Dodaj do ulubionych

Droga krzyżowa (?) w Rynku

04.04.09, 11:48
Trudno już mnie od jakiegoś czasu czymś zadziwić, ale wczoraj
wieczorem byłem w rynku ( kolacja branżowa ) i aż mnie zatkało.
Idzie sobie mianowicie kolumna ludzi i niesie pochodnie. Pierwsze
skojarzenie było błyskawiczne: "SA marschiert !" :) Byłem m.in. z
koleżanką, która ma prócz polskiego ma też niemiecki paszport,
zaproponowałem jej więc, żeby dołączyła do ziomków ;) Żarty żartami,
ale okazało się, że to nie kręcenie filmu o Eberhardzie Mocku, ale
najzupełniej poważna procesja ( droga krzyżowa, jak mi
podpowiedziały wspomnienia wiele lat temu zarzuconych praktyk
religijnych ).

I to wzbudziło we mnie olbrzymi niesmak. Jak wielki był kontrast
pomiędzy tą procesją, w sumie dość smutną ze względu na swą treść (
męczeństwo Jezusa ), a ludźmi bawiącymi się w najlepsze w świeżo
otwartych ogródkach piwnych, nad kuflami, głośno i beztrosko. Kto i
dlaczego wpadł na taki pomysł, żeby organizować drogę krzyżową w
miejscu i w czasie szczególnie nasyconym rozrywką ? Czy to miała być
demonstracja zaadresowana do tych, którzy nie respektują Wielkiego
Postu ? Upomnienie ? Ewangelizacja ?

Ja osobiście byłbym zażenowany zarówno idąc w tej drodze krzyżowej,
jak i weseląc się nad kolejnym piwem w ogródku, obok którego
procesja przechodziła.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adrianowro Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku IP: *.gprs.plus.pl 04.04.09, 13:47
      Trzeba było im pomachać i zachwalić dobrego Browara.
      Zgadzam się z Tobą - bez sensu miejsce na tego typu reflekcje
      duchowe.
    • anty_mason Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 04.04.09, 17:59
      Witaj.
      Mnie osobiście jako uczestnika owej Drogi Krzyżowej zirytował poziom
      intelektualny części mijających nas osób - czasem przejaw chamstwa np "ja
      pier.... ale debile", innym razem jakieś uśmieszki ale pozytywną stroną takiego
      kalectwa zachowawczego jest to, że wyraźnie było widać, że ludzie uciekają
      wstydząc się tego, że nie wiedzą jak się zachować. Myślę, że gdyby to była
      procesja islamska klaskaliby i byłoby ok - ot biedne zmanipulowane ateizmem
      medialnym społeczeństwo nieodróżniające tolerancji od "tolerancji".

      Pragnę zauważyć, że poruszane zagadnienia nie mówiły wyłącznie o Jezusie ale o
      dzisiejszym stylu życia, wciskanym nam trendom, którym wielu ulega bez refleksji
      nad skutkami. Zatem sącząc piwko w ogródku mógł Pan w jakimś stopniu wsłuchać
      się w omawiane tematy i przemyśleć je chodźby te 45 min kiedy szliśmy rynkiem do
      pobliskiego kościoła. Ludzie dziś tak rzadko myślą tylko przyjmują suche fakty
      nieważne czy dobre czy złe.

      Druga ważna rzecz to to, że w Drodze wzięli udział studenci - wbrew hasłom
      propagandowym, nie było tam tak wiele "gazeto-wyborczych moherów" czy "onetowych
      dewotów" - ech ten język dzisjeszych mediów..

      Drogi kolego pamietaj, że jeśli dziś bedziesz szedł z trendami to za xx lat nikt
      nie poda ci kubka z wodą tylko zastrzyk uśmiercający bo to tańsze, lepsze dla
      ogółu...dlatego nasza wiara jest tak jechana wszędzie bo broni wartości dobrych
      dla drugiego człowieka.

      Mam nadzieję, że piwko smakowało w ten gorący wieczór. Pozdro from studenty
      wszelkiej kierunkowości.


      • palya Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 04.04.09, 18:56
        rozumiem, ze swoją drogę uważasz za jedynie słuszną..ale tolerancja
        tyczy się nie tylko Ciebie, Ty równiez powinienes ją okazac ludziom,
        ktorzy nie wierzą, nie mają zamiaru wyznawać twoich wartości..a ten
        post swiadczy o pogardzie dla wszystkich, którzy nie szli razem z
        Tobą.
        minęłam was..oczywiscie z usmiechem...wg twojego postu jestem
        niewychowana...ale jak popatrzyłam na kordony ochrony i policji,
        które otaczały pochód...to naszło mnie pytanie: po co?
        • rezurekcja Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 04.04.09, 20:40
          palya napisała:


          > ale jak popatrzyłam na kordony ochrony i policji,
          > które otaczały pochód...to naszło mnie pytanie: po co?


          standard, palya.
          Oni musza zapewniec bezpieczenstwo uczestnikom legalnego
          zgromadzenia.
        • anty_mason Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 04.04.09, 20:44
          myślę, że właśnie po to by nic złego nierobiącym nikomu i w żaden sposób
          niezakłócających spokoju ludzi nie zaczepiali w sposób wulgarny podpite chłystki
          i inne typy tego pokroju i właśnie tu objawia się tolerancja - nie interesuje
          nie trzeba słuchać ale wiem z obserwacji, że wielu nie uczestniczących słuchało
          mimo, że nie np. nie wierzą - "tolerancyjni ateiści" właśnie w taki sposób
          potrafią okazywać tolerancję jak opisałem wcześniej - tolerancja islam tak,
          toleracja chrześcijaństwo nie - za małą jesteś "toleracyjna" palyo by uczyć mnie
          tolerancji, skoro sama masz jej mało jeśli reagujesz uśmiechem na widok pochodu
          Drogi Krzyżowej

          Kwestia dojrzałości, a zrozumiesz czym jest wmawiana ci tolerancja i sposób w
          jaki dziś ją się okazuje, a tolerancja prawdziwa płynąca z życzliwości do
          drugiego człowieka
          • Gość: Bart Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku IP: *.media4.pl 04.04.09, 23:33
            >za małą jesteś "toleracyjna" palyo by uczyć mnie tolerancji,

            A jak miała zareagować na procesję? Paść krzyżem, całować cię po
            stopach?

            > tolerancja islam tak, toleracja chrześcijaństwo nie

            Napisała coś takiego? Nie. Nie wpieraj jej tego, czego nie napisała.
            Chyba, że chcesz zacząć wątek o prześladowaniach...

            >a zrozumiesz czym jest wmawiana ci tolerancja

            >Kolejny nieomylny - ty już zrozumiałeś!? Bufon!



            • Gość: q Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku IP: *.media4.pl 04.04.09, 23:52
              ta procesja obraziła moje uczucia antyreligijne

              chodzą, prowokują i sieją nienawiść

              tam gdzie są religie są i wojny
            • palya Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 05.04.09, 17:05
              Dziękuje Barcie..anty-mason ma duze problemy z czytaniem, jak
              widzę...
              moze faktycznie powinnam pasc krzyzem albo wprowadzic się w
              modlitewny trans zakonczony conajmniej bilokacją...ale nie mam
              takiej ochoty.
              anty-masonie, pouczanie o tolerancji zacznij od siebie, i od nauki
              czytania ze zrozumieniem
      • radeberger Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 04.04.09, 23:55
        anty_mason napisał:

        nie było tam tak wiele "gazeto-wyborczych moherów" czy "onetowyc
        > h
        > dewotów" - ech ten język dzisjeszych mediów..

        wybacz, ale przynajmniej dla mnie już podważasz swoją wiarygodność - wystarczy spojrzeć na twój nick "anty_mason" - w moim małym schizofrenicznym świecie wrogość do masonów (którzy to swoją drogą?) jest przynależna do kościoła rzymsko-toruńskiego.. oczywiście to tylko mój pogląd sterowany przez gazetę wyborczą, z którą jedyne co mnie łączy, to te forum

        > Mam nadzieję, że piwko smakowało w ten gorący wieczór. Pozdro from studenty
        > wszelkiej kierunkowości.

        co oczywiście nie było drobną szpileczką złośliwości..

        moje pytanie (tym razem całkiem poważne): jaki był CEL tego pochodu? bo widzisz - ja specjalnie sensu nie znajduję - bogu nie musisz udowadniać, że wierzysz.
        • kolejar Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku 05.04.09, 02:08
          Nie widzę innego sensu tego pochodu niż POLITYCZNY. Po Rynku Głównym w
          Królewskim Stołecznym Mieście wypada nie-politycznie. Tutaj od czapy, chyba,
          że... A jak zaraz zaczną się pochody innych wyznań??? To wtedy fajnie by się
          wpisywało w tradycję Miasta. Może to jednak dobry początek? Zaufajmy, a nie
          potępiajmy z góry.
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 02:28
        Drogi kolego pamietaj, że jeśli dziś bedziesz szedł z trendami to
        za xx lat nik
        > t
        > nie poda ci kubka z wodą tylko zastrzyk uśmiercający bo to tańsze,
        lepsze dla
        > ogółu...dlatego nasza wiara jest tak jechana wszędzie bo broni
        wartości dobrych
        > dla drugiego człowieka.

        żartujesz sobie?, jak nie będe miał 2000 pln/miesiąc lub gmina nie
        opłaci mojego pobytu w DPS, to faktycznie lepiej kupic zastrzyk
        na allegro:)
        Polecam lekture konkordatu: działalność opiekuńczo-lecznicza jest
        finansowana z budżetu Państwa, a czy prowadzi ją KK czy inna
        firma, chętni za 2000 pln/miesiąc/sztuka zawsze się znajdą...

        • Gość: Anton Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 07:12
          Chrześcijaństwo (podobnie jak islam) musi się rozpowszechniać (czyli narzucać)z
          założenia - tak mają w papierach. Jedyna metoda aby jakoś to opanować, to
          podkreślanie laickości państwa. Bo konkordat rozwiązać ciężko, podważyć lewe
          decyzje komisji oddających klerowi cudze majątki zawyżonej wysokości też.
          Religia w szkołach to nadzieja, bo sama się wykańcza- jeszcze jedna nielubiana
          lekcja. I tak licencjonowani (przez samych siebie) pośrednicy od kontaktów z
          Bogiem pomału sami się wykańczają. W Polsce zabiera to dużo czasu ale spokojnie...
          • Gość: rikitiki Polska to poganski kraj! IP: 92.3.205.* 05.04.09, 12:10
            Co ma wspolnego z Chrzescijanstwem kult obrazow
            KULT OBRAZOW - a nie swietych na nich namalowanych?
            poPolsce smiga kopia obrazu z Czestochowy a tu tlumy ludzi klekaja i bija poklony

            Polski Katolicyzm jest powierzchowny, malo intelektualny, ograniczony do
            wycieczki do kosciola 2 razy do roku.
            Wszscy w kolo bredza o papiezu, ktorego ksiazek nikt nie kupuje a co jeszcze
            pewniejsze - nikt nie czyta!!!!!!!
            Za to stawiamy pomniki, szkaradne z taniego tworzywa ktore sie rozwala same za
            20-30 lat

            nikt w tym popieprzonym krjau nie wpadl na pomysl fundacji wspomagajacej w
            edukacjinp. biedniejsze, uzdolnione dzieciaki z wiejskich rodzin, ktore nigdy
            nie beda mialy szansy pojsc na studia.
            i nazwac taka fundacje imieniem papieza,
            ale nie
            zawsze lepiej przeciac jakas wstege przy kolejnym cholernym pomniku kolesia
            ktorego sie "slyszalo ale nie sluchalo"

            to szczera prawda o nas Polakach Katolikach
            powierzchownych, zaklamanych, obludnych leniach
            taki jest nasz narod i wiekszosc z nas
            • anty_mason Re: Polska to poganski kraj! 05.04.09, 15:30
              skoro nie ma ludzi bo nie żyją to pozostaje kult ich wizerunków to zrozumiałe i
              prościej się nie da wyjaśnić tej zależności, a o sprawach duchowych można
              poczytać na odp. stronach - co do Polaków i stosunku do wierzeń poniekąd prawda
              jesteśmy leniami ale nie jesteśmy poganami [pogaństwo to też wiara w bogów]
              tylko stajemy się zateizowanym krajem bynajmniej zauważmy jeden fakt

              nie było massmediów nie było polemiki, całego udowadniania niby błędnych racji
              kościoła itd. nawet ludzie mieli inne problemy niż powątpiewanie w to ponieważ
              nie było wątpliwości - dziś włączasz tv, kompa i masz zewsząd różne haki na kk -
              przy czym wraz z odejściem wielu od naszych polskich tradycyjnych wartości na
              rzecz wzorców z USA/UE nastała znieczulica na drugiego człowieka - zobaczcie jak
              łatwo przychodzi mówić o zabijaniu własnych dzieci, o usmiercaniu chorych i
              osób starszych, o traktowaniu kobiet przedmiotowo i jak labolatorium
              doświadczalne-zlaicyzowana unia traktuje człowieka jak mięso do pracy dla zysku
              - jeśli dziś ulegacie bez refleksji różnym trendom to czasem pomyślcie, że
              kiedyś będziecie starzy schorowani i to co wykreujemy teraz może nas dosięgnąć
              później

              To nie jest tak jak myślicie, że dziś kościół wam odbiera wolność, że narzuca
              wam swoje zdanie - to właśnie kochani rządzący wraz z mediami zastraszają nas na
              każdym kroku - gdy hcodzi o terro, kryzys, efekt ciepl. to zawsze chodzi o
              pieniądze i panowanie a nie dobro wszystkich - kościół tylko przypomina ludziom
              sens człowieczeństwa żeby nie ulegali tym wpływom - niektórzy pisali ze Droga
              Krzyzowa była manifestacją polityczną itd, jeśli jesteś toleracyjny to akceptuj
              że każda religia ma swoje obyczaje i nie ma lepszych czy gorszych ideii - tylko
              ludzie są mogą być źli. Gdzie miałaby się odbyć studencka uniwersytecka Droga
              Krzyżowa jeśli nie spod UWr do pobliskiego kościoła. Jak widać wykształcenie nie
              oznacza odejścia od wiary - jakiejkolwiek.
              • hanka_goralka Bój_______o ____________Ż Y C I E ________________ 05.04.09, 17:31
                Zobacz jak dzis stajemy się prawie prześladowani, te polskojęzyczne
                lewackie gazety i media ! robią nagonkę na nas, wmawiają ludziom,
                którzy jak widać nie wiedzą co myśleć (Post Zdezorientowany
                założycielski - a to przecież lekarz psychiatra !!!)- zeby nas NIE
                tolerowali, wysyłali z podziemia, zamknęli gdzieś daleko od "życia"
                społecznego. Media robą akcje nawoływawcze jak przyjeżdża jakiś
                chiński Mnich czy Tybetański, wzywają na spotkania publiczne z
                Dalajlamą i wtedy wiara hinduska czy obojętnie jaka byle
                niekatolicka - jest dopuszczalna. A gdy chodzi o katlików tu na
                miejscu - to my mamy się usuwać, chować, zamykać gdzieś żeby nikt
                nas nie widział !

                Ludzie są wzywani do tego by nie tolerowali katolików i ich wiary.
                A wręcz wyszydzali ją, wyśmiewali jako nie przystającą do naszych
                czasów, zarezerwowaną dla "babć moherowych" za przeproszeniem.

                Dlaczego ? jesteśmy tak zwalczani, atakowani i nie tolerowani ?
                _______________________________________________________________

                Dlatego, że my bronimy życia ! tylko dlatego

                Teraz - tak jak zresztą piszesz - o to toczy się BÓJ !
                Bój się toczy o życie NIEWINNYCH.

                Kościół wypowiedział się jednoznacznie, papież też jak wiadomo stoi
                na straży życia. Od poczęcia do naturalnej śmierci.

                dziś w Europie i w Polsce toczy się BÓJ o ŻYCIRE (europa przegrała
                już życie, bo dopusciła i zalegalizowała cywlizację śmierci !
                SMIERĆ)

                ŚMIERĆ wdziera się do POlski. Jest ogromna presja !Rząd partii PO
                (zarejestrowanej jako chadecka - mająca bronić wartości
                chrzescijanskich) próbuje forsować ŚMIERĆ i legalizować EUTANAZJĘ,
                ZAMRAŻANIE ZARODKÓW LUDZKICH, mówi też o aborcji !!!

                Dlatego my katolicy jesteśmy prawie prześladowani.

                Bo my jesteśmy niebezpieczni dla Śmierci, lansujących ją odgórnie i
                chcących ją legalizować w Polsce !

                Bo my nie pozolimy na to, by zalegalizować ŚMIERĆ i by zabijać
                własne dzieci ! Nie ma zgody w Polsce na to i nie będzie. Dlatego
                Polska katolicka jest cierniem w oku Brukseli i Europy, gdzie śmierć
                została zalegalizowana i ta Europa zezwierzęciła się tak, ze pozwala
                na masowe mordowanie !

                Morderstwa zalegalizowane to upadek człowieka. Nie mozemy pozwolić
                na to w Polsce. Jan Paweł 2 wzywał nad do odnowy Europy naszą
                chrześcijanską moralnoscią i abyśmy bronili życia !!!

                My nie możemy siedzieć cicho gdy jest tak życie atakowane !

                Dlatego my Polska i Polacy jesteśmy dla tej Europy zdegenerowanej i
                zezwierzęconej "NIEBEZPIECZNI" bo my możemy mamy siłę i potencjał ją
                ODNOWIĆ. A tu się toczy GRA ABY JESZCZE NASZ KRAJ ZDEPRAWOWAĆ i aby
                śmierć zapanowała i TU ! My nie pozwolimy na to !
                • Gość: Królik Re: Bój_______o ____________Ż Y C I E ___________ IP: *.media4.pl 05.04.09, 22:56
                  Hanka, razem z antymasonem walcz o życie. Spiknijcie się po
                  siedzeniu na forum i twórzcie życie. Przynajmniej jedno na rok:) A
                  nie tak bezpłodnie będziesz pisać na forum!
            • hanka_goralka rikikitiki 05.04.09, 17:06
              nie ma żadnego kultu obrazów, kto ci to wmówił.
              Obrazy przestawiają świętych a my mamy 1 Boga w 3 osobach i Jego
              czcimy. Święci pokazują nam drogę do Boga. Sami osiągnęli niebo a to
              jest też naszym celem, kazdego wierzącego człowieka.
              Zyjemy po to by wygrać swoje życie - wygrać niebo !
              Nikt nie oddaje czci obrazowi, obraz to zwykła deska.
              chrześcijanie nie czczą desek ani płyt.

              Kochają i oddają cześć Bogu. I to nie swojemu Bogu. Bo nie ma
              róznych Bogów. Boga Chrześcijan i innych. Jest 1 Bóg. On jest Bogiem
              wszystkicj ludzi. Jest w 3 Osobach. Najświętszą na ziemi i 1 bez
              grzechu była Maryja (człowiek). Jej Syn był Bogiem (natura Boska i
              Ludzka).
              Maryja była człowiekiem, ale najświętszą z ludzi. I została z ciałem
              wzięta do Nieba. Ona też wielbi Boga - Trójcę Świętą.

              Ponieważ była człowiekiem i żyła na ziemi, pomaga nam wygrać niebo,
              wskazuje drogę do Boga, do swego Syna. Do Boga Ojca możemy dojść
              tylko przez Jezusa i w Jezusie. Natmiast drogę wskazuje Maryja.
              Matka Boża jest Królową Nieba i Ziemi. Dlatego czcimy Ją. Ją a nie
              żadne obrazy, tylko Matkę Bożą. Jej święte wizerunki w miejscach JEJ
              Poświęconych i Miejscach Jej Cudownej (nie zrozumiałej dla Ciebie)
              obecności są czczone tylko w łączności z JEJ OSOBĄ. tak samo Jezus,
              my czcimy Jego, Jego Serce a Jego samego ! Święci pomagają w
              uzyskiwaniu łask u Boga a także wskazują nam drogę do Zbawienia.
              Poprzedzili nas w tej drodze, bo byli zwykłymi śmiertelnikami jak my.

              Są dla nas wskazówką jak żyć, jak radzić sobie z grzechem i z
              szatanem. Bo szatan jest bardzo inteligentnym duchem, który umysłem
              i przebiegłoscią przewyższa ludzi ! Dlatego człowiek musi korzystać
              z łask, aby się zbawić. Zbawienie bez łaski Bożej jest niemożliwe.
              Łaska Boska jest do zbawienia koniecznie potrzebna.

              Widzisz zatem że my czcimy Boga i Matkę Boga, która prowadzi nas do
              Niego. Nikt nie czci płótna, deski drewnianej czy kartki na której
              jest obraz, ale to KOGO on przestawia. To oczywiste, ale dla takich
              którzy nie chcą widzieć czegoś co jest logiczne i zrozumiałe zawsze
              znajdą się jakieś kosmiczne problemy.

              Polacy chodzą do koscioła, niektórzy codziennie, czytają książki i
              Biblię. Nie wiem skąd masz te hasła - Z faktów i mitów.


              Papieża to atakują masoni dziś na wielką skalę, chcą laicyzować
              Europę i Polskę !

              Polska wierna nauce JANA PAWŁA 2 aby chronić życie od poczęcia do
              naturalnej śmierci dziś odgórnie ATAKOWANA Przez "własny" rząd
              (zarejestrowany jako chadecki !!! koszmar) Polacy chcą realizować
              nauczanie Ojca Świętego, młodzi chcemy bronic i bronimy życia. Ale
              własny rząd przeszkadza !!!!

              Chce nam narzucić cywlizację śmierci.
              Benedykt 16 dzis tak atakowany w Europie i na świecie przez masonów,
              lewaków ! to samo w Polsce. Zaatakowany w Senacie !

              • sothink Re: rikikitiki 05.04.09, 18:51
                tak tak dziecko, w 3 osobach:) a obok baba jaga na miotle:)
    • hanka_goralka drogi krzyżowe ulicami miast są wszędzie ! 05.04.09, 16:35
      W każdym miescie idą drogi krzyżowe ulicami miast, w piątek było
      bardzo dużo młodych ludzi uczestnikami drogi krzyżowej.

      Młodzi ludzie dziś pragniemy uczestniczyć w męce Pańskiej naszego
      Zbawiciela. Nie widzę powodu abyśmy mieli się chować z naszą wiarą i
      uciekać do katakumb by nie zakłócić wesołkowatego popijania. Zresztą
      droga krzyżowa to cicha procesja, powtórzenie i zagłębienie się w
      mękę pańską, nikomu nikt z nas nie przeszkadzał, po prostu idzie
      grupa ludzi niosą krzyż i wspominają to co 2000 lat temu uczyniono z
      Synem Bożym.
      • hanka_goralka ____________Jezus cierpiał za mnie_____________ 05.04.09, 16:44
        my to wszystko przeżywamy razm z Jezusem.
        Jezus przyszedł na ten świat jako Syn Boży, Człowiek i Bóg
        (tajemnica) i został przez ten świat i tych ludzi - NAS

        skazany na śmierć męczeńską, bity, kopany, uderzany kolczastymi
        kulkami, wyśmiany, obdarty z szat, wyszydzony, cały zakrwawiony i
        dalej bity gdy Jego Święte Rany się zasklepiły znów bity i znów
        zakrwawiony - to wszystko zrobiliśmy Jemu My. I robimy to po dziś
        dzień. Jezus chce abyśmy z Nim współcierpieli i wynagradzali Mu za
        grzechy innych.

        Chce aby Jego zbawcza Ofiara jaką podjął za nas swoich oprawców była
        doceniona i zauważona (nie musiał umierać ale chciał oddać życie za
        nas). Nie zmarnujmy Jego Ofiary. On oddał za nas życie, abyśmy mogli
        żyć wiecznie.

        Nie marnujcie Szansy na Życie wieczne, danej nam przez Jezusa.

        I pamietajmy, ze nie ma różnych prawd, ale jest 1 prawda. Można
        wierzyć w co się chce. Mozna sobie wymyślić samemu w co się wierzy.
        Mozna wymyślić biliony wymysłów - każda jedna osoba, razem
        nieskończoną ilosć wymysów ludzkich. Ale prawda jest tylko 1, i tą
        prawdę mozna łatwo odnaleźć, bo ona nas sama poszukuje ......
        Jezus cierpiał za mnie !
        • Gość: Helmut Re: ____________Jezus cierpiał za mnie___________ IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 17:41
          Jezus za ciebie rzeczywiscie musial i musi cierpiec !!!
          • hanka_goralka Re: ____________Jezus cierpiał za mnie___________ 05.04.09, 17:54
            tak, cierpiał za mnie, jestem pewna. Nikt z żyjących nie jest wolny
            od grzechu (poza Jezusem i Maryją), jednak Ty miej świadomosc ze za
            Ciebie Jezus też cierpiał ! Jezus nie chce by Jego ofiara w stosunku
            do kogokolwiek została zaprzepaszczona. Jego Miłość jest tak wielka,
            ze przyzywa każdego nawet największego grzesznika. Choćby grzechy
            były jak szkarłat, gdy grzesznik ma żal za grzechy i postanowienie
            poprawy Jezus w 1 chwili działając przez kapłana odpuszcza nam kazdą
            niegodziwość !


            naszym ratunkiem jest Boże Miłosierdzie !!!
            • sothink Re: ____________Jezus cierpiał za mnie___________ 05.04.09, 18:45
              Nie ma co jak naczytać się bliskowschodnich bajek. Ludzie dorośnijcie w końcu.
              Biblie to po prostu często prze kolorowane opowieści (i zmodyfikowane w
              tłumaczeniach) o życiu ludzi na bliskim wschodzie. Z nami Polakami nie ma to nic
              wspólnego nawet i nie należy się zbytnio w to wkręcać. Każda nacja miała takie
              swoje opowieści; Indianie, plemiona murzyńskie, Hindusi itd. Jedne zniknęły w
              otchłani historii inne przetrwały, od to.
              • Gość: biblia to je bajka Jezus nie cierpiał za mnie ani za ciebie IP: 139.48.25.* 05.04.09, 18:49
                A oszusci w czarnych sutannach kasuja owieczki.
                Scierwa sprzedaja bilety do nieba.
                Prawie jak LOT.
                • sothink Re: Jezus nie cierpiał za mnie ani za ciebie 05.04.09, 18:54
                  Tak, zgadzam się. Najgorsze jest mącenie w głowach i uprawianie polityki
                  strachu. Stare baby chodzą do Kościoła i dają na tace żeby zaklepać miejscówkę w
                  niebie. Wszystko to jest interesowne, a Czarnoksiężnicy wykorzystują ten strach
                  do manipulacji.
                • hanka_goralka Re: Jezus ___ cierpiał za mnie I za ciebie ! 05.04.09, 19:11
                  Jezus jest postacią historyczną i Jezus jest nawet uznany za osobę
                  żyjącą 2000 tyś lat temu przez niewierzących, przez naukę, przez
                  historię !

                  życie Jezusa z Nazareti i Jego śmierć przez Ukrzyżowanie oraz cuda
                  jakie czynił są faktem. Jest to prawda historyczna o Jezusie.

                  W Jezusa i w Boga wierzą nawet Sataniści ! Oni wierzą w Niego.
                  Historycy dali światu dowody historyczne życia Jezusa oraz
                  prawdziwości Ewangelii !

                  to ze Tobie się to nie podoba to drobiazg ! zagłuszasz własne
                  sumienie. Historycy udowodnili już dawno to co chcesz podważać.
                  Jesteś do tyłu z nauką, jesteś do tyłu z faktami, z czym do ludzi !
                  • sothink Re: Jezus ___ cierpiał za mnie I za ciebie ! 05.04.09, 19:45
                    Jezus był może postacią historyczną, ale nie robił żadnych cudów i nauka tego w
                    żaden sposób, dziecko drogie, nie potwierdza:) Podobnie nie ma Św. Mikołaja
                    pędzącego na saniach w chmurach, ani baby jagi na miotle:) Wierzysz też w dżiny
                    wychodzące z butelek i latające dywany?:)
                    Tu masz wieszwal.republika.pl/pliki_wymiana/Mity00.htm indiańskie
                    legendy, poszerzysz sobie gamę cudów i "dowodów historycznych" hahahahahaaha:)
                    • kolejar Cuda są... 05.04.09, 20:12
                      ...wtedy, kiedy dzieje się coś, co wg nas jest całkowicie nieprawdopodobne. Tak
                      w cudowny sposób i przy współudziale Mocy Niebieskich JP2 obalił komunizm i
                      Związek Sowiecki. Po prostu w tamtych czasach prawie nikt nie był w stanie sobie
                      wyobrazić, że to się tak rozp...li. A tymczasem dziś coraz lepiej poznajemy
                      zupełnie ziemski geniusz polityczny wielkiego Męża Stanu. Piłsudskiego też
                      uważano za cudotwórcę...
                  • Gość: Anton Re: Jezus ___ cierpiał za mnie I za ciebie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 19:58
                    była taka postać w Palestynie.Ale nie miał nic wspólnego z cudami,
                    zmartwychwstaniem, niepokalanym poczęciem, świętych obcowaniem itp.Ot, walczył
                    dzielnie przeciw Rzymianom. I dajcie spokój z majonezem idei i wierzeń.
                    • Gość: Hanka Re: Jezus ___ cierpiał za mnie I za ciebie ! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.09, 20:10
                      "była taka postać"... ? "może i był" ?... itd - wasze "opinie"
                      ______________________________________________________________
                      Ludzie w was taki analfabetyzm historyczny !

                      Jezus Chrystus, Król Żydowski ukrzyżowany na Golgocie - od Jego
                      Urodzenia liczy się wasz kalendarz. 2009 rok po urodzeniu Chrystusa,
                      jesteście strasznie ograniczeni, żyjecie w rzeczywistości Jezusa
                      Chrystusa, a jeszcze śmiecie zaprzeczać Jego historię, Zycie Jezusa
                      Chrystusa, gdy jest znana Jego grupa krwi, wygląd ? !!!

                      Co z wami robią te media, co się im żywnie podoba.

                      Wątpicie w życie Jezusa Chrystusa, od którego wzięła początek Nasza
                      Era ? jesteście wyzwolonymi ignorantami Historii ?


                      Wierzcie sobie dalej że Jezus nie istniał, nie umarł za nas i nie
                      Zmartwychwstał jak tak chcecie, wierzcie w to co wam każą media !
                      A to że mamy 2009 rok po urodzeniu |Chryustusa tłumaczcie sobie jak
                      chcecie pomyłką, manipulacją księży albo najlepiej od razu wmówcie
                      sobie, że nie isteniejecie że wam się tylko wydaje że żyjecie ! to
                      niewiele się różni od waszego stanu, gdy jesteście tak zmanipulowani
                      że wątpicie w to Tego Jezusa, który jest naszym Zbawicielem.

                      I jeszcze się śmiejcie ? My nie jesteśmy dziećmi ani ciemni,
                      jesteśmy ludzmi z wyższym wykształceniem, młodymi, wyedukowanymi
                      gruntownie. Jezus - on nie tylko zył 2000 lat temu, ale on żyje
                      dziś, On się objawia dziś, dlatego On ciągle żyje !

                      • sothink narkomania 05.04.09, 20:17
                        Objawia ci się Jezus? Widzisz dżiny wchodzącego z butelek? Widzisz babę jagę za
                        oknem? Jeżeli tak, to musisz zrobić tomografię głowy, to może być coś poważnego.
                        Może być to także objaw jakiejś choroby psychicznej.
                        Chyba że zażywasz narkotyki, ja widziałem jak niektórzy rozmawiali z krzakami
                        albo twierdzili że są jednością z nieskończonością:)
                        • Gość: Hanka Re: narkomania IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.09, 20:41
                          Jezus sie objawia swietym, ale moze sie objawic kazdemu.
                          kazdy moze byc swietym.
                          tobie tez moze sie objawic JEZUS zebys sie nie zdziwiła
                          mnie nie dziwią wasze wsciekłe reakcje na Chrzescijaństwo.

                          Jezus nam zapowiedział, ze tak samo jak Jego prześladowano - tak
                          będą prześladowani ci którzy będą szli za nim - Jego uczniowie
                          to oczywiste a wy swoimi komentarzami wprowadzacie Słowa Jezusa w
                          CZYN !
                          • sothink Re: narkomania 05.04.09, 21:20
                            wierz se w tych swoich bożków, tylko nie tumańcie innych ludzi tymi
                            bliskowschodnimi bajkami. Zbyt wielu już ludzi zginęło przez chore wizje
                            szamanów z krzyżem.
            • Gość: wiosna Re: ____________Jezus cierpiał za mnie___________ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.09, 18:50

              no widać, że niektórzy za dużo czasu na świeżym powietrzu ostatnio
              spędzili
              słoneczko zwoje przypiekło ?
              • pan50 Re: ____________Jezus cierpiał za mnie___________ 05.04.09, 19:00
                Takie pochody to zawsze pokazy siły. Pokazuje się kto tu rządzi. Obawiam się w
                następnych latach eskalacji tego typu zachowań np. od wszystkich w Rynku będzie
                się wymagało powstania bo picie piwa w trakcie procesji obraża uczucia religijne
                katolików. W sumie każdy system tak ma , za komuny pochody 1 majowy , za Hitlera
                nocne marsze z pochodniami. Chodzi o to , żebyśmy nie zapomnieli kto trzyma władzę.
                • kolejar Re: ____________Jezus cierpiał za mnie___________ 05.04.09, 19:21
                  pan50 napisał:
                  za komuny pochody 1 majowy , za Hitlera nocne marsze z pochodniami.

                  Za Hitlera też 1 maja! To było święto państwowe w III Rzeszy. Hitlerowcy to
                  jeden ze skrajnych odłamów lewackich.
            • Gość: Helmut Re: ____________Jezus cierpiał za mnie i to jak ! IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 18:58
              wspolczuje Jezusowi tego cierpienia za ciebie. jest ono potrojne,
              jako, ze glupota twoje jest w zbiorze otwartym, o nieprzeliczalnej
              ilosci elementow schizofrenicznych
              • Gość: A wy wiecie? Nie wiem czy Jezus cierpiał. IP: 139.48.25.* 05.04.09, 20:34
                Religia to najpowszechniejsz choroba psychiczna.
              • Gość: psychiatra Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. IP: 139.48.25.* 05.04.09, 20:37
                Biblia to podrecznik psychiatrii.
              • Gość: dm Re: ____________Jezus cierpiał za mnie i to jak IP: 78.8.9.* 05.04.09, 20:42
                Sądzę,że dobrze jest że są Drogi Krzyżowe wychodzące poza mury
                Kościoła.Niech sobie niewierzący myślą co chcą ale przyjdzie prędzej
                czy póżniej czas że zrozumieją idee tych Dróg.Zrozumieją co one
                przedstawiają,po co są odprawiane i co za tym stoi!Prawda jest
                taka,że Jezus przyszedł na świat z pewną misją,poświęcił się dla
                człowieka i pokonał śmierć i pokazał że i my możemy ją pokonać i się
                nie zatracić.Życie to nie bajka by ciągle siedziec w ogródkach
                żłopiąc piwo.Potrzeba trochę releksji,pomyśleć do czego zmierza
                swiat i po co żyjemy i dokąd zmierzamy!
                • Gość: ateista Precz z panstwem religijnym! IP: 139.48.25.* 05.04.09, 20:44
                • Gość: hanka Re: ____________Jezus cierpiał za mnie i to jak IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.09, 20:48
                  Zgadzam się, bardzo ludzkie świadome podejście, bardzo mi się podoba
                  ta wypowiedz, dokładnie:

                  Życie to nie bajka by ciągle siedziec w ogródkach
                  > żłopiąc piwo.Potrzeba trochę releksji,pomyśleć do czego zmierza
                  > swiat i po co żyjemy i dokąd zmierzamy!

                  Niech każdy sobie to zakonotuje ! Bo my żyjemy tu i teraz dziś, a
                  jutro moze już nas nie być ! Jutro może być wypadek samochodowy,
                  rak, zawał serca albo stres i w 1 chwili stajemy w wieczności zdać
                  sprawę przed Jezusem z tego, co dobrego zrobiliśmy w tym życiu !
                  A rozważanie męki Jezusa pomaga stawać się lepszym.
                  • anty_mason Re: ____________Jezus cierpiał za mnie i to jak 05.04.09, 21:08
                    bo mama daje na nowy telefon czy mptróche ale jak będzie ucisk kryzysem taki, że
                    nie będzie na pomarańcza, a konserwę będą dzielić na całą rodzinę po trójkąciku
                    wtedy sobie przypomną o Bogu i jeszcze będą pierwszymi w kościele ponieważ
                    rządzący nie tylko z PO ale wszyscy mają nas głęboko w poważaniu i nic sobie nie
                    robią z wszelkich manifestacji [chyba tylko z tych och ach aborcja eutanazja in
                    vitro homosexualiści] - póki macie na to piwo to doceńcie, że jeszcze was stać

                    ktoś wspomniał, że JPII uwolnił nas od komuchów mało tego dodał wiary ludziom i
                    to oni zdołali się podnieść i stanąć naprzeciw co jak wiemy nie obyło się bez
                    przelewu krwi w kopalniach itd. - "niech zstąpi duch twój.." i Nowa Huta buduje
                    realny kościół, władza godzi się pod naciskiem ludzi, największym wrogiem
                    komuchów był właśnie JPII i może gdyby nie taka podpora zarówno w osobie jak i
                    duchowa to dziś nadal byłaby kolejeczka po cokolwiek a całe dobra materialne
                    uciekałyby pociągami do Rosji
                    • Gość: Helmut Re: ____________Jezus cierpiał za mnie i to jak IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 21:14
                      ty sie student ucz, a nie zajmuj sobie glowki takimi sprawami. Potem
                      pojawiaja sie "douczeni" absolwenci!
                • Gość: psychiatra Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. IP: 139.48.25.* 05.04.09, 21:04
                  Czy wy tak jak Jezus rozmawiacie z Szatanem?
                  • Gość: Hanka Re: Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.09, 21:08
                    no i po co tak piszesz o tych zaburzeniach, bawi cie to ?
                    myślisz ze jestes smieszny ? mało jesteś smieszny, zrozum.
                    I nie powtarzaj się, bo obrażaniem Jezusa nie zwojujesz niczego.
                    Szatan kusił Jezusa i kusi każdego człowieka, nie wierzysz w szatana
                    czy co ? Szatan jest tak jak Bog jest i zalezy mu na duszy
                    człowieka. Zależy mu na zgubie człowieka, to jest mało smieszne. tak
                    jak ty jestes malo smieszny, ty jestes biedny, ty się naprawde
                    przestan rzucac bo ty nic nie mozesz, mozesz sobie podskoczyc i tyle
                    • Gość: Helmut bigoci hankopodobni IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 21:12
                      Jezusowi blizej jeden nawrocony grzesznik, niz 1000 hankopobobnych
                      bigotow!
                      • anty_mason Re: bigoci hankopodobni 05.04.09, 21:14
                        boli, ze babka prawdę powiedziałą? tzn, że zaraz trzeba ją zjechać? brawo
                        • Gość: Helmut Re: bigoci hankopodobni IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 21:18
                          anty_mason napisał:

                          > boli, ze babka prawdę powiedziałą? tzn, że zaraz trzeba ją
                          zjechać? brawo
                          O jakiej "prawdzie" to piszesz? O kopiowaniu z ksiazeczki do nauki
                          religii?
                          Poczytaj o jej prawdzie w innych tematach, na innych stronach. Jej
                          prawda to judzenie, oszolomstwo i gloszenie niecheci do innych ras,
                          wyznan i swiatopogladow.



                    • anty_mason Re: Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. 05.04.09, 21:13
                      hanka wyluzuj - zauważ, że ci co najwięcej mówią o ateizmie często bawią sie
                      satanizmem albo posługują się w mowie takim słownictwem lub gestami ...
                      normalnie sami nie wiedzą w co wierzą i po co - czyli ślepo powtarzają cudze
                      słowa może wstyd im się przyznać do chrześcijaństwa lub czują się gorsi i
                      szukają akceptacji

                      • Gość: Hanka Re: Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.09, 21:20
                        dokładnie. kazdy jest dorosły i odpowiada za siebie. dziś są takie
                        czasy, ze każdy kto chce (za wyjątkiem 3 świata, gdzie jest trudno i
                        tam nawet nie znają Jezusa, niektórzy nie słyszeli o nim nigdy) ale
                        tutaj trzeba naprawdę odrzucić Boga, bo tu nie ma wyboru Wierzę NIE
                        wierzę, tylko wybór między - chcę żeby Jezus był moim Panem albo GO
                        odrzucam. Wszyscy tu na całym świecie (oprócz 3 świata) słyszeli o
                        Jezusie, znają Jego historię i dzieje. Tu jest tylko wybór: albo idę
                        za nim albo Go odrzucam i idę swoją drogą. Nie ma innego wyboru. I
                        kazdy wybiera co chce.

                        A jeśli nie idzie za Jezusem to znaczy że go świadomie odrzuca, bo
                        kazdy wie Kim był i jest Jezus i się z nim spotkał, nawet siedząc w
                        ogródku i sącząc piwo mógł poznać prawdę o Bogu
                        • sothink Re: Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. 05.04.09, 21:30
                          jesteś złym człowiekiem, chcesz wciskać Jezusa kulturom do których on nie
                          należy. Co ma Jezus do Aborygenów? Mają iść za jakimś Jezusem z bliskiego
                          wschodu? Oni maja swoich bożków i postacie ważne, które są aborygenami. Cały
                          świat słyszał o Jezusie bo religia w której on jest bohaterem została narzucona
                          mieczem innym nacjom, ty chora i przepełniona złem kobieto!
                          • Gość: hanka Re: Jezus cierpiał na zaburzenia psychiczne. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.09, 22:24
                            Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten
                            prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». Jeszcze
                            inni mówili: «Czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi,
                            że Mesjasz będzie pochodził z Betlejem»? I powstało w tłumie
                            rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz
                            nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki.
                            Jezus po 2000 lat od swego przyjścia na świat nie
                            przestaje być postacią nonkonformistyczną i kontrowersyjną. Jego
                            Osoba ciągle pozostaje przedmiotem zaciekłych sporów i przyczyną
                            niemałego zamieszania. Trzeba mieć niemałą odwagę cywilną, by w tych
                            sporach zająć wyraźne stanowisko. Funkcjonariusze straży świątynnej
                            nieopatrznie mimochodem dali po sobie poznać, że ulegli fascynacji
                            nauczaniem Mistrza z Nazaretu i dlatego nie wykonali rozkazu Jego
                            aresztowania: „Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak Ten
                            człowiek przemawia”. Narazili się za to na pełną agresji reprymendę
                            faryzeuszów: Czy i wy daliście się zwieść? Dołączyliście to tych
                            oszołomów?
                            Nikodem, szanowany jerozolimski doktor prawa i
                            teologii, członek żydowskiego senatu, ośmielił się zapytać innych
                            członków Wysokiej Rady: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go
                            wpierw przesłucha i zbada, co czyni»? W odpowiedzi usłyszał: Czy i
                            ty jesteś z Galilei? Czy dołączyłeś do tego ciemnogrodu?!A ten tłum,
                            który nie zna Prawa i idzie za Galilejczykiem, jest przeklęty».
                            Nikodem zaryzykował swoją reputację i pozycję w środowisku, ponieważ
                            spędził kiedyś z Nim całą noc na niezwykłej rozmowie o nowych
                            narodzinach z wody i Ducha, i w jego sercu zapłonęło tajemnicze
                            światło. Dosyć długo ukrywał je w sobie przed innymi, ale w
                            decydującym momencie sprawy Jezusa, to on właśnie wraz z Józefem z
                            Arymatei, zdjął Jego ciało z krzyża i sprawił mu królewski pogrzeb.
                            Miłość do wcielonej Prawdy pokonała w nim strach o siebie. Nie
                            zdawał sobie chyba wtedy sprawy, że to nie koniec historii
                            Nazarejczyka, ale jej punkt kulminacyjny, i że za trzy dni pusty
                            grób Jezusa zajaśnieje blaskiem, który przyciągnie do Niego miliony.
                            Także my mamy do wyboru konformizm i poprawność
                            polityczną, albo fascynującą przygodę wiary, której finał sięga poza
                            horyzont doczesności. Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna
                            się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych (Łk 12,8)

                            Ks. Józef Maciąg, Lublin
                            • sothink legendy aborygenów 05.04.09, 23:52
                              Fragmenty z opowieści o "Czasie Snu".


                              "Jak Ziemia się obudziła..."


                              Dawno temu na Ziemi było ciemno i cicho. Ziemia miała jałową powierzchnię.
                              Wewnątrz głębokiej jaskini Nullabor, spał z piękną kobietą -Słońcem "Wielki
                              Ojciec Duch". Łagodnie budził ją i kazał wyjść jej z jaskini i obudzić
                              wszechświat do życia. "Słońce Matka" otworzyła oczy i ciemność zniknęła. Jej
                              promienie rozpostarły sie w okół, ogarnęły Ziemię. Ona wzięła oddech i powietrze
                              łagodnie zadrżało jakby dmuchnął mały wietrzyk.

                              "Słońce Matka" wyruszyła w długą podróż z północy na południe i ze wschodu na
                              zachód budzić jałową Ziemię. Ziemia trzymała nasienie potencji wszystkich
                              rzeczy, i gdziekolwiek łagodne promienie Słońca dotknęły Ziemi, tam rodziły się
                              krzewy i drzewa. Rosły, aż Ziemia zazieleniła się. W głębi wielkich pieczar,
                              "Matka Słońce" obudziła życie stworzeń, które drzemały. Pobudziła do życia
                              owady, węże, jaszczurki i inne gady mówiąc-

                              "obudźcie się, idźcie na drzewa i w trawy radośnie powstańcie z głębokiego snu..."

                              Wtem ruszyły węże przez Ziemię, sformowały rzeki, i stały się twórcami, jak
                              "Matka Słońce".

                              Za wężami popłynęły potężne rzeki, obfite wody życia pełne wszystkich rodzajów
                              ryb i różnych stworzeń.

                              Z wody wyszły zwierzęta i inne stworzenia, a "Matka Słońce" powiedziała- "wasz
                              dom będzie na Ziemi...","dnie będą zmieniać się z mokrych na suche i z zimnych
                              na gorące..."- tak powstały pory roku.

                              Po tych słowach "Matka Słońce" wyruszyła w podróż daleko po niebie ku zachodowi.
                              Wtedy niebo stało się czerwone, ciemność zalała Ziemię jeszcze raz. I wówczas
                              wszelkie stworzenia podniosły alarm i w strachu zgromadziły się razem.

                              Wtem niebo zaczęło świecić różowym blaskiem od wschodu. "Matka Słońce"
                              uśmiechnięta powróciła na Ziemię i wszędzie zapanowała wielka radość.

                              I tak "Matka Słońce " dostarczyła okres spoczynku dla wszystkich stworzeń
                              Ziemi,odbywając tę podróż każdego dnia.


                              "Jak powstały wzgórza."


                              Dawno temu Ziemia była płaska, a na równinie zwanej Puthadamathanha żył kozioł
                              Mandya i kangur Urdlu. Wędrowali razem, a ulubionym ich pożywieniem były
                              korzenie Ngarndi Wari.

                              Pewnego razu Urdlu znalazł dużo ładnych korzeni, a Mandya tylko jeden mały
                              korzonek. Urdlu nie powiedział Mandya o tym, gdzie jest obfitość pożywienia.

                              Biedny Mandya stawał się coraz słabszy i chudszy a Urdlu silniejszy i grubszy.

                              W końcu wygłodzony Mandya przyszedł do Urdlu i prosił o malutki korzonek. Urdlu
                              spojrzał na wychudzonego Mandya, i powiedział- "poszukaj, jakiś kawałek gdzieś
                              tu leży, weź go sobie." Mandya długo szukał aż znalazł i zjadł go ze smakiem.
                              Zapytał Urdlu gdzie może znaleźć więcej korzeni. Urdlu zlitował się nad kompanem
                              i wskazał ręką kierunek gdzie mógł je znaleźć lecz było już późno i obaj poszli
                              spać.

                              Na zajutrz Urdlu wstał pierwszy i poszedł szukać wody. Wówczas Mandya wstał i
                              udał się szlakiem wskazanym przez Urdlu szukać korzeni. Wędrował długo aż dotarł
                              na miejsce.

                              Urdlu wrócił z wyprawy po wodę. Zdziwiony nieobecnością kompana, przypomniał
                              sobie że ten poszedł po jego korzenie. Zdenerwowany wyruszył za nim. Kiedy Urdlu
                              przybył na miejsce, Mandya zajęty wykopywaniem korzeni nie zauważył jego
                              obecności. Rozzłoszczony Urdlu krzyknął, "Dlaczego kopiesz w moim miejscu!!!"
                              Wystraszony Mandya pogryzając korzonek przypominał drżącym głosem, że sam mu
                              pokazał to miejsce. Urdlu bardzo się rozgniewał i wybuchła między nimi walka.
                              Szarpali się za ręce, nogi, głowy rozciągając swoje ciała do olbrzymich
                              rozmiarów. Wtedy Urdlu zranił mocno kompana. Po wszystkim raniony Mandya poszedł
                              daleko do miejsca zwanym Vadaardlanha odpocząć i leczyć rany.

                              Kiedy próbował zasnąć, rana bolała coraz bardziej. W końcu nie wytrzymał i wyją
                              kamienie, które sprawiały ból. Rzucił nimi ze złości w ziemię i tak powstały
                              wzgórza.

                              Urdlu zrozumiał że źle się zachował i poszedł ku Vadaardlanha za Mandya by go
                              przeprosić. Idąc widział w oddali wyrastające wzgórza. Krzykną" Hej! Co jest
                              stary kumplu? Przez te wzgórza nie będe mógł tu żyć i wędrować!" Zdenerwowany
                              kangur żeby zapewnić sobie zapas wody uderzył z całej siły ogonem w ziemię
                              tworząc wielką dziurę, którą wypełniła woda. I tak powstało Munda ( dziś Jezioro
                              Frome). Mandya z zazdrości o wodę wsypał do jeziora sól. Po dziś dzień woda w
                              jeziorze jest słona a kangury przez to nie mogą jej pić.

                              Mandya siedział na wzgórzach Vadaardlanha. Patrzył i wołał "Wracaj skąd
                              przyszedłeś!" Potem Mandya zamienił się w ducha Thudupinha, a w tym miejscu dziś
                              ziemia jest czerwona od krwi z jego ran po wielkiej walce z Urdlu. Nazwana jest
                              "Mandya Arti" co znaczy "krew".
                • Gość: Helmut Re: ____________Jezus cierpiał za mnie i to jak IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 21:15

                  > Sądzę,że dobrze jest że są Drogi Krzyżowe wychodzące poza mury
                  > Kościoła.Niech sobie niewierzący myślą co chcą ale przyjdzie
                  prędzej
                  > czy póżniej czas że zrozumieją idee tych Dróg.Zrozumieją co one
                  > przedstawiają,po co są odprawiane i co za tym stoi!Prawda jest
                  > taka,że Jezus przyszedł na świat z pewną misją,poświęcił się dla
                  > człowieka i pokonał śmierć i pokazał że i my możemy ją pokonać i
                  się
                  > nie zatracić.Życie to nie bajka by ciągle siedziec w ogródkach
                  > żłopiąc piwo.Potrzeba trochę releksji,pomyśleć do czego zmierza
                  > swiat i po co żyjemy i dokąd zmierzamy!

                  jaka to "pewna misja" ? Z twego belkotu nic nie wynika
                  • Gość: Jezus Chrystus Hanko czekam na Ciebie przyjdz do mnie IP: 139.48.25.* 05.04.09, 21:25
                    Potrzeba mi Twego towarzystwa.
                    Sw.Piotr otwiera drzwi dla Ciebie.
                    Na co czekasz..

                    Jezus Chrystus
                    • Gość: Helmut bigota zmalpowala z Blues Brothers IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.09, 21:40
                      Naptrzyla sie bigotka na Blues Brothers i ma tez
                      podobne "natchnienia"

                      www.youtube.com/watch?v=P1KZKZs-2YM
                      • Gość: Sw.Piotr Haneczko czekamy na Ciebie, nie zwlekaj. IP: 139.48.25.* 05.04.09, 23:22
                        Czy chcesz porozmawiac z Kopernikiem?
    • Gość: jogi Re: Droga krzyżowa (?) w Rynku IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 05.04.09, 23:31
      Miejsce na pewno nie było przypadkowe...
      • Gość: geometra Droga krzyżowa czy kwadratowa ? IP: 139.48.25.* 05.04.09, 23:38
        Czy wariactwo do kwadratu?
        • Gość: Szatan Hanka wracaj do komputera pogrzeszymy razem IP: 139.48.25.* 06.04.09, 01:13
          Co robi zakonnica w nocy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka