Dodaj do ulubionych

Broń pneumatyczna

14.03.09, 08:40
Denerwują mnie ostatnio stwierdzenia typu broń pneumatyczna. Jest to
pustosłowie. Już na samym początku:
Co to jest broń - wg mnie to coś służy do obrony a więc nie do ataku.
Dalej - pneumatyczna - na powietrze czy na gaz, a jak gaz to jaki - CO2 czy
Green Gaz.
Czy nie lepiej uściślić od razu - pistolet/karabin pneumatyczny (czyli inaczej
wiatrówka) lub pistolet gazowy (to na CO2) lub pistolet ASG (na Green Gaz lub
wiatrówkowy lecz o małej mocy i kalibrze 6 mm, tzw. BB).
Czy nóż lub siekiera jest bronią? Wyobrażmy sobie tekst:
"zaatakował bronią tępokrawędzistą/ostrokrawędziastą"
Dlaczego ustawodawca nie umieścił tam takiej definicji a wszystko wiąże z
bronią palną (co też jest nadużyciem, bo ta "broń" służy często do agresji).
O co mi więc chodzi - o rozróżnienie BRONI od "broni". Narzędzie ZABIJAJĄCE to
BROŃ (z zastrzeżeniami jak powyżej) a narzędzie raniące nie powinno być
nazywane bronią, choć za skutki jego niewłaściwego użycia powinno się
odpowiadać. Jak się odwinę ręką i wybiję napastnikowi oko to będzie napisane
"przy użyciu broni prawego ramienia spowodował poważne zranienie". A jak
napadnę to też napiszą "przy użyciu broni prawego ramienia spowodował"?
Dlaczego sztachety, gazrurki, kłonice, noże, siekiery etc. są (powinny)
określane jednoznacznie a pistolet kal 9, pistolet kal 4,5 wiatrówka, pistolet
kal 4,5 CO2, pistolet kal 6 BB, samopał róznego kalibru, kopia pistoletu na
proch czarny, pistolet na "kalichlorek" lub karbid są wrzucane do jednego
worka pod straszącym tytułem BROŃ.
A gdzie proce, łuki i kusze oraz inne tego typu zabawki.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik A Ty myślisz 14.03.09, 11:17
      A Ty myślisz, że ilu "dziennikarzy" potrafi rozróżnić pistolet i rewolwer albo karabin maszynowy i karabinek automatyczny?
    • membrum_virile Re: Broń pneumatyczna 14.03.09, 13:29
      Uważam, że popularna wiatrówka to broń. Strzelając z niej można
      zabić. Dlatego sprzedaż tego typu urządzeń powinna być ściśle
      reglamentowana, a najlepiej zakazana.
      W czyje ręce w tej chwili karabinki pneumatyczne się dostają możemy
      przekonać się, czytając co i rusz doniesienia o ostrzelaniu przez
      głupków i pijanych głupków przypadkowych zupełnie przechodniów, bądż
      też zabiciu rodzeństwa przez rodzeństwo trafieniem prosto w oko.
      • wielki_czarownik Re: Broń pneumatyczna 14.03.09, 13:57
        membrum_virile napisał:

        > Uważam, że popularna wiatrówka to broń. Strzelając z niej można
        > zabić.

        Strzelając raczej nie. Prędzej zabijesz waląc kogoś kolbą w głowę.

        Dlatego sprzedaż tego typu urządzeń powinna być ściśle
        > reglamentowana, a najlepiej zakazana.

        Tak samo ścisła reglamentacja powinna dotyczyć penisów. Przecież nimi można zgwałcić!

        > W czyje ręce w tej chwili karabinki pneumatyczne się dostają możemy
        > przekonać się, czytając co i rusz doniesienia o ostrzelaniu przez
        > głupków i pijanych głupków przypadkowych zupełnie przechodniów, bądż
        > też zabiciu rodzeństwa przez rodzeństwo trafieniem prosto w oko.

        O wiele częściej możemy przeczytać o tragediach spowodowanych przez kierowców, albo za pomocą noża kuchennego czy też gołych rąk. Dlatego proponuję zakazać posiadania samochodów, noży do masła i przymusowo każdemu obcinać jedną rękę.
        • membrum_virile Re: Broń pneumatyczna 14.03.09, 19:57
          www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/zastrzeli-sasiada-z-wiatrowki_78178.html
          miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,1374710.html
          forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2334563
          Jest to broń i pół biedy, kiedy właściel zabija członka swojej
          rodziny, bądź ktoś z rodziny właściciela zabije jego samego.
          Gorzej, gdy ginie osoba postronna.
          Z pozostałymi argumentami polemizował nie będę. Matka moja zawsze
          bowiem powtarzała: nie kłóć się z głupim, ponieważ ktoś patrzący z
          zewnątrz mógłby nie zauważyć różnicy...
          • wielki_czarownik Re: Broń pneumatyczna 14.03.09, 21:26
            membrum_virile napisał:

            > www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/zastrzeli-sasiada-z-wiatrowki_78178.html
            > miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,1374710.html
            > forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2334563

            No i co z tego? Zawsze znajdzie się przypadek, że ktoś kogoś czymś zamorduje. Wiatrówką, sznurowadłem, apaszką. O czym mają niby świadczyć te linki? Czego dowodzić? Chcesz to ja tu wkleję 5 razy więcej linków o tym jak ktoś kogoś zabił nożem kuchennym. Delegalizujemy noże?

            > Jest to broń i pół biedy, kiedy właściel zabija członka swojej
            > rodziny, bądź ktoś z rodziny właściciela zabije jego samego.
            > Gorzej, gdy ginie osoba postronna.
            > Z pozostałymi argumentami polemizował nie będę. Matka moja zawsze
            > bowiem powtarzała: nie kłóć się z głupim, ponieważ ktoś patrzący z
            > zewnątrz mógłby nie zauważyć różnicy...

            Sprytne. Nie wiem co powiedzieć, więc puszczam "mundry" tekst i zwijam manatki.
            • membrum_virile Re: Broń pneumatyczna 15.03.09, 07:41
              To ostatnie bardzo roztropne i o wiele lepsze, niż puszczenie, dla
              przykładu, bąka.
              Z wiatrówką jest tak, jak z bombą atomową: obie nie są ludzkości
              potrzebne. Sznurowadło, apaszka czy nóż to już rzeczy użyteczne i
              nie można odpowiadać za ich niezgodne z przeznaczeniem użycie.
              Uważam, że miejscami właściwymi do strzelania są strzelnice. Tam
              jest dana każdemu możliwość wypożyczenia broni, gdzie w warunkach
              kontrolowanych postrzelać może.
              Sam przez całe liceum strzelałem w klubie z KBKSu oraz Margolina,
              zajmując w szczytowej formie czwarte miejsce na mistrzostwach Polski
              juniorów. Broń jednak pozostawała po strzelaniu w zamknięciu i nikt
              nie zabierał jej do domu.
              Wiatrówki, flinty kupują sobie mężczyźni mający problemy natury
              seksualnej. Śruciną i prochem dodają sobie męskości.
              • wielki_czarownik Re: Broń pneumatyczna 15.03.09, 12:48
                membrum_virile napisał:

                > To ostatnie bardzo roztropne i o wiele lepsze, niż puszczenie, dla
                > przykładu, bąka.
                > Z wiatrówką jest tak, jak z bombą atomową: obie nie są ludzkości
                > potrzebne. Sznurowadło, apaszka czy nóż to już rzeczy użyteczne i
                > nie można odpowiadać za ich niezgodne z przeznaczeniem użycie.

                Zarówno nóż jak i apaszka nie są nam niezbędne.

                > Uważam, że miejscami właściwymi do strzelania są strzelnice. Tam
                > jest dana każdemu możliwość wypożyczenia broni, gdzie w warunkach
                > kontrolowanych postrzelać może.

                Też jestem tego zdania, ale wolę strzelać z prywatnej broni. Taniej, fajniej i lepiej.

                > Sam przez całe liceum strzelałem w klubie z KBKSu oraz Margolina,
                > zajmując w szczytowej formie czwarte miejsce na mistrzostwach Polski
                > juniorów. Broń jednak pozostawała po strzelaniu w zamknięciu i nikt
                > nie zabierał jej do domu.

                Bo to jest polskie szaleństwo z tą bronią. Jesteśmy (próćz Wielkiej Brytanii) najbardziej pod tym względem restrykcyjnym krajem w Europie.

                > Wiatrówki, flinty kupują sobie mężczyźni mający problemy natury
                > seksualnej. Śruciną i prochem dodają sobie męskości.

                A ci co prowadzą autobusy? Oni to dopiero muszą mieć małe! A maszyniści? Olaboga!
                • membrum_virile Re: Broń pneumatyczna 15.03.09, 16:00
                  "Bo to jest polskie szaleństwo z tą bronią. Jesteśmy (próćz Wielkiej
                  Brytanii) najbardziej pod tym względem restrykcyjnym krajem w
                  Europie."
                  Tak, to jest polskie szaleństwo.
                  A tu masz niemieckie:
                  www.welt.de/vermischtes/article3379242/78-Prozent-fuer-Waffenverbot-in-Privathaushalten.html
                  W efekcie tego niemieckiego szaleństwa 78% Niemców chce zakazu
                  posiadania broni na użytek prywatny.
                  • wielki_czarownik No i co z tego? 15.03.09, 17:07
                    Po Tobie spodziewałem się lepszych argumentów. Wiadomo, że teraz ludźmi rządzą emocje i nie myślą racjonalnie. Zwykły człowiek jest głupi i obwinia to, co mu wpadnie w oko.
                    Myślisz, że brak pistoletu powstrzyma psychopatę? Kupi broń nielegalnie (nasz morderca z Niemiec miał broń nielegalnie, bo durny tatuś nie zamknął jej w sejfie).
                    Nie bronią, to nożem
                    wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szaleniec-zasztyletowal-7-osob-w-centrum-miasta,wid,10031853,wiadomosc.html?ticaid=17aca
                    Nie nożem to samochodem
                    pl.wikipedia.org/wiki/Olga_Hepnarová
                    Nawiasem mówiąc w uzbrojonej po zęby Szwajcarii czy Republice Czeskiej jest o wiele mniej zabójstw (na 100 tys. mieszkańców) niż w rozbrojonej Polsce czy Wielkiej Brytanii.
                    No ale wiadomo, że pistolet niesie śmierć, etc, itp.
                    • membrum_virile Re: No i co z tego? 16.03.09, 06:56
                      Wręcz przeciwnie: zdarzenia takie jak to z Niemiec pozwalają ludziom
                      trzeźwo ocenić sytuację, uzmysławiają zagrożenia. Spójrzmy na sprawę
                      zawalonej hali targowej z Katowic. Dopiero po tym tragicznym
                      wydarzeniu potrafiliśmy pójść po rozum do głowy, by wprowadzić
                      obowiązek odśnieżania dachów, usuwania sopli czy nawisów lodowych.
                      Wcześniej żyliśmy w błogiej nieświadomości.
                      Zabić można każdym narzędziem a nawet bez jego użycia, wystarczy
                      bowiem zamknąć ofiarę w piwnicy i sama umrze.
                      Należy jednak stosować coś, co się zwie w filozofii brzytwą Ockhama:
                      entia non sunt multiplicanda - bytów nie należy mnożyć bez potrzeby.
                      Skoro jest już tyle narzędzi do zabijania, to nie twórzmy kolejnych
                      wiatrówek, pistoletów na sprężony gaz, kusz i tym podobnych, bo
                      często zostają one użyte niezgodnie z przeznaczeniem. Gdyby jeden z
                      drugim świrem nie miał pod ręką wiatrówki podczas zakrapianej
                      alkoholem imprezy, to nie byłoby postrzeleń przechodniów. Zrozum to
                      wreszcie.
                      • Gość: z szafy rotfl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 09:33
                        > Należy jednak stosować coś, co się zwie w filozofii brzytwą Ockhama:
                        > entia non sunt multiplicanda - bytów nie należy mnożyć bez potrzeby.
                        > Skoro jest już tyle narzędzi do zabijania, to nie twórzmy kolejnych
                        > wiatrówek, pistoletów na sprężony gaz, kusz i tym podobnych, bo

                        Chyba nie napisali do końca w wikipedii o co chodzi z tą brzytwą;), że takie
                        bzdury wypisujesz? Jest i łacina i filozof, więc wygląda to na całkiem "mondre"
                        to co piszesz ;-)
                      • wielki_czarownik Re: No i co z tego? 16.03.09, 10:44
                        membrum_virile napisał:

                        > Wręcz przeciwnie: zdarzenia takie jak to z Niemiec pozwalają ludziom
                        > trzeźwo ocenić sytuację, uzmysławiają zagrożenia.

                        Uzmysłowią im zagrożenie za kilka tygodni. Jak zaczną myśleć racjonalnie. Popatrz na to z drugiej strony - gdyby któryś z nauczycieli miał pistolet... Ile dzieci by to mogło uratować?

                        Spójrzmy na sprawę
                        > zawalonej hali targowej z Katowic. Dopiero po tym tragicznym
                        > wydarzeniu potrafiliśmy pójść po rozum do głowy, by wprowadzić
                        > obowiązek odśnieżania dachów, usuwania sopli czy nawisów lodowych.
                        > Wcześniej żyliśmy w błogiej nieświadomości.

                        Nie my a pewna ilość idiotów, którzy w społeczeństwie zawsze są.

                        > Zabić można każdym narzędziem a nawet bez jego użycia, wystarczy
                        > bowiem zamknąć ofiarę w piwnicy i sama umrze.
                        > Należy jednak stosować coś, co się zwie w filozofii brzytwą Ockhama:
                        > entia non sunt multiplicanda - bytów nie należy mnożyć bez potrzeby.
                        > Skoro jest już tyle narzędzi do zabijania, to nie twórzmy kolejnych
                        > wiatrówek, pistoletów na sprężony gaz, kusz i tym podobnych, bo
                        > często zostają one użyte niezgodnie z przeznaczeniem.

                        Chyba cytatu nie zrozumiałeś :)

                        Gdyby jeden z
                        > drugim świrem nie miał pod ręką wiatrówki podczas zakrapianej
                        > alkoholem imprezy, to nie byłoby postrzeleń przechodniów. Zrozum to
                        > wreszcie.

                        Gdyby jeden z drugim nie miał podczas zakrapianej imprezy noża, to by tylu morderstw nie było. Gdyby jeden z drugim idąc nocą przez park nie miał penisa to by tylu gwałów nie było.

                        Jak Ci już pokazałem. Nie pistoletem to nożem. Nie nożem to autem. Nie autem to siekierą. Co w związku z tym? Wszystkiego zakazać i niczego nie będzie?
      • Gość: Woodoo Re: Broń pneumatyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 14:50
        > Uważam, że popularna wiatrówka to broń. Strzelając z niej można
        > zabić.
        > W czyje ręce w tej chwili karabinki pneumatyczne się dostają możemy
        > przekonać się, czytając co i rusz doniesienia o ostrzelaniu przez
        > głupków i pijanych głupków przypadkowych zupełnie przechodniów, bądż
        > też zabiciu rodzeństwa przez rodzeństwo trafieniem prosto w oko.

        Skoro obrażenia były niegroźne to można wywnioskować, że była to 6 mm BB a
        obrażeniami (nie wiadomo ile było strzałów) raczej mocne siniaki ew otarcia
        naskórka. A z wieku sprawcy, że raczej małej mocy (bo silniejsze są 2-3x droższe).
        Co do wiatrówek klasycznych (4,5 mm, sprężynowe, gwintowane) to wcale ich tak
        łatwo nie można legalnie dostać. Od czasów komuny obowiązuje pozwolenie z
        Policji/MO. Ale zgadzam się, że w niesprzyjających okolicznościach i przy młodym
        wieku ofiary (np. dziecko) taka tragedia może się zdarzyć.
        A poza tym, coś się tak czepił wiatrówek? Są drogie i nieporęczne a poza tym
        jednostrzałowe. To nie tak jak w jedneym opowiadaniu Conan Doyla o zabiciu na
        odległość kilkunastu metrów z wiatrówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka