IP: *.lanet.net.pl 26.03.09, 18:54

gdzie można szybko zrobić rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego.pilne,dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: ak Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 19:54
      np. w Dolmedzie na Legnickiej, tel. 071 333 80 24, 071 355 53 75.
      • nomina Re: rezonans 26.03.09, 21:18
        Na NFZ??
        • Gość: jb Re: rezonans IP: *.lanet.net.pl 26.03.09, 22:04
          prywatnie!
          • Gość: ania Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 09:44
            Na kamieńskiego zdecydowanie najszybciej. Miałam tam kilka razy robiony MRI i nigdy nie czekałam dłużej niż 3 tygodnie-miesiąc. Opis jest w tym samym dniu.
            • Gość: jk Re: rezonans IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.03.09, 14:45
              owszem jest ale byle jaki, tylko tam robią np. rezonans głowy bez kontrastu - każdy lekarz ci powie, że taki rezonans głowy bez kontrastu nic nie pokaże.

              Ale mają najkrótszy czas oczekiwania na badanie
              • nomina Re: rezonans 27.03.09, 20:31
                EMC też robi bez kontrastu i ma w dodatku niskopolowy sprzęt.
                Fakt, miło i przyjemnie, ale neurolog mówił, że mało czułe to badanie.
                • Gość: anka Re: rezonans IP: *.media4.pl 28.03.09, 11:32
                  Na Kamieńskiego pracują pielęgniarki - krótko mówiąc - debilki.
                  Miałam mieć ronione TK. Z kontrastem.
                  Dali mi do podpisania papierek o zgodę na podanie konrastu. Pytam: po co zgoda? czy to niebezpieczne?
                  Odpowiedziała mi: nie, takie są po prostu regulacje prawne.
                  Po czym podała mi kontrast do picia i wkłuwała się w żyłę 5 RAZY zanim trafiła (nikt nigdy nie miał z tym u mnie problemu).
                  Założyła mi wenflon i poszłam na badanie.
                  W trakcie badania podała mi konrast... Zaczęło mi się kręcić w głowie, robić gorąco, i jeszcze nigdy w życiu nie chciało mi się aż tak wymiotować.
                  Nie mogłam wstać bo jestem niepełnosprawna. Zsuwając się z łóżka mogłabym się połamać. Wymiotując - udusić się. I nikt nie chciał mi pomóc "bo badanie nie wyjdzie i trzeba będzie je powtarzać".
                  Już nigdy więcej do tego szpitala.....
                  • Gość: Ania Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:48
                    Ciekawe rzeczy tu czytam. Pielęgniarki debilki? Jak wyżej wspominałam, miałam na Kamieńskiego kilka razy robiony MRI kręgosłupa /płytke i klisze widziało wielu lekarzy i nigdy żaden nie skarżył sie na jakość - tak nawiasem/. Raz także tomografię płuc z podaniem kontrastu. Też podpisalam zgodę, tylko nie podsunięto mi /Tobie tak?/ pustej kartki. Tam było opisane ewentualne ryzyko podania środka a na moje pytania uzyskałam wyczerpujące odpowiedzi. Pielęgniarki zachowywały się naduprzejmie.Mam uciekające żyły, więc mnie dwa razy kłuły ale nie uważam tego za złosliwość. W Komorze, do której i Ty zapewne zostałaś wsunięta, słyszałam na bieżąco co ze mna robią - także to, że za chwilę wstrzykna mi środek kontrastujący i że sie po nim poczuję tak i tak. Pani przestrzegła też, żeby się nie ruszać i nie próbować wstawać w przypadku sensacji, tylko nacisnąc alarm. Ponieważ przyczyna skierowania mnie na badanie była dość dramatyczna, a opis miał być dopiero za kilka dni, jedna z pielęgniarek z własnej inicjatywy poszła do Doktora prosić o opisanie badania na cito.
                    • Gość: Ania Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 20:07
                      Nie wiem, może rzeczywiście trafiłyśmy każda w inny wymiar. Ja dostałam do ręki taki brzęczyk, jak alarm przy szpitalnym łóżku a podczas badania przez głosnik też mi mówiono czy mam oddychac i ze za chwile podadza mi kontrast. Z tym straszliwym samopoczuciem po kontraście to nie przesadzajmy - da się wytrzymać. Miałam podczas różnych badań wielokrotnie podawane takie rzeczy i wiem, że nie jest miło ale sie od tego nie umiera. A skoro mówili ze trzeba się nie ruszać, to nie trzeba. Jeśli MUSIAŁAŚ wstać, to należało o tym głosno powiedzieć. Mnie kobieta którą pierwszy raz widziałam, pytała czy wstanę sama czy trzeba mi pomóc, mimo ze badane miałam płuca a nie narząd ruchu.Gdy za szybko zdjęłam wacik z miejsca wkłucia i dosłownie zabryzgałam wszystko łącznie ze ścianami i jedną z pań krwią, usłyszałam,żeby się nie martwić i pamietać, że po takim wkłuciu trzeba dłużej zaciskać rankę.
                      Wydaje mi sie, że to może zależy od sposobu nawiązania kontaktu - widziałam jak pacjenci nieuprzejmi i roszczeniowi byli traktowani profesjonalnie ale bez uprzejmosci. Nie chcę niczego sugerować, ale może to była rakcja na akcję :-) Panie w końcu nie sa automatami.
                      Termin badania MRI mam własnie na Kamieńskiego wyznaczony na koniec kwietnia i z pewnościa wolę wykonać to tam, niż na Traugutta. Tam byś dopiero miała co pisac po badaniu.
                      • Gość: Anka Re: rezonans IP: *.media4.pl 28.03.09, 20:17
                        Przeleżałam w swoim życiu wiele czasu w różnych szpitalach i jestem naprawdę bardzo kontaktową osobą.
                        Panie nie są automatami, ale nie odpowiedziały mi na zadane pytanie.
                        Powiedziałam jasno, że jest mi bardzo niedobrze, że za chwilę zwymiotuję itd, ale nikt nie zwrócił na to uwagi. Mam się nie ruszać i już.
                        A z tą reakcją na kontrast bywa różnie - niektórzy wogóle jej nie odczuwają, innym natomiast sprawia to cierpienie. NIGDY w życiu nie czułam się tak jak wówczas. I mam nadzieję, że nigdy już się jak nie poczuję.
                        Przy moim badaniu zawaliły sprawę na całej linii. I nie wynika to z tego, że jestem nie miła albo nastawona tylko i wyłącznie roszczeniowo.
                        Trafiłaś dobrze. Ja trafiłam źle - i tyle w temacie.
                        Ja się zraziłam i już tam nie wrócę.
                  • amadobo Re: rezonans 28.03.09, 17:54
                    Ciekawe rzeczy tu czytam. Pielęgniarki debilki? Jak wyżej wspominałam w innym poście, miałam na Kamieńskiego kilka razy robiony MRI kręgosłupa /płytke i klisze widziało wielu lekarzy i nigdy żaden nie skarżył sie na jakość - tak nawiasem/.Do tego badania nie podano mi kontrastu, ponieważ nie zlecił tego lekarz kierujący na badanie. Raz robiono mi tam także tomografię płuc z podaniem kontrastu. Też podpisałam zgodę, tylko nie podsunięto mi /Tobie tak?/ pustej kartki. Tam było opisane ewentualne ryzyko podania środka a na moje pytania uzyskałam wyczerpujące odpowiedzi. Pielęgniarki zachowywały się naduprzejmie.Mam uciekające żyły, więc mnie dwa razy kłuły ale nie uważam tego za złosliwość. W Komorze, do której i Ty zapewne zostałaś wsunięta, słyszałam na bieżąco co ze mna robią - także to, że za chwilę wstrzykną mi środek kontrastujący i że sie po nim poczuję tak i tak. Pani przestrzegła też, żeby się nie ruszać i nie próbować wstawać w przypadku sensacji, tylko nacisnąc alarm. Ponieważ przyczyna skierowania mnie na badanie była dość dramatyczna, a opis miał być dopiero za kilka dni, jedna z pielęgniarek z własnej inicjatywy poszła do Doktora prosić o opisanie badania na cito.
                    Tak więc byłyśmy w róznych szpitalach na Kamieńskiego.
                    • Gość: Anka Re: rezonans IP: *.media4.pl 28.03.09, 18:52
                      Na kartce było napisane czy zgadzam się na podanie kontrastu - nie widziałam tam żadnych pouczeń. Pielęgniarka nie odpowiedziała mi na pytanie.
                      Nie powiedzieli mi że teraz przyjdzie pielęgniarka i poda mi konrast. Po prostu weszła i go podała - ale się domyśliłam co się dzieje bo pytałam po co mi wenflon.
                      Po podaniu go wyszła a ja próbowałam mówić że jest mi niedobrze - usłyszałam że to normalne i mam się nie ruszać bo badanie nie wyjdzie i będą je musieli powtarzać. Poza tym usłyszałam tylko, że mam nie oddychać albo że już mogę oddychać.
                      Nikt nie chciał mi pomóc. NIKT nie powiedział mi o ŻADNYM ALARMIE.
                      Widocznie byłyśmy na innych zmianach :/
                      Nigdy więcej tak nie pójdę.
                      • sloneczko55555 Re: rezonans 29.03.09, 21:43
                        Miałam robiony rezonans dwa razy w Szpitalu Wojskowym, terminy są odległe,ale
                        często coś się zwalnia. Warto dzwonić. Personel bardzo miły, nikt się nie
                        denewrował jak po badaniu zwymiotowałam im na podłogę. Polecam
                        • Gość: jk Re: rezonans IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.03.09, 14:40
                          ale opis to 3 słowa. Nawet lekarza z neurichirurgii wojskowej ten opis "powalił" - nic nie wyjaśnił.

                          Polecam na Grabiszyńskiej lub Traugutta
                          • Gość: Ania Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 15:32
                            Mój opis jest lakoniczny ale lekarzom wystarcza. Każdy z nich może sobie obejrzeć płytke albo kliszę. W końcu dopiero tam widać wszystkie szczegóły.
                            • Gość: odradzam Re: rezonans IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.09, 20:48
                              Powiedz to lekarzowi, że podczas wizyty na która ma zwykle 10 minut, oglądał
                              sobie jakieś płytki. Nawet nie w każdej przychodni maja komputer, zwłaszcza w
                              małych miejscowościach. Na kamieńskiego opisy robią po prostu do niczego a na
                              pieczątce nie widziałam, by w ogóle robił je radiolog, tylko po prostu jakiś tam
                              lek. med.
                              Czytanie rezonansu to nie jest jakaś łatwizna i większość lekarzy nie ma bladego
                              pojęcia na ten temat. Dlatego do radiologa i tylko do niego należy porządne
                              opisanie wyniku, a nie wysyłanie pacjenta z byle czym.
    • Gość: koki Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 16:21
      Jestem być może w tym temacie weteranem:)
      Szpital Wojskowy odradzam, choć opis był super to jakość zdjęć
      fatalna, a to dla neurochirurga jest potem najistotniejsze...
      Na Kamieńskiego opis to dno.
      Na Grabiszyńskiej naprawdę gorąco polecam: zarówno opis jak i jakoś
      zdjęć super!!! Dodam, że po 3 wizytach właśnie tam mam prawo
      wystawić taką opinię. Jedyny mankament to czas oczekiwania na MRI,
      ale opis można już nawet dostać po 2 dniach.
      • Gość: odradzam Re: rezonans IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.09, 20:42
        Zgadzam się. opis z Kamieńskiego to dno do kwadratu, w ogóle poziom usług jest
        tam żenujący. Do RMI mimo wcześniejszej rejestracji siedzi się godzinami w
        kolejce, zresztą do TK tak samo. Mnie zrobiono rezonans na NFZ po to, by w
        opisie stwierdzić, że przy moim schorzeniu należy zrobić rezonans na aparacie,
        którego szpital ten nie posiada, czyli 1,5 Tesla
        • Gość: Ania Re: rezonans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 14:55
          Namieszaliście mi trochę w głowie. Miałam na Kamieńskiego cztery razy rezonans, w przyszłym tygodniu piąty. Robiono mi tam tomografię płuc. Za każdym razem moje MRI opisuje ta sama w ciągu kilku lat dr nauk med. radiolog i za każdym razem w opisie zamieszcza jak daleko posunęły się zmiany. Faktem jest natomiast, że opis jest bardziej lakoniczny w porównaniu z opisem z Grabiszyńskiej. Tomografię także opisywał lekarz radiolog - wyrazna pieczątkę przybił i jeszcze ze mną omawiał wynik, odpowiadając na pytania.
          Co do braku komputerów w gabinetach, to chyba w najbardziej zacofanych cywilizacyjnie krajach jest tak, jak u nas. Dawniej było z wynikami lepiej, bo można sobie było dokupić kliszę. Widocznie nie pomyśleli "na górze" że neurolog czy neurochirurg nie ma komputera albo się nim nie umie posłużyć :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka