Dodaj do ulubionych

Ciekawe , kiedy go skasują

25.04.09, 20:20
Podaję jakie durnoty powstają w MEN , pod którymi podpisuje się pani
wiceminister MEN Szumilas .

Chodzi o porównywanie egzaminów z języka angielskiego .
Dawny Toefl paper based i nowego typu Toefl ibt .

W nowym rozporządzeniu - które MEN planuje wymagania dla Toefl ibt
sa na 87 pkt ale to nie jest odpowiednik 550 pkt w dawnym Toefl
paper based .
A takie wymagania były / są dotychczas dla Toefl paper based i maja
byc utrzymane w planowanym rozporządzeniu .

87 pkt to znacznie wyżej niż dawne 550 pkt papaer based .

Dlaczego ktoś takie durnoty wymyśla ?


W załączeniu mail od instytucji ETS - amerykańskiej istytucji
egzaminacyjnej , która organizuje te egzaminy .


"Thank you for contacting the TOEFL Program

Dear ......,

Regarding your inquiry:

Please be advised that we do not set a standard for minimum
requirement
for TOEFL as it is the institution who determines its own admission
requirements. We apologize but we do not have that information.

A score of 550 in Paper-based test is equivalent to 79-80 in
Internet-based test.

We hope this information is helpful.

We appreciate the opportunity to assist you. If you have additional
questions, please contact TOEFL Customer Service at 1-877-863-3546
or
1-609-771-7100, or visit the Web site at www.toefl.org. If you
contact us
via e-mail, please include all previous correspondence or a summary
of
information regarding your inquiry "

Durnoty MEN - angrusz1 23.04.09, 23:24
Obserwuj wątek
    • Gość: shoomelass Re: Ciekawe , kiedy go skasują IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.04.09, 20:27
      Toefl to był uzurpacyjny rabin. Na Polaków miał karabin.<br />
      W dodatku miał odwrócony nos. I sąsiadom sikał w sos.<br />
      Telefonu do Fenianu<br />
      Best Regards Szanownu Panu.<br />
      W Bukareszti nie ma meszti<br />
      Straszna susza przez G. Busha.
    • angrusz1 Matematyczka 14.06.09, 09:18
      minister MEN zaprzecza prawu matematycznemu .

      Bo jest takie prawo , że jeśli A = B a B = C to i A = C.

      Czyli jeśli ustala się próg wymagań w jednym egzaminie np Toefl
      paper based ( już od kilku lat nie jest organizowany ) na

      550 pkt

      To progi w innych egzaminach nie są dowolne .
      One muszą wynikać z porównywania tych egzaminów .

      A do tego są sporządzone specjalne tabele porównawcze ( można
      znaleźć je w internecie ) .

      I z nich wynika , że 550 pkt w Toefl paper based to 79-80 pkt w
      egzaminie Toefl ibt ( teraz organizowany )

      i

      dla CAE - egzamin brytyjski

      jest to literka C .

      Natomiast 87 pkt dla Toefl ibt odpowiednikiem CAE jest literka A ,
      znacznie wyżej niż C.

      A w Toefl paper based to ok 570 pkt .

      Do minister MEN - matematyczki z zawodu - to nie dotarło i podpisała
      projekt bzdurnego rozporządzenia i ono ma obowiązywać
    • angrusz1 Re: Ciekawe , kiedy go skasują 21.06.09, 09:18

      A teraz o innym rozporządzeniu już wcześniejszym i innym urzędniku
      MEN , wiceministrze Sławomirze Kłosowskim .

      A teraz na temat tego wątku :
      co sądzimy o Kuratorium , czyli o pracowanikach Kuratorium .

      Najpierw jednak przypomnę taki kawał :
      Facet 1 : Panie to księżyc czy słońce ?
      Facet 2 : Nie wiem , ja nie tutejszy .

      A teraz już o pracowanikach Kuratorium .

      Zdarzyło mi się przedstawić pewien problem prawny w rozporządzeniu
      MEN ( 10.09.2002 r ) , dotyczacy egzaminów z języków obcych .
      I jeszcze raz , przyznaję , interpunkcja i inne znaki są bardzo
      ważne bo mogą zmieniać sens zdania .A tam ,gdy w grę wchodzą
      uprawnienia i pieniądze ,to jest to tym bardziej istotne .

      A więc problem przedstawiłem ale Kuratorium odpowiedziało , że
      Kuratorium nie jest od interpretacji przepisów .
      Czyli Kuratorium ( czyli jego pracownicy ) nie są od tego by umieć
      czytać ze zrozumieniem ( nb uczeń gimnazjum już musi umieć to robić
      na egzaminie gimnazjalnym ) .

      W przepisie z 10.09.2002 r jest takie miejsce ( załącznik dotyczący
      egzaminów ) ;

      "wymagany jest egzamin TOEFL ( test 550 pkt , TWE 4.5 pkt oraz
      egzamin TSE minum 50 pkt ) ."

      Istotne tutaj są nawiasy . Bo to oznacza , że to co jest w
      nawiasach, jest składnikiem egzaminu TOEFL ( dokładniej Toefl paper
      based )
      I owszem test jest ( to oczywiste ) , TWE ( test of written
      English ) też jest , ale TSE ( test of spoken English ) nie jest,
      ani nigdy nie był składnikiem egzaminu Toefl paper based .TSE to
      osobny egzamin , odrębnie go się zamawia i płaci i dostaje
      certyfikat .

      To tak jak matura i egzamin zawodowy .

      I jednego i drugiego można wymagać . Ale zapis powinien być
      odpowiedni ,czyli wymóg TSE winien być sformułowany poza nawiasem .

      To oczywiste jak słońce .

      To co zrobić, jeśli zapis rozporządzenia ministerstwa jest taki a
      nie inny.( ależ geniusze ten zapis formułowali !! ) .

      Rozumny człowiek powinien zinterpretować na korzyść petenta -
      nauczyciela .
      Istotne jest to co przed nawiasem czyli zdanie egzaminu Toefl , w
      takiej formie w jakiej jest .

      Nie, Kuratorium oficjalnie uchyliło się od interpretacji a
      praktycznie instruowało dyrektorów : nie ma kwalifikacji ( i co
      sądzić o takim zachowaniu pracowników Kuratorium ) .

      Ba , nawet sam wiceminister MEN tak samo myśli jak pracownicy
      Kuratorium , ba, on to odpowiada na piśmie : należy zdać egzamin
      TSE .
      Ba , tylko taki problem , że w dniu kiedy minister tak pisze, to ten
      egzamin już w Polsce od wielu miesięcy nie jest organizowany .

      Instytucja ETS - amerykański odpowiednik Centralnej Komisji
      Egzaminacyjnej - która organizuje egzaminy z j.angielskiego - na
      całym świecie - wprowadziła już inny typ egzaminu : TOEFL ibt (
      internet based test ) , który już zawiera część ustną ( czyli tak
      jakby połączyć Toefl paper based z TSE ) .
      No ale do ministerstwa i jego pracowników nie dotarł ten fakt ( za
      co biorą kasę z naszych podatków ? ).

      Ba, jeszcze rok później , dyrektor departamentu upiera sie przy
      zdawaniu TSE i pisze ( tak do mnie osobiście ) : jeśli w Polsce nie
      jest organizowany to niech pan jedzie za granicę >

      Za którą granicę , skoro w całym cywilizowanym świecie TSE już nie
      ma .Do " geniuszy " z MEN to nie dociera .

      Podobnie jak do pracowników Kuratorium .
      Oni swoje : nie ma kwalifikacji .

      A teraz jeszcze inny problem .
      Tez świadczy o " geniuszu " pracowników MEN .
      W sierpniu ukazał się projekt rozporządzenia MEN min. sprawie
      egzaminów językowych.

      bip.men.gov.pl/akty_projekty/projekt_rozporzadzenia_20080806_zalaczni

      k.pdf

      A jakże , bardzo słusznie tu już wzięto pod uwagę egzamin Toefl
      ibt .

      Ale , ale .

      Ale skala ocen Toefl ibt jest inna niż Toefl paper based .
      To tak jakby brać i porównywać temperaturę w skali Fahrenheita i
      Celsjusza a do tego jeszcze Kelwina .

      Egzaminy językowe są także organizowane przez brytjską instytucję (
      British Council chyba - egzamin np CAE ).

      No i są te trzy egzaminy z różnymi skalami .
      I jak tu je porównać , na jakim poziomie ustalić minimalne
      wymagania .

      Oczywiście , dla Toefl paper based pozostawić dotychczasowy czyli :
      550 pkt ( tak jak w całym świecie a zwłaszcza w USA ) .
      Dla CAE dopuszczalny , uznawany jest poziom to A ,B i C ( C to
      najniższy ).
      Ale skala ocen dla Toefl ibt jest od 0 do 120 .
      I teraz to istotne , to najważniejsze , jak to MEN wymyślił .

      Dla Toefl ibt ustalił na poziomie 87 pkt .

      ( niby nic , dla laika ) .

      Są tabele porównawcze , sporządzone przez kompetentne instytucje ,
      które w miarę dokładnie porównują te egzaminy .

      www.pl.toefl.eu/fileadmin/free_resources/Polish%
      20website/pdf/Prezentacja_TOEIC___iBT_TOEFL_Olsztyn_2007-03.pdf


      Z tych tabel wynika , że dla 550 pkt Toefl paper based
      odpowiednikiem jest poziom ( około ) 79-82 pkt Toefl ibt .

      a dla 87 pkt Toefl ibt odpowiednikiem CAE jest CAE ale z literką A
      czyli na najwyższym poziomie .
      No ale w tymże rozporządzeniu uznaje się zdanie CAE także z literką
      C ( najniższy poziom ) .

      No i dylemat .
      " Geniusze " z MEN , nie potrafią przeliczać temperatury w skali
      Celsjusza na Kelwina .

      Tak to wynika z tego projektu .

      Czy już wam ręce opadły ?

      Pracownicy Kuratorium , mimo iż w/w projekt jest tylko projektem , a
      więc nie obowiązuje , w rozmowach z dyrektorami szkół jednoznacznie
      mówią : nie ma kwalifikacji .
      Nic to , że to tylko projekt ( do tego taki knot ) .
      No więc co sądzić o pracownikach Kuratorium ?

      Ale jeszcze coś , to też ważne .

      Egzamin CAE ma swoje części składowe .Ale dla niego wymóg jest tylko
      związany z końcowym wynikiem : A , B albo C .

      Ale dla egzaminu Teofl ibt , który też ma swoje części składowe ,
      wymagania dotyczą już części składowych .
      Czy to jest uczciwe ? Czy te egzaminy traktuje się równorzędnie
      czy jeden jest preferowany a drugi nie ?

      Do MEN często przechodzą pracownicy kuratoriów .
      Skoro w MEN wymyślają takie buble, to co się dzieje w kuratoriach ?

      Sami sobie odpowiedzcie .

      Może ustawa o emeryturach pomostowych zrobi coś w tej mierze .
      Przeczyści te szeregi .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka