Dodaj do ulubionych

Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki

21.10.08, 07:29
"Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary, a jego rodzicom nie
zależy, żeby ich dziecko pogłębiało wiedzę religijną."

Kto nie jest znami, ten jest przeciwko nam.
Jakbym PIS słyszał.
Obserwuj wątek
    • r2 Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 07:42
      No to skandal. Dzieci nie powinny uczyć się etyki bo to sprzeczne z nauką
      religii. Właściwie matematyka i fizyka tez powinna zostać zniesiona bo może
      skrzywić dziecku światopogląd.
      Niech zostanie tylko religia...
      • Gość: o!o etyka sprzeczna z religią? to wiele tłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 07:50
        np. ojca Dyrektora czy innego wytwórcę wina z Gdańska
        • dzielanski Znaczy, że religia jest nieetyczna! 21.10.08, 15:44
          Też mi się spodobało to przeciwstawienie. Chciałoby się
          powiedzieć "czarny pijar" (choć w tym wudaniu mówiący sam sobie robi
          szkodę).
          Ale mówiąc na serio, myslę, w że kuria, paradoksalnie, ma rację.
          Moim zdaniem istnieje bardzo duże ryzyko, że katechetka - być może
          nawet całkiem nieswiadomie - przemycałaby elementy katechezy na
          lekcje etyki i jako taka pełniłaby w szkole role takiej samej
          zapchajdziury jak rusycycstka ucząca angielskiego czy pani od zet-pe-
          te ucząca informatyki. Brawo kuria, wstyd dyrekcjo!
          • Gość: jazmig Skoro nauczyciela religii zatwierdza kuria IP: *.gl.digi.pl 21.10.08, 15:50
            Skoro nauczyciela religii zatwierdza kuria, to ona ma prawo ustawić
            kryteria. Jeżeli nie mają zaufania do nauczycielki, to odbierają jej
            prawo nauczania religii. Ich prawo, ich sprawa, a GW nic do tego.
            • Gość: jasiek Kuria postąpiła słusznie IP: *.gl.digi.pl 21.10.08, 15:52
              Po co im niewierząca nauczycielka religii. Skoro etyka ma być
              przeciwstawieniem religii, to oczywistym jest, że nie może tego
              prowadzić ten sam nauczyciel.
              • Gość: normalny Etyka NIE jest przeciwstawieniem religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.08, 12:44
                Etyka to nauka o normach moralnych, z których wywodzą się także religie.
                • zigzaur Re: Etyka NIE jest przeciwstawieniem religii 23.10.08, 08:36
                  W tym jednak konkretnym przypadku, katolicka indoktrynacja nie ma nic wspólnego
                  z etyką.
                • and_nowak Re: Etyka NIE jest przeciwstawieniem religii 23.10.08, 09:21
                  Gość portalu: normalny napisał(a):
                  > Etyka to nauka o normach moralnych, z których
                  > wywodzą się także religie.
                  Wkroczyłeś na grząski teren. Wielu (filozofów) powie, że jest dokładnie na
                  odwrót, tj. normy wynikają z religii, a nie odwrotnie.

                  Tak czy inaczej etyka nie stoi w opozycji do religii.
                  • Gość: kgsz wolałbym inaczej... IP: 89.191.150.* 23.10.08, 11:42
                    Naprawdę wolałbym, żeby normy religijne były niezależne od etyki - przecież nietrudno się zgodzić, że postępowaniem nieetycznym jest wyłupywać oczy, mordować dzieci, palić żywcem czy oszukiwać, a święte księgi wyznania, które wchodzi tu w grę są pełne takich przykładów (ba! nakazów wręcz).
                    • mis22 Kolizja religii z etyką 23.10.08, 15:39
                      Gość portalu: kgsz napisał(a):
                      > ... postępowaniem nieetycznym jest wyłupywać oczy, mordować
                      > dzieci, palić żywcem czy oszukiwać

                      Faktycznie! Swięta Inkwizycja zatwierdzona przez papieża torturowała i paliła
                      ludzi na stosach. W Europie spalono ich około 500 tys. Etyka zakazująca i
                      potępiająca tortury i palenie na stosie jest więc w kolizji z kościołem katolickim.

                      Jan Paweł II powiedział, że Święta Inwizycja to był okres błędów i wypaczeń i
                      przeprosił za palenie. Ale on już nie żyje i z decyzji kurii wynika, że kościół
                      wraca to starych obyczajów.
                      • Gość: jazmig Kuria ma rację IP: *.gl.digi.pl 23.10.08, 20:33
                        W szkołach etyka jest ZAMIAST lekcji religii, a zatem jest dla
                        lekcji religii konkurencją. Trudno oczekiwać, żeby ktokolwiek
                        zgodził się na jednoczesną pracę dla siebie i dla konkurencji.
                        Dlatego kuria postąpiła słusznie.
                      • Gość: jazmig Re: Kolizja religii z etyką IP: *.gl.digi.pl 23.10.08, 20:36
                        > Faktycznie! Swięta Inkwizycja zatwierdzona przez papieża
                        torturowała i paliła
                        > ludzi na stosach. W Europie spalono ich około 500 tys.

                        z tych 500 tys. 3000 spaliła Inkwizycja, pozostałe 497 tys spalili
                        luteranie i kalwini oraz inni protestanci.

                        JPII nie powiedział, że Inkwizycja to był okres błędów i wypaczeń.
                    • Gość: raj W takim razie zabronić religii w szkole... IP: *.ap.krakow.pl 23.10.08, 16:22
                      > Naprawdę wolałbym, żeby normy religijne były niezależne od etyki - przecież nie
                      > trudno się zgodzić, że postępowaniem nieetycznym jest wyłupywać oczy, mordować
                      > dzieci, palić żywcem czy oszukiwać, a święte księgi wyznania, które wchodzi tu
                      > w grę są pełne takich przykładów (ba! nakazów wręcz).

                      No to jeżeli tak traktować religię, to nauczanie religii w szkole powinno być zabronione, bo jak mozna nauczac treści sprzecznych z prawem i tzw. "zasadami współżycia społecznego"???
                    • and_nowak Jak ? 23.10.08, 16:42
                      Gość portalu: kgsz napisał(a):
                      > Naprawdę wolałbym, żeby normy religijne były niezależne od etyki
                      I są !

                      > że postępowaniem nieetycznym jest wyłupywać oczy, mordować
                      > dzieci, palić żywcem czy oszukiwać, a święte księgi wyznania,
                      > które wchodzi tu
                      > w grę są pełne takich przykładów (ba! nakazów wręcz).

                      Brednie. Nie ma takich nakazów, a OPISY zdarzeń (tzn. że ktoś komuś przywalił)
                      to nawet nie sugestia.

                      W przypadku religii katolickiej najważniejszym nakazem jest Przykazanie Miłości.
                      Koniec kropka.
                      Oczywiście ludzie są różni, stąd jedni organizowali wyprawy krzyżowe, inni
                      palili na stosie astronomów - ale i w obecnych czasach nie brak było np. hipisów
                      ("make love, not war"), którzy ciachali się nożami.
                      O kibolach nie wspomnę - ci pewnie też "wyznają" rozmaite ideały...
                      • Gość: albis Re: Jak ? IP: *.111.241.195.static.crowley.pl 24.10.08, 13:03
                        Po pierwsze, w religii katolickiej najważniejszy jest ZAKAZ myślenia
                        połączony z NAKAZEM ślepego słuchania kleru. A po drugie, to
                        hippiesi czy kibole nie uważają (uważali) się za wzorce moralności i
                        cnót wszelakich, co namiętnie czynią czarni.
                        • fizykoterapeuta Re: Jak ? 02.12.09, 21:27
                          hm... chyba przegapiłem, powiedz, gdzie w Piśmie mam zakaz samodzielnego myślenia?
                  • Gość: Joe Religie nie wywodzą się z norm moralnych IP: *.tx.res.rr.com 23.10.08, 15:57
                    Gość portalu: normalny napisał(a):
                    > Etyka to nauka o normach moralnych, z których
                    > wywodzą się także religie.

                    Religie są wynikiem prób ludzkich aby wyjaśnić otaczający człowieka świat i nie
                    być w nim w konflikcie. Trzeba słuchać i czcić Boga aby ten nam sprzyjał i nas
                    nie karał. Trzeba również słuchać kapłanów, bo oni są bliżej Boga i mają na
                    niego wpływ.

                    Człowiek ma wrodzone poczucie pewne poczucie sprawiedliwości. Więc religie
                    określają akceptowane zasady postępowania. Etyka też.
                • eti.gda Re: Etyka NIE jest przeciwstawieniem religii 23.10.08, 15:22
                  Gość portalu: normalny napisał(a):

                  > Etyka to nauka o normach moralnych, z których wywodzą się także
                  religie.

                  Toć już przecie Apostoł Paweł pisał:

                  "Albowiem u Boga nie ma względu na osobę,
                  Bo ci, którzy bez Zakonu zgrzeszyli,bez Zakonu też poginą; a ci,
                  którzy w Zakonie zgrzeszyli, przez Zakon sadzeni będą;
                  Gdyż nie ci, którzy Zakonu słuchają, są sprawiedliwi u Boga, lecz
                  ci, którzy Zakon wypełniają, usprawiedliwieni będą.
                  Skoro bowiem poganie, którzy Zakonu nie mają, z natury czynią, co
                  Zakon nakazuje, są sami dla siebie Zakonem, chociaż Zakonu nie mają.
                  Dowodzą też, że treść Zakonu wypisana jest w ich sercach; wszak
                  świadczy o tym sumienie ich oraz mysli, które nawzajem się oskarżają
                  lub biorą w obronę" (Rzym. 2, 11-15.)
                  Dałem dlatego tak długi cytat, aby ktoś nie powiedział, że jest
                  to "wyrwane z kontekstu"
                  • Gość: jazmig Etyka wynikika z religii IP: *.gl.digi.pl 23.10.08, 20:31
                    Jak słusznie zauważył św. Paweł, etyka wynika z religii. W islamie
                    etyczne jest mordowanie innowierców, a w chrześcijaństwie jest to
                    nieetyczne. W islamie dozwolone jest mieć 4 żony, a rozwód uzyskuje
                    się po 3-krotnym oświadczniu: "rozwodzę się z tobą", a w
                    chrześcijaństwie obowiązuje monogamia i nie ma rozwodów. Tak więc,
                    co jest etyczne u jednych, u innych jest nieetyczne.

                    W przypadku naszej nauczycielki to sorry Winnetou, ale w szkołach
                    etyka jest ZAMIAST religii, a zatem są one wobec siebie
                    konkurencyjne. Trudno oczekiwać, żebu ktokolwiek zgodził się na
                    jednoczesną pracę dla siebie i dla konkurencji. Kuria ma rację
              • Gość: Andrzej Religii jest wiele, a etyka jest jej składnikiem IP: *.eranet.pl 23.10.08, 08:46
                Księża katoliccy bronią swego i wcale im nie zalezy na jakosci tylko
                o duszyczki. Od poczatku byłem przeciwny nauczaniu religii
                katolickiej w szkołach, mimo ze jestem praktykującym katolikiem,
                odarto nauke katechizmu z pewnej aureli i zrobiono obowiazek, bo
                przed wojna tak było. Głupie to i nieprzemyślane
          • Gość: Mateusz Irmiński Re: Znaczy, że religia jest nieetyczna! IP: *.natpool.mwn.de 21.10.08, 23:48
            "Paradoksalnie kuria ma rację" - to co, z założenia kuria nie może
            mieć racji? Cóż to za paradoks, bo nie rozumiem?
          • Gość: Człowiek Polandii Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 16:27
            Mnie etyki uczył xsiądz a na początku każdej lekcji była wspólna modlitwa i
            żadnej afery kuria nie robiła. Chodzi pewnie tylko o kasę żeby świeccy
            sukienkowym roboty nie zabierali
        • japolak Re: etyka sprzeczna z religią? to wiele tłumaczy 23.10.08, 05:05
          "Rzecznik Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej ks. Andrzej Jerie
          tłumaczy, że choć nie istnieje formalny zakaz, to katecheta nie może
          uczyć jednocześnie etyki: - Z naszego punktu widzenia to konflikt
          interesów. Katecheta to więcej niż nauczyciel, to świadek wiary,
          który ma określony światopogląd. To tak, jakby ktoś z przemysłu
          spirytusowego brał udział w kampanii antyalkoholowej"
          Tak z ciekawości - chyba ksiądz Andrzej nie porównuje Kościoła do
          gorzelni? Za to można nawet do więzienia trafić !
          Był taki facet z Trewiru, który twierdził, iż "religia to opium dla
          mas" - ale żeby choroba alkoholowa???
          To chyba nieetyczne ?
          • zigzaur Re: etyka sprzeczna z religią? to wiele tłumaczy 23.10.08, 08:43
            Żebyś tylko wiedział, jak wiele browarów i gorzelni zostało założonych przez
            parafie i klasztory.

            Ale dobrze, że ksiądz rzecznik powiedział o interesach. Bo o interesy tutaj
            chodzi: indoktrynację religijną za pieniądze podatników.
          • Gość: aja74 Re: etyka sprzeczna z religią? to wiele tłumaczy IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 08:46
            Dzieje sie coraz gorzej. To co kosciol wyprawia przechodzi ludzkie
            pojecie. Idac tokiem myslenia "sprzecznosc interesow" to zaden
            ksiadz nie powinien sprawowac eucharystii bo przeciez skoro kazdy
            czlowiek jest grzeszny a ksiadz powinien swiecic przykladem a sam
            tez jest grzeszny to prowadzil slepy kulawego.
            Ta pani ma kwalifikacje, wiec jaka sprzecznosc interesow? Trzeba
            bylo powiedziec ze chodzi o mamone jak zawsze.
            Zwierzchnicy kosciola robia wszystko by zniechecic ludzi do siebie.
            Jaki maja w tym cel? Cale szczescie ze tak naprawde ludzie trwaja w
            Bogu a nie w "Kosciele" czyms z czego robie sie folwark :(
      • eti.gda Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 15:02
        r2 napisał:

        > No to skandal. Dzieci nie powinny uczyć się etyki bo to sprzeczne
        z nauką
        > religii. Właściwie matematyka i fizyka tez powinna zostać
        zniesiona bo może
        > skrzywić dziecku światopogląd.
        > Niech zostanie tylko religia...

        Zabronić tez wykładania teorii ewolucjii, bo może doprowadzić do
        zwątpienia... O odkryciach Wolsczana tez zabronic mówić, bo to
        przecież były TW.
    • Gość: Wierzący Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: 217.153.66.* 21.10.08, 08:28
      "To tak jakby ktoś z przemysłu spirytusowego brał udział w kampanii
      antyalkoholowej". To chyba dobrze że wypowiadają się fachowcy.
      Takie tłumaczenie kurii zakrawa na kpinę. Zachowajmy chociaż trochę
      rozsądku.
      • Gość: Krzysztof Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.08, 10:18
        Stare przysłowie mówi że głodnemu chleb na myśli...
        A poważnie - może pora, żeby uznać, ze mimo wsztystko Polska jest
        wielowyznaniowa. Są też niewierzacy i, o zgrozo, deiści. W szkole
        zostawic etykę i jakieś podstawy filozofii. A każdy kościół niech
        religii uczy we własnym zakresie.
      • caius1 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 09:31
        > "To tak jakby ktoś z przemysłu spirytusowego brał udział w kampanii
        > antyalkoholowej". To chyba dobrze że wypowiadają się fachowcy.
        > Takie tłumaczenie kurii zakrawa na kpinę. Zachowajmy chociaż trochę
        > rozsądku.

        I to by było na tyle jeżeli chodzi o deklarowany pluralizm i otwartość KK.
        Cytowany urzędnik pana B. po prostu otwartym tekstem oznajmił to co hierarchowie
        KK rzeczywiście uważają.

        W każdym razie nie jest to mój problem. Ja ich od dawna nie uważam za wyrocznię.

        NiePis
    • Gość: miś Ale jak to? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.08, 08:41
      Przecież kościół pie... że na religie mogą /powinni/ chodzić wszyscy bo to nauka
      o wierze a nie indoktrynacja.
      I co?
      I jajco, tak mówią tylko gdy jest skok na kasę i zależy im na pogłowiu. Obłudnicy.
      • Gość: wierzaca Re: Ale jak to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 08:51
        a ja uważam, że ksiądz ma rację. albo chodzisz na etykę i jesteś neutralny albo
        na religię i jesteś zaangażowany. to samo z nauczycielem. jeśli rodzice sobie
        nie życzą, żeby ich dzieci chodziły na religię, to znaczy, że woleliby, żeby
        zajęcia prowadziła osoba całkowicie neutralna. pytanie tylko, kto jest tak do
        końca neutralny? a np. katoliczka po filozofii? ona też nie może uczyć etyki, bo
        mogłaby zarazić uczniów swoimi poglądami?
        • to Re: Ale jak to? 21.10.08, 09:16
          racja. nauczyciel od etyki powinien być inny. przeciętna osoba o światopoglądzie
          katechetki nie jest w stanie uczyć z przekonaniem np. o teorii ewolucji,
          równości religii, relatywiźmie itp.
        • Gość: balthus Re: Ale jak to? IP: 82.198.250.* 21.10.08, 13:57
          A jesli ktos nie jest katolikiem i na lekcje katolicyzmu,
          powszechnie zwanego religia (sic!) chodzic nie chce?
        • Gość: miś Jezu! Wierząca! IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.08, 14:15
          Przecież to kościół uparcie twierdzi że lekcje religii to nie lekcje dla
          katolików a nauka o religii katolickiej - dla wszystkich, zwłaszcza jeżeli jest
          mowa o wliczaniu do średniej ocen z religii.
          Więc się niech zdecydują, w te albo we wte, bo jeśli to ma być szkółka
          niedzielna dla katolików wierzących i praktykujących to nie może być wliczana do
          średniej .

          Amen
        • Gość: tymoteusz Re: Ale jak to? IP: *.inowroclaw.mm.pl 21.10.08, 21:09
          Czy "nie kradnij" z katechizmu jest inne niż " nie kradnij" z etyki???
          • Gość: albis Re: Ale jak to? IP: *.111.241.195.static.crowley.pl 24.10.08, 13:17
            Zdecydowanie tak! "Nie kradnij", "Nie cudzołóż", "Nie zabijaj" z
            etyki obowiązują wszystkich, natomiast te same hasła z katechizmu
            obowiązują jedynie nie-księży. "Mordujcie wszystkich! Bóg rozpozna
            tych, którzy do niego należą" - hasło głoszone przez legata
            papieskiego.
    • Gość: anka Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:01
      wreszcie jest jasne, ze religia katolicka kłóci się z etyką. tym gorzej dla
      religii....
    • shia2 Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 09:17
      a po co w gimnazjum religia, ja swojemu pozwolę tylko na 2 lata
      indoktrynacji, do komunii, juz mu obiecałam prezent za te 2 lata
      męczarni, bierzmowanie jak będzie chciał to sobie dorobi przed
      slubem, ale za te 10 lat to juz mam nadzieje, ze nikt w kościele nie
      będzie brał ślubów. Nawet teraz mu powiedziałam, ze jak nie chce
      chodzić na religie, to go wypisze. Z przesiadywania w bibliotece są
      wieksze korzyści, nawet biblię może sobie poczytać.
      • Gość: marsjanin Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: 156.17.131.* 21.10.08, 09:30
        Gratulacje!
        Jak rozumiem, jakt "trzeba będzie", to zapiszesz swoje dziecko do Partii, Pionierów, itp. Niech się trochę przemęczy, ale będzie miało pracę, lepsze oceny, itd.
        Nie ważne co się kryje za "chodzeniem na...", "byciem w ...", ważne są tylko doraźne korzyści.
        Wot etyka!
        Respect.
        • Gość: balthus Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: 82.198.250.* 21.10.08, 14:00
          Lepsze to niz katolickie puste gadane nic
          • Gość: aja74 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 08:50
            Bo jak ktos wierzy w biskupow ksierzy i tak dalej to tak wychodzi. A
            ja wierze w Boga.

            AJA
        • Gość: jo Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.tvk.torun.pl 21.10.08, 20:05
          Jasne, a po co ma dziecko się męczyć z samochodem porysowanym przez nawiedzoną
          babcię, bo "obnosi się " ze swoim ateizmem? Niestety, wolność wyznania i równość
          wobec prawa mamy zagwarantowane w konstytucji jedynie na papierze. Lepiej żeby
          był oportunista niż toczył krucjatę z anonimowymi miłosiernymi katolikami.
          Polska to kraj uczciwych, głęboko wierzących i przestrzegających zasady miłości
          bliźniego ludzi.
        • Gość: Ziemianka Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 06:43
          Gość portalu: marsjanin napisał(a):

          > Jak rozumiem, jakt "trzeba będzie", to zapiszesz swoje dziecko do
          > Partii, Pionierów, itp. Niech się trochę przemęczy, ale będzie
          > miało pracę, lepsze oceny, itd.

          Co cie dziwi? Tu, w katolandzie praktyka jest taka, że
          najważniejszym kryterium kwalifikacji na wiele stanowisk jest
          papierek albo telefon od proboszcza, a na wyższe stanowiska biskupa.
          Układy sa wieczne.

          > Nie ważne co się kryje za "chodzeniem na...", "byciem w ...",
          > ważne są tylko doraźne korzyści.

          A co, u was, na Marsie to wierza w życie pozagrobowe?

          > Wot etyka!

          Nie masz pojęcia o etyce. Opisane stanowisko to pragmatyzm.



          • Gość: aja74 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 08:56
            A w ateistycznej EU to w co wierza nie w mamone? Na stanowiska
            przyjmuja ot tak z podworka? W EU nie ma klamstwa i obludy?
            Jak sie EU upierala przy tym by stocznie polskie zwrocily kase jaka
            panstwo im doplacilo? I co sie naraz stalo jak przyszedl kryzys
            gospodarczy i bankom zaczelo grozic bankryctwa? EU zgodzila sie na
            dofinansowanie bankow? No prosze jakie to ETYCZNE. Widac w katoland
            jest panstwem juz nie drugiej kategorii ale ostatniej. Wszystko to
            jedno wielkie bagno i czy katoland czy ateoland czy jak juz ktos
            chce nazwac to i tu i tu zyja ludzie. Przestancie patrzec tylko
            przez pryzmat ten jest weirzacy a ten nie ten taki a ten siaki. Bo
            i tu i tu jest czlowiek.
        • Gość: sp Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:43
          Jest przynajmniej szczera,to miła odmiana po obłudzie i zakłamaniu u kleru. A
          poza tym broni się przed dyskryminacją z powodu niewyznawania " jedynie słusznej
          " religii. Nawiasem mówiąc, kler twierdzi, że tej dyskryminacji nie ma. To czego
          boi się ta kobieta?
      • Gość: mysz Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 11:19
        hej, ale po co ma chodzic przez 2 lata tylko do komunii? w sensie: po co ta komunia? dla prezentow? By wziac slub w kosciele nie trzeba byc bierzmowanym, nie trzeba miec komunii, nawet ochrzczonym nie trzeba byc. Jesli potencjalna narzeczona bylaby katoliczka i chciala slubu w kosciele, to owszem, moze wziac koscielny slub z nie-katolikiem, jest taka mozliwosc (podobnie ze slubem w kosciele katolika z przedstawicielem innej religii).
        I popieram oddzielenie religii od szkoly, religia do salek przykoscielnych!
        • shia2 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 13:34
          no, rzeczywiście, nie pomyslałam!!!
          Dzięki! I wydatek na prezent odpada, i kasa na klechów.
        • zigzaur Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 08:48
          Prawosławni załatwili to lepiej:

          u nich chrzest, pierwsza komunia i bierzmowanie odbywają się jednocześnie, za
          jednym podejściem.
    • Gość: Piotr Szereda Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.media4.pl 21.10.08, 09:32
      Cuius regio, eius religio - czyja władza, tego religia.
      Pozornie stara maksyma otrzymuje nowy sens w chwili obecnej,
      ujawniając, kto tak naprawdę trzyma władzę w naszym katolickim
      kraju: Kościół Katolicki.
      Roma locuta causa finita - Rzym (tutaj kuria) się wypowiedział(a),
      sprawa zamknięta.
      Tymczasem lekcje religii powinny dawać dzieciom wiedzę o wszystkich
      dostępnych na "rynku" wierzeniach. Nie można uprzywilejowywać jednej
      tylko wiary.
      • Gość: Mateusz Irmiński Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.natpool.mwn.de 22.10.08, 00:03
        Panie Piotrze! A zastanawiał się pan, skąd wynika możliwość
        nauczania religii w szkole? Czy Stolica Apostolska zawierając z
        Polską konkordat zabiegała o nauczanie jakiejś "neutralnej" nauki o
        religiach? Co to za pomysł? Rozumiem, że chciał pan błysnąć erudycją
        i znajomością łaciny, ale niestety prawo rządzi się trochę innymi
        prawami. Co do arcymądrej wypowiedzi pani która napisała, że pośle
        dziecko tylko na pierwsze 2 lata religii: jeśli uważa się pani za
        katoliczkę, to się za panią wstydzę, bo przez takich ludzi jak pani
        inni prości ludzie sprowadzają Kościół do wspólnoty bezmyślnych
        pragmatyków. Jeżeli zaś nie jest pani wierząca, to uprzejmie panią
        proszę o darowanie sobie tych kpin i nie wypisywanie tego rodzaju
        dyrdymałów. Nikogo nie obchodzi co pani powie dziecku lub na co mu
        pozwoli. A przez takie gadanie kolejni internauci w wieku 16-17 lat
        (jak odgaduję z poziomu wypowiedzi) wypaczają sobie wciąż jeszcze
        chłonny i cenny światopogląd.
        Pozdrawiam poza tym, i życzę pani, żeby jednak kiedyś pani dziecko
        samo powiedziało, że zaprasza panią na bierzmowanie.
        • maquina Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 22.10.08, 09:48
          Panie Mateuszu! Gdzie tu wypaczenie światopoglądu, skoro sam pan zakłada, że
          wypowiedź na temat komunii jest prawdziwa? Przecież ukazuje to właśnie prawdziwe
          podejście do tego obrzędu. I nie sądzę, żeby było to szczególnie odosobnione
          podejście.
        • Gość: Piotr Szereda Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.media4.pl 22.10.08, 09:59
          Stolica Apostolska, zabiegając o Konkordat, wykorzystała właściwy
          moment, kiedy to sprawowały władzę osoby silnie związane z
          Kościołem, obdarzone mandatem poselskim dzięki poparciu z tysięcy
          ambon.
          Czy z równą łatwością dostęp do nauczania religii uzyskać by mogli
          przedstawiciele innych wyznań? Niestety, nie.
          Szkoła powinna być świecką.
          Ja sam chodziłem na lekcje religii do salki katechetycznej przy
          kościele w rodzinnej wiosce i nie widzę przeciwskazań do powrotu do
          tego trybu nauczania religii.
          Quae sunt Caesaris Caesarii, quae sunt Dei Deo - co cesarskie
          cesarzowi, co zaś boskie Bogu. Nie mieszajmy niepotrzebnie Państwa z
          Kościołem.
        • Gość: Anna_Kraska Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:00
          Gość portalu: Mateusz Irmiński napisał(a):

          > Co do arcymądrej wypowiedzi pani która napisała, że pośle
          > dziecko tylko na pierwsze 2 lata religii: jeśli uważa się pani za
          > katoliczkę, to się za panią wstydzę, bo przez takich ludzi jak
          ? pani inni prości ludzie sprowadzają Kościół do wspólnoty
          > bezmyślnych pragmatyków.

          Panie Mateuszu, ja się dziwię, że Pan uważa Kosciół w Polsce za coś
          innego niż wspólnota pragmatyków - niekoniecznie bezmyślnych. Prym
          wiedzie, oczywiście, hierarchia.


          > Jeżeli zaś nie jest pani wierząca, to uprzejmie panią proszę
          > o darowanie sobie tych kpin i nie wypisywanie tego rodzaju
          > dyrdymałów. Nikogo nie obchodzi co pani powie dziecku lub na co mu
          > pozwoli.

          To nie są kpiny, tylko racjonalny stosunek do rzeczywistości.
          Zindoktrynowane bachory sa bardzo okrutne, więc ta pani słusznie
          czyni chroniąc syna przed agresją jego kolegów. Jak troche podrosną,
          to nabiora rozumu i przestana się przejmować tym, co plecie
          katechetka - w przeciwieństwie do bohaterki artykułu najczęściej
          niewykształcony, ale za to rozmodlony, babon.

          > A przez takie gadanie kolejni internauci w wieku 16-17 lat
          > (jak odgaduję z poziomu wypowiedzi) wypaczają sobie wciąż jeszcze
          > chłonny i cenny światopogląd.

          Jaśnie Panie, wybaczcie, że ja ,mając lat 50, nie mam już "chłonnego
          i cennego światopoglądu."

          > Pozdrawiam poza tym, i życzę pani, żeby jednak kiedyś pani dziecko
          > samo powiedziało, że zaprasza panią na bierzmowanie.

          Moja córka akurat w tym roku szkolnym będzie bierzmowana - z
          pragmatyzmu. Wcale mnie to nie zachwyca, wrećz przeciwnie - jestem
          zła i zaniepokojona. Zła, bo niedouczona kuchta z misją
          katechetyczna nie przygotowuje ich w ramach lekcji religi i córka
          marnuje mnóstwo czasu musząc chodzić do odległego kościoła
          na "douczanie" (choć tak naprawdę niczego sie tam nie uczy) zamiast
          w tym czasie zająć się czymś pożytecznym, np. przygotowaniem do
          egzaminów końcowych w gimnazjum. Zaniepokojona, bo dodatkowe
          wymaganie chodzenia na różaniec codziennie implikuje późne powroty
          po ciemku, a ja rzadko mam możliwośc wyjścia po nią. W dodatku
          wkurza mnie baran, który z góry zakłada, że dzieci będą kłamać w
          sprawie tej wymuszonej modlitwy i potwierdza datownikiem obecność.
          • Gość: aja74 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 09:02
            Nie zalamuj sie i nie denerwuj. Jeszcze troche i dostaniesz kopa w 4
            litery az wyladujesz w domu starcow. I nie miej jej tego za zle bo
            trucizny trzeba sie pozbyc idac tokiem twojego myslenia.
            Tak na marginesie to penwie jak obleje egzaminy to ja wydziedziczysz.

            AJA
            • Gość: Anna_Kraska Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:03
              Gość portalu: aja74 napisał(a):

              > Nie zalamuj sie i nie denerwuj. Jeszcze troche i dostaniesz kopa
              > w 4 litery az wyladujesz w domu starcow. I nie miej jej tego za
              > zle bo trucizny trzeba sie pozbyc idac tokiem twojego myslenia.
              > Tak na marginesie to penwie jak obleje egzaminy to ja
              > wydziedziczysz.

              Zdaje mi się, że jesteś opłacanym sługa tych czarnych postrzygaczy.
              JA nie dostanę kopa w 4 litery, bo lepiej wychowałam swoją córkę.
              Trucizna są natomiast te głupi opowiastki jak to Jezus nakarmił 3
              czy 5 rybami i takąż iloscia chlebów pare tysięcy ludzi i jeszcze mu
              zostało albo jak to "nie sieja, nie orzą, a ojciec niebieski zywi
              je". Przez takie durnoty katomatoły zamiast pracować tylko domagaja
              się wsparcia przez tych, którzy na chleb muszą zarobić.
              I nie martw się, zazdrosna katolicka gnido, o moje pieniądze i o
              spadek dla mojej córki. Na pewno nie zapiszę ich zboczeńcom w
              kiecach.

              • Gość: aja74 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.08, 10:35
                Widzisz nic nie zrozumialas z tego co napisalem a jeszcze
                nawrzucalas mi. Nie jestem niczyim sluga. Mowilem tylko o twoim
                parciu na sukces po trupach. A to ze wyladujesz w domu starcow to
                zwykly pragmatyzm. Bedziesz tylko przeszkoda.
                Co do wiary w Boga to przeciez nie jest twoj problem ze ja w to
                wierze prawda? I nie wyciagam reki po twoje pieniazki. Miej
                pretensje do tych co po te pieniazki wyciagaja reke. Jezeli widzisz
                ze biskup chce to czy tamto to nie przelewaj winy na mnie tylko
                wygarnij biskupowi. Ja nie jestem sluga biskupa jednego z drugim
                spaslaka tylko jestem wierzacym w Boga. Co do tego ma ksiadz czy jak
                wolisz klecha? No jest tak jakby nauczycielem. A ja zdecyduje co z
                tego przyjme a co odrzuce. Co bede uwazal za dobre a co za zle. A z
                reszty zgodnie z wiara rozliczy mnie Bog a nie klecha.

                A do tego jestes bardzo nietolerancyjna wiec to ostatni post do
                ciebie bo dalsza rozmowa traci sens.
                AJA
              • eti.gda Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 16:21
                Gość portalu: Anna_Kraska napisał(a):


                > JA nie dostanę kopa w 4 litery, bo lepiej wychowałam swoją córkę.
                > Trucizna są natomiast te głupi opowiastki jak to Jezus nakarmił 3
                > czy 5 rybami i takąż iloscia chlebów pare tysięcy ludzi i jeszcze
                mu
                > zostało albo jak to "nie sieja, nie orzą, a ojciec niebieski zywi
                > je". Przez takie durnoty katomatoły zamiast pracować tylko
                domagaja
                > się wsparcia przez tych, którzy na chleb muszą zarobić.
                > I nie martw się, zazdrosna katolicka gnido, o moje pieniądze i o
                > spadek dla mojej córki. Na pewno nie zapiszę ich zboczeńcom w
                > kiecach.

                "Przychodzi Żyd do księdza i mówi, że chce się wychrzcić. Ksiądz na
                to:
                - To bardzo ładnie, ale czy uwierzyłbyś we wszystko, co napisano w
                Ewangelii?
                - Czemu nie?
                - A uwierzyłbyś, że Jezus zamienił wodę w wino?
                - W to uwierzę, ale nie uwierzę, że ono było mocne.
                - A uwierzyłbyś, że Jezus nakarmił pięcioma chlebami i dwiema rybami
                5000 ludzi?
                - W to uwierzę, ale nie uwierzę, że oni byli najedzeni".
        • krawat23 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 26.10.08, 08:50
          Nic nie rozumiem z tego bełkotu.
          Poprzedni post , chocf po łacinie był zrozumiały.
    • Gość: yack Ksiądz ma rację - etyka i religia to nie to samo IP: *.centertel.pl 21.10.08, 09:54
      Religia i etyka nie moga być nauczane przez tą samą osobę. To tak jakby astrolog
      uczył astronomii. Wybrała astrologię ;-) Szkoda,że tego uczą w szkole wogole...
      • Gość: robert Re: Ksiądz ma rację - etyka i religia to nie to s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:31
        astrologia = religia ; tak samo oderwane sa od rzeczywistosci (fabryki marzen)

        astronomia = etyka ; oparte sa na obserwacjach (otoczenia planety / zachowan ludzi)

      • Gość: Anna Schi - dla uczniów?!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.12.08, 18:06
        Yack - jestem katechetką i do głowy by mi nie przyszło, aby w TEJ
        SAMEJ SZKOLE uczyć i etyki i religii. Zdaje się że w-wska kuria nie
        chce aby w ogole..i tu mam wątpliwości, bo skoro brak etatu,sa
        kwalifikacje - to czemu nie?
        Czy n-l biologii może być osoba wierzącą - pewnie tak.:)
        Jednak nie tam gdzie znana jestem jako osoba wierząca i prowadzę
        zajęcia ALTERNATyWNE do etyki.
        To wydaje się byc oczywiste - a p. dyr.prponuje poszukać w innych
        szkołac, na pewno znajdą się chętni..
    • Gość: Bartek Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 10:01
      Dyrektora kłamie. Jest wielu absolwentow filozofii, którzy chcieliby
      nauczać etyki.
      • zigzaur Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 08:55
        Absolwentem filozofii, zresztą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, jest poseł
        Janusz Palikot, uporczywie choć daremnie starający się uczyć etyki Prezydenta RP.
        • eti.gda Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 23.10.08, 16:15
          zigzaur napisał:

          > Absolwentem filozofii, zresztą na Katolickim Uniwersytecie
          Lubelskim, jest pose
          > ł
          > Janusz Palikot, uporczywie choć daremnie starający się uczyć etyki
          Prezydenta R
          > P.

          No to jak go nie wybiorą w następnych wyborach to może sobie
          dorabiać jako nauczyciel etyki.
    • gmp3 Jak widać PO się nie wywiązało z obietnic zarówno 21.10.08, 11:33
      w sferze gospodarczej jak i niegospodarczej.
      Pamiętam dyskusję w pracy z czasów kiedy SLD dochodziła do władzy i
      ważyła się sprawa konkordatu. Niektórzy ludzie zniechęceni czarną
      dyktaturą popierali SLD, choć nie mieli sentymentu do komuny.
      Jednak wierzyli, że lewicowa partia powstrzyma pochód kościoła do
      władzy.
      Ale były też głosy przeciwne, które twierdziły, że SDL o wiele
      skwapliwiej niż każda inna partia poprze konkordat, żeby udobruchać
      niechętnych czarnych. I tak się też stało.
      Teraz sytuacja jest podobna. „Światłe” PO jest przy władzy, ale
      religia, na koszt podatników pozostała w szkołach, komisje
      kościelne do spraw odzyskania utraconych majątków łupią nasze
      biedne państwo jak chcą i bez opamiętania, a nasz biedny budżet
      płaci za ich szamańskie usługi w szpitalach.
      Pytam jakim prawem. Dlaczego PO, mimo obietnic, nie zapewnia nam
      wolnego demokratycznego państwa, w którym mamy jednakowe prawo
      zarówno do wyznawania jak i do NIE wyznawania dowolnej religii?
      • Gość: robert Re: Jak widać PO się nie wywiązało z obietnic zar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:21
        Zapomniales koles, ze indoktrynacje religijna do szkol wprowadzil twoj
        swietojebliwy car......
        • eti.gda Re: Jak widać PO się nie wywiązało z obietnic zar 23.10.08, 16:12
          Gość portalu: robert napisał(a):

          > Zapomniales koles, ze indoktrynacje religijna do szkol wprowadzil
          twoj
          > swietojebliwy car......

          I Gomułka, i Gomułka, na krótko co prawda, ale jednak...
      • zigzaur Re: Jak widać PO się nie wywiązało z obietnic zar 23.10.08, 09:00
        A czy nie zdajesz sobie sprawy, że Lech Kaczyński zapowiedział programowe
        wetowanie wszystkich ustaw uchwalanych z inicjatywy PO?

        Nie liczyłbym na SLD jako ugrupowanie walczące z kościołem rzymsko-katolickim.
        Przez kilkadziesiąt lat PRL wytworzyła się między tymi ugrupowaniami symbioza a
        nawet pewna wspólnota interesów. Przybrała ona nawet formę łańcuszka
        przyczynowo-skutkowego, który w pewnym uproszczeniu wygląda tak:

        1. Socjaliści doprowadzają do bidy.
        2. Bida nagania ludzi do kościołów.
        3. W kościele uczą ludzi wiary i bierności.
        4. Bierność czyni podatnym na propagandę socjalistów.
        5. Socjaliści wygrywają wybory
        i od nowa punkty 1 - 5, cyklicznie.
    • kontekst40 Z tego po prostu wynika, że religia to nie jest 21.10.08, 11:35
      zwykły przedmiot. To jest narzędzie katolickiej ideologicznej
      indoktrynacji. I temu wszyscy powinni się sprzeciwić, bo świecka
      szkoła nie powinna być terenem takiego oddziaływania na dzieci.
      Religia powinna byś w kościele dla wyznawców.
    • alex-alexander Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 12:21
      Zlikwidowac nauke religii w szkolach. Kto chce sie jej uczyc niech
      idzie do koscielnych pomieszczen albo niech sie uczy w domu.
    • map4 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 12:34
      Rodzice powinni zrzucać się na pensje katechetów, tak samo jak zrzucają się na
      komitet rodzicielski, a lekcje religii powinny być umieszczane jako pierwsze lub
      ostatnie w planie zajęć.

      Państwo z powodów ekonomicznych powinno być raczej zainteresowane unikaniem
      wczesnych a nieplanowanych ciąż u uczennic. Myślę, że środki zaoszczędzone na
      płacach katechetów można byłoby przeznaczyć na dotowane automaty z
      prezerwatywami, co w erze AIDS zwróciło by się podwójnie.
      • Gość: WK Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.ig.pwr.wroc.pl 21.10.08, 18:34
        A niby kto się zrzuca na pensje katechetów? Marsjanie? Podobnie np.
        zrzucają się na WF rodzice dziecka niepełnosprawnego, które w nich
        nie uczestniczy.
        Dotowane automaty z prezerwatywami to znakomity sposób na
        zwiększenie liczby nieplanowanych ciąż (patrz: Wielka Brytania).
        • map4 Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 22.10.08, 11:27
          Gość portalu: WK napisał(a):

          > A niby kto się zrzuca na pensje katechetów? Marsjanie?

          Kiedy opłata idzie przez budżet, to nikogo to nie boli. Boleć zaczyna dopiero
          wtedy, kiedy trzeba wyciągnąć kasę z własnej kieszeni. Taka opłata ponoszona z
          własnej kieszeni (w zamian za rachunek, który z kolei wymusiłby płacenie podatku
          dochodowego przez czarnych) byłaby wspaniałym świadectwem prawdziwej wiary.

          > Dotowane automaty z prezerwatywami to znakomity sposób na
          > zwiększenie liczby nieplanowanych ciąż (patrz: Wielka Brytania).

          Masz rację. Zamiast religii potrzeba więc lekcji wychowania seksualnego, na
          których uczniowie poznać powinni instruckję obsługi prezerwatyw, sposoby
          zapobiegania AIDS itd. Bo same automaty z prezerwatywami widocznie nie wystarczą
          (czy te dzieciaki w UK zakładały gumki na nosy, czy jak ? :-)
          • Gość: WK Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.ig.pwr.wroc.pl 23.10.08, 10:34
            Całkowita zgoda. Zostawmy pieniądze na kształcenie dzieci ich
            rodzicom (choćby w postaci tzw. bonu oświatowego odliczanego od
            podatku wraz ze zmniejszeniem stawek podatkowych oczywiście) i niech
            sami decydują, do jakiej szkoły chcą dziecko posłać:
            - z religią lub bez religii,
            - z automatami z prezerwatywami lub bez nich,
            - ze szkoleniem w zakresie seksu lub bez niego, itd.

            Teraz o rzekomym niepłaceniu podatku dochodowego przez księży -
            fakty zamiast pomówień; cyt. za "Przegląd podatkowy" (nr 06/2002,
            www.przegladpodatkowy.pl/ppo-200206.xml?katalog=20020610)[..]
            "Osoby duchowne, osiągające dochody z tytułu pełnienia obowiązków
            duszpasterskich, podlegają opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem
            dochodowym, a jeżeli z niego zrezygnują, to płacą podatek dochodowy
            na ogólnych zasadach. Dochody uzyskiwane przez osoby duchowne z
            innych źródeł (np. działalności gospodarczej, stosunku pracy, rent i
            emerytur) podlegają opodatkowaniu na takich samych zasadach, jak u
            innych osób fizycznych. Majątek "prywatny" osób duchownych podlega
            ogólnym zasadom opodatkowania. W obowiązującym systemie podatkowym
            obciążającym majątek NIE MA ŻADNYCH ULG I ZWOLNIEŃ przysługujących
            tej grupie podatników."
    • rorio2 Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 12:36
      Zamiast etyki lepiej odwołać religię.
    • shia2 Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 13:20
      Ciekawe jak postąpia uczniowie. W imię tolerancji wszyscy powinni
      zrezygnować z religii w szkole.
    • janostrzyca Kuria znów łamie prawo 21.10.08, 13:25
      Przepisy nie zabraniają łączenia obu funkcji. Żądanie kurii jest
      bezpodstawne i sprzeczne z prawem. Kościół nie znosi konkurencji
      finasowej, politycznej, etycznej. Dlatego od setek lat wyniszcza ją
      na wszelkie sposoby. Jest to przykład łamania prawa. Kolejny
      przykład...
      www.janostrzyca.bloog.pl
      • Gość: Mateusz Irmiński Re: Kuria znów łamie prawo IP: *.natpool.mwn.de 22.10.08, 00:14
        Kochanie, a ty co znów studiujesz?
        Co jest kolejnym przykładem "łamania prawa"? Czy jest takie prawo,
        które zakazywałoby "konkurencji etycznej"? I gdzie
        takowa "konkurencj etyczna" została zagwarantowana? Co rozumiesz
        przez "konkurencję finansową"? Chcesz powiedzieć, że Kościół jest
        monopolistą na jakimś rynku krajowym i nie dopuszcza konkurecji? Na
        jakie "wszelkie sposoby" ja wyniszcza? Zsyła stonkę ziemniaczaną czy
        szarańczę?
        "Jest to przykład łamania prawa".
        A twój post to niestety przykład bezsensownej wypowiedzi nie
        popartej żadnym argumentem rzeczowym.
        Jakie "przepisy nie zabraniają łączenia obu funkcji"? Na
        jakie "przepisy" się powołujesz? Czy kuria powołała się na prawo
        powszechnie obowiązujące, czy po prostu wyraziła swoją opinię o
        sprzeczności interesów? Czy wyrażanie opinii pokazującej rzeczywistą
        sprzeczność między wymaganiem wiary a postulatem laickim, by etyka
        była jakąś dyscypliną "neutralną", jest sprzeczne z prawem? Jeśli
        tak, to jakim? Może jest to łamanie zagwarantowanej
        gdzieś "konkurencji etycznej"?
        • janostrzyca Groxby karalne? 22.10.08, 08:29
          Kościół nie może zabraniać katolikowi zachowania zgodnego z prawem.
          W tym przypadku podjęcia innej pracy. Jeżeli kościół podejmuje
          wobec obywatela działania, które mają go przymusić do rezygnacji z
          legalnej pracy dlatego, że tak sobie ustalono w kurii, to łamie
          prawo. Pojawia się tu ewentualny problem gróźb karalnych. Jeżeli
          katechetce postawiono sprawę tak: „albo rezygnujesz z prowadzenia
          lekcji etyki albo pozbawimy cię prawa prowadzenia lekcji religii” to
          mamy klasyczny przykład gróźb karalnych.
          • ib_k Re: Groxby karalne? 22.10.08, 11:07
            janostrzyca napisał:
            > Kościół nie może zabraniać katolikowi zachowania zgodnego z prawem.
            > W tym przypadku podjęcia innej pracy. Jeżeli kościół podejmuje
            > wobec obywatela działania, które mają go przymusić do rezygnacji z
            > legalnej pracy dlatego, że tak sobie ustalono w kurii, to łamie
            > prawo.
            Katolikowi nie może ale swojemu pracownikowi tak. Katecheci są delegowani przez kościół i tylko kościół podejmuje decyzje o ich prawie do nauczania, no cóż każdy pracodawca ma prawo zastrzec sobie w umowie zakaz pracy konkurencji a ta pani właśnie chciała pracować u konkurencji.
            Sytuacja jest absurdalna ale zgodna z obowiązującym prawem, dla wyjaśnienia:
            kościół wskazuje kogo szkoła ma zatrudnić na stanowisku katechety i komu będzie płacić. Katecheta ma takie same uprawnienia w szkole jak nauczyciel (w zasadzie) ale nie podlega w żadnej mierze płatnikowi swojej pensji(dyrekcji). Fajne nie?
            • zigzaur Re: Groxby karalne? 23.10.08, 08:53
              Rzecz w tym, że katecheci są opłacani nie przez instytucje kościelne ale przez
              budżet, dokładnie tak samo, jak inni nauczyciele.
    • j-50 Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 15:34
      Religia ABSOLUTNIE nie powinna być uczona w szkołach państwowych.
      Uczenie religii się indoktrynacją i jako takie powinno być
      prowadzone poza wszelkimi państwowymi strukturami. Zresztą religia
      nie jest ŻADNĄ NAUKĄ! Cóz to bowiem za nauka, która opiera się na
      samym tylko przekonaniu opartym na wierze w coś? Może zatem uczyć w
      szkołach ufologii na koszt podatnika? Ups! Ufologia ma znacznie
      więcej dowodów niż religia na poparcie swych tez.
    • andrzej369 Nalezy jak najszybciej odejsc od religii w szkole 21.10.08, 15:45
      Religia katolicka juz wystarczająco namieszała człowiekowi w Rozumie.
      Niech pozostanie dobrowolnie nauczana, ale tylko w kosciołach.
    • slaavka Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 18:36
      Jest na świecie jedno państwo bardzo podobne do polski w swym ustroju
      politycznym: Iran. "Kto ma uszy niechaj słucha"
    • areabis Okupant watykański ma prawo tak rządzić 21.10.08, 21:33
      w posbitym kraju , jak chce . Więc siedźcie cicho .
    • wal.dex Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 21.10.08, 23:28
      W tym jest sens no bo jak zaklamanie religijne ,ktore jest
      nieodlaczne w polskim katolicyzmie , jak ono przystaje do zachowan
      etycznych ?
      • acs-13 Re: znowu czarne pedalstwo miesza miesza 22.10.08, 00:00
        czy znajdzie sie jeden chlop z jajami w rzadzie ktory ustawi te
        pedalstwo tam gdzie jest ich miejsce ?
    • elve Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki 22.10.08, 12:18
      to są skutki wpuszczania kk do szkół.
    • Gość: mama Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 18:19
      "Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary, a jego rodzicom nie
      zależy, żeby ich dziecko pogłębiało"........ Cudne.
      • Gość: JolaS Re: Ultimatum: albo uczysz religii, albo etyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:06
        > "Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary, a jego rodzicom
        > nie zależy, żeby ich dziecko pogłębiało"........ Cudne

        I cudne, i głębokie. Wreszcie hierarcha koscioła katolickiego
        przyznał publicznie, że ich nauczanie nie ma nic wspólnego z etyką.
        Tylko dlaczego jeszcze nie potępił 10 przykazań?
    • nameja Katecheta może byc wychowawcą i jest 23.10.08, 06:08
      a inni wychowawcy też wyznają religie.
    • kain_brat_abla Jeśli ktoś wybiera etykę, to wypiera się wiary... 23.10.08, 06:30
      ... tertium non datur ?
      • Gość: robert znaczy sie : mysli samodzielnie = jest wrogiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:29
        Nowoczesne niewolnictwo, tyle, ze umyslowe.

        Karalne jest niewolnictwo fizyczne - obozy pracy, burdele...

        Ale jakos dziwnie nie ma kary na niewolnictwo duchowe - czyli nie karze sie to,
        ze religie sa skonstruowane w mysl zasady: "nie jestes z nami, to jestes wrogiem
        i trzeba cie zniszczyc". Tu jakos nie ma zastosowania paragraf mowiacy o
        grozbach - straszeniu pieklem, mekach wieczystych, katolickiej rodzinie.....

        Ale kto z moich rodakow przejmuje sie grozbami? Nikt, koles terroryzowal
        staruszkow, pobito roma, pobito ciemnoskorego - nie wazne, wazne, ze ofiary same
        sobie zasluzyly. Wszak zgodnie z religia, powinny byc ulegle, a bandyci kiedys
        pojda do piekla........
        • mikewodzowski Reaguj na zło 23.10.08, 10:17
          Racja.
          Moim zdaniem należny reagować na wszelkie zło, bo jeśli nie to jest się de facto
          współwinnym. Dlatego głosy zwane przez co niektórych antykatolickie czy
          antyklerykalne są potrzebne, nie aby kogoś bezpodstawnie oczerniać tylko aby
          pokazać co jest nie porządku.
          Obraz który tworzą niektórzy księża jest przerażający, pokazuje bowiem jak
          daleko KRK odszedł od nauk Jezusa, co gorsza nic sobie z tego nie robi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka