witek7205 04.10.08, 07:15 Proponuje przeliczyć ile NFZ płaci dodatkowo za każdy dzień pobytu pacjenta na oddziale i ile szpital by stracił gdyby pacjentka jednak ten jeden dzień nie poleżała. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zasmucona Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 08:42 To co się dzieje we wrocławskim położnictwie, to jeden skandal. Do tego artykułu wystarczy dorzucić liczne wątki o "dyrekcyjnej", "kamińskiego", "brochowie". Skóra cierpnie. Czy to jest państwo prawa? Dlaczego nie interweniuje minister zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zefka Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 09:24 ja miałam niedawno nieprzyjemności z "Brochowem" tamtesi lekarze włącznie z ordynatorem chcą sobie urządzać eksperymenty na nieswoich pacjentkach. Już lepiej jechać do Oławy czy Trzebnicy - czy gdziekolwiek indziej byle nie dać się położyć we wrocławskich porodówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
spacerownik.wroclawski.eu Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? 04.10.08, 08:45 Pani Kasiu, tak mi przykro... Pamiętam Panią z oddziału, sama urodziłam wcześniaka, który ledwie przeżył. Wierzę w kompetencje dr M., który mimo wszystko uratował mojemu dziecku życie, prof. K. też był dla mnie bardzo serdeczny, gdy mnie znalazł gdzieś w kącie ryczącą, ale strasznie, strasznie mi przykro, że u Pani lekarze podjęli takie, a nie inne decyzje i że tak się to wszystko potoczyło. Naprawdę serce się łamie :-((. Proszę przyjąć najserdeczniejsze wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szara mysza Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: 83.14.16.* 04.10.08, 09:09 najszczersze współczucia dla mamy i całej rodziny. w sumie to dziwne, że pan profesor tak niezadbał o swoją pacjentkę. widziałam jak tam były traktowane pacjentki profesora, jak szybko były przeprowadzane zabiegi na oddziale i kiedy (w soboty?!) były przyjmowane na oddział. więc jednak 'profesor K' się pomylił? mam nadzieję, że to koniec jego bezprawnych rządów na klinikach! 3mam kciuki, żeby mu to udowodnili! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.centertel.pl 04.10.08, 12:46 A ja trzymam kciuki żeby troszkę rozumu spłynęło do pustej mózgownicy "szarej myszy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.08, 12:52 Pusta mózgownica "szarej myszy"? Bardzo mnie ciekawi na podstawie czego można dojść do tak dalekich (i szybkich) wniosków? Odpowiedz Link Zgłoś
camparis Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? 05.10.08, 09:50 Taki komentarz świadczy o brakach w szarych komórkach w Twojej głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szara mysz Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: 83.14.16.* 05.10.08, 17:18 wierz mi, sporo sie naoglądałam leżąc na oddziale i nie mówię nieprawdy. leżałam ponad 10 dni czekając na operację i widziałam ile kobiet było przyjętych po mnie a szybciej były operowane.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 18:26 > wierz mi, sporo sie naoglądałam leżąc na oddziale i nie mówię > nieprawdy. leżałam ponad 10 dni czekając na operację i widziałam ile > kobiet było przyjętych po mnie a szybciej były operowane.... I tutaj drogie dzieci mamy wlasnie cos takiego,jak przyklad totalnej niewiedzy pacjentow wymadrzajacych sie na tematy medyczne.Droga szara myszko:otoz,jest jeszcze cos takiego,jak pilnosc zabiegu,wskazania,etc.Czasem rowniez trzeba poczekac z zabiegiem z jakiegos powodu.Dorgie dzieci,szpital niestety nie jest fabryka gwozdzi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.wro.vectranet.pl 07.10.08, 22:31 No brawo dla profesora. Ciekawa jestem z jakiej dziedziny ten tytuł dostał, z mistrzostwa w obrażaniu ludzi, bo na pewno nie z dyplomacji i taktu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.oc3.tsk.pl 04.10.08, 09:24 Strasznie mi przykro...Jak bumerang niestety wracają wspomnienia sprzed sześciu lat.Miałam nieskoschodzące łożysko,które się odkeiło w 8 m-cu. Na szczęście dla nas obie z córeczką zostałyśmy uratowane w Trzebnicy.Niestey wcześniej nie zostałam poinformowana przez lekarza ,jakie zagrożenie stanowi to łożysko dla mnie i dziecka. A póxniej w szpitalu też nikt ze mną nie rozmawiał,nieczego nie tłumaczył, nawet komplikacji po operacji-straciłam przytomnośc,miałąm wysokie ciśnienie i podawano mi jakieś leki...Mojej mamie powiedziano tylko,że obie uratowano....Może gdyby lekarze jednak poważniej nas traktowali, nie dochodziłoby do tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianka Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 09:40 Kobieta rodząca ma prawo do szczególnej opieki. W tym przypadku okaleczono nieodwracalnie rodzacą, zmarło jej dziecko. Takie rzeczy się nie zdarzają w ośrodkach akademickich najbardziej zacofanych krajów.Bo nawet w tych krajach "poziom" osrodków akademickich jest "trzymany". Profesor K. i profesor Z. specjalizują innych lekarzy. Jaki jest poziom takiego kształcenia? Panie Marszałku, Panie Wojewodo dlaczego Dolny Śląsk ma najgorsze wskaźniki umieralności miemowląt? Dlatego między innymi,że nadzór specjalistyczny nad położnictwem we Wrocławiu sprawuje osoba, która nic w tej sprawie od wielu lat nie zrobiła.Czas najwyższy to zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
kalpuria Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? 04.10.08, 10:26 Pani Małgorzato,bardzo współczuję .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż żony Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.magma-net.pl 04.10.08, 10:42 JA bardzo współczuję pani z powodu tej historii, ale ja też dorzucę swoje pięć gorszy, otóż moja żona leżała całą ciążę PLACKIEM w różnych szpitalach i w każdym była miłą obsługa, owszem miejsca mało, ściany niepomalowane, okna dziurawe, ale uwagi położnych były uwzględniane. Jednak dziwna ta historia z profesorem, niekażdy na starcie dostaje profesora. My sie wogole nie prosiliśmy profesroa żadnego. Zauważalna byłą atmosfera, że dziewczyny "wynajmowały" profesorów i ich czujną opiekę. My z żoną patrzyliśmy z uśmiechem na nie (NAM RÓWNIEŻ ZALEŻALO NA DZIECKU, żona również miałą pesar, potem szew, potem jeszcze starzenie się łożyska). Ludzie GLUPI!!! KUPUJĄĆ PSORKA NIE KUPICIE ŻYCIA DZIECKA!!! Pani bardzo współćzuję, a mateczkom, które płącą Psorkom gwarantuję: "Będzie jeszcze GORZEJ i DROŻEJ"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 11:04 jasne, chyba ten wpis pisala jakas pieleniarka bo na Kaminskiegopomoc pozostawia wiele do zyczenia - niemile, opryskliwe osoby ktore nie maja pojecia o empatii czy wspolczuciu, Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m Re: Brochów super, Kamieńskiego też! 04.10.08, 14:19 Gość portalu: ania napisał(a): > jasne, chyba ten wpis pisala jakas pieleniarka bo na > Kaminskiegopomoc pozostawia wiele do zyczenia - niemile, opryskliwe > osoby ktore nie maja pojecia o empatii czy wspolczuciu, na Kaminskiego rodziłam 2 razy i rodziłabym tam i 20....uratowali mi dziecko, super opieka i atmosfera.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.wroclaw.mm.pl 04.10.08, 11:08 Musimy, my ludzie XXI wieku, z pokorą pochylić się przed tajemnicami natury. Lekarze to nie bogowie, oni nie wszystko mogą wiedzieć i przewidzieć, bo są tylko ludźmi. Naiwna wiara w ludzką wszechmoc kończy się gorzkim rozczarowaniem. Tak jest w przyrodzie, że pewien procent płodów to płody uszkodzone, niedoskonałe i nie ma ludzkiej siły, by je uratować. Trzeba to zaakceptować. Profesor, czy nie profesor, cudów w tej kwestii nie uczyni, bo nie jest to w jego mocy.Od czasow Oświecenia wlecze się za człowiekiem ten naiwny racjonalizm, że rozum ludzki wszystko zwycięży.Nigdy tak nie będzie, bo natura zawsze będzie dla nas zagadką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banshee Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 11:57 tyle, że nikt nikt nie oczekuje cudów - lekarze to tylko ludzie, ale za niedopatrzenia w diagnozowaniu, które powinno być zlecone w specyficznych okolicznościach nie można winić "sił kosmosu czy opatrzności bożej". Niewyobrażalny żal po stracie dziecka jest zawsze, co nie zmienia faktu, iż czasem ktoś za to odpowiada i ogólnikowe "tak bywa" jest po prostu ignorancją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do męża żony Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.centertel.pl 04.10.08, 12:48 Obsługa to jest w domu publicznym mój dobry człowieczku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.08, 12:59 Co za odważne słowa! Niestety, nieprawdziwe. Oby personel (zwłaszcza wysokiego szczebla) naszej służby zdrowia - zwracam uwagę na słowo "służba" - jak naszybciej sobie o tym przypomniał, zaakceptował i zaczął się stosować. A jak nie to ... - wariantów jest wiele. Ostatecznie nikt nikogo nie zmusza by pracował w publicznych placówkach "służby zdrowia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 15:07 ...sluzba jest na dworze panskim,moje dziecko... I zasadniczo,w dupie mam i zawsze mialem kmiotkow wypisujacych takie rzeczy.Super sie czuje ze swiadomoscia wyjazdu z tego zasranego kraju w ciagu niecalych 2ch miesiecy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.08, 18:54 Skarbeńku, nie denerwuj sie tak... My też mamy w tej samej części ciała jednostki podobne Tobie! I wierz mi w najbliższym czasie jednoznacznie damy temu wyraz. Wiesz co, zrób nam przysługę, nie zwlekaj i jedź już dziś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 19:30 My też mamy w tej samej części > ciała jednostki podobne Tobie! I wierz mi w najbliższym czasie > jednoznacznie damy temu wyraz. Dopiero dacie?Przeciez wy codziennie dajecie jednoznacznie temu wyraz."konowal,zlodziej,morderca,doktorzyna"-to raczej nie sa komplementy... > Wiesz co, zrób nam przysługę, nie zwlekaj i jedź już dziś! Spokojnie.Ja mam wszystko zalatwione,czekam na formalnosci,w gruncie rzeczy.A wy-coz,juz teraz brakuje kilkudziesieciu tysiecy specjalistow,a kolejni wyjezdzaja.Niestety-kmiotki zamiast zastanowic sie "co jest nie tak i czemu lekarze jednak uciekaja z tego kraju miodem i mlekiem plynacym,w dodatku z lapowkami-ach" dalej beda krzyczec swoje...taka natura kmiotkow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: 78.8.142.* 05.10.08, 12:09 Mam wrażenie, a nawet pewność, że tym kmiotem to jesteś Ty... I jak mawiał pewien profesor od teorii probabilistyki "cham ze wsi wyjdzie ale wieś z niego nigdy". Radzę o tym pamiętać nie tylko na obczyźnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: Brochów super, Kamieńskiego też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 18:27 To zabawne...jak zwykle-gdy obrazany jest lekarz,to wszystko jest w jak najlepszym porzadku.Gdy lekarz odpowie-wtedy jest zly...briliant:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Maz żony dobrze mówi IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.08, 18:59 Niestety wszędzie "czyiś pacjenci" a w gruncie rzeczy kończy się tym, że pod nieobecność "opiekuna" nikt nie a odwagi czy ochoty zainteresować się. Leżałam w szpitalu, gdzie pacjentki zazdrościły mi w gruncie rzeczy, że jestem "niczyja", bo miałam normalną regularną opiekę i informacje na miejscu i nikt nie kazał mężowi przychodzić wieczorem do prywatnej praktyki by dowiedzieć się czegokolwiek. Jeden z moich znajomych leżał 2 tygodnie w szpitalu bez żadnego zainteresowania bo jego "opiekun" kazał mu się zgłosić na oddział przy czym chyba zapomniał że idzie na urlop. Sami sobie gotujemy ten los. Ja wiem, człowiek się boi i chce być sprytny, zapobiegliwy, ale w gruncie rzeczy zwykle to nie pomaga. Pani, którą dotknęło nieszczęście serdecznie współczuję. Sama byłam pacjentką poradni akademickiej i zmarnowałam cenny czas, którego jak się okazało, nie mam już za wiele :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jak Ordynator malinowski na kilinskiego tez jest takim IP: *.chello.pl 04.10.08, 11:24 weterynarzem !!! Zrujnowal zycie mojej zonie i bezszczelnie sie z tego wykrecil ham jeden !!!! niestety zyjemy w takim kraju ze lekarze trzymaja mocna sztame ze soba i pomimo ewidentnych bledow zawsze beda kryli kolesia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Ordynator malinowski na kilinskiego tez jest IP: *.centertel.pl 04.10.08, 12:52 Po co obrażać weterynarzy .Uważasz pan że jak już dostarczył pan swoją starą do kliniki to już wszystko ma być OK. Niestety żona to nie samochód i nie wszystko da się wyreperować żeby pojeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Ordynator malinowski na kilinskiego tez jest IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.08, 13:06 Żeby lekarze chociaż traktowali pacjentów tak jak mechanicy samochody ( z należytą starannością), to może nie byłoby takich przypadków, albo byłoby ich mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: 203.9.128.* 04.10.08, 13:13 Kobieto trzymaj sie, bardzo ci wspolczuje bo 31 lat temu w podobny sposob stracilam pierwsza tak bardzo oczekiwana coreczke, ale wtedy byly inne czasy gorsza technologia okropne warunki w szpitalach. Lekarze beda wierni zasadzie raczka raczke myje a ty sie nie daj, nawet jakby dobry prawnik kosztowal duzo. Powodzenia. Zaniedbania trzeba karac surowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwo46 Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 13:28 ja tez mam wyrobione zdanie na temat lekarzy 15 lat temu o malo co nie straciłam dziecka w szpitalu na 1 maja byłam pod opieką dr nie pamiętam nazwiska (bo szybko chciałam je zapomniec) prywatnie przyjmował w swoim gabinecie tam tez mieszkał na ostatnim groszu przyjechałam do szpitala w nocy wcześniej mąż zadzwonił do niego że żona rodzi w słuchawce usłyszał ze już startuje do szpitala i tyle go widzielismy!!! dziecko urodziło się duże siłami natury w bezdechu na 10 punktów w skali apgar dostał 1 było reanimowane 6 godz.na szczęście bez zmian neurologicznych taki przypadek kwalifikował się na cesarkę ale nikt nie podjął decyzji w koncu byłam pacjętka samego ordynatora który nie przyjechał do szpitala jak obiecał apersonel czekał Bóg wie na co bardzo współczuję swojej sąsiadce Odpowiedz Link Zgłoś
spacerownik.wroclawski.eu Ludzie, trochę umiaru... 04.10.08, 13:54 O tym, co się tak naprawdę stało i czy ci dwaj lekarze popełnili błąd w sztuce, zadecyduje sąd i tak jest sprawiedliwie. Wierzę, że jeśli faktycznie cała ta tragedia rozegrała się z ich winy, to zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Nie byłby to precedens - jedna z ginekolożek z klinik przecież też straciła na wiele lat prawo wykonywania zawodu dlatego, że nawaliła przy porodzie i dziecko zostało kaleką. Chciałabym jednak zauważyć, że akurat ani prof. K., ani dr M. (jak ktoś jest w temacie, to zna nazwiska), nie są potworami. Ginekolożka, która prowadziła moją ciążę, zawsze mi powtarzała, ze akurat na K. zawsze można liczyć - jak krew się leje na oddziale, jak są podbramkowe sytuacje, jak nikt nie potrafi postawić diagnozy, on zawsze przyjedzie. Z kolei dr M. to przemiły, ciepły człowiek o zupełnie "niepolskim" podejściu do pacjentów. Już choćby fakt, że po wykonaniu ciecia nie zapomina o sprawie, tylko po 2-3 dniach przychodzi do pacjentki, nawet takiej z ulicy, spytać, jak sie czuje, czy czegoś nie potrzebuje, czy wszystko ok... Tragedia Pani Małgosi jest dla mnie niewyobrażalna, chociaż sama się otarłam o stratę dziecka. Bardzo, bardzo, z całego serca jej współczuję i mam nadzieję, że mimo braku możliwości tradycyjnego macierzyństwa znajdzie w sobie siłę, żeby zostać rodzicem. Ale zachowajmy umiar, nie skazujmy przed procesem, nie odsądzajmy od czci i wiary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor: tak? IP: 67.159.44.* 04.10.08, 14:13 To napisz po co tej Pani o Tobie (no mow za siecie tylko) dzieci? Wymien kilka powodow nie bedacych wyrachowaniem, dbaniem o wlasna starosc, zapewnieniem sobie rozrywki, zapewnieniem tak zwanego "sensu w zyciu" (bo innego nie umiesz odszukac? Tak bo go nie ma, zycie sensu wielkiego nie ma tym bardziej takie krotkie). Nie pisz ze "Z milosci" bo to slogany a kto kocha ten na smierc nie skazuje. Czekam na sensowne argumenty za posiadaniem malej zabaweczki ktore NIE prowadza do zyskow dla ciebie (psychicznych - owa "milosc" czy "sens zycia" i korzysci na starosc) - przeslanki z wyrachowania. No jest jeszcze instynkt ale ludzie powinni myslec glowa a nie macica - dziecko nie jest nikomu potrzebne, mozna adoptowac zamiast ryzykowac tak jak pani opisywana w artykule razem z mezem to uczynila. I zapamietaj "Zycie to smiertelna choroba przenoszona droga plciowa" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan124 Re: tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 17:56 Czy Ty mózgu należysz do jakiejś sekty,czy masz duży problem ze swoim życiem.Twoje wywody opiniują Cię do bardzo małej wiary w siebie,w sens swojego życia.Czy masz żal do swoich rodziców że skazali Cię na śmierć? Wielkie wyrazy dla Pani Małgosi za odwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filozof Re: tak? IP: 139.48.149.* 06.10.08, 17:00 Instynkt nakazuje posiadanie potomstwa. Natomiast logiczne rozumowanie zabrania. Dla Autora i wielu ludzi zycie nie ma wielkiego sensu. Dla innych ma sens. Na pewno dla jednych jak i drugich nie jest lekkie. Autor - zycie to choroba weneryczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 15:18 Ja czytalam Pani historię kiedys na wątku o prof K. na forum gazety i bylam zalamana ja moja historię tez bym mogla opisac w jakims artykule a zdarzyla sie na Dyrekcyjnej.... tam rządzi prof Z. "nieomylny" tylko jego słuchają lekarze nie mają własnego zdania, a jednak teraz z perspektywy czasu lekarze ginekolodzy do ktorych chodze bardzo dziwią się decyzji, której w moim przypadku podjął i dziecko przyszło za szybko na świat... a można bylo inaczej to rozwiązać (opinia 3 lekarzy) zycze powodzenia, lezalam dlugo w szpitalu i wiem jacy niektorzy lekarze (choc na dyrekcyjnej bardziej lekarki bo niektorzy lekarze byli na prawde super) potrafią być niemiłe i aroganckie :-( i lekcewazyc rozne objawy złego samopoczucia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 15:21 Jeden dzień bez afery w Akademii Medycznej to dzień stracony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojciec Ginekologia w Polsce IP: *.171.19.130.crowley.pl 04.10.08, 18:13 Szanowni Państwo, jest to problem ogólny i w każdej dziedzinie. Mam akurat możliwość porownac poziom ginekologow w polsce i na zachodzie. Nie chcac nikogo obrazac - Polacy wypadaja zenująco. Nie chodzi o wiedzę. Tu nie jest źle. Ale o praktyczne zastosowanie tej wiedzy, ogólnego podejścia do kobiet i ich traktowania. W Polsce ciężarna to problem! Dlaczego? Więcej kosztuje, poród niedofinansowany, same problemy. GINEKOLOG to mędrzec, któremu nie wolno nic powiedzieć, bo on tyle przypadków miał. Porody rodzinne - kto to wymyślił! itd. itd. itd. Szanowni GINEKOLODZY - trochę szacunku dla matek i naprawdę nie traktujcie ich przedmiotowo. Ciąża to nie choroba!!! Przeżywają każdą informację na temat ciąży i dziecka. Nie wprawiajcie ich swoimi głupimi komentarzami w dodatkowy stres! I uwolnijcie się od tego myślenia wyniesionego z komuny! Życie to największa wartość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vrclv Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.08, 18:26 Niektóre powyższe teksty jakbym słyszał ze szpitalnej sali- ten bezosobowy sposób wydawania poleceń, żeby nie powiedzieć "proszę" tylko "mierzy temperature!" itp. To tak na marginesie. W niemieckim szpitalu robi się wszystko by zabezpieczyć się przed błędami. Zaczynając od podania ręki i przedstawienia się przez lekarza, poprzez kulturalną i kompetentną opiekę po doskonałą diagnostykę. Rozumiem że nie ma w Polsce pieniędzy ale uważne diagnozowanie, kultura i dobra atmosfera by pacjent lub rodząca mogli się czuć dobrze nie powinny kosztować. Tymczasem nawet to trzeba u nas kupić- brać udział w para-korupcji w prywatnych profesorskich gabinetach, kupować "opiekę" w szpitalu. Nie wiem czy to był błąd lekarzy- zadecyduje sąd. Ale wiem że to co wyrabia się w polskich szpitalach to jeden wielki skandal. Bo normy zachowań które tam sa powszechne i obowiązujące to jakaś kpina z pacjenta jako człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re:Który to szpital? Na Dyrekcyjnej? IP: *.dream.net.pl 04.10.08, 19:11 Proszę , oświećcie mnie, szpital w którym zdarzyła się ta tragedia to szpital na Dyrekcyjnej czy Chałubińskiego? Oba szpitale są kliniczne, więc nie wiem, a na jeden z nich chcę się zdecydować. Poród juz za miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
basiaborys Re:Który to szpital? Na Dyrekcyjnej? 23.10.08, 11:59 Pani Aniu!To dyrekcyjna ,nie ma to jak brochów ,ja za pótora miesiąca rodze i to trzecie tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwo46 Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 19:18 Chałbińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.gprs.plus.pl 04.10.08, 19:44 Jeśli chodzi o Prof. K. to on ratuje życie a nie pozbawia!!. Więc ostrożnie z opiniami gawiedzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA ja mam niestety inne doswiadczenia:(((( IP: *.lanet.net.pl 05.10.08, 00:01 NIE POTRAFI WYKRYC WADY SERCA U PŁODU , NIE WIE JAK TAKIE WADY SIE LECZY I GDZIE!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em ojciec dziecka z wadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 10:31 bo ginekolog sprawdza tylko czy serce jest czterojamowe, nic więcej nie należy oczekiwać bo to inne badanie usg jak możesz mieć pretensje, to nie jego zadanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: ja mam niestety inne doswiadczenia:(((( IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 12:24 Wady serca są w 95% nie do wykrycia w rutynowym USG, więc proszę się najpierw douczyć a potem pluć jadem. Pospulstwo zawsze drze ryja jak stoi za plecami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sim Re: ja mam niestety inne doswiadczenia:(((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 14:33 Gość portalu: lekarz napisał(a): > Pospulstwo zawsze drze ryja jak stoi za plecami Teraz, ..uju pier-dolony, jesteś lekarzem? dopiero pisałeś jako biznesmen. Naucz się pisac po polsku, ćwoku a dopiero później sam drzyj ryj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: ja mam niestety inne doswiadczenia:(((( IP: *.static.korbank.pl 06.10.08, 12:38 Gość portalu: lekarz napisał(a): > Wady serca są w 95% nie do wykrycia w rutynowym USG, więc proszę >się najpierw douczyć a potem pluć jadem. Pospulstwo zawsze drze >ryja jak stoi za plecami Nieuk. Proponuję udać się na szybkie douczanie. Jak się umie diagnozować to 95% wad serca jest do wykrycia. Trzeba było chodzić na zajęcia z kardiologii dziecięcej, a nie leczyć kaca. Mówi coś Szanownemu Panu, USG w 20 tyg. ciąży? Chyba jednak nie. Na Dyrekcyjnej ordynator stwierdził, że HLHS (niedorozwój lewego serca) cofa się po urodzeniu dziecka, a jego zastępca utrzymywał, że nie ma szansy na przeżycie dla mojego synka. Syn ma 32 miesiące i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.cg.shawcable.net 04.10.08, 19:41 Pani Malgorzato, spotkala Pania tragedia i nam wszystkim jest przykro z tego powodu. Dobrze Pani robi dochadzac prawdy na drodze prawnej. Pani akcja ma szanse zmienic system monitorowania pacjentek z przodujacym lozyskiem ,a to moze zapobiec podobnej tragedii w przyszlosci. Jednoczesnie pragne ,aby Pani zrozumiala ze ci sami lekarze uratowali Pani zycie, oraz fachowo opiekowali sie Pania do momentu bolow brzucha. Cesarka u pacjentki z przodujacym lozyskiem jest obarczona o wiele wiekszym ryzykiem. Krwotok i usuniecie macicy to typowe problemy. Niestety los wybral Pania. Przykro mi. Radze Pani ,aby w miare szybko zakonczyc sprawy prawne i nie tracic energii ,pieniedzy i emocji na prawne spory. Z wyrazami szacunku, Lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bentley Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 04.10.08, 20:52 Slynny prof.Zalewski z Dyrekcyjnej kiedys autorytarnie stwierdzil "porni pani"...Bogu dzieki poszlam do innego lekarza*+ (tez z Dyrekcyjnej)ktory porazdil mi wziąż nogi za pas/Wypisalam sie ze szpitala na wlasne żądania ku oburzeniu profesora.Moje"poronienie" ma dzis 4 latka i wlasnie zasnelo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sila Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 22:11 U mnie było dokładnie tak samo, u tego samego pana prof. Moje szczęście ma prawie 3 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medyk Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.171.16.19.crowley.pl 04.10.08, 22:04 Niestety akademickie szpitale są najgorsze - bo nie ma tam układu pacjent - lekarz, tylko uczeń - profesor i ten własnie układ ostatni jest najważniejszy. Bez zgody swojego profesora nikt nic nie zrobi - to raz, po drugie - najważniejszy jest doktorat i habilitacja a jak twoja choroba nie jest właśnie doktoryzowana lub habilitowana to możesz i umrzeć bo po co cie leczyć jak nie da sie tego ująć w swojej dysertacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga powinien dostac w koncu nauczkę!!!! IP: *.lanet.net.pl 05.10.08, 00:04 Czy on nie ma wyrzutow sumienia???????? !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: powinien dostac w koncu nauczkę!!!! IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 12:31 A Ty kto kolega z pracy ? czy nieudacznik bez pacjentek?, co może dorzucić 2 grosze. Jedyne co to sobie możecie tu bzdety wypisywać bo oko w oko to sracie ze strachu!!! HE HE HE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar-Tu Re: powinien dostac w koncu nauczkę!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 14:38 Gość portalu: obserwator napisał(a): > A Ty kto kolega z pracy ? czy nieudacznik bez pacjentek?, co może > dorzucić 2 grosze. Jedyne co to sobie możecie tu bzdety wypisywać bo > oko w oko to sracie ze strachu!!! HE HE HE A ty, baranie to kto? kumpel pana profesora od kopertek? Teraz sam srasz pewnie ze strachu, że w końcu sie wyda za ile naprawde okazujecie minimum zainteresowania pacjentowi. Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p Porod w Polsce to zawsze stan zagrozenia zycia 05.10.08, 07:00 moje dzieci po pierwszym doswiadczeniu w Polsce rodza sie za granica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Porod w Polsce to zawsze stan zagrozenia zyci IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 12:36 Jaką nauczkę?? Ratując kobiecie życie co wy piszecie ludzie!!! Znacie fragmenty bezładnych faktów z gazety i odrazu linczujecie człowieka. A może ta Pani Małgorzata żyje tylko dzięki Profesorowi?! Nie zastanowiło was kto uratował jej życie i komu by się chciało to zrobić?? Trochę logiki i informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 09:02 około 70 zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 11:35 Roberto, jest mi bardzo przykro czytając takie wulgaryzmy.Kmiotki,itd.świadczy o braku szacunku dla człowieka.Mając takie podejście do ludzi,musisz zdawać sobie sprawę,że w innym kraju też nie uciekniesz od krytyki błędów lek..Pamiętaj,żeby być dobrym lek.trzeba mieć wiedzę,umiejętności i..zwyczajnie być człowiekiem.a nie udawać wielkiego mędrca.Z chwilą wyjazdu z kraju życzę nieomylności i większej dozy człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 13:42 Alez oczywiscie-ja NIE MAM szacunku dla "czlowieka",ktory na start wyzywa mnie od skurczybykow.Zrobie swoje,zgodnie ze sztuka-ale wybacz,szacunku dla kogos takiego nigdy nie bede mial.Poza tym-gdzie ja u diabla udaje wielkiego medrca?To zwykle wy/pacjenci/ uwazacie,ze wiecie wszystko,a lekarze to kretyni.Co do wyjazdu-jakos praktycznie wszyscy koledzy po wyjezdzie stwierdzili "jej,ale tutaj normalnie,w dodatku nikt nie wpada mi do gabinetu wyzywajac mnie na starcie..."-cos tak czuje,ze takie warunki pracy mi pasuja lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw szkoda tylko IP: *.171.16.239.crowley.pl 05.10.08, 14:34 że za Twoje wykształcenie Roberto - zapłaciliśmy my - polscy podatnicy... jednocześnie potencjalni pacjenci - smutne to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Rzeczywiscie,szkoda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 18:34 ...ze za wasze /oraz moich rodzicow/ pieniadze wyksztalcili sie inzynierowie,magistrowie na wszelkiej masci politechnikach,czy uniwersytetach,powyjezdzali-a im jakos nikt tego "darmowego" wyszktalcenia nie wypomina-tylko wlasnie lekarzom...To jest smunte- rzeczywiscie,wszyscy jestesmy rowni jak jasna cholera... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 23:05 Osobiście mam szacunek dla całej grupy lek.za samo ukończenie studiów i ciągłe podnoszenie kwalifikacji,ale przyznaj, czy naprawdę nie widzisz jak niektórzy Twoi koledzy zaniedbują swoje obowiązki.Tam,gdzie próbujemy chronić zdrowie społeczeństwa musimy uwzględnić to,że w Polsce najwięcej jest "nauczycieli i lekarzy"-jeden drugiego poucza jak ma się leczyć i czym.Odpowiedz sobie,czy księgowa udziela informacji świadczących o jej kompetencjach na korytarzu,w sklepowej kolejce?Każdy mówi o niejPani bo ona ma swoje biuro,a w nim biurko.Sami zatraciliście przez to powagę swojego zawodu.Mimo takiego "ujadania"na pacjentów(którym też możesz się stać i nie móc poinformować,że jesteś lek.i wtedy dopiero odczuć "troskę" niektórych z Was),chcę wierzyć,że to tylko przelana czara goryczy,a tak naprawdę jesteś db.człowiekiem,a zarazem medykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? 12.10.08, 17:04 Chciałabym, żeby pan lekarz Roberto i agresywni koledzy odliczyli sobie od zachodniej pensji koszt indywidualnego ubezpieczenia OC. Bo tak płace wyższe, ale na okaleczenie pacjenta bez konsekwencji nie ma miejsca. Składam też głębokie ukłony i wyrazy uznania wszystkim lekarzom, których kompetencje (wykorzystywane w praktyce) i życzliwe podejście do pacjentów pozwalają tym ostatnim zachować życie, sprawność (niekiedy tylko jej resztki, gdy miało się pecha trafić do nich za późno) i łagodzą, na ile to możliwe, piekło zwane "leczeniem w polskich warunkach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: ja mam niestety inne doswiadczenia:(((( IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.10.08, 13:02 Profesor czy nie, pacjent ma prawo do oceny postępowania zajmującego się nim lekarza. Jeśli na skutek zaniechania działań, które powinny zostać podjęte zgodnie z szeroko rozumianą sztuką lekarską, doszło do nieszczęścia, pacjent ma prawo złożyć skargę, doniesienie, a nawet domagać się odszkodowania. Takie jego prawo i - na szczęście - pacjenci coraz szerzej zaczynają z niego korzystać. Na szczęście też bezpowrotnie kończy się epoka lekarskich "świętych krów"! Ci którzy tego nie rozumieją - mam na myśli lekarzy - mogą obudzić się z ręką w nocniku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: ja mam niestety inne doswiadczenia:(((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 13:47 > Profesor czy nie, pacjent ma prawo do oceny postępowania zajmującego > się nim lekarza. Nie ma.Takie prawo ma biegly sadowy. > Jeśli na skutek zaniechania działań, które powinny > zostać podjęte zgodnie z szeroko rozumianą sztuką lekarską, doszło > do nieszczęścia, pacjent ma prawo złożyć skargę, doniesienie, a > nawet domagać się odszkodowania. Ponownie-to ocenia biegly,a nie pacjent,ktory nie ma pojecia o zadnej czesci medycyny. >Takie jego prawo i - na > szczęście - pacjenci coraz szerzej zaczynają z niego korzystać. Niestety-zaczyna naduzywac tego prawa o pozwanie o co tylko sie da.Proponuje wprowadzic takie prawo jak w stanach-jezeli lekarz przegra w sadzie-placi odszkodowanie.Jezeli okaze sie,ze lekarz zrobil wszystko ok i to pacjent przegra-pacjent placi lekarzowi takie odszkodowanie,o jakie go zasadzil.Jak sprawiedliwosc-to proponuje dla wszystkich. >Na > szczęście też bezpowrotnie kończy się epoka lekarskich "świętych > krów"! ...i tutaj okazuje sie,ze nie masz pojecia,o czym piszesz.Jaka epoka swietych krow?Kiedy niby ona miala miejsce? > Ci którzy tego nie rozumieją - mam na myśli lekarzy - mogą obudzić > się z ręką w nocniku... Spoko.Ci,ktorzy to podobno rozumieja-mam na mysli pacjentow-dalej smacznie spia z reka w owym nocniku.W polsce jest ok.2 lekarzy na 1000 mieszkancow.W niemczech 3,6,w UK bodajze kolo 4,4.W polsce brakuje kilkudziesieciu tysiecy specjalistow-przyjazd lekarzy ze wschodu to mrzonki,a nie zatrzymacie nas pensjami wysokosci polowy zarobkow murarza,ani pozwami o wyimaginowane bledy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 14:22 Bardzo dobrze, tak właśnie myślę! Tylko jedna uwaga żeby oskarżać lekarza trzeba wiedzieć o czym się mówi, a nie bełkotać jak to robi gawiedź nie mając pojęcia o medycynie. I ciekawe jest to że te beszczelne pacjentki są bardz grzeczne i takie malutkie podczas wizyty. Jeszcz trochę a będą błagać o konsultaje specjalistów ale badać ich będą pielęgniarki i położne jak jest na świecie. Natomiast na doktora to będzie trzeba pomażyć.Szpitale zstanowią się 5-razy zanim poproszą lekarza o konsultace bo zapłacą cięzkie pieniądze.Ot cała prawda i radzę się bać i to bardzo bo to tylko kwestia czasu kochane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MW gość - lekarz... IP: *.171.16.239.crowley.pl 05.10.08, 14:36 a błędy ortograficzne robi... ja tam wolę marzyć przez RZ :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norma Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 14:42 Gość portalu: lekarz napisał(a): > ciekawe jest to że te beszczelne pacjentki są bardz grzeczne > i takie malutkie podczas wizyty. Jeszcz trochę a będą błagać o > konsultaje specjalistów ale badać ich będą pielęgniarki i położne > jak jest na świecie. Natomiast na doktora to będzie trzeba > pomażyć.Szpitale zstanowią się 5-razy zanim poproszą lekarza o > konsultace bo zapłacą cięzkie pieniądze.Ot cała prawda i radzę się > bać i to bardzo bo to tylko kwestia czasu kochane!!!! Taki z ciebie lekarz, jak z koziej dupy cygarniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: ujadajacy lekarz IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.10.08, 16:58 Szanowny Panie Lekarzu. Dlaczego od razy siac taki strach wsrod pacjentek. Zgadza sie - nie kazdego na zachodzie oglada lekarz, robia to wykwalifikowane polozne tudziez pielegniarki. Nie ustrzega to przed jakim kolwiek bledem, niedopatrzeniem ale pozwala na minimializacje takich sytuacji jakie spotklay Pania Malgosie. Musi Pan jednak pamietac o jednej rzeczy. W Polsce nie ma ustalonych algorytmow leczenia. Dzis majac bol w klatce piersiowej dostaje sie pan na pogotowie gdzie zrobia badz tez nie Panu EKG i na tym zakonczy sie diagnostyka jezeli nikt nie dopatrzy sie tam zadnych zmian. Moze nawet nie doczeka sie Pan EKG a dostanie Pan krople na zoladek.To samo tyczy sie spraw polozniczych. Pani Malgosia dostala ..ranigast. Niech Pan Panie Lekarzu, nie nazywa spoleczenstwa Gawiedzia, bo to spoleczenstwo Panie Lekarzu utrzymuje Pana i stanowi zrodlo funduszy i pracy dla Panskiej profesji. To, ze profesor uratowal zycie Pani Malgosi drogi Panie Lekarzu wynika z jego obowiazku. Jadac do szewca oczekuje Pan naprawy obuwia a jadac do mechanika samochodowego naprawy samochodu. Jadac do lekarza Panie Lekarzu, oczekuje Pan ratowania zycia. Jezeli nie pamieta Pan, prosze siegnac pamiecia do czasu kiedy skladalo sie TE jedyna w swoim rodzaju PRZYSIEGE. Pamieta Pan? Bardzo spodobal mi sie komentarz Panie Lekarzu, jednego z czytelnikow. Sluzba zdrowia. Sluzba Panie Lekarzu. Sluzba. Rozumie juz Pan? To slowo znaczy wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pseudo lekarz Re: ujadajacy lekarz IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 17:16 Służba drogi człowieku to jest w wojsku, a to jest ochrona zdrowia więc obowiązku nie miał bo miał go lekarz pełniący dyżur. I to był jego PSI obowioązek aby pomóc pani Małgosi. drogi panie Łukaszu czs do książek i uczyć się jeszcze chłopczyku bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryzjer Re: ujadajacy lekarz IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 17:25 Ps. a tak na marginesie to Ja lekarzem nie jestem bo to kiepski zawód i ma się na głowie takch jak wy. Dowidzenia i nie do usłyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: ujadajacy lekarz IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.10.08, 17:35 Dziekuje za rade. ksiazek mam jeszcze wiele. rowniez odsylam do lektury po przeczytaniu Panskiej wypowiedzi. z mila checia pozycze jakas pozycje :) szczegolnie te o ochronie i sluzbie zdrowia. a jezeli nadal dla Pana niejasna bedzie roznica, z mila checia usiade do stolu i przeanalizuje Pana problem. PS. nie wstydzie sie swojego wieku, choc chlopcem nie jestem chetnie wrocilbym do tamtych czasow :). z wyrazami szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Re: ujadajacy lekarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 18:39 >W Polsce nie ma ustalonych algory > tmow leczenia. A to ciekawe-to po cholere ja trace czas nad jakimis wytycznymi... >Dzis majac bol w klatce piersiowej dostaje sie pan >na pogotowie > gdzie zrobia badz tez nie Panu EKG i na tym zakonczy sie >diagnostyka jezeli nik > t nie dopatrzy sie tam zadnych zmian. A to jest jeszcze ciekawsze.Bo wg.wytycznych /ktore to podobno nie istnieja/ podstawa zdiagnozowania,badz odrzucenia rozpoznania "zawal serca" /niewazne jaki/ jest -bol w klatce -obecnosc zmian w ekg -poziom troponin w surowicy I prosze mi uwierzyc-na kazdym SORze,czy kardiologicznej izbie przyjec w razie podejrzenia zawalu jest to STANDART.Ten panski ukochany algorytm.Cos tu ktos znowu nie doczytal,mimo iz podobno ma tyyyyle ksiazek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: ujadajacy lekarz IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.10.08, 00:50 hahah niezle, zapytaj jeszcze w ilu labach robia troponine? w szpitalnym ok. choc nie we wszystkich. w przychodni nie ma tego w zakresie obowiazku lekarza POZ. moj ojciec np. nie mial zrobione troponiny - nie zyje juz. mial zle zdiagnozowany zawal. wiec jezeli chcesz dyskutowac na tematy to zejdz na ziemie. a pozniej wez te swoja wytyczne i powycinaj sobie w nich kurpiowski wzorki. nie zamierzam urzadzac przepychanek na kwalifikacje. uwierz mi ze ciezko bedzie ci stanac na tym samym pulapie. nie mowie tego przez aby sie tu madrzyc choc powiem ze pracuje na jednej z najlepszych uczelni medycznych w europie i pracowalem rowniez w Polsce. jak czytam taki artykul to mnie szlag jasny trafia! jest 21 wiek a metody nadal jak za krola Cwieczka a podjescie do Lekarza jak do Boga jest nieackeptowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Klamac tez trzeba umiec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 01:08 We wszystkich.Jesli sa wskazania.Pacjenci z mega pie...mi leca na SOR,zamiast do rodzinnego.Dlatego,wybacz-ale nie uwierze,ze pacjent z bolem zamostkowym poszedl do POZ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: Klamac tez trzeba umiec... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.10.08, 09:34 Twoja sprawa w co wierzysz w a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bluebell Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.08, 17:30 panie lekarzu,pisze się beZCZelne,a nie"beszczelne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fryzjer Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 17:38 Ludzie Fryzjer FRYZJER!!!. Dowidzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agusiaradom Re: Czy noworodek zmarł z powodu błędów lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 21:20 W zupełnośco się z Tobę zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś