Dodaj do ulubionych

13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i motornicz

IP: *.chello.pl 31.12.08, 14:52
owie.Weźmy tego dnia ten urlop na żądanie,każdy tylko tak mówi że wezmie,nie
gadać tylko do czynów. W radiu trafic mowili ze kieroca zarabia 3tys chyba
brutto-zeby tyle miec to trzeba miec wysługi 10lat a i tak sie nie dostanie
wyplaty 3 tys. na swieta ludzie podostawali wyplaty rzedu 1600-1900zl ale te
1900to z jakimis nadgodzinami,bilety Nam zabrali i tak bo placic bedziemy co
miesiac z pensji za to,a podwyzki to od 2 lat nie bylo i kilkanasci estawek
jest tylko nie wiem po co !! powinny byc 3 stawki:
1.stawka-umowa na okres probny
2.stawka-umowa-czas pracy rok-max 2
3.stawka umowa pracujesz ponad ten rok czy dwa

Kazdy wykonuje ta sama prace,tylko,że starzy maja wysługe i juz!!!! i tak
powinno byc,a związki biarą tylko co miesiac 20zl i dadza Ci długopis i
kalendarz !!! a nic ne potrafia zdziałać-najlepiej niech się wszyscy wypisza i
nie dają nic darmozjadom to by się nauczyli walczyc o Nasze !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ktostam Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto IP: *.korbank.pl 31.12.08, 15:00
      3 tys. brutto, dla osoby bez wykształcenia wyższego to i tak dużo.
      • Gość: nie zwiazkowiec Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto IP: *.chello.pl 31.12.08, 15:01
        ale jaka odpowiedzialnosc wozisz ludzi i opowiadasz za Nich pomysl zanim
        napiszesz,lub najlepiej sie zatrudnij na 3 miesiace i zmienisz zdanie !!!
        gwarantuje Ci to tylko idz na autobusy !!!!
        • Gość: ktostam Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto IP: *.korbank.pl 31.12.08, 15:08
          Istnieje masa zawodów gdzie wymagania, odpowiedzialność jest dużo większa, a
          zarabiają mniej (pielęgniarki, lekarze bez specjalizacji itp).
          Dodatkowo praca kierowcy nie wymaga zbyt dużych umiejętności intelektualnych ani
          kreatywności? Więc za co tu płacić tak wysokie pensje? Pamiętaj, że gdy jedni
          zarabiają więcej wpływa to na inflacje i koszty, reszta automatycznie zarabia mniej.
        • wielki_czarownik Odpowiedzialność? 31.12.08, 15:20
          Uważasz, że strażak, lekarz, pielęgniarka, policjant czy sędzia ponosi mniejszą odpowiedzialność? A inżynier projektujący most? A urzędnik wydający decyzję w poważnej sprawie? A saper wywożący znaleziony na miejscu budowy niewybuch? A tłumacz pracujący nad przetłumaczeniem ważnych dokumentów?
          Większość ludzi ma odpowiedzialną pracę. Nawet tacy, w stosunku do których wydaje się, że mają inaczej. Np. nauczyciel akademicki - niby jaką on odpowiedzialność ponosi? Ale niech no on źle nauczy jakiegoś lekarza czy inżyniera. A potem niech ten źle nauczony lekarz zacznie kogoś leczyć, a źle nauczony inżynier zacznie budować mosty... A potem niech ich obu oskarża źle nauczony prokurator, broni źle nauczony adwokat a sądzi źle nauczony sędzia.
          Niestety ale zawód kierowcy MPK mimo, że jest odpowiedzialny nie jest jakiś wyjątkowy. To prosta praca polegająca na kierowaniu dużym i stosunkowo powolnym pojazdem. Nie wymaga ona ani szczególnych predyspozycji, ani szczególnej wiedzy, ani nie jest jakoś wyjątkowo niebezpieczna. Taką pracę może wykonywać większość ludzi i to po stosunkowo krótkim przeszkoleniu.
          • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 31.12.08, 19:40
            Pewnie że tak.

            Ja nie wiem co to za pomysł z tą elitarnością. Każdy kto ma jakie-takie
            zdolności kierowcy może się nauczyć jeździć autobusem (i wiem co mówię, sam
            jeżdżę ciężarówką, często o wiele cięższą niż miejski autobus).

            W UK to kierowca to to nie jest nawet skilled worker :-)
            • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 01.01.09, 18:44
              super porównanie kolego....
              jeżeli dla Ciebie 15 ton piachu znaczy tyle samo co 150 pasażerów to nie mam
              więcej pytań
              • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 01.01.09, 20:59
                Może Cię to zdziwi, ale do wożenia 10 ton krów potrzebne są dokładnie te same
                umiejętności co do wożenia 10 ton pasażerów.

                Więc nie uważam, żeby wożenie pasażerów miałobyć w jakikolwiek sposób wyżej
                gratyfikowane niż wożenie krów czy piachu, z którego tak bardzo sie nabijasz.
                Ponieważ jeżeli kierowca jest dobry, to nie będzie ani wypadku ani dyskomfortu
                dla pasażerów/ładunku.

                Owszem, jak już dojdzie do wypadku z winy kierowcy, to wtedy w przypadku
                kierowcy autobusu będzie on narażony na więcej nieprzyjemności. Ale nie płaci
                się kierowcy za to, że jak coś zrobi źle to będzie miał nieprzyjemności, tylko
                się mu płaci za to, żeby dobrze jechał i nic nie robił źle. A dopóki dobrze
                jedzie to powtarzam jeszcze raz, technika jazdy autobusem różni się niewiele od
                techniki jazdy ciężarówką z krowami: należy łagodnie ruszać i hamować, ostrożnie
                pokonywać łuki, zmieniać biegi (no, w autobusach to akurat ostatnio nie trzeba
                za często, bo większosć to już automaty).

                Są owszem różnice - kierowca autobusu musi być uprzejmy dla przewożonego
                ładunku, za to kierowca ciężarówki jest odpowiedzialny za owego ładunku
                bezpieczne zamocowanie. I takie tam drobiazgi.

                Jeżeli za to chcesz dyskutować, to pozwolę Ci przypomnieć że zestawy C+E mogą
                ważyć znacznie powyżej 40 ton. I wtedy jadąc takim czymś jest o wiele większa
                odpowiedzialność co do ludzi na zewntątrz takiego pojazdu.
                • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 01.01.09, 21:50
                  dla jasności- nie nabijam się tylko w taki dość specyficzny sposób chciałem dać
                  do zrozumienia,że jednak praca kierowcy autobusu (zwłaszcza miejskiego) jest
                  odpowiedzialną pracą. I,żeby nie było nie staram się,żeby zawód kierowcy
                  autobusowego wpisać w rejestr zawodów elitarnych! Nie! Kierowca autobusu jest
                  takim samym użytkownikiem drogi jak kierowca samochodu ciężarowego. Może ciut
                  lepszym od kierowcy samochodu osobowego,ze względu na umiejętności jakie musi
                  posiadać przy prowadzeniu większych gabarytów.
                  Nie myśl sobie,że ja jadąc ulicą żądam ściągnięcia czapek z głów.
                  Choć wiem,że są kierowcy ,którzy by tego wymagali,ale wszędzie są wyjątki...
                  • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 04:31
                    Ja nie neguję tego, że jest to odpowiedzialna praca. Szczególnie w przypadku
                    wypadku odpowiedzialność jest większa.

                    Ale nie uważam, że kierowca autobusu powinien bardziej uważać na drodze niż
                    kierowca wywrotki. Obaj powinni na drodze uważać maksymalnie :-)
                    • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 02.01.09, 17:05
                      no,ale tego to chyba akurat nikt nie neguje....
                      • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 17:16
                        No właśnie. A skoro oczekuje się od niego takiej samej pracy, to dlaczego ma
                        mieć płacone więcej?
                        • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 02.01.09, 17:39
                          ale nikt nie żąda,żeby kierowca autobusu miejskiego miał płacone więcej niż
                          inni. A jeżeli chodzi Ci o tą akację protestacyjną (która i tak się nie odbędzie
                          i do której ja się nie miałem zamiaru przyłączać choć przyznaję,że moja
                          frustracja i rozgoryczenie tym wszystkim co dzieje się w firmie jest coraz
                          większe ) to nie chodziło w niej o to,żeby pracownicy KM zarabiali więcej niż
                          inni. Jeżeli jesteś zainteresowany postulatami o które chcieli walczyć to mogę
                          je podać.
                          • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 20:31
                            Chciałbym usłyszeć te postulaty, jeśli możesz. Wreszcie by był ktoś kto rzeczowo
                            napisze o co biega ;-)
                            • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 02.01.09, 23:49
                              zanim dołączę owe postulaty chciałem dodać,ze generalnie chodziło o wyrażenie
                              swojego niezadowolenia z sytuacji i spraw jakie ostatnimi czasy zachodzą w
                              naszej firmie. Chodziło/chodzi głównie o uprawnienia jakie nam odebrano do
                              korzystania z darmowych przejazdów komunikacją miejską i sposobu w jaki to
                              dokonano-czyli bez powiadomienia załogi i związków zawodowych. Od tak na sesji
                              rady miejskiej podjęto taką uchwałę i pozbawiono nas tych "biletów wolnej jazdy"
                              Dodam,że dalej korzystamy z tych "darmowych" przejazdów z tym,że teraz niejako
                              odbywa się to na nasz koszt,bo nasza firma za ten przywilej musi płacić miastu
                              600tyś do tego my rocznie będziemy płacić około 30zł podatku. Ktoś może
                              powiedzieć przecież koszta nie tak wielkie,ale z drugiej strony te pieniądze
                              mogłyby być przeznaczone na te grudniowe wyrównanie czyli tak zwaną "nagrodę"
                              którą mieliśmy dostać przed świętami,a nie dostaliśmy w związku z tym,że firmowa
                              kasa świeciła pustkami. Złość pracowników potęgują informacje,że MPK "wykłada"
                              milion złotych jako sponsor klubu WKS Śląsk (piłka nożna) Te i podobne
                              informacje jakoby urzędnicy miejscy dostali świąteczne "nagrody" w wysokości
                              około 2 tyś złotych spowodowały,że pracownicy MPK poczuli się rozgoryczeni i
                              zawiedzenia zaistniałą sytuacją. W tym i ja. Z tą różnicą,że ja przyjmuję do
                              siebie zapewnienia pracodawcy,że w związku z trudnościami firmy i faktem,że
                              "miasto" nie zapłaciło nam (jako firmie) za wykonane usługi pieniążki zostaną
                              wypłacone lecz w późniejszym terminie.
                              Tak jak wspomniałem ja pogodziłem się z zaistniałą sytuacją,choć rozgoryczenie
                              pozostało. Winę za zaistniałą sytuację ponosi sam prezes,który nie skierował do
                              załogi oficjalnego komunikatu ,a wszystkie informacje jakie do nas docierały
                              trafiały pocztą "pantoflową" To wszystko spowodowało,że część pracowników
                              postanowiła wyraźnie i jasno dać do zrozumienia,ze nie godzą się na takie
                              traktowanie i stąd zrodził się pomysł z 13 stycznia.
                              Prawdę mówiąc nie spodziewałem się,że akcja dostanie takiego rozgłosu. Byłem
                              niemal pewien,że ludzie pokrzyczą i złość im przejdzie,ale dzięki mediom,które
                              ponoć zostały poinformowane anonimowymi mailami o całej akcji powstał medialny
                              szum i tym samy dał rozgłos całej akcji o której dowiedzieli się nawet Ci
                              pracownicy co nie mieli o niej pojęcia. Ja na naszym firmowym forum od początku
                              byłem przeciwny akcji (w takiej formie) Byłem za tym,żeby jakoś zaznaczyć swoje
                              niezadowolenie,ale z góry założyłem,że do "trzynastego" z pewnością się nie
                              przyłączę.Padło hasło,żeby swoje niezadowolenie zamanifestować ubierając do
                              pracy (zamiast służbowego stroju) czarne koszule. Lecz taka forma nie zyskała
                              zbyt wielkiego poparcia. No dobra myślę,że teraz sprawa jest trochę bardziej
                              przejrzysta i gdyby tak została przedstawiona mediom myślę,że zyskałaby
                              zrozumienie wśród opinii publicznej (choć częściowo) a nie tak jak w tym
                              przypadku wyszło została na dzień dobry przez nią zrugana. A oto postulaty o
                              które chcieli/chcą walczyć:

                              1-zbyt małych zarobków w stosunku do powierzonej nam odpowiedzialności!
                              (hipermarkety prawie nas dogoniły)
                              2-nie szanowaniem nas i naszych rodzin poprzez nie wypłacenie nam nagrody
                              świątecznej w adekwatnym terminie!!!)
                              3- ponoszeniem odpłatności za bilety tzw.wolnej jazdy(jest to nie dopuszczalne i
                              karygodne !!!)

                              Proponujemy wszystkim, choć w jakimś stopniu popierającym te postulaty i
                              starającym się wyrazić swoje niezadowolenie by…
                              13.01.2009r wzięli 1 dzień urlopu N/Ż

                              Dodam jeszcze,że tak jak już wcześniej wspominałem z któryś z tematów
                              dotyczących 13 stycznia ,że jestem pewien,ze jeżeli akcja nawet się odbędzie to
                              nie powinna być odczuwalna dla pasażerów...w każdym razie nie w dotkliwy
                              sposób,bo mimo wiadomości jakie zostały podane w radiu,że 1/3 załogi deklaruje
                              przystąpienie do akcji to wydaje mi się,że te wyliczenia są nieprawdziwe. Jestem
                              wręcz tego pewien. Po drugie w ostatnich dniach prezes naszej firmy osobiście
                              zaczął odwiedzać i dzwonić do osób,które są jakby organizatorami tej akcji i
                              chyba musiał dać im ciekawe "propozycje" bo nawet osoby,które były tak
                              zdeterminowane,że oficjalnie na forum wypowiadały się,że są gotowe ponieść
                              konsekwencje za swoje czyny teraz jakby ucichli i zmienili zdanie,bo już nie są
                              tak bojowo nastawieni. Więc jeszcze raz napiszę jestem pewien,że to całe
                              zamieszanie rozejdzie się po tak zwanych kościach.
                              Mam nadzieję,ze jesteś zadowolony z mojej wypowiedzi.Jeżeli są jakieś pytania,a
                              będę umiał odpowiedzieć to proszę bardzo - jestem otwarty.
                              • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 03.01.09, 00:03
                                dodam jeszcze,że to wyrównanie o którym wspominałem to nie jest jakaś wielka
                                kwota. Miało to być około 250zł na osobę. Z jednej strony kwota dość
                                śmieszna,ale z drugiej strony biorąc pod uwagę,że wypłata,którą dostaliśmy przed
                                świętami (za listopad) była bardzo mała (w związku z licznymi świętami w
                                listopadzie był to bardzo "krótki godzinowo" miesiąc bo było do wypracowania
                                ustawowo 144h co dało około 1800zł wypłaty-a pracownicy z mniejszym stażem
                                dostali jeszcze mnie około 1400zł) więc sporo osób liczyło na te 250zł ,żeby
                                mieć na tak zwanego karpia na święta. Niestety wyszło jak wyszło....
                                I zaznaczam,że w tym proteście bardziej chodziło o wyrażenie swojego
                                niezadowolenia z zaistniałej sytuacji niż o pieniądze (które też są istotne)
                                Reasumując nie chodziło o wywalczenie podwyżek dla pracowników MPK tylko o
                                wyrażenie swojego niezadowolenia.Oczywiście wszystkie opinie jakie zawarłem w
                                swojej wypowiedzi są jedynie moim zdaniem i wypowiadam się tylko w swoim
                                imieniu,ale wiem,że sporo osób zgadza się z moim zdaniem.
                                • Gość: Łoś_bimbacz powodzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 00:31
                                  motorniczowie&kierowcy jesteście nieodPOwiedzialni!, rujnujecie
                                  budżet niezbędny na fontanne i wypasione boisko dla kopaczy za
                                  miliard:))
                                  Przynosicie wstyd Dynamizmowi i ośmieszacie Sternika, który tak
                                  skutecznie się samolansował u boku Lody, upxx Doody:)))

                                  Jeszcze jeden POstulat dla dobra pasażerów: niech Sternik zezwoli
                                  na włączenie ogrzewania w taborze gdy jest ciepło-inaczej czyli do -
                                  5 stopni. Wiem, że to ograniczenie w ogrzewaniu to wkład Dynamizmu w
                                  walce z ociepleniem klimatu, ale ja jako pasażer nie chce tak
                                  bardzo walczyc:)
                                  POwodzenia i nie dajcie się zmanipilowac, zastraszyc, ani kupic (za
                                  tanio)!!!!
                                  • Gość: mart Re: powodzenia! IP: *.izacom.pl 03.01.09, 15:21
                                    Mógłbyś przestać w każdej wypowiedzi podkreślać litery "PO"? To już
                                    się robi nie tyle nudne, co żałosne. Przejdź się może na spacer,
                                    umów się z jakąś dziewczyną, zamiast ciągle przed kompem siedzieć i
                                    bzdury pisać.
                                    • Gość: Łoś_bimbacz Re: powodzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 18:55
                                      > Mógłbyś przestać w każdej wypowiedzi podkreślać litery "PO"?

                                      nie, bo lubie POdkreslac

                                      <To już
                                      > się robi nie tyle nudne, co żałosne

                                      z punktu widzenia młodego aktywisty wręcz niedopuszczalne, ale nie
                                      musisz czytac moich postów, są oznakowane, no chyba, ze partia
                                      kazała walczyc z reakcją:)

                                      >zamiast ciągle przed kompem siedzieć i

                                      już dokładnie mnie monitorujecie?

                                      > bzdury pisać.

                                      opinia twoja i twoich pracodawców...

                                      • tomek854 Re: powodzenia! 05.01.09, 00:33
                                        chyba POstów?

                                        Dla mnie tam sobie podkreślaj. Jak to widzę, to od razu wiem, że nie ma co
                                        czytać. A szkoda, bo kiedyś lubiłem. Ale nawet najlepsze dowcipy się mogą
                                        przejeść jeśli są powtarzane w kółki.

                                        (tego przeczytałem, bo zaPOmniałeś POPOdkreślać :-) )
                              • tomek854 Ciekawe. Moje prywatne zdanie. 03.01.09, 04:07
                                1. Zarobki. Zarobki odpowiadają rynkowi pracy. Ja osobiście wolałbym jeździć
                                autobusem niż być kasjerem w Tesco. Pewnie nie ja jeden, więc pewnie trudniej
                                znaleźć pracowników do Tesco niż do MPK i dlatego supermarkety muszą płacić
                                więcej. Moim zdaniem to są zwykłe prawa rynku i nie ma przeciwko czemu protestować.

                                2. Te jaja z premiami i tak dalej. Niby faktycznie niesprawiedliwe, skoro
                                obiecali, nie dali, a sobie wypłacili. Z drugiej strony też nie bardzo rozumiem
                                idei premii. Ja u siebie w pracy miałem jasny układ: płatne za godzine,
                                nadgodziny do pewnej granicy + soboty do południa płatne razy 1.5, sobotnie
                                popołudnia, niedziele, nocki i swieta płatne razy 2. Żadnych premii, cudów,
                                wianków, darmowej ropy, darmowego szklenia w moim domu (pracowałem dla firmy ze
                                szkłem budowlanym) choć mogłem pożyczyć sobie furgonetkę do własnego użytku, o
                                ile wlałem do niej paliwo (czyli firmy to nic nie kosztowało).

                                Ja tylko nie bardzo rozumiem dlaczego te darmowe przejazdy to jest mus? I tego,
                                że jak ich nie ma to jest skandal i koniec świata?
                                Dlaczego kierowcy nie mogą płacić za bilety dojeżdżając do pracy jak wszyscy
                                inni ludzie? No ale jeszcze kierowców to w pewnych sytuacjach rozumiem, bo np.
                                mógłby taki chcieć dojeżdżać samochodem a nie może, bo autobus przejmuje na
                                mieście a wraca nim do zajezdni. Ale rodziny? Z jakiej paki?

                                W zupełności nie zgadzam się że to jest karygodne i w ogóle. Mogą za bilety MPK
                                płacić kierowcy PKS albo kolejarze, mogą i kierowcy MPK. A na pewno tak jak może
                                płacić za bilety syn czy żona kucharza, profesora krawca i spawacza, tak samo
                                może syn kierowcy...
                    • Gość: EDI Re: Odpowiedzialność? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.09, 01:46
                      no tak tylko jak przyhamujesz a ktoś się uderzy to napisze skargę a krowa czy
                      piasek tego raczej nie zrobi
                  • Gość: sprawiedliwy Re: Odpowiedzialność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 04:53
                    ci kierowcy troszke za duzo zadaja , a chamy z nich i to wielkie ,
                    mroz a oni bezczelnie zamykaja drzwi przed nosem , 10.01.2009 na
                    Jana pawla taki burak z linni 142 omalo inwalidy nie trzasnal
                    drzwami , i strakow im sie zachciewa , a do roboty darmozjady lopata
                    tez czeka
          • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 01.01.09, 18:42
            skoro to taka fajna i lekka praca jak to przedstawiacie,nie wymagająca
            szczególnej wiedzy,predyspozycji i umiejętności co więcej można ją wykonywać po
            krótkim przeszkolenia w dodatku waszym za dobrze opłacana...to czemu jakoś
            chętnych brak???
            Toż to ludzie powinni w kolejce w kadrach MPK stać....po co nauka,po co studia
            skoro byle prostak może prowadzić pojazd KM.
            Piękna teoria-szkoda,że nie prawdziwa
            • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 01.01.09, 21:10
              Gość portalu: kierowca MPK IX napisał(a):

              > skoro to taka fajna i lekka praca jak to przedstawiacie

              Na pewno nie jest lekka i fajna, choć wiele jest cięższych i mniej fajnych.

              ,nie wymagająca
              > szczególnej wiedzy

              NIe wmówisz mi, że jazda autobusem wymaga jakichś szczytów wiedzy...

              > predyspozycji

              Jakie predyspozycje trzeba mieć? Jakie-takie pojecie o wielkości pojazdu, dobry
              wzrok i słuch, odpowiedni czas reakcji i ogólne zdrowie w normie? Rzeczywiście,
              to jest coś nadzwyczajnego... :-)

              > i umiejętności

              I znowu: jazda autobusem wymaga jakichś szczególnych umiejętności? No nie
              rozśmieszaj mnie. Większość ludzi, jeżeli by tylko poświęciła trochę czasu na
              naukę byłaby w stanie jeździć autobusem bez problemu. W Glasgow, gdzie mieszkam,
              była nawet niedawno taka oferta: First, największy autobusowy przewoźnik
              cierpiący na chroniczny brak kierowców, opłacał 17.5 latkom kurs na prawo jazdy
              kategorii B a potem, na podstawie systemu young scottish driver czy jakoś tak od
              razu kategorię D i w wieku 18.5 roku tacy młodzi kierowcy dostawali od razu
              pracę kierowców. Często autobusów piętrowych lub przegubowych (bo w UK kat D z
              dodatkowym wpisem uprawnia Cię do jazdy autobusem przegubowym, tak samo jak C +
              entitlement 102 upoważnia do jazdy cięzarówką z przyczepą (nie: naczepą). Więc
              skoro przeciętny nastolatek w pół roku po zrobieniu prawka w ogóle jest zdolny
              do zawodowego przewożenia ludzi piętrowym autobusem to chyba to nie jest
              mechanika kwantowa jednak? (a o wypadkach jakoś nie słychać, tak na marginesie).

              co więcej można ją wykonywać po
              > krótkim przeszkolenia w dodatku waszym za dobrze opłacana...to czemu jakoś
              > chętnych brak???

              Bo to jest praca ciężka (trzeba rano wstawać, albo do późna pracować), świątek,
              piątek, niedziela, użerać się z nieuprzejmymi pasażerami, chamstwem na drodze,
              zdezelowanymi autobusami, a do tego odmóżdżająca, bo się w kółko robi to samo...

              Kierowca ciężarówki to przynajmniej czekając na załadunek sobie ksiązke poczyta,
              obejrzy film na przerwie czy posłucha książki mówionej jadąc autostradą, a
              kierowca autobusu tylko od przystanku do przystanku, otworzyć drzwi, poczekać,
              sprawdzić lusterka, zamknąć, lusterko, włączenie się do ruchu, przejazd
              kilometra, zjazd do krawężnika, otworzenie drzwi, poczekanie, sprawdzenie
              lusterek, zamknięcie drzwi, lusterka, włączenie się do ruchu...

              > Toż to ludzie powinni w kolejce w kadrach MPK stać....po co nauka,po co studia
              > skoro byle prostak może prowadzić pojazd KM.

              Po to, że nie każdy chce wykonywać pracę którą może wykonywać byle prostak.
              Niektórzy chcą pracować w ciekawym zawodzie. Więc pomijając pasjonatów i
              miłośników autobusów do takiego zawodu idą ludzie, którzy nie traktują pracy
              jako pasji tylko jako coś, co należy odbębnić i iść do domu. A jeżeli mówimy o
              pracy, którą trzeba odbębnić, to lepiej jest odbębniać od 8 do 16 pn-pt niż o
              świcie, w nocy, w święta i tak dalej.

              Dalej mam tłumaczyć? ;-)
              > Piękna teoria-szkoda,że nie prawdziwa
              • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 01.01.09, 22:33
                chyba mnie źle zrozumiałeś. Nie twierdzę,ze do wykonywania tego zawodu potrzebna
                jest jakaś szczególna wiedza i umiejętności. Ale nie zgadzam się z Twoimi
                sugestiami,że byle prostak (bo tak to określiłeś) siada za kierownicę i jedzie.
                Być może tam gdzie mieszkasz procedury jak i cały cykl szkoleniowy wraz z kursem
                nauki jazdy są uproszczone,ale tu gdzie ja mieszkam osobą chętnym do zaliczenia
                takiego kursu stawia się coraz wyższe poprzeczki .Do predyspozycji jakie
                wymieniłeś dodałbym jeszcze szczególną odporność psychiczną :) Jasne dalej to
                jest nic nadzwyczajnego,ale moim zdaniem wciąż za wiele dla sporej grupy
                osób,żeby być kierowcą w ogóle.
                Nie zgadzam się z Twoją opinią,że ta praca jest odmóżdżająca. Ty byś jej nie
                podjął ,ale ja robię to co lubię i co więcej co sprawia mi przyjemność.
                Śmiem twierdzić,że Ty mimo swojej inteligencji,predyspozycji jakie posiadasz i
                wielu innych umiejętności nie byłbyś dobrym kierowcą autobusowym. A to,że
                może-choć nie koniecznie -posiadasz większą wiedzę, lepszą pracę (oczywiście w
                Twoim mniemaniu) nie upoważnia Cię do tego,żeby sugerować,że kierowcy autobusów
                to prostacy. Skoro nie znasz mnie jak i wielu moich kolegów nie masz prawa tak
                sądzić. A w moim mniemaniu snując takie wywody sam nim jesteś.
                Fakt jestem prostym człowiekiem,ale nie prostakiem i nie traktuję w gorszy
                sposób ludzi tylko dla tego,że np zamiata ulicę.Mam dla takich ludzi szacunek i
                dla pracy,którą wykonują. Szkoda,ze Ty go nie masz dla innych. Najważniejsze,ze
                szanujesz siebie tak?
                • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 04:45
                  > sugestiami,że byle prostak (bo tak to określiłeś) siada za kierownicę i jedzie.

                  Siada i jedzie to może nie, ale prawie każdego można nauczyć. A co do szkoleń: w
                  UK wymagania na autobusy są porównywalne. Może nie ma cyrkowych sztuczek na
                  placu manewrowym jak w Polsce, ale dzięki temu szkolenie jest dużo bardziej
                  adekwatne do rzeczywistości. Od tego roku wchodzi też CPC, czyli takie
                  świadectwo kwalifikacji, z tym że to co u nas jest potrzebne na kurs
                  uprawniający do tego i tamtego u nich jest wymagane już przy samym prawie jazdy...

                  > wymieniłeś dodałbym jeszcze szczególną odporność psychiczną :) Jasne dalej to
                  > jest nic nadzwyczajnego,ale moim zdaniem wciąż za wiele dla sporej grupy
                  > osób,żeby być kierowcą w ogóle.

                  No tu to prawda, praca może być stresująca. Ale znowu: kierowca przekilnający
                  sobie pod nosem to jeszcze nie taka straszna rzecz jak przeklinający pod nosem
                  nauczyciel w przedszkolu ;-)

                  > Nie zgadzam się z Twoją opinią,że ta praca jest odmóżdżająca. Ty byś jej nie
                  > podjął ,ale ja robię to co lubię i co więcej co sprawia mi przyjemność.

                  To się zdziwisz, ale właśnie poważnie to rozważam, bo z powodu kryzysu źródełko
                  dorywczej pracy na ciężarówki mi wyschło, a ludzi zawsze trzeba będzie wozić (w
                  kryzysie może nawet bardziej, bo nie będzie ich stać na taksówki). Jednak wiem
                  to sam z siebie: praca kierowcy w ogóle jest odmóżdżająca. Ponad dwa lata jestem
                  zawodowym kierowcą. Owszem, bywa to praca ciekawa i można zwiedzić świat i
                  poznać ludzi, ale wciąż jednak nie ma za dużo wymagań intelektualnych. Ja po
                  dwóch latach poczułem znaczny niedosyt, ciepnąłem to w diabły i poszedłem na
                  studia. Nie chcę zabrzmiec jakoś paternalistycznie czy coś, ale jeśli Ci to
                  odpowiada to super, nie każdy musi iść na studia. Dla mnie to było za mało, więc
                  jak dla mnie praca kierowcy jest odmóżdżająca. A najbardziej nienawidzę
                  autostrad. To jest po ptostu masakra. Na szczęście dużo jeździłem po dzikiej,
                  północnej Szkocji albo po miastach (np po Londynie).

                  > Śmiem twierdzić,że Ty mimo swojej inteligencji,predyspozycji jakie posiadasz i
                  > wielu innych umiejętności nie byłbyś dobrym kierowcą autobusowym.

                  Czego mi brakuje? Umiem jeździć dużym pojazdem, jestem uprzejmy do ludzi i
                  potrafię wciskać guziczki w maszynie do biletów oraz ustawić wyświetlacz na
                  żądaną linię. Jestem dość odporny na stres i staram się wykonywać swoją pracę
                  dobrze, nawet jeżeli jej specjalnie nie lubię. Więc nie wiem czy będę to lubiał
                  (jeżeli mi się uda wkręcić na part-time do firsta tak jak planuję) ale nie wiem
                  dlaczego miałbym być złym kierowcą. To w końcu z grubsza, z całym szacunkiem,
                  tylko kierowanie dużym pojazdem...

                  Nie mówiłem, że kierowcy to prostacy. Jeśli tak to zrozumiałeś to przepraszam.
                  Owszem, myślę, ze żeby czuć się spełnionym w tej pracy trzeba mieć małe
                  wymagania intelektualne (co do pracy) ale, tak jak mówiłem, można tą pracę tylko
                  odbębniać a swoim pasjom oddawać się po godzinach, albo po prostu być prostym
                  człowiekiem, który nie ma wielkich wymagań. Prosty człowiek to nie prostak i nie
                  widzę nic złego w takim określeniu (żeby nie było). Jeszcze raz - nie każdy musi
                  być neurochirurgiem czy profesorem ekonometrii żeby być szczęśliwym - a o to
                  przecież chodzi.

                  Mam dla takich ludzi szacunek i
                  > dla pracy,którą wykonują. Szkoda,ze Ty go nie masz dla innych. Najważniejsze,ze
                  > szanujesz siebie tak?

                  Gdzie napisałem że nie mam? Mam szacunek dla każdej wykonywanej uczciwie pracy.
                  Sam w swoim życiu wykonywałem wiele prac które niektórzy uważają za uwłaczające
                  - nie dalej jak pół roku temu przez dwa tygodnie jeździłem na przykład
                  szambiarką ;-) I jak widzisz nie wstydzę się tego przyznać.

                  Natomiast śmieszą mnie ludzie, którzy dodają sobie nie wiadomo co nie wiadomo po
                  co. Jak właśnie napisałeś masz swoją pracę i lubisz to co robisz - i to jest OK,
                  za to szanuję i to jest super.

                  Gdybyś pisał "jestem kierowcą autobusu, to jest praca super odpowiedzialna,
                  wymagająca nadludzkich zdolności, tylko my, najlepsi, możemy ją wykonywać" to
                  zabiłbym Cię śmiechem. Ty pewnie też byś zabił śmiechem takiego swojego kolegę :-)

                  Pozdrawiam i szerokiej drogi!
                  • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 02.01.09, 17:28
                    no w końcu dochodzimy do konsensusu i to w tym wszystkim jest najfajniejsze :)
                    Być może źle zinterpretowałem Twoje wypowiedzi i słowa,ale czytając niektóre
                    Twoje wypowiedzi odnosiłem wrażenie,że nie liczysz się/nie masz szacunku dla
                    osób,które wykonują takie zawody jak kierowca autobusu,bo swojej pracy
                    potrzebuje tylko dwie sprawne ręce i nogi. Nie potrzebuje nawet mózgu ,bo i
                    tak,gdyby nawet go miał to ta praca,go odmóżdży.
                    Powiedz szczerze czytając takie słowa/opinie miałem prawo myśleć,że nie masz
                    szacunku dla ludzi ,a w związku z tym,że w pracy kierowcy autobusu miejskiego
                    szacunek,psychika oraz wysoka kultura osobista moim zdaniem są podstawowymi
                    cechami dobrego kierowcy miałem prawo wyrazić swoją opinię,że nie byłbyś dobrym
                    "miejskim" gdyż nie spełniałeś 2 warunków czyli brak szacunku i kultury. Teraz
                    już wiem,że myliłem się w swoim osądzie.
                    Z reguły/zasady staram się nie oceniać ludzi zwłaszcza tych których nie
                    znam,ale Twoje wypowiedzi typu cyt:

                    "Po to, że nie każdy chce wykonywać pracę którą może wykonywać BYLE PROSTAK.
                    Niektórzy chcą pracować w ciekawym zawodzie. Więc pomijając pasjonatów i
                    miłośników autobusów do takiego zawodu idą ludzie, którzy nie traktują pracy
                    jako pasji tylko jako coś, co należy odbębnić i iść do domu. A jeżeli mówimy o
                    pracy, którą trzeba odbębnić, to lepiej jest odbębniać od 8 do 16 pn-pt niż o
                    świcie, w nocy, w święta i tak dalej."

                    z lekka mnie uraziła i dla tego też pozwoliłem sobie na swoje osobiste uwagi w
                    Twoim kierunku
                    • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 20:33
                      I stąd to nieporozumienie, bo słowa "byle prostak" były Twoje, a ja tylko
                      podtrzymałem ich użycie w wątku dyskusji, nie spodziewając się, ze się poczujesz
                      urażony słowami które sam napisałeś :-)
            • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 04:47
              Re: Odpowiedzialność?IP: *.centertel.pl
              Gość: kierowca MPK IX 01.01.09, 18:42 Odpowiedz
              Toż to ludzie powinni w kolejce w kadrach MPK stać....po co nauka,po co studia
              skoro byle prostak może prowadzić pojazd KM.

              To tylko tak dla przypomnnienia, że nie ja napisałem "każdy prostak może
              wykonywać tą pracę".

              Owszem, używałem dalej tego określenia, ale nie myślałem, że pisałeś je serio ;-)
              • Gość: kierowca MPK IX Re: Odpowiedzialność? IP: *.centertel.pl 02.01.09, 17:41
                zgadza się to moje słowa,ale one były odpowiedzią na Twoje wcześniejsze sugestie :)
                • tomek854 Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 20:34
                  No to się trochę głębiej doszukałeś niż tam u mnie było, a ja to wziąłem za
                  formę żartu :-)
            • wielki_czarownik Re: Odpowiedzialność? 02.01.09, 23:20
              Gość portalu: kierowca MPK IX napisał(a):

              > skoro to taka fajna i lekka praca jak to przedstawiacie,

              Ktoś mówi, że fajna i lekka? Ma swoje plusy jak i minusy. Znam mniej i bardziej fajne.

              nie wymagająca
              > szczególnej wiedzy,predyspozycji i umiejętności

              Kwestionujesz to? Jakiej wiedzy trzeba, by prowadzić tramwaj? Magisterium z filologii romańskiej, doktoratu z fizyki czy profesury z nauk prawnych?

              co więcej można ją wykonywać po
              > krótkim przeszkolenia

              Ile czasu trwa wykształcenie motorniczego a ile lekarza?

              > w dodatku waszym za dobrze opłacana...

              Czy za dobrze? Nie. Słabo. Ale większość zawodów w Polsce jest słabo opłacana. Jeżeli jednak przyrównamy pensję kierowcy do pensji strażaka, policjanta czy pielęgniarki to jednak kierowca nie zarabia źle. Dostaje więcej, niż początkujący policjant uganiający się za kibolami albo strażak wbiegający do płonącego budynku.

              to czemu jakoś
              > chętnych brak???

              W Polsce ostatnio do każdej pracy brak chętnych, tylko jakoś pracodawcy tego nie widzą (sądząc po proponowanych zarobkach).

              > Toż to ludzie powinni w kolejce w kadrach MPK stać....po co nauka,po co studia
              > skoro byle prostak może prowadzić pojazd KM.

              Też nie wiem po co studia, skoro się prowadzi autobus.

              > Piękna teoria-szkoda,że nie prawdziwa

              Ach! Co za dramat!
      • Gość: kierowca MPK IX Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto IP: *.centertel.pl 01.01.09, 18:35
        chwila,a co ma wykształcenie do zarobków w MPK???
        A gdyby nawet,to chciałbym poinformować ,że jest coraz więcej kierujących
        pojazdami Komunikacji Miejskiej z wyższym wykształceniem. Czyli teoretycznie
        powinni zarabiać więcej tak????
        • tomek854 Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto 01.01.09, 21:11
          Powinni zarabiać więcej pracując w zawodzie. A tymczasem łatwiej jest im
          zarabiać pieniądze za kółkiem. To jest trochę marnowanie ich wykształcenia i to
          jest chore.
          • baca63 Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto 02.01.09, 10:33
            tomek854 napisał:

            > Powinni zarabiać więcej pracując w zawodzie. A tymczasem łatwiej jest im
            > zarabiać pieniądze za kółkiem. To jest trochę marnowanie ich wykształcenia i to
            > jest chore.

            Jeśli ktoś ukończył np. Politechnikę to na pewno znajdzie dobrze płatną pracę. Ale po zaocznych studiach na prywatnej uczelni o kierunku, socjologia, marketing i zarządzanie, turystyka i rekreacja itp. nie nadaje się nawet na prostego kierowcę autobusu.
            • sylwia2701 Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto 02.01.09, 15:17
              Jeszcze raz piszę ...NIE BĘDZIE STRAJKU 13-GO stycznia 2009r.Każdy szanujący się
              pracownik mpk-a we Wrocku nie będzie strajkować.To miała być forma protestu
              niezadowolonych pracowników.Żadne związki nie poparły tej formy protestu i
              niezadowolenia pracowników.Wedle przysłowia ...ci,którzy dużo krzyczą ,mało
              robią.Osobiście jestem przeciwna i uważam,że są inne formy i sposoby załatwiania
              spraw.Nie ma co czytać postów i tematów nie popartych żadnym artykułem lub
              innymi pewnymi informacjami.POZDRAWIAM I BEZ PANIKI;-)))
            • tomek854 Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto 02.01.09, 17:16
              Na kierowcę autobusu może się nadawać. Tylko po co marnował czas i pieniądze na
              studia na wyższej szkole hodowli buraków i psychologii społecznej w bździdówku
              dolnym?
              • qwert_y Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto 05.01.09, 09:20
                tomek854 napisał:

                > Na kierowcę autobusu może się nadawać. Tylko po co marnował czas i pieniądze na
                > studia na wyższej szkole hodowli buraków i psychologii społecznej w bździdówku
                > dolnym?

                Swoje pieniądze (albo w każdym razie rodzinne) marnował więc nie wiem co masz do
                tego? Z dużej konsumpcji bierze się w końcu wzrost gospodarczy :)
                • tomek854 Re: 13.01.2009 strajk mpk wroclaw kierowcy i moto 06.01.09, 00:43
                  Oczywiście że tak :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka