gosc-2008
14.03.09, 08:40
Denerwują mnie ostatnio stwierdzenia typu broń pneumatyczna. Jest to
pustosłowie. Już na samym początku:
Co to jest broń - wg mnie to coś służy do obrony a więc nie do ataku.
Dalej - pneumatyczna - na powietrze czy na gaz, a jak gaz to jaki - CO2 czy
Green Gaz.
Czy nie lepiej uściślić od razu - pistolet/karabin pneumatyczny (czyli inaczej
wiatrówka) lub pistolet gazowy (to na CO2) lub pistolet ASG (na Green Gaz lub
wiatrówkowy lecz o małej mocy i kalibrze 6 mm, tzw. BB).
Czy nóż lub siekiera jest bronią? Wyobrażmy sobie tekst:
"zaatakował bronią tępokrawędzistą/ostrokrawędziastą"
Dlaczego ustawodawca nie umieścił tam takiej definicji a wszystko wiąże z
bronią palną (co też jest nadużyciem, bo ta "broń" służy często do agresji).
O co mi więc chodzi - o rozróżnienie BRONI od "broni". Narzędzie ZABIJAJĄCE to
BROŃ (z zastrzeżeniami jak powyżej) a narzędzie raniące nie powinno być
nazywane bronią, choć za skutki jego niewłaściwego użycia powinno się
odpowiadać. Jak się odwinę ręką i wybiję napastnikowi oko to będzie napisane
"przy użyciu broni prawego ramienia spowodował poważne zranienie". A jak
napadnę to też napiszą "przy użyciu broni prawego ramienia spowodował"?
Dlaczego sztachety, gazrurki, kłonice, noże, siekiery etc. są (powinny)
określane jednoznacznie a pistolet kal 9, pistolet kal 4,5 wiatrówka, pistolet
kal 4,5 CO2, pistolet kal 6 BB, samopał róznego kalibru, kopia pistoletu na
proch czarny, pistolet na "kalichlorek" lub karbid są wrzucane do jednego
worka pod straszącym tytułem BROŃ.
A gdzie proce, łuki i kusze oraz inne tego typu zabawki.