, 17:55
          Kryzys jak cholera nie jest związany kryzysem ze Stanami. Polska
          giełda nie jest związana z gospodarką amerykańską, a bessa też
          przyszła. Dlaczego? Najlepiej odpowiedzieć sobie na pytanie w jaki
          sposób Polska doprowadziła do najkrótszego wzrostu gospodarczego w
          historii świata.
    • Gość: 767 Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 00:46
      JESTEM Z WROCKA (OKOLICE TRAUGUTTA) MIESZKAM SAM I BRAKUJE MI SEXU CHĘTNIE
      WYNAJMĘ POKÓJ KOBIECIE MŁODEJ I PIĘKNEJ W ZAMIAN ZA MIŁE WIECZORY EROTYCZNE.
      • Gość: wrc Re: Nie poniżajcie studentów IP: 212.160.172.* 23.09.08, 07:04
        Zapomniałeś dodać, że jesteś prymitywem z wrocka, no ale adres z
        okolic Traugutta wyjaśnia wiele.
        • Gość: semafor Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.08, 12:44
          JESTEM Z WROCKA (OKOLICE TRAUGUTTA) MIESZKAM SAM I BRAKUJE MI SEXU
          CHĘTNIE
          WYNAJMĘ POKÓJ KOBIECIE MŁODEJ I PIĘKNEJ W ZAMIAN ZA MIŁE WIECZORY
          EROTYCZNE.
          Gość: wrc Zapomniałeś dodać, że jesteś prymitywem z wrocka, no ale
          adres z okolic Traugutta wyjaśnia wiele.


          "wrc" - jeśli myślisz, że nie ma studentek akceptujących taką formę
          rozliczeń za dach nad głową, to jesteś optymistą.
          • Gość: assur Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:24
            wrc wie bardzo dobrze o tym bo to o jego bliskich pisze.
      • Gość: q Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.08, 09:24
        Mam nadzieję, że wkrótce znajdzie się grupa kolesi, która Cię wydyma
        w bramie. Będziesz miał prymitywie "miły wieczór erotyczny".
        • Gość: czechofil Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:25
          To że ty lubisz dymać po bramach i być dymanym nie znaczy że inni
          tak mają.
      • czarna.rozpacz Re: Nie poniżajcie studentów 23.09.08, 19:34
        Gość portalu: 767 napisał(a):

        > JESTEM Z WROCKA (OKOLICE TRAUGUTTA) MIESZKAM SAM I BRAKUJE MI SEXU
        CHĘTNIE WYNAJMĘ POKÓJ KOBIECIE MŁODEJ I PIĘKNEJ W ZAMIAN ZA MIŁE
        WIECZORY EROTYCZNE.

        Wzorem Francuzów i Włochów? Tak, wiemy, był na ten temat reportaż.
      • real_mr_pope Re: Nie poniżajcie studentów 24.09.08, 17:56
        Proponujesz oglądanie filmów pornograficznych przy lampce wina?
    • Gość: Była studentka Ma racje heraldek. Choć zbyt może drastycznie. IP: *.ibd.gtsenergis.pl 23.09.08, 07:54
      Owszem - za studia amerykanie płacą słono, jest to wydatek ich i całej rodziny,
      planowany przez lata i potem przez lata spłacany. Natomiast mnie uderza jedno -
      studenci chcą wynajmować MIESZKANIA. Za moich czasów (a były to lata 89-94)
      wynajmowało się jeden pokój z używalnością łazienki wspólnie z innymi
      wynajmującymi i właścicielami łącznie. Niektórzy wynajmowali taki pokój w dwie
      lub nawet trzy osoby. A teraz im się mieszkań zachciewa! No to nic dziwnego, że
      cena za takie fanaberie jest wysoka!
      • piast9 Re: Ma racje heraldek. Choć zbyt może drastycznie 23.09.08, 11:41
        Studenci wynajmują MIESZKANIA żeby w nich mieszkać w pięć osób.
      • pinion Re: Ma racje heraldek. Choć zbyt może drastycznie 23.09.08, 14:31
        A ja tu jednej rzeczy nie rozumiem... Wynajęcie pokoju ? Masz na myśli stancję u
        Pani Jadzi ?
        Przecież to tak wygląda, że wynajmuje się teraz w 6 osób 2 pokojowe mieszkanie.
        To coś innego niż to o czym piszesz ? No chyba to jest identyczna sytuacja...
        • real_mr_pope Re: Ma racje heraldek. Choć zbyt może drastycznie 23.09.08, 18:00
          Z reguły jednak pani Jadzia wynajmuje studentowi osobny pokój a nie
          wciska trzech do jednoosobowego.
    • kakens Re: Nie poniżajcie studentów 23.09.08, 08:23
      Droga czytelniczko, nie trzeba się przejmować głosami internetowych trolli i
      sfrustrowanych mieszczan. Im zawsze będzie pod górkę, wszystko i wszyscy im
      przeszkadzają. A studenci kolą w oczy bo są młodzi, mają życie przed sobą, mają
      szansę, może nie skończą tak jak trolle.
      • Gość: q Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.08, 09:30
        Jestem młody, mam przed sobą życie. Jestem względnie świeżym
        absolwentem, pracuję, zarabiam nieźle, podobnie jak moja wspaniała
        dziewczyna. Piszę, to by pokazać, że nie jestem sfrustrowany. Co do
        studentów- nie przeszkadzają mi (o ile zachowują się cywilizowanie),
        ale roszczeniowa postawa, typu: należą się nam mieszkania, bo tak
        jest śmieszna. Kto im każe pracować w czasie roku akademickiego na
        pełen etat. Skoro ktoś nie ma kasy to niech poświęci ze swoich bardzo
        długich wakacji 2 miesiące i zarobi kasę w Anglii. Wystarczy mu na
        wynajem pokoju przez cały rok akademicki (do tego potrzeba około 1200
        funtów), a na drobne sprawy może sobie dorobić pracując na 1/2 etatu
        (dodatkowe 600-800 zł). Ludzie są leniwi i ograniczają się tylko do
        wiecznych żalów.
        • kakens Re: Nie poniżajcie studentów 23.09.08, 09:37
          Chodziło mi raczej o trolli w stylu: "pogonić hołotę"
          • Gość: Heraldek Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:16
            ...no to opuszczaj forum jako pierwszy(a).......
          • Gość: czechofil Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:30
            Nie tłumacz się wszyscy wiemy o twoich ograniczeniach.
      • Gość: assur Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:29
        Jak na razie pajacyku to wszystko przeszkadza studencikom i
        przyjezdnym trolom, dla których we Wrocławiu wszystko jest złe ale
        ciągną tu jak muchy. Ciekawe dlaczego?? Wystarczy popatrzeć na ulice
        co druga rejestracja to przybłędy z okolicznych wsi. A potem
        pretensje do miasta że są korki. Wyjedźcie to ich nie będzie.
        Mieszkańcy miasta mają korzystać z komunikacji zbiorowej, a wioska
        sobie dupe samochodem będzie wozić co nie??
    • Gość: Wynajmujący Sami siebie poniżajcie drodzy studenci :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:49
      Tylko, dlaczego tak jest z wynajmowaniem
      mieszkania. Proszę podziękujcie swoim
      koleżankom i kolegom, którzy u mnie wynajmowali
      mieszkanie. Trzy razy wynajmowałem studentom
      mieszkanie i nigdy a przenigdy tego nie zrobię.
      Czemu nikt nie napisze, o 2 stronie medalu i jak
      wygląda mieszkanie po roku użytkowania przez
      studentów? Oczywiście nie można generalizować,
      nie wszyscy się tak zachowują. Być może ja
      miałem pecha. Teraz wynajmuje mieszkanie 2
      pokojowe w bloku we Wrocławiu za śmieszne
      pieniądze, bo tysiąc złotych plus opłaty za
      wodę i prąd.
      Mam za to spokój ciszę i nie myślę czy jeszcze
      są lokatorzy czy już mi uciekli z mieszkania pod
      koniec miesiąca. I sąsiedzi do mnie nie dzwonią
      w nocy, że u mnie w mieszkaniu jest impreza i oni
      spać nie mogą. I cóż z tego, że miałem
      umowę jak nią mogłem sobie d... podetrzeć.
      Musiałbym się szlajać po sądach z 2 lata,
      żeby odzyskać utracone pieniądze.
      Zapomniałem wspomnieć, że jeszcze zdewastowali
      mi studenci lodówkę i pralkę a o połamaniu
      stelażu od łóżka już nie wspomnę.
      • Gość: Wynajmujący Jednej rzeczy załuję, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:52
        że nie porobiłem zdjęć
        mieszkania po tym jak zwiali z lokalu. Samych
        butelek po wódce i piwie było 6 worków 80
        litowych. Śmiecie były poupychane w szafie
        wnękowej na przedpokoju. Trzy dni doprowadzałem
        mieszkanie do porządku. Ile kasy wydałem na
        pranie dywanów i mebli tapicerowanych nie
        wspomnę. Zostawili syf i niezapłacone rachunki i
        mieszkanie do malowania.Zapomniałem też
        wspomnieć o zbitej szybie zespolonej w oknie.
        To był interes roku, jaki zrobiłem.
        Trzy razy ryzykowałem i więcej tego błędu nie
        zrobię. Bałem się, że za czwartym razem
        dostanę zawału.
        Pozdrawiam.
      • czarna.rozpacz Re: Sami siebie poniżajcie drodzy studenci :( 23.09.08, 19:42
        Gość portalu: Wynajmujący napisał(a):

        > Proszę podziękujcie swoim koleżankom i kolegom, którzy u mnie
        wynajmowali mieszkanie.

        Nie generalizuje i oceniam ogółu... ale też miałam (nie)przyjemność
        wynająć swoje mieszkanko (wówczas z przyczyn różnych mieszkałam
        gdzie indziej) parce studentów.... Nie płacili w terminie i uciekli
        nie oddając sporej części pieniędzy pieniędzy (jak złodzieje), a i
        mieszkanie kiepsko potem wyglądało. Podobne doświadczenia ma mój
        znajomy.
    • Gość: es41 Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 11:12
      1200 zł to mało? Wiele osób z wyższym wykształceniem tyle zarabia. NP. nauczyciel :)
      • pinion mało... 23.09.08, 14:27
        jak odejmiesz 500zł czesnego za studia zaoczne i conajmniej 500zł wydane na
        miejsce w pokoju w jakimś mieszkaniu to zostaje Ci 200zł na życie...
        Biorąc pod uwagę to, że jak idę z bratem na zakupy i kupujemy sobie coś do
        jedzenia ( mam o tyle ułatwioną kwestię, że mamy wspólne żarcie i razem gotujemy
        ) bez specjalnych frykasów to 100zł wydać jest żadną sztuką. No chyba, że
        rzeczywiście student powinien zrezygnować np. z jedzenia kurczaka a przestawić
        się na worek fasoli. W końcu i jedno i drugie to białko...
        • czarna.rozpacz Re: mało... 23.09.08, 19:49
          pinion napisała:

          > jak odejmiesz 500zł czesnego za studia zaoczne i conajmniej 500zł
          wydane na miejsce w pokoju w jakimś mieszkaniu to zostaje Ci 200zł
          na życie... Biorąc pod uwagę to, że jak idę z bratem na zakupy i
          kupujemy sobie coś do jedzenia ( mam o tyle ułatwioną kwestię, że
          mamy wspólne żarcie i razem gotujemy) bez specjalnych frykasów to
          100zł wydać jest żadną sztuką. No chyba, że rzeczywiście student
          powinien zrezygnować np. z jedzenia kurczaka a przestawić się na
          worek fasoli. W końcu i jedno i drugie to białko...


          No i co ja Ci na to poradzę? Płacę kredyt i "milion" rachunków,
          ledwo mi wystarcza (albo i nie) "od pierwszego do pierwszego". Ale
          jeszcze nie wyszłam z transparentem na miasto...
          Do Warszawy z pretensjami, że życie jest takie drogie.
          • pinion Re: mało... 24.09.08, 03:25
            Tu nie chodzi o moją skargę tudzież niezrozumienie prawa rynkowego, tylko o
            pieprzenie niektórych, że skoro Cię nie stać to spieprzaj na zaoczne. Ciekawe
            ile można się nauczyć siedząć co 2tyg po 12h na zajęciach ? Po 8h człowiek jest
            wyzuty z całej energii, a wszystką wiedzę musi zdobywać sam. A jeszcze praca...
            Ja jestem np. typowym słuchowcem i mogę siedzieć 10h i czytać różne rzeczy i nie
            wchłonę tego tak jak po 1h wykładu z konkretami.

            Akurat nie protestowałam, mieszkam w ludzkich warunkach, za w ludzkie pieniądze.
            To przecież i tak nic nie da ( prawo rynkowe to prawo rynkowe, jest popyt to i
            cena rośnie - oczywiście można co nieco wynegocjować ale właściciel mieszkania
            to nie frajer, oskubać się nie da. Wie, że mieszkania kosztują tyle i tyle. Nie
            szkodzi, że jego chatę toczy grzyb... Student wystarczy, że ma dach nad głową...

            Sorry, po prostu widziałam różne warunki i zostałam poddana różnym opcjom.
            Starcza mi do 1 ( nie szlajam się po mieście ). Głodna chodzić nie będę, nawet
            jakby skończyły mi się pieniądze przed 1 ktoś z moich znajomych na pewno uraczy
            mnie obiadem... A prawie nikomu z nich się nie przelewa...

            To nie jest ogólna pretensja do świata "popatrzcie jak mi źle" ale wkurza mnie
            często stereotypowy osąd. Fakt, że niektórzy zasłużyli sobie na takie a nie inne
            traktowanie, ale są też odstępstwa od normy. I akurat wśród moich znajomych
            studentów naprawdę trzyma się zaasdy, że człowiek na poziomie winien się trzymać
            w pionie. I dba o własną i nie tylko kulturę osobistą. W tym również dbanie o
            cudze mienie.
    • Gość: fran Nie poniżajcie studentów IP: *.crowley.pl 23.09.08, 12:40
      Droga studento , jakbyśuważała na studiach , a chyba większosć
      kierunków ma wykłady z ekonomii to znałabyś prawo popytu i podaży.
      Niestety dla ciebie a stety dla wielu ludzi to podstawa kapitalizmu.
      Dlaczego ktos ma wynajmować mieszkanie za mniejsze pieniądze jak
      moze za większe??? Czy ty pójdziesz do pracy po studiach i powiesz
      nieee nei chce 2000 zł wole dostać 1000zł???
      • Gość: mc Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:35
        Moim zdaniem autorce listu nie chodziło o to, że ceny mieszkań są "be, fuj" i w
        ogóle "bez sensu". Jak sama przyznała - rozumie sytuację na rynku nieruchomości.
        Ale! Będąc chociażby członkiem społeczności internetowej można nie raz, nie dwa
        przeczytać żale zwykłych przecież ludzi (studentów), których sytuacja materialna
        utrudnia nie tylko studia, ale i samo życie. Tutaj nie chodzi o obrażanie się na
        właścicieli mieszkań czy deweloperów, ale o prośbę o pomoc - np. budowanie
        większej ilości akademików (które i tak cenę swoją za wynajem mają...). Czasem
        mi się wydaje, że jeszcze wielu lat potrzeba Polsce, żeby zrozumieć, że warto
        stawiać na młodych i zdolnych ludzi. To oni są przyszłością Państwa. Tymczasem
        rządy zajmują się sprawami przeszłości, albo interesem emerytów i rencistów,
        leków refundowanych, łapówek - niewiele z tych rzeczy nawiązuje do braci
        studenckiej, której problemy są zwyczajnie pomijane.
      • Gość: kasia Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 20:00
        jakbyś uważał na wykładach z ekonomi to też byś coś słyszał o takich pojęciach
        jak cena maksymalna (która jest poniżej ceny równowagi)
    • Gość: Zdzisław z Breslau Nie poniżajcie studentów IP: *.gazownia.pl 23.09.08, 12:52
      Ludziska uwaga!!! zaraz będzie 1 październik i znów ta chołota sie
      pojawi.Ja nie wiem po co oni sie tu pchaja z najdalszych rejonów
      kraju innych miast niema ? Polecam Radom
      • Gość: mc Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:41
        Sprawa jest prosta - Wrocław się rozwija, reklamuje, stawia na ludzi młodych -
        tj. oferuje im wiele ciekawych miejsc, stosunkowo dobre i ciekawe studia, miasto
        piękne i (względnie) miłych ludzi. We Wrocławiu ciężko się nudzić, a to
        przyciąga studentów. A ci z kolei przyciągają innych studentów (rodzeństwo,
        koledzy, koleżanki...)
        • czarna.rozpacz Re: Nie poniżajcie studentów 23.09.08, 19:51
          I tak się tworzą korki... :)
      • Gość: studentka stąd. Re: Nie poniżajcie studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 20:02
        to daj chociaż przykład i pisz poprawnie.
        1 października!
    • pinion owszem, można stanąć na rzęsach... 23.09.08, 14:19
      i pogodzić pracę ze studiami dziennymi - moi znajomi, rano na uczelni, po
      południu na ulotkach ( do 20stej, potem kasa w Auchanie, wykładanie towarów w
      weekendy ), do tego jakaś dopłata z uczelni do akademika ( bo w domu się nie
      przelewa, a ojciec alimentów nie płaci ) i jakieś nieduże stypendium socjalne i
      dawali radę.
      Ja np. akademika nie dostałam idąc na studia, bo dochód w mojej rodzinie na
      głowę przekroczony został o uwaga, 15zł. Żyło się skromnie i uczyło oszczędzać i
      tyle. 300zł starczało na miesiąc na jedzenie ( i nie powiem bym się odżywiała
      byle jak ).
      Moja była współlokatorka za to miała studencki kredyt na głowie i pracę, w
      której zarabiała grosze ale te grosze to było tak, akurat, na życie, skromne,
      bez zbytnich szaleństw. Jak się chce to da radę coś tam uciułać, pod warunkiem,
      że wszystkich pieniędzy jakie się posiada nie zeżre mieszkanie. A o to teraz
      nietrudno... Nawet gdyby niewykształcony człowiek pracował na cały etat to ile
      ma ? 1200 na rękę jak dobrze pójdzie - z czego 70%zeżre wynajem mieszkania. A
      gdzie opłata za zaoczne ? A gdzie jedzenie ?
      • Gość: mc Re: owszem, można stanąć na rzęsach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:48
        Poza tym młodość ma się tylko jedną. Nie można żyć samą pracą i szkołą, samymi
        obowiązkami. Jako istoty stadne potrzebujemy także spędzać czas z innymi ludźmi!
        I to, bywa, też kosztuje. I niech mi nikt nie mówi, że jak się nie ma pieniędzy
        to trzeba pracować i nie marudzić, a jak cię nie stać na mieszkanie to po co się
        szlajasz po mieście - bo nie mówię o szlajaniu się po mieście i szastaniu forsą
        na lewo i prawo (zwykłe piwo na rynku nawet tanie nie jest).
        • Gość: pytam się Re: owszem, można stanąć na rzęsach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:20
          Jak masz młodość jedną to po co idziesz na studia?? Możesz chodzić
          cały czas po pracy na imprezy po co Ci studia??
          • pinion Re: owszem, można stanąć na rzęsach... 24.09.08, 03:28
            Gość portalu: pytam się napisał(a):

            > Jak masz młodość jedną to po co idziesz na studia?? Możesz chodzić
            > cały czas po pracy na imprezy po co Ci studia??

            A mi się głupiej i naiwnej wydawało zawsze, że studia są do rozwijania zdolności
            po to by zdobyć pracę marzeń, taką w której będziemy się spełniać.

            Pewnie, tylko do jakiej pracy ? Na kasę do reala ? Czy na zmywak do dajtony ?
            A może seks za pieniądze ? Podobno bardzo intratna fucha.
          • Gość: mc Re: owszem, można stanąć na rzęsach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:05
            To że mam jedną młodość nie znaczy, że chodzi w niej o ciągłe balangi. Trzeba
            postawić racjonalną granicę między obowiązkami a przyjemnościami. Widocznie Ty
            tego nie pojmujesz.
      • real_mr_pope Re: owszem, można stanąć na rzęsach... 23.09.08, 18:21
        Niewykształcony człowiek 1200 złotych na łapę dostaje za 6 godzin
        dziennie w magazynie (przez miesiąc).Cały etat to już 1600 złotych,
        a to więcej niż zarabia wielu, wielu wykształconych ludzi. Można
        znaleźć pracę zmianową, weekendową, wieczorową, trzeba poszukać.
        Studenci mają 2 miesiące przerwy, zdolniejsi 3, a najlepsi nawet
        dłużej. Mogą w tym czasie popracować, choćby po to by zarobić na
        kilka miesięcy utrzymania, czesnego albo choćby opłaty czynszu.
        Mogą, ale często tego nie robią, wychodząc ze słusznego skądinąd
        założenia, że odpoczynek im się należy. Tyle tylko, że potem wracają
        i narzekają, że mieszkanie i czesne za drogie a pieniędzy nie ma.

        Inna sprawa, że faktycznie na wielu uczelniach nie da się pogodzić
        nauki z pracą. Nie będę brutalny i nie powiem: to niech taki nie
        studiuje. Uważam jednak, że zarówno miastu jak i państwu nic do
        tego. Same uczelnie powinny zrewidować swój system edukacji, choćby
        po to, żeby faktycznie coś z tej edukacji było. Dzisiaj wyższe
        wykształcenie mocno staniało (nie w sensie finansowym) i, za
        przeproszeniem, każdy głupek, byleby był uparty dostanie dyplom. Zły
        jest "system". Masa niepotrzebnych obligatoryjnych przedmiotów,
        których istnienia bronią wykładowcy, bo inaczej nie dostaną kasy.
        Grafik taki, żeby pasował pracownikom akademickim, bo to oni nadają
        uczelni splendoru, a studenci to kwiatek do kożucha. Uczelnie nie
        mogą się zdecydować czy więcej kasy dawać za osiągnięcia edukacyjne
        czy raczej stworzyć system socjalny. Przez to przepisy są niejasne i
        wielu studentów nawet nie wie, że zasługuje na stypendium. Podział
        kasy na wydziały nierówny. Kadra narzeka na kiepskie zarobki na
        uczelni, ale nie porzuci synekury, choć ma dodatkowe źródło dochodów
        (np. na WPAiE wielu wykładowców pracuje na kilku uczelniach, jest
        sędziami, prokuratorami, adwokatami) i głęboko w de ma swoją prace
        naukową. Ci co byliby pasjonatami odchodzą, bo dla nich pieniędzy
        nie ma. Mnożyć przykłady można.
    • Gość: raus NIE kupujcie tutaj domow, wracac do siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:32
      Bogatynie, Czestochowy, Rawicze, Kedziezyny Kozla, Klodzka i inne.

      Wracajcie po studiach DO siebie, ja mam dosc korkow i cen mieszkan - wlasnie
      miedzy innymi przez to ze tu zostajecie (a wasze miasta popadaja w ruine przez
      to). Raus do domu po studiach. Tam sie urodziliscie i tam wasze miejsce.

      Myslicie ze skad te miejscowosci znam? Ludzie po studiach zostali z nich we
      Wroclawiu, kredycik na 40lat i beda klepac od 1 do 1 bide.

      A deweloperzy majac nadmiar klientow jeszcze podniosa ceny!

      Milo bylo przez 4-5lat ale pozniej dowidzenia, papa.

      Bylem ostatnio w Klodzku, z niego tez jest odplyw mlodych. Zostana same pijaki i
      prostaki bez was - miasto skazane na wymarcie.
      A wroclaw bedzie druga Warszawa gdzie z dzielnicy do dzielnicy jedziesz pol
      godziny...

      P.S.
      Spekulacja rynkiem wynajmu to tez przyczynek wysokich cen mieszkan, ci ktorzy
      maja kase kupuja na wynajem - wy im kredyt jak durnie splacacie a oni nabiajaj
      sobie kase. Kupuja dla zysku a nie by mieszkac - wiecej studentow, wiecej
      bgoatych kupi domy = wzrost cen mieszkan.

      Studenci to nie tylko mloda sila miasta, to tez problemy.
      • Gość: Marian z zadupia Re: NIE kupujcie tutaj domow, wracac do siebie IP: *.gazownia.pl 24.09.08, 08:19
        10/10
      • Gość: mc Re: NIE kupujcie tutaj domow, wracac do siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:09
        Skoro "byłeś ostatnio w Kłodzku" to pewnie zauważyłeś, że ciężko tam osiągnąć
        sukces. To, że Ty jesteś - jak mniemam - rodowitym wrocławianinem to czysty
        przypadek. Ciekawe czy gdybyś urodził się w Wąchocku to po studiach chciałbyś
        tam wrócić i nie wykorzystać całej tej wiedzy zdobytej na studiach. I nie tylko
        studenci są problemem - znalazłby się niejeden powód by Ciebie określić tym
        samym mianem.
    • Gość: pimpek Kolejny tego typu artykuł IP: *.dialog.net.pl 23.09.08, 18:48
      Już aż mnie ponosi jak czytam te artykuły. Sam studiowałem pod koniec lat
      90-tych, sam zarabiałem na swoje utrzymanie, na początku były to saksy, póżniej
      praca we Wrocławiu w hipermarkecie, w firmach które przeprowadzają telefoniczne
      badania rynku, a także w firmach prowadzących księgowość po zajęciach biegłem do
      pracy, w której siedziałem do 21, 22, zam wiele osób, które studiowały dziennie
      i pracowały, i nie zarabialiśmy wtedy kokosów, wystarczyło na to, żeby nie
      wyciągać ręki po pieniądze od rodziców.
      Po skończeniu studiów zacząłem zarabiać poważne pieniądze kupiłem jedno
      mieszkanie, póżniej drugie, jedno postanowiłem wynająć, wiedziałem jak studentom
      jest ciężko, dlatego wynająłem 3 dziewczynom i chłopakowi jak się zdziwiłem, że
      sąsiedzi się na nich skarżą, że imprezy, hałasy po roku wypowiedziałem
      mieszkanie i znowu się zdziwiłem gdy zobaczyłem, że ci studenci pozabierali
      wszystkie lampy, nawet gniazdka i kontakty elektryczne wymontowali, talerze,
      garnki też poginęły, tak się skończyła moja przygoda z wynajmowaniem mieszkania
      studentom.
      Jak to wygląda dzisiaj, znam też studentów, którzy studiują dziennie i pracują
      jako kelnerzy/kelnerki, znam dziewczynę która pracuje w dziale finansowym dużego
      sieciowego sklepu, jak widać da się, ale jak ktoś był wychowany tak, że wszystko
      mu się należy bo po prostu jest to takie są efekty, że narzeka bo nic nie
      dostaje za darmo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja